Ruś-Orda

Kto kontroluje przeszłość,
ten ma władzę nad przyszłością.
George Orwell „1984”

O Mongoło-tatarskim najeździe każdy słyszał. Każdy wie, że w rezultacie tego pochodu w 1237 roku, Ruś na wieki pogrążyła się w mroki nędzy, niewiedzy, okrucieństwa i przemocy, popadając w ekonomiczną i polityczną zależność od swoich ciemięzców mongolskich chanów i władców Złotej Ordy. Szkolne podręczniki do historii mówią o tym wprost. Mongoło-tatarska Orda to dzikie, koczownicze plemiona nie mające swojego piśmiennictwa i kultury, które najechały terytorium średniowiecznej Rusi z dalekich granic Chin, uprzednio je zdobywając i obracając w 300 letnią niewolę od 13 do 15 wieku. Uważa się, że Mongoło-tatarski najazd przyniósł ze sobą ruskiemu narodowi nieszczęścia i biedę, doprowadził do ogromnych ofiar w ludziach, zniszczenia i rozgrabienia materialnego i duchowego cofając ekonomiczny i kulturalny rozwój rusi w stosunku do europy na trzy stulecia. Dzisiaj jest to powszechnie znane.
Ale czy tak było w rzeczywistości?

01-ro

Amerykański historyk Erik Midelfort pracując w europejskich archiwach odnalazł niezwykłe materiały. Okazuje się, że w 16 wieku na europejską arystokrację spadła dziwna fala szaleństwa, przy czym było to w 16 wieku. Ani do tej epoki, ani po niej niczego podobnego nie odnotowano. Midelfort napisał o tym w książce pt. „Szaleństwo książąt w renesansowych Niemczech”. Czym przejawiała się ta zdumiewająca epidemia obłędu? Np. Albert Friedrich Pruski zwariował w następujący sposób. Porwał on na strzępy portrety Lutra i kładł się spać w pełnym stroju bojowym. Bał się, że do Prus w każdej chwili mogą wtargnąć hordy Mongołów. Hordy Mongołów w Europie? W 16 wieku, czyli sto lat po ustanowieniu na Rusi Mongoło-tatarskiego jarzma? Wydaje się, że chyba naprawdę oszalał?

02-ro

Współcześni historycy uważają, że Europa nigdy nie była podbita przez Mongołów, wojska najeźdźców zostały przez naród rosyjski doprowadzone do zupełnego wyczerpania tym samym Ruś uchroniła Europę przed zniewoleniem. Tymczasem źródła historyczne donoszą, że w 1241 roku w wyniku tzw. zachodniego pochodu Mongołowie pokonali armię Henryka II Śląskiego w pobliżu Wrocławia w Polsce, a potem Węgry, Morawię i Silesię. Europa próbowała przeciwstawiać się ale zjednoczone wojska pod dowództwem węgierskiego króla Beli IV zostały rozgromione przez Batu-chana. W ciągu sześciu dni większa część wojsk została zniszczona i Mongołowie zdobyli stolicę Węgier Peszt. W 1241 roku wojska Batu-chana dotarły do wybrzeży Adriatyku. L.N.Gumilew w swoim dziele „Starożytna Ruś i wielki step” przedstawia następujące dowody:  „Europa Zachodnia była w panice, strach ogarnął nie tylko Niemcy ale też Francję, Burgundię, Hiszpanię i pociągnął za sobą całkowity zastój handlu Anglii z kontynentem.” Kimże w rzeczywistości były mongolskie Ordy, które tak nastraszyły Europę w 16 wieku?

Tatarowia (Tartaren, Tartaria)

W jaki sposób w 20 wieku mogło powstać realne państwo Mongolia, które nawet teraz znajduje się na niskim poziomie rozwoju w tym również z punktu widzenia rozwoju wojskowego? Być może to potężne w przeszłości imperium później w jakiś sposób się zdegradowało. Takie przykłady są znane w historii, na przykład królestwo Babilońskie i imperium Rzymskie, Anglia w Europie we wczesnym średniowieczu itd. Ale jest jeszcze inny punkt widzenia.

Nikolaj Gromow: „Nasze czasy, historia też nie jest prosta, nic nie wiemy o takim ważnym wydarzeniu w dziejach kraju jak podbój Rosji i Europy. Wszystkie te dane wymieniane są w źródłach zewnętrznych w tym zachodniej literaturze. Jeśli to było historyczne wydarzenie to w Mongolii pozostały by obyczaje, kultura, piśmiennictwo. W czasach obecnych na terytorium Mongolii niczego takiego nie ma. Piśmiennictwo pojawiło się dopiero w XX wieku, wcześniej nie istniało.”

Zwykłe stereotypy i teorie o Mongoło-tatarskiej jednolitej Rusi w żaden sposób nie potwierdzają krajowe źródła, czego nie nauczają w szkołach powołując się na Ruskie średniowieczne kroniki. Ale zachowało się nie mało historycznych dokumentów, które są sprzeczne z tym czego się nas dzisiaj uczy w szkołach. Na przykład średniowieczny rękopis, list poselstwa do Anglii G.Mikulina i urzędnika I. Zinowiewa dające więcej informacji o poselstwie od cara Borysa Godunowa do Anglii w latach 1601-1602. W szczególności zawierte tam są następujące rozmowy ruskiego ambasadora Grigorija Mikulina z posłem Szkocji w Londynie. Poseł spytał Grigorija: „Co słychać w wielkim państwie waszym Tatarowii?” A Grigorij odpowiedział posłowi: „A o których Tatarów chodzi? U naszego wielkiego władcy w jego carstwie służy wielu muzułmańskich królów i książąt. W Tartari jest wiele ludów, carstw: Kazańskie, Astrachańskie, Sibirskie, Kozackie i Kałmackie Ordy i wiele innych Ord.” Jak wynika z tekstu, ruski poseł nie rozumiał pytania szkota. Według niego Tatarzy nie byli zdobywcami Rusi ani cara, tylko byli w jego służbie.

03-ro

Kiedy średniowieczni zachodnioeuropejscy kronikarze wyrażali się o Rusi pisali tak: „Jacy to moskiewscy monarchowie wystąpili z Tatarami w wojennej wyprawie.” Oto cytaty z księgi posła Habsburskiego w Rosji barona Sigismunda Herbersteina „Rerum moscoviticarum commentarii” (Zapiski o Moskowickich pracach) napisanej w 16 wieku: ” W 1527 roku oni (Moskale) ponownie wystąpili z Tatarami, w rezultacie czego odbyła się znana bitwa o Kaniowie.”

A to fragment z niemieckiej kroniki z 1533 roku gdzie w następujący sposób piszą o Iwanie Groźnym: „Iwan Wasiliewicz ze swoimi tatarami przyłączył do swojego carstwa Kazań i Astrachań.” Wynika z tego, że Tatarzy przedstawiani przez średniowiecznych Europejczyków to nie zdobywcy lecz wojska Ruskiego cara. W 1252 roku z Konstantynopola do Batu-chana jechał światły poseł króla Ludwika IX Wilhelm Rubruk, który pisał o tym w swoich notatkach z podróży: „Wszędzie wśród Tatarów widać rozliczne osady Rusów. Rusowie pomieszani są z tatarami, ich sytuacja jest dobra jak również tryb życia i ubranie. Wszelkie główne szlaki w tym wielkim kraju obsługują Rusowie. Na przeprawach rzek wszędzie widać Rusów.” Warto zauważyć, że Rubruk podróżował po Rusi zaledwie15 lat od Mongoło-tatarskiego najazdu. Czyż niezbyt szybko Rusowie zmieszali się z dzikimi Mongołami przyjmując ich ubranie, porządki oraz tryb życia. Rubruk pisze następnie: „Żony Rusów jak i nasze, noszą na głowie ozdoby i okrywają się futrami z gronostajów i innymi. Mężczyźni noszą krótkiego ubrania, kaftany, czikminy(?), baraszkowe czapki (?). Kobiety ozdabiają swoje głowy strojami podobnymi do nakryć głowy Francuzek. Mężczyźni noszą na sobie odzież przypominającą niemiecką.” Okazuje się, że Mongoło-tatarskie ubranie na rusi w tym czasie niczym nie różniło się od tego z Europy Zachodniej.

04-ro05-ro

Radykalnie to zmienia nasze postrzeganie o dzikich koczownikach barbarzyńcach z dalekich mongolskich stepów. Oto co pisał o Złotej Ordzie w swoich notatkach z podróży arabski kronikarz i podróżnik Ibn Battuta w 1333 roku: „W Saraj Berke było wielu Rusów, główną masą uzbrojonych obsługujących i roboczych sił Złotej Ordy byli Rusowie.”

Gleb Nosowskij: „Przedstawiona jest wersja rysunkowa, na której przedstawieni są Mongołowie jako pokon06-roani w walce ruscy niewolnicy i przedstawieni oni są w tych wojskach jako główną siłę nie okazującą żadnego sprzeciwu. Nawet w historii starożytnego Rzymu zwycięzcy nie uzbrajali pokonanych niewolników a odwrotnie zwycięzcy zawsze rozbrajali zwyciężonych. Jeśli natomiast wcielano takich do wojska to byli oni w mniejszości, dlatego, że uważani byli za niepewnych.”

Co z tego wynika? Zachodnioeuropejscy kronikarze odwiedzając „ujarzmioną” Ruś przedstawiają idyllicznie Rusinów wędrujących w strojach tatarskich, które nie różniły się niczym od europejskich, a uzbrojeni ruscy żołnierze spokojnie podporządkowywali się Ordzie hanów nie okazując żadnego sprzeciwu. Czy coś takiego może przypominać jarzmo?

Wojsko Tatarskie

Przed nami miniatura z zewnętrznego kronikarskiego sprawozdania, z 14 wieku wyobrażająca bitwę Rusinów z Tatarami. Rusinów i Tatarów nie da się tu rozróżnić, jedni i drudzy mają takie same tarcze, hełmy, zbroje i flagi bojowe. Na głowie jednego z żołnierzy przedstawiona jest bizantyjska cesarska korona, a po drugiej stronie obszyta futrem ruska książęca czapka.

07-ro

Czy jesteście w stanie powiedzieć gdzie jest ruska drużyna a gdzie tatarska Orda? Oczywiście współcześni historycy mogą tłumaczyć to niewiedzą średniowiecznego artysty wykonującego tą miniaturę nie z natury a z wyobraźni. Jednakże okazuje się, że ten artysta nie był jedyny w podobnym odzwierciedleniu ruskich i tatarskich wojsk. Na miniaturach innych średniowiecznych kronikarzy przedstawiających sceny Rusko-tatarski batalii w tym i słynnej opowieści o Mamajowej bitwie gdzie Rusowie i Tatarzy również się niczym nie różnią. W miniaturach przedstawiających sceny bitwy Newskiej z tego zewnętrznego kronikarskiego sprawozdania szwedzcy rycerze odróżniają się od ruskich żołnierzy okrągłą formą hełmu. Wynika z tego, że niewiedza artystów tu nie ma nic do rzeczy. Poza tym dlaczego na wszystkich ruskich średniowiecznych miniaturach wyobrażających tatarskie najazdy i mongolskich chanów przedstawiani oni są w carskich koronach, i dlaczego kronikarze nazywają ich nie chanami a carami?

08-ro

Oto jeszcze jedna miniatura (powyżej) z tej samej kroniki z 14 wieku, która nazywa się „Najazd Batu na ruskie miasta”. Batu ma tu jasne włosy i Słowiańskie rysy twarzy, na głowie ma koronę a dwóch jego zbrojnych nosi typowe dla zaporoskich kozaków elementy (włosy) na głowach. Pozostali żołnierze Batu niczym nie różnią się od ruskich żołnierzy.

W ekspozycja w Muzeum Sztuki w mieście Jarosławiu umieszczono dużą drewnianą ikony z XVII wieku z życia św. Sergiusza z Radoneża. W dolnej części ikony widzimy wyobrażenie legendarnej  ruskiego księcia Dymitra Dońskiego z chanem Mamajem. Autentyczności tej historycznej pamiątki nie budzi dziś żadnych wątpliwości. Ruskich i tatarskich wojsk na tej ikonie również nie można odróżnić. Jedni i drudzy podobnie mają pozłacane zbroje i hełmy, mało tego Tatarzy i Rusini walczą z podobnymi do siebie bojowymi chorągwiami z wizerunkiem twarzy Boskiego Zbawiciela. Czy możecie sobie wyobrazić tatarską Ordę chana Mamaja walczącą przeciwko Ruskiej drużynie księcia Dymitra Dońskiego z bojowymi sztandarami przedstawiającymi Jezusa Chrystusa? Pomyślicie pewnie, że to majaki, ale tym niemniej jest to fakt. Jakżeby ruska cerkiew mógła sobie pozwolić na taką gafę i w dodatku na prawosławnej ikonie. A oto co pisali średniowieczni autorzy Zadońskich kronik o mongolskim Mamaju i bitwie: ” I przybył car Mamaj z dziesięcioma ordami i siedemdziesięcioma kniaziami. Widać u ciebie ruski kniaziu krzepkich towarzyszy już nie ma, ani kniazi, ani żołnierzy. Wtedy natychmiast podbiegł poganin Mamaj z płaczem, jak oznajmia Gorka. Chcieliśmy przyłączyć je do ziem swoich, drużyny mojej już nie widać, ani z kniazi, ani z bojarów. Po co ty poganinie Mamaju przybyłeś tu na ruską ziemię, gdyż pobiła cię tu Zaleska Orda. Mamaj odparł kniaziom, dowódcom i bojarom bijąc czołem uniżenie.” Okazuje się, że zgodnie ze świadectwem średniowiecznych kronikarzy Orda cara Mamaja nosiła nazwę drużyny, w której walczyli oficerowie (esauły), kniaziowie, bojarzy i wojewodowie. Natomiast wojska Dimitra Dońskiego nazywano Ordą Zaleską.

Bitwa na Kulikowym Polu

Bitwa na Kulikowym Polu

I jeszcze jeden ciekawy dokument o składzie wojsk Batu-chana. Dowiadujemy się o tym z listu węgierskiego króla Beli IV do rzymskiego papieża napisanego w 1241 roku: „Kiedy do państwa Węgry wtargnęli Mongołowie w większej części obracając je w pustynie i jak owczarnia została otoczona przez różne plemiona niewiernych nazywanych ruskimi brodnikami (?) ze wschodu, Bułgarami i innymi heretykami z południa.” Przepraszam gdzież tu w takim ubraniu Mongołowie? W wojskach Batu-chana okazuje się walczą w zasadzie Słowianie, Rusowie, Bułgarzy. Wyobrazić sobie sytuację, że w Ordzie legendarnego Mongolsko-tatarskiego Batu-chana nie było ani jednego Mongoła a nawet Tatara.

10-ro

Widzimy tu (powyżej) zachodnioeuropejską miniaturę gdzie ze starego rękopisu wyłania się jak by ilustracja pisma węgierskiego króla. Wyobraża ona bitwę Mongołów z Węgrami na moście nad rzeką. Mongołowie wyglądają tu na średniowieczne rycerstwo z ciężkimi mieczami i założonymi na głowy metalowymi hełmami. Kto im wykuł te bojowe miecze i zbroje? Czy inni niż ruscy zbrojmistrze mogli sami wykonać wszystkie te bronie na swoich dzikich mongolskich stepach?

N.Gromow: „Postawmy ponad tysięczną Ordę, która przenosi się z Mongolii do Europy przez Rosję i ją zdobywa. Do tego aby i zabezpieczyć taką armię potrzeba ogromnej ilości metalu, na broń, na podkowy. Jak wcześniej tak i dziś Mongolia nie ma ani rudy, ani metalu, ani specjalistów od metalurgii.”

Wynika z tego, że w czasach tak zwanej Mongoło-tatarskiej inwazji Ordyńscy chanowie Rusi zwali się carami a nie chanami. W bojowych druzynach w których oni służyli byli esaułowie (oficerowie), kniazie, bojarzy i wojewodowie. A sławna Mongoło-tatarska Orda ze swoimi krzywymi taganami (żelazny trójnóg), łukami w swoich rękach prowadząc swoje nagłe najazdy ze zmasowanymi dzikimi okrzykami iululumkami (?) jest tylko mitem, bajką, wymysłem?

Ślady „Mongolskiego” Imperium

Wiadomo, że Mongolskie imperium w okresie swojego 300 letniego panowania praktycznie nie pozostawiło po sobie pamiątek piśmiennictwa w języku mongolskim. Oto co napisał o tym w końcu XIX wieku, słynny rosyjski orientalista profesor Uniwersytetu w Kazaniu Osip Michajłowicz Kowalewski (polsko-biłorusko-rosyjskie pochodzenie) w swoim dziele „Historia Mongołów”: „Spośród pamiątek starej mongolskiej grafiki do dziś znamy tylko napis na kamieniu z tych czasów, potwierdzający istnienie Czyngis-chana, wyjaśniony przez Schmidta. Pisma Arguna i Uzitu(?) Perskich królów do Francuskiego króla. Wyjaśnione również przez Schmidta w broszurze wydanej w Sankt Petersburgu w 1824 roku. W europie istnieje jeszcze inny rękopis napisany Mongolskimi literami w języku tatarskim np.przekład z perskiego powieść „Bakhtiyar Nama”.

Pisma długo pozostawały nieokreślone, bez nazwy. Wreszcie niektórzy orientaliści przyjęli dla nich nazwę Turk Oriental lub Ujgu czyli Ujgurski. Kto mówi o turkiestańskich Ujgurach mylnie i bierze ich za Turków? W dawnych czasach oni nie byli wcale plemionami mongolskimi. I to wszystko co pozostawiło po sobie ogromne mongolskie imperium to tylko napis na kamieniu, parę pism i powieść, niezbyt to wiele. „Bakhtiyar Nama” napisana jest po tatarsku i tylko litery są tam mongolskie. Nawet ten skąpy tekst był, okazuje się, że rozszyfrowany przez tego samego człowieka, niejakiego pana Schmidta. Dlaczego zatem potomków mongolskich zdobywców rozpatruje się jako Turkiestańskich Ujgurów, których z jakiegoś powodu biorą za Turków? Tylko historycy wiedzą, że ci Turcy kiedyś byli Mongołami. Sami Turcy nie wiadomo dlaczego nic o tym nie wiedzą. Wiadomo, że Mongolscy chanowie uchwalali dekrety w formie tzw. jarłyków.

A. Fomienko: „Kroniki mówią, że za mongolskim imperium powinno stać jakieś dziedzictwo. Większą część swoich dokumentów, mongolskich jarłyków powinno być napisano po mongolsku, jednakże, żadne takie dokumenty praktycznie się nie zachowały. Znaleziono tylko kilka sztuk, przy czym nie w archiwach historycznych państwowych (Rosji) a w zbiorach zachodnioeuropejskich historyków. W tych czasach pozostało pismo z minionych wieków napisane przez krymskich chanów, w którym napisali oni nie w języku mongolskim a po rusku, tatarsku, włosku. To jest sprzeczne z uniwersytecką oficjalną historią.”

Jednak zachowała się ogromna ilość dokumentów tego okresu napisanych po rusku. Były to umowy książąt i duchowne świadectwa itd. Wynika z nich, że państwowym językiem na rusi w czasie Mongoło-tatarskiego jarzma pozostawał język ruski. Nie zachowały się nie tylko mongolskie pamiątki piśmiennictwa ale i materialne z czasów chanatu Złotej Ordy. Oto co napisał o tym w 19 wieku znany rosyjski archeolog Wasylij W. Grigoriew w artykule naukowym „Czteroletnie archeologiczne poszukiwania na gruzach w Saray”: „Historia Złoto-ordyńskiego chanatu jest jedną z najbardziej zasłoniętych kurtyną czasu i okolicznościami. Jest mało prawdopodobne, żeby oni sami zniszczyli najważniejsze zabytki swojego piśmiennictwa. Zostały starte z powierzchni ziemi i większa część istnienia śladów chanatu. Jego kwitnące niegdyś zaludnione miasto leży w gruzach a co do stolicy Ordy, niegdyś słynnego Saray nie wiemy nawet, z którymi ruinami powiązać jego głośną nazwę.” Dalej Grigoriew kontynuuje: „Najlepszego świadectwa wykopania fundamentów Saray należałoby zdaje się szukać w naszych kronikach. Ale nasze kroniki w niniejszym przypadku, niestety mogą zawieść nasze oczekiwania. Mówiąc o ordyńskich książętach, nie określają one gdzie znajdowała się wtedy Orda. Wyrażają się w takich przypadkach po prostu – „pojechać do Ordy, przyjedzie z Ordy” i nie stwierdzają gdzie konkretnie ta Orda się znajdowała.” Pisze o tym również Lew Gumilow: „Pomimo tego, że problemem stworzenia i zniszczenia mocarstwa Czyngis-chana zajmowało się do tej pory wielu historyków, nie został on rozwiązany.”

Nikolaj Gromow: „Mongołowie ze zdziwieniem przyznali, że w ich historii był Czyngis-chan. Czyngis-chan to nie jest imię mongolskie. Z niedowierzaniem przyjęli wiadomość o tym, że Czyngis-chan przywiózł na terytorium Mongolii ogromne bogactwa i ukrył je w nieznanych miejscach. Skarbów tych poszukiwały rosyjskie ekspedycje, szukali też Mongołowie, ale nikt nie trafił na ich ślad, ponieważ nie było to możliwe, dlatego, że nie było tam nigdy ani Ordy, ani Czyngis-chana i ani tych skarbów.”

Jak widać w historii podbojów Mongoło-tatarskich istnieje wiele pytań. Na przykład, dlaczego wielkie imperium, po ponad 300-letnim istnieniu nie pozostawiło po sobie żadnych materialnych śladów, przedmiotów, artefaktów. Dlaczego chanowie mogolscy pisali wszystkie dokumenty (jarłyki) państwowe w języku ruskim? Może ci, którzy podbili Ruś nie byli Mongołami?

Czy Mongołowie – Tatarzy byli chrześcijanami?

Okładka kroniki z XIV wieku. W tytule rozdziału o podbojach Mamaja, napisano: „O przebaczenie boże za grzechy nasze, popełnione pod wpływem diabła, prosi car Kraju Wschodniego zwany Mamaj, wyznawca wiary Elenów”. To nieoczekiwane stwierdzenie. Elenami nazywano Greków, którzy, jak wiadomo, są chrześcijanami. Możliwe, że błąd popełnił kronikarz, który przepisywał tekst. Źle zrozumiał słowo w źródłowym tekście. To jest możliwe. Jednak nie tylko piszący ruskie kroniki podobnie się wyrażali. Wielu kronikarzy w Europie także stwierdzało, że Mongołowie byli chrześcijanami. Mimo to, współcześni historycy odżegnują się od takich stwierdzeń, znajdując zwykle argumenty broniące swoich teorii. Często jednak w ogóle nie argumentują niczego, lekceważąc za niewiedzę średniowiecznych autorów. Istnieje jednak wiele starych dokumentów świadczących o tym, że Mongolscy Chani byli chrześcijanami. Na przykład w annałach klasztoru benedyktyńskiego (w Burton?) jest ciekawy zapis pochodzący z końca  XIII  wieku. Zapytany o wyznanie i wiarę, Tatarzyn odpowiedział, że oni wierzą w jedynego Władcę (władyku) Świata. Bóg i Syn jego są w niebie, a Czerka czyli Dżyngis-Chan na ziemi. Tylko, że muzułmański bóg Allach nie ma syna. Syn Boga, Jezus, jest tylko u chrześcijan. Wychodzi na to, że Tatarzyn, który służył w benedyktyńskim klasztorze był chrześcijaninem. Dalej ten dokument mówi, że ich zbawicielem jest Dżyngis-Chan, Święty Jan. I znowu potwierdza się, że Dżyngis-Chan, według średniowiecznych dokumentów, był chrześcijaninem, dlatego nazywano go Świętym Janem. Nawiasem, imię Dżyngis-Chan oznacza Wielki Chan i jest tytułem, nie imieniem.

11ro

G.Nosowskij: „Do XVII wieku na Rusi oprócz imion nadawanych podczas chrztu, używano także innych imion, które były też oficjalne, zapisywane  w dokumentach. Niektóre z nich brzmią zupełnie jak tatarskie dla współczesnego człowieka. A w Średniowieczu imiona te nosili rdzenni Rosjanie.”

12-roPotwierdzają to badania wybitnego badacza, historyka Jewgienija Karnowicza, co opisał w swojej książce: „Rodowe przezwiska-pseudonimy i tytuły w Rosji”, 1886r. Na ten temat  autor pisze: „w Moskwie często zamieniano imiona nadane w chrzcie nie tylko innymi słowiańskimi, także tatarskimi. Na przyklad Bułat, Murak, Achmat. Od takich imion pochodziły połuotczestwa (imię powstałe od imienia ojca), które przekształciły się później w rodowe nazwiska ludzi pochodzenia czysto ruskiego.” Na temat imion jakie nosili Tatarzy Ordyńscy przed przyjęciem chrześcijaństwa, można dowiedzieć się z książki o rodowych imionach (rodosłownoj) Wierdiriewskich, wydanej w 1868r. Opisuje się w niej jak w 1371 r na zaproszenie Wielkiego Księcia Riazańskiego, Olega Iwanycza, przybył do niego z Wielkiej Ordy Tatarzyn Sałachmir, syn Mirosława. Przyjął chrzest i ożenił się z córką Wielkiego Księcia, dając początek wielkiemu rosyjskiemu bojarskiemu rodowi Wierdijewskich. Na  chrzcie otrzymał imię Iwan. Iwan Mirosławicz, jak zwali ochrzczonego Tatarzyna, miał syna Grigorija. Ten miał dzieci, Grigorija i Michaiła, przydomek (prozwiszcze – przezwisko) – Bumaił. Iwan, przydomek Kanczej, Konstantyn, przydomek – Diwnoj.

G.Nosowskij: „Trochę zaskakuje, że nie chrzczony Tatarzyn, przybyły z Wielkiej Ordy nosił słowiańskie imię Sałachmir (Sołocha -Mir).Jatsajewa, także Tatarzyna zwali Mirosław, które też jest słowiańskim imieniem. Sałachmir po święceniach otrzymał imię Iwan. Ponieważ w tych czasach imiona od chrztu nie były używane, dlatego on i jego dzieci otrzymali jeszcze przydomki, przezwiska. Dzieci nazwano Kanczej, Diewnoj, Obumaił.”

Wśród używanych imion zamiennych i przydomków były takie, które brzmiały jak tatarskie. np. Bur-za, Iponcza, Sałtyj, Sulejsza, Sungur, Surian, Kaszłyk, Timir, Kuedejar i inne. Na tej podstawie można przypuścić, że popularne na Rusi imię – przydomek Jarmak, powstało od imienia German (Herman) nadawanego na chrzcie. A imię Batyj od rosyjskiego słowa bat’ka, otiec (ojciec) – bat. To samo można powiedzieć o imieniu Mamaj. Jest to jedna z form rosyjskiego słowa – mamin, to znaczy mamin syn. Wystarczy przypomnieć legendarnego Kozaka zaporożskiego, Słowianina, który nazywał się Mamaj.

Wiadomo już, że kronikarze zachodni piszą w sposób jednoznaczny o Tatarach – chrześcijanach, oraz o ich przewodniku duchowym Czyngis=Chanie, jako świętym Janie. A samo imię Czyngis-Chan nie jest imieniem. Jest to tytuł Wielkiego Chana. Imiona nadawane podczas chrztu, w tym czasie na Rusi prawie nie były używane. Ludzie w Rosji używali wówczas prozwiszcza – przezwiska, przydomki, często tatarskie lub zbliżone do takich. I dlatego cudzoziemcy uważali ich za Tatarów.

Mongoło-Tatarzy i Rosyjska Cerkiew Prawosławna

13-ro

Metropolita Cyryl

Jakie były wzajemne stosunki rosyjskiej cerkwi z ludźmi Ordy podczas tzw. Mongoło-Tatarskiego najazdu. Wiadomo, że cerkiew wspierała swoich wiernych w walce z obcymi najeźdźcami. Ale w czasie Mongoło-Tatarskiej niewoli żadnych kroków w obronie ujarzmionego ruskiego narodu ze strony cerkwi nie było. Nie dość tego, już od samego początku najazdu Ordy, cerkiew darzyła  sympatią i poparciem heretyckich Mongołów. Historycy mogą się oburzyć, jednak cerkiew w tych czasach była sprzedajna. Była służalcza wobec zaborców, podobnie jak wszyscy ruscy książęta i cały naród ruski. Czy tak było naprawdę? Oto co na ten temat pisali ruscy historycy w wieku XIX: „Od samego początku najazdu Ordy, wraz z osiedlaniem się przybyszy, została zbudowana prawosławna świątynia. Wraz z zajmowaniem przez Złotą Ordę coraz większych przestrzeni na terenie Rusi, powstawały w różnych miejscach świątynie. Przyciągały one duchowieństwo i tworzyły hierarchie duchowne. Metropolita Cyryl z Nowogrodu przyjechał do Kijowa, gdzie zbudował metropolię całej Rusi. Metropolita Cyryl cieszył się wielkimi względami za strony Ordy. Jego władza w porównaniu z książęca, była ogromna.” N.Keramzin pisze o tym w „Historii państwa rosyjskiego”: „Jednym ze skutków tatarskiego najazu – zaboru było wyniesienie rosyjskiego duchowieństwa. Wzrastała szybko ilość duchownych, kapłanów i majątków cerkiewnych. Władcy cerkiewni byli wolni od danin ordyńskich i książęcych. Żyli w pełnym błogostanie i rozkwicie. Ruś pokrywała się świątyniami. Tylko niektóre z licznych cerkwi rosyjskich powstały przed najazdem tataro-mongolskim lub po. Całe rzesze istniejących świątyń są pamiątką tamtych czasów.”

Okazuje się, że prawie wszystkie prawosławne cerkwie w Rosji powstały podczas  mongoło-tatarskiej niewoli. Nie do wiary. Trudno nam w to uwierzyć. Do tej pory mówią historycy i badacze tamtych czasów, że podczas niewoli Ordy, cerkwie były grabione, palone, niszczone.

14-ro

Klasztor Uspienski

W pobliżu Bachczysaraj, stolicy średniowiecznego Krymskiego Chanatu, w XV wieku zbudowano prawosławny Klasztor Uspienski. Po zajęciu Krymu przez Turków w 1475r., klasztor ten został rezydencją metropolity, w którym ustanowił centrum prawosławia na Krymie. Oto co pisze na ten temat A.Łyzłow, w XIX wiecznej historii Rosji, w tomie ”Historia Scytów”, poświęconej historii Cesarstwa Kazańskiego i osmańskiej porty: „Kiedyś chan krymski Hadżi Girej, walcząc z wrogami, prosił w modlitwie Matkę Bogurodzicę o pomoc w zwycięstwie. Modły składał w Uspieńskim Klasztorze przed jej obrazem. Z wdzięczności za zwycięstwo obraz miał otrzymać specjalną oprawę, godną jej wielkości i cudowności. Spowity w światła świec nigdy nie gasnące. Po zwycięskiej bitwie, obiecywał, że sprzeda konia albo dwa, najlepsze z posiadanych, zakupi wosku i narobi świec tyle, że przez cały rok świecić będą , nawet dłużej ,tak żeby wdzięczność chana krymskiego  przyniosła wielką chwałę (obrazowi, Bogurodzicy) i dała przykład do naśladowania przez jego następców.” Nieprawdopodobne, że Muzułmanin prosi o pomoc chrześcijańską Świętą Bogurodzicę. Dziwni wojowownicy ci Mongołowie. Zamiast grabić i niszczyć prawosławną cerkiew, oni przeciwnie, budują nowe cerkwie, nagradzają i wzbogacają władzę cerkiewną. I sami, nie wiedzieć czemu czczą chrześcijańską ikonę Bogurodzicy, zapalają przed obrazami świece i każą robić to samo swoim następcom.

Język komunikacji na Rusi w czasach panowania Mongoło-Tatarów

Badając historię średniowiecznej Rusi należy zwrócić uwagę na pewne dziwne fakty z punktu widzenia współczesnej historii. Literacki tekst sławnego A.Nikitina ”Chodzenie (podróż) za 3 morza”. Ten rękopis zaczyna się tak: „Za molitwu swiatych naszych otec gospodi jesusu chrystie synu bożi pomiłuj menia raba swojego griesznogo Anastija Nikitina, syna. (Za modlitwę świętych naszych, Ojca Pana Jezusa Chrystusa syna Bożego zmiłuj się nade mną sługą twoim Anastijem Nikitinem)”. Oczywiste, że tekst napisał człowiek prawosławny. W ogóle, cały tekst rękopisu napisany jest po rosyjsku. Jednak od czasu do czasu, Nikitin łatwo zmienia język rosyjski na turecki, a nawet arabski. Po czym z dużą łatwością wraca do języka rosyjskiego. Wynika z tego , że zarówno on, jak i jego współplemieńcy swobodnie posługiwali się tymi językami. Nie to jest jednak najważniejsze. Ważne jest to, że Nikitin używa tych języków do napisania rosyjskich prawosławnych modlitw, a właściwie islamo-prawosławnych. Nie bacząc na to, jak dziwnie to brzmi obecnie. Na przykład: „nieotwratimo gospodi ot puti istinnogo i nastawi mnie gospodi na put’ twój prawyj-panie od drogi prawdy, uchron mnie i zawróć panie na prawą (prawidłową) drogę twoją……? „(po arabsku)…… Tutaj Nikitin w środku modlitwy przechodzi na turecki i arabski języki, zapisując słowa rosyjskimi literami. Na przykład słowo bóg pisze Ałła czyli Allah itd. Swój rękopis A.Nikitin kończy tymi słowy: „Matko boża, przeszedłszy 3 morza…. pomóż swojemu poddanemu.” A.Nikitin wykorzystuje frazę z Koranu, np. „ołłoakbir czyli Allach Akbar i isaruchołło czyli Jezus, duch Allacha”. Nie traktuje tego jako plagiat, wydaje mu się to zupełnie normalne wtrącanie fragmentu z Koranu. Okazuje się, że nie wiemy czegoś bardzo ważnego o średniowiecznym chrześcijaństwie na Rusi.

15-roZajrzyjmy do wydania „Państwowy Skarbiec (Zbrojownia)”, , (rozdział 1. Rosyjska sztuka jubilerska od XII do początków XX wieku), które zawiera opisy drogocennych zabytków znajdujących się w Skarbcu Narodowym na Kremlu. Oto odświętny (paradny) hełm carów moskiewskich, zwany Czapką Jerychońską. Hełm zdobią drogocenne kamienie, diamenty, rubiny i szmaragdy. Czapka Jerychońska została wykonana w 1621 roku przez ruskiego rzemieślnika Nikitę Dawydowa, głównego mistrza moskiewskiego skarbca.

A.Fomienko: „Jednym z najcenniejszych przedmiotów znajdujących się w skarbcu jest Czapka Jerychońska, przypisywana Aleksieju Michajłowiczowi. To wspaniały, zrobiony z przepychem hełm. Zdobią go wszystkie typowe dla prawosławia symbole. Na tym hełmie znajduje się także arabski napis, który w tłumaczeniu oznacza: ”do obrzędów (z udziałem) wiernych”. Jest to fraza z Koranu. Na naszą prośbę przetłumaczył ją specjalista od języka arabskiego, Czernijenko.”

Rosyjski rzemieślnik Dawydow, umieścił na Jerychońskiej Czapce carską koronę i krzyż wieloramienny prawosławny obok arabskich sekwencji z Koranu. Napisów w języku rosyjskim nie ma wcale, pomimo że czapka była przeznaczona dla rosyjskiego prawosławnego cara. Wszystko wskazuje na to, że w średniowiecznej Rusi używanie języka arabskiego i tureckiego było normą. Ludzie znali i swobodnie porozumiewali się językiem arabskim, dlatego często używano pisanego języka arabskiego do ozdabiania zbroi i białą broń.

Ciekawe jest to, jak wielki wpływ miały najazdy tatarskie na ruską kulturę, a szczególnie na język rosyjski. Teorie: dzika orda zniszczyła i zaśmieciła całkowicie ruską mowę. Przekształciła podbity naród w ciemnych, bez wiary i piśmiennictwa ludzi. Płonęły świątynie i święte księgi, rabowano skarbce itd. Historycy są pewni, że najazdy tataro-mongoskie na całe stulecia pozbawiły Rusi kultury i doprowadziły naród rosyjski do stanu półdzikich ludzi. Dlaczego w takim razie Karamzin inaczej pisał o tamtych czasach: „Język nasz w XIII i XV wieku stał się bardziej poprawny i czysty. Zamiast ruskiego nieoświeconego narzecza (prymitywnego), w tym czasie zaczęto dbać o język. Pisarze wiernie przestrzegali gramatyki ksiąg cerkiewnych lub staroserbskiego, który był dla nich wzorem nie tylko w piśmie ale i wymowie. I paradoksalnie należy przyznać, że mongoło-tatrskie zniewolenie było okresem rozkwitu rosyjskiej kultury.”

Anglik, Jerome Jersey szef moskiewskiego zrzeszenia kupców angielskich na terenie Rusi, w XVI wieku pisał: ” Słowiańskim tzn. językiem ruskim można porozumiewć się w Persji, Turcji a nawet w niektórych rejonach Indii.” Wynika z tego, że w XVI wieku językiem rosyjskim posługiwali się mieszkańcy Turcji, Persji i części Indii. Wiadomo też, że liczne księgi i dokumenty oficjalne w administracji Imperium w Europie Zachodniej, jeszcze w XVI w. były pisane i drukowane w języku ruskim cerkiewno-słowiańskim. Wszystko wskazuje na to, że językiem, którym posługiwano się w tamtych czasach był bezspornie rosyjski. Jak na przykład w wielkim Księstwie Litewskim. Dopiero w wieku XVII w Europie Zachodniej językiem

Historycy ciągle nam wmawiają, że Ruś w Średniowieczu była dzikim, zapóźnionym w rozwoju, biednym i głuchym na jakiekolwiek zmiany, nieprzebytym dla innych krajem. Wieczne śniegi, błota, niedźwiedzie na ulicach i chłopi wiecznie pijani w czapach-uszankach i łapciach na nogach. Naród pijany i rozpasany. A jeśli coś dobrego zdarzało się na Rusi, to przywędrowało z cywilizowanej Europy Zachodniej. Ale I.G.Spasskij, strażnik (opiekun) Ermitaża, wybitny historyk, w swojej mongrafii „Ruskije Jefimki” mówi o czymś zupełnie innym. Mianowicie, podaje, że na Ruś aż do XVII wieku z Zachodu napływało potokami srebro. Rosja była dosłownie zawalona srebrem i złotem. W tym czasie nie istniały w Rosji żadne rodzime złoża złota ani srebra. Część złota, pisze Spasskij, była rozprowadzana do świątyń cerkiewnych, część kierowano do przetwórstwa jubilerskiego, część do carskiego skarbca i część trafiała
do książęcych i bogatych domów prywatnych. Niekiedy też trafiało do wspaniałych skarbów monetarnych, znajdywanych często na terenie Rosji. Tylko w Średniowieczu były odlane Złote Wrota we Włodzimierzu i Kijowie.
powszechnie stosowanym zostaje łacina.

16-ro

Tylko w Rosji pokrywano kopuły swiątyń i dachy złotem, i … nie tylko w stolicy a także w prowincjonalnych miasteczkach. Jak podkreśla Karamzin, do XVII wieku, rosyjscy książęta i wielkie rody bojarów opływały w dostatku i bogactwie. W złocie.

17-ro

Ta mapa (powyżej) sporządzona w Paryżu w 1670r przedstawia Wielką Tartarię. Z mapy tej wynika, że obszar Tartarii obejmuje nie tylko tereny Rosji ale także Europę Zachodnią, Indie, Chiny, Japonię  Iran i Amerykę. Sama nasuwa się myśl, że niegdyś Tartaria stanowiła silne, dobrze zorganizowane, zcentralizowane państwo. Z licznych dokumentów dowiedzieliśmy się, że namiestnicy cara chana Wielkiego Imperium zarządzali różnymi metropoliami, w jego imieniu sprawowali lokalną władzę. Wszyscy namiestnicy byli wasalami tego imperatora. W tym czasie imperator był tylko jeden. Imperator odpowiadał przed Wielkim Chanem Ordy Wielkiej Rusi i Mongolskiego Imperium. Znaczy, szlachta tego okresu w zachodniej Europie skladała się z najeźdźców. Czyli wychodźców z Rusi, którzy przywędrowali tam w XIII i XIV wiekach. Nawet w XVII wieku pamiętano, że tereny w Niemczech do niedawna były gęsto zaludnione przez Słowian. Podobnie było w Anglii, Hiszpanii, Italii, Grecji i niektórych innych krajach Europy, które wchodziły w skład Imperium Ruś-Orda. Oto czego bała się i przed czym drżała Europa podczas najazdów mongolskich Ord. Teraz w pełni rozumiemy, kim byli ci Mongołowie i dlaczego obecnie nie chcą o tym  wspominać na zachodzie i nie tylko na zachodzie. Rządy, które powstały na terenach byłej Ordy-Tartarii zrobiły wszystko aby zapomnieć niechlubną, niewolniczą przeszłość. Oni stworzyli własny genotyp, uznając siebie za potomków starożytnej cywilizacji. A dla średniowiecznej Rusi zostawili miejsce nieprzebytego ciemnogrodu.

Wielka RUŚ – ORDA

Ze wszystkiego, co zostało powiedziane w tym filmie można wyciągnąć logiczny wniosek: żadnego Mongoło-Tatarskiego najazdu na Rusi nigdy nie było. Był specyficzny okres wewnętrznego procesu zjednoczenia ziem Ruskich i umocnienia carsko-chanskiej władzy w kraju. Społeczeństwo ówczesne dzieliło się na drobnych, niezamożnych obywateli zarządzanych przez książąt, z których powstawaly regularne stałe wojska, nazywane Ordą. Składały się one z Rosjan, Tatarów, Turków lub innych narodowości. Na czele wojska czyli Ordy był chan lub car. Pełnił władzę naczelną w kraju. W duchowym (testament?) dokumencie Iwana Kalety jest napisane:”nie wiedząc ze władza -zwierzchnicy przygotowuja mnie do Ordy, dokąd jadę, pozostawiam swój duchowy (duszewnoje) zapis. Na wypadek mojej śmierci przekazuję synom moim miasto Moskwę.” Sens i treść tego tekstu zrozumiały jest dla każdego. Udając się do wojska, do Ordy. I.Kalita pozostawia testament swoim dzieciom. Pisanie takich religijnych Testamentów w ówczesnej Rusi było codziennością. Pozostałości ruskiego wojska-Ordy zachowały się do dziś. To są legendarne wojska kozackie. Jeszcze w XVII wieku były rozprzestrzenione na całym terytorium rusi.

A.Fomienko: „Ruscy-rosyjscy żołnierze – Kozacy odsłużywszy właściwy okres w Ordzie, odchodzili do swoich domów na zasłużony odpoczynek. Dlatego w Imperium mongolskim zbudowano wiele klasztorów. Były one centrami kultury, nauki i były wolne od danin-podatków.”

Już wiemy, że na Rusi słowa Tatarzy i Kozacy oznaczały to samo. Ale Mamaj przywiódł na Kulikowe Pole
wieloplemienną tataro-mongolska Ordę. Właściwie, sami Ruscy Kozacy to Wilki. A sama bitwa na Kulikowym Polu i wojna, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, była wojną wewnętrzną. Ruś płaciła daniny Ordzie, w postaci 1/10 części posiadanego majątku i 1/10 części od ilości mieszkańców. Dziś uważa się, że to skutek najazdu mongoło-tatarskiego. Ale w tym czasie daniny były pobierane na utrzymanie wojska, Ordy. Jak również na powoływanie młodzieży do armii. W tych czasach do wojska – Ordy powoływano rekrutów w młodym wieku. Pozostawali oni w Ordzie na zawsze, do domu nigdy nie powracali. Ci młodzi mężczyźni byli formą daniny krwi, którą płacili Ruscy i Tatarzy. Za odmowę takich danin, administracja wojskowa wymierzała mieszkańcom surowe kary. Takie akty represji przedstawiają dzisiejsi historycy, jako dowód okrutnego traktowania Rosjan. Przedstawia się pożogi, przemoc fizyczną i torturowanie. Gumilow sprawiedliwie ocenia historię i mówi, że teoria okrutnej niewoli mingoło-tatarskiej powstała dopiero w XVIII wieku. Stworzyli ja niemieccy historycy: Schlözera, Bayera i Millera. Zrobili to na zapotrzebowanie socjalne, aby udowodnić niewolnicze pochodzenie narodu rosyjskiego. Teoria ta o krwawym starciu Tatarów i Ruskich, jest całkowicie wyssana z palca. Przedstawiając jednych jako najeźdźców a drugich jako zniewolonych, zadaje się kłam historii. W taki sposób fałszowano rosyjską historię.

G.Nosowskij: „Mongolia wówczas była wielkim państwem, rozciągającym się na ogromnym terytorium Euroazji. Zasiedlali ją rdzenni mieszkańcy tych terenów, którzy mieszkali tam od zawsze: Rosjanie, Tatarzy i inni. Nigdy obcy nie najeżdżali tej ziemi i nie podbijali jej. A samo słowo Mongolia może pochodzić od rosyjskiego mogę-mogu, mnogo -dużo, wiele. Może też, jak uważa Morozow, pochodzić od greckiego słowa megalion, czyli wielki. W starych historycznych dokumentach nie występuje nazwa Mongolia, używa się w nich nazwy Wielka Ruś. Cudzoziemcy nazywali ten kraj Mongolia czyli wielka – Wielka Ruś.”

Już wiemy, że na Rusi nie było nigdy żadnego mongoło-tatarskiego najazdu-zaboru. Fałszowanie przez obecnych historyków faktów jest dużym błędem, choć nie wykluczone, że zamierzonym. Podobnie jak ma się rzecz z datą narodzin Chrystusa, od której zaczyna się początek datowania historii. Kiedy naprawdę urodził się Jezus i kiedy został ukrzyżowany, opowiemy w następnym naszym filmie. „W jakim wieku żył Chrystus”.

napisy: Lilarat, trebor

SŁOWIAŃSZCZYZNA

Odpowiedzi: 2 to “Ruś-Orda”

  1. kfahoo Says:

    Dopiero w wieku XVII w Europie Zachodniej językiem – uciete zdanie

  2. gnago Says:

    „Zachodnioeuropejscy kronikarze odwiedzając „ujarzmioną” Ruś przedstawiają idyllicznie Rusinów wędrujących w strojach tatarskich, które nie różniły się niczym od europejskich, a uzbrojeni ruscy żołnierze spokojnie podporządkowywali się Ordzie hanów nie okazując żadnego sprzeciwu. Czy coś takiego może przypominać jarzmo?”
    No niesamowite . Ja pamiętam z młodości garnizon okupantów na drugim brzegu rzeki, starsi opowiadali o wspólnych zbrojnych ćwiczeniach, No i jedna operacja zbrojna była w Czechosłowacji
    Można, można

    Nie przekładajmy dzisiejszych prawd na dawne czasy…. skoro kniaź kazał to prosty woj się słuchał.

    A artefakty po nomadach z definicji są nieliczne, taki nie zostawi trwałego domu. Broń raczej musi nabywać od osiadłych wiecie piece hutnicze , drewno z lasu etc. Stąd doniesienia o całych wioskach trudniących sie wyrobem łuków strzał ,pancerzy

    A nawiasem.. Dlaczego wieża w polskim oznacza coś wiezionego-ruchomego no i wysokiego. Coś takiego trudno wyobrazić sobie w lesie ,górach zostaje płaski step


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: