Święty Krzysztof

Ikony świętego Krzysztofa „z psią głową” i inne „kontrowersyjne” tematy ikonograficzne zostały oficjalnie zakazane przez dekret synodalny z 1722 roku jako „sprzeczny z naturą, historią i samą prawdą”. Ale naiwnością byłoby zakładać, że ta postać pojawiła się „przez pomyłkę” …

Jest to najbardziej tajemniczy ze wszystkich świętych, a ikony z jego podobizną są wciąż w niełasce kościoła. Na nich święty Krzysztof przedstawiony jest z głową psa. Może się to komuś wydawać bluźniercze ale Grecy tworząc te ikony, nie myśleli o bezczeszczeniu świętych uczuć. Właśnie takich ludzi opisywał święty apostoł Andrzej po swojej misyjnej podróży po ziemiach gdzie obecnie znajduje się granica Pakistańsko-Irańska.

O życiu tego niezwykłego świętego z głową psa można znaleźć wiele odniesień w literaturze kościelnej. Według nich, św. Krzysztof był tak straszny, że rzymski cesarz Decjusz Trajan, który rządził w latach 250, widząc go po raz pierwszy spadł z tronu. George Alexander, grecki pisarz, zbierający fakty o życiu świętego apostoła Andrzeja Pierwszego, o którym napisał książkę „Podnosząc krzyż w lodach”, znalazł wiele odniesień o cynocefalach, plemieniu do którego mógł należeć św. Krzysztof.

Jak twierdzi pisarz, apostoł Andrzej odwiedził północny wschód Pakistanu. Tam spotkał ludzi z niezwykłym a nawet przerażającym wyglądzie. O tych plemionach wspominał w swoich wspomnieniach podróżnik Marco Polo. To on nazwał ich cynocefalami. Opisując te istoty twierdził, że podobne są do psów rasy mastif. Przerażający wygląd podobno uzyskiwali w ten sposób, że rozcinali sobie policzki, ostrzyli zęby i uszy. Niemowlętom wyciągano czaszki w taki sposób, że miały podłużny kształt. A wszystko po to, aby wystraszyć wrogów.

Istnieją różne wersje tego, jak św.Krzysztof z głową psa stał się świętym. Oto co głosi legenda. W czasach cesarza Decii Trajana był wojownikiem i rabusiem gigantycznego wzrostu, który przerażał całą Palestynę. Krzysztof powiedział, że zgodzi się służyć komuś, kto jest straszniejszy i potężniejszy od niego. Potem uświadomił sobie, że na świecie nie ma nikogo bardziej przerażającego niż diabeł i postanowił się mu pokłonić. Jednak, poznawszy, że diabeł boi się Jezusa i ucieka od znaku krzyża, porzucił go i został gorliwym sługą Bożym, nawracając na chrześcijaństwo wiele ludzi.

Według innej wersji olbrzym Krzysztof zgodził się przenieść przez rzekę Chrystusa i zdziwił się jego ciężarem, ten odpowiedział mu, że niesie na sobie wszystkie ciężary świata. Czym przekonał Krzysztofa, że nie ma nikogo potężniejszego na świecie od Chrystusa!

Próbując ochrzcić ludność Licji, święty Krzysztof spotkał wściekły opór i zginął. Kościół czci go jako męczennika. W 1722 roku Święty Synod postanowił nie malować świętego Krzysztofa z głową psa …

Jednak nie ma zgody co do miejsca narodzin św. Krzysztofa wśród historyków, zarówno starożytnych, jak i obecnych.

Średniowieczny kronikarz Paweł Diakon pisał, że germańskie plemię Longobardów, które zasłynęło z pierwszych krucjat, miało przyjacielskie stosunki z cynocefalami. Dlaczego bano się psogłowych? Podobno zabijając swoich wrogów przybliżali się do ich ran i pili krew.

Badacz Adam Bremeński śledząc podania stwierdził, że cynocefale – to dzieci Amazonek, ojcami których byli jakieś nieznane potwory mieszkające na Północy. O nich jest wiele legend, z których część poeta Nizami powtórzył w wierszu „Iskander-Nam”.

Mówi w nim, że plemiona rusów, walczące z wojskiem Aleksandra Wielkiego, wpuściły do walki potwory, które odrywały żołnierzom wroga ręce i głowy a nawet bojowemu słoniowi trąbę. Monstra, według słów Nizama niczym nie różniły się od zwyczajnego rosłego człowieka. Wyróżniali się prócz ich masy rogiem na czole i ogromna siła. Ojczyzną monstrów Nizami były góry w drodze do wiecznej ciemności – nocy polarnej. Nie jest wykluczone, że jest to współczesny podbiegunowy Ural.

Północ Rosji aż do XVIII wieku była rezerwatem dla istot, znanych całej reszcie świata poprzez legendy i mity. Nikołaj Karamzin: Północ Rosji aż do XVIII wieku była rezerwatem dla istot, znanych całej reszcie świata z legend i mitów, o czym mówiono w Moskwie w XVI wieku. Przy czym wśród mieszkańców Polarnej Północy, opowiadali moskwianie, byli ludzie z głowami psów. Podróżnik Gerberstein, pozostawić swoje świadectwa w XVII wieku, pisał że w górnych biegach rzeki Ob żyją ludzie z głowami psa.

W dwudziestym wieku rzeka Ob jest wymieniana przez francuskiego filozofa René Genona. Ponadto świadkowie, którzy widzieli ludzi z głowami psów, nazywali ich mieszkańcami wyżyn. Regiony te są również uważane za siedlisko człowieka śniegu. To prawda, że ​​opisując ich mowa jest, że bardziej podobni są do małp pawianów. Pawiany w Egipcie nazywano cynocefalami, czyli psogłowymi, z powodu podobieństwa ich głów do łbów dużych psów. Być może plemię, z którego wywodził się św. Krzysztof, mogło być plemieniem ludzi śniegu?

Święty Krzysztof ma jeszcze jedną bliźniaczą podobiznę w postaci egipskiego Anubisa, boga śmierci i odrodzenia wszystkiego co żywe, w rzeczywistości chrześcijański bóg wiosny. Anubis również ma głowę psa, a przede wszystkim w jego rękach, jak u Krzysztofa, jest kwitnąca laska. To jest zwycięstwo wiosny nad zimą i życia nad śmiercią, które każdego roku obserwują wszyscy rolnicy. Ziarno – suche i martwe w mokrej ziemi zmartwychwstaje, tak jak i laska Anubisa, Repriewa, Ofero lub Krzysztofa.

Pozostaje wyjaśnienie co mają do rzeczy tu psy. W Eurazji odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy: pies jest zakazany przez największe religie, jako jedna z form Nieczystych. Odpowiedź zachowała się u Azteków. Pies z ich punktu widzenia jest doskonałym przewodnikiem na tamten świat, a gdy dusza, która wyleciała z ciała, drży nie wiedząc co zrobić, pies prowadzi ją dokładnie do jaskini przodków. Dlatego też Indianie zawsze zabijali i umieszczali w grobie psa.

Tutaj wspólne korzenie kultur są szczególnie dobrze widoczne. Pod obliczem cywilizowanego Krzysztofa kryje się nieco starszy Charon, następnie jeszcze starszy Anubis*, a jeśli poszukać intensywniej, to będzie zwykły Indyjski pies, którego składano do grobu każdemu zmarłemu krewnemu.

* W chrześcijaństwie dzień czczenia psogłowego Krzysztofa przypada na 25 lipca – dzień „poza czasem” według kalendarza Majów, dzień przejścia z jednego odcinka czasowego do drugiego, początek Nowego Roku, w rzeczywistości – Wrota Przejścia. W Egipcie strażnikiem takich Wrót Przejścia jest Anubis.

Przy okazji głowa Krzysztofa jest przechowywana w jednej ze świątyń we Francji. W tym przypadku głowa psa, powinna być relikwią starożytną, do reformy 17-18 wieku.

COŚ O SPRAWIEDLIWYCH PSACH

Święte znaczenie psa wszystkie „prawdziwe” kościoły doskonale znały. Dominikanie (Domini canis – psy Pańskie) tatuowali na nadgarstkach psią głowę z pochodnią w zębach – tak przynajmniej wierzyli. Moim zdaniem, w zębach pies miał kwitnącą wiosenną gałąź – symbol wskrzeszenia, symbol nowego życia, budzącą się w rękach Anubisa każdej wiosny, a w kościele Jezusa – w każdą palmową niedzielę.

Ta sama symbolika odnosi się również do psogłowych: psia głowa i miotła – w rzeczywistości to pęczek, wiązka gałązek z liśćmi, a jednocześnie symbol jedności. Tłumaczyć nie trzeba, że giaur i chrześcijanin to synonimy, a psy-rycerze to właśnie psy. Myślę, że termin „legawy”(strażnik) nie wziął się z niczego. Patronem ludzi ryzykownych zawodów, w tym policjantów, jest psogłowy Krzysztof.

źródło

DO POBRANIA:

DOCX

PDF

***

Reklamy

Komentarzy 9 to “Święty Krzysztof”

  1. klol Says:

    Gwiazda Syriusz w przeszłości była o wiele jaśniejsza. To była najważniejsza gwiazda do orientowania się w położeniu geograficznym. Psy jak nie wyły do księżyca do wyły do Syriusza. Widocznie to spowodowało nadanie specjalnego znaczenia tej gwiździe. U Majów trójkąt gwiazdozbiorów Bliźniąt, Byka, Wielkiego Psa jest miejscem skąd wychodzą i przychodzą dusze, w tym rejonie nieba zamieszkuje Bóg o kształcie Orła, który nieustannie pożera odchodzące dusze i wysrywa je z pod ogona z powrotem na Ziemię.

  2. nana Says:

    „Święty Krzysztof
    Ikony świętego Krzysztofa „z psią głową” i inne „kontrowersyjne” tematy ikonograficzne zostały oficjalnie zakazane przez dekret synodalny z 1722 roku jako „sprzeczny z naturą, historią i samą prawdą”. Ale naiwnością byłoby zakładać, że ta postać pojawiła się „przez pomyłkę” …”

    no a co mieli powiedzieć? – że „święty Krzysztof” to Shri Hanumana? Hinduski bóg Wiatru opiekujący się również podróżnymi? Shri Hanumana miał właśnie twarz „małpy”.
    Dziś ludzie już nie rozumieją, co to Ewolucja i jakie postacie żyły przed wiekami, jak wyglądały i jakie miały osobnicze właściwości.
    Shri Rama, doskonały Król i Władca miał w swojej armii Varany, czyli osoby, które my dziś okreśłilibyśmy jako małpy. Takie nam wgrali algorytmy i my tak dekodujemy niektóre informacje, czyli inaczej nie potrafimy. Już nie muszą nas ścinać na szafocie, lać na nas gorącą smołę i wbijać nas na pal by następnie nas, takich półżywych, spalić na stosie. Ten wielowiekowy terror zrobił swoje i my inaczej niż myślimy to już myśleć nie potrafimy.
    Nie mamy zwyczajnie już czego z czym porównać i zmuszeni jesteśmy przyjmować gotowce, które dla nas wymyślają/ustalają macherzy.
    Język łaciński oparty był na Sanskrycie, Języku Bogów, w którym reguły obowiązujące i niesłychanie liczne mogły człowieka wprowadzić na wyższy stopień rozwoju duchowego poprzez same wibracje zawarte w świętych słowach. Z tym, że wielu wyrazom z Sanskrytu nadano w łacinie znaczenie przeciwne, a często prześmiewcze czy wulgarne. Tym sposobem Święty Ślad został zatarty i dziś nikt już nie potrafi nim podążyć.
    Oczywiście, Bóg dał ludziom możliwość przywrócenia całkowitej świadomości. Do tego potrzebne jest oświecenie, które każdy człowiek może otrzymać wyłącznie wyrażając własne, dobrowolne życzenie.
    Od 1970 roku taka możliwość istnieje naprawdę, ale ludzie boją się, że to „sekta” i uczestniczą w rytuałach prawdziwej sekty o światowym zasięgu, od prawdy oddalając się z każdym dniem.
    Więc albo w pamięci zbiorowej ludzi był obraz prawdziwego Shri Hanumany i katolikom zależało na tym by ją stamtąd usunąć i zatrzeć jej wizję, co uczyniono dorabiając Shri Hanumanie pysk psi, czyli zniekształcając obraz, albo pamięć o Shri Hanumanie była bardzo słaba w ludzkiej świadomości i ktoś tak, jak potrafił chciał ją wzmocnić wizerunkiem Shri Hanumany z twarzą o psim pysku. Oczywiście, obie te możliwości mogły się dowolnie przeplatać, konkurować ze sobą albo się uzupełniać. Tego nie wiemy, ale możemy sobie zrobić symulację i dojść do podobnych wniosków.
    Shri Rama żył naprawdę i Shri Hanumana żył naprawdę. Oni są częścią Kosmicznej Gry i elementem Ewolucji, przez którą przechodzi człowiek.
    Prawda istnieje sama z siebie i nie można jej zmienić. Można natomiast ją w przekazach zniekształcać tak, by kłamstwo przybrało pozory prawdy i wykorzystać to przeciw ludziom.

  3. nana Says:

    wpisał mi sie błędny adres mailowy, ma byc taki, jak napiszę go teraz w okienku poniżej, widoczny dla Admina

  4. nana Says:

    nie ma już komentarza więc zamieszczę go jeszcze raz z właściwym adresem mailowym:

    „Święty Krzysztof
    Ikony świętego Krzysztofa „z psią głową” i inne „kontrowersyjne” tematy ikonograficzne zostały oficjalnie zakazane przez dekret synodalny z 1722 roku jako „sprzeczny z naturą, historią i samą prawdą”. Ale naiwnością byłoby zakładać, że ta postać pojawiła się „przez pomyłkę” …”

    no a co mieli powiedzieć? – że „święty Krzysztof” to Shri Hanumana? Hinduski bóg Wiatru opiekujący się również podróżnymi? Shri Hanumana miał właśnie twarz „małpy”.
    Dziś ludzie już nie rozumieją, co to Ewolucja i jakie postacie żyły przed wiekami, jak wyglądały i jakie miały osobnicze właściwości.
    Shri Rama, doskonały Król i Władca miał w swojej armii Varany, czyli osoby, które my dziś okreśłilibyśmy jako małpy. Takie nam wgrali algorytmy i my tak dekodujemy niektóre informacje, czyli inaczej nie potrafimy. Już nie muszą nas ścinać na szafocie, lać na nas gorącą smołę i wbijać nas na pal by następnie nas, takich półżywych, spalić na stosie. Ten wielowiekowy terror zrobił swoje i my inaczej niż myślimy to już myśleć nie potrafimy.
    Nie mamy zwyczajnie już czego z czym porównać i zmuszeni jesteśmy przyjmować gotowce, które dla nas wymyślają/ustalają macherzy.
    Język łaciński oparty był na Sanskrycie, Języku Bogów, w którym reguły obowiązujące i niesłychanie liczne mogły człowieka wprowadzić na wyższy stopień rozwoju duchowego poprzez same wibracje zawarte w świętych słowach. Z tym, że wielu wyrazom z Sanskrytu nadano w łacinie znaczenie przeciwne, a często prześmiewcze czy wulgarne. Tym sposobem Święty Ślad został zatarty i dziś nikt już nie potrafi nim podążyć.
    Oczywiście, Bóg dał ludziom możliwość przywrócenia całkowitej świadomości. Do tego potrzebne jest oświecenie, które każdy człowiek może otrzymać wyłącznie wyrażając własne, dobrowolne życzenie.
    Od 1970 roku taka możliwość istnieje naprawdę, ale ludzie boją się, że to „sekta” i uczestniczą w rytuałach prawdziwej sekty o światowym zasięgu, od prawdy oddalając się z każdym dniem.
    Więc albo w pamięci zbiorowej ludzi był obraz prawdziwego Shri Hanumany i katolikom zależało na tym by ją stamtąd usunąć i zatrzeć jej wizję, co uczyniono dorabiając Shri Hanumanie pysk psi, czyli zniekształcając obraz, albo pamięć o Shri Hanumanie była bardzo słaba w ludzkiej świadomości i ktoś tak, jak potrafił chciał ją wzmocnić wizerunkiem Shri Hanumany z twarzą o psim pysku. Oczywiście, obie te możliwości mogły się dowolnie przeplatać, konkurować ze sobą albo się uzupełniać. Tego nie wiemy, ale możemy sobie zrobić symulację i dojść do podobnych wniosków.
    Shri Rama żył naprawdę i Shri Hanumana żył naprawdę. Oni są częścią Kosmicznej Gry i elementem Ewolucji, przez którą przechodzi człowiek.
    Prawda istnieje sama z siebie i nie można jej zmienić. Można natomiast ją w przekazach zniekształcać tak, by kłamstwo przybrało pozory prawdy i wykorzystać to przeciw ludziom.

    • qrde blade Says:

      Może tak, a może NIE…
      Oto dokument rosyjskojęzyczny bardzo wartościowy w tym właśnie temacie, który z całą pewnością namiesza Wam w głowach. Zamieszczam go ponieważ jak sądzę opadną Wam kopary, gdyż może być brakującym ogniwem prowadzącym do zrozumienia kwestii możliwego wylądu hybryd, elfów, wyglądu JHWH, cynocefalach, egipskich bożkach z zadziwiającymi głowami, itp.

      link: //youtu.be/7nmGnVU3vHU

      PODAJCIE DALEJ….

  5. qrde blade Says:


    daje do myśllenia ( niestety w wersji rosyjskojęzycznej )

  6. qrde blade Says:

    Coś mi się widzi, że WSZYSTKIE te encefale, jak i egipscy bogowie, wilkołaki, smoczki, anioły, skrzaty, to pozostałość pierwotnej cywilizacji, która zeszła do podziemia, a którą reprezentują wszechobecne, mniej rozpoznawalne humanoidalne hybrydy, brakujące ogniwo w szukaniu UKRYTEJ PRAWDY –> MOCNY MATERIAŁ z ROSJI

    Link: //www.youtube.com/watch?v=7nmGnVU3vHU&t=21s

    PODAJCIE DALEJ…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: