Technologia Phoenix: kontrolowany chaos

Pod każdym możliwym pretekstem rozpoczyna się proces usuwania dzieci od rodziców i przekazywania ich na wychowanie do specjalnych szkół z internatem, gdzie dzieci wychowywane są w atmosferze całkowitego wyrzeczenia się wszystkiego, co osobiste. Może w końcu uda nam się przełamać błędne koło nieszczęsnego Feniksa, który się spala, a potem po odrodzeniu nie pamięta co się z nim stało?

Kto organizuje kataklizmy?

Fakt, że świat zmierza w kierunku globalnego kataklizmu, nie wymaga dowodów. To oczywiste. Ci co są u steru planety świadomie dążą do katastrofy planety. Po pierwsze dlatego, że nie umieją, jak również i nie chcą sobie poradzić z sytuacją ogólnego upadku, i najważniejsze! – zauważenia tego faktu przez ludzi. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, co się dzieje na świecie. Po drugie dlatego, że zawsze łatwiej jest zrzucić swoje zbrodnie na kataklizm niż próbować usprawiedliwić się przed ludzkością.

Na podstawie tych obietnic budują dla siebie rozległe schrony pod powierzchnią ziemi. Sami tego nie wymyślili. Ich poprzednicy, którzy stworzyli starożytne tunele międzykontynentalne głęboko pod ziemią, zrobili to samo. Pozostając tam, wyjdą na powierzchnię pokazując się garstce ocalałych, którzy zmienią się w dzikich ludzi, aby przedstawić się jako bogowie posiadający technologie, których nikt inny nie będzie znał. I można zaczynać wszystko od nowa.

Powtórzę ten punkt dla lepszego zrozumienia. Po globalnym kataklizmie spowodowanym przez człowieka pozostanie na Ziemi garstka ludzi, będą to ci którzy stracą całą wiedzę zgromadzoną przez ludzkość i stanie się to w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. Osadzeni w warunkach przetrwania ludzie znów staną się jak dzikie zwierzęta. Nie, nie ci co siedzą w gabinetach zarządu, ci są jeszcze gorsi. A najbardziej prawdziwi to ci, którzy będą w lesie. I żeby obronić siebie ludzie podobnie jak zwierzęta zaczną gromadzić się w stada.

A potem – na białym helikopterze – nagle pojawiają się „bogowie”, wszyscy „w słupie ognia i dymu”, jak żydowski Jehowa na górze przymierza. I tak jak Jehowa, oczywiście nie pojawią się z nieba, ale spod ziemi, gdzie siedzieli w swojej Arce, czekając na ostatnią światową katastrofę, którą sami sobie zorganizowali.

I znowu będzie wybór: który z ludzi na Ziemi jest „prawdziwym” człowiekiem, a kto jest „wybranym” biorobotem. Jeśli jesteśmy mniej lub bardziej zaznajomieni z etnografią, to wiemy, że nawet stosunkowo niedawno, sto lat temu, na świecie istniało wiele odosobnionych dzikich plemion, w nazwach których obecne było pojęcie „prawdziwego człowieka”. To było jak hasło, aby wiedzieć, gdzie twoi i gdzie są obcy. Ale „prawdziwi” okazali się nieliczni, byli ścigani przez „bogów” i „sługów bożych”.

Wyjaśnijmy ten początkowy wybór: albo jesteśmy „wybranymi przez boga niewolnikami”, biorobotami, ale zadowolonymi z tego, że „mamy prawo”, lub wolnym, myślącym swobodnie, ale nie mający niczego gojem. Wydaje się, że wynik wyboru jest przewidywalny, mając na myśli nasze czasy. „Wynalezienie” koła, pługa, papieru … prochu … „Odkrycie” elektryczności, fal radiowych, promieni rentgenowskich… rozszczepienie atomu… terror i kierowany chaos … demokracja, spekulacja, deprawacja … i nowy kataklizm. Ile razy ta historia się powtarzała? Dziesiąty? 100? Czy to naprawdę tak się zaklinowało, że nic nie da się zrobić?

Kto utwardza prawdziwą wiarę?

Spróbujmy to rozgryźć. Po ostatnim kataklizmie społeczności ludzkie zdziczały. W związku z tym siły przyrody znowu wydawały się ludziom nadprzyrodzone, obdarzano je mistycznymi właściwościami. Aby podporządkować sobie jak najwięcej niewolników, „bogowie” dali ludziom harmonijną i wygodną religijną podstawę egzystencji wspólnoty.

Politeizm wykluczył pragnienie ludzi do naukowej wiedzy o świecie i sobie w nim. Ustanowiono bezwarunkowe posłuszeństwo ślepej wierze w absolutne boskie moce. Oznacza to, że zdjęto odpowiedzialność z człowieka. Jest to zawsze kuszące i wygodne dla wszystkich – zarówno dowódców, jak i podwładnych. „Jak bóg będzie chciał”. Wszystko dlatego, aby podporządkowywanie było pod większym naciskiem psychologicznym, wspólnotę postawiono przed faktem boskiego Prawa. Kto nie wierzy ten niech zostanie przeklęty i wypędzony ze społeczeństwa na wieczne włóczęgi bez pomocy i ochrony! Straszne. Większość ludzi się złamała i nawet nie zadała sobie pytania, dlaczego tak jest? Większość, ale nie wszyscy.

Kiedy „bogowie” umarli ich władzę odziedziczyli wybrani przez Boga następcy, podniosła się smuta. Gdzie są „bogowie”? Dlaczego okazali się słabi i śmiertelni? Jakie prawo mają ci, którzy mają taką samą moc jak wszyscy, do tego nazywają siebie „dziećmi boga”? Następnie, zgodnie z rozwiniętą mechaniką pasożytniczą, „spadkobiercy tronu bożego” przeszli do drugiej fazy kontroli.

Monoteizm. Ten system religijny doprowadził do zjednoczenia wszystkich wcześniej odmiennych kultów, z jego pomocą osiągnięto centralizm rządów, usuwający indywidualne pogłoski o wolnomyślicielach. Teraz jedna rządząca ręka z jedną buławą prawa bożego wzrosła ponad wszystkimi wspólnotami religijnymi. Bóg stał się miłującym człowieka, miłosiernym Ojcem i został przedstawiony jako słońce, wyciągające ręce do ludzi. Nie martwcie się, widzę wszystkie ludzkie sprawy z nieba!

Jednak sprawy ludzkie sugerowały coś przeciwnego. Minęły wieki, „boscy” królowie zmienili się w moralne potwory, pozbawione wszelkich zasad i nie wstydzący się tego. Życie ludzkie w ich rękach nie było warte nawet uwagi. Wszechmocny „Bóg” i „Sędzia spraw ludzkich” milczał. Ta cisza, jako znak zgody i zasłona rażącego bezprawia i niemoralności władców, jeszcze bardziej rozwiązała ich ręce. „Boga” to nie obchodziło lub go po prostu nie było. Nadszedł czas, aby przejść do trzeciej fazy zarządzania.

Bóg-człowiek. Czy nadal wątpicie, że Bóg Ojciec jest dla nas miłosierny? Oto posyła swego Syna, swego Jednorodzonego, na ofiarę za grzechy ludzkie. A jego matka jest prostą kobietą, jak nasze żony, ale: nieskazitelna, boska. Tak dzieje się, ponieważ wszystko jest możliwe! Widzicie, jaki jestem litościwy? Gdzie wasze sumienie?! Gdzie wiara? Gdzie posłuszeństwo? Uczcie się od Mojżesza, niewierni ….

Kiedy zaczynasz orientować się w kwestiach wiary, pierwsze co rzuca się w oczy to zadziwiające podobieństwo wszystkich współczesnych światowych religii. W zasadzie jest to ta sama religia, z tymi samymi postaciami, działająca w kilku kanonicznych wariantach. Nawet klasyczny satanizm nie jest potępiony i ma prawo do oficjalnej egzystencji. Na przykład w USA Kościół Szatana istnieje legalnie, można znaleźć harmonogram czarnych mszy, po prostu sięgając po książkę telefoniczną w dowolnej kawiarni. A same słowa „kościół”, „msza” pasują do zwykłego standardu religijnego, w tym satanistów: „kościół Szatana”, „czarna msza”. A wszystko co wykracza poza to, nazywa się pogaństwem i należy je potępić jako „szowinizm zoologiczny”.

Powstaje takie wrażenie jakby wszystkie główne kulty religijne były stworzone jednocześnie przez tych samych „mędrców”. Wrażenie to nasila się gdy zaczynamy natykać się na fakty potwierdzające przypuszczenie, że czas stworzenia „źródła wiary” jest nie tylko taki sam, ale również bardzo niedawny.

Najprawdopodobniej żydowski bóg nie ma dwóch tysięcy lat, jak mówi Biblia, ale znacznie mniej. W każdym razie na początku XIX wieku nie ma żadnych odniesień do ksiąg Starego Testamentu, a jest w nim 50 ksiąg! Jeżeli poweźmiemy za cel znalezienie interpretacji Starego Testamentu u greckich świętych ojców w czasach Bizancjum, nie trudźcie się niepotrzebnie: nie ma ich. Ani u Jana Złotoustego ani u Wasilija Wielkiego, ani u Grzegorza Teologa, ani u żadnych innych ojców Kościoła nie ma wyjaśnień żydowskich ksiąg, oprócz Psalmów, wedyjskiej księgi Bytu, które nie należą do żydów i niektórych fragmentów proroków. Wyjątkiem jest Efrem Sirin, którego pisma zawierają interpretację Pięcioksięgu Mojżesza. To wszystko. Ale księgi Efraima Sirina są spisane z katolickiego kodeksu z XIII wieku, a dzieła świętego ojca w oryginale są uważane za zaginione i nie wiadomo nawet, w jakim języku je napisał – po grecku czy syryjsku.

Dziwne? Nawet bardzo, biorąc pod uwagę, że tysiącletnie Bizancjum nie zadało sobie trudu, aby zinterpretować główną księgę biblijną swojej wiary, ponieważ Stary Testament jest uważany za nierozłączny z Nowym Testamentem. I jak to wytłumaczyć – dwa tysiące lat fanatyzmu? Ludzie powinni wiedzieć i rozumieć, w co wierzą? Czyż nie? Mówią, że istnieją żydowskie księgi, niech Bóg będzie z nimi, wierzcie jak chcecie?

Istnieją dokumenty pokazujące, że Jerozolima, którą dziś zna cały świat, i z którą łączy się całą biblijną historię Mojżesza, jest mitem. Dwieście lat temu tego miasta nie było, na jego miejscu znajdowała się arabska wioska Al-Quds, a na niektórych znakach drogowych nie uważa się za konieczne zmienianie tej starej nazwy. A na świętej górze Morii, jeszcze przed drugą połową XIX wieku, istniało odwieczne wysypisko. Uważa się jednak, że wioska została zbudowana w IX wieku na miejscu zniszczonego miasta. Ale szczegółowe rozważenie tego tematu potwierdza jedynie, że zarówno miasto, jak i świątynia są zwykłą rekonstrukcją, a także wielką częścią fałszywej „starożytnej historii”.

Nie było jednolitej Palestyny, w oficjalnych dokumenty stwierdza się kilka Palestyn istniejących jednocześnie. Na przykład w jednej ze spraw sądowych mówi się: „Juvenal i Maxim zgodzili się, że biskup Antiochii powinien kierować zarówno Fenicją, jak i Arabią, a Jerozolimski, trzema Palestynami, co na pewnej naradzie sędziów z biskupami uchwalono”. Było też kilka miast o nazwie Jerozolima, w tym na terytorium północnej Afryki (Egipt). Nazwa Jerozolima jest bardzo popularna i tłumaczona jako „święty świat” z greckiego „Iero” i tureckiego „Salim”. W tym czasie Jerozolimy były na całym południu, a Nowogrody na północy.

Święta historia cytowana w Biblii jest zbiorowym obrazem, który przez kilka stuleci jest nadal opracowywany przez teologów watykańskich. Jeśli pogrzebiemy w Internecie, to znajdziemy mnóstwo katolickich rycin z 16-18 wieku, na których są te same obiekty geograficzne i charakterystyczne właściwości historycznej Jerozolimy i Świątyni nie są jeszcze pokazane we wspólnym kanonie, i są przedstawione w różnych miejscach.

Kanon Bóg-człowiek i obraz Matki Boskiej, choć bardzo to dziwne, jest obecny praktycznie we wszystkich kulturach tak zwanej Starożytności, chociaż jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, a nawet samej historii religii. Oderwane od siebie nawzajem przez kontynentalne warunki rozwoju, wszystkie etnosy Ziemi w tym samym czasie czczą obraz Matki Boskiej i jej Boskiego Syna, tylko wszędzie na swoją narodową modłę (o tym szczegółowo i dobrze powiedziano w filmie dokumentalnym „Duch czasu”, 2007, USA). Jakby ta opcja była dokładnie odtwarzana przez „twórców kataklizmów”: gdzie lepiej się zakorzeni? Przetarg wygrali żydzi. Któż by wątpił …

Generał Pietrow mówił: jeżeli chcecie urządzić rewolucję w jakimś kraju, powinniście najpierw napisać „świętą księgę proroctw”, w której napiszecie o tym, że za tyle i tyle lat w takim to miejscu powinny mieć miejsce jakieś wydarzenia. A kiedy po pewnym czasie przygotujecie grunt pod rewolucję i ją dokończycie, ludzie powiedzą: „Cóż, nasi dziadkowie czytali o tym w starożytnej księdze proroctw, że to się wydarzy. Taka jest wola Boga ”.

Kto decyduje o podstawach ludzkiej ewolucji?

Uważa się, że wiek starożytnej Grecji lub Hellady wynosi około dwóch tysięcy lat. We wszystkich muzeach świata starożytne greckie posągi z marmuru pokazywane są na dowód istnienia tego państwa. A marmur to taki kamień, który nie wytrzyma dwóch wieków, ulega zniszczeniu. Oznacza to, że wszystkie te posągi w rzeczywistości wykonano około stu lat temu gdzieś w Europie i najprawdopodobniej nie były rzeźbione a odlane, jak kamień. Wynika z tego, że nie było Michała Anioła, lub żył on na przykład w XIX-wiecznych Niemczech. Inne dowody nie są lepsze.

Dlaczego to mówię? Aby wyjaśnić, w jaki sposób na tej samej podstawie religijnej jest budowana polityka światowa, obecnie znana światu jako ateistyczna. Zastąpienie słowa religia słowem ateizm jest nową fazą globalnego zarządzania z powodu ostrego i kategorycznego niezadowolenia ludzi, którzy zaczynają odzyskiwać wzrok. Trudno jest utrzymać takich ludzi jako głupców i wymagane są zdecydowane reformy zarządzania.

Dualizm i dylemat. Dualizm (od łaciny. Dualis – podwójny) jest własnością jakiejś teorii lub koncepcji, zgodnie z którą dwie zasady (siły, zasady, natura) nierozerwalnie współistnieją lub nawet współistnieją w nich przeciwieństwa. Na przykład jako dwa bieguny magnetyczne. Dylemat (greckie δί-λημμα „podwójne wnioskowanie”) jest polemicznym argumentem o dwóch przeciwstawnych pozycjach, które warunkowo wykluczają się wzajemnie i są używane w retoryce, gdy nie ma trzeciego, i konieczne jest zaakceptowanie jednego lub drugiego z tych dwóch warunków.

Zgodnie z taką filozofią ludzie otrzymują warunkowy wybór z dwoma wcześniej znanymi danymi. Jeśli nie chcesz być religijny, możesz wybrać ateizm. W rzeczywistości obie prezentowane opcje tworzone są w tym samym duchu przez tych samych programistów. Ale ludzie tego nie wiedzą, dokonują, jak im się wydaje, własnego wyboru. Kontrowersje polityczne nadają temu cyrkowi wyrazu.

Oficjalnie uznaje się, że starożytny grecki filozof Platon jest ojcem nowoczesnej polityki zarządzania. Nawiasem mówiąc, „pierwszy filozof, którego prace nie są zachowane w krótkich fragmentach cytowanych przez innych, ale w całości”. I to już irytujące. Wikipedia dolewa paliwa do ognia: „Platon urodził się w rodzinie arystokratycznego pochodzenia, ród jego ojca pochodzi zgodnie z legendą od Aristona (465-424), z rodziny ostatniego króla Attyki Codru, a przodkiem jego matki był Perictionsy, ateński reformator Solon. Również według Diogenesa z Laertesy Platon został poczęty nieskazitelnie ”(jak Jezus).

Podstawowym i najbardziej znanym politycznym dziełem Platon jest traktat „Państwo”. Opisuje polityczną utopię, czyli idealny ustrój społeczny przeciwstawiając go rzeczywistym formom państwowym. W rzeczywistości Platon zdaje się mówić: tak, zgadzam się z tobą ludzie, że my, nieskazitelnie poczęci arystokraci, źle coś zrozumieliśmy. Ale jesteśmy po to władzą, aby dać wam wolność. Wybierajcie życie w takich warunkach, do których się przyzwyczailiście, i w których tak lubicie żyć jak wszyscy szanowani konserwatywni starzy ludzie. Cóż, lub jak nasza przodująca młodzież – młodym wszędzie u nas za drogo – aby zacząć budować idealne państwo,!

Aby to oszustwo stało się zjawiskiem społecznym, uruchomiono program dominacji kobiet, wykorzystując przykład najmądrzejszego ze wszystkich (tak aby nie było pokusy rasizmu) kobiecego narodu żydowskiego. Ponieważ naród żydowski jest w rzeczywistości najbardziej inteligentny, fakt ten nie wymaga dowodu, jest pewnikiem. Nie wiedziałeś o tym? Cóż, jesteś zacofany…

A tymczasem kobiety skłonne są do marzycielstwa i nie po drodze im ze zdrową logiką. Jeżeli kierowanie masami daje legitymizacja na poziomie genetycznym i prawnie usprawiedliwia dziedzictwo po stronie linii macierzyńskiej, to wszystko to staje się czymś więcej. Tak więc teatralny obraz pięknego księcia na białym koniu z cudownego trzydziestego królestwa, którego nikt nie widział, ale wszyscy mocno w niego wierzą, stał się celem. Oczywiście nieskończonym, bo nie możemy iść nie wiedząc gdzie. Ale jak pięknie: „Pod starą telewizją robotnicy leżą. Za cztery lata będzie miejski ogród …”

Minęło więcej czasu. Ludzie widzą: ktoś ma ogrody i gaje, a ludzie nie mają ani sadu ani ogrodu. Kłamstwo i oszustwo kołem się toczy, prawo na wodzie pisane. Najbardziej aktywni i decydujący zaczęli gromadzić się w grupach opozycji wobec rządu, używając taktyk wojskowych. Wymagało to wprowadzenia następnej fazy zarządzania, która naukowo udowodniłaby poprawność filozofii idealnego państwa. I zgodnie z koncepcją dualizmu ludzie stanęli przed nowym wyborem.

Kto kręci podstawowymi wektorami społeczeństwa?

Kapitał jako dylemat między kapitalizmem a komunizmem został opracowany przez Marksa w książce programowej Kapitał. W rzeczywistości są to dwie strony tego samego medalu. Dylemat jest kategorycznie brany za pewnik w ewolucji człowieka. Kapitał jest najnowszą religią świata.

Autokratyczna forma rządu nie jest wyjątkiem, ponieważ wyznaje kapitalizm. Faszyzm również nie jest wyjątkiem, ponieważ jest formą socjalizmu. Władza Sędziów, opisana w Piśmie Świętym, istnieje tylko w wyobraźni prawników (na wszelki wypadek). A ci, jak wiemy, mogą wybrać dwa w jednym, nawet się nie wahają. Rozumieją Marksa wszechstronnie i dobrze wiedzą, które strony cytować dla jednej ze stron debaty, a które dla przeciwników.

Kapitał to uniwersalny system komunikacyjny, zależności współczesnego świata. Tu pieniądze nie są bodźcem do pracy. Są smyczą, jeśli chodzi o życie psa.

Istotą systemu monetarnego jest jarzmo wieczystego zadłużenia, które nakładane jest na każdego, kto choć raz w trudnej sytuacji poprosi o pomoc. Aby podmiot (osoba lub organizacja) mógł poprosić o pomoc, trzeba sprowadzić go do stanu ubóstwa. Ubóstwo osiąga się poprzez sztucznego obniżenie kosztów pieniądza. Na przykład. Anglia kupuje żywność z Francji, a następnie dewaluuje kurs pieniądza. Jednocześnie maszyna ideologiczna wywyższa kapitał jako jedyną prawdziwą drogę do wolności: im więcej pieniędzy, tym szerszy wybór lepszego życia. Nie masz pieniędzy – jesteś bez wyboru i wolności. Oczywiście ludzie rozumieją, że przy stałej inflacji prawie niemożliwe jest zaoszczędzenie znacznej kwoty. Rosnące ceny, rosnące płace. Pieniądz ma mniejszą wartość. Ale maszyna ideologiczna pracuje: jeśli jesteś mądry, będziesz mógł natychmiast pożyczyć dużo pieniędzy. Tylko głupcy i leniwi nie mogą wyjść z ubóstwa, ponieważ nie chcą pracować. Tak więc pieniądze odgrywają rolę smyczy: im dłuższa smycz, tym większa względna „wolność”. Człowiek staje się niewolnikiem „wolności” na smyczy.

To jest taki kapitalistyczny mechanizm. A co z socjalizmem? Ani w faszystowskich Niemczech, próbując zamrozić ceny i płace, ani w ZSRR, których droga rozwoju niejednokrotnie przekraczała lata rozwoju faszystowskich Niemiec, również nie mogli przezwyciężyć inflacji.

Najważniejsza linia gospodarki wewnętrznej faszystowskich Niemiec: „Wprowadzenie stałych cen i utrwalenie płac. W Niemczech nawet kilka lat przed wojną zaczęły pojawiać się tendencje do wzrostu cen i zjawiska niedoboru niektórych towarów. Dlatego w 1936 r. utworzono stanowisko komisarza ds. specjalnych cen, który nie tylko kontrolował, ale także ustalał ceny najważniejszych towarów. Podwyżki cen były zakazane przez prawo i dozwolone tylko w wyjątkowych przypadkach za zgodą tego komisarza. Jednocześnie zamrożono płace. Aby żywność była tańsza, państwo wprowadziło specjalne dodatki do wynagrodzenia ”.

Pod koniec Związku Radzieckiego ceny i płace również nieuchronnie zaczęły piąć się w górę. Wszystko skończyło się Pierestrojką. Pytanie: po kiego rożna hamować inflację, jeśli system państwowy nadal stoi za systemem finansowym kapitału? Po co próbować czerpać z zatrutej rzeki wiadrem, gdy trzeba zablokować źródło trucizny?

„Kapitał” żydów Marksa i Engelsa – to chytra sztuczka zapewniająca pasożytnicze wydobycie energii społecznej oparte na dualizmie: kapitalizm-socjalizm. Na pierwszy rzut wydaje się, że nie są niewłaściwe lub przeciwstawne sobie, okazuje się, że w rzeczywistości mają jedno źródło: żydowskie pasożytnictwo. I nie tylko w polityce, ale także w religii, gdzie judaizm i chrześcijaństwo kłócą się ze sobą, ale mają jedno źródło – żydowskie Pismo. Tak więc istotą tego zjawiska jest żydowskie narodowe pasożytnictwo.

Teoretycznie spowiednicy komunizmu wyznaczyli właściwe zadania, w tym „od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb”. A co w praktyce wyszło? W rzeczywistości okazało się, że w ciągu dwóch lub trzech pokoleń system sowiecki nie tylko nie przekształcił się w system komunistyczny, ale zasadniczo się nawet nie rozwinął. Szczyt rozwoju można uznać za czas stalinowski, kiedy była; „1. Publiczna własność środków produkcji; 2. Brak wyzysku człowieka przez człowieka; 3. Sprawiedliwa dystrybucja środków publicznych naprawdę działająca, przynajmniej zaczęła działać. Kolejne lata pokazały, że nie zależało to od teoretycznych podstaw socjalizmu, ale od osobistej woli Stalina. Źródło porządku zmarło i wszystko zaczęło się rozpadać.

Pierwsze pokolenie ludzi, którzy przeżyli rewolucję, przynajmniej przystosowało się i zaczęło ponownie budować swoje życie. Od nowa. Z czystej kartki papieru, jak uczniowie, usuwając doświadczenia przodków, zresztą i samych przodków, aby nie dostać się do więzienia za propagandę obskurantyzmu. Już drugie pokolenie dostosowujących się stworzyło takie zjawisko społeczne, jak sieć targowa „Bieriozka”. Wielu na pewno pamięta. Do tej sieci mieli dostęp tylko ci, którzy byli przy korycie – żuki cwaniacy – komsomolscy i partyjni przywódcy, handlarze, spekulanci, złodzieje. To oni przygotowali kraj do kapitulacji. No, a trzecie pokolenie, właściwie urzeczywistniło tę kapitulację.

W czasach sowieckich oficjalnie uważano, że walka klasowa się skończyła, dlatego przywódców państwowych, bez ironii, nazwano sługami narodu. Gorzka ironia pojawiła się, gdy wszyscy zrozumieli, że to fejk. Wyszło, że społeczeństwo znów podzieliło się na panów i niewolników. Tylko to nie zostało oficjalnie zapisane w historii. Jeśli ponownie spróbujemy zbudować komunizm, to znowu potrzebować będziemy osoby podobnej do Stalina, która zmusiłaby to koło zamachowe do działania. Znaczy to, że system nie działa, i istnieje tylko w teorii. Czynnik ludzki działa. Znaczy to, że nie dyktatura proletariatu a po prostu dyktatura może być sprawiedliwa, jeżeli sprawiedliwe są zamiary dyktatora, i niesprawiedliwa, jeżeli dyktator jest draniem.

A dranie w dyktaturze zajmują należne im miejsce. Legalnie! I gdzie tu komunizm?

Co wymyślono w naszych czasach?

Obecnie, kiedy ludzie odkryli istotę światowego oszustwa i nie zwracają już uwagi na to, jakie nowe programy regulacyjne są przedstawiane w międzynarodowych organizacjach do zarządzania masami, mamy ostatnią fazę.

Kontrolowany chaos. Teoria chaosu jest aparatem matematycznym opisującym zachowanie niektórych nieliniowych systemów dynamicznych, które w pewnych warunkach podlegają zjawisku zwanemu chaosem. Teoria chaosu mówi, że złożone systemy są niezwykle zależne od warunków początkowych, a niewielkie zmiany w środowisku mogą prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji.

To jest tak sprytne, że może pozwolić wyjść pracownikom administracji i szefostwu z krwawego światowego cyrku! Podejmują oni ostateczne wysiłki, aby zachować swą zbrodniczą władzę na planecie.

W 1979 roku Albert J. Libchabre podczas Sympozjum w Aspen przedstawił swoje eksperymentalne obserwacje kaskady rozdwojenia, która prowadzi do chaosu. Otrzymał nagrodę Wolfa w dziedzinie fizyki wraz z Mitchellem J. Feigenbaumem w 1986 r. „Za wybitną eksperymentalną demonstrację przejść do chaosu w systemach dynamicznych”. Następnie w 1986 roku Nowojorska Akademia Nauk wraz z National Brain Institute i Center for Naval Research zorganizowały pierwszą ważną konferencję na temat chaosu w biologii i medycynie. Tam Bernardo Uberman zademonstrował matematyczny model oka i jego zaburzenia ruchowego wśród schizofreników. To doprowadziło do szerokiego zastosowania teorii chaosu w fizjologii w latach 1980. W 1987 roku Per Buck, Chao Tan i Kurt Wisenfeld opublikowali artykuł, w którym po raz pierwszy opisali system samowystarczalności (SS), który jest jednym z naturalnych mechanizmów. Wiele badań koncentrowało się następnie na dużych systemach naturalnych lub społecznych. SS stał się silnym pretendentem do wyjaśniania wielu zjawisk naturalnych, w tym trzęsień ziemi, fal słonecznych, wahań w systemach gospodarczych, kształtowania krajobrazu, pożarów lasów, osuwisk, epidemii i … ewolucji biologicznej. Biorąc pod uwagę niestabilny i bezskalowy podział przypadków, nie jest dziwne, że niektórzy badacze sugerują, że pojawienie się wojen można uznać za przykład SS.

Proces się rozpoczął … Teoria „kontrolowanego chaosu” to nowoczesne zjawisko, doktryna geopolityczna oparta na większości starożytnych nauk. W związku z tym przeprowadzane są monstrualne eksperymenty na masach ludzi w celu stworzenia nowego społeczeństwa ludzkiego, zarządzanego z jednego centrum elektronicznego. Absolutna kontrola nad pozbawioną osobowości i woli masą ludzi ma zmienić ich w posłuszną biomasę.

Na początku lat 90. emerytowany brytyjski oficer wywiadu, obywatel USA, dr John Coleman, opublikował swoje długoterminowe badania nad globalnym mechanizmem organizacyjnym jako narzędziem do osiągnięcia całkowitej kontroli nad społeczeństwem ludzkim jako całością i nad świadomością wszystkich żyjących w tym społeczeństwie.

W szczególności pisze: „Tajemnicze wojny ulicznych gangów, które wybuchły w latach pięćdziesiątych w Nowym Jorku, są przykładem tego, w jaki sposób można tworzyć i zarządzać wszelkimi destrukcyjnymi elementami. Nikt nie wiedział, skąd wzięły się te wojny gangów, aż do lat osiemdziesiątych, kiedy naukowcy nie zdemaskowali tajnych prowodyrów, którzy kontrolowali ten tak zwany „fenomen społeczny”. Wojny uliczne gangów zostały dokładnie zaplanowane przez Instytut Badawczy Stanforda, by celowo zaskoczyć społeczeństwo i wywołać fale niepokojów. Do 1958 r. było już ponad 200 gangów. Spopularyzował to muzyczny i hollywoodzki film „West Side Story”. Po tym, jak te gangi były stale na pierwszych stronach gazet przez dekadę, w 1966 r. nagle zniknęły z ulic Nowego Jorku, Los Angeles, New Jersey, Filadelfii i Chicago. Przez dekadę wojen gangów ulicznych społeczeństwo zareagowało na nie zgodnie z odpowiednim programem Instytutu Stanforda. Współpraca mediów z tą instytucją doprowadziła do nowego ataku na nasz sposób życia w postaci koncepcji New Age. Ulice Los Angeles zostały ponownie zainspirowane wojnami gangów ulicznych jako sposobem na stworzenie warunków do zmian społecznych. W ciągu kilku miesięcy od pierwszych incydentów gangi zaczęły się mnożyć – najpierw w dziesiątkach, a potem setkach – na ulicach East Side w Los Angeles. Rozprzestrzeniły się speluny narkotyczne i niepohamowana prostytucja; na ulicach panowali handlarze narkotyków. Każdy kto stawał im na drodze, był zastrzelony. Hałas w prasie był głośny i długi. Jaki był cel wojen ulicznych oprócz rozpowszechniania narkotyków? Pierwszym z nich było pokazanie grupie docelowej, że nie są bezpieczni, czyli stworzenie poczucia zagrożenia. Drugim celem było pokazanie, że zorganizowane społeczeństwo jest bezradne wobec takiej przemocy. Trzecim było uznanie faktu, że nasz porządek społeczny się rozpada ”.

Informacja: STANFORD RESEARCH INSTITUTE (SRI) założony w 1946 roku zaraz po zakończeniu II wojny światowej i skupiony pod kierownictwem Charlesa A. Andersona na badaniach w dziedzinie kontroli nad świadomością ludzi i nad „naukami przyszłości”. Pod dachem Stanford znajdowała się „Fundacja Charlesa F. Ketteringa”, która opracowała program „Zmień wizerunek człowieka”. Wspomniany Instytut jest tylko jednym z wielu w tej sieci, których działania realizują jeden główny cel sformułowany przez Colemana w następujący sposób: „Ustanowienie rządów Zjednoczonego Rządu Światowego – Nowego Porządku Światowego z jednolitym kościołem i jednolitym systemem monetarnym”.

W czym tkwi błąd naszego myślenia?

Tak więc. Podstawowym błędem ludzi, który popełniają jest dążenie do gromadzenia się w grupy. Jest to niewykorzeniony zwierzęcy instynkt samozachowawczy. Kiedy człowiek próbuje się chronić przed niebezpieczeństwem, zbijając się w stado. Jest to używane przez tych, którzy zacyklili naszą historię na powtarzanie pewnych okresów rozwoju począwszy od dzikiej ludzkości do powszechnej niewoli. Najmniejsza próba przekroczenia wszelkich granic koła psychologicznego formowania społeczeństwa, aby samodzielnie rozwiązywać swoje problemy, uważana jest za ekstremizm.

Przekonują nas: kiedy człowiek jest sam, łatwo go złamać, jak gałązkę, a kiedy jest wiele gałązek i są w wiązce, staje się miotłą. Przy tym skromnie przemilczają, że i „obrobienie” człowieka w wiązkę, zmiana go w miotłę jest łatwiejsza niż w trzeźwo myślącego, nie skłonnego do syndromu tłumu. Za jednym człowiekiem trzeba się uganiać, jeszcze go i podliczyć, utrwalić jego działanie. Elementarna konspiracja pomaga człowiekowi być praktycznie niewidocznym, jeżeli nie ma świadków. A kiedy ludzie jak małpy biorą flagę i idą ulicą na wiec, nie trzeba do nich nawet strzelać. Ładny jest z nich tłum, idą jak owce na rzeź, można po prostu doprowadzić, tam gdzie przyszli … wszystkich razem. Oni przestrzegają prawa. Czyż nie? Tak.

W czym tkwi błąd dążenia ludzi do społeczności? W tym, że całkowicie nie zmieniają swojej zagubnej sytuacji, tylko tracą czas, siły i środki na stworzenie wspólnot, które nie są w swoim zamyśle – religijne lub kulturowo-etyczne, z dążeniem jej członków do odrodzenia, jak im się wydaje, szczęśliwego i beztroskiego życia ich dalekich przodków. Co w ogóle jest utopią.

W większości przypadków ludzie, którzy marzą o ożywieniu społeczności w starej formie twierdzą, że zamierzają bronić się przed agresywnym wpływem władzy burzycieli. O jakiej samoobronie mówimy? Żadna wspólnota nie żyje w oderwaniu od całego społeczeństwa. Nasze społeczeństwo – to Nowy Światowy Porządek z jego nanotechnologiami ucisku ludzkiej osobowości i przemiany człowieka w bydło pociągowe tego właśnie „światowego porządku”. Jak postanowiliście żyć bez względu na prawo? Postawi was na baczność każdy dzielnicowy w mieście, na wsi, nawet w lesie.

W każdej wiosce o tak modnej nazwie Eko będzie taka samo: w radzie Wspólnoty „niezamierzenie” będą żuczki i cwaniacy. A uczciwi… uczciwi będą RABotać (tyrać) dla dobra Wspólnoty… Nie wierzycie? Spytajcie tych, którzy przez to już przeszli, tylko pytajcie nie tych, którzy byli przy korycie Wspólnoty. Dzieje się to niezauważalnie, ale w bezbłędnym porządku, ponieważ władza najwyższa całego świata reprezentuje teraz zgromadzenie pasożytów, finansowych awanturników. Innych tam nie ma. Znaczy, że i przy sterach waszej małej maszyny znajdą się odpowiednie osobowości. Jest to niestety gorzka prawda.

Jeden mądry starzec został zapytany, co myśli o współczesnej ludzkości? Odpowiedział tak: „Wszyscy ludzie są jak ślepe kocięta, które właściciel niesie w koszu do rzeki, aby je utopić. One zrobią wszystko byle pozostać w koszu. A mądry kociak to taki, który niezauważony wypadnie z niego.” Ta historia nie jest zmyślona, ale rozmową z prawdziwym człowiekiem, która miała miejsce pod koniec XX wieku.

Co powinniśmy zrobić?

Postanawiając zorganizować sprawiedliwą transformację społeczeństwa na ziemi, ojcowie komunizmu nie gardzili przemocą, decydując się „zniszczyć cały świat do fundamentów”. Inaczej mówiąc, klin postanowili wybić klinem. Dla żydów nie było w tym nic nieoczekiwanego. Chcieli zmienić scenerię, ale nie odmawiali przemocy. Przemoc jest ich metodą oddziaływania, szczucia na siebie ludzi.

Wyobraźmy sobie obraz: mizerny żyd prowokuje skandal między dwoma przechodniami. A kiedy walczą, wzywa policję. Obaj zostają zabrani na posterunek policji, a żyd wygląda na sprawiedliwego bohatera w oczach następnych przechodniów. Tak ci krwawi klauni zmienili szale światowej władzy, przesunęli strzałki, ale esencja pozostała taka sama.

Trzeba zrobić inaczej. Opracować taką teorię, która byłaby na ustach wszystkich, jako system PRZYSZŁEGO rozwoju człowieka. Pasożyty nie zwrócą na to większej uwagi, ponieważ nikt nie będzie zabierał im władzy ani środków (złoto, ropa, gaz, itp.). Będzie wyglądało to jak kolejna naiwna utopia – mało ich …

Co oznacza „przyszła”? Oznacza to, że nie zadziała dzisiaj, ani po kolejnej rewolucji lub wojnie światowej. A po… kataklizmie, który żydzi koniecznie chcą urządzić wkrótce. Do czego dążą? Do przyjścia Mesjasza. Czyli do sądu ostatecznego. Niczego innego nie wymyślili. Do takiego kataklizmu oni chcą sprowadzić świat. Bez naszego udziału.

A następnie powinien zacząć działać nasz system rozwoju. Na czym on polega? Na negowaniu utopijnego państwa, monetarnego systemu kapitału i produkcji. Nie ma potrzeby wymyślania metod produkcji, zawsze są takie same, niezależnie od systemu politycznego. Tak jak i w produkcji dzieci, tego uczy sama natura. Ten kto ma dar od przyrody, będzie wykorzystywał swoje zdolności. Pieniądze w tym celu nie są potrzebne.

Spytacie: „Jak to możliwe, jeśli każde państwo ma system wymiany i handlu?” A ja odpowiem: „Kto powiedział, że trzeba iść w kierunku platońskiego państwa utopijnego?” Czy nie ma wyboru, a przyroda jest tak biedna, że nie da nam żadnej alternatywy? Po czorta Kapitał! Pieniądze – to samo zło. Odrzucamy żydowski pasożytniczy system pieniężny. Nie potrzebujemy państwa.

Istotą naszego systemu jest to, że jeśli ludzie nie są związani normami wspólnotowymi, bardzo trudno będzie na nich wpłynąć. Każdy na podstawie własnego osądu zadecyduje, czy słuchać jakiegoś klauna, czy nie.

Dlatego nowy system musi być zbudowany na podstawie wychowywania dzieci w odosobnieniu od „społeczeństwa” wpływającego na jego psychikę, ale tak aby wiedział, że żyje wśród ludzi i dla ludzi. I na tej podstawie teza „od każdego według jego zdolności, dla każdego według jego potrzeb” jest kwestią czasu.

Każdy człowiek jest wyjątkową, niepowtarzalną osobowością. Zamiast tego aby zamykać tłumy ludzi w stado, normalne ludzkie społeczeństwo mogłoby rozwiązać ten problem opracowawszy system, w którym ludzie żyją pojedynczo. Pojmujecie? Nie skupisko samotnych ludzi, lecz społeczność indywidualności. Nie można dzieci wszystkich wychowywać w jednej gromadzie, gdzie wyrównanie pod jeden grzebień jest nieuniknione.

Proponuję opracować system społeczny, przy którym każdy poszczególny człowiek będzie rozwijać się nie w warunkach wyrównywania, jakie one by nie były – kapitalistyczne lub socjalistyczne ale ogólnie oddzielonych od wszelkich konwencji społecznych. Konwencja będzie utrzymana tylko na poziomie ludzkiej komunikacji z innymi ludźmi na zasadzie: „Nie szkodzić”. Oznacza to, że każde dziecko otrzyma rozwój indywidualny w zależności od swoich umiejętności. Każdy będzie miał indywidualnego nauczyciela. Zadania nauczyciela będą obejmować sposób, w jaki dziecko wchodzi w interakcje z innymi ludźmi. Nauczyciel również nie musi przestrzegać żadnego systemu wyrównywania.

Na wszelki wypadek powtarzam: nie mówię o indywidualizmie, ale o niezależności od jakiegokolwiek stada wyrównawczego, czy to kapitalizmu, czy socjalizmu, które wspólnie pochodzą z tego samego żydowskiego źródła.

Nauczono nas, że powinniśmy żyć w stadzie zgodnie z rzekomo naukowym odkryciem, że człowiek jest procesem rozwoju zwierzęcia. Ale nawet zgodnie z teorią ewolucji, wciąż okazuje się, że prędzej czy później musimy ewoluować do etapu osobowościowego, bez-stadnej egzystencji. Stado jest konieczne gdy pojedyncze zwierzę nie wymaga specjalnych warunków do rozwoju jego indywidualnej osobowości, ale wymaga ochrony przed agresywnym środowiskiem zewnętrznym. Zwierzę w stadzie czuje się bezpiecznie.

Ale jesteśmy już ludźmi, nie zwierzętami. Odróżnia nas od zwierząt obecność rozumu i wyjątkowa, wysoko rozwinięta osobowość. A umysł, w połączeniu z osobistymi talentami, wymaga warunków do swobodnej, nieograniczonej kreatywności. Bycie w stadzie staje się niebezpieczne.

Niższe gatunki organizmów żywych, które mają złożone formy istnienia, nie wymagają oddzielnych warunków do tworzenia, ponieważ nie są rozumne i nie tworzą niczego nowego. Nawet złożone organizmy, jak niektóre owady, które zgodnie z teorią ewolucji liczą miliardy lat swego rozwoju, ale nie mają rozumu, żyją życiem wspólnotowym. Na przykład, jeśli obserwujemy mrówki lub pszczoły, możemy się przekonać, że ich wspólna struktura jest idealna i zaskakująca w złożoności dostosowywania się do warunków środowiskowych. Ale one nie tworzą niczego nowego. Życie w społeczności im nie przeszkadza, ale pomaga radzić sobie z funkcjami instynktownymi.

Człowiek potrzebuje innych warunków. W społeczeństwie wspólnotowym człowiek jest uwięziony w warunkach zwierzęcych, które uniemożliwiają mu swobodne rozwijanie swojej natury istoty rozumnej, czyli tworzenie czegoś nowego. Dlatego czujemy się nieszczęśliwi niezależnie od warunków życia. Ani wielkie pieniądze, ani samotność, ani różne teorie rozwoju społeczeństwa nie pomogą. Wszystko się psuje. Żaden z systemów nie działa tak, jak byśmy chcieli. Sam fakt istnienia ludzkości z celowo obniżonym poziomem wzrostu przeszkadza.

Nie, oczywiście, teoria mówi, że ludzkość wciąż się rozwija. Ale w rzeczywistości żyjemy w klatce dla organizmów zwierzęcych. I dlatego każdy system społeczny istniejących obecnie zajmuje się fizycznym rozwojem człowieka i całkowicie zaprzecza rozwojowi duchowemu, jako czemuś nienaukowemu w odniesieniu do religii lub mistycyzmu. W najlepszym razie słowo duchowość rozumie się przez lepsze fizyczne możliwości ludzkiego mózgu.

Ale to błąd. Mózg jest tylko komputerem ciała fizycznego, urządzeniem obliczeniowym i motorycznym. Do wyższego rozwoju potrzebujemy innych warunków istnienia. Nie zwierzęcych. NIE WSPÓLNOTY.

Jeśli nie ma społeczności, nie pojawi się armia. Nie będzie sądu jako tajnej organizacja prawników, ponieważ o wyniku procesu decyduje samosąd. Każdy losowo urodzony żyd sto raz pomyśli, czy oszukać człowieka czy też lepiej żyć uczciwie.

Pozorna naiwność mojej koncepcji nie jest bardziej naiwna niż Protokoły Syjonu. Chodzi o promowanie idei. Jeśli są zainteresowani, system z prostego rozwinie się w dość skomplikowany na tyle, na ile będzie to potrzebne. Drogę wytyczą ci co pójdą. Spróbujmy przynajmniej, każdy we własnym zakresie, poprawić i uzupełnić moją propozycję.

Obecne zniszczenie instytucji rodziny i szkoły

Tak długo, jak myślimy, czy porzucić warunki życia, gdzie każda organizacja, jakakolwiek instytucja społeczna opiera się na ustanowieniu stada i doprowadzeniu do jednego (zazwyczaj dalekiego od dobrego) mianownika, pasożyty rasy ludzkiej po prostu przestrzegają dawno ustalonych zaleceń. W wyjątkowo niestabilnych okresach historii, kiedy społeczeństwo ludzkie jest na skraju pełnej świadomości rzeczywistości, używane są ekstremalne środki powstrzymywania.

Pod każdym możliwym pretekstem rozpoczyna się proces usuwania dzieci od rodziców i przekazywania ich na wychowanie do specjalnych szkół z internatem, gdzie dzieci wychowywane są w atmosferze całkowitego wyrzeczenia się wszystkiego, co osobiste. Dorastające dziecko nie ma szansy na samotność przez minutę, rozpuszczane jest w jednolitą, bez oblicza masę. Warunki, w których człowiek jest stale ciągany i zmuszany do działania zgodnie z jasno określonym regulaminem, prowadzą do oczekiwanego rezultatu. Człowiek przestaje myśleć. On, podobnie jak maszyna, jest zawsze nastawiony tylko na zadaną odpowiedź. W każdym przypadku jest tylko jedna odpowiedź ustalona dla wszystkich.

Takie społeczeństwo w naszych czasach nazywane jest antyutopią. Ale w rzeczywistości Platon określa to jako jedną z niezbędnych cech dla państwa absolutnego. Gdybyśmy mogli osiągnąć komunizm, tak by się stało. Brak rodziny – wszystko jest wspólne, w tym dzieci. Brak szkoły – jedyna prawdziwa atmosfera wieku internatu. Brak własnych opinii, tylko ogólne znaczenie całej osiągniętej prawdy.

Obecnie istnieją trzy rodzaje edukacji domowej dla dzieci: domowa, na odległość i rodzinna. Jeśli uważasz, że jest to rodzaj postępowej formy edukacji, która istnieje jako alternatywa dla negatywnej sytuacji w szkole, to wprowadzono cię w poważny błąd. Żadne dziecko w domu nie otrzyma pełnego programu szkolnej matematyki, fizyki, chemii. Wiele osób mówi: dziecko w szkole w ekstremalnych warunkach jest przepełnione koncepcjami, które nigdy nie będą przydatne w jego życiu.

Nie o to chodzi! Faktem jest, że nie mając specjalistów od normalnej edukacji, nie ma żadnej obietnicy, że dziecko będzie uczone poważnie i głęboko, i jeszcze jedno „cudowne” pokolenie będzie rosło w naszym nieszczęśliwym społeczeństwie. Ludzie będą wiedzieć, gdzie i jak znaleźć jakieś bzdury w Internecie, ale nie będą wiedzieć, co to jest Ameryka Południowa, gdzie leży i kto tam mieszka.

Nie myślmy, że dzieje się to tylko tu i teraz. Pokolenie takich dzieci wyrosło już w USA. Powtarzam tylko to, przed czym powinniśmy się uchronić. Ale życie pokazuje, że ludzie nie uczą się na błędach innych. Czy wiecie dlaczego? Ponieważ społeczeństwem rządzi instynkt stadny. Ludzie są przyzwyczajeni do robienia rzeczy nie tak jak lepiej, a tak jak wszyscy.

Unschooling (od ang. un- — „nie” + ang. schooling — „nie nauka w szkole „) — filozofia i praktyka kształcenia oparta na poszanowania interesów dziecka, gdy dziecko uczy się bez separacji od rodziny, w oparciu o codzienne doświadczenie, często bardzo zróżnicowanego życia, zadając pytania, uzyskując lub szukając odpowiedzi samodzielnie.

Uwaga! Czy naprawdę wierzycie, że rządy krajów – rządy wszystkich krajów w tym samym czasie – w jakiś sposób „zupełnie przypadkowo” zaczęły troszczyć się o interesy naszych dzieci i ich edukację bez oddzielenia od rodziny? Jakie to wzruszające!

Twierdzę, że będzie to powodem rozpoczęcia globalnego programu usuwania dzieci z rodzin. Z powodu niezdolności rodziców do prawidłowego wychowywania dzieci.

Posłuchajcie. Możecie mi nie wierzyć, przecież mówię rzeczy nie modne, nie społeczne, nie jak wszyscy. Po prostu pomyślcie. Na razie mamy jeszcze jakąś możliwość.

Mówię, że nadszedł czas, kiedy musimy ukryć nasze dzieci. Jak dobrze byłoby, gdybyśmy zdołali stworzyć do tego czasu system dla naszego wolnego rozwoju biologicznego. Wtedy nasze dzieci mogłyby dokonać właściwego wyboru dla siebie i nie być kuszone życiem społecznym. Może uda nam się przełamać to błędne koło nieszczęsnego Feniksa, który się pali, a potem odrodzony nie pamięta co się z nim stało?

źródło
źródło2

DOCX

PDF

***

Reklamy

Komentarze 32 to “Technologia Phoenix: kontrolowany chaos”

  1. majk koszyk Says:

    Więc wrócić należy do korzeni społeczeństwa zgodnego z wiarą natury. Odzrzucić sztuczne programy sztucznych Czarnogłowych z Sumeru.

  2. ............................... Says:

    ……………………jakiś czas temu przeczytałem artykuł o kobiecie w marmurowym grobowcu odkopanym w kopalni w pokładach węgla na syberii było to chyba w 1969 roku podobno wiek tego grobowca oceniono na 800 mln…lat……………………….kto chciałby to przeczytać to wystarczy wpisać w google,,,,,,księżniczka tisulska,,,,,,,,,,,,,i pojawi się wiele stron można przeczytać kilka artykułów gdyż w każdym są trochę inne wersje…………………………..można pominąć ten tytuł księżniczka i genotyp identyczny z dzisiejszą rosjanką genetyka 50 lat wstecz chyba dopiero zaczynała się rozwijać ja zwróciłem uwagę na ,,,,,,,wodę czwartego stanu skupienia,,,,,,,,,,,,w której leżała ta kobieta gdy wodę usunięto ciało zaczeło gnić gdy wlano tą wodę ciało po jakimś czasie wróciło do pierwotnego stanu przypomniał mi się film ,,,,elita zabójców,,,,, gdzie ci ludzie po jakichś kaskaderskich wyczynach połamani i pogięci wchodzili do sarkofagu z tą wodą czwartego stanu skupienia i po jakimś czasie wychodzili całkowicie na chodzie……………………………tą wodę ludziom udało się spreparować dopiero około 2000 roku czyli wiele lat później na dzisiaj to myślę że tej wody używa elka królowa anglii już kilkakrotnie podawano albo isynuowano że umarła—nie żyje a ona ciągle łazi po ziemi———————wygląda jak reptylianin ale nie chce umrzeć prawdopodobnie putin z tą maską na twarzy używa tej wody tramp donald dobrze się trzyma ale chyba tusk donald ani k#czor donald nie załapali się są za mali w tym układzie merkel i matko–żona macrona też sądząc po wyglądzie nie dostały się do wodopoju………………………………….ciekawe jest to że zaraz pojawili się ludzie w czarnych garniturach kopalnie ogrodzono zamknięto i utajniono—————czyli faceci w czerni działają na całej ziemi——————————-jednak napisano że odkpano jeszcze kilka sarkofagów albo wykopano cały cmentarz i wykopano jeszcze jakieś artefakty ludzie którzy to widzieli jakoś pogineli wtedy nie było komórek nikt nie zrobił zdjęć i sprawa ucichła……………………………….niby wiadomo że wszechświat to 15 mld…….lat układ słoneczny to 5 mld,,,,,,,,,,,,lat zycie na ziemi wcześniej podawano 0,5 mld,,,,,,,lat teraz już podają 1 mld,,,,,lat i jesli to prawda te 800 mln,,,,,lat to być może były to pierwsze istoty które odwiedziły ziemię jak wyczytałem te obecne formy życia to trzeci zasiew……………………drugi zasiew to były organizmy wytwarzające jako odchody metan którym ogrzewa się teraz budynki mieszkalne tlen dla nich jest trucizną—————–małe kolonie tych organizmów znaleziono pod lodowcami…………………………………o pierwszym zasiewie na dzisiaj nic nie znalazłem………………………………..nie wierzę w darwina dla mnie to lipa że powstała jakaś tam zupa biologiczna i przypadkowo w zupie powstała jakaś pierwsza komórka lub superkomórka zdaje się ,,,luca,,,, z wilkipedi czy jakoś tak——————przypadkowo to można narobić w gacie—–nie zaś powstanie życia na planecie………………………………..nawet jeśli mikroby w asteroidach wylądowały na ziemi i tu ożyły to i tak nie wyrosły z nich dinozaury uważam że nadzorcy tą teorię wgrali do umysłów naukoffffcóffff według mnie życie było przywożone etapami na ziemię a tutaj z pomocą genetyki tworzono różne dziwolągi jeśli przyjąć tą hipotezę że te pierwsze istoty około 1 mld,,,,,,,lat temu przyleciały na ziemię((((te z sarkofagów syberyjskich)))) i rozpuściły pewne formy życia i być może same też chciały zasiedlić ziemię———————-dodam że w węglu czyli bardzo stare znajdowano łańcuszki ze złota różne mechanizmy i artefakty na uralu znaleziono mapę zgrzewaną z piasku datowaną na 120 mln,,,,,,,,,,,,lat znajdowano ślady stóp ludzkich równolegle z dinozaurami lub figurki dinozaurów wykonane przez kogoś czyli ktoś skądś dotarł na ziemię……………………………może te istoty były idealne żyły w oświeceniu duchowym nie umysłowym umiały lewitować uzdrawiać porozumiewały się myślowo przenosiły ciężary
    umysłem poruszały się w innych wymiarach i wiele innych cech i do dzisiaj niektórym pewne umiejętności przebijają się…………………………..i tutaj w tym trzecim zasiewie albo wkradł się błąd albo zrobiono to celowo——————-zarówno w świecie roślinnym jak i zwierzęcym jedno zjada drugiego——————–może te istoty zostały napadnięte przez jakichś gniotów zdradzone przez kogoś zabite pobite wybite może uciekły z ziemi zwycięzcy zostali ukształtowali życie tak by byli zjadający i zjadani………………………..może wtedy było 100% człowieka w człowieku dzisiejszy gatunek 1% ludzia w ludziu reszta niewiadomo co i skąd może od tamtego czasu było 10 albo 110 cywilizacji na ziemi i każda bardziej rozcieńczona niczym piwo w tanim barze———————– być może tamte istoty miały albo natychmiastową albo szybką materializację czego nie ma u dzisiejszych ludzi
    może część dusz tamtych istot została uwięziona na ziemi i zawsze szukają jakiejś duchowości ale podsyłana jest im oczywiście fałszywa duchowość duszność typu religie sekty,,,new age,,, i takie inne może tamte istoty miały prawdziwą ,,,wiarę,,,w kogoś prawdziwego ………………………….na wszystkich wojnach gineli i giną zarówno żołnierze jak i cywile większość tych ludzi nie chciała i nie chce umierać a mimo to są te wojny—————————————–myślę że dzisiejsi szarzy ludzie albo tłum albo masa ludzka nie mają za bardzo możliwości podejmowania samodzielnych decyzji ,,,,,,,nie posiadają mocy decyzyjnych,,,,,,, ———————————————— są jak pionki przesuwane na szachownicy w lewo w prawo i tak dalej może decyzyjność mają tylko nadzorcy albo ci nad nimi weźmy ukrainę jugosławię pół afryki i azji gdzie była albo jest wojna ,,,,i co,,,,,,,,,szary tłum bezradny bezsilny chowający się w krzakach albo w piwnicach—————-jaka tu decyzyjność —————————dodam jeszcze że ten prąd–elektryczność i wszystkie pochodne z nim związane zdaje się że został wciśnięty ludziom na siłę te wszystkie wynalazki oparte na prądzie są szkodliwe dla fizycznego ciała ludzkiego jak i dla ciał energetycznych także szkodliwe są dla roślin nawet głupie radio szkodzi człowiekowi oczywiście 5g działa szybko niczym narkotyk zaś telewizor lub radio wolniej jak alkohol lub papierosy wszystkie samochody tramwaje autobusy to prąd jest to szkodliwe——————————-zdrowe jest jeżdżenie rowerem lub jazda konno nie uszkadza to energetyki————————-dlaczego podano ludziom prąd udogodnienia autobusy tramwaje prąd w domu i inne———————-proste ludzie uszkodzeni są słabi———————————–nie mają mocy decyzyjnych——————————————— zostało wiele budowli artefaktów po dawniejszych cywilizacjach nawet tunele pod całą ziemią ale nigdzie nie ma kabli czyli poprzednie cywilizacje nie korzystały z enrgii elektrycznej tylko prawdopodobnie miały do dyspozycji jakieś inne energie zarówno do oświetlenia jak i napędu i innych aspektów życia……………………………

  3. Maria Says:

    4 wymiar wody ?

    Niewykluczone, że istnieje jeszcze wiele innych niepoznanych właściwości wody.

    https://www.masaru-emoto.net/en/science-of-messages-from-water/pollack/

    Warto wspomnieć o badaniach wody przeprowadzanych przez Masaru Emoto

    O czym świadczy wynk tego doświadczenia ?

    O wpływie INFORMACJI na materię (ozywioną i nieożywioną)

    Woda także jest nośnikiem informacji.

    O wyższości DUCHA NAD MATERIĄ wypowiada się Bruce Lipton

    Do momentu, kiedy Bruce Lipton mówi, że „nowotwory – to tak jak z bezdomnymi, po prostu …są)

    W tym momencie sam zaprzecza, że skutki mają swoje przyczyny.
    Bezdomni też z jakiegoś powodu nimi są…

    Rak nie jest „przypadkiem”, nieudolnością, złośliwością Boga.

    Jest ZAPLANOWANYM BIOLOGICZNIE PROCESEM.
    Warto go zrozumieć, aby nie ulec voodoo medycznej pytii : ma pan/pani raka. Daję panu …(rok, miesiąc) życia.

    http://www.leraninggnm.com

  4. KRNABRNY1 Says:

    Nie do końca. Już samo słowo SPOŁECZEŃSTWO jest zaprzeczeniem tego o co w tym chodzi. Widzicie to nie zostalo tutaj dosłownie powiedziane w tym artykule. Na czym polega całe to zamieszanie i jak ONI osiągneli to wszystko? To jest proste kiedy porównamy to na przykład z życiem organizmu wielokomórkowego. W społeczeństwie jest podobnie, komórki kontaktują się ze sobą poprzez swoją błonę komórkową z innymi komórkami i tak tworzy się organizm. Jednak WAŻNA RÓŻNICA, w zdrowym organiźmie każda komórka jest SAMOWYSTARCZALNA… ONI to wiedzą i robią co mogą aby każda komórka BYŁA ZALEŻNA. Czy to na poziomie mikro, czyli jednostek, czy też MAKRO, czyli Państw. Oni żyją dzięki temu że jedno Państwo Nie może żyć bez drugiego, rozumiecie? Tylko w takim układzie następuję wzmożona wymiana co im jest na rękę bo oni ŻYJĄ Z LICHWY.

    Ich drugą metodą jest DEZINFORMACJA. Zdrowy organizm funkcjonuje prawidłowo ponieważ jedna komórka ciała wysyła prawdziwe informacje i te informacje w tej samej , niezmienionej formie trafiają do pozostałych komórek, jeśli jednak umieścimy w organiźmie na przykład wirusa ZMIENIAJĄCEGO TREŚC INFORMACJI, organizm rozpadnie się wcześniej czy później.

    Podsumowując, nie ma znaczenia czy żyjemy w gromadzie czy indywidualnie, znaczenie w obu przypadkach ma SAMOWYSTARCZALNOŚĆ każdego z NAS.

    Podatki, ZUSy, UBEZPIECZENIA, trzymanie pieniędzy w bankach…to wszystko służy ograniczeniu NASZEj SAMOWYSTARCZALNOŚCI…. oni argumentują to oczywiście tym że przecież ludzie sami sobie rady nie dadzą i to się dzieje od dawna, jak nazywano kiedyś SAMODZIELNYCH ROLNIKÓW? ….KUŁAKI…wrogowie narodu

  5. Maria Says:

    Za chwilę, dzięki wysiłkom „służb” działających jak ogóloświatowa finansowa korpo zarządzi, wrócimy do ziemianek, szałasów i lepianek (ci, którzy przeżyją). Do wspólnoty, gdyż w takiej łatwiej przetrwać.

  6. Maria Says:

    „Zdrowy organizm funkcjonuje prawidłowo ponieważ jedna komórka ciała wysyła prawdziwe informacje i te informacje w tej samej , niezmienionej formie trafiają do pozostałych komórek, jeśli jednak umieścimy w organiźmie na przykład wirusa ZMIENIAJĄCEGO TREŚC INFORMACJI, organizm rozpadnie się wcześniej czy później.”

    Zamieściłam o godzinie 10.51 3 filmy, które trwają ok. 1,5 godziny.

    Jednak pan Krnąbrny NIE MUSI niczego obejrzeć, przemyśleć, ponieważ WIE lepiej.Kto i co człowieka niszczy.
    Więc już o g. 11.24 napisał o tym w co WIERZY.
    W jednym się zgadzam – człowieka niszczy dezinformacja. A właściwie brak informacji.
    Sprawa dość skandaliczna w XXI wieku, ponieważ informacje są do odszukania przy pomocy palca wskazującego wystukującego pytania do wyszukiwarki.
    Niestety, z powodu collapsu edukacji na poziomie PODSTAWOWYM (chemia, biologia, fizyka) i całkowitym braku w programach nauczania LOGIKI ( była jeszcze krótko po wojnie) idiotyzmy pseudonaukowe śmigają niczym gołębice.
    Ponieważ bez podstaw tych nauk nie można kłamstw „naukowych” zweryfikować.
    I biedny człowiek WIERZY, że może się zarazić HIVem albo świńską, ptasią czy zwykłą grypą, odrą czy ospą.A nawet dostać wscieklizny po ugryzieniu przez nieszczepione zwierzę.
    A szczepienia zapobiegają zachorowaniom…
    No cóż, kiedyś WIERZONO w rzucanie i odczynianie uroków. A dziś w judeologiczne bzdury.

    Co do umieszczania „wirusa” (czy też jakichś cząstek tak nazywanych) w organizmie, to jest wg. mnie tylko jeden sposób – szczepienie.
    Wg informacji wirusologa, Stefana Lanka NIGDY NIE UDOWODNIONO ISTNIENIA żadnego „wirusa chorobotwórczego”. Z wirusem HIV na czele.
    https://vaccgenocide.wordpress.com/2017/01/31/wywiad-z-dr-stefanem-lanka-wirus-hiv-nigdy-nie-zostal-wyizolowany/

    Na wszelki wypadek uprzedzam, że NIE WIERZĘ także w wojnę biologiczną. Nie dlatego, że nie pozwala mi na to religia medyczna, tylko dlatego, że mam wykształcenie biologiczne i potrafię znaleźć INFORMACJE.
    Tj. NIE WIERZĘ w „sianie bakteriami czy wirusami ” na wroga, celem zarażenia”na śmierć”.
    Ponieważ bakterie są ŚCIŚLE związane ze środowiskiem, mają określone warunki egzystencji i giną lub przekształcają się w niekorzystnych warunkach.
    Zgodnie z prawem Teruo Higa (wykorzystywanym do tworzenia tzw. EM – efektywnych organizmów, które są wykorzystywane praktycznie.)

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mikroorganizmy_efektywne

    • Maria Says:

      Zanim dziecię dożyje do czasu edukowania należy wyeliminować przymus szczepień.
      Być może wtedy, jacyś rodzice zdecydują się zasięgnąć opinii na temat tych roke-felernych „PREPARATÓW”,

      Być może nie zaszczepią dziecka, umożliwiając mu normalny rozwój.

      DEFINICJA (wikipedia)
      „Szczepionka to preparat biologiczny który w założeniu imituje naturalną infekcję i prowadzi do rozwoju odporności analogicznej do tej którą uzyskuje organizm w czasie pierwszego kontaktu z prawdziwym drobnoustrojem (bakterią lub wirusem)”.
      Ponieważ, jak do tej pory, rodzice interesują się czym jest szczepionka, co w niej się znajduje, dopiero kiedy dziecko dostaje poważnego NOP -a (niepożądany odczyn poszczepienny)Jednak „odszczepić” się nie da.

      Z ust samego pana filozofa Bertranda Russela można się dowiedzieć, co sądzi o szczepieniach. Nie kryje się ze swoim zdaniem. Do głowy mu nie przyjdzie, że to, o czym z zimną krwią mówi, to antyludzka, odrażająca, psychopatyczna działalność.
      W najlepszym, „masońskim” gatunku.
      I pomyśleć, że niektórzy zachwycają się mądrościami tego starego psychopaty.
      Jak np. twórca „bloga „Czajniczek pana Russela”.

      Ale któżby miał to robić- walczyć z przymusem szczepień w Polsce. A nawet, jak się okazuje, w Izraelu !?
      I tu upada MIT, jakoby Żydzi/żydzi tacy mądrzy i inteligentni byli.
      Znikąd pomocy dla niesczęsnych kobiet i ich potomstwa. Tak, jakby tylko kobiety odpowiadały za zdrowie dzieci.
      Żaden polityk RYJA (tak, ryja) nie otworzy. Nie zada sobie trudu sprawdzenia czegokolwiek żaden dziennikarz, redaktor. Słychać co najwyżej „nie znam się na medycynie, na szczepionkach”.
      A co tutaj jest takiego NIEMOŻLIWEGO do rozszyfrowania ? – ENIGMA?
      wYSTARCZY PRZEŚLEDZIĆ HISTORIĘ MEDYCYNY POD KĄTEM szczepień. Od konfabulanta, hochsztaplera Ludwika Pasteura.
      Jest książka – życiorys tego „naukowca” autorstwa Geralda Geisona (tylko w j. angielski,m) oparta na notatkach laboratoryjnych Pasteura. Są historie degeneratów szczepionkowych – Jennera, Salka, Sabina.
      Masoński creme de la creme.

      Stara, zdemenciała emerytka potrafiła znaleźć informacje w sieci, a nawet przeczytać książkę Szczepienia- niebezpieczne ukrywane fakty – Ian Sinclair …
      Co wydaje się być awykonalne dla panów z mediów.

      (wyjątkiem jest dr Jaśkowski)

      Zaprawdę, Biblia prawdę mówi.
      Że Adam, ten nieszczęsny pramężczyzna bezwolnym głupkiem był.
      A winę za nieszczęścia rodzaju ludzkiego skrybowie hebrajscy (tu można zaobserwoać archetyp mizogina) chętnie przypisali prakobiecie, Ewie.
      I teraz każda dziewczynka, która usłyszy jaka jest kara za pragnienie posiadania wiedzy- „w bólu rodzić będziesz” (kiedy ponoć w oryginale jest PRAWDA prawdziwa – W TRUDZIE) na całe życie tę naukę zapamięta.
      Dlatego dziewczynki edukowane w cywilizacji są odpowiednio ukształtowane – już mają to w biednych główkach zapisane.
      Natomiast kobiety z prymitywnych plemion żyjących wg. praw natury, niemające pojęcia, że wyrok rodzenia w bólu jest zapisany w ST, takich kłopotów raczej nie mają.

      • liberalnapinky Says:

        Może Pani nie wierzyć w rozsiewanie wirusa, takie Pani prawo chociaż jest ponoć Pani z wykształcenia biologiem /w co szczerze wątpię/ lub jest Pani takim biologiem na liście płac ZŁEGO. Jednak nie wszyscy na tym świecie są kompletnymi ignorantami i skończonymi durniami, pomimo,że za wszelką cenę chce się ich takimi uczynić, zmuszając do picia fluoru w wodzie i proszkując ich codziennie chemitralsami z samolotów. Są jeszcze ludzie którzy czytają i myślą, mało tego wciąż pogłębiają swoją wiedzę i nie potrzeba im do tego indoktrynackich studiów. Otóż epidemie i pandemie wirusowe i bakteryjne były zawsze od zarania ludzkości w nowożytności wybuchały okresowo co pokolenie, dżuma, ospa, grypa ponoć Hiszpanka oraz bardzo tajemnicze Angielskie poty które zdziesiątkowały ówczesny Londyn prawie do wyludnienia. Niektórzy piszą, że wybuchały w największych skupiskach ludzkich jak stolice lub wielkie miasta europejskie i wschodnie /Konstantynopol / ale to nie prawda ,zaraza miała początek na wsiach i stamtąd zostawała przenoszona, najczęściej w postaci zakażonej żywności / Tajemniczy czarny kosiarz/ widywany czasami po zmierzchu wśród łan pól. Skażone ziarno transportowano do miast po czym wybuchała dżuma za której rozprzestrzenianie się oskarżono szczury. Czasami nad miastami widywano ciężkie czarne chmury, które po rozpłynięciu się zostawiały potworny smród jakby zgniłych jaj, po paru dniach pół miasta leżała obsypana krwawiącymi pęcherzami. Był przypadek na francuskim wybrzeżu ponoć z wielorybem, który wypłynąwszy na plażę zaczął oddawać cuchnące gazy, które uśmierciły wszystkich rybaków i tych co mieli z nimi kontakt daleko od plaży. Takich opisów są dziesiątki, gdzie z wody lub powietrza idzie na ludzi straszliwy mór. Na tabliczkach Sumeryjskich są opisywane przypadki gdy zagniewany Enlil zawezwał do rozsypywania z powietrza trucizny na gwałtownie rosnącą populację Nefidem / hybryd Gigantów/ aby ich wytępić lub co najmniej zredukować. Oprócz wirusów i patogenów które są produkowane i ” uszlachetniane” w laboratoriach koncernów farmaceutycznych na bieżące potrzeby, w naszej galaktyce dryfują sobie bezpańsko takie bronie zwane biologicznymi i czasami docierają do nas pokonując atmosferę na co są zaprogramowane i liczą sobie tysiące lat. Depopulacja ludzkości następuje ,kiedy ta przekracza jakąś stałą arytmetyczną i zagraża ustalonemu przez KOGOŚ porządkowi, wymykając się z pod kontroli. Czyli w sumie nic nowego pod naszym słońcem, to co było będzie, a to co jest już dawno było!

        • Maria Says:

          „Był przypadek na francuskim wybrzeżu ponoć z wielorybem, który wypłynąwszy na plażę zaczął oddawać cuchnące gazy, które uśmierciły wszystkich rybaków i tych co mieli z nimi kontakt daleko od plaży.”
          Czy to nie był czasem ponoć ten wieloryb w którym mieszkał Jonasz ?
          „w naszej galaktyce dryfują sobie bezpańsko takie bronie zwane biologicznymi i czasami docierają do nas pokonując atmosferę na co są zaprogramowane i liczą sobie tysiące lat.”
          A kto też tak paskudnie zaprogramował te bronie zwane biologicznymi, co sobie bezpańsko dryfują. Jak to – bronie zaprogramowane na „bezpańskie dryfowanie” ?

          „Czyli w sumie nic nowego pod naszym słońcem, to co było będzie, a to co jest już dawno było!”

          Acha.
          Wypowiedź odbieram jako poetyckie wizje rzeczywistości utrzymane w stylu science fiction.

          https://www.mpwik.com.pl/view/faq/czy-woda-uzdatniania-przez-mpwik-jest-dodatkowo-fluoryzowana
          Czy woda uzdatniania przez MPWiK jest dodatkowo fluoryzowana?
          „Nie fluoryzujemy wody w żadnym z naszych zakładów. Fluor zawarty w uzdatnianej przez nas wodzie jest pochodzenia naturalnego; jego zawartość jest badana przez laboratorium MPWiK.”

          Niektóre stacje uzdatniania wody nie stosują fluoru.
          Więcej o fluorze
          ,https://zdrowepasje.pl/content/fluor-i-fluoryzacja-wody-pitnej

          Co do epidemii – wszystkie były związane z WOJNAMI – traumatycznymi wydarzeniami z nią związanymi : zagrożenie życia, utrata domu, podstaw egzystencji, gwałty, terror, głód, brud i smród.
          Każdy historyk i każdy zainteresowany jest w stanie ten fakt sprawdzić.
          Jednak najgorszym rodzajem wojny jest wojna informacyjna.

          • liberalnapinky Says:

            Pani Mario ,czy w Anglii była wojna gdy w Londyn zdziesiątkowały angielskie poty? Nie było wojny w Tureckim Konstantynopolu gdzie 1/3 ludzkości zmarła na dżumę a porażenie Hainego Medina czy Polio dziesiątkowało dzieci nawet w USA gdzie wojny nie było w ogóle a co ciekawe i charakterystyczne dotykało dzieci z dobrych czystych domów klasy średniej oszczędzając w większości biedotę. Można by tak wymieniać w nieskończoność przypadki wybuchu epidemii w obszarach nie objętych wojnami. Oczywiście choroby zakaźne ,wirusowe i bakteryjne rozsiewają się gwałtownie w rejonach gdzie dostęp do czystej wody jest ograniczony i gdzie zasady higieny są ignorowane lub niemożliwe do zastosowania / Afryka wirus ebola/ . Tak ,że Pani argument o epidemiach ściśle związanych z wojnami może być użyty tylko jako zastosowanie wirusów jako broń bojową patrz / grypa tzw hiszpanka / jest ściśle związana z I WŚ i co znów charakterystyczne dla tej epidemii umierali ludzie zaszczepieni i zakażając nie zaszczepionych którzy przeważnie przechorowali ją zostając ozdrowieńcami. Szczepionka na Hiszpankę oznaczała wyrok śmierci. Trzeba by było z ciekawości dotrzeć do nazwy koncernu który ją wytworzył. Co do fluoru w wodzie także się Pani myli, fluor w wodzie jest obecny Wszyscy wiemy, do czego używa się fluoru – od lat 50. XX wieku jest cudownym składnikiem past do zębów, dzięki któremu możemy rzadziej chodzić do dentysty. Fluor dodaje się też do wody w kranach, by chronił zęby. Taka jest wersja oficjalna. A jak jest naprawdę? Naprawdę jest toksycznym odpadem z produkcji aluminium ,którego utylizacja jest wprost niemożliwa a jak już to tak kosztowna, ponieważ pożarła by większość zysków. Dlatego ktoś wpadł na genialny pomysł aby utylizować ją w wodzie i okrzyknąć cudownym panaceum na pielęgnację i ochronę zębów, tak jak kieyś robiono z opium lub promieniami rentgena Fluor jest także fajną neurotoksyną tak przydatną w celu robienia z ludzi bio robotów jak pisze grde blade, Codziennie pity i wcierany w dziąsła przysparza farmacji miliardowych zysków, ponieważ chorzy ludzie zapłacą każdą cenę za lek uwalniający ich przed cierpieniem. Może Pani odbierać moją opinię jako science fiction lub wojnę informacyjną ciekawi mnie tylko kto ją wygra ,czy Ci co wiedzą a nie powiedzą, Ci co wiedzą i mówią czy w końcu Ci co nie wiedzą i nie chcą wiedzieć.

    • JAN Says:

      INFORMACJA ta PRAwdziwa(która sprawia, że Życie JEST) na pewno nie jest z wikipedii. To INFORMACJA emanująca na wszystko co Naturalne, ŻYWE i Żyjące.

    • qrde blade Says:

      Temat jest dość obszerny i trudno dać krótką i prostą odpowiedź w każdej poruszonej w nim kwestii. Co do pozostawionej tu tzw. progenitury bogów, to studiując istniejące nadal artefakty należałoby się im dokładnie przyjrzeć . Bogowie Olimpu, to jasnowłosi, błękitnocy, potężnie zbudowani, posiadający charakterystyczne, zupełnie płaskie ramiona, okrągłe, proporcjonalne czaszki, szeroko rozstawione oczy, proste kciuki, zintegrowane z obszarem dłoni, palec wskazujący dłuższy niż serdeczny, dłonie, stopy, palce krótsze i szerokie – patrz postumenty egipskich i greckich bogów i władców ( za wyjątkiem Echnatona ) .
      Jeśli przyjmiemy podstawową regułę genetycznej zgodności materii ze stale zasiedlającym ją, reinkarnującym duchem, to reguły związane z ponownym, selektywnym odrodzeniem się w materialnym ciele ducha o boskich cechach utraconej i charakterystycznej zdolność odczytu GNOZY przez tego ducha ( czytanie ze zbiorów morficznych idei, wiedzy i pomysłów przodków, zdolność przewidywania przyszłych zdarzeń, prorocze sny, OBE, ect. ) można zapewnić sobie wyłącznie przez przestrzeganie reguł telegonii oraz zapewnienie potomstwu rozwoju w przewidującym, asertywnym i wrażliwym klimacie wysublimowanej gnozy od pierwszych dni dziecka.Reszta to uważna obserwacja otaczającego nas świata i przyjmowanie od pewnego momentu tzw. boskich substancji nadprzewodzących, będących ukrywanym łącznikiem z otaczającym nas energetycznym ( duchowym ) światem ( oceanem ) niematerialnych istot.
      Podstawową przyczyną zniewolenia boskiego potomstwa jest utrata naturalnych cech korzystania z istniejących zbiorów morficznych naszych przodków, pozwalająca na korzystanie z pradawnej wiedzy i utracony przez to brak czerpania z unikalnych cech, naturalnej wrażliwości, spostrzegawczości i asertywności oraz instynktu samozachowawczego. Logikę usunięto nam ze szkolnej nauki celowo nie wspominając już o prawdziwej budowie ludzkiej fermy – astronomi i astrologii. Ukrywaną rolą przymusowych szczepień jest poszczepienny regres w rozwoju dziecka, obniżający poziom jego IQ, więc domyślnie średnie intelektualne zdolności przyszłego biorobota.
      Kto więc włada, tym grajdołem łez?
      Kapłańska, iluminowana, kainowa elita, która została przez Stwórcę wyalienowana, ale nie pozbawiona swych praw pierworodnych, gnozy i wszelakiej pomocy. To ona stworzyła syndykat władzy i plany przejęcia całj władzy nad tym miejscem i ludzkimi stadami odmóżdżonych biorobotów, które bezwiednie nim służą….

      • liberalnapinky Says:

        qrde blade Piszesz o selektywnym odrodzeniu się w materialnym ciele ducha o boskich cechach ale tylko według przestrzegania reguł telegonii. Owszem ta reguła była ściśle przestrzegana cały czas, wszak monarcha nigdy nie poślubił wieśniaczki lub kobiety z gminu. Były wyjątki ale te potwierdzały regułę. Przekazywanie boskich genów, wszak monarcha był namaszczany jako jego przedstawiciel już w okresie przejściowym w Starożytnym Egipcie, po czym poszło to dalej. Jeżeli monarchowie ściśle przestrzegali zasad telegonii i płodzili potomstwo z księżniczkami krwi, dlaczego w historii tyle przypadków książąt kreatur tak pod względem fizycznym jak umysłowym. Otóż z ojca potężnego monarchy mądrego i walecznego na polu bitwy potem zwanych wielkimi, sprawiedliwymi lub wspaniałymi zradza się syn kretyn który nawet w najmniejszym stopniu w niczym nie przypomina ojca. Można by takie przypadki zrzucić na karb błędu genetycznego występujący często w związkach kazirodczych, ale jak wytłumaczyć fakt, że niektóre dynastie nie były ze sobą aż tak spokrewnione a mimo to nie można było uzyskać z nich zdrowej progenitury. Choroby psychiczne, nerwice, melancholie ,debilizm i okrucieństwo występowało bardzo często już w starożytnym Rzymie. Niejednokrotnie plagę tę równoważyło potomstwo z osobą w której nie płynęła królewska krew, wszak Anna Boleyn była wnuczką zwykłego bankiera lub handlarza bawełną, a niektóre królewskie bękarcice francuskie były tak piękne, że wydawano je za mąż za dostojników państwowych zyskując na tym ich wierność dla monarchii. Podczas gdy księżniczki krwi brzydkie i głupie zostawały niezamężne. Potomstwo to wielka ruletka tak jak małżeństwo, nigdy nie wiadomo co się może przydarzyć.

        • qrde blade Says:

          Rzecz w tym, że tym „boskim” podobały się zawsze węże – czytaj kainowe partnerki i ten archetyp ich wyboru jest nadal medialnie kontynuowany. Ten rodów grzech doprowadził do utraty tożsamości na rzecz kainowej hegemonii.Kainici bowiem znali tajemne reguły reinkarnacji i ich tzw. zawsze dziewice swoją pierwszą seksualną inicjacji zawdzięczały ojcu lub bratu, co zapewniało rodówą zgodność przychodzącego na świat potomstwa, co można było wykorzystać kreując go w odpowiedni sposób unikając wcześniej w minionych żywotach popełnionych błędów . Pomyśl tylko jak wielkie ta wiedza dawała możliwości tym nielicznym , którzy potrafili przenosić świadomość między żywotami o czym wspominał w 15 szmaragdowej księdze Hermes Trismegistos

          • liberalnapinky Says:

            grde blade Piszesz o kainowych partnerkach, czyli potomkiniach Kaina syna Enkiego i Ewy /Hawy/ Enki miał gadzie DNA ,był synem Anu i reptylianki Draminy ale ze stronnictwa sprzyjającemu ludziom. Tyle na ten temat, co robili ze sobą i jak się wzajemnie rozpładzali można wyczytać w necie, prawdopodobnie tajne laboratoria medyczne mają już za sobą próby łączenia DNA gadów, ptaków i płazów z ludzkimi i produkcję hybryd takich samych jak w starożytności. Ponieważ tak jak napisałam wyżej nie ma nic takiego co by już nie było i to co będzie już dawno było. A na temat istoty reinkarnowania się w jednym i tym samym boskim rodzie nawet łapiąc po drodze utraconą przez śmierć mózgu wiedzę, to szczerze współczuję. Cóż to za wspaniałość reinkarnować się powtórnie na ten padół łez? Mimo, że mam wzbogaconą świadomość między żywotami. Za pierona nie chciałabym się powtórnie reinkarnować na ziemię, mało tego sama myśl o tym mnie przygnębia. Mam nadzieję nie wrócić po śmierci do III gęstości ponieważ uważam to za czyściec a samą planetę za obszar bólu i cierpienia. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
            a miłości bym nie miał,
            stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
            Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
            byłbym niczym.
            I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
            a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
            nic mi nie pomoże. A ludzie których nazywasz potomkami kainitów odpowiedzialnych za całe zło na tej planecie miłości mają tyla co brudu za paznokciami. Dlatego za karę będą tu reinkarnować w nieskończoność aż zrozumieją cytat powyżej .

  7. :) Says:

    1. Co za bełkot. W dawnych czasach był całkowity zakaz dawania pospólstwu świętych ksiąg do czytania. Obecnie robole czytają coś o czym nie mają kompletnie zielonego pojęcia. Zakaz był dlatego, że wiedza to władza. Pierwszym pospólstwem, które czytało księgi byli protestanci, zobaczcie czym się to skończyło: 50 sektami pseudo chrześcijańskimi które obecnie rozkładają kościół jak robactwo rozkłada trupa.
    2. Bizancjum totalnie ignorowało Rzym. To były dwie zupełnie wrogie sobie mafie. Do tego istnieje wiele dowodów na to że obie szajki z ogromnym oddaniem paliły właśnie owe święte księgi o których bełkocze autor. Oni palili księgi konkurencji oraz księgi starożytne. Dlatego są te dziwne przerwy ogromne dziury w chronologii, które zapełniane są przez bełkot. Mało tego, ten bełkot to oni zmyślali już z tysiąc lat temu.
    3. Przejrzałem obecnie większość ruskich teorii spiskowych. Najlepsza jest o tym że dawni rycerze to nie byli ludzie tylko meduzy z kosmosu. Autor wysunął taki wniosek motywowany tym, że nie jest umożliw ubrać obecnie starą oryginalną zbroję i ją nosić. Dlatego wciskały się do tych zbroi pozaziemskie meduzy.
    4. Kolejna teoria: Potop był 300 lat temu. Jakiś robotnik wykopał fundamenty kamienicy i odkrył drugi budynek pod tym istniejącym współcześnie. W tej drugiej kamienicy w piwnicy został wydobyty nocnik do którego nalały się starożytne osady przed potopowe! Dlatego potop był 300 lat temu.

  8. Maria Says:

    No tak, mój komentarz dotyczący m.in. przyczyn epidemii (która ZAWSZE jest pokłosiem wojny, obecnie-informacyjnej), został”zmoderowany”. Zatem ten, także ulegnie anihilacji z bloga.
    Ale informacja raz wpadnięta do sieci, nigdy nie ginie.
    A zwłaszcza osiada w najdalszym zakątku korelatora, jakim jest mózg (moderującego).
    Jednak ja nie zamierzam walczyć, gdyż walka pochłania za dużo mojej energii. Oraz jest zająciem niebezpiecznym, zwłaszcza, kiedy się usiłuje intekektualnie sparować z mocami zła/głupoty.
    Jestem bowiem słabą, niezamożną staruszeczką i stoję nad grobem.

    Ale jednak wstawię tekst o radosnej błogosławieństwem boga Geschefta, działalności psychopatów.
    O medialnej kreacji epidemii, która jakiś czas temu zajmowała umysły
    cytat:
    „Jaja, czyli ab ovo.

    Poszukując informacji dotyczącej tej straszliwej plagi, jaką ogłoszono obecnie w związku z Igrzyskami w Brazylii, każdy rozsądny człowiek próbuje zorientować się jak bardzo jest zagrożony. Wiadomo ( z Wiki), że został ten wirus odkryty w jednej małpie makak w roku 1947, którą złapano w ugandyjskiej dżungli. Jest wielce prawdopodobne ( ja w to wierzę, a z wiarą się nie dyskutuje), że w badaniach uczestniczyli polscy lekarze z Poznania. Którzy pojechali tam z synem. A ten syn miał w szkole złośliwych kolegów, którzy mu powiedzieli, że jedzie z rodzicami do Ugandy małpy giglać ( łaskotać).
    Jak tam było, tak tam było. Być może chłopiec ów, który całkiem nie miał poczucia humoru i brał wszystko na serio, zapragnął tę złapaną małpkę giglać. A ona zachorowała i zdechła z tej przyjemności. A może ona się zaraziła od tego chłopca, bo chorowitym dzieckiem był, jak to lekarska progenitura. I w związku z tym jest to zmutowany polski gry piczny wirus a nie żaden zika.

    Jak się stało, tak się stało, małpa zdechła. Polak potrafi, a naukowiec tym bardziej, wykryć wirusa bez potrzeby weryfikacji mikroskopem elektronowym, które to urządzenie skonstruowano w roku 1931. A już w roku 1937 Thomson i Davisson otrzymali za pierwsze praktyczne użycie (prześwietlenie kryształu) Nagrodę Nobla z fizyki. Wprawdzie w inteli -giętkiej imaginacji może powstać wyobrażenie, że jednak taka weryfikacja wirusa zika w ugandyjskim instytucie się dokonała z użyciem mikroskopu elektronowego w roku 1947. Zwłaszcza, że „ograniczeniem jest jednak konieczność wykonywania pomiaru w próżni (problem w przypadku próbek biologicznych)”. Ale dla chcącego nic trudnego. Próżnię zawsze można jakoś uzyskać, choćby z przysłowiowej czapy. Laughing

    Naukowcy twierdzą, że rozwiązaniem problemu wirusa zika oraz innych wirusów występujących w najuboższych rejonach Afryki czy Azji ( denga, czikungunia, mers, argentyńska gorączka krwotoczna (wirus Junin), gorączka doliny Rift, gorączka Kongo, gorączka krwotoczna z niewydolnością nerek (hantawirus), Marburg, ebola, Lassa itp.)
    jest wytrzebienie nosicieli tych okropnych chorób, tj. komarów.

    Znaleźli się nawet filantropi – sponsorzy badań oraz zdolni naukowcy, którzy zajęli się tym problemem. Zaczęli ab ovo – od jaj komara. Wg. polskiej Wikipedii gatunek Aedes aegyptii należy do rodzaju Aedes i jest spokrewniony z komarem tygrysim=bengalskim A. albotropicus.Tak nazwanym z powodu biało-czarnych pasków na ciele i kończynach https://pl.wikipedia.org/wiki/Aedes_albopictus.

    Kto miał okazję zorientować się jak wygląda IDENTYFIKACJA GATUNKU owada o małych rozmiarach, ten wie, że blisko spokrewnione gatunki odróżnia się po … narządach płciowych. Pozostałe cechy mogą wykazywać aberrację. Taki „podgląd” jest dla osobnika śmiertelnym, ponieważ nie ma on ich na „wierzchu”. Naukowcy lubią odkrywać nowości, niech więc będzie, że A. aegyptii jest inny niż A. albopictus.
    Anglojęzyczna Cyganka Wiki nie raczyła podać podstawowych informacji biologicznych dotyczących opisu gatunku, jak dł. ciała, ilość składanych jaj i ich wielkość czy długość życia tych owadów.
    Albowiem każda cyganka podaje do wiadomości to, co uważa za stosowne i właściwe. Zaś czołową w tym wypadku okazała się rozpiętość skrzydeł komara z Peru „egypti mosquitoes varies greatly (1.67–3.83 mm in Peruvian habitat)” Laughing . Za WIODĄCĄ informację dotyczącą komara uznano rozprzestrzenianie chorób i zapobieganie. Zaś najwięcej miejsca zajmuje opis rozbieżności dotyczący nazewnictwa i historii odkrywczo-badawczych.
    Contents
    • 1 Spread of disease and prevention – rozprzestrzenianie choroby i prwewencja
    o 1.1 Genetic modification
    • 2 Genomics
    • 3 Scientific name
    • 4 Distribution
    • 5 See also
    • 6 References
    • 7 External links

    Tak więc pozostaje oprzeć się na opisie Aedes zawartym w polskiej cygance Wiki. Komar A. albopictus osiąga od 2 do 10 mm długości, samice są większe od samców (…)Samica składa na powierzchni wody pojedyncze, owalne jaja o długości około 0,5 mm, odporne na wysychanie. Pomimo ubytków wody, a nawet przesuszenia jaj (dehydracji) przez okres do 1 roku, zachowują one zdolność do dalszego rozwoju krótko po ponownym zanurzeniu w wodzie. W klimacie umiarkowanym jaja komara zimują. Rozwój larw jest zależny od temperatury, zwykle trwa od 5 do 10 dni, a w stanie poczwarki pozostaje jeszcze przez 2 dni. Larwy żywią się rozdrobnioną w wodzie materią organiczną.
    Ile tych jaj składa komarzyca, żadna cyganka nie podaje. Ale wie to omnipotentna Wyborcza : –

    Aktualne wydarzenia z kraju i zagranicy …
    info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/samice+komarów
    ‎ „PodobneWystarczy oczko stojącej wody, np. kałuża i ciepło, a już samica składa NAWET 300 JAJ. ”

    Dalej rozpatrywać kwestię komara jako roznosiciela plag egipskich oraz jego jaj, można wgłębiając się w informacje zapodane przez firmę Oxitec.

    Jaja komara od plag egipskich – A. aegyptii okazują się być większe o 100% czyli:” http://www.oxitec.com/oxitec-video/more-…..osquitoes/ The process begins with mosquito eggs. These are tiny, cigar-shaped objects – about 1mm long.”

    Mimo obezwładniającej mój umysł dyskalkulii starałam się wyobrazić 300 jaj długości 1 mm w odwłoku samicy o wielkości max. 10 mm, które miałaby składać komarzyca JEDNORAZOWO.
    Albo jednak nie takie jaja albo nie jednorazowo.
    Ale w śledzeniu naukowości nie powinno się być mało stkowym i drobiazgowym. Jaja to jaja. Są sprawy daleko bardziej intrygujące. Choćby tworzenie komarzego organizmu GM.
    Każdy może zaspokoić ciekawość, jak wygląda hodowla i przemiana złowrogiego A. e. w transgenicznego, dającego bezpłodne potomstwo komara Oxitec GM, OX513A.
    Bowiem firma Oxitec opisuje proces technologiczny. Tak więc KONIEC każdego jajuszka jest nakłuwany szklaną igłą, której koniec jest widoczny tylko pod dużym powiększeniem.
    Nie wiem jak technicznie wyglądało to nakłuwanie KOŃCA JAJUSZKA. Trafienie jajuszka w konkretny koniuszek nawet w przypadku dużego obiektu, nie jest łatwe. Zważywszy, ze jajuszko miało długość ok. 1 mm a sam koniuszek cygarowatego kształtu jaja – mniej. Albo robiono to ręcznie – naukowcami Oxitec, albo mechanicznie, jakkolwiek miałoby to wyglądać. W przypadku indywidualnej pracy ręcznej trudno mi wyobrazić potencjał kadr wykonujący to zadanie!
    Poza tym samo „DNA” miałoby w I przypadku być ręcznie wstrzyknięte a w II, samo miałoby introdukować do jaja i PRZYŁĄCZAĆ. DNA z „wody”? samo mialoby wpływać??? Moja imaginacja w tym momencie szwankuje. Ale stara jestem i mam ją w stanie powolnego uwiądu.

    http://www.oxitec.com/oxitec
    -video/more-on-the-science-how-does-oxitec-make-genetically-modified-mosquitoes/

    The process begins with mosquito eggs. These are tiny, cigar-shaped objects – about 1mm long. Using special glass needles, so sharp that the point can only be seen clearly under a high-powered microscope, Oxitec’s scientists can inject very small amounts of DNA into the end of a mosquito egg. The amount of DNA injected into each egg is miniscule – typically around 10 thousand-millionths of a litre!

    Oczywiste, że część jaj procederu nakłuwania nie przeżyła a część nie “inkorpowała” fragmentu zmodyfikowanego DNA. Ponieważ owo DNA zawierało dodatkowo gen fluorescencji, można było (wg inf. Oxitec) wylęgłe komary identyfikować i odłowić te zmodyfikowane. Mgłą tajemnicy owiany jest sam gen – geny, mające dawać bezpłodne potomstwo. Oraz oddzielanie samców od samic, bo ponoć wypuszczano w świat tylko samce.

    Cytuję z tekstu z sieci: „Szczep komarów Oxitec GM, OX513A, jest genetycznie zmieniony tak, by zdecydowana większość ich potomstwa umarła, zanim będzie dojrzała. Opublikowane w raporcie z 2010 roku dr Ricardy Steinbrecher obawy dotyczące znanej przeżywalności na poziomie 3-4 proc uzasadniały potrzebę dalszych badań przed wypuszczeniem na wolność owadów GMO. Jej obawy, które zostały powtórzone przez kilku innych naukowców w tamtym czasie, zostały zignorowane – chociaż nie powinny być. Te zmodyfikowane genetycznie komary działają, by kontrolować dzikie populacje potencjalnie przenoszące choroby w bardzo specyficzny sposób. PODOBNO TYLKO MĘSKIE KOMARY GMO AEDES ZOSTAŁY WYPUSZCZONE NA WOLNOŚĆ BY ŁĄCZYŁY SIĘ Z ŻEŃSKIMI NIEZMODYFIKOWANYMI ODPOWIEDNIKAMI. GDY POWSTAJE POTOMSTWO, ZMODYFIKOWANY ASPEKT MA ZA ZADANIE ZABIĆ KOMARA W STADIUM LARWY, ZANIM OSIĄGNIE WIEK POZWALAJĄCY NA ROZMNAŻANIE”

    Szczegóły produkcji komarów modyfikowanych załączone z informacji producenta :

    “Many of the eggs injected in this way won’t survive. In others, the DNA which is injected won’t be incorporated into the mosquito’s cells. But in a very few eggs, the new DNA will be taken up by the mosquito’s cells and will be cut and pasted into the mosquito’s own genome. If this happens in the sperm cells of a male mosquito, or the egg-producing cells of a female, the new DNA can be passed on to their offspring.
    After being injected, the eggs are hatched, and the resulting mosquitoes carefully looked after until they reach adulthood. Then they are bred with other mosquitoes, and if the injected DNA has entered sperm or egg cells, then it will be passed on to their offspring. The DNA which was injected contains the lethal gene, but it also contains a fluorescent gene which allows the genetically modified mosquitoes to be identified using a special microscope. So Oxitec’s scientists can look at the offspring of the mosquitoes which were injected to identify those which contain the new DNA.

    The DNA also contains a fluorescent gene to help the modified mosquitoes be identified
    The scientists may have to inject thousands of mosquito eggs to obtain just one individual which has the new DNA incorporated into their genome. But from this single insect, a new strain of genetically modified mosquitoes can be made.”
    Efektywność pracy naukowców z jajami mnie się kojarzy humorystycznie. Na 1000 jaj może się znaleźć 1 komar fluoryzujący i dający z komarzycą „dziką” potomstwo niedożywające rozmnażania.

    Zważywszy

    1/długość życia komara męskiego( żadna Wiki tego nie podaje) The average life span of a female mosquito is 3 to 100 days. the male lives 10 to 20 days
    2/ efektywność produkcji a/ metodą nakłuwania jaj,
    b/hodowli i
    c/ oddzielania komarów zmodyfikowanych i to płci męskiej od reszty,

    to firma Oxitec dokonała niemożliwego.

    Jest to prawdziwa firma magic wizards.
    Powiedziałabym, że ja bardzo WĄTPIĘ w to co podaje doktor Ryszarda Steinbrecher. Watpię w hodowlę larw na kociej karmie. Larwy w naturze hodują się ubogim w mat. organiczny środowisku – roślinnym raczej. A jeśli nawet to argument tetracykliny niweczącej starania naukowców wydaje się mało prawdopodobny.
    Na pewno w karmie znalazł się wapń . Wiki: „ Leki z tej grupy reagują z jonami wapnia tworząc nierozpuszczalne i nieaktywne kompleksy. Z uwagi na to nie należy ich przyjmować razem z preparatami zawierającymi wapń (np. środkami zobojętniającymi kwas żołądkowy) oraz pożywieniem bogatym w ten składnik, np. z mlekiem, przetworami mlecznymi, orzechami, rybami. Ich skuteczność jest także osłabiana poprzez spożywanie pokarmów zawierających dużo jonów wapnia, magnezu, żelaza i glinu.”

    Tak więc naukowcy

    „Do małego sklepu z ofertą „mydło i powidło” wszedł klient. Sprzedawca zachwalał wybór: „ u mnie pan kupi wszystko”. Klient z rezerwą powiedział na to : „wątpię”.
    Na to właściciel odpowiedział z entuzjazmem : „ ależ mam świeżutkie wątpie, dzisiejsza dostawa !”

    PS. Niektóre linki nie działają. Jednak firma nadal działa prężnie. Właśnie podpisała umowę ze sponsorami.

    „Oxford, 19 czerwca 2018 r. – Oxitec, Ltd. („Oxitec”), spółka zależna należąca w całości do Intrexon Corporation (NYSE: XON), ogłosiła dziś zawarcie umowy o współpracy z Fundacją Billa i Melindy Gatesów („BMGF” ) opracowanie nowego szczepu samokontrolujących się komarów Oxitec Friendly ™ do zwalczania gatunków komarów, które rozprzestrzeniają malarię na półkuli zachodniej. Strony będą opierać się na udanym wdrożeniu komarów Friendly ™ Aedes przez Oxitec, aby zredukować wektor, który rozprzestrzenia dengę, Zikę i inne choroby, oraz zastosować technologię samoczynnie ograniczającą i dobierającą mężczyzn do wektorów anopheline, które mogą rozprzestrzeniać malarię w regionach endemicznych w obu Amerykach, wschodnia Afryka i Południowa Azja.”

    A kto bogatemu zabroni inwestować w hodowlę komarów. :lol:

  9. Maria Says:

    Bill z Melindą mogliby inwestować w hodowlę pcheł do cyrku.

    To dopiero byłoby dobrodziejstwem dla ludzkości. Zważywszy dobroczynny (antydepresyjny)wpływ niebanalnej rozrywki na psychikę ludu miast i wsi…
    Jeszcze w 2012 roku tego stulecia trafiały się mroźne zimy. Teraz (zapewne na skutek działalności Haarp) oraz tak samo prawdopodobnego wpływu na globalny klimat jak zjawisko „globalnego ocieplenia”) ostatnie zimy (w Europie) są dość łagodne.

    Kto czerpie informacje z gejzerów: Źródło: BBC News, Daily Mail (http://www.tvn24.pl), ten się nie zawiedzie. I uraduje czytając takie niusy. :LOL:
    cytat:
    „Przedłużająca się zima w środkowej Europie daje się we znaki nie tylko ludziom, ale i zwierzętom – także tym najmniejszym. Z powodu silnych mrozów zdechło w Niemczech aż 300 pcheł, na co dzień występujących w tamtejszym pchlim cyrku. Cyrkowe pchły są wytresowane do wykonywania różnorodnych trików, w tym ciągnięcia miniaturowych powozów. Póki co jednak, występy zostały zawieszone, gdyż z powodu przedłużającej się zimy w cyrku obecnie brak profesjonalnych „aktorów”. Pchły zmusiły do strajku dziennikarzy Dziennikarze…czytaj dalej » Jak poinformował trener Robert Birk, na początku tygodnia znalazł w pudełku, w którym podróżują zwierzątka, 300 martwych pcheł. Przyznał jednocześnie, że to pierwszy taki przypadek, gdy zima „wybiła” całą trupę na raz, co spowodowało wielkie problemy dla cyrku. Nowi rekruci uczą się cyrkowych trików Teraz niemiecki cyrk stara się zastąpić martwą trupę, rekrutując w swoje szeregi nowe zastępy pcheł. Do pomocy włączył się m.in. ekspert od owadów prof. Heinz Mehlhorn, któremu udało się „wypożyczyć” 50 zastępczych insektów jednak tylko na czas, gdy występy będą się odbywały na świeżym powietrzu. Uratowaliśmy sytuację, w przeciwnym razie nie byłoby żadnych występów. Michael Faber, organizator targów Wobec takiego obrotu spraw szkolenie dla nowych rekrutów rozpoczęło się niemal błyskawicznie. – Pracowałem nad nimi solidnie przez dwa dni – przyznał Birk cytowany przez stronę internetową Online Focus. MichaelFaber, organizator pchlich targów w mieście Mechernich-Kommern na zachodzie kraju, powiedział agencji Associated Press, że ma nadzieję, iż nowe pchły zaaklimatyzują się w „stadzie” i będą mogły występować na pełen etat. – Uratowaliśmy sytuację, w przeciwnym razie nie byłoby żadnych występów – mówił w rozmowie z portalem Online Focus. (http://www.tvn24.pl)

    Autor: dp//kdj / Źródło: BBC News, Daily Mail (http://www.tvn24.pl)

    Jak powiedział cybernetyk Marian Mazur: „nie ma ludzi złych i głupich, są tylko tacy, którzy nie mają informacji”

    • treborok Says:

      W jakim celu piszesz teksty nie związane z tematem artykułu i do tego tak długie? Jeśli masz wenę napisz artykuł, jeśli będzie coś wnosił do tematu to go opublikuję? W tytule mojej strony pisze wyraźnie, że jest dla ludzi, którzy już coś wiedzą? Może coś wiesz, ale punkt odniesienia jest na innym poziomie. Pokaż, że tak nie jest..
      Pozdrawiam

      • Maria Says:

        Panie Treborok,
        Widzę, że kontynuujesz Pan rozpowszechnianie globalnowioskowych wieści dla polskiego ludu. Wystarczająco i bez tych informacji o chaosie nieszczęśliwego.
        Jako człowiek interesujący się BIOLOGIĄ, żadnego chaosu w biologii NIE WIDZĘ.

        Wypowiadam się dokładnie na temat:
        TEORIA CHAOSU W BIOLOGII I MEDYCYNIE.
        cytat z tekstu:
        „Następnie w 1986 roku Nowojorska Akademia Nauk wraz z National Brain Institute i Center for Naval Research zorganizowały pierwszą ważną konferencję na temat chaosu w biologii i medycynie.”

        Tekst zaistniał nieco wcześniej u Alexa:
        Technologia Phoenix: kontrolowany chaos – AlexJones.pl
        alexjones.pl/aj/aj-polska/aj…/149522-technologia-phoenix-kontrolowany-chaos
        7 dni temu – Następnie w 1986 roku Nowojorska Akademia Nauk wraz z National Brain Institute i Center for Naval Research zorganizowały pierwszą ważną konferencję na temat chaosu w biologii i medycynie. Tam Bernardo Uberman zademonstrował matematyczny model oka i jego zaburzenia ruchowego wśród ”

        Jako człowiek interesujący się BIOLOGIĄ, żadnego chaosu NIE WIDZĘ. A to dlatego, że:

        Biologia nalezy do nauk ścisłych, takich jak matemnatyka, fizyka i chemia. Czyli takich, w których TEORIE POTWIERDZANE SĄ DOŚWIADCZENIEM. I z powrotem -z powtarzania doświadczeń wynika teoria.
        definicja:https://pl.wikipedia.org/wiki/Nauki_%C5%9Bcis%C5%82e

        Pan się zajmuje raczej zagadnieniami z dziedziny metafizyki ( gdzie nie można teorii potwierdzić doświadczeniem)
        Tu się mieszczą WIERZENIA, dogmaty religijne, światopoglądowe -np. taki, że w nauce biologii panuje chaos.
        Jeśli ktoś WIERZY, że w naukach ścisłych panuje chaos, to na to nic poradzić NIE MOŻNA. Jako że WIARA jest rzeczą świętą. Jeśli jeszcze do tego znajdzie się grupa naukowców, którzy WIERZĄ w chaos w biologii, zorganizują na ten temat konferencję i stworzą wielkopomne dzieła o chaosie w biologii…
        To potem te mądrości rozsiewają się z moca gówna wpadniętego w wentylator.

        Co do medycyny, to sprawa ma się całkiem inaczej.
        Co z samej definicji medycyny wynika.

        cytat z Wprowadzenia do Historii medycyny Zdzisław Gajda
        Wydawnictwo WAM
        Kraków 2011

        https://wydawnictwowam.pl/sites/default/files/56063_skrot_0.pdf

        „Rozwój nauk przyrodniczych miał i ma nadal ogromny wpływ na medycynę, ale sama medycyna nie jest nauką przyrodniczą.”
        Wikipedia podaje taką definicję: „Medycyna (łac. medicina „sztuka lekarska”) – nauka empiryczna (oparta na doświadczeniu) obejmująca całość wiedzy o zdrowiu i chorobach człowieka oraz sposobach ich zapobiegania, oraz ich leczenia”
        Praktycznie medycyna opiera się na EKSPERYMENTOWANIU pod kątem postawionych hipotez. Hipotez jest ponoć ok 5000, wzajemnie się wykluczających.
        A oto widok linków po wpisaniu do wyszukiwarki frazy „hipotezy w medycynie”.

        PDF] Narażenie pracowników ochrony zdrowia na promieniowanie jonizujące a hipoteza hormezy radiacyjnej
        A Kraska, B Bilski – Medycyna Pracy, 2012 – imp.lodz.pl
        Hormeza radiacyjna to hipotetyczne zjawisko pozytywnego wpływu niskich dawek
        promieniowania jonizującego (poniżej 200 milisivertów (mSv)) na organizmy żywe. Zgodnie
        z nim małe dawki promieniowania stymulują procesy naprawy DNA w komórkach, co …
        Cytowane przez 10 Powiązane artykuły Wszystkie wersje 2
        [PDF] phie.pl
        [PDF] Mikroorganizmy–nasi mali przyjaciele, czyli wybrane dane o hipotezie higieny
        A Mękal, B Tokarz-Deptuła, W Deptuła – Probl Hig Epidemiol, 2011 – phie.pl
        … Słowa kluczowe: hipoteza higieny, układ odpornościowy, flora fizjologiczna … w tej problematyce
        pozostaje nadal niewyjaś- nionych, ponieważ wiedza na temat „hipotezy higie- ny … B, Deptuła
        W. Mikroorganizmy – nasi mali przyjaciele, czyli wybrane dane o hipotezie higieny 20 …
        Cytowane przez 4 Powiązane artykuły
        [PDF] lodz.pl
        [PDF] Zespół przewlekłego zmęczenia i jego znaczenie w medycynie pracy
        M Wiszniewska, J Walusiak, T Wittczak, C Pałczyński – Med. Pr, 2005 – cybra.p.lodz.pl
        … Omówiono również znaczenie tego schorze- nia w medycynie pracy, szczególnie w aspekcie
        opieki … Hipoteza wirusowej etiologii ZPZ ma do chwili obecnej wielu zwolenników, tym bardziej
        że … Istnieją również inne hipotezy dotyczące mecha- nizmu powstawania ZPZ, w tym …
        Cytowane przez 7 Powiązane artykuły Wszystkie wersje 5
        [KSIĄŻKA] Spór o redukcjonizm w medycynie: Studium filozoficzne i metodologiczne
        M Juś – 2014 – books.google.com
        … (2) Hipoteza: Infekcja bakteryjna … Wówczas – zdaje się twierdzić badacz – odwołując się do hipotez
        (1) i (2), naukowcy mogą odpowiednio … Wreszcie – kontynuuje rozważania Thagard – można
        jeszcze wśród odkryć medycznych wyszczególnić hipotezy dotyczące uży- teczności …
        Cytowane przez 3 Powiązane artykuły Wszystkie wersje 5

        Na koniec jeszcze definicja pojęcia „medycyna” ze sjp.
        (oprotestowana przez komentujących):

        medycyna

        1. nauka o zdrowiu i chorobach ludzi;
        2. sztuka (umiejętność) leczenia chorych i zapobiegania chorobom;
        3. potocznie: wydział na wyższej uczelni lub osobna uczelnia, na której studiuje się tę naukę

        Komentarzom trudno odmówić racjonalności oraz wydźwięku humorystycznego:

        KOMENTARZE:

        ~gosc # 2010-07-14
        Medycyna ani nie jest nauką, ani o zdrowiu. Tak jak za Hipokratesa, medycyna jest sztuką leczenia chorób.

        ~gosc # 2010-07-18
        No właśnie! Kto jak kto, ale słowniki poprawnej polszczyzny powinny wyrażać się precyzyjnie. Medycyna wzięła się z dawnych sztuk tajemnych i w swej istocie pozostała szamanizmem, w żadnym wypadku nauką.

        aguaya # 2010-07-18
        i dlatego idac na medycyne, NIE UCZYSZ sie, bo to nie nauka.

        ananasek777 # 2011-01-11
        Medycyna (łac. medicina „sztuka lekarska”)
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna

        ananasek777 # 2011-01-11
        Przykazanie Hipokratesa:
        Sztuka lekarska jest najdostojniejszą ze wszystkich, lecz wskutek powierzchownych zapatrywań ogółu, pozostała w tyle za wszystkimi innymi. Przyczyna tego jej upośledzenia jest, według mego zdania, następująca: nie istnieje żadna kara za nadużywanie sztuki lekarskiej, prócz niesławy, ta zaś nie rani tych, których dotknie. Podobni są oni bowiem do statystów, występujących w tragediach: jak ci mają postać, szaty i oblicze aktora, lecz nie są aktorami, tak wielu jest lekarzy z imienia, lecz w istocie rzeczy – nader niewielu.

        ananasek777 # 2011-01-13
        sjp.pl jest najwidoczniej na usługach farmaceutyczno-medycznego kartelu, który za pomocą kłamliwej propagandy stara się ogłupić społeczeństwo. To jest, uważam, jedyny powód zablokowania mi możliwości poprawienia bałamutnej definicji medycyny na definicję opartą na faktach:

        medycyna
        1. sztuka leczenia chorób; 2. kierunek na wyższej uczelni lub osobna uczelnia, na której nabywa się wiedzę o chorobach i ich leczeniu

        ananasek777 # 2011-01-14
        Produktem uczelni medycznej jest lekarz, tj.: osoba, która zawodowo zajmuje się leczeniem – http://www.sjp.pl/lekarz

        Nawisem mówiąc, słowo lekarz pochodzi od leków. Jak zatem można upierać się przy nonsensie, że medycyna jest nauką o zdrowiu? Czyżby zdrowie uzależnione było od leków? Te wnioski oparte są na argumentach, czy autorom wystarczyły dane z reklam leków?

        ~gosc # 2011-05-20
        „i dlatego idac na medycyne, NIE UCZYSZ sie, bo to nie nauka.”
        To fryzjerstwo też jest nauką?

        ~gosc # 2011-05-22
        To oczywiste, że medycyna nie jest nauką. Chodzić i jeździć na rowerze też trzeba się uczyć, a nie są to dziedziny nauki (chodzeniologia, rowerologia). Motoryzacja także nie jest nauką, choć korzysta ze zdobyczy mechaniki, fizyki, termodynamiki.

        Czy lekarz, który przyjmuje w osiedlowej przychodni jest naukowcem? Wolne żarty. No chyba, że przyjmiemy iż przeprowadza on eksperymenty naukowe na swoich pacjentach. Tyle, że jego pacjenci nie zgadzali się na eksperyment naukowy, ani nawet medyczny z ich udziałem.

        Medycyna jest dziedziną aktywności ludzkiej zajmującej się leczeniem chorób, czasem ich zapobieganiem. Nie można nazywać zbiorczym określeniem nauka tak wielu różnych zjawisk jak: osiedlowy lekarz, wiejski ośrodek zdrowia, błąd w sztuce medycznej, homeopatia (która z naukowymi metodami nie ma nic wspólnego), metody lecznicze aborygenów, itd. itp. Nazywajmy medycynę dziedziną czegoś tam, działem gospodarki,sztuką leczenia, ale nie nauką.

        ~gosc # 2011-05-22
        Medycyna nie jest nauką, bo ja jako ewentualnie chory nie chcę być obiektem eksperymentów naukowych w przychodni :) Lekarz to taki rzemieślnik, specjalista od leczenia, można go też nazwać artystą, jeśli ma powołanie do sztuki medycznej i jakieś uznanie swoich pacjentów. Nie nazywajmy jednak każdego lekarza naukowcem (ani nauczycielem). Lekarz z osiedlowej przychodni (i innych małych placówek służby zdrowia) nie zasługuje by go nazywać naukowcem. Czy medycyna Masajów to nauka? Wolne żarty. Medycyna jest szerszym pojęciem niż nauka, obejmuje ona przede wszystkim różne fakty nienaukowe m.in. kulturowe, biznesowe, prawne, lecznictwo ludowe, zielarstwo, homeopatię. Wprawdzie medycyna podpiera się innymi naukami np. anatomią, która jest działem biologii, natomiast sama medycyna nauką nie jest.

        Koniec komentarzy na temat definicji medycyny ze sjp.

        Widocznie w 1986 zaistniała jakaś potrzeba, aby stworzyć przekonanie, że w biologii istnieje chaos Tymczasem chaos istnieje w głowach ludzi.

        W 1986 roku niemiecki lekarz dr Hamer opracował pierwsze dwa prawa nowego paradygmatu medycznego.
        Do przeanalizowania:
        http://www.germanska.p

        lhttp://www.germanska.pl/index.php/biologiczna-harmonia

        Dobrze byłoby, gdyby Pan osobiście przeanalizował to, co jest napisane na temat (m.in.)

        http://www.5prawnatury.pl
        Bo wtedy jest za późno.

        Zanim medyczna pytia zrobi panu albo bliskiej osobie voodoo: ma pan/pani raka. WHO podaje informacje o lawinowym wzroście chorób nowotworowych. Dla panów – rak prostaty.
        Dzięki nakłanianiu na „badania” i „wczesnemu wykrywaniu”.
        Statystyki „leczenia” chemioterapią są zatrważające.

        Nie porozumiemy się.

        Nie poruszam się w tematach dotyczących metafizyki.

        Pozdrawiam i życzę resetu w myśleniu

    • JAN Says:

      To w skrócie czym Jest ŻYCIE, którego samym czubeczkiem zajmuje się biologia. Dotyczy to też wszystkich nauk ścisłych. Wszystkie one jedynie próbują zważyć i zmierzyć niemierzalne. Po stronie przejawionej Istnienia jak najbardziej racja Marii. Sęk:-) w tym, że Jest jeszcze niejawna strona Isnienia. Tego nie zbada nauka.
      To wszystko bardzo ciekawe. Sęk w tym, że wynik badania zewnętrza zależy od intencji(oczekiwań) badającego. Innymi słowy – cokolwiek weźmiesz na Tapetę Człowieku, aby badać – Już przejawionego – [strona Istu, gdzie entropia rośnie](Chrystus pokazał Nam jakie SĄ Nasze wRODzone cechy – tworzymy to, w co Wierzymy, że Jest możliwe[wszelką niePRAwość podtrzymujemy dając Swą Uwagę wszelkim fejkom, żydowskim Baśniom, strasznym chorobom, protokołom jakichś mędrców – ogólnie wszystkiemu „strasznemu” i „niesPRAwiedliwemu” już przejawionemu) – Matryca odwzoruje-przejawi Twoje oczekiwania. Chrystus mówił też, żeby tego wszystkiego, co Już przejawione wyzbyć się(nie zwracać na to Uwagi[nie dawać Mocy do dziania się] i Jego Naśladować – czyli czuwać, i dbać o Jedność z Punktem Osobliwym – OJCEM {Moim zdaniem OJCIEC, to równowaga wszystkiego – Źródło ŻYCIA – yin-yang w wiecznej harmonii}. Użył Słów: troszczcie się raczej o Królestwo Boże(o wewnetrzną Ciszę, harmonię, równowagę) i sPRAwiedliwość(wywodzenie rzeczy z PRA=harmonii wszystkiego) Jego. Tak działa Człowiek – [Istota, o której Chrystus{Człowiek przebywający w wewnętrznej harmonii ze wszystkim co Żyjące – niczego nie potępiający} mówił: Bogami Jesteście, Jesteście Światłością Świata] – uosobienie Punktu Osobliwego – czy ktoś tego chce, czy nie. Nasza Słowiańska PRAdawna Wiedza o TYM(o dawaniu rzeczy przejawionych z PRAwii, z PRA przyczyny, dostała się podstępem w posiadanie chciwych, a przez to upadłych Istot. Powrót do Korzeni, to powrót w Swej Świadomości do Jedności z PRAprzyczyną i koncentrowanie się na Miłowaniu Siebie i bliźniego Swego, bo Jednym Jesteśmy.

      I przestańcie bać się pierdół naukowych. Autorytetem Jest każdy Sam dla Siebie.

      • liberalnapinky Says:

        Bravo dobrze napisane i w samo sedno. Ale w dzisiejszym świecie ciężko uzyskać tą jedność z bliźnim, ponieważ wszyscy są podenerwowani i wciąż gdzieś spóźnieni. Cóż takie czasy, nawet trudno się jest wyciszyć ponieważ wciąż jesteśmy bąbardowani sygnałami dźwiękowymi naszej cywilizacji, niektóre „szczury” korporacyjne nawet nie wiedzą jaka jest pora roku. Nikt nie ma czasu i siły aby odczuwać lub dążyć do jakiejkolwiek harmonii nie mówiąc o zrozumieniu lub empatii. Co trzeba w życiu przejść aby się zastanowić nad znaczeniem tekstu który napisałeś i jak głęboko wniknąć w samego siebie i w sens istnienia. Ale to wszystko prawda, szkoda że rozumiana przez jakiś promil ludzkości.

        • JAN Says:

          liberalnapinky- ksywa zobowiązuje:-), Pytałem o Twoje zdrowie, LECZ
          po tych Słowach, które wyszły z Twego Serca WIEM, że JUŻ JESTEŚ Zdrowa=ŻYCZLIWA=Odważna=WOLNA.
          Przyjdzie i Na innych pora. Dziękuję.

        • JAN Says:

          Dzieki takim Istotom jak Ty, liberalnapinky, Moja WIARA w sens bycia Człowiekiem nie zgaśnie. Cieszę się, że znowu JESTEŚ w ZDROWIU.

          • liberalnapinky Says:

            Panie Janku dziękuję za serdeczne słowa i troskę o zdrowie. Cóż ze zdrowiem jest raz lepiej raz gorzej, ale na pewno robi mi się zdecydowanie lepiej jak czytam takie mądre wpisy jak Twoje. Szkoda tylko, że piszesz tak rzadko, bo piszesz ku pokrzepieniu serc i zbłąkanych dusz a mało jest w necie takich wpisów. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze. Na pewno spotkamy się jeszcze tu u Trebora aby wymienić parę zdań. Zatem tymczasem przyjacielu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: