Zadziwiający ogród Igora Ladowa

01-zoilNa swoim przykładzie, autor pokazuje naturalny system uprawy ziemi. Dzięki niemu nie tylko zostaje zachowana ale również przywrócona płodność gleby a co za tym idzie wzrastają plony. Nie stosuje się tu nawozów mineralnych co powoduje czystość naturalnego środowiska oraz ma wpływ na zdrowie człowieka.

Na prośbę wielu moich przyjaciół opowiem wam jak uprawiam warzywa. Takiej metody używa już wielu działkowiczów. Postaram się ją wam wytłumaczyć. Pracuję, dlatego na działkę mogę wyjeżdżać tylko w wolne dni. Przy tym trzeba odpocząć po tygodniu pracy, zjeść szaszłyk, wypocić się w łaźni, no i troszkę popracować na ziemi.

Obecnie, istnieje kilka problemów w ogrodnictwie:
– Spadek żyzności gleby.
– Ziemia staje się gęsta, wyczerpana i ma kolor szary.
– Spadek urodzaju pociąga za sobą zmniejszenie zbiorów.
– Stosowanie nawozów i pestycydów prowadzi do zanieczyszczenia gleby, wody, powietrza i żywności, co prowadzi do chorób u ludzi.
– Tradycyjna agrotechnika, stosowana przez większość sadowników, jest bardzo pracochłonna. A to zniechęca młodzież do ogrodnictwa.

02-zoil

03-zoil

Tym nie mniej, wszystkie te problemy dość łatwo dają się rozwiązać jeżeli zamiast tradycyjnych metod uprawy roli zastosujemy Naturalne. Taka agrotechnika nie tylko zachowuje ale i jeszcze przywraca urodzajność ziemi. Powoduje to wzrost wydajności plonów. Nawozów mineralnych się tu nie stosuje co zachowuje czystość Przyrody i zdrowia człowieka. Szereg prac ogrodowych w naturalnej agrotechnice stosuje się rzadziej niż w tradycyjnej. A niektóre z nich są całkowicie nieobecne. Wszystko to powoduje obniżenie pracochłonności w pracach na ziemi i opieką nad roślinami.

Według mnie ważniejsze jest zwrócenie się w kierunku przyrody i zapomnienie o tym, że ziemię trzeba posypywać nawozami, szarpać łopatami i posypywać trującymi pestycydami. Naturalna uprawa roli – to przede wszystkim oszczędna obróbka ziemi, ochrona jej przed spadkiem temperatur, powrót składników odżywczych, które ziemia szczodrze oddaje roślinom.

04-zoil

Każdego roku wiosną, przyjeżdżając na swoją działkę siejemy lub wysadzamy warzywa na swoje grządki. Rozmiar grządki ma szerokość od 1,4 metra do 2 metrów, dróżki między nimi 20-40 cm. Jest to znane jako tradycyjny sposób sadzenia warzyw w ogrodzie. Rośliny na takich grządkach, zwłaszcza w środku, często chorują, ulegają gniciu, jest to przyczyna ich niewłaściwego rozwoju, warzywa są drobne, nie dają się dłużej przechowywać. Natomiast dla szkodników osłabiona roślina to dobre pożywienie, na którym można złożyć potomstwo. Pielenie, obrabianie takiej grządki to jedna wielka męczarnia.

Na takiej grządce dostrzegłem jedną pozytywną stronę. Znajdujące się na brzegach rośliny wyglądały lepiej od tych, które rozmieszczone były w środku. Większe nie chorowały i wygodnie było je pielić, przerzedzać itd.

Więc pomyślałem jeszcze o jednym czynniku. Samotnego drzewo przy alejach w mieście, nikt nie dokarmia, w dodatku liście które spadają są zbierane. Chociaż te liście mogłyby służyć jako nawóz dla tego drzewa. Tak więc dlaczego to drzewo istnieje i skąd ono bierze pożywienie? W ciągu ostatnich lat uczeni ustalili, że roślina w koło 60% odżywia się przez powietrze. To bardzo ciekawe.

05-zoil

Nieprzewidywalność naszego Dalekowschodniego klimatu, wysokie wahania temperatur nocnych i dziennych, suche lub deszczowe lato, nadmierne opady pod koniec sierpnia i na początku września potwierdziły wybrane przeze mnie w ciągu długich lat prób i błędów metody uprawy warzyw.

Doszedłem do wniosku, że trzeba szukać innego sposobu, mniej czasochłonnego ale z możliwością uzyskania wyższych plonów. Połączyłem dwie technologie.
1.”Wąskie grządki – unikalna technologia dla małych obszarów upraw roślinnych.”
2.”Agrotechnika naturalnej uprawy roli.”

06-zoil

Utwierdziłem się w przekonaniu, że właśnie nawozy organiczne mogą otworzyć wszystkie możliwości dla roślin oszczędzając czas i energię. Tylko na dobrym kompoście można zobaczyć i docenić jakość odmian rodzimych i zagranicznych: większość z nich powstała do gleby organicznej. Jestem pewien, że przed nawozem organicznym, nie uciekniemy. Po prostu bałagan: dla tego warto nauczyć się kompostowania i tworzenia grządek stacjonarnych – na wiele lat.

Metodę warzywnictwa na wąskich grządkach opracował Jacob R. Mittleider w latach 70 ubiegłego wieku i przywiózł do Rosji w 1989 roku.

Ale kopiowanie na ślepo wskazówek i rad, nawet najlepszych, do niczego nie prowadzi. Powinno zaistnieć twórcze podejście do zrozumienia praw biologicznych samej kultury ziemi i procesów zachodzących przy jej uprawie. U Mittleider jest jedna wada (w mojej opinii), przy wykorzystaniu nawozów mineralnych smak owoców jest nienaturalny. Żeby naprawić ten błąd, zamiast nawozów mineralnych wykorzystałem próchnicę, popiół, nawóz, napar z traw, ziół itd. (jestem zwolennikiem nawozów organicznych). Jestem za czystym ekologicznie produktem.

Ale nie powinniśmy traktować nawozów mineralny jako truciznę. Jedynie trzeba zachować właściwe proporcje. Lepiej nie dokarmić rośliny, niż ją przekarmić.

07-zoil

Szczególnie jestem wdzięczny Jacobsowi Mittleiderowi za wymyślenie wąskich grządek. Chociaż Mittleider nie zaleca stawiania koryt, skrzynek na wąskich grządkach, ja pomimo wszystko je zrobiłem. Sama przyroda mi to podpowiedziała. Wiosną wiele działek zostaje zalanych, woda nie schodzi zbyt szybko, stoi często w przejściach. Taki sam problem mam pod koniec sierpnia i na początku września – deszcze leją dniem i nocą. W środku lata również deszcz może padać 2-3 dni, i może w ciągu pół godziny zalać cały ogród.

Dlatego podnosząc grządki o 15-25 cm od ścieżki – rozwiązuję problem. Szerokość grządki 60-100 cm, długość dowolna. Odstęp między grządkami 60-80 cm. Tylko pozornie wydaje się, że w przejściach nie ma korzyści z ziemi. Właśnie przejścia pracują, i to jeszcze jak!

08-zoil

Kontenerem warzywnym jest wysoka grządka, ścianki której zbudowane są z cegły, drewna, bali, desek, kamieni, łupku… Grządki rozciągają się z północy na południe. Przejścia między nimi można zmulczować piaskiem, trocinami, papą itd. Ja zasiałem trawę, którą raz w miesiącu koszę. Niektóre przejścia zasypałem trocinami. Piękno ogrodu nikogo nie pozostawia obojętnym. Chwastów nie ma, odcinek taki jest czysty i piękny.

09-zoil

Skrzynka – koryto wypełnia się nawozami organicznymi. Na dół układane są szczątki roślin (trawa, słoma, liście), następnie kompost lub nawóz, albo rozlewamy ekstrakty ziołowe, traw i temu podobne; na warstwę górną nakładamy ziemię. W ten sposób, wypełniamy koryto.

Każda grządka – to 2 rzędy warzyw, posadzone wzdłuż krawędzi w porządku jak na szachownicy, rozłożone pomiędzy warzywami. Już dawno zauważyłem, że w takiej geometrii ukryte są ogromne rezerwy wydajności: rośliny znajdujące się na brzegu rozwijają się dwa razy lepiej od tych na środku – mają więcej światła i miejsca do wzrostu. A w tym wypadku wszystkie rośliny znajdują się na brzegu. Szerokie międzyrzędzie powinno być po to, żeby dać im światło i przestrzeń. Niewielki obszar organiczny daje duża powierzchnia gruntu. Ten, kto chociaż raz pracował na wąskich grządkach, przekonał się o ogromnych możliwościach tej metody i więcej po prostu nie chce wracać do tradycyjnych technologii. Pracując na grządkach człowiek doświadcza radości nie tylko z dobrych zbiorów ale też z samego procesu uprawy warzyw.

10-zoil

Piękno ogrodu, który jest podobny do parku, nikogo nie pozostawi obojętnym. Chwastów nie ma, czysto i pięknie.

Na dwa rzędy, według porządku szachowego sadzę kapustę, bakłażany, paprykę, pomidory itd.

W czwarty lub o trzeci rząd wysadzam i wysiewam cebulę, czosnek, buraki, sałatę, rzodkiewkę, marchew itd. Wady:
– Wymaga w pierwszym roku nakładów na budowę grządki. Ta maleńka wada robi kontener niedostępnym dla większości ogrodników.

11-zoil

Zalety:
– Taka grządka działa u mnie od kilku lat, można powiedzieć jest wieczna (uzupełniając ją odpadami, resztkami roślinnymi, liśćmi itd.). Po wykopaniu warzyw, siejcie nawóz zielony. Przy sadzeniu w dołek nie jest konieczne dodawanie kompostu ani obornika. Taka grządka sama staje się kompostem.
–  Nie jest wymywana próchnica, ponieważ grządka jest ogrodzona.
– Według opinii wielu agronomów rośliny w 60-80 % odżywiają się przez powietrze, dlatego duże przejścia, ścieżki odgrywają znaczącą rolę w biologicznym procesie rośliny. Kultura otrzymuje dobre oświetlenie i właściwy przepływ powietrza.
– W około 30% roślina otrzymuje pożywienie z ziemi. To naturalne, że na wąską grządkę wychodzi 2 razy mniej organicznych i mineralnych nawozów w stosunku do grządki standardowej. Przy tym z wąskiej grządki urodzaj jest o wiele wyższy. Sprawdzałem to na przestrzeni kilku lat i widać to na moich fotografiach.
– Zawiera dużą ilość składników odżywczych i rezerwy wilgoci:
– Wygodne podlewanie.
– Nie ma zastojów wody.
– Nie wymaga okopywania.
– Nie wymaga pielenia – jeżeli na grządce jest mulcz.
– Nie wymaga przekopywani, pozostaje tylko spulchnianie na 7-10 cm.
– Można przeprowadzać wcześniejsze sadzenie, ponieważ grządki wiosną nagrzewają się szybciej, niż zwykłe.
– Na wąskich grządkach łatwo robić płodozmian. Tam gdzie w zeszłym roku sadziliśmy cebulę, w tym roku można posadzić marchew lub kapustę. Wszystkie grządki mają jedną szerokość.
– Plony wzrastają o 100%.
– Bulwy, rośliny okopowe są czyste bez widocznych oznak chorób.
– Komfortowo i wygodnie przy pracy.
– Zajmuje mało miejsca, nie tworzy brudu i bałaganu.

12-zoil

13-zoil

14-zoil

Bardzo wygodnie robić ochronne okrycia (folia) plastikowymi (lub metalowymi) łukami, które można dostać w sklepach ogrodniczych.  Umieszczamy 2 kołki z obu stron grządki i zakładamy na nie łuki. Odległość między łukami wynosi około metra. W zależności od długości grządki ustalamy potrzebną liczbę łuków. Łuki można okryć materiałem przeźroczystym lub folią, puki co na razie nie daje się uniknąć groźby przymrozków.

System wąskich grządek pozwala uzyskiwać stale wysokie plony, niezależnie od kaprysów pogody i warunków samego miejsca.

15-zoil

16-zoil

17-zoil

18-zoil

19-zoil

20-zoil

źródło1

źródło2

Odpowiedzi: 22 to “Zadziwiający ogród Igora Ladowa”

  1. Wojox Says:

    Wspaniałe, to moje marzenie taki ogród. Tylko te białe niebo nad Twoją głową mówi że coś jest już nie tak…
    z tym światem…

    • Wojox Says:

      Mimo wszystko mnie zachęciłeś, zakupiłem do domowego ogródka 4 sztuki porzeczek (ładnie zaszczepione). Na dodatek każda inna, czerwone, żółte, czarne i czarne gigant. A w pokoju (moim prywatnym mam 4 papryczki i 3 pomidorki w donicach przy oknie. Jak to zaowocuje pokażę efekty :)

      • treborok Says:

        Jak ma się trochę zieleni przez siebie uprawianej to i umierać raźniej (w razie czego). Według mnie w obecnym czasie to komfort. Tak więc troszkę ziemi i do roboty… ziemia potrafi się odwdzięczyć. Jak znajdę trochę czasu to pokażę swój ogród.

        • Wojox Says:

          Ja wychowany na wsi. Ojciec miał 2 ha pola, mieliśmy 2 foliony, więc pomidorki, ogórki i papryka to codziennośc moja, no i zawsze bez pestycydów i tzw. „środków ochrony roślin”. Mieliśmy duży sad, mieszany, śliwki wczesne, białe, węgierki, czereśnie, wiśnie, MORWY, grusze i jabłonie, nawet granat i pigwa były. Ojciec na starym pniu jabłoni zaszczepił 3 rózne rodzaje jabłek i jedną gruszę. To było coś jak to owocowało, każda odnoga w innym terminie i ta grusza..niesamowite…jest życie…

    • Wanda Says:

      Camera jest kierowca a na ciemny lad wtedy nie pokazuje detail nieba jak skier unless JA na niebo zobaczysz jak wyglada a ze swiatem swoja droga swiat sie zmienia klimat sie zmienia niezaleznie od akcji ludzi

    • Maggie Says:

      Moje tez 😍

  2. nana Says:

    takie grządki to ja sobie zrobię w przyszłym wcieleniu, bo w tym to na tyle i tak grubych desek to mnie nie stać. To nie jest już PRL, że drewno było dostępne i tanie.

    A chemitrajlsy znikną razem z „żydami”. Spokojna głowa. Damy radę.

    • treborok Says:

      Zamiast skrzynek można kopce. Przepis znajdziesz w wydanej u nas książce „Permakultura Seppa Holzera”, którą możesz kupić w księgarni. Mam 1 rok kopce a plony takie, że nie można się ogarnąć ze zjedzeniem sałaty, rzodkiewki, a to dopiero początek plonowania. Po prostu rośnie na tych kopcach jak na drożdżach.

      Jak już przerobisz tematy konspirologiczne to uzyskasz spokój ducha i zajmiesz się tym co kochasz, lubisz, tym co sprawia ci przyjemność.
      Czego Ci z całego serca życzę :)

      • Onelove Says:

        No właśnie po tym całym szoku, że świat wygląda jak wygląda. Prawda jest całkiem inna niż się to wtłacza. Człowiek zaczyna wracać do Boga częściej o nim myśleć a wraz z tym o tym co jest dobre, przyjemne to i co kocha robić naprawdę.

        Ostatnio czytałem o gościu który w kaliforni ma duże plony poprostu jego nawozem są resztki pożywienia i roślin. Nie plewi i zostawia resztki korzeni w glebie co robi za dodatkowy nawóz przez to gleba jest żyzna i bogata w składniki odżywcze dla roślin. Plus ma system nawadniający który oszczędza wodę w kaliforni to ważne.

  3. emu Says:

    Witam…Od czego zależy wysokość skrzyń?

    • treborok Says:

      Sprecyzuj pytanie.

      • emu Says:

        Skrzynie pokazane na zdjęciach mają różną wysokość , od kilkunastu do kilkudziesięciu cm, a jednocześnie czytam,że można stosować płodozmian. W związku z tym pojawiło się pytanie, które rośliny wymagają wyższych, a które mogą mieć niższe skrzynie. Dodam tylko,że z tematem zetknąłem się po raz pierwszy u Ciebie na blogu.

        • treborok Says:

          W artykule pisze, że wysokość ok 25 cm, według mnie od 25-30 cm powinno wystarczyć. Co prawda nie mam skrzynek ale na kopcach (w kształcie wężyka, półkola-„Permakultura Seppa Holzera”) wysokość mam do 50 cm z czego są niezłe plony.

  4. Ewa Maria Says:

    Czy moge wiedziec w jakiej miejscowosci jest ogrod Igora Ladowa ?

  5. Anna (Ogrody katowice) Says:

    No, no… Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co tu zobaczyłam, piękny ogród. pozdrawiam, Anna

  6. LaczyNasOgrod.pl Says:

    Piękny ogród na tle gór.

  7. Manuela Says:

    Super! Piękny ogród. Normalnie marzenie :-). Gratuluję :-)

  8. Anna Says:

    Czy zamiast desek może być jakiś murek, np. z kamieni czy coś? Coś wspomina o murze, stąd moje pytanie..

    • treborok Says:

      Według mnie deski są najlepsze ponieważ ocieplają na wiosnę, trzymają wilgoć no i celuloza (rozkłada się powoli). Widziałem również podobne konstrukcje z czegoś co przypominało eternit (jakiś materiał falisty). Możesz też robić kopce, oto przepis: wykopujesz na głębokość ok 30 cm podłużny dół szer 50-80 cm, długość może być dowolna. Pierwszą warstwę do dołu wysypujesz grubsze połamane gałęzie (mogą też być jak kto ma trociny) na to zasypujesz ziemię, następnie łamiesz cieńsze gałęzie i ziemia, następnie grube łodygi (słonecznik, kwiaty itp.) i ziemia, można na to dać tekturę z szarego papieru (pudełka ale bez nadruków), na to ziemia a na ziemię skoszona trawa i przysypać ziemią. Pierwszy rok siać ogórki i ogólnie dyniowate. Drugi rok korzeniowe. A potem pamiętać tylko o płodozmianie. Kopiec powinien mieć ok. 50 cm, co roku będzie opadał w miarę przerobu kopca przez robaczki. Warto też do każdej grubej warstwy dodać trochę drobniejszych dodatków np. liści, trawy. To tyle.
      Pozdrawiam

  9. ramka Says:

    Treborok gdzie Ty mieszkasz powiedz, bo jeśli na opolszczyznie to ja chętnie bym kupiła od Ciebie jakieś warzywa (ten nadmiar sałaty czy cokolwiek :) . Ja też mam ogrod (całkiem duży) 17 arów, ale niestety jestem bardzo mocno schorowana i nie daję rady sama w nim ”wywalczyć” aby mieć warzywa :(. W ubiegłym roku byłam w lepszym stanie, wtedy nawet sporo warzyw udało mi się wyhodować (naturalnie wszystkie bez gramka chemii, żadnych nawozów, żadnych oprysków chemicznych, tylko kompost gnojówki z pokrzyw i kurzeniec) ale w tym roku mój stan zrobił się taki że niewiele mam siły aby wszystko ogarnąć -warzywa urosły jakieś ale zaraz schrupały je szkodniki i nie zostało do zjedzenia nic. Napisz coś więcej o kopcach (nie stać mnie na kupno książki niestety), a chciałabym wykonać tanszą wersję tych podwyższonych grządek. Czy te kopce trzeba wiosną przekopywać czy nakładać coś do góry (ściółkę?) czy tylko spulchniać i od razu siać kolejne warzywa? potem na zimę jak je zaopatrzyć? obściółkować? jeśli tak to czym. w ubiegłym roku wyściółkowałam liści z lasu, ale potem doczytałam że niektóre z liści (chyba dębowe?) nie powinny być użyte w tym celu. Może zrobiłbyś osobny post o tym? pozdrawiam (ps super blog i świetny artykuł-oby więcej takich)

  10. Urszula Says:

    Brawo za pomysł p. Igorze i za udostępnienie. Jestem pewna, że to zaispiruje wielu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: