Radość Istnienia

„Radość  Istnienia  –  czy  Radość  Życia ?”
Dla wielu  ludzi , oznacza   jedno i to samo ! Czy aby na pewno ?
Istnienie kojarzy się nam z tzw. wiecznym życiem.  Ogólnie rozpoczęcie Życia kojarzy się nam od momentu narodzin aż do śmierci ciała.
Różnica w „rozumowaniu” jest ogromna.
Nasze ciała  zakodowane różnymi teoriami  zostały „przygniecione” i wymieszane z grubą materią. Zapomnieliśmy ,że istniejemy i przejawiamy się  „wielowymiarowo” a nie jedynie w formie jednorazowego cielesnego „użytku” !
Słyszymy o duszach, duchach , które często demonstrują się nam w świecie fizycznym.
Chcemy czy nie – istniejemy WIELOWYMIAROWO  a forma –  nasze ciało jest jedynie jednym z jego elementów i przejawów.
Jak to w końcu pogodzić z różnymi obietnicami z rajem w niebie lub cierpieniem w piekle ?  Wiekami narosła tak ogromna ilość różnych  dogmatów , teorii,ze dziś możemy śmiało stwierdzić, że połapać się w tym chaosie jest bardzo trudne.
Ogromna ilość nazw, określeń a żadnej tak naprawdę sprawdzić osobiście nie możemy.
Zmuszono nas jednak do słuchania autorytetów , którzy rzekomo wiedzą i zapewniają o swojej nieomylności, powołując się często na otrzymywanie wszelkich informacji od ducha świętego, boga lub (ostatnio modne) kosmitów z innych wymiarów Uniwersum.
Wszystko staje się tak ciekawe ,ze aż  dech zapiera : są nowością  ,ciekawe i tworzą w nas ogromny mętlik intelektualny.
W ogromnych chaosie intelektualnym zapominamy,ze nasze ziemskie życie
było o wiele ciekawsze w zamierzchłych czasach.
Mam na uwadze Życie na planecie przed tzw. Potopem.

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_m51fb7fbd

Dziwi fakt,że wielu „szukających prawdy” pomija często artefakty  z tamtych okresów  a nie wszystko zdołano  jeszcze  „skasować” .  Nie usunięte   artefakty niezbicie wskazują na to ,że Ziemia i jej mieszkańcy tworzyli cywilizację o której dziś jedynie możemy marzyć.
Przytoczę do zastanowienia się i głębokiej zadumy jeden z dowodów istnienia i życia na Ziemi z tzw. mapy Piri Reisa ,znajdującej się w muzeum w Bagdadzie.
Na precyzyjnie wyrysowanym planie, gdzie wskazywane są  długości i szerokości geograficzne widać wyraźnie ,ze istniało bujne życie biologiczne : żyzne pola, zwierzęta, liczne statki w portach z towarami itp. Mapa wskazuje dzisiejsze obszary bieguna zimna z czapami lodowymi.
Dziwne ,ze tych map jeszcze nie zniszczono.
Istnieje ponadto tak wiele artefaktów,że  zbierając je w syntezy okazuje się ,że Ziemianie stali na bardzo wysokim poziomie nie tylko intelektualnym ,ale i wielce twórczym. Liczne fakty potwierdzają nasze kontakty z innymi cywilizacjami, i liczną wymianą doświadczeń i wiedzy.
Komu tak zależało na tym , aby zamazać całkowicie nasz „początek” życia na Ziemi przed Potopem ? Zostawiam to pod osobiste rozmyślania.
Osobiste a nie w oparciu o teorie ogólnie uznanych autorytetów !
To będzie trudne ale konieczne aby znaleźć początek  nici z kłębka Ariadny.
Inaczej mówiąc starajmy się sięgać jak najdalej w głąb naszej przeszłości.
Ten proces można określić jako powrót do korzeni , do źródła naszego pochodzenia ludzkiego, powrót do łona  Macierzy , do naszego Raju , który
opuściliśmy w celu  Indywidualnego Rozwoju i doświadczeń.
Zapomnieliśmy również o Kluczu Życia, nie bardzo rozpoznawaliśmy zawarte w nim symbole, które jak wyraźne wskazówki umożliwiają rozwój naszej świadomości i Intelektu. . Za to nie żałowano nam poznawać wszelkie klucze i symbole oznajmiające i preferujące  jedynie śmierć  człowieka , którego ukrzyżowano ,za głoszenie wiedzy o człowieku, jego uniwersalnych  możliwościach i predyspozycjach.  Krzyż – Klucz śmierci „ciągnie” się za nami już tysiące lat , rozłożony na kilka religijnych dogmatów.
Od zrozumienia i stosowania Klucza Życia oddzielono nas pozornymi

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_me015c43

skutkami , stajemy się przez naszych bogów wyklęci i skazani na   straszne cierpienia w piekle.
Artykułu zapowiadał inny temat : Radość Istnienia !
A tu powtórka z „rozrywki”, znanych ,choć w różnych wersjach wydarzeń.
Powrót do „przeszłości” będzie zatem dość sporym wysiłkiem , nie tylko intelektualnym ale i naszym „obowiązkiem” sięgania do jak najstarszych dokumentów istnienia naszej Cywilizacji na Ziemi.
Pomocne (wielce) będą historyczne istnienia pierwszych ras Słowian po Potopie.
Pomogą nam  również różnego rodzaju legendy czy baśnie. Żaden autorytet nie opiera się na legendach ale na własnych teoriach, które również stają się legendą i obowiązują jako przewodnie i wiodące  innym poszukujących „prawdy” o swoim istnieniu.

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_4c90f3a3

Wszystko śmiechu warte ale spróbować można a nawet  należy i zobaczymy co z tego wszystkiego „wyjdzie”.
Kiedy z wielkim trudem zaczynamy  „docierać do początków” naszego Istnienia, zrozumiemy  jak wielce „pokręcono” naszą historię. Średniowieczni malarze , bez zgody i akceptacji kościoła często informowali o swojej wiedzy na temat człowieka ,naszej planety , naszego pochodzenia itd.
Warto postudiować obraz Michała Anioła w scenach : „Sądu Ostatecznego” a znajdujący się w  Watykanie w czołowej nawie.

Inne obrazy, które informowały o początku „pochodzenia” człowieka , jego ciała , formy były wycofywane i zakazywane przez religie i naukę.

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_m65be4d19

Oto jeden z obrazów informujący o istnieniu dwóch „rodzai” ciał ludzkich.
Pierwotnych : z Adama i Ewy z wiedzą (opieki) zawartą w Uniwersum.
To 3 elementy przejawione w czwartym – formie. To również symbol budowy magnetycznej wszelkich form , który swoimi prawami tworzy tzw.. wieczny ruch .
Ruch pomiędzy materią a energią dla wszelkich form. .
Druga scena zawarta po lewej stronie obrazy – to stworzenie formy ludzkiej klonowanej, na wzór i podobieństwo ciał pierwotnych.
Do czasu Potopu, rozwój Indywidualny i współpraca z Przyrodą jest wyraźnie widoczna na obrazie.
Bujna  Przyroda i istniejące życie wszelkiego rodzaju i gatunku.
Fantazja malarza ?
To nie jedyny autor informujący o początkach naszego życia na Ziemi.
(Nie znam tego autora – za co bardzo przepraszam).

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_m204f2f

Wszelkie oznaki szybkiego „wzrostu” świadomości Człowieka są nadal  hamowane  przez tzw. natchnionych , którzy jak hamulcowi na kolei  , podtrzymują stare frazy ludzkiego rozwoju..
To stworzeni przez religie i naukę fanatycy jako  „wielcy” wyuczeni w różnych „pismach i świętych” a jedyną miarą ich dowodów są  słowa, lub nazwiska  autorytetów czy różnego gatunku i rodzaju  świętych.
Wzmożony ruch tej masy  natchnionych świadczy o tym , ze zbliża się wg nich  szybki  koniec świata.  To nie koniec świata  lecz koniec oddziaływania ich dogmatów , które stają się coraz słabsze a więc zbliża się  koniec sterowania ludźmi !
W rzeczy samej  ,wszystko wskazuje na to, że  stare treści religijne stają się już praktycznie bezużyteczne. Ludzie uciekają z różnych ugrupowań religijnych  a to  staje się niebezpieczne dla istnienia religii .  Ucieczka wiernych i coraz ściślejsza współpraca pomiędzy ludźmi to zagrożenie dla wszelkich dogmatów , ponieważ na pierwszym planie zaczyna pojawiać się drugi Człowiek a nie inny rodzaj bogów.
Ten moment obecnej zmiany myślenia i  postępowania u ludzi zmusza nas do przypominania  sobie  starych (często lekceważonych)przepowiedni, min. o tym , „że człowiek będzie szukał drugiego człowieka , po jego śladach na piasku  a ślad ten całował będzie z radością!”
Te proste wskazanie , zapowiedź , informacja ,o tym , ze należy sobie przypomnieć o swoim pochodzeniu.  Wiekami straszono nas  ,że  powstaliśmy z prochu i w proch się zamienimy.
Obecnie Człowiek uświadomił już sobie ,że nie jest  , ani nie był nigdy prochem,

Świadom jednak ,że ma ciało, które z prochu Matki Ziemi zostało powołane.
Mam więc ciało , ale nim nie jestem !
Dla wielu zastraszonych bogami ludzi, będzie to proste stwierdzenie ,zdanie bardzo trudne do „przełknięcia” czy zrozumienia. Każdy kod został sprytnie „podbudowany” lękiem,i  karą niebios.
Okazało się ,ze niebiosa nie pomagają a jedynie straszą i karzą przez swoich samozwańczych sługusów.
Szukać będziemy człowieka a nie wyznawcy. Wyznawca utożsamiony z wiarą, do końca będzie bronił swoich dogmatów. Podobnie zachowują się zakodowane zwierzęta, a często udzielaną pomoc zamieniają w agresję w obawie o swoje ciało. U zwierząt takie zachowanie jest zrozumiałe.

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_392c193e

Samodzielna jednostka czy gatunek , nie jest w stanie samodzielnie zmienić programu , który przejawia się w ściśle określoną reakcję w obronie swojej formy.
Człowiek posiada jednak prawo wyboru ale wiekami zakodowane ciało zachowuje się podobnie jak zwierzę. Czy naukowcy nie idą tym kierunkiem,twierdząc,ze pochodzimy od zwierząt ?

O małpie, naszym ponoć przodku zapominamy ?
Ginie więc Istota Ludzka w imię swego boga czy wiary.
Z braku wiedzy o swojej ludzkiej „budowie” nie wiemy  co nas  „czeka” zaraz
np – po wyjściu z ciała.
Religie utrzymują te informacje w tajemnicy, bowiem wiedza o tym procesie może doprowadzić do całkowitego „bezrobocia” wszech kapłanów.
„Nie sieją , nie orzą a rządzą i mają się dobrze !”.
Uświadamiamy sobie w końcu powiedzenie :Człowiek człowiekowi nie jest równy !
O jaką równość tu chodzi ?
A czy przyszło nam do głowy : że Człowiek bez człowieka, nie jest człowiekiem i nigdy nim nie będzie ?
Może być jedynie i najwyżej  wyznawcą !

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_m14adeb5c

Ile wieków należało otumaniać ludzi aby doprowadzić do takiego stanu obojętności dla drugiej Istoty Ludzkiej ?
Na obojętności korzystają nasi kapłani , tak „cywilni” jak i religijni.
„I chleba naszego powszedniego, daj nam panie !”
I pan i drugi człowiek nic za darmo nie dają !
Dlaczego prosimy fikcyjnego pana a nie drugiego człowieka ?.
Powstają coraz liczniejsze przepisy , ustawy ,które zabraniają wręcz pomocy drugiemu człowiekowi. Znamy głośne reakcje ludzi na przepisy zabraniające rozdawania chleba , które nie zostały sprzedane przed zamknięciem sklepu.     Przepis wymagał zdania zbędnego , nie sprzedanego pieczywa na karmę dla zwierząt ,  po uprzednim zmieleniu.
Czy ktoś w tych przepisach widzi człowieka , dla człowieka ?
Widzimy jedynie przepisy i zyski a w tym nigdy nie ma  człowieka. Jest jedynie towar i wartość towaru.

Dla kogo więc tworzy się przepisy ?
I dziwimy się, ze wkrótce Człowiek będzie szukał Człowieka ?
Przykłady, które wyżej przytoczyłem niewiele mają się do tytułu artykułu, ale musimy „zamknąć” stary rozdział , gdzie dominował kapłan i pejcz.
Zostawmy ten rozdział za sobą i powracajmy do naszych początków zaistnienia jako Istoty,naszej formy Ziemskiego Przejawu.

RADOŚĆ ISTNIENIA CZ.1_html_6a74e8ab

Pośród zawiłych teorii o Ludzkim pochodzeniu „tworzonych” przez różnych cwaniaków , dochodzimy jednak do samodzielnego  stwierdzenia,ze wszystko odbywało się bardzo prosto, „zwyczajnie „.dla jednych jak i drugich.
Na wzór i podobieństwo narodzin dziecka.
Z braku materialnych jeszcze rodziców opiekę przejmowały formy energetyczne , zwane Adamem i Ewą , które stworzyły małe istoty Ludzkie. Każdy ruch nowo narodzonego Obywatela był obserwowany również i przez inne Istoty pomocnicze , które dziś nazywamy aniołami , duchami itd.
Małe Istoty zawierały w sobie wszelkie informacje dotyczące ruchu i jego skutku. Program w ogólnym zarysie był stworzony dla pełnego rozwoju Nowych Fizycznych Istot,aby były w stanie rozwijać w sobie : intelekt , ,samoświadomość , wrażliwość , czy predyspozycje ułatwiające poruszanie się w „gęstej” materii.

CZ.2

Małe ciała odbierały całym sobą opiekę innych nie tylko Istot, ale i całego stworzenia, które razem zostało powołane do zaistnienia. W  pierwotnym programie dla form, nie istniały różnice , które dziś nazywamy negatywne, czy pozytywne.
Ogólnie rzec można : była to jedna Wielka Rodzina, która nawzajem sobie pomagała, wspierała w swoim Indywidualnym Rozwoju. Dziś można uznać to za bajki, ale w dawnych przekazach Słowian istniały legendy o pierwszych Istotach na Ziemi, które nie używały słów a jedynym „dźwiękiem” wydawanym przez ludzi jako  świergot uśmiechu i radości na twarzy.
Do czasu tzw. Potopu , nie istniało coś , co można określić dziś jako język porozumiewania się , czy znaków jako symboli.
Wiem, że wkraczam w „Przestrzeń”, którą można nazwać bajkową przestrzenią.
Pocieszam jednak, ze to jest zaledwie  mały „fragmencik” naszego bytu i rozwoju na Ziemi,.
Zwracam się jednak do wszystkich, którzy posiadają w swoich „legendach”, zebranych faktach o naszym życiu przed potopem do wspólnej Zbiornicy Wiedzy o Ziemianach. Może i powinna powstać księga tak wielka i gruba,ze wszelkie stare księgi , to zaledwie „przedmowa” w Naszej Księdze Życia.
Bez względu na różne opory, jednak powstanie , bo powstać musi nie z przekory a jedynie dla wiedzy i informacji tego co naprawdę działo się na naszej Matce Ziemi i jej dzieciach. To nasz obowiązek i przyszłe archiwum!
Ogólnie możemy sobie wyobrazić małe dziecko, które pod pilną opieką poznaje to, co mu „wskazuje” jego wnętrze.
Nikt nie starał się prostować doświadczeń, bo nie zachodziła taka potrzeba. Pewnie niejednokrotnie obserwowaliśmy zachowanie dziecka, które w spokoju omija przeszkody, bez obawy pływa w wodzie jak ryba, choć tego nie był uczony przez swoich opiekunów.
Małe ciało w pełni „świadomie” poruszało się nie tylko pomiędzy swoimi rówieśnikami ale także  pośród wszelkich istniejących żywych form.
Wszelką więc wiedzę zdobywała Istota z własnych doświadczeń i w miarę rozwoju swego mózgu i sprawności fizycznej – zaczynała „wyciągać wnioski” i dzielić się tym z innymi.
Powinniśmy się przyzwyczaić do historii o Istnieniu Naszego Przejawu miliardy lat wstecz a nie tysiące czy miliony.
Weźmy jedynie fragment z naszego Bytu , bez tego co nazywamy śmiercią ciała. Trwaliśmy „ciągle” w swych formach od  czasu ich powołania i do zakończenia tworzenia Uniwersum !

Kiedy ostatnia planeta została powołana do zaistnienia jako brakujący jeszcze „organ” w Całości, Ziemia i jej Układ zmienił swoją rolę i funkcję.
Zamknięcie procesu Tworzenia Wszechświata można określić jako Wielki Potop. Potop nie był żadną zagładą lecz symbolem „szybkich” zmian w środowisku człowieka jak i w nim samym.
Zapominamy ,ze Ziemia była objętościowo mniejszą planetą a co najważniejsze : obracała się osią i wokół osi. (Mapa Piri Reisa)
Nie posiadała zatem różnic temperatur , różnic czasowych  czy  pór roku. Planeta , jej mieszkańcy były  wzorcem dla nowo powstających planet. Tak jak w organizmie ludzkim, każda planeta czy układ odpowiadał oddzielnemu organowi w Całości. Będzie nam bardzo łatwo wszystko zrozumieć , kiedy na Całość Wszechświata będziemy patrzyli jak na formę Ludzką pochodzenia  Ziemskiego i z naszego układu Słonecznego
Organy wewnętrzne , niech stanowią wzorzec – to symbol  elementów poszczególnych planet czy układów.
Zapewne brzmi to wszystko o czym piszę , jak fantazje czy bajki. Uważam,ze nie takie bajki  przyjdzie nam  „konsumować” intelektualnie.
Przypomnę najmniejszą cząsteczkę , jako budulec wszelkich form widzialnych i nie widzialnych.
7 barw,o częstotliwościach  podstawowych, to możliwości poruszania się w strefach materialnych a 5 barw podstawowych o polaryzacji ujemnej to nasze ziemskie możliwości poruszania się w strefach równoległych , wchodzących w całość Życia i Trwania.
Wynika z tego ,ze Człowiek posiada nie tylko możliwość poznawania własnego świata (materialnego) ale i  światy równoległe, nazywany celowo i mylnie niebem. Te światy są  ze sobą  ściśle związane i od siebie całkowicie uzależnione.
Symbolem tego są dwa trójkąty równoboczne splecione ze sobą a określany jako gwiazda Dawida. Symbol trójkąta  znany jest z dużo starszego okresu niż powstanie ludów Izraela , bo występuje w  symbolach Indyjskich.      Trójkąty to symbole trzech zasad inaczej przejawionych w materii i świecie energii. Ruch lewo lub prawo-skrętnych symbolizowała swastyka.
Symbol ten często kojarzy się nam  ze swastyką  z okresu II wojny światowej. Swastyka przedstawia symbolicznie ruchy planet i Kosmosów  – jako lewo i prawo skrętne..
Swastyka to symbol ruchu planet, kosmosów i innych ciał niebieskich w przeciwnych do siebie obrotach. Obroty wynikają zatem z budowy magnetycznej form, planety itd.
Planetą antymaterialną w stosunku do planety Ziemia jest jej „bliźniaczka”  określana jako  TRYTERIA !
Mogą istnieć i inne nazwy tej planety lecz nie zmienia to faktu jej Istnienia.
Dla uzupełnienia informacja (więcej w innych artykułach) ,ze na planecie Tryteria „władzę absolutną” sprawują Kobiety.

Jednak takiej władzy jaką one reprezentują, mogą pozazdrościć nasze rządzące elity.
Od sierpnia 2008 r po zaniku osłony magnetycznej planet naszego Układu Słonecznego, Ziemię „otoczyła” bariera energetyczna podobna do osłony ,
przez którą żadna inna istota ani pojazd nie jest w stanie przeniknąć. Pozostają jedynie wcześniej „wpuszczone” jednostki w obręb działania Ziemi.       Ci jednak , którzy nie pomagają w realizacji programu ustalonego wieki temu, powoli opuszczają swoje formy.
Więcej informacji w innych artykułach.
Planeta powraca do swojej pierwotnej funkcji : twórcy, opiekuna i nauczyciela ale już nowego Procesu w dalszym Trwaniu Uniwersum.

WSZYSTKO  W  RĘKACH  LUDU (przepraszam – Ludzi !)
image001

Powoli ale systematycznie powracać będą różnego rodzaju wspomnienia, które nazywamy wspomnieniami reinkarnacyjnymi.
Są to  prawdy dla jednych ,dla innych jako ciekawostka  informacyjna.
Reinkarnacji podlegały jedynie formy, które zostały (klonowane)„stworzone” przez swego boga.
Formy, które zostały powołane jako Całość w dwóch Przejawach (Adam i Ewa) lub jak kto woli , ciała o polaryzacji dodatniej i ujemnej,
nie podlegają  inkarnacji – świadomie wybierały formy w trakcie zapłodnienia – nie będą też podlegały tzw. śmierci ciała.
To żadna nagroda, należy dokładnie przyglądać się budowie cząsteczki a wówczas ”wyczytamy” wszystkie informacje w niej zawarte.

Dużą pomocą w czytaniu tych informacji są osoby o zdolnościach tzw. jasnowidzenia. Ale będzie zapewne problem : są  3 przestrzenie do wglądu a wielu jasnowidzów korzysta jedynie z tej pierwszej – materialnej.
Mogą powstawać przekłamania i wprowadzane nowe dogmaty.  Ale z tym Świadomość może już sobie łatwo poradzić !
Każdy błąd jasnowidza oznacza,ze musi jeszcze sporo popracować nad uzyskaniem „dostępu” do swojej  drugiej Osoby ,drugiej przestrzeni dalszego Życia.
W tym nie pomogą nam żadne sztuczki  ze  świętymi , czy bogami. To Indywidualny wysiłek oraz  rezultat wielowiekowych doświadczeń i zebranej wiedzy. Aby uzyskać możliwość korzystania z własnego „zbioru” wiedzy , należy dążyć do kontaktu z Sobą !
Przed kontaktem z sobą i korzystania ze zdobytej wiedzy przestrzega kościół nazywając to kontaktem z siłami nieczystymi.
Rozpoczyna się obecnie proces „uruchomienia” uśpionych predyspozycji i zdolności naszego mózgu.
To również wywoła różnego rodzaju obawy i lęki.
Nie odbędzie się to gwałtownie, bo zakodowane ciała szybko mogłyby ulec rozpadowi na cząsteczki.
To zbyt duża utrata energii biologicznej.
Napór energii z głębi Galaktyki neutralizuje wszelkie lęki nie tylko biologiczne. Takiej neutralizacji podlegać będzie wszystko, co nie jest zgodne z rozwojem Indywidualnym Wszelkiego Bytu. Neutralizacja będzie wyglądała w sposób bardzo zauważalny.
Dziś fanatyk religijny  gotowy jest zginąć za swoją wiarę , swego boga . Po „przymusowej” neutralizacji energii  w „zapisach” z podświadomości , człowiek stanie się zupełnie neutralny na wszelkie wydarzenia. Podobnie dzieje się  np. u dobrze wyszkolonych żołnierzy, którzy zakodowani do walki , nagle , bez powodu  porzucali  wszelką broń , w szoku  siadają   i nie chcą dalej walczyć.
Nie pomogą żadne kary, nie będą zmieniać swoich decyzji. Nie można tego nazwać jednak stresem. To całkowita zmiana zachowań i nowych reakcji ciała.
Podobne procesy będą obowiązywały wszędzie , nie tylko na Ziemi.
W takich emocjonalnych przeżyciach i zjawiskach wielu ludzi szukać będzie pomocy u naszych sąsiadów w Kosmosie.
Kosmos zawsze chętnie obiecuje lecz obietnic nie realizuje. Powstają zatem  nowe religijne grupy i różne teorie a kosmici zaczynają nam się jawić  jako nasi nowi stwórcy i zbawcy.
I kółko się zamyka, powracają wersje średniowiecznego „realizmu”!
Zapominamy,ze każdy kosmos czy planeta to zaledwie fragment w Całości. Ziemia była i jest nadal Głową Planety , Układu Słonecznego a nawet całego Uniwersum. Proszę poszukać tych  informacji , w starych księgach o tej Jedynej specyficznej funkcji naszej planety !

Jeśli rozpatrujemy każdy kosmos jako odrębny Organ i specyficzną funkcją w Całości Organizmu , to co lub kto może nam pomóc jako Głowie, początku wszelkiego Istnienia ?
Nie łudźmy się zatem,ze Kosmici nam mogą pomóc w procesie Przemiany !?
Może jedynie w dziedzinach technicznych !. Dziwne,ze wielu ludzi, którzy od dawna mają kontakty z różnymi przedstawicielami z wielu planet , nie ujawniają uzyskanej od nas wiedzy. Każdy kontakt z kosmitami polega na wyjaśnianiu im jakie  zjawiska zachodzą w Kosmosie a dokładniej, co dzieje się obecnie z naszym Słońcem !
Wiedzą już że zmiany zachodzące w Słońcu dotyczą również zmian w naszych organizmach, planetach itp. Ziemianie uczą ich jak opanowywać emocje, ponieważ szybko tracą energie biologiczne i padają jak „muchy” (to ich określenia).
Zauważają coś nowego , ciała które gwałtownie tracę energie biologiczną , padają ale nie podlegają rozkładowi biologicznemu.
Ciało rozpada się w proch !. Znamy te zjawiska z filmów fantastycznych. Ale to już nie fantazje.
Nie mogą zrozumieć, dlaczego Ziemia , nasza planeta jeszcze „spokojnie” obserwuje procesy w Kosmosie i zupełnie się nie przygotowuje do powolnych ale systematycznych zmian.
Pokazują szereg planet już bez jej mieszkańców,
którzy nie zdążyli ewakuować się przed rozpadem.
Ewakuacja jednak niewiele pomaga. Staramy się im tłumaczyć, że utożsamiają się jedynie ze swoimi ciałami. Nie znają pojęcia i zrozumienia co  oznacza ,ze jestem swoim   przejawem , a nie formą. Największy nacisk kładziemy jednak na wyciszanie emocji.
Ich emocje można porównać do paniki naszej wątroby, kiedy zagraża jej infekcja i funkcjonowanie. Program zawarty w pojedynczych komórkach daje sygnał poprzez ból , lęk a nawet panikę. Podobnie ich ciała reagują na zmianę nie tylko w przyrodzie ale w całym ich otoczeniu. Efekty częstych wspólnych kontaktów z nami Ziemianami dają jednak rezultaty.
Bardziej wyciszone formy przemieszczają się do istot na planetach o podobnych funkcjach w Układzie.
To nowi „nauczyciele” , którzy przygotowują świadomość Istot do zmian. Chętnie z tego korzystają i wspólnie dzielą się uwagami i radością w uzyskanych efektach.
Trudno tłumaczyć, wyjaśniać że każda forma ma również swoją  funkcję. Nie ma się czemu dziwić, kiedy ich formy cielesne trwały w swoim żywocie biologicznym nieraz wiele setek lat.
Zdarzają się i tacy , którzy w swojej dumie i wierze uważają ,że są wyraźnie lepsi technicznie,  intelektualnie wyprzedzają  nas Ziemian.
Nadal trwa „opinia” o Ziemianach jako o „kosmicznych kundlach” , powstałych ze skrzyżowania różnych ras oraz z innymi cechami kosmicznych

przedstawicieli.  Takie jednak było założenie: rozwoju ,  trwania i zakończenia pewnego procesu. Te rzekome krzyżówki były potrzebne aby „zebrać” wszelkie możliwe reakcje , wiedzę i zachowania wszystkich Istot Wszechświata.
Ciała Ziemskie uzyskują więc miano Ciał ,Form Uniwersalnych.

image002

W ostatnich momentach gwałtownych przemian będą paniczne ucieczki  ze swoich rodzinnych planet i proszenie o azyl na innych. Takie sytuacje obserwowaliśmy już w latach 80-ych, kiedy niektóre cywilizacje wręcz błagały o pomoc i proszono o udzielenie im schronienia.
Niestety, brak im było zupełnie wiedzy o „budowie” różnych form przejawu z uwagi na ich „wybiórcze” funkcje w Całości. Docierała  do nich informacja,ze Ziemię zamieszkują Formy Uniwersalne, to zapewne umożliwi innym cywilizacjom na swobodne przebywaniu na naszej planecie.
Była to jednak tylko częściowa „prawda”. Zapomniano ,że każda planeta (jako ciało biologiczne) posiada swój nie powtarzalny ENERGOTYP !
Nie może więc być w całości organizmu  po dwie wątroby, cztery nerki itd.
Widać ich wiedza nie sięgała tak wysoko odnośnie budowy planet i ich funkcji w całości.

Krzyżowanie z formami  ziemskimi dawało im „pewność”,że planeta przyjmie i inne rasy czy Cywilizacje. Dla grona „nie wtajemniczonych” można przypomnieć jak taka ewakuacja innych cywilizacji przebiegała. Pomimo wszelkich możliwych zabezpieczeń i uzyskania „tunelu” energetycznego, ciała które wchodziły do wnętrza ulegały błyskawicznym rozpadom na
cząsteczki.
Odbywało się to na oczach innych uciekinierów ,lecz nic ich nie mogło powstrzymać przed wejściem do takiego tunelu ewakuacyjnego.
Można było jedynie zauważyć,ze rozpad odbywał się błyskawicznie i nie widać było na twarzach żadnego bólu. Jedynie lęk i panika form.
Nie można było jednak wcześniej przygotować ich formy do zmiany indywidualnych  częstotliwości  na energotyp  planety.
Wychodzili z założenia , że Ziemianie  nie mogli mieć takiej wiedzy i tak szerokich informacji ?
Nasze informacje i wskazówki były najczęściej lekceważone . Nikt nie zdawał sobie sprawy ,że takie procesy przygotowawcze do nowych zmian trwają już sporo czasu. Nikt nie brał tego pod uwagę, i traktowali nowe  zjawiska jako wędrówkę  z jednego miejsca w drugie.
W ten sposób rozpadało się wiele cywilizacji. Zgodnie z programem zawartym w małej podstawowej cząsteczce ,żadna forma nie zginie, nie ulegnie zagładzie jeśli uzyskała przewidywany dla danej planety „wartości energetyczne” : zdobyta wiedza a wraz z nią podwyższone energie stanowią podstawę do dalszego rozwoju. W takich „przypadkach” były możliwe dwa „rozwiązania”.
Pierwsza to ewakuacja na planetę o podobnych wartościach energetycznych,
–    druga , to „ewakuacja indywidualnych świadomości” w nową formę fizyczną. To tak jak wymiana garnituru do innej pracy. Takich ewakuowanych bytów mamy sporo na Ziemi w Ziemskich ciałach.
Już nie kryją się przed informowaniem nas o sobie. Zapominają jednak o prawach Istnienia , rozwoju form jako przejawu ludzkich Myśli.
Nie znaczy to jednak,że są właścicielami ziemskiego ciała. Są jedynie bytem w ciele.
Proces , kiedy świadomość jako „właściciel” obejmie dane ciało trwało wiekami.
Wejście w formę ziemską nie jest niczym nowym. Zamiast innego bytu , w klonowane ciało”wprowadza” się programator zwane popularnie duszą.
Nie jest to jednak przejaw człowieka jako Całości a jedynie jego inny garnitur do pracy.
Nad takimi Formami opiekę przejmują opiekunowie, którzy mianują się biskupami, kapłanami itp. Kiedy forma uzyska podstawowe warunki energetyczne , ciało wraz z Bytem jest gotowe na objęcia przez Świadomość . Być może przez Byt  np. reptiliana  , który pracował zgodnie z potrzebą dla swojej rodzimej planety.

Opisywałem ten proces szczegółowo w innych artykułach.
Zapominamy często (z braku wiedzy),ze wszyscy „rodziliśmy się” tu w naszym Układzie Słonecznym ale przyjmowaliśmy różne formy przejawu. Wzór – ciało Ludzkie.
Jedna Całość , Jedno Ciało a ile elementów wewnętrznych czy zewnętrznych ? Wszystko powstawało na wzór i podobieństwo wg form z naszego Układu.
Gdzie w tym co już napisałem jest radość Istnienia ?
Świadomość swego Istnienia daje nam ogromną radość, że nie jesteśmy jednorazowym bytem w jednorazowym Istnieniu…….
To żaden koniec świata a jedynie „zamknięcie pewnego procesu”, który do tej pory stanowił indywidualną naukę i doświadczenia naszych form przejawu.         Dziś pozostaje nam rozliczyć się z własnej pracy – efektów, z własnej indywidualnie wypracowanej wiedzy oraz w jakim stopniu widzimy
konieczność dalszej  Współpracy z Drugim Człowiekiem.
Współpracy a nie uzależnienia czy zniewolenia. Wiedza bywała wykorzystywana przez jednostki do sterowania mniej uświadomionych do ciężkiej niewolniczej pracy a sami jako bogowie korzystali z  pracy innych. Wygodne i luksusowe.
Wyhodowani na naszych piersiach nasi bogowie , nie hańbili się jednak pracą a jedynie zatrudniali swój „święty palec wskazujący”. Trwa  nadal hasło :Wszelkie rządy z łaski boga , z łaski naszego pana !
Taki scenariusz jest nie do zaakceptowania i dlatego obecny okres rozliczeń Indywidualnych można nazwać sądem ostatecznym. Warto spokojnie przyglądać się obrazowi Michała Anioła w scenie :Sądu Ostatecznego w kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie.
Naprawdę warto. Warto również zauważyć,ze wiedza autora musiała sięgać ponad miarę wszelkich natchnionych jasnowidzów  i proroków. Ukazywał nasze historie, aktualne czasy ,i obecne  przemiany , które „zamykają” stary proces.
W samym centrum obrazu przedstawił „Kobietę i mężczyznę jako Nowe Istoty Ludzkie ”, i jak widać nie różniące się wiele od dzisiejszych form. Kobieta jest brzemienna, to symbol narodzin nowego Pokolenia Ludzkości  w Nowej Przestrzeni Istnienia !
Nic ze sobą nie wnoszą ze starych teorii, a za nimi : Światło, spokój i cisza.     Żadnej burzy czy gwałtownych zmian w przejściu do  Nowej Przestrzeni .    Wszystko odbywa się starannie , spokojnie   bez gwałtu i cierpień. Stare powoli samo się unicestwia.
Co najważniejsze :BRAK  SĄDU  BOZEGO ! W całej naszej historii !!
W ogóle w obrazie nie widzimy ani świętych czy „śladu istnienia boga” ! Namalowana i przedstawiona historia Ludzkości , prosta bez „cudowności !”
Niech sceny z obrazu będą dla nas jedynie „wstępem” do radości Istnienia , i niech zamkną się raz na zawsze nasze cierpienia, zniewolenia  ciał i umysłu.
Radość  „rozpoczniemy” od momentu kiedy ukryte tajemnice naszego życia  staną się proste i zrozumiałe dla każdego.

Nasze życie na planecie będzie dawało coraz więcej  indywidualnego zadowolenia. Każdy świadomy człowiek zobaczy swój wkład w rozwój planety, w własny rozwój oraz ile udostępnił i  przekazał zdobytą  wiedzę dla nowo rozwijających się cywilizacji i jej mieszkańców.
Stwierdzimy ,ze tylko pełna współpraca z drugim człowiekiem daje obu stronom radość i korzyści na  każdym stopniu  w rozwoju Indywidualnym.
Z treści obrazu zauważymy,ze żadne boskie siły nam nie pomagały, a doświadczenia i zdobywana wiedza  dawała i nadal daje ogromne zadowolenie i radość życia.
Ta radość to suma naszych radości i wszystkich Istnień.  Należy przeżyć aby zrozumieć co opisują. Należy zaznaczyć,ze słowo przeżycie – to jakby jednorazowe doznanie. A to, co pragnę przedstawić, to radość ,która powoli staje się dla nas  „stałym” elementem naszych codziennych doznań.     Niepokoje, lęki wszelkiego rodzaju zanikają raz na zawsze.
Nie zaciera się jednak przeszłość lecz nie wywołuje to żadnych emocji , wspomnień czy niezadowolenia.
Dziś czytając te informacje,każdy z nas chętnie wyraziłby  zgodę na przejście w Nowe Procesy.
I tu zaczynają się przeszkody !
Proces w którym wszyscy uczestniczymy jest przejściem z pierwszej przestrzeni (materialnej i anty) do drugiej przestrzeni , w której istnieją programy rozwoju dla każdej Istoty Ludzkiej , planet i całości Uniwersum. Druga przestrzeń (naszej całości) była i jest opiekunem w rozwoju naszych form, określany w religiach jako anioł stróż,nauczyciel duchowy,bóg w nas itp.
Ponadto religie nazywały tą przestrzeń niebem i zagroziły karami , kiedy będziemy do niego sięgać lub poznawać. Każda żywa forma posiada trzy przestrzenie zawarte w formie – to ich działanie i przejaw .
O  budowie wszelkich form  przypomina nam Klucz Egipski ! Anhem !
Problem polega na indywidualnym (nigdy zbiorowym) rozpoznaniu i opanowaniu wszelkich zapisów zakodowanych dogmatów w naszej podświadomości.
Opanowanie polega na tym,ze wszelkie reakcje naszego ciała kontrolujemy i wydajemy na to zgodę lub nie. Dla przykładu : ktoś ubliża  świętości,którą uznawaliśmy za rzeczywista prawdę , wówczas nasze ciało reaguje natychmiast , ponieważ zapis (o świętości) jest wzmocniony energią myśli , która jest energią  naszej „zgody” i realizacji. W takich sytuacjach, należy zatrzymać natychmiast nasze reakcje i zadać sobie pytanie, co to nam da ?  Do tej pory nasze reakcje były zarzewiem walk i sporów. Zatrzymanie naszej reakcji, czy wypowiedzi na 3 sekundy powoduje, że nasze energie gotowe do„walki”zostają  zneutralizowane. Sami  stwierdzimy,czy warto było reagować czy nie. Te trzy sekundy zupełnie nam wystarczą.

W podobny  prosty sposób neutralizujemy świadomie wszelkie zapisy różnych teorii czy dogmatów. Powraca nam spokój i radość z uzyskanych efektów. Bez opanowania i sterowania naszymi zapisami  możemy sobie jedynie pomarzyć o wejściu w Nowe Procesy .

CZ.3

Wielu ludzi jeszcze sporo czasu będzie poświęcało  w opanowaniu i zrozumieniu  tego zjawiska. Pamiętamy , ze jak zawsze wszystko zależy to od indywidualnego człowieka.
W drugiej przestrzeni „zanikają prawa” (12 praw uniwersalnych) a uaktywniają się 3 Zasady. Zasady uruchamiane zostają przez 12 Istot jako realizatorów zmian na planie fizycznym. Tylko w ten sposób można zneutralizować wszelkie zmiany, które nie były przewidziane w Programie Całości.
Skutki „działania Zasad” na planie fizycznym mamy podane w przypowieściach z nauk Jezusa. Przypowieść o talarach ,” które zostały dane każdemu a w czasie rozliczeń : tym , którzy powiększyli talary ,zostaną im jeszcze dodane a ci , którzy zakopali  „na złą godzinę”– zostaną im odebrane.
Świadomy człowiek, który opanował zapisane treści w swojej podświadomości , staje się „filarem” realizacji zasad. Do tej pory funkcjonowały pojedyncze prawa i skutki ich naruszenia odbieraliśmy jednostkowo.
Udział naszej świadomości zewnętrznej (materialnej) polega na współpracy z innymi i równocześnie w działaniu  trzech przestrzeni.
Tu równocześnie zapadają decyzje, które poprawiają i neutralizują wszelkie przejawy, które są niezgodne z programem człowieka, planety itd.
Mogliśmy (teoretycznie) dużo wcześniej dokonać „rozpoznania” naszej drugiej przestrzeni ale religie nie dopuszczały do ich rozeznania.  Wiedza o naszej Całości została przejęta przez grupę cwaniaków, którzy wcześniej zapoznali się z budową i celu Istnienia człowieka. Wieża Babel niech będzie tego przykładem.
Aby kontynuować stary system, w symbolu Unii Europejskiej mamy ponownie wieżę Babel, którą zaczyna się restaurować… Marzenia !
-Pierwszy stopień do świadomego „wejścia” w drugą przestrzeń nas samych , to opanowanie i neutralizowanie zapisów.
-Drugi stopień, to opanowanie wzrastających predyspozycji : jasnowidzenia, zauważalnego oddziaływania energetycznego na drugą Istotę (uzdrawiacze różnego typu), coraz częściej  silne odczuwanie innych bytów, istnień wokół swoich przestrzeni.
Pojawią  się często informacje przekazywane „nam od nas” w trakcie snów. Te które mamy zapamiętać są bardzo wyraźne i czytelne. Sny, które pamiętamy  jedynie śladowo, to informacje , które „ wyprzedzają”zjawiska w których będziemy uczestniczyli. Spokojnie przyjmować wszelkie informacje, bez oceny czy negacji.
Pamiętajmy , ze mamy ciało ,nim się osobiście opiekujemy i przekazujemy wszelkie informacje po to aby  nasz przejaw fizyczny popełniał jak najmniej

błędów. Błędy bolą !
Predyspozycje często wyprzedzają nasze nie „ujarzmione” pragnienia czy chęci bycia wybranym. Mogą zatem wzmocnić się różnego rodzaju wiary czy dogmaty. Taka osoba bardzo szybko utraci „otwarte” predyspozycje.
Ponadto wzrasta wrażliwość i  będą zauważalne różnego rodzaju odczucia , tak fizyczne jak i psychiczne.
Zwiększona wrażliwość na dźwięki, zapachy czy energie  innych ludzi.
Przebywanie w tłumie będzie nas mocno „dotykało” zmęczeniem. Można wtedy usiąść na ławce w parku a po chwili relaksu nastąpi neutralizacja niekorzystnych energii , które mogły spowodować ubytek naszej energii biologicznej.
Zauważymy „ciągoty” do bycia jak najczęściej na łonie natury z dala od osiedli i ludzi. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze w takim „odosobnieniu” łączymy się z energiami „podłoża”, podstawą materii. Z naszą „dawczynią” życia biologicznego – Matką Ziemią !
Następują obecnie  wymiany i uzupełnianie brakujących energii z Całości.
Doświadczać można wszystkiego lecz bez przesady. Nie pragnąć szybko lub natychmiastowo  uzyskiwać efekty. Każda część naszej budowy ciała bierze w tym udział i pobiera potrzebne składniki energii biologicznej i energii pierwiastków których posiadamy dość mało.
Energia pierwiastków , to następny problem , zjawisko, na które powinniśmy zwracać uwagę. Druga przestrzeń wymaga bowiem od naszych form mniej pokarmu a więcej energii zawarte w pierwiastkach.
To nie jest tzw. prana ! Prana dotyczy możliwości w ciele fizycznym. Przechodząc do następnej przestrzeni nasza forma fizyczna ulega PRZEMIANIE ! (patrz : Nowy Testament – Przemienienie Pańskie)
Przemiana odbywa się szybko i bezboleśnie u jednych a u drugich rozłożone w czasie. „Przemieszczamy” się do form, które Powołaliśmy i ustaliliśmy jeszcze przed „wejściem” w ciała  Ziemskie.
Piszę o tym dlatego,ze bardzo wielu ludzi otrzymuje podobne obrazy ,sceny z procesu przemian ale nie rozumiejąc potrzebę  tych przemian , lekceważą  lub odrzucają  jako sen , fantazje.
W takich „obrazach” odczuwamy i widzimy  nasze  ciało ,  nową formę, a przy tym czujemy się bardzo spokojnie i radośnie. Widzimy a równocześnie czujemy,ze to nasze ciało.
„Ładne ,ale na razie ,to tylko sen – tak wielu sobie te informacje tłumaczy.
A szkoda !
Zapewne ponownie zostanę uznany za fantastę, ale niech tam !.
Wszelkie informacje o tym co miało się wydarzyć w rozwoju Człowieka ,mamy również opisane w licznych starych księgach.
W  Nowym Testamencie mamy ich najwięcej.
-To księga, która przygotowuje zwykłego człowieka do mających nastąpić przemian.
-Druga zasada Nowego Testamentu ma utwierdzać  wiarę swoim wyznawcom.
Inaczej ujmując , mamy dwa poziomy w podejmowaniu decyzji dotyczące  tego co nazywamy myślą i jak tą myśl realizujemy.
– Pierwszy poziom to myśli oparte o tzw. treści zawarte w podświadomości. Można to określać  jako poziom materialny.
–    Drugi poziom często określamy jako intelektualny. Intelekt jako taki jest jedynie realizatorem tego co zapisane , w podświadomości. Intelekt nie „ruszy z miejsca” jeśli nie posiadamy treści w naszym dysku podświadomości. Intelekt nie jest niczym innym jak naszą klawiaturą komputera, która wyszukuje zapisy.
–      Nie ma zapisów , nie ma intelektu. Często dla „zmylenia” procesów naturalnego poznawania naszych mechanizmów  przejawu – formy, podaje się sztuczne określenia, które są jedynie fikcją.
Zakodowane fikcje i przyjęte (zatwierdzone) przez ciało stają się dla jednostki „prawdą”.
Prawdę zatem bronić musimy i stąd niezliczone walki ,o swoje dogmaty. W takich przypadkach zawsze opieramy się na fikcyjnie stworzonych bogach, świętych itp.
–    Wszelkie treści fikcyjnie stworzone są poza zasięgiem umysłu człowieka. Fikcjom nie można ani  zaprzeczyć , ani udowodnić ! Brak nam  nie tylko dowodów ale i faktów . Pozostaje nam zakodowana różnymi treściami – wiara.
–    Niczego więc udowadniać nie trzeba , jedynie wierzyć. Szukanie potwierdzenia Istnienia swojej formy i życia – jest z zasady zdradą wiary. I w tym momencie  automatycznie  uruchamia się kodowany nam lęk przed  zwątpieniem w istnienie swojej wiary czy boga. Uruchamia się wyobraźnia z różnymi  karami boskich namiestników .
A boscy namiestnicy z własnej ustalonej woli , mordowali milionami inaczej myślących lub nie wierzących w takiego czy innego boga. Trwa to jednak i w dzisiejszych czasach.
Wszelkie jednak znaki na niebie i ziemi wskazują,ze ten „nieludzki” bałagan , który jest nie zgodny z rozwojem indywidualnym człowieka ulega stopniowemu neutralizowaniu (od 2008 r).
Znerwicowane pokolenia, emocjonalne walki i tworzone w ten sposób  zjawiska powoli zaczynają się odkładać do lamusa Historii.
Powtarzajmy sobie co jakiś czas : /mam ciało , ale nim nie jestem /
kiedy nasz „intelekt” będzie jeszcze wierzgał nogami .  A wierzga zawsze  kiedy  „posiadamy” inne treści , a wcześniej  uznaliśmy je za prawdę.
To nasze indywidualne decyzje , które zostają „wprowadzane” do naszej rzeczywistości.
Wszelkie skutki automatycznie sami dla siebie (ciał) wywołujemy  zgodnie z przyjętymi „prawdami” a wbrew Prawom Uniwersalnym.
Kiedy prawda zostaje zneutralizowana, wówczas nie walczymy o swoje dogmaty czy bogów.
Wydaje się to wszystko bardzo proste lecz w realizacji często bardzo trudne.
Każda myśl tworzy się w obrębie ,w przestrzeni naszej głowy naszego uniwersalnego biologicznego komputera.
Głowę uznajemy jako najmądrzejszą część naszego ciała.
Automatycznie więc utożsamiamy się z ciałem i korzystamy z zapisów w podświadomości.
Stajemy się automatem a nie myślących człowiekiem . Zapominamy,ze nie jesteśmy ciałem.
Praca , funkcja mózgu nie jest myśleniem. Podobnie jak praca komputera, nie jest „myśleniem” lecz przetwarzaniem naszej woli , myśli  na tekst lub obraz.
Mam ciało ale nim nie jestem.
Częste przypominanie sobie kim jestem , pomoże w zrozumieniu wielu zjawisk dotyczących naszych reakcji czy zachowania w stosunku do drugiego człowieka.
Zgadzamy się z tym lub nie – dziś to nie czas już wiedzie prym , lecz zjawisko zwane procesem. A każdy proces składa się z kilku aspektów.
R A D O Ś Ć   ISTNIENIA  to jednak bardzo głęboka treść zawarta w dwóch wyrazach.
Proste wydawało by się w dokonaniach, lecz rzeczywistość staje „okoniem” i jest  bardzo brutalna. Brutalna z tego powodu,ze posiadamy sztucznie stworzone „oczywistości” , np. bóg , niebo, piekło i inne drobiazgi , które uznaliśmy za rzeczywistość.
Żyjemy w stworzonej „rzeczywistości Urojonej” a teraz musimy dokonać  powrotu do rzeczywistości wg potrzeb , która tworzyła całość Istnienia  a nie tylko dla wybranych grup boskich.
To nagłe przestawienie obecnej rzeczywistości na inną można śmiało nazwać końcem urojonego świata.
Przestawienie naszego indywidualnego „myślenia” na nowe , można
porównać do zmiany biegu w pędzącym maksymalnie samochodzie.
Z biegu piątego do wstecznego. Samochód , jego skrzynia biegów takiego manewru nie wytrzyma.
Wszystko się posypie, a skrzynia nadaje się do kasacji. Tak jednak w świadomym człowieku nie musi zaistnieć. Wszelkie energie napływające od 2008 roku wzmacniają nasze  neutralizacje i wspomagają.
Można sobie ten proces osobiście przyspieszyć ale na takie działanie  możemy sobie pozwolić dzięki wiedzy zawartej w małej cząsteczce i w nas samych.
Sięgać zatem do siebie i sprawa powinna być  załatwiona bez większych problemów. Zapominamy często,ze wtrącać się będzie stale nasz intelekt  i „wygrzebywać” różne treści sprzeczne z tym co chcemy uczynić.
Ale to jednak  decyzja i wybór indywidualny.

Moment przejściowy z jednej przestrzeni do drugiej wraz z naszą świadomością zewnętrzną (osobowość i intelekt) nie jest łatwa , ale możliwa.
Mam ciało , ale nim nie jestem !  To ułatwia kontrolę naszych reakcji i postępowanie. Obserwujemy własne ciało , podobnie jak ciało naszego dziecka.
To proste, ale kody nie bardzo na to pozwalają.
Każdy ruch , czy myśl możemy zatrzymać na kilka sekund i zadać sobie pytanie czy  to jest nam  potrzebne ?
Ponownie zadajemy sobie  pytanie : gdzie tu jest Radość Istnienia ? Szukałem zatem wszelkich informacji zawartych w różnych starych księgach i innych „gatunkach” informacji o  przekazach i „mądrościach” zwykłych ludzi.
Powoli odkładajmy boskie autorytety jako fikcje a szukajmy prostego człowieka, który swojego sąsiada widzi również jako człowieka a nie członka grupy wyznaniowej.
„Utrata” dogmatów daje ogromną radość,ze w końcu wyszliśmy jak z zamkniętej niewoli na przestrzeń bez obawy o dalsze nasze trwanie.
Człowiek bez człowieka ,nigdy nie będzie człowiekiem ,a jedynie wyznawcą.
Niby bardzo rozumiemy tą Mądrość , ale jesteśmy dalecy od tego aby to hasło wprowadzić  do naszej szarej  rzeczywistości.
Czy dziś martwi nas widok dziecka, który wychudzony jak szkielet szpera w śmietnisku i razem z psami wybiera niedojedzone kromki chleba ?
Czy możemy takie sceny w naszej  rzeczywistości nazwać,określić ze żyjemy w społeczeństwie Człowieka ? Człowieka czy jedynie formy Ludzkiej ? Dlaczego w większości populacji Ludzkiej taki widok nędzarza zupełnie nie wzrusza ?
Zapominamy zapewne,ze na Ziemi istnieją formy ludzkie : jedne Pierwotne o „budowie z 3 elementów” oraz klonowanych , dziś ponad 90 %.
Klonowani „zamknięci” w klatkach wiar i nauki muszą tak trwać,aż do objęcia tej formy przez Byty z różnych Planet w Kosmosie.
Wszystko obecnie przebiega zgodnie z Programem Całości. W takie programowane formy łatwo może „wejść” inny byt z Kosmosu o innym przekroju i funkcji planety.
Taki delikwent nie czuje tego , co czuje tzw. pierwotna forma ludzka  i ma za nic cierpienia innych. Cel całkowicie rozbieżny z programem pierwotnych form i Programu Uniwersum.
Obce byty korzystają i z wiedzy ,i energii mieszkańców planety jak również z możliwości opanowania pozostałych form klonowanych.
Nie można zatem dziwić się,ze obce byty nie o nas Ziemian dbają a jedynie o swoje plany a dotyczą one opanowania całkowicie formy ziemskie , i planetę , wyłącznie dla swoich planów i  dyspozycji.
Zdają sobie jednak sprawę,ze ich procesy i ,cele ,zbliżają się do zakończenia wszelkich procesów  w Uniwersum i powrotu do Jednego Wielkiego Organizmu jakim jest Wszechświat.

Jednostki , które poznały i doznały działania praw liczą na to ,ze są w stanie opanować Całość, zmienić prawa czy zasady i stworzyć własne.
Wszelkie „wpadki” uważają za przypadkowe.
A niech im będzie !
Jak takie byty mogą zlikwidować biedę , wojny , spory i wszelkie walki ideologiczne ? To są ich doskonałe środki do ujarzmienia krnąbrnych Istot ziemskich.
Przewaga liczebna form klonowanych nie umożliwia jednak dowolne „wejście” do formy ziemskiej. Aby opanować formę , byt musi posiadać i wiedzę i możliwości oddziaływania „sobą” na środowisko w którym „pracują”.
Jak widać opanowali finanse a więc i wszelkie banki.
Ustalili i egzekwują to , ze banki nikomu nie podlegają. Ustalono sobie termin całkowitego opanowania Ziemi , a  wyznacznikiem tego są uzyskane „wskaźniki” finansowe i stały wzrost oprocentowania. Liczą na to,ze ostatni „wolny” człowiek zostanie pochłonięty przez ich banki.
Wszelki indywidualne własności , nieruchomości stają się własnością banków i w ten prosty, wręcz prymitywny sposób przejmują Ziemię za papierki. Ich marzenia częściowo się sprawdzają , ale po wypadkach w Europie ,na Ukrainie, wszystko zaczyna im się kruszyć w podstawach. To cios dla nich niespodziewany i nader niezmiernie bolesny.
Przychodzi różnym Bytom zmieniać strategie a czasu coraz mniej. Musi zatem nastąpić  panika i chaos. Aby temu „zaradzić” , ponownie konieczne stają się  konflikty  zbrojne .,
Konflikty odciągną na pewien czas myśli ludzkie i osłabią ich pule energii ochronnej (indywidualnej). Stale wzrastająca „częstotliwość” (świadomość indywidualna) Istoty Ludzkiej nie daje zbyt większych szans dla realizacji planów rządzących obecnie Ziemią.
Szereg Bytów zostaje powoli „ewakuowana” na swoje rodowite planety. Wszelki opór zamienia się na ich anihilację w Całości swej budowy i przejawu.
Powracam do tragedii głodujących ludzi i dzieci. To tragedia, która powoli będzie likwidowana. Im więcej obcych bytów opuści Ziemię, tym zaznaczy się poprawa naszego ziemskiego bytu.
Często słyszy się powiedzenia,  ,że modlę się za takie dzieci ! To zakodowane religijnie formy, żyjące w swoim fikcyjnym świecie i szczerze jest przekonane,ze jego modlitwa nakarmi umierającego z głodu dziecko.
Czy kapłan karmi się modlitwą ?
Taki sługa boży powinien spożywać jedynie modlitwy.
Ciekawe – czy umierające z głodu dziecko uzyska tą modlitwą choć by kilka sekund życia dłużej ?
A twierdzimy naiwnie,ze JESTEŚMY  ISTOTAMI  ROZUMNYMI !
„HOMO  SAPIENS !!”
Hasło piękne ale w szarej  rzeczywistości jest tak dalece  jak dusza od nieba !

„A  GDZIE  TU  RADOŚĆ  ISTNIENIA ?”

Każą się nam modlić za przyszły pobyt w niebie po opuszczeniu ciała w chwili śmierci naszego jednorazowego bytu.
Jakie to piękne i wzruszające !
Jakie to wzniosłe, aż łezka  kręci się w oku. !
Ile jeszcze  i jak długo będziemy żyli i funkcjonowali z takimi fikcjami ?
Dlaczego religie zabraniają uruchomienia wiernym predyspozycji , które  umożliwiają obserwacje opuszczających ciała  „dusze” i jak przebiegają dalsze ich losy?.
Lęki przed karą, już  tak głęboko zakodowały nasze ciała, nasze predyspozycje i umysły, że nadal lękamy się zobaczyć, jak to wszystko jest zbudowane, jak funkcjonuje i w końcu zobaczymy ,ze  wszystko jest  ze
sobą ściśle połączone. Żadnych „przerw” w tej misterii nie widać a odpoczynek w fikcyjnym niebie jest również FIKCJĄ !
Nie można się zatem dziwić naszej tęsknocie  za fikcyjnym niebem, skoro świadomie udręcza się swych wiernych do granic wytrzymałości. Marzymy  więc o chwili odpoczynku choćby w obiecanym niebie. Dziś coraz częściej słyszymy powiedzenie: wkrótce skończą mi się cierpienia a śmierć da mi ulgę i wypoczynek.
Następna fikcja oparta na kodach religijnych i wsparta naszymi autorytetami naukowymi. Twierdzą ,że po śmierci nie ma nic ! Dlaczego nie chcą zobaczyć jak to wszystko funkcjonuje ?  W obawie ,że padną wówczas ich dogmaty a równocześnie runą  ustalone miejsca w hierarchii społecznej.
„GDZIE  TU  RADOŚĆ  ISTNIENIA  ?”
Czy garstka pasożytów, (z którymi zżyliśmy się poprzez wieki) na naszym grzbiecie ,żyjąca dzięki naszej energii i naszej  krwi mogą sprawić nam Radość ? Jak widać wychodzi na to jednak : obietnica raju i aktualne cierpienia nadal dobrze sobie „prosperują”.
Aby zrozumieć  „odrobinę” rzeczywistości w której zostały powołane przez nas , nasze ciała , musimy koniecznie sięgać do „wydarzeń” z okresu nazywanym : Przed Potopem !  „Poskładana” historia z możliwych jeszcze tzw. artefaktów, dowodów , można w oparciu o budowę Klucza ułożyć niejako nasze pochodzenie, cel pobytu w garniturach Ziemskich, i rolą jaką spełniała nasza planeta, nasz Układ Słoneczny itd.
Obecny zbiór faktów i dowodów tworzy historię, która dzisiaj dla naszego intelektu i różnorakich dogmatów – staje się wręcz   Fantazją.
Wszelkie dogmaty rozpadają się jak bańki mydlane i pozostaje próżnia intelektualna.
Ludzkość już dawno mogła dojść do swego  źródła pochodzenia,lecz ci odważni  ,którzy opierając się na faktach przedstawiali naszą historię, byli publicznie torturowani, paleni na stosach  jak wiązki słomy.

Te zbiorowe katowanie innowierców, były świadomymi środkami w kodowaniu   lęku, i o tym ,ze obecnej władzy nie należy się sprzeciwiać, bo podobnie możemy spłonąć jak wiecheć słomy.
Ten sam prosty „mechanizm” stosowali zarówno świeccy ,tacy jak  królowie, magnaci czy w okresie późniejszym  przywódcy narodów „wybranych” :Napoleon, Hitler, Stalin , Lenin , a dziś już nieosobowo a demokratycznie stosuje się te same środki np. w ekspansji innych obszarów i dóbr naturalnych.
Tworzą się grupy państw , które przejmują pojedyncze narody i ich  rządy pod  hasłami demokracji, wolności i prawem wyboru. Jednak każdy naród „dostaje” swoje listy „naszych” kandydatów, którzy wcześniej zostali  przeznaczeni przez swoich   przywódców partyjnych i podane wyborcom do zatwierdzenia.
Czy  ktoś zauważył w tym procesie choćby odrobinę demokracji ?”
Czy istnieje gdzieś swobodny wybór swoich kandydatów wg potrzeb wyborców ?
Zatwierdzamy zatem jedynie ustalonych przedstawicieli różnych partii ? Każda partia ma swój zamknięty program do realizacji i bardzo często zupełnie odbiegający od potrzeb wyborców.
Taka nasza  dzisiejsza  swoboda i demokracja wyborców !!!!
Podobne schematy i metody dotyczą  oszustwa zawarte w treściach religijnych ,i jako  proste środki stosowane w każdej hierarchii społecznej.
RADOŚĆ  ISTNIENIA  w dobie dzisiejszych przemian, to kpiny z Istoty Ludzkiej , Istoty w Rozwoju Indywidualnym naszych Przejawów, możliwości współtworzenia rzeczywistości ,która winna nam wszystkim sprawiać Spokój, a tym samym radości z współpracy w tworzeniu Wspólnego Dobra i Jednej Całości !
Przyczyny takiego stanu rzeczy już znamy ! Co więc należy uczynić, aby poprzez współpracę uzyskać radość tworzenia ? Metody są proste i bardzo skuteczne, lecz na przeszkodzie stoją jak zbrojni rycerze  , nasze treści w zapisach praktykowanych  dogmatów itp., które automatycznie utrudniają nam stosowanie indywidualnie zdobytej wiedzy w praktyce.
Likwidacja problemu jest zarówno prosta jak i zawiła. Na przeszkodzie – to nasza podświadomość. Należy zapoznać się z jego prostym ale skutecznym działaniem aby w końcu przeszedł w ręce właściciela a więc w nasze świadome władanie.
Po opanowaniu i zrozumieniu działania podświadomości i roli  naszego intelektu , uwolniona świadomość zewnętrzna (osobowość ,predyspozycje)
stają się naszymi doskonałymi instrumentami do poznawania drugiej części nas samych a zwane światem równoległym , niebem.
Niebo to nic innego jak świat energii, w której i dzięki której nasz przejaw doświadcza, wyciąga wnioski , uczy się samorealizacji „samoświadomości Istnienia”.

CZ.4

Wiedza o budowie Człowieka jako formy naszego przejawu  umożliwiała uzurpatorom mianować się bogami czy autorytetami. Nie dziwne dziś, dlaczego religie zabraniały poznawania  swoim wiernym tych  przestrzeni ludzkiej budowy ?
Nazwano to niebem, a w niebie nasi bogowie jak zawiadowcy kolejowi, nastawiali zwrotnice jako kierunki myślowe, losy ,postępowanie ale zgodnie z wolą boską (cwaniaków różnej maści i kształtu) a nie naszym  indywidualnym wyborem czy potrzebą !
Różnice , choć niepozorne ale różniące  się diametralnie  w skutkach i przynoszące  bolesne konsekwencje.
Wolna wola „upoważnia” do łamania wszelkich praw”, wystarczy żałować i czyn zostaje zlikwidowany (wykreślony z listy skazanych). Dalej można łamać prawa, zabijać,okradać, bo wiadomo,ze to nam będzie wybaczone.
Za te nasze grzechy z wolnej woli karę wziął na swoje barki stworzona postać zwaną Jezusem.
Natomiast Prawo WYBORU , to świadome zastosowanie prawa,w/g potrzeb a nie chęci. By dokonać wyboru, należy ludzi uświadomić o Prawach Uniwersalnych a nie podawać stworzonych przez siebie praw boskich.
Prawa Uniwersalne są bardzo proste , czytelne i zrozumiałe przez każdego ,bez względu na jego wykształcenie czy wiek. O tych możliwościach ludzkich , jak na ironię losu Michał Anioł „namalował” prawa uniwersalne w scenie Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej  w samym sercu Kościoła w Rzymie,.
To się udało Michałowi , chylmy więc czoła przed świadomym Istnieniem Tego  Człowieka.
Zrozumienie swego Istnienia wszelkich znanych nam zjawisk, budowę człowieka , co równoznaczne jest z budową całego Wszechświata. Wszystko powstawało na wzór i podobieństwo Człowieka , choć w różnych formach przejawu.
Poznanie i zrozumienie – daje nam dopiero początek spokoju wewnętrznego, intelektualnego  oraz możliwość neutralizacji wszelkich emocji. Nie mylić emocji z przeżywaniem ciała.
Wszystko zatem powołano  do naszej dyspozycji. Wszelkie zewnętrzne impulsy , które do tej pory wywoływały automatyczne reakcje , stają się kontrolowane przez nas i uruchamiane wtedy ,jeśli uznamy je za konieczne. Nasze ciało, nasz przejaw staje się prostym w „obsłudze”, spokój umożliwia wprowadzenie zmian w komórkach a tym samym zmieniają się zapisy w naszym DNA.
Powoli docieramy w końcu do stanu spokoju, panowania nad emocjami itp.
Przypomnę co rozumiemy przez emocje ? Niewielu zastanawia się nad określeniem : emocja a przeżywanie ? Dla wielu jest to to samo. Niestety

różnica równie wielka jak inne popularne powiedzenia.
Z procesu przeżywania (odczuwania) możemy łatwo „wejść” w emocje , lecz z emocji w przeżywanie – NIE !
Dla przykładu : odczuwamy głód , wynika to z potrzeby uzupełnienia energii z pokarmów.  Dla przeżywania jedzonego pokarmu wystarczy nam bar mleczny, gdzie w trakcie jedzenia uwagę naszą skupiamy na jedzonych detalach, Odczuwamy smak a to wyraz  radości   organizmu , który sygnalizuje tym samym potwierdzenie ,ze uzupełniane są  pierwiastki z pokarmu.
W trakcie jedzenia skupiamy uwagę na procesie spożywania różnych detali pokarmu  a mniej na miejsce i wystrój naszej jadalni. Odbiór smaku nie jest emocją lecz radością ciała.
Emocje zawsze wynikają z zakodowanych treści a więc i reakcji, które winne występować w trakcie zaspakajania treści z zapisów..
Emocje zmuszają naszą formę (osobowość) do szukania wykwintnych restauracji z doskonałą (uprzejmą) uległą obsługą. Oczekujemy na listę dań a nasza osobowość zakodowana wybiera te dania które wg naszej wyobraźni  nam przysługują.
Mam na uwadze nasz status społeczny,układ hierarchiczny itp. detale, które stanowią  podstawę do miejsc zjadanych pokarmów.
W takich przypadkach nasze zakodowane treści wręcz szaleją. Nie zwracamy uwagi na smak potraw a jedynie na kolor, zestawy na talerzu , układ sztućców ,serwetek itd.
Rozproszona nasza uwaga nie zabezpiecza jednak uzupełnienia brakujących pierwiastków, lecz zaspakaja nasze Ego. Jesteśmy wówczas dumni, wzrok nasz lekceważąco omiata salę restauracyjną i jej biesiadników.
Jeszcze wyraźniejsze różnice pomiędzy emocjami a przeżywaniem widzimy w sytuacjach określanych jako seks.
Seks to następne zjawisko do rozpoznania. Bardzo ważne,ale  narzucone nam Ziemianom z innych rejonów Kosmosu. Pomocni wielce byli w tym Reptilianie i ich cele.
Komu więc energie z emocji są potrzebne. Poszperać można w procesach życiowych nie tylko reptilian ale i w  innych cywilizacjach. To  Istoty , które łakomie pobierają nasze energie emocjonalne powstające w akcie pieszczot i  seksu. Świadomie używam określenia proces, ponieważ takie zjawisko nie istniało na Ziemi w okresie przed potopowym.
Powoli , po dokonaniu wielu weryfikacji swoich emocji i reakcji sami dojdziemy czy istniał lub  jak odbywał się Akt Stworzenia !
Przed Potopem stworzenia fizycznego   jednak nie było a więc i rozmnażania również .
Trudne do oswojenia ale należy „powołać” nowe określenie związane z procesem Istnienia  człowieka pojęcie: POWOŁANIE  FORMY !
Zdaję sobie sprawę,ze seks ,bóg i inne fikcje tak głęboko zakodowane w ciała są wręcz bólem, kiedy zmuszeni będziemy do powrotu w procesy naszego ziemskiego początku.
Czasu jest sporo a więc i każdy człowiek dojdzie do tego sam.
Przejście naszych form (po przemianie)  do następnej Przestrzeni  zmusza
do powrotu ,do „przemiany” w formy ,które powstawały w pierwszych fazach tworzenia  ciał ziemskich.
Takie informacje napływają obecnie do wielu ludzi , którzy w różnych stanach skupienia, relaksu lub świadomych snach – otrzymują obrazy nowych środowisk i szeregu form przyrody. Obrazy te są tak fantastyczne, że intelekt odrzuca je jako marzenia i fantazje.
A co dopiero mówić o reakcjach u osób wierzących ? Ich sny opowiadane kapłanom stają się dla kapłanów zagrożeniem głoszonych prawd bożych.      Ostrzegają więc,ze te obrazy to podszepty szatana aby zwieść wiernych i dokonać  zmian w  prawdach religijnych.
Prawdy i teorie  są przedstawiane różnie w różnych religiach. Które są więc właściwe i zgodne z „prawdą?” Tylko z jaką prawdą ???
Przemiana form a nie śmierć ciała, (mamy o tym informacje z wyprzedzeniem w Nowym Testamencie : Przemienienie Pańskie).
Ten pierwotny „model” powoływania form powraca po dokonaniu przejścia w nową Przestrzeń.
Proces Przemiany jest bezbolesny, z wrażeniem całkowitej swobody swojej „przestrzeni materialnej”, z której „wybywa” a widok i  reakcje nowej konstrukcji formy , nie będzie zaskoczeniem.
W trakcie snów, relaksu nasza świadomość zewnętrzna zostaje przez nas informowana o tym procesie i odczuwamy , często widzimy obrazy , sceny jakie nas   czekają.  Świadomość zewnętrzna jest w pełni informowana o przemianach i  za jej zgodą przygotowywana stopniowo do nowych zjawisk..      W tej „nowej” przestrzeni przechodzimy niejako w swoje pierwotne formy, które  „opuściliśmy” świadomie przed wejściem w materię.
Powstawały niejako formy  doświadczalne , uniwersalne , służące  do rozpoznawania wszelkich możliwości tworzenia   , w maksymalnych
warunkach i w skrajnościach reakcji .
Obawiam się jednak,że informacje przekazywane ludziom przez wieki w różnych formach i symbolach, zostają nadal nie doceniane. Obrazy te wielce odbiegają od narzuconej nam rzeczywistości, tak że intelekt wpada w szok i nakazuje to wszystko odrzucać.
Taka reakcja naszego ciała jest znana i nie należy się tym przejmować ani negować. Doprowadzać jednak do opanowania reakcji i myśli , a temat , problem odstawić na potem. Niczego jednak nie  negować ! Neutralnie obserwować.
Negacja uruchamia i zmusza drugie ramię naszej rzeczywistość (budowa magnetyczna) do zmiany teorii. Neutralizacja jednak to pewien wysiłek energetyczny , uszczupla nasze energie biologiczne. Świadoma neutralizacja (to jednak nie obojętność) nie dopuszcza do utraty energii biologicznych.

Stopniowe wprowadzanie naszej świadomości w toczące się procesy jest uwarunkowana od naszego przygotowania fizycznego , psychicznego i biologicznego. Jest więc sporo pracy nad naszym przejawem w starym jeszcze  procesie poznawczym.
Dotyczy to nie tylko zmiany zapisów w podświadomości ale jest to wstęp do jeszcze większego uelastycznienia pracy ,i mechanizmów naszego intelektu.    Do tej pory intelekt czuwał nad realizacją zawartych treści ,wiedzy nabytej i zapisanej w podświadomości.
Efektem pracy intelektu  była stanowczość i walka w obronie różnych wartości. Nie sprawdzaliśmy jednak ich  treści w życiu codziennym a jedynie polegaliśmy na prawdach głoszonych przez autorytety, których uznaliśmy (lub nam „wciśnięto”) ,że głoszą prawdę zgodnie z rzeczywistością a nie realizacją   własnych , czy indywidualnych  celów.
Prawa zawarte w tej małej cząsteczce zezwalają jednak na „chwilowe” zaniedbanie w wyciąganiu indywidualnych wniosków z wydarzeń, poznanych teorii czy dogmatów. Wnioski stopniowo uwalniają nasze ciała od fikcji ustalanych przez naszych bogów. A po pewnym czasie przyznajemy jednak,ze wszystko było potrzebne aby uzyskać pewność i samodzielne „sterowanie” własnym przejawem.
Przychodziliśmy jednak zmiany w różnych okresach rozwoju Planety, zawsze wg potrzeb a nie grymasów boskich. Każdy więc zawarł w sobie swoje poznawanie i tworzenie w określonym czasie. Równość jako wprowadzony kod , jest fikcją. Nie ma i nigdy nie było równości.
Nie przeczy to jednak z indywidualnym rozwojem, przekazywanie sobie zdobytej wiedzy. Wiedzy nie tylko między Istotami na planecie ale równocześnie innym Istotom na różnych planetach , Układach , Kosmosach….
To co się dzieje w nas samych , na planecie czy Układzie Słonecznym , dzieje się równocześnie w całym Organizmie Wszechświata.
Wszechświat to Jedno Ciało , to Jeden organizm a nasze ciała jako pojedyncze komórki w tej Całości, z udziałem planet, Kosmosów jako  jej
poszczególnych organów.
Słońce naszego Układu – to Rdzeń Uniwersum.
Rdzeń naszego Słońca to kręgosłup Wszechświata.
Jeśli dokładnie przyjrzymy się jak wygląda kręgosłup, jak poszczególne kręgi odpowiadają za funkcjonowanie poszczególnych części organów w ciele , to nasze zdumienie przekracza wymysły intelektu.
W kręgosłupie , przy dolnej części – mamy „urządzenie” ,(tzw. kość krzyżowa) które umożliwia nam kontakty z „niebem” , energiami antymaterialnymi a więc i ze światami równoległymi do naszych.
Dzięki temu „urządzeniu” możliwe jest uruchomienie tzw. predyspozycji : jasnowidzenia, jasnosłyszenia, podglądu w światy równoległe a nawet dużo więcej.

Nie dziwi nas zatem ,ze religie zabraniały poznawania a nawet myślenia o naszej konstrukcji ,oraz innych możliwościach naszego przejawu. W ten prosty sposób zamiast wiedzy otrzymywaliśmy fikcyjne bajki.
Umysł , który winien nam służyć (stale się  rozwijać) został zablokowany i zamknięty w klatkach wiar i dogmatów.
Zmiany od roku 2008 , które przejawiły się zanikiem pola magnetycznego Słońca, umożliwiają stałe i stopniowe wymiany i neutralizację energii, które zostają  „przemienione” na inne wartości energetyczne – zwane już Uniwersalne.
Od tego nie uciekniemy, żadne „bogi” nam w tym nie pomogą, walka o utrzymanie starego „modelu” jest potrzebna, ponieważ w ten sposób szybciej pozbywamy się „zestawu energii” dawnego procesu. Walka doprowadza jedynie do szybkiej utraty energii biologicznej, a w konsekwencji do osłabienia formy aż do rozpadu.
Zrozumiemy wreszcie,ze właścicielem naszego ciała jesteśmy my Sami a nie bogowie, ani nie jesteśmy własnością naszych  rządów czy autorytetów.
Nieopanowane zapisy w naszej podświadomości będą „broniły” treści tam zapisanych a nasze ciała ,jak koza na sznurku będą reagowały wg „ustalonych” i zatwierdzonych norm zachowań.
Gdzie wreszcie ten temat : RADOŚĆ  ISTNIENIA ? !!
Takie pytania będą się coraz częściej pojawiały, ponieważ wiekami uczono nas (wpajano) systemy analityczne. Wszystko przyjmujemy „jednostkowo”, jako pewniki, i dokładamy  do naszego dysku zewnętrznego – podświadomości.
Utrzymywanie ludzi w tym stanie „myślenia” , było celowym manewrem naszych bogów .
Ten prosty mechanizm plusa i minusa , umożliwiał każdemu człowiekowi poznawanie funkcjonowania Całości w której Przebywał. Celowo utrzymywano analizę aby doprowadzać do stałych walki o różnice ,czy  detale. Te celowo ustawiane walki  były konieczne, aby  wyzwolić z nas  energie naszych myśli , które pobierane są przez  twórców naszych  dogmatów.
Bez  energii emocjonalnych , nasi bogowie już dawno gryźli by ziemię i wąchali kwiatki od spodu.
Brak wiedzy utwierdzał i utrwalał w człowieku walkę o prawo własności (sztuczne prawo) i jak widać walki nadal trwają. I to bardzo intensywnie.
Różnice i automatyczne reakcje  ludzi  , religie nazywały walką dobra ze złem. Nie uczono nas ,że istnieje też inny mechanizm , przeciwstawny do analizy – czyli SYNTEAZA.
Polecam „poszperać” w decyzjach kościoła w „średnim wieku”, dlaczego „zabroniono” stosowania syntezy i kto z wielkich badaczy został uznany za heretyka i walczących z bogiem ! Warto !

Przejście w nowy Program , nową Przestrzeń Uniwersum , zmusza nas niejako ponownie do zapoznania się z funkcją Syntezy.
W skrócie : analiza dzieli  na detale , synteza detale łączy !
Synteza umożliwia rozwój , powiększanie już zebranych  informacji,
analiza otrzymane informacje „rozdrabnia” na detale i porównuje je do treści wcześniej zapisanych. Nie pasuje ? Uznajemy wówczas to za fałsz i negujemy ! Proponuję każdemu osobiście się nad tym PROBLEMEM  zastanowić. Nie uda się nikomu ten „rubikon” przejść bez pracy , zrozumienia  lub ominąć modlitwami , medytacją……
Proponuję również aby nie marnować własnej energii życiowej nad unikaniem zrozumienia i przestawienia naszych teorii w aktualną rzeczywistość.
W trakcie przemian zaczynamy wreszcie spostrzegać, w jakim momencie naszej pracy pojawia się już Radość !
Ta nowa jakość radości niczym nie przypomina radości ,np. z zakupu wymarzonego samochodu, zdobycia pięknej partnerki ,czy za obietnice bogactw materialnych, marzenia o zdobyciu wysokich stanowisk w hierarchii społecznej dla siebie i swoich dzieci…….
Marzeń,które mają nam przysporzyć coraz więcej radości jest wiele. Nie zauważamy,ze te radości są jedynie chwilowe. Im dłużej trwają, tym więcej smutku wyczuwamy po „zaniku” tych uniesień radosnych. Z reguły , im większa radość chwilowa tym dłuższe cierpienia i kłopoty.
Powstają zatem tak wielkie różnice, ze praktycznie oddajemy często swoje indywidualne „myślenie” dla zaspokojenia chwilowych emocji.
Emocja to nie radość. Emocje uruchamiają w naszym ciele mechanizm utrwalacza różnego rodzaju i z gatunku Fikcje. Fikcje to sztucznie stworzony obszar marzeń, pragnień i możliwości powiększania naszego ego.  Te sztuczne formy jako myślokształty zostały stworzone dla „potrzeb” naszego zakodowanego  indywidualnego myślenia .
Od wieków stały się dla nas  wielkim pragnieniem, marzeniem , zbawieniem !
I takie „cóś” w naszym zachowaniu i reakcjach nazywamy Radością Istnienia ?
Jaka radość może zaistnieć , kiedy wierny z całkowitym oddaniem, wzruszeniem w trakcie modlitwy oddaje się całkowicie cierpieniom , zgodnie z wolą twórców danej religii czy dogmatów ? Im większe zaangażowanie emocjonalne , wzruszenia podczas modlitwy tym większy ubytek naszej energii biologicznej , psychicznej.
Wszelkie energie powstałe w wyniku myśli muszą być rozładowane (podobny proces podczas burzy) , a to potężny ładunek energii, wytworzonej jedynie naszymi myślami . Znając działanie  wyzwolonych energii można je wykorzystać dla siebie ,a nie dla twórców  boskich teorii.

Wiedzę o człowieku poznali kapłani i czynią ją dla swoich celów bez żadnych oporów i żenady.
I  czynią to od wieków. Brak wiedzy „powszechnej” o człowieku daje kapłanom władzę nieograniczoną. Ale jedynie z pozoru. Uświadomienie sobie bujnej „twórczości naszych kapłanów”,mogło by doprowadzić do nie kontrolowanego chaosu.
Energie emocjonalne tworzone podczas modlitw, medytacji , ceremonii różnych świąt zawsze „docierają – płyną” do twórców takich czy innych dogmatów. Należało by przeglądać nasze historie i odnaleźć różne zaistniały „cuda” , które religie głośno potwierdzają a następnie stają się coroczną chwalebną ceremonią religijną.
Ceremonii coraz więcej, umysły zablokowane modlitwami – nie dopuszczają do samodzielnych wniosków i całkowicie zniewalają wyznawcę.
Takie jednostki czy grupy są całkowicie bezwolne w stosunku do wydawanych decyzji czy rozkazów swoich kapłanów.
Utworzono więc religijne armie , dywizje  polityków i rzesze wiernych szeregowych.
Przytoczyłem jedynie fragmenty o możliwościach naszych kapłanów. Ten proces „rozpadu” starych struktur „religijnych” powoli wkracza do wiecznego lamusa. Rozpad i jej skutki stają się już coraz bardziej widoczne każdego dnia.  Emocje , które stawały się środkami do podtrzymywania dogmatów stają się coraz słabsze.
Przyczyną tego zjawiska jest zanik pola magnetycznego naszego Słońca, który chronił wszelkie przejawy wytworzone przez cywilizacje w obrębie zamkniętego Układu.
Zanik pola magnetycznego umożliwia  docieranie do naszej planety i Układu wszelkich energii Kosmicznych, z różnych Galaktyk ,i planet równoległych. Z pozoru wygląda to na zwiększaniu emocji , co objawia się obroną swoich racji czy dogmatów. Każda grupa religijna czy naukowa czyni wszelkie starania o powiększaniu grona swoich wyznawców gotowych do walki o swoje wolności wyznaniowe.
Jak każdy ładunek energetyczny musi się rozładować na „masie” (planecie). Rozładowanie zmusza do reakcji i skutków. Wojny i wszelkiego rodzaju konflikty pomiędzy narodami , grupami wyznaniowymi czy intelektualnymi zmuszają do neutralizacji ogromnej ilości energii biologicznej.
Ciała, wszelkie formy na planecie , to pojedyncze komórki w całości Organizmu Planety. Utrata energii biologicznej człowieka, zwierzęcia czy roślin osłabia tym samym Całą Planetę ze wszystkimi jej przejawami. Powstają obecnie tak ogromne różnice pomiędzy energetycznymi „zestawami” indywidualnych istot, ze ujrzymy procesy i zjawiska , które zmuszają  do równowagi.
Nadmiar jednej szali wagi musi zostać zneutralizowana  aby waga powróciła  do stanu równowagi .

Nie chcemy jednak brać pod uwagę  i zrozumieć, ze wszelkie dokonywane zjawiska i  „objawy”  są ludziom świadomie ukazywane. Nadal nie  chcemy obserwować zmian , które dokonują się każdego dnia w Słońcu i wokół niego.
Te same zjawiska dotyczą i trwają w nas samych jak i  wszystkich mieszkańców planety ale także i całego Uniwersum.
To przecież jeden organizm!
Boimy się samodzielnie wyciągać wnioski z tego co widzimy, ponieważ one zaprzeczają naszym zatwierdzonym fikcjom religijnym i naukowym.
Stajemy zatem jak tancerka w rozkroku , przyssana do podłogi i nie bardzo wie jak się z tego „wydostać”!
Powstają  więc i  muszą lęki , obawy o utratę swojej własności   uznawanych prawd.     Powstający chaos jest jednak wynikiem braku wiedzy nie tylko o człowieku , jako o sobie samym ale również  jako wzorcu  budowy Całości Wszechświata. Wiedza dawała i daje  możliwości „dotarcia” do programu przez nas ludzi ustanowionych a w którym uczestniczyła każda Istota i wszelkie formy przejawu.
Rozpoczęty „Nowy Proces” swoje przyspieszenie objawia podwyższonymi emocjami wszelkiego rodzaju. Jeśli panujemy świadomie nad swoim przejawem – formą , to jesteśmy w stanie wszelkie zjawiska neutralnie obserwować,  nie biorąc w nich czynnego udziału.
Neutralizacja będzie jedynym zabezpieczeniem przed wartkim nurtem , strumieniem wydarzeń. Nie możemy sobie wyobrazić dziś, że jest bardzo prosty sposób aby wszelkie zakusy obcych bytów w naszych ziemskich ciałach – zneutralizować.
Proste a zarazem bardzo trudne.
Zmiany , które muszą być dokonane aby powrócić do pierwowzoru Istnienia Człowieka służy prosty środek a  zwany  SPOKOJEM !
Na ile jesteśmy w stanie znieść np. scenę, kiedy ktoś koło nas  maltretuje kobietę ? Czy jesteśmy w stanie przejść „obojętnie” , kiedy kobieta prosi o pomoc? Niewyobrażalne ?!
A  zapominamy, kiedy Inkwizycja zwoływała całą ludność miasta na rozrywkę zwaną torturami niewiernych ? Kiedy zmuszeni do  obserwowania ciosów, tortur oraz  słuchania przerażających krzyków i wrzasków cierpiących innowierców ? Dlaczego wówczas  nikt nie pragnął ratować torturowanego człowieka ?
W/g Klucza to proste ! Przedstawiciele kościoła kodowali i zmieniali reakcje  ludzkie  w pomocy bliźniemu i zezwalano katom ,na  działanie  w imieniu boga i namiestników  boskich.
Dla zjawisk toczących się przez wieki w różnych krajach i religiach , można przytaczać setkami  przykładów, gdzie podstawowy , biologiczny dogmat o życiu człowieka od narodzin do śmierci biologicznej był i nadal jest jedynie fikcją i marzeniem.

CZ.5

Im więcej się mówi o ratowania życia biologicznego tym więcej powstaje konfliktów różnego rodzaju . Przypadek ? Czy zapominamy o szalach wagi uchylnej ?
Jak więc i od czego rozpocząć temat o Radości Istnienia ?
Aby przejść do tego ,nawet w wielkich skrótach musimy  przejść moment  zrozumienia ,gdzie ujrzymy winowajców , którzy wywoływali spory i walki.
W jakim celu i komu one służyły oraz  w jaki sposób indywidualne myślenie zostało „przejęte” i wprowadzone w myślenie zbiorowe.
Każdy z nas musi nie tylko to „ujrzeć”, zrozumieć a wówczas dopiero możemy samodzielnie przejąć nasze ciało do pełnej indywidualnej dyspozycji.
Informacje zawarte w tych treściach zapewne będą uważane za fantazje a w „lepszym wydaniu” za  następną skleconą fikcję. Zapewne wyda nam się dziwne ale takim ludziom należy przyznać  rację , bo ich aktualny poziom intelektu  tego „wymaga”.
Dla nas jest również widoczny dowód na jakim  poziomie jest  dana istota w swoim rozwoju. Nie ma więc potrzeby uświadamiać nikogo  na siłę , bo to i tak nic nie da .
Rok 2014 – 2015 to lata , w których ujrzymy ogromne przyspieszenie wszelkich przejawów i reakcji ludzkich. Symbol zawarty w liczbach roku jest specyficzny.
Polecałbym zapoznać się z tzw. magią cyfr , kabałą  itp., teorie. Mogą nam pomagać  w „oświetleniu” wielu zachodzących zjawisk .
Ślepi z modlitwami na ustach wejść w nową przestrzeń nie jesteśmy w stanie. Będzie trudno lecz niekoniecznie aby świadomie rozpoczynać swoje Istnienie w nowej Przestrzeni. Nie są one nowe lecz jest to przestrzeń o innych wartościach  energetycznych , a więc i innych reakcjach naszej formy, wnioskach indywidualnych czy  zadaniach nas oczekujących.
Przypomnieć należy,ze kontrola swoich reakcji , zachowań jest podstawą do przejścia w inne wymiary. Przestrzenie , a jest trzy przejawione przez tą samą  formę, stanowią sfery podobne do różnych stacji radiowych, które pracują na różnych częstotliwościach.  Sfera , przestrzeń u jednych jest większa lub mniejsza , zależna od mocy nadajnika. Fale , energie rozchodzą się równocześnie i przenikają się z innymi.
Każde z nich to oddzielne sfery, kule , które istnieją równocześnie i równolegle ale się nie zakłócają.
Jeśli słyszymy i odbieramy informacje z jednej stacji, drugiej nie słyszymy.
Podobnie nie słyszeliśmy równoległego z nami świata antymaterialnego. Obecny proces to rozszerzenie Ludzkich możliwości do przechodzenia   na inne wartości energetyczne, gdzie nie istnieją już  prawa a jedynie zasady.

”Zamykamy” więc poznane prawa i poznajemy  Działanie Zasad.
Dla przypomnienia :
Zasady : 1.spójność, 2.ważność tego , co się tworzy, 3.wiedza.
Antyzasady : 1. własność, 2.wolna wola, 3. wiara.
Jest ich tylko trzy : dla materii 3 i dla antymaterii 3. To dwa trójkąty zespolone ze sobą. Znane w symbolice Hinduskich a później w Hebrajskiej.
Do tej pory nasze świadomości zewnętrzne trudziły się rozpoznawaniem praw uniwersalnych ,równocześnie tu i w światach równoległych .
One  wiązały wszelkie ruchy niezgodne z Pierwotnym programem Uniwersum.
Przestrzeń do której zmierzamy nazywany był do tej pory niebem. Można tą przestrzeń nazwać również „Programem”dla wszelkich istotom  ustalonym przed wiekami . Wszelkie starania dawnych ziemskich bogów, aby wejść , przejść w przestrzeń Decyzyjną spełzły na niczym.
Zupełne fiasko z mądrości boskich przedstawicieli w celu możliwości dokonywania   zmian, które są nie zgodne z Programem pierwotnym.
Wygląda to tak jakby komputer był „mądrzejszy” od swego konstruktora ! Nowy Poziom  , Nowa Przestrzeń to nowe i doskonalsze możliwości współdziałania dla wspólnego Organizmu , równocześnie  dla całości Uniwersum a nie jedynie dla pojedynczych Istot czy planet.
Na tym poziomie (przestrzeni) nie działają już pojedyncze prawa, lecz Zasady. Zasady obowiązują wszystko i wszystkich. Prawa powstawały w/g zasad i obejmowały pojedyncze Istoty, Planety, Układy itp.
Różnorodność  w Wielości !
Zasady mogą być uruchomione jedynie przez Istoty Świadome zawarte w tzw. trójkach a trójek jest cztery. Razem 12 Istot.
To zaledwie jeden poziom a jest ich 12 -e. Wystarczy pomnożyć aby wiedzieć o podstawowej ilości Świadomych. Mamy jeszcze 12 Promieni na której „rodziły” się Kosmosy.
Do zjawisk tego procesu  muszę wprowadzić nieco „fantazji” ale te fantazje staną  się z czasem pełną informacją dla każdego człowieka.
Te fantazje mamy przecież opisane w Bibliach, Starym i Nowym testamencie oraz różnych starych księgach.
Najwięcej informacji w szczegółach zawarte są  w Nowym testamencie.
Fikcyjna postać Jezusa – to informacja,ze człowiek zrodzony w stajni  o najniższym szczeblu społecznym, nie stanowi  przeszkody aby zrozumieć istotę swojego pobytu na Ziemi , i funkcję którą powinien spełniać dla całości..,
Wiedza zdobywana  przez zwykłego człowieka jest i była zagrożeniem dla wszelkich dogmatów, które wyraźnie zaznaczały,ze człowiek musi być prowadzony jak owca na sznurze przez swojego pasterza. Prosty człowiek, który również złamał przywileje i fikcje religijne była postać św. Piotra..

Piotr , zwykły rybak złamał wszelkie pieczęcie tajemnic, które oddzielały nas od tzw. nieba – energii przestrzeni,która podtrzymuje i „opiekuje” się naszymi  formami  wg zasad powszechnej budowie wszelkich form.
Obecnie wkraczamy w tą nową jakościową przestrzeń.
Wcześniejsze wkroczenie w tą przestrzeń zmusiła by wszelkich kapłanów do  służenia prostemu rolnikowi w jego pracach polowych aby mógł za to otrzymać dla siebie kromkę  chleba.
Jedynie taka praca umożliwi byłym kapłanom  spożywanie dóbr wytworzonych przez zwykłego człowieka. Dziś kapłani żądają w imieniu boga nie tylko kawałka chleba, ale również i dodatkowo słoninę na okrasę . Kapłani wszystko  dostają za darmo ,z łaski boskiej , jak dawniej mannę z nieba. Wszystko bez najmniejszego wysiłku i pracy.
Żądania stale rosną,i jak zgodnie twierdzą, to bóg wymaga coraz więcej dóbr ,  budowy nowych świątyń na dowód wierności i  dziękczynienia swemu stwórcy !. Powstają więc dziwaczne budowle kapiące coraz większą ilością złota i krzykliwymi barwami.
Obecne zjawiska można porównywać,ze znanymi historyjkami naszych świętych.
Np. historia Jezusa,  kiedy „miał” spotkanie z bogiem na górze, w obecności swoich uczniów ,i  wówczas  nastąpiła zamieniona forma, postać    na inną. Powiadają „świadkowie” ,ze zamienił ciało na jasną, „jaśnistą bijącą blaskiem po oczach”.
Może i tak było ale ten symbol to informacja o zmianie , procesie przemiany formy na inną.
Inny przykład : Postać Jezusa pochowana ,  w jaskini, przywalona kamieniami, która po trzech zmartwychwstała ,ale  nikt go nie rozpoznał ani widział , jak wychodził z grobu lub czy ktoś mu w tym pomagał.
Pojawiał się nagle pośród ludzi ale nikt go nie rozpoznał nawet jego najbliżsi z przyjaciół czy rodziny ?
Dopiero , kiedy wskazywał na swoje blizny na ciele ,  wtedy uwierzono,ze to jednak ta sama postać. Ilu ludzi wiernych zastanawiało się nad tym zjawiskiem opisanym  procesie  „zmartwychpowstania” ?
– Po pierwsze powstaje pytanie : jak po trzech dniach ciało powróciło do życia biologicznego ? Przecież to ciało było zrodzone z ziemskich rodziców. Nie podlegało więc żadnym cudom.
– Po drugie , kiedy „wylazł” z komory skalnej , posiadał już inne ciało, inną formę przejawu ! To druga informacja o tzw. przemienieniu z  jednej formy w drugą. Nie ma w tym procesie śmierci , zgonu ciała a jedynie zjawisko przemiany jednej formy w drugą !  CUDA ?
Nic podobnego, o takich możliwościach przemiany form i podobnych  procesach znamy z szeregu  informacji w starych księgach.
Proces „życia” postaci Jezusa była zaledwie informacją , jakie procesy będą zachodziły przy „przejściu” Istot Ludzkich z jednej przestrzeni w drugą.

Przejście nie oznacza opuszczenie materii lecz powiększeniem obszaru wszelkich  możliwości poznawczych i stwórczych  Człowieka.
Takie procesy są obecnie ludziom przedstawiane w snach, medytacjach, relaksacjach itp.
Ludzie są jednak nie przygotowani do takich zmian, dlatego z wielkim oporem dokonuje się przemiana.
Przemiana jednej formy w drugą , to proces . U niektórych odbywa się błyskawicznie  bez żadnych komplikacji.
Nim dojdzie do takiego zjawiska , każdy indywidualnie zostaje do tego przygotowany. Pewnie pada już pytanie , a kto ma nas do tego przygotować ? Odpowiedź prosta i brutalna : przygotowujemy Sami Siebie.
A jak tego dokonać skoro tyle boskich teorii a żadna nic o tym nie informuje.
ZAUFAĆ  JEDYNIE  SOBIE !!! Nie ma innej perspektywy.
Nie po raz pierwszy męczymy się w materii i nie tylko u nas na planecie Ziemia ale  każdy z nas posiada w sobie wiedzę i wystarczająco wiele doświadczeń a tym samym energii w celu  poinformowania  swojej formie  , swojemu ciału  o dalszych procesach naszego  wspólnego już wiecznego życia , nie tylko biologicznego ?
Ogólnie można stwierdzić, ze nikt wbrew jego decyzji nie może być zmuszony do przemiany swojej formy. Wcześniej każdy otrzymuje od siebie wszelkie dane i wskazania.
Proces odbywa się normalnie , bez szoku , w wielkim spokoju a przemiana wywołuje ogromną radość Swego Istnienia. Wszelkie kłopoty i troski jako wskazówki przemian przekazujemy   innym, którzy muszą przejść podobne procesy.
Nikt ich ominąć nie może, a kiedy to nastąpi zależy jedynie od wiedzy i zgody indywidualnej. Można wielokrotnie zmieniać ciała ,aż do uzyskania pełnej świadomości. Zamiana ciał może następować również w procesie, w których  nie wymaga się  ponownych „narodzin”.
Szczegóły w innych artykułach.
Tak w wielkim skrócie : Nowe Przemienione Formy będą tymi , w jakich rozpoczynaliśmy budowę Wszechświata aż  do czasu jego zakończenia .
Jest to powrót do źródła powstawania naszych i innych form. W wielu teoriach zawarta jest o tym  nich informacja , ale świadomie lub nie została wypaczana.
Dziś to zaledwie fragmenty i to „rozwodnione” ale są jednak w stanie dać nam zrozumienie i przyczynę obecnych przemian. Powrót do źródła naszych ciał jest również rozpoznaniem , kto powoływał nasze formy do zaistnienia. Nie było bowiem procesu zwane stworzeniem ,procesem ewolucji itp. teorii.
Najbliższe określenie na  dzisiejsze procesy można nazwać,jako powroty do  pierwotnych „Powołanych Przejawów”.
Nasz układ Słoneczny z 12 planetami , wraz z ich wszystkimi (wg potrzeb) formami zostały powołane jako świadome Tworzenie a nie w procesach ewolucyjnych itp.
Trudno nam to zrozumieć ,ale tylko do czasu przemiany naszych form Istnienia.  Przypomnimy sobie wówczas wszystkie w szczegółach swoje procesy w trakcie nauki i współtworzenia Wszechświata  jak również  w jakim momencie powoływaliśmy  swoje formy do życia.
Pomocnym w rozważaniach będzie również przypomnienie sobie schematu budowy Klucza Egipskiego zwanego Ankh .
Symbol ten określa Całość Przejawu , opieką , ochroną i energię ,która „popycha” nas do doświadczeń .
Symbol pętelki ,którą  widzimy na szczycie informuje,że istnieje możliwość kontaktu z Programem Uniwersum.
Pętelka, to część Wszechświata „wydzielona” i powołana do doświadczeń indywidualnych w których obserwujemy  powołane  samoświadome formy , a które  umożliwiają nam rozszerzanie wiedzy o wszystkich najdrobniejszych  jej częściach  w Uniwersum.
Proponuję zagłębić się w szeregu informacji o ostatnich „odkryciach” na temat Serca, jego „nowo” odkrytych funkcjach, swoistej budowie „jego” mózgu itp.
Naprawdę warto zebrać to razem i studiować.
Serce to zaledwie Osłona Magnetyczna chroniąca nasz przejaw.
Tym samym jest Osłoną dla wszystkich Istot na planetach Układu Słonecznego.
W Kluczu Osłonę Magnetyczną formy symbolizuje „Pętelka”, jako czwarty element, który zawiera w sobie wszelkie informacje o budowie wszelkich przejawów.
To równocześnie symbol „opieki” obejmującej Całość Organizmu Wszechświata.
Jako „naturalna” Osłona musi więc posiadać własny program chroniący przejaw.  Ostatnie badania wykazały,ze Serce posiada własny mózg !
Chyba nie od parady ?
Na wzór i podobieństwo nasze Indywidualne Serce , to również samodzielne Indywidualne Słonce.
Nic w tym dziwnego nie ma.
Rzeczywistość potwierdza ostatnio  „odkryte” nowe , dodatkowe  funkcje naszego serca a tym samym naszego Słońca.
Czyżby Aztekowie aż tak się nie mylili ?
Obecne procesy zachodzące w naszym Słońcu jest wielkim wyzwaniem dla naszych teorii i dogmatów.
Nie poznane działanie i budowa Słońca doprowadza nas do niepokojów i do panicznych „ruchów” w tworzeniu nowych teorii.
Podobnie czyni tonący, który chwyta się brzytwy.

image001

„Na wzór i podobieństwo” podobne zjawiska  jak na  Słońcu występują i w naszym sercu i  ciałach. Religie i nauka nie ośmielają się zdradzać swoją wiedzę na ten temat, ponieważ runęła by  ich wszelka władza.
Pozornie zapobiegają tragicznym chaosom i walkom. A czyja to przyczyna ? Chaos przewidywany nie może być jednak zrealizowany, ponieważ od 2008 r neutralizowane są wszelkie emocje dzięki napływającym energiom z głębi Galaktyki. Energie napływające są już mierzalne. Nie wiadomo jednak co z nimi zrobić.
Co prawda zauważa się zmiany w  zapisach w DNA , ale zapisy nie mogą być wcześniej zatwierdzone i  zmienione, dopóki nie dokonają się nowe (programy) zapisy w pojedynczych komórkach organizmu. Polecam odkrycia dr. Liptona.
Widać już wyraźnie, że wszystko odbywa się równocześnie bez procesu zwanego  ewolucją. Podobnie odbywał się proces Powołania Całości Organizmu zwane Wszechświatem.
Po doświadczeniach  i wnioskach powracamy do Pierwotnych Form Przejawu z całym dorobkiem zdobytym w materialnym jak i antymaterialnym przejawie.
Przemiana umożliwia dokonywania wszelkich Korekt, tam gdzie  zostały naruszone Prawa Uniwersalne przez różne byty uważające się za bogów i stwórców . Powracamy do stanu Ogólnego programu.
Przemiana Istot w nowe (pierwotne) formy przypomni nam wiedzę o tym jak praSłowianie tworzyli Społeczności ,uczyli prawa i zasady a w końcu do nauki   o symbolach ,jako prostego środka do porozumiewania się wszelkich Ras   na ziemi i w Kosmosie.
Ale to długa i piękna historia ale na dzień dzisiejszy pozostaje jednak
odłożona na inny czas. Jak rozumieć „pobyt” w nowej formie.
Gdzie one będą przebywały , na jakim terenie itp. Ponownie należy sobie wyobrazić,jak działają sfery różnych częstotliwości.

Będziemy zdziwieni, kiedy ujrzymy nie tylko naszą bliźniaczkę Ziemi – Tryterię , ale również i ich mieszkańców,(jeśli jeszcze przetrwają) bez ruszania się z miejsca na Ziemi.
W latach 7o -tych oglądaliśmy przenikanie się pewnych fragmentów antyziemi i można było oglądać ich mieszkańców. Zaskoczenie było widoczne z obu stron. Bez żadnych elementów służących do przemieszczania się ciał , widzieliśmy światy, które istnieją obok siebie, przy sobie, nad sobą i w sobie ! Czy nam to coś nie przypomina ?
Na pytanie : Gdzie znajduje się bóg ?
Przy kamieniu, nad kamieniem ,obok kamienia i w kamieniu. Ale nie jest KAMIENIEM !  Dziwne ???
Dzisiejsza obecna nasza forma była potrzebna do wybiórczych dokonań w materii czy antymaterii ale nasze możliwości były jednak ograniczone, nie tylko w tym ,ze jedynie 1/9  części funkcji naszego mózgu pracowała nad możliwościami  poznawania wszelkich  doświadczeń .
Nie widzimy  nadal inne  formy, które istnieją obok nas ale w innej częstotliwości . Powoli nasze predyspozycje wzrastają w wyniku zwiększonej „działalności” naszego mózgu i „mózgu naszego  indywidualnego serca” !
Następują momenty, gdzie  możemy spostrzegać i inne formy , a również  odbierać, nowe  dźwięki  ,barwne elementy w  ruchu  powietrza itp.
Podobne  zjawiska zaczną się aktywizować  a do tych nowych zjawisk ,nowego  procesu  winni być przygotowani Ludzie.
Nie wystarczą słowa kapłana naszej wiary , ze to tylko złe duchy i wystarczy zmówić  zdrowaśkę i wszystko minie.
Wszystkie ciała, formy uzyskują podwyższone wibracje , uruchamiają jednocześnie różne znane nam predyspozycje itp.  Całe „szczęście”, że odbywa się to stopniowo i Indywidualnie.
W przygotowaniach do przemiany proponuję przypominać  sobie Prawa Uniwersalne (jest ich 12 + suma w przejawie) i trzech zasadach. Zasady materialne i antymaterialne zostają zespolone i funkcjonować będą jako 6 podstawowych zasad dla wszystkich.
O prawach , zasadach , człowieka w procesie doświadczeń i informacje o Nowym Przejawie Człowieka mamy zawarte w Obrazie Michała Anioła pt.
Sąd Ostateczny. Warto zapoznać się z tym wykładem – artykułem.
Sygnał o przyspieszonych procesach spowodowanych agresywną chęcią w opanowywaniu Ziemi i jej mieszkańców to widoczny  obecnie procesy na Ukrainie. Plany ,które były opracowywane bardzo dokładnie w celu  opanowania i zawładnięcia nie tylko Ukrainy ale także i całej  Europy.
Praktycznie Europa już została opanowana. Ale tylko teoretycznie. Chwieją się poszczególne państwa, prawa są niestabilne , bo nie uwzględniają cech poszczególnych narodów. Scalanie w jeden naród, jedno państwo , jeden rząd to ciągle i jedynie marzenie bytów w naszych Ziemskich ciałach.
Do czasu.

Nie bierze się pod uwagę,że każde państwo a w nim naród to oddzielny organ a ciała ludzi to komórki  w całości Planety. Nie można jedynie z n.p wątroby przekształcić ją do innej funkcji , ponieważ zakłóci to cały system organizacyjny Całości a nowa funkcja zniszczy w powolnym procesie cały Organizm !.
Organizm automatycznie zostaje „zatruty” i musi zginąć. O tym wiedzą nasi rządzący i liczą naiwnie,ze ta garstka ludności, która może (wg nich) pozostać zostanie całkowicie spacyfikowana i zamieniona na jeden sztucznie funkcjonujący organizm. Coś na wzór komputera, który będzie mądrzejszy od swego twórcy.
Oglądaliśmy takie planety i cywilizacje podległe całkowicie pod kontrolę komputerów. Trwało to do momentu,  w którym został zakłócony  tzw. energotyp planety. Wszystko na naszych oczach rozpadało się w przysłowiowy piach.
Pozostała garstka bogów, obsługiwana automatycznie , elektronicznie i maszynowo , zwalniała się z wysiłku fizycznego i umysłowego, a ciała zaczynały odwrotny proces genetyczny. Formy karłowaciały , mózgi od wzmożonej pracy obumierały a głowy nabierały kształtu wielkiej gruszki ,która poruszała się na wątłej i cienkiej szyi podtrzymywanej na sztucznych  podpórkach..
Niestety , twórcy tego „dzieła” musieli oglądać do końca swoje wytwory intelektu , a dla innych to lekcja nauki !  Tak może być również i w naszym Ziemskim procesie.
Nie ma bowiem w prawach Uniwersalnych miejsca, lub ruchu, który umożliwia omijanie   praw i uniknięcia skutków.
Na ziemi proces rozliczeniowy wszelkich przywódców i ich bogów, będzie przebiegał podobnie .
Trwałość i upartość życia ciał ziemskich utrudnia im realizacje planów, ale nie unikną podobnych skutków , jakie oglądaliśmy niedawno. Odwrotnie niż podawałem, na Ziemi rozliczenie i powrót do zasad, będzie obejmował wszelkie obce byty , które zagnieździły się w ciałach ziemskich , łamiąc tym samym i prawa i zasady.
Skutki są już zauważalne, lecz postępuje stopniowo   i   stale przyspieszane.
Dziś już niektóre z bytów, które w swoim programie nie miały chęci w opanowaniu dla siebie Ziemi i jej mieszkańców – opuszczają nas w pierwszej kolejności i powracają na swoje rodowite planety. Pomagają  jednak Ziemianom w przygotowaniu swoich rodaków do kontaktu z nowymi procesami.
Ci natomiast, dzięki którym powstawały jedynie cierpienia i rany cielesne ,na naszym indywidualnym krzyżu, muszą do końca odebrać swoje skutki. Obecnie każdy „wkład” – dusza ,po opuszczeniu ciała zostaje rozliczana wg tego co dokonał dla swego rozwoju i w czym przeszkadzał innym.

Wszelkie wywołane skutki u innych każdy musi odebrać „osobiście”z takim samym odczuciem i cierpieniem psychicznym. Te odczucia nie „umierają” wraz z ciałem. Można ten ich indywidualny (decydentów) proces nazwać „zamrożeniem” wszelkich czynności normalnego procesu biologicznego.
Formy naszych bogów  zaczynają się „wyrywać” spod kontroli medycyny i innych szamańskich źródeł „uzdrawiania”. Do ostatniego człowieka, który przejdzie próg umożliwiający przekroczenie starej granicy, rządcy muszą zobaczyć co sobie sami dla siebie uczynili.
Nie dla bogów czy  władzy lecz dla siebie w procesie  indywidualnego rozwoju. Dobrowolnie z uciech ciała fizycznego , z którym się zupełnie utożsamili muszą zobaczyć skutki i zabrać je ze sobą jako ostrzeżenie dla innych.
Stać się mogą jedynie wskazówką dla innych. Nic poza tym. A nie szkoda ?
To każdy dla siebie musi „nazbierać” fakty, które przekonają osobowość,ze jest inna możliwość życia dla naszej formy.
Wówczas  stwierdzamy , że istnieje  możliwość wyboru a nie wolnej woli !
I jak tu po takiej dawce różnych informacji można dojść do „ładu” z sobą i swoim myśleniem ?
A kto powiedział,ze samodzielne myślenie jest łatwe?
Powielać zakodowane treści jest łatwo ale „skłania” do lenistwa intelektualnego. Proces indywidualnego „myślenia” to zaledwie podstawa do poznawania innych przestrzeni nas samych.
Bez poznania choćby podstawy naszego Bytu ,będzie nam trudno przyjąć różne formy i kształty powstających „wzorców” energetycznych ułatwiających każdej jednostce ludzkiej dotarcie do  innych poziomów materii i anty.
Wzorce energetyczne to inaczej „klucze” do otwierania „zawartości” poszczególnych poziomów.
Poziomy często przedstawiane są jak piramida , gdzie bok podzielony jest na 12 poziomów a na szczycie oko. To nie oko jakiegoś boga a jedynie informacja ,ze indywidualnie „dotarliśmy” do wiedzy a piramida jako symbol , schemat różnych  zależności i podporządkowania hierarchii.
Każdy poziom został więc opanowany przez różne grupy ,na czele ze swoim autorytetem, pasterzem, który  oddziela  ich od wiedzy z innych poziomów.
Jak szybko będziemy w stanie zobaczyć i zrozumieć ten system tym szybciej uwolnimy się od wszelkich dogmatów, bogów i innych trutni społecznych. Wybór jest zawsze indywidualny a nie zbiorowy.

CZ.6

RADOŚĆ  ISTNIENIA !! to droga naszego indywidualnego Rozwoju, naszego indywidualnego trudu i cierpienia. Każdy trud i cierpienie jest wyraźnym bodźcem ,informacją,ze coś jest nie tak.
Z braku wiedzy jak dalej postępować wprowadzamy  wiedzę „narzuconą” przez religie i naukę. Żadne jednak religijne metody nie uwalniają nas od skutków bólu i cierpienia ale zakodowane mamy informacje  ,że ból nas  uszlachetnia.
To bawół rytualnie przed śmiercią cierpi ponad miarę i wg tego samego sloganu, to każde zwierzę w ten barbarzyński sposób uzyskuje swą szlachetność ?
Podcięcie gardła skraca żywotność , ale  ból i cierpienie zanika  powoli  wraz z upływem ilości krwi.
Podobne cierpienia przechodziły miliony istnień ludzkich, które nie chciały podporządkować się woli przedstawicielom boskim na Ziemi.
Szczególnie w Polsce w miejscach różnych skupisk energetycznych pojawiały się jednostki, które „wyrastały” ponad przeciętność mieszkańców.
Warto sobie przypomnieć losy Braci Polskich, Mickiewicza, Łyszczyńskiego,Ochorowicza i wielu innych ,aby zrozumieć,że nie bez przyczyny pojawiali się tacy ludzie na terenie Polski i Europy.
Dziwne były zakusy Rzymu nad opanowaniem tych terenów a przede wszystkim ich mieszkańców . Cel prosty : zmienić i skasować myślenie indywidualne a zmuszać do zbiorowości i jednej idei.   Takie myślenie i postępowanie indywidualne zagrażały  dogmatom religijnym.

6-01

Niestety ten trend trwa  do dziś ! Jak długo można tolerować dogmaty , które zabraniają indywidualny rozwój i indywidualne myślenie ?
Obecny przerost religijnych i naukowych fikcji zmusza konstrukcję magnetyczną  do wprowadzenia równowagi. W człowieku uruchamia się mechanizm ,która likwiduje energie zapisów teorii a w konsekwencji do ich neutralizacji.

Neutralizacja doprowadza do stosowania  treści zgodne z indywidualnym rozwojem i zgodnie z celem jednostki na danej planecie.  Można to porównać do naszego organizmu, gdzie wymieniono nam poszczególne organy zamieniając je na inne. Organizm posiada jednak mechanizm zabezpieczający przed przekroczeniem normalnego , ale zgodnie z naturą, życia biologicznego.
W innym przypadku organizm ginie , ktoś przerywa nasz rozwój,a to jest wbrew zasadom i prawom Uniwersalnym. Prawa wówczas same egzekwują skutki ,doprowadzając do uzupełnień i równowagi. Nie możemy uznać mądrości naukowców, którzy twierdzą ,że natura się na nas mści.
Jak długo mogą trwać te walki pomiędzy różnymi teoriami czy dogmatami ?
Wszystko jest zależna od większych form życia, które ukazują zmiany i jak się do tych zmian przygotować.
Np. obecnie , jak nigdy do tej pory nie widzieliśmy tak gwałtownych zmian na i wokół Naszego Słońca ! Skoro wiemy ,ze to również Żywy Organizm tylko w innej formie, to  jest już dla nas alarm, ponieważ  na zasadzie rezonansu , takie zjawiska muszą zaistnieć i w naszym organizmie.
Co nauka na to ?  Ano – NIC !
Brak jest podstawowej wiedzy o aktualnie pojawiających się zjawiskach.
Wszelkie teorie naukowe okazały się jedynie teoretycznymi fikcjami. Bardzo daleko odbiegające od rzeczywistości.
Wszystko wskazuje zatem,na to ,ze zjawiska nie będą się zmniejszały a wręcz „zwiększały”. Nie jest to jednak oznaka jakiegoś końca świata, bo coś takiego nie istnieje.
Brutalna rzeczywistość zmusza nas niejako do weryfikacji naszych treści , które uznaliśmy kiedyś za niezmienne prawdy. Weryfikacja jednak , jak zawsze dotyczy jednostek indywidualnie a nie grup zbiorowych.
Jeśli ze zbioru „wypadają” jednostki – zbiory się rozpadają. To nasze obecne stany i ich reakcje.
Poznawanie prostych praw, dają nam możliwości zrozumienia poszczególnych zjawisk, ich przyczyny oraz możliwości ich unikania.
Takie „nowe” zjawiska na czele  obecnych Zmian -szokują już  każdego.
Wszystko  jest w zasięgu naszych możliwość w opanowaniu szoku, emocji i wszelkich obaw.
Dziwne,ze nikt nie wyciąga wniosków z tego co działo się wiekami i obecnie na terenie Europy. Przypomnijmy sobie  skutki zjawisk  lat przedwojennych i po wojennym na terenie Polski i Europy. Chęci opanowania z woli boskiej i kosmicznej terenów aż po Ural. Wszystko przebiegało sprawnie i nad wyraz  efektywnie. Do czasu !
W/g programy zawartego w małej cząsteczce budujące wszelkie formy, jest informacja,ze można przekroczyć prawa uniwersalne maksymalnie do 70 % . Zbliżanie się do tej feralnej cyfry, zaczynają się „rozwalać” precyzyjnie ułożone klocki przez różnych bogów , czy boskie grupy.

Nie pomogły faszystom wszelkie nowości techniczne otrzymywane z bratnich im planet, jako środki pomocnicze służące do opanowania Europy.
Podobne zjawiska i podobne skutki  można zauważyć obecnie w krajach uważających za wiodące. Dziś do tego  krytycznego progu zbliża się „mocarstwo”, które uważa się za żandarma świata – Stany Zjednoczone. Biernie nie zachowują się i inne mocarstwa takie jak Chiny , czy Rosja a ostatnio do nich pragnie dołączyć (wybrany ponoć przez boga naród) – Izrael.       Tak trudno nam wysnuwać wnioski ,ze zbliżamy się do zwarcia tych kolosów w śmiertelnym uścisku o całkowite zwycięstwo i panowanie nad całym światem .
Mówi się już otwarcie, bez żadnej żenady, że celem tych „eksperymentów” jest utworzenie jednego państwa , jednego rządu, jednej religii itp.?
Rozpoczyna się celowa samozagłada „ułożona” przez różne byty w naszych ziemskich ciałach , przybyłe z różnych Kosmosów z różnymi celami indywidualnymi. Teorie można sobie tworzyć dowolnie, ale jeśli są nie zgodne z prawami uniwersalnymi , ulegają rozpadowi (na czynniki pierwsze) i samozagładzie.
Biegniemy w tym kierunku bardzo szybko. Rządzący wiedzą o tym , ale naiwnie sądzą,ze jako „twory” tych praw, mogą te prawa zmienić. To wyglądało by  podobnie, gdyby nasz samochód myślał jak człowiek i pragnął zmienić swego stwórcy i kierowcę.
Wszelkie zjawiska w Europie takie jak: powołanie i utworzenie „wspólnego organizmu” – Unii Europejskiej – to jeden ze sposobów rozpadu Europy i jej
mieszkańców.
Dla ironii Losu -Unia w nazwie, ale rząd Unijny nie jest reprezentowany przez wybory w poszczególnych krajach  a wybierany przez kogo ?
Nie funkcjonują różnorodne elementy o cechach poszczególnych narodów, a jedynie narzuca się  , odpowiednimi sankcjami do jednorodności, poddaństwa i tworzenie praw obowiązujących wszystkich uczestników Euro.
Te działania  wyglądają  podobnie jak eksperyment dr. Frankensteina, który z różnych części ludzkich , sklecił jeden organizm. I nawet jakiś czas funkcjonował !Jakie były tego skutki , znamy z dalszych losów tego „stworzonego” tworu.
Końcowy efekt takiego eksperymentu jest zawsze do przewidzenia ale rozbuchane osobowości rządzących (licznych Frankensteinów) poparte boskimi obietnicami – musi się rozpaść. Skutki ponoszą , niestety wszyscy : decydenci , wierni i uniżenie posłuszni.
Naprawdę jedynie ślepi wierni ufają,ze Unia stanie się jednym organizmem, nowym organizmem skleconym z różnych elementów poszczególnych państw.
Jak się powiada : wierny jest zawsze naiwny. Wierzy, lecz nie myśli !
Przygotowania do rozpadu Unii jest jedynie wstępem , częścią większego plany zaborczego obcych bytów w naszych ciałach.

Zjednoczenie Europy, to model sztucznego organizmu, ale bez „głowy”. Znamy rozmieszczenie różnych „wiązań energetycznych” zwane czakramami Ziemi.
Głowa planety i  NIE  TYLKO !! znajduje się na terenie Polski.
Wrocław – czakram Świadomości Planety,(częstotliwość +  24drg/sek) wspomagany przez czakramy o polaryzacji negatywnej to pięć czakramów :
na masywie Ślęży – (-) 21 drg/sek, (-) 16 drg/sek, (-) 8 drg/sek, (-) 6 drg/sek,
(-) 3 drg/sek. Wszystkie pięć punktów energetycznych o polaryzacji minusowej znajdują się na wzniesieniach umiejscowionych na jednym terenie. W planach naszych kolegów z kosmosów a przebywających w ciałach ziemskich , następnym posunięciem w ich planach jest opanowanie teremu Wrocławia, Polski i chęci dokonania  zmiany w Programach Uniwersum.
Procesy przygotowawcze rozpoczęły się od wyboru polaka , na stolec Rzymski. Drugą wskazówką był bunt polaków ,inaczej mówiąc wzbudzony został „duch” narodowy a przejawiony w organizacjach  Solidarnościowych..
Obrona Programu Rozwoju Indywidualnego Istot, została jednak „rozmyta”.
Świadomie zdezorganizowano grupy narodowościowe, wciśnięto prymitywnych  uzurpatorów, którzy głośno „trąbili swoje” osiągnięcia , nadal nie rozumiejąc „intencji” Ducha Narodu. Nie wspomagali tym samym nowego programu i rolę Polaków.
Słabość zakodowanych religijnie ciał wykorzystała armia rzymskich biskupów i przejęła swój kierunek opanowania terenu Polski i jej wyznawców.
Też do czasu, bo poszczególne jednostki zrozumiały doskonale przygotowany manewr zniewolenia i nastąpiła „epidemia” uwalniania się z klatek wiar.
Ruch zwany Solidarnością uzmysłowił polakom,ze istnieje inna „metoda”, która umożliwia zmianę nie tylko ustrojową, ale i własne myślenie , wnioskowanie. Taki manewr wykazał,ze istnieje jednak bezkrwawa zmiana wszelkich systemów.
To zagrażało interesom wszelkim organizacjom, dlatego bardzo szybko „rozdziobali” grupę Solidarności na różne grupki własnych interesów. Przewrót został zażegnany a rozdrobnione grupki zawsze broniąc swoich celów, bronią ich a to zawsze staje  się  zarzewiem wszelkich konfliktów.  Wówczas  każde inne ugrupowania  stają się wrogami.
Tworzenie Unii Europejskiej odwróciła uwagę Polaków od obrony swoich wiekowych osiągnięć i cierpień ludzi światłych. Nic nie dzieje się przypadkowo a więc  każdy Ludzki Ruch i gest jest środkiem do dokonywania wszelkich zmian. Tę wiedzę wykorzystują rządy i religie.
Jak widzimy Unia zaczyna drżeć w podstawach. Zaczynają się kłótnie i walki o indywidualne stołki.
Plany opanowania Ukrainy , która stanowi zaporę przed „inwazją” na Rosję na Europę , pomyłkowo przyspieszono.

Potępiany przez wszystkich model zdobywania władzy, jaka zaistniała na Ukrainie , wiąże prawie wszystkim ręce, którzy rzekomo pragną pomagać narodowi ukraińskiemu.
Samozwańcza grupa , siłą zbrojną i przekupstwem objęła władzę. Bez możliwości używania legalnych praw konstytucyjnych . Obecni uzurpatorzy, już chwieją się w posadach, ponieważ pomocy otrzymują zbyt mało (jak im wcześniej obiecano)  i nie mogą zjednoczyć Naród. Brak prawomocnych ustaw pozwala na dowolne interpretacje , tworzenia dowolnych grup, dążących do władzy. Obce byty w swoich planach zamierzali oddzielić Europę i Polskę od współpracy z innymi narodami Słowiańskimi.
Jak widać plany zaczynały dawać efekty , jednak nie zostały zrealizowane, a ich przywódcy zdezorientowani, bo „przypadkowo” zaczyna się wszystko „rwać”.
Nadchodzi zatem ponowny zryw Ducha Narodu Polskiego.
Tylko z kim ten Ruch rozwijać? Kler spokojnie trzyma swoich wiernych za dziób. Pozostali zastraszeni nie są w stanie nikogo wspomagać.
Nie istnieje zatem możliwość,(intelektualnie) aby śmiało podnieść się z kolan ,  własne głowy unieść i żyć jak Człowiek z Człowiekiem .
Brak nam dziś wiedzy, jak dokonać tego aby człowiek mógł ujrzeć drugiego człowieka a nie wiernego i to zamkniętego w swojej klatce.
Ten obecny okres przypomina przepowiednię,ze nadejdzie taki czas, że na pustyni , człowiek będzie szukał śladów drugiego człowieka. Wierzący nie pomaga już innym ,bo nie należy do naszej grupy !.
Taki obowiązkowy stan rzeczy stale akcentują pasterze na swoich wiecach obrzędowych.
Zmiany , które nas czekają (Polaków i Europę) są dawno zapisane w prawach i nikt temu procesowi nie może przeszkodzić. Wszelkie przeszkody Neutralizują się przez „walki” w obronie dogmatów, wiar czy naukowych teorii itp.
Przyczyną tego „przyspieszonego” procesu jest  stałe „Łamanie” podstawowych praw Uniwersum.
Zasady , które zabezpieczają realizacje praw, przez Indywidualnego Człowieka zmuszone zostają do egzekwowania skutków. Zasady są  podstawą do powstałych praw, a ich naruszenie zmusza Zasady do ich Egzekwowania. Inaczej Neutralizacji niepotrzebnych zjawisk i zapobieganiu tworzonych przeszkód w rozwoju.
Nic nie stoi na przeszkodzie , aby w pierwszej kolejności wydarzeń powróciła do „Życia” głowa Planety w celu dalszych realizacji swoich  działań. Nie należy się jednak spodziewać rozlewu krwi. Podobnie jak za Solidarności,wszyscy Ci ,którzy utrudniali , zakłócali i narzucali swoje prawa, nie będą brali udziały w obecnych „przewrotach”.
Ponieważ zaistniałe zjawiska wywołują ogromne różnica pomiędzy energiami wewnętrznymi a ciałem fizycznym .

Powstaje więc panika i w efekcie , bez powodu opuszczać będą tereny Polski a nawet Europy. Pamiętamy podobne  sceny , kiedy Solidarność zaczynała rosnąć w siłę?. Jest obecnie przewidywalny efekt zmian jakie nas czekają –jednak powinno się wszystko odbywać bezkrwawo.
Dość już krwi i cierpień  Narodu.
Zostają więc uruchamiane z Woli Wszystkich Polaków -Zasady a to równocześnie niweluje  wszelkie różnice pomiędzy decyzjami a potrzebami.
Taki moment zbliża się nieuchronnie i żadne siła Kosmiczna ,nie jest w stanie temu zapobiec.
Ziemia , Głowa Wszechświata, wraz z Wiedzą i Opieką Energii Naszego Słońca jest nie do naruszenia.
Zbliżamy się do neutralizacji  wszelkich różnic a wynikają one   z tego,ze następuje proces przygotowawczy do „przenosin” przemiany starych przejawów w Nowe, ale już dla innej przestrzeni.
Ta Przestrzeń nazywana  jest często strefą decyzyjną.
Po raz pierwszy po trudach nauki w materii przechodzimy do Przestrzeni decyzyjnych, gdzie obowiązują jedynie 3 zasady. Zasady umożliwiają dokonywania wszelkich zmian nie zgodnych z Programem, nie tylko planety ale Całości Organizmu zwanego Uniwersum. To działanie  odbywa się równocześnie  na trzech poziomach, przestrzeniach każdej indywidualnej  formy w Całym Uniwersum..
Nie można się temu dziwić skoro Ziemia, jej planety z Układu są rodzicielami innych planet a równocześnie i nauczycielami nowo powstających Cywilizacji.
Te wszystkie Procesy są bardzo proste w ich odczycie i zrozumieniu a jest  to niezbędne dla  potrzeb nas wszystkich jako Istnienia. Podumać nad budową cząsteczki , starych symbolach , potwierdzających ruch i aktywność tych małych cząsteczek…
Zapewne każdy zakodowany intelekt, będzie wzburzony, kiedy jego prawdy, które uznał za wieczne staną się w jednej chwili bez wartości a
jedynie „garścią kłaków wartą”.
Do procesu Neutralizacji Naszego Układu Słonecznego a tym samym i Całości ,jesteśmy już prawie przygotowani. Ostatnie neutralizacje „Ładunków elektrycznych (polaryzacji) naszego Słońca” (które obserwujemy od lat 2008)
dobiegają końca procesowi. Zasady zmuszają więc do aktywności poszczególne osoby a raczej Istoty, do „przyjęcia” takich zmian.
Zasady zostają uruchomione w momencie przejścia , przemiany form fizycznych w formy bardziej energetyczne bez utraty świadomości (wiedzy,wniosków) zdobytych w całym procesie rozwoju.

6-02

Zdobyta wiedza i jakość energii pierwiastków umożliwiają również zmiany na niższych poziomach.
Neutralizacja nie jest jednak „łatwa”!
Ponieważ każde zatwierdzone przez nas prawdy ,są zasilane naszymi energiami biologicznymi , z  naszego ciała.
Różnice neutralizujemy własnym wysiłkiem i własnymi energiami. Nie zastanawiamy się dziś, czy wystarczy nam w ogóle energii do dalszego życia biologicznego ? A jak zabraknie ? To co ?
W/g wszelkich praw i zasad, nasza forma, nasz przejaw rozpada się wówczas na elementy pierwsze: w proch jak starszą nas kapłani..
Ale przecież nie jesteśmy ciałem lecz go posiadamy. Tak jak samochód, którego nie jesteśmy w stanie spłacić, zostaje nam zlikwidowany na złom.”
Wszelkich Form, ciał jest dużo, więc nie ma się o co martwić. Weźmiemy drugie ciało jak samochód. Przykre jedynie dla tych co nadal utożsamiają się z własnym ciałem i  jednorazowym bytem,życiem biologicznym.  Wybór zawsze  dotyczy jednostek podobnie jak każdy rozwój jest Indywidualny.
Nikt więc żadnej krzywdy nie ponosi.
Takie rozumienie przychodzi jednak z czasem. Każdy więc ten „czas” indywidualnie uzyska !
Neutralizacja „pociąga za sobą” nie tylko formy przejawu ,przejawy opuszczają klatki wiar , czy różne zgromadzenia a tym samych wszelkie
struktury organizacyjne ulegają rozpadowi.
Intelektualnie widzimy czarny scenariusz i powstający chaos.
Pozornie !

Formy bez energii rozpadają się bez znanego nam „rozkładu” biologicznego ciała. Wynik już dziś można przewidzieć, bez posiadania zdolności jasnowidzenia. Formy będą zanikały i jako pojedyncze lub „zjednoczone” więzami religijnymi czy finansowymi grupy.
Skutki neutralizacji na trzech poziomach równocześnie ,można porównać do czołgu, który „nie widzi” przeszkód w przejściu z jednego miejsca w drugie.
Neutralizacja nie tylko „oczyszcza” pojedynczą Istotę , ale powstaje równocześnie ogromny ubytek form.
Zjawisko to będzie można porównać do pustyni, na  której nie zawsze można znaleźć człowieka. Nikt jednak nie dozna czegoś co sam sobie nie przygotował. Jeśli wierzył fikcjom, to niech do fikcji ma pretensje. Proste!
Równocześnie z neutralizacją organizują się jednostki do zabezpieczenia swojego dorobku , nie tylko z życia materialnego a przede wszystkim intelektualnego.
Wiedza „wydobywana” z wnętrza samego siebie umożliwia bezbłędne rozwiązywanie wszelkich zaistniałych problemów. W sposób naturalny pojawia się spokój, i radość Istnienia. Nie dziękujemy  żadnym bogom, lecz drugiemu człowiekowi. Rozumiemy wówczas w jakim celu odgrodzono nas od siebie – religiami czy innymi teoriami.
Współpraca staje się prosta , bez zależności i niezbędna jako  czynnik i podstawa dalszego współistnienia .
Neutralizacja może, choć nie musi wywoływać szok , czy nadmierne emocje. Od ludzi zależy więc jak się zachowają w swoich przejawach.
Pozornie „przejdziemy” w nowy wymiar i po kłopotach. Niestety musimy pamiętać,ze do pracy na planecie przychodziliśmy stopniowo, po kolei i zawsze wg potrzeby i konieczności.
Podobnie odbywać się będzie odwrotnie.
Jednak każdy zauważy, ze dziś można „sobie” przyspieszyć ten proces ale jak ?
W wyższych akapitach tekstu wymieniałem warunki, które umożliwiają takie realia.
W pierwszej kolejności musimy pozbyć się wszelkich treści z podświadomości, które aktualnie nam nie pomagają. Neutralizujemy i uwalniamy w ten sposób własne energie biologiczne , którymi zatwierdzaliśmy (jak pieczęciami) nasze narzucone prawdy.
To nie trudne ale niestety uciążliwe. Jednak możliwe.
W drugiej kolejności uwolnić się musimy (zrozumieniem) nie siłą jednak z automatycznych kodów własności. Własności różnego „rodzaju” i gatunku.
W obecnym procesie można dokonywać wręcz cudów,.Na czym te cuda polegają ? Wszelkie byty w naszych ziemskich ciałach żyją kosztem naszych energii biologicznych wyzwalanych różnymi metodami w procesach emocjonalnych.
Najwięcej w aktach seksualnych, emocjach religijnych, emocjach związanych z wszelkimi walkami czy konfliktami.

Duże ilości energii tracimy w szaleństwach różnych zabaw i narkotykach. Tam zatem będą  widoczne gwałtowne ubytki energii biologicznych. Czemu nie widzimy obecnie wielu ludzi , którzy nagle zostają osłabieni biologicznie   w trakcie różnych meczy, zabawach …
Coraz częściej słyszeć będziemy,ze ktoś nagle znikł nam na naszych oczach…
To zaledwie małe „efekty” zanikania form. Nie wymieniam ich jako straszaki dla niesfornych dzieci. To normalne procesy , procedury , o których nam nic nie mówiono choć każda religia na tym bazuje.
Kogo więc za to winić ? Religie ? Nie!! Samych siebie musimy winić i rozliczać ?. A  jak ciało może rozliczać ciało , skoro się z nim utożsamiamy?  Z ciałem większość ludzi się nadal utożsamia.
Dopóki nie zrozumiemy ,ze posiadamy ciało ale nim nie jesteśmy, to czeka nas „niezła udręka”.
RADOŚĆ  ISTNIENIA !! Jak to rozumieć po tylu „gorzkich” chwilach !
Życie niezbyt nas rozpieszczało radością.
Uparcie jednak wszystkie „przeszkody”, które uniemożliwiały nam radości wszelakich ,staram się przypomnieć. Nie po to aby powracać do smutku, lecz do zastanowienia się czy rzeczywistość w której żyjemy -możemy zmieniać?
Zapewne przyjdą rozwiązania, które mogły zapobiec smutkom, cierpieniom….      Weryfikacja naszych indywidualnych przeżyć jest jednak konieczna, ponieważ jedynie pełna kontrola nad „wyciszaniem ciała” i jego reakcjami  daje nam zawsze zrozumienia zjawiska, które nad nami panuje.
W innym przypadku będą to chwilowe „rozrywki”. Należy i na to zwrócić  uwagę,ze wszelkie media,politycy kapłani – starają się maksymalnie „podniecać” emocjonalnie naszą świadomość i reakcje.  Ciało z kolei wpada w emocje, ponieważ u jednego widzi głupotę, u drugiego widzi konieczność zmiany autorytetów.
Jednego i drugiego szarpią emocje. Wchodzimy często w dyskusje z innymi i ponownie  bronimy własnych tez, zwiększamy tym samym nasze emocje.
Przekroczenie umownej nam  granicy emocji to znany finał – walka !
I jak tu można być mądrym ? Mądrością czyją ?
Zacierają się coraz wyraźniej teorie autorytetów , życie weryfikuje te  „prawdziwości” teoretyczne w praktyce.
Takie indywidualne zachowanie i wnioski  dają coraz częściej (a jednak) – radość. Radość, kiedy ujrzymy bardzo proste czynności , aby samodzielnie „sterować” swoim ciałem . To również radość ! Powiem więcej DUŻA radość!
Stwierdzimy sami sobie ,ze nie jesteśmy już  niewolnikami zakodowanych treści i reakcji.
To zrozumienie również wywołuje w nas radość !
Radości coraz więcej , bo samodzielna praca nad swoją formą , daje efekty zadowolenia i zawsze Radość.
Radość to początek w uzyskaniu pełnej  kontroli w  reakcjach naszego przejawu a to dopiero podstawa w przygotowaniu do  przejścia w procesy do

następnej przestrzeni budowy Wszechświata. Wielkie ?
To zaledwie wstęp do aktywności i „nowego rodzaju pracy” w Całości.  Do tej pory Poznawaliśmy „detale” jako części składowe Całości. Przestrzeń w którą wchodzą „Budowniczowie” Wszechświata , to nie Formy naszych przejawów.
To przeniesienie wszelkiej wiedzy zdobywanej przez nasze Stworzone ciała do Form Pierwotnych. Pierwotne Formy były Powoływane !
A nie stworzone, czy klonowane. Pierwotne formy również kształtowały to ,co dziś nazywamy Intelektem. Całe obserwowane zjawiska przy tworzeniu Wszechświata nasza forma energetyczna kodowała sobie w pierwszej  Przestrzeni , uruchamiała maksymalnie kształty i maksymalnej wydajności  pracy naszego mózgu. i
W rozwoju płodu, kształtuje się jako pierwszy mózg i kręgosłup , a one służą  do uruchamiania pozostałych elementów ciała.
Podobnie tworzyło się Uniwersum.

CZ.7

Obecny proces -to świadome i Wspólne uruchamianie ZASAD !
Prawa dotyczyły rozwoju naszych doskonałych „narzędzi pracy”.
Nowy proces Uniwersum wymaga dokonania równowagi w naruszonych przez ludzi Prawach Uniwersalnych.
M. innymi do różnego rodzaju „poprawek”,wynikłych z błędnych , egoistycznych czy grupowych planów i chęci „przewodzenia” innym Istotom.
Jeśli  w spokoju będziemy rozpatrywać poszczególne tematy, to ze zrozumieniem „podążymy” za impulsami napływającymi z naszego Wnętrza.
Stopniowo sięgamy do naszego indywidualnego dorobku z doświadczeń, wniosków a tym samym wzrasta nasza  energia w trzech naszych przestrzeniach.
Wzrasta również energia naszego przejawu i naszych możliwości .
To ważne, ponieważ nasze myśli :poruszają” się w materii dzięki zjawiskowi prądu ; a to częstotliwości, natężenia (nasza wiedza) ,i napięcia.
Suma uzyskanych przez nas energii umożliwia uruchomienie „uśpionych”predyspozycji ,określane jako nadprzyrodzone :jasnosłyszenie, jasnowidzenie, samoleczenie itd. Zaczynają się uruchamiać „uśpione” wiekami nasze „fragmenty” , części mózgu , naszego biologicznego komputera.
Energie, które stale wyzwalamy dokonują zmiany : w pierwszej kolejności  w zapisie pojedynczej komórki (jądra komórkowego).
Na zasadzie rezonansu, wszystkie komórki dokonują tych samych czynności. Zmieniają się tym samym i funkcje poszczególnych  komórek w organach itd.
Suma energii  komórek zmusza DNA do zmiany zapisów a tym samym do zmiany zachowań, reakcji naszego ciała.
Zapewne wolimy, aby te procesy były szybkie i szukamy różnych sposobów przyspieszenia procesów. Zapewne pojawi się wielu „popaprańców”, którzy w imieniu różnych bóstw czy pomocy Kosmicznych bogów , będzie wciskało ludziom różne kity.
Z lęku zapominamy, że nasz rozwój jest Indywidualny, możemy korzystać z wiedzy i wniosków drugich istot, lecz sami na sobie i z sobą musimy dokonywać wszelkich  poprawek.
Poprawiamy  jedynie to co uważamy za potrzebne i skuteczne. Naśladowanie innych, ich metod czy teorii upodabnia nas do pierwotnych form (podobno) naszego rozwoju – małp człekokształtnych.
„Nowy Proces” Nowe Zjawiska były znane od dawien dawna. Nie ma nic w tym dziwnego ani strasznego.
Powoli ganiając za strawą do życia biologicznego , bogactwem powoli zapominamy o istniejących procesach a nasze myśli „biegają” wokół innych problemów.
W starych księgach (legendach Słowian) nie było pierwotnie wzmianki,ze nastąpi koniec świata. Te „legendy” powstały dużo później. Najczęściej przejawiały się określenia : połączenia, wspólnota, współpraca ,jedność itp.
Nadmieniałem kiedyś o dawnych Słowiańskich legendach,że nasza Ziemia będzie w Słońcu i Stanie się Słońcem.
Taka informacja uwydatnia poważne zmiany w Układzie.
Ziemia z Orbity staje się Jednocześnie Słońcem, Wiedzą ,Życiem…..
Trudno to sobie wyobrazić, skoro mamy różne teorie ale o takiej nie słyszeliśmy !.
Widać,ze wszelkie teorie o budowie Całości , trzeba będzie niezwłocznie odłożyć do lamusa albo archiwum.
Szereg osób otrzymuje różnego rodzaju „obrazy” w których obserwują swoje przemiany i powoli ich świadomości zewnętrzne  oswajają się z nowymi zjawiskami.
Na przeszkodzie stoją  jednak zakodowane przez religie lęki , strach przed śmiercią. Nie wyobrażają sobie zamianę, wymianę jednego ciała na drugie.
O tym  procesie mamy przecież wzmiankę w Nowym Testamencie : „Przemienienie Pańskie !!!” – warto się nad tym zastanowić !
Ponawiam ten temat, bo wywołuje ogromne emocje a z braku wiedzy , mamy wrażenie,że wisimy gdzieś w próżni. O takich „eksperymentach” przemiany mamy również w historiach wiedzy Tybetańskiej. O możliwościach takiego „eksperymentu” opisywał Osowiecki ,Ochorowicz i wielu innych badaczy.
Temat przemiany jeszcze wielokrotnie będziemy omawiać, ponieważ przemiana będzie u wszystkich przebiegała podobnie , jednak  z małą różnicą a różnica będzie polegała na tym : w jakim momencie w nas może nastąpić to zjawisko.
Żadne ciało nie zostanie :nagle” zaskoczone tą przemianą. Moment przemiany winien odbywać się w całkowitym spokoju, z pełną świadomością przejścia z jednej przestrzeni w drugą. Nasza świadomość zewnętrzna musi być całkowicie wolna od najmniejszego lęku.
Przy naszej pełnej świadomości i kontroli !
Przygotowana świadomość wraz z ciałem przemienia się błyskawicznie bez najmniejszych niespodzianek , czy bólu. Trwa to tyle co mrugnięcie naszych powiek. Po otwarciu widzimy siebie w nowej formie, którą wcześniej oglądaliśmy .
Gorzej jednak wyglądają nasze przygotowania, kiedy uzmysłowimy sobie,ze o tym nikogo nie można informować. Nie jest to zakazane ,ale proszę sobie wyobrazić, kiedy znikamy na oczach naszych bliskich czy znajomych. Nie wracamy z pracy , czy z urlopu.
Brak o tym zjawisku wiedzy będzie rodził różne fikcyjne teorie : a to ktoś wstąpił do nieba, a to porwał go diabeł, a również ,ze został zdematerializowany i wiele wiele różnych opowieści.

Zrozumiemy wówczas,ze milczenie o zjawisku jest najrozsądniejsze.
Obawiam się,że to nowe zjawisko w rozwoju Świadomości Ludzkiej będzie łatwym procesem ale bardzo trudnym w zrozumieniu. To zupełnie coś nowego, choć gdyby dokopać się do wcześniejszych informacji z wiedzy Słowian, to Ludzkość już wtedy była o tym dość szeroko informowana.
Nowe zjawisko „spowodowane” zostało następnym procesem w Życiu i Rozwoju Istot Ludzkich.
To następny „poziom” dla naszej świadomości zewnętrznej (intelektu), która uzyskała odpowiednie „wartości” energetyczne w całości przejawu. Poziom (przestrzeń) w którym rozpoczyna się praca a raczej współpraca , to korzystanie z naszych wcześniejszych wniosków , doświadczeń.
Jednostki zobaczą konieczność pełnej współpracy na 3 poziomach (przestrzeniach) pomiędzy wszystkimi Istotami w całym Uniwersum.
Musimy „przełamać” w nas wszelkie uprzedzenia, negatywne opinie naszych boskich autorytetów o sąsiadach z Kosmosu. Każda jednostka ludzka pozna różne formy przejawu, ich zachowania i możliwości
porozumiewania.
Wszelkie informacje uzyskane od kogokolwiek , musimy sprawdzać a unikniemy różnego rodzaju pomyłek.
Nawyk wiary, jako środek stosowany przez religie, był konieczny do spowalniania procesów Indywidualnych. To również było konieczne w celu „regulowania” różnic energetycznych pomiędzy Istotami Powołanymi a Formami Klonowanymi.
Przekroczenie „limitu” form klonowanych obniżał potencjał energetyczny Planety. Wojny i wszelkie zjawiska określane jako epidemie , były wywoływane „automatycznie” zgodnie z prawami „zachowania mas i energii”.To brzmi jak bezlitosne prawa fizyczne.
Brak w nich tego, co nam sztuczne wpojono : miłosierdzia, miłości i boskiej sprawiedliwości. Prawa Uniwersalne a w nich prawa energetyczne , fizyczne itd. nie należą do miłosiernych, lecz kiedy je poznajemy w praktyce, są neutralne i doskonałe dla rozwoju Całości.
Są proste, zrozumiałe dla każdego człowieka, bez względu na wiek i doświadczenia. Zrozumiemy wszystko dokładnie w momencie uświadomienia sobie,ze nie jestem ciałem, ciało podlega prawom fizycznym i energetycznym. Prawa nie uwzględniają ulg, wybaczeń, przebaczeń , przeprosin itp.
Pierwsze momenty zrozumienia kim jestem i czym dysponuję, będzie dla nie jednego dużym szokiem. Szczególnie dla tych , którzy utożsamiają się z religiami czy autorytetami naukowymi. Przez to musi przejść każdy, jak przez  wieczną ospę !
Akcentuję wiele szczegółów, ponieważ w chwilach szokowych będą dla nas wskazówkami jak dalej czynić. Umożliwia nam tym samym szybki kontakt z Sobą, z tą Pierwotną Formą Uniwersalną.

Nie można w  przełomowych  zjawiskach tworzyć definicje, pewniki lub powoływać się na różnych bogów. Te „rozdziały” naszego życia wiecznego, odkładamy powoli do lamusa historii.
Procesy indywidualne jakie przechodził będzie każdy indywidualnie można śmiało określać jako indywidualne zakończenie w starym świecie.
Każdemu jednak można i należy proponować uzyskiwanie spokoju w każdym momencie dnia i nocy. Proponować można również „stałą” kontrolę nad naszym „myśleniem”.
Nie omijamy również i kontrolę naszych reakcji i zachowań. To zaledwie trzy aspekty, które jak mantry winne nam przyświecać na co dzień. Może to i nudne w pierwszych chwilach , ale nauczone ciało będzie pilnowało naszych reakcji.
Z pozoru moment przejścia w działanie Nowej Przestrzeni jest dość prosty i łatwy dla każdego. Każdy przygotowuje swoje ciało indywidualnie a wszelki wskazówki innych ludzi , będą nam  jedynie przeszkadzały. Podobnie jak dziś różne religie i różne teksty modlitewne.
W taki sposób nie uniknie się rozbieżności, nieporozumień i walki o swoje racje. Zostawmy to już badaczom historii.
Proponuję jak zawsze : rozwagę w tym wszystkim w czym bierzemy udział,ze spokojem obserwujemy wszelkie zjawiska , bez względu na jego rozmiary czy tragedie. Nic nie dzieje się przypadkowo, a z obserwacji wyciągamy dla siebie wnioski.
Wnioski te coraz bardziej będą nam przyświecały i wskazywały kierunek naszych następnych kroków.
Przepraszam,że tylko tyle na wstępie naszych rozważań.
Przechodzimy do rozpatrywania zjawisk, które będą dla nas wskazówką, co dokonują  zjawiska , jakie wywołują  reakcje tłumu, narodów itd.
Procesy, które już istnieją będą się nam układały w spójną i zwartą całość. Np, zjawiska na Ukrainie, które  wywołują  aktualnie rządzący, jakie następstwa z tego powodu  dokonują się  w świecie energetycznym .
Zauważamy ,ze obecne procesy nijak się mają  w stosunku do Pierwotnego Programu.
Od pewnego momentu nie uwolnimy się od rozpatrywania zjawisk na trzech „poziomach” równocześnie. Do tego uwzględniamy efekty zgodne z Programem i rezultaty uzyskane przez obce byty w ciałach ziemskich.
W pierwszej kolejności musi dojść do równowagi „sił”.
W drugiej kolejności do neutralizacji „przerostu” celów nie zgodnych z Programem.
W trzeciej kolejności – przygotowania jednostek, potem małych grup energetycznych do wprowadzania zmian w czynnościach i działaniach indywidualnych.
Przy obecnych  dokonaniach i kolejnych czynnościach umożliwi nam zrozumienie , kiedy obserwować będziemy naszą budowę kręgosłupa.

Od głowy do kości ogonowej włącznie.
Kręgosłup – to rdzeń naszego Indywidualnego Świata w 3 przestrzeniach.
Podobnie zbudowany Wszechświat – jego Rdzeń to nasze Słońce i 12 planet Układu – Rodzicielki Całego Uniwersum.
Zbliżamy się do momenty „zakończenia” pierwszej „Fazy” budowy Całości Organizmu i równocześnie przystępujemy do drugiej fazy przekształceń.
Druga faza – to przestrzeń DECYZYJNA , gdzie zmiany można dokonywać równocześnie na trzech poziomach (przestrzeniach).
Pierwsza faza – to dokonywanie przetwarzania „myśli” w czyn , działanie. To przestrzeń z materii i antymaterii. Doświadczenia umożliwiały poznawanie skutków naruszenia podstawowych Praw Uniwersalnych. Wnioski z procesów umożliwiały nam poznawanie wszelkich zjawisk , nie naruszając ich rozwoju indywidualnego ani praw. Zanikną wszelkie pomyłki !!!
W pierwszej Fazie obowiązywały każdego z nas podstawowe prawa, a było ich zaledwie 12. Doświadczenia dawały nam szanse  zrozumienia ,ze Prawa powstały dla rozwoju Wszelkich istot. Stosowanie praw umożliwiał szybki rozwój intelektu i konieczność współpracy z drugim człowiekiem, przyrodą , planetą…
Umożliwiało nam to zrozumienie,ze wszystko jest Całością a nasze ciała to zaledwie komórki organizmu planety. Planeta – komórką Systemy, System – komórką Galaktyki itd.. W końcu „zauważamy”, ze Wszechświat to jeden wielki Organizm.
Organizm w trakcie „dojrzewania” , podobnie jak dojrzewa dziecko w czasie nauk i doświadczeń. Koniec doświadczeń a zdobyte nauki , wnioski upoważniają Istoty Ludzkie do dalszego poznawania i przekształcania w Całości Organizmu.
O tych obecnie trwających procesach, Ludzkość była zawsze informowana. Inna sprawa,że bardziej cwani , sprytni uważający się za bogów, wykorzystywali to zawsze dla swoich indywidualnych i grupowych celów.     Naiwnie wierzyli,ze będą w stanie (masą , grupą) zmienić Program Ustalony Przez Istoty, które również tworzyły wszelkie formy.
Każda Forma miała możliwość  do tworzenia tzw. samoświadomości, a świadomość ciała uważała że Program będzie w stanie zmienić.
Skutki i efekty takiego „wiekowego” myślenia mamy na naszej Ziemi aż nadto. Wszelkie wojny, niewolnictwo, które trwa do dziś, siłowe wymuszanie od drugiego człowieka  posłuszeństwa , pokory zależności itd.
Ten Rozdział naszej niedoli szybko zostaje zniwelowany a dokładniej – zneutralizowany. Energie, które przez nas zostały „zakopane” w różnych teoriach czy dogmatach – zostają neutralizowane od roku 2008 z chwilą zaniku Pola Magnetycznego naszego Słońca . Pole Magnetyczne które chroniły nasz Układ Planetarny przed działaniami innych energii z Kosmosu.      Po zaniku ochrony zostaliśmy jak posadzone  jajka na słonecznej patelni.     Znikąd żadnej ochrony czy pomocy.

Wszelkie energie, które zostały przez nas zastosowane i użyte nie zgodnie z Ogólnym Programem, zostają „automatycznie neutralizowane”. Żadne medytacje czy modlitwy nie są w stanie powstrzymywać postępujących zjawisk i skutków.
Ciśnie się na usta pytanie : czyja to wina,ze Ludzkość nie jest przygotowana do procesów trwających w Uniwersum ? Każą nam się bawić w ceremonie religijne , obchody klęsk wojennych, ale nikt nie debatuje nad ich przyczynami.
Zakodowane ciała używają jedynie jeden ze „środków” , które umożliwia  wnioskowanie – analizę oskarżania innych za wszelkie skutki. Zupełnie nam „wymazano” już w średniowieczu – tzw. Syntezę.  Analiza  dzieli , zmusza do obrony i walki , Synteza  umożliwia „zbieranie” , sumowanie wszelkich faktów.
Nasi rządzący z woli boskiej nie widzą już dla siebie dalszej możliwości  „dojenia energii z wiernych” dlatego straszą końcem Świata, bo lęk u wiernych to dla nich jak pokarm – dzienny  oddech i dalsze chwile trwania.
Zgodnie z prawami – zakończenie Starego Procesu zmusza do równowagi energetycznej wszelkich żywych Istot, następnie do neutralizacji wszelkich zjawisk i form , które „odbiegły” od naturalnych procesów.
Neutralizacja różnic daje szanse,ze zmiany nie będą wymuszały agresje, walki czy oporu ze strony Istot. Jest pełna nadzieja,ze nowe zjawiska odbędą się to bez większego rozlewy krwi. Ludzkość, a przede wszystkim Europa już dość się wykrwawiła ostatnimi wieki. Dziś wielce osłabiona, obojętna pozwala się deptać,zniewalać  dla kromki chleba, którą i tak z łaski naszych panów strącają nam z bogato wystawnych stołów.
7-01

Unia Europejska jak koń Trojański „podpala i rozbija” pojedyncze  kraje unijne. Nie trzeba być jasnowidzem aby  przewidzieć bolesny rozpad unii oraz  cierpienia poszczególnych narodów, które weszły do tego zbioru.
To jednak nie koniec rozpadu.
Poszczególne narody będą żądały dla siebie różnego rodzaju odszkodowań , za wszelkie poniesione straty . Konflikty muszą więc narastać a znając emocje poszczególnych narodów , nie trudno przewidzieć efektów.
Dziś widzimy reakcje jednego państwa (Ukraina) i jego poszczególne regiony. Samozwańcza grupa władzy nie jest w stanie zjednoczyć kraju. Efekty są więc łatwe do przewidzenia. Dziwne wydaje się poparcie Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i NATO , że popierają  samozwańczy rząd , składający się z różnych opcji i demagogii dawnych UPA.
Obserwując groźne polityczne zawirowania w Europie, nie trudno przewidzieć  reakcje Federacji Rosyjskiej. Nie wszystkim można obarczać Rosję. Przecież to nie państewko afrykańskie.
Zapowiada się więc wielki chaos i zamieszanie pomiędzy narodami Europy.  Rząd Polski oddał bowiem samodzielne rządy i samodzielne myślenie dla „dobra” Unii.
Straciliśmy już Samodzielne i niezależne Myślenie Narodowe, oddając się pod opiekę kościoła , straciliśmy samodzielność i odpowiedzialność jako wyborcy  swoich władz.. Ten obecny stan przypomina stan podgorączkowy przy silnym stanie zapalnym.
To przewidywalny Stan i napięcie Narodu, obecny rząd jest obecnie zupełnie bezradny. Co więc pocznie Naród ,mając na względzie obecny stan myślenia i postępowanie naszego „przywódcy narodu”?
Zapewne zwróci się do NATO, wojska niemieckiego i prosił będzie o pomoc w celu ujarzmienia  i uspokojenia wystąpień narodu.
To może być przysłowiowa „zapałka” przy otwartej butli z gazem.
Zostawmy jednak sprawy polityczne, wzrastające niepokoje a zwróćmy uwagę na szerszy plan naszego Istnienia. Coraz więcej zjawisk , zagrażających życiu Istnieniom Ludzkim w Kosmosie.
Rozpad planet wraz z całym „dobytkiem” stają się coraz bardziej nagminne.
Co może być tego przyczyną ?
Zgodnie z budową „małej” cząsteczki zawierającej wszelkie informacje o rozwoju i zjawiskach w Kosmosie , ten obecny okres uwidacznia się licznymi rozpadającymi  się planetami , ponieważ  nie uzyskały minimum  własnego rozwoju przewidzianego w Programie Całości.
To w pierwszych momentach jest trudne do zaakceptowania, ponieważ kojarzymy siebie jedynie z jednorazowym ciałem. A czyja to wina?
A kto miał Ludzkość  przygotować do zmian? O zmianach  bywały informacje   w szeregu religijnych nauk , ludowych legendach,itd.?
Dziś nie pora na spory, skoro „płoną lasy”! Ludzkość przez  zakodowania religijne i naukowe , nie może  zrozumieć,ze bez drugiego Człowieka nie może dalej istnieć.

Istnieć w pojedynkę , czy ucieczka do nieba ?
Człowiek będzie coraz częściej szukał drugiego Człowieka a nie fanatyka religijnego..
Dziś takie słowa budzą jeszcze niepokój i istnieje iskierka nadziei, ze jakiś tam bóg, kosmici będą mogli nam pomóc i uratować przed zagładą.
Zapewne  takie myślenie będzie  bardzo bolesne  dla wielu Ludzi !
Obserwowaliśmy podobne zjawiska i tragedie w latach 80-tych, kiedy następowały eliminacje planet nie nadążających za zmianami , w/g Programu Całości.
Zamknięcie Starego Procesu (ale nie końca świata) rozpoczyna proces budowę Nowego. Jak to się odbywa, poinformował o tym m.in. Michał Anioł w obrazie „Sadu Ostatecznego” w Kaplicy Sykstyńskiej .
Samo centrum Obrazu informuje,ze w „starym” rozpoczyna się nowe. Nowe Istoty Ludzkie :Kobieta ciężarna i mocarny mężczyzna – wyłaniają  się z Centrum Wszechświata.
7-02

Mężczyzna gestem odmawia przyjęcia czegokolwiek ze „starego Procesu”!
Nie przyjmuje do wiadomości  dawne bajki  religijne  ani fikcji naukowych jako  wiodących  w Cywilizacji Ziemskiej.
To również bardzo bolesne , tak dla wiernych różnych religii jak i nauk wszelkiej maści. Zakodowane ciała będą miały bardzo trudny okres , ale nie niemożliwy do pokonania. To jak zawsze zależy od decyzji indywidualnego człowieka.
Rozwój Indywidualny Istoty Ludzkiej , bez względu na jego kształt i formę ,nie przewidywał zaniku lub końca Życia w Uniwersum.
Tragedia polega jednak na tym,ze daliśmy sobie wmówić jednorazowe życie w jednorazowym Ciele.
Zamiast samodzielnie myśleć, z lenistwa wolimy wierzyć.
Pomoże nam jednak  w zrozumieniu tych wszystkich „nowości” powtarzanie sobie :
Nie jestem ciałem , lecz go posiadam „! Naprawdę pomoże !

Nowe widoczne już zjawiska, zmuszają nas do przypomnienia sobie o roli Ziemi jako Matki i  Rodzicielki Całego Uniwersum , planet naszego Układu Słonecznego jako części naszej Całości.

cdn.

Przemyślenia

Jedna odpowiedź to “Radość Istnienia”

  1. Pelagia Says:

    Panie Edwardzie, zapoznałam się z Pana narracją rozwijaną od 2010r., zapoczątkowaną artykułem „Tajemnice Kaplicy Sykstyńskiej”, i bardzo mi się ta narracja podoba. Żałuję, że mój skromny zasób wiedzy uniemożliwia mi merytoryczną dyskusję z Pana tezami, ale z przyjemnością czytałabym kolejne odcinki.
    Czy jest możliwość kontynuowania tych Pańskich przemyśleń? Jeśli nie na tym blogu, to proszę wskazać gdzie mogę je znaleźć.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: