Zagrożenia w rozwoju świadomości ludzkiej !!!

Zagrożenia w rozwoju świadomości ludzkiej !  Rozwój Świadomości Ludzkiej – ile wersji tyle kontrowersji. Najczęściej uciekamy się do określenia : rozwój duchowy. Nauka ostatnio też ulega temu trendowi ,zaczyna stosować to określenie w swoich badaniach. O rozwoju duchowym mówimy od tysięcy lat, natomiast niewiele wiemy na czym może polegać rozwój świadomości.
Rozpatrujemy więc dogmaty ,dyskutujemy o nich. Bo to konsekwencja zakodowanych w nas treści religijnych. Nawet , jeśli mienimy się ateistami, to i tak wiekowa spuścizna wierzeń daje znać o sobie . Bronimy więc różnych autorytetów. Chociaż w większości tak bardzo ludzkości się nie przysłużyły. A czasem jedynym osiągnięciem autorytetu było posiadanie władzy. Dzięki czemu autorytet budził lęk, tworzył „prawdy” (dogmaty) wygodne dla siebie i swojego otoczenia. .Współcześni musieli mu zaufać i przyjąć słowa za święte i nienaruszalne, bo autorytet miał siłę, był groźny. Ale dlaczego nie weryfikujemy tych „prawd” dziś? Z przyzwyczajenia do tradycji , z myślowego lenistwa. Nie zastanawiamy się, że pojęcie: autorytet, to także sztuczny kod. W rzeczywistości może istnieć jedynie nauczyciel, który powinien przekazywać swoja wiedzę, doświadczenia. Dzielić się swoimi wnioskami, a nie jak to czyni: powielać cudze treści.
Zdaję sobie sprawę, że potępianie pojęcia „ autorytet „ nie przysporzy mi zwolenników. Trudno, moją intencją jest sprowokowanie samodzielnego myślenia , gdyż tylko wtedy można spróbować poznawać, doświadczać, udowodnić sobie różne fakty. Zmieniać rozumienie świata i samemu układać sobie życie.
Zmian światopoglądowych w społeczeństwach, a nawet tylko w jednostkach boją się i nauka i religie. Bo to oznacza odstępstwo od wiary i wejście w samodzielność. Dowodzi, że urywamy się ze stada. Nikt nas nie pilnuje i stajemy się niezależni rozwiązując problemy życiowe. Nie jest to proste do przeprowadzenia, bo utwierdzane wiekami kody poddaństwa wobec jedynej absolutnej prawdy kościoła trzymają silnie .
Gdy pojawia się ktoś z odmienną prawdą – najczęściej orzekamy, że walczy z kościołem albo jest ateistą. Zamiast neutralnie przyjrzeć się przedstawianym tezom, czy faktom, intelekt broni zapisów podświadomości – to jest jego funkcja. Można jednak ominąć intelekt i dokonać zmiany zapisów w podświadomości .Wprowadzenie nowego zapisu umożliwia wyciszenie reakcji ciała . W relaksacji, trwając w spokoju wnosimy w swoją przestrzeń energię mocy myśli. Cisza utrwala nowy rozpoznany zapis, a intelekt strzeże nowej treści. Stary zapis automatycznie powoli samoistnie się rozładowuje, podobnie jak nieużywany akumulator. Wiedząc o tym możemy sobie wpisywać do podświadomości to co nam w danej chwili jest potrzebne. Jesteśmy wówczas panami własnego przejawu. i temu powinniśmy poświęcić więcej uwagi i czasu. Jak to poznać i opanować.
W wielu tekstach pisałem jakie należy stosować proste ćwiczenia, aby „dojść” do stanu neutralnego. Cisza, spokój umożliwiają nam uruchomienie rezonansu ze zjawiskiem: człowiek. Cisza to strefa naszego bezpieczeństwa i nasze laboratorium badawcze. Każda reakcja to ubytek własnej energii . Dziś „silniejszy” pobiera (kradnie)energie ze słabszych. Słabszy męczy się swoimi myślami, szukaniem wroga, a nie przyczyn i zazwyczaj rozwiązuje swój problem przy pomocy narkotyku tzn: walki, niepokoju, konfliktu..
System autorytetów chroni się przed ucieczkami myślących samodzielnie tworząc różne grupy: partyjne, ekonomiczne, artystyczne, rozrywkowe. Mechanizm pozostaje ten sam. Następuje jedynie rozdrabnianie stada na mniejsze stadka. Walka ,jako fundament wszelkich religii, pozostaje nadal jako środek scalający. te grupy. Walka , wojny stały się „naturalnym” narkotykiem, podobnie jak religie. Trudno sobie uzmysłowić ten prosty mechanizm scalający, bo lęki kodowane wiekami trzymają nas w dogmatach jak magnes.

I oto jasno rysuje się zasada rozwoju duchowego.
Rozwój duchowy utrwala stale te same dogmaty. Nie pozwala na ich interpretacje lub zmiany. Natomiast rozwój świadomości nigdy nie „stoi” w miejscu. Umożliwia poznawanie wszystkiego co nas otacza, nasze reakcje, reakcje innych ludzi i mechanizmy tym rządzące. Rozwój świadomości nigdy się nie kończy. Poszerzają się nasze horyzonty myślowe. o wiedzę zdobytą również przez innych ludzi .Jak ważne było utrzymanie człowieka na poziomie rozwoju „duchowego „, a nie świadomości świadczy niszczenie ludzi samodzielnie myślących. Przełom III i IV w dał ludzkości– Hypatię. Myślicielkę z Aleksandrii , którą zamordował rozpasany tłum podżegany przez zakonników. Kobieta filozof, matematyk, wynalazczyni astrolabium i aerometru. W XX – stuleciu uznawana przez autorytety naukowe za człowieka o najwyższym poziomie współczynnika inteligencji w historii ludzkości. Wzmożoną nagonkę na Hypatię rozpoczął biskup Cyryl z Aleksandrii /412 r./. Niewybredne oszczerstwa biskupa i jego popleczników, doprowadziły do bestialskiego morderstwa. Filozofkę, która nie deklarowała żadnego wyznania wiary, ale była tolerancyjna wobec wszystkich wyznań, wywleczono z powozu przed kościołem i ostrymi narzędziami zabito, kawałkując ciało na części. Część spalono, a część oddano psom na pożarcie. W morderstwie wzięło udział wielu mnichów, dla których przestępstwem Hypatii była jej mądrość i uroda .Według historyków, Hypatia była ofiarą sadystycznych, ogarniętych żądzami zakonników.
Ciekawostka – nikt nie został ukarany! Pewnie z miłości i łaski przebaczenia boskiego.
Giordano Bruno zakonnik , filozof, myśliciel ośmielił się w końcu XVI wieku zrównać boga z naturą . Wygłaszać tezy o jedności wszystkiego ze wszystkim we wszechświecie. Podkreślał znaczenie dążenia człowieka do poznania i prawdy o istnieniu. Za swoje tezy i wnioski poniósł śmierć męczeńską . A wyrok na pięćdziesięciolatka w 1600 r wydała religia Miłości i Przebaczania -czyli Chrześcijaństwo. Święta Inkwizycja, torturami i spaleniem na stosie okazywała boską miłość i przebaczenie. Czy ten akt miał służyć tylko dla zastraszenia wiernych ?
Pod koniec XVII wieku podobnie stracono Polaka, Kazimierza Łyszczyńskiego. Na Rynku Starego Miasta w Warszawie, któremu przed egzekucją odrąbano prawą dłoń. A następnie spalono za ateizm, ale głównie za twierdzenie, że bóg nie istnieje, oraz za głoszenie poglądu, że księża gaszą naturalne światło rozumu, by utrzymać władzę i autorytet.
W jednym i drugim przypadku dokonano świadomych okaleczeń. To magia okultystyczna, dodatkowa kara, by po śmierci ciała, świadomość opuszczająca ciało zapamiętała, że tego
więcej nie należy robić :tzn myśleć i pisać inaczej niż kościół nakazuje .
http://www.youtube.com/user/WonyWilkDziki#p/u/30/5935oEdtAog – to film o Kazimierzu Łyszczyńskim. Proponuję również dla „rozgrzewki” intelektualnej przeczytać tekst pt. „ Rozwój duchowy, czy rozwój świadomości”.
Aktualny stan naszej planety wskazuje, że zarówno Ziemia jak inne planety, a właściwie cały Wszechświat przeżywa jakiś czas przełomu. Nagromadzenie anomalii pogodowych, zjawisk
wstrząsowych w przyrodzie i w samej planecie,również powszechnie odczuwalne zmiany w reakcjach ciał i psychiki ludzi. to przejaw zdążania całości do wyrównania wszystkich skrajności, wypracowywanych przez wieki wolnej woli .
Nie jest to jednak zapowiedź końca świata, jakby prowadzący różne grupy chcieli lecz manifestowanie się konieczności zmian w myśleniu i postępowaniu człowieka, którego po dobroci nie można było do niezbędnych zmian nakłonić. Wynika to częściowo z faktu braku wiedzy.
Przypomnę tu po raz kolejny magnetyczną zasadę budowy Wszechświata. Bo mimo że była podstawą starego procesu, to wciąż była ignorowana . Stąd zrodził się brak rozumienia procesów którym podlega człowiek i Ziemia oraz uległość wobec różnych fałszywych teorii czy kanonów wiary . Fałszywe założenia doprowadziły do ukształtowania się konfliktu w obrębie człowieka do skrajnych jego reakcji a w konsekwencji tworzenia ciągłych naprężeń, walk między ludźmi. Końcowe rozgrywki starej epoki ,religie nazwały armagedonem, uznając, że to walka
„dobra ze złem” . Aktualny stan naszej planety i jej mieszkańców jest zjawiskiem wyrównania dysproporcji między światem materii i energii, utrzymującej formy materialne przy życiu. Skutki tego zjawiska to ściśle określone reakcje i zachowania ludzkie. Bronimy zaciekle jakichś wartości, które uznaliśmy za swoje choć ich nigdy nie sprawdzaliśmy .

Wierzyliśmy jedynie jakiemuś autorytetowi. Obecnie energie zawarte w podświadomości , automatycznie się rozładowują. Zakodowany „narkotyk walki” o obronę wiary, jest doskonałym odgromnikiem zawartych w nas energii. Stajemy się więc oraz bardziej nerwowi, wzbudzają się w nas reakcje i zachowania narzucone prze przewodnika stada. Podobnie dzieje się w świecie przyrody, naładowane w nadmiarze ładunki dodatnie np. w chmurach , rozładowują się w postaci wyładowań elektrycznych. Tak samo dzieje się i w nas choć nie widzimy „piorunów” ale nasze gwałtowne reakcje są tego przejawem.
Coraz częściej pojawiają się zbawiciele ludzi i planety. Systemy te same , inne tylko hasła
i autorytety. Nikt nie informuje jak przygotować się do Nowego. Choć wiedza taka jest na Ziemi. Ukrywa się się ją przed populacją, bo w ten sposób stare i nowe autorytety chcą zwiększyć własne szanse na przetrwanie .Ale tak naprawdę wiedzy nie da się ukryć .Trzeba dokonać tylko pewnego wysiłku i dotrzeć do niej samodzielnie. Warunkiem wstępnym lecz niezbędnym będzie rozstanie się z dotychczasowym systemem przekonań. Nie tylko nt bogów, boskich dogmatów, ale wszelkich dóbr i dzieł sztuki,które pozostają w „ starym” i całkowicie ulegają rozproszeniu. Rozpadające się planety, całe kosmosy, są już obserwowane od dawna. Informują nas o tym istoty z różnych przestrzeni kosmosu relacjonując, co się u nich dzieje. Czy wyciągamy z tego wnioski ?
Uspokajamy się myślą, że owszem coś się gdzieś dzieje, ale daleko od nas . Żywimy błędne przekonanie, że u nas na pewno będzie dobrze. Ponownie zabierzemy ze sobą boga ,może jakichś świętych, może autorytety i wszystko będzie po staremu . Łudzimy się nadzieją, iż zapanuje na świecie powszechna miłość. Tylko kto da nam ten prezent?- pytam – Kto nas ocali ? I kto nas wypełni miłością.? Jedno jest pewne: Raj ze szczęśliwą miłością- jeśli go pragniemy- musimy stworzyć sami.
Warto się zabrać do tego od zaraz, bo to, co określamy mianem czasu, w nowej przestrzeni przestanie funkcjonować. Aktualna rzeczywistość już to nam uzmysławia; pokazując jak różnorodne jest odczucie czasu tej samej sytuacji.

Wiara, nadzieja i miłość. Po staremu liczymy, że ocali nas bóg, kosmici lub jakieś inne „wyższe” istoty ! Stąd przenosimy nadzieję na ratunek, na dzieci indygo, kryształowe lub diamentowe. Niepomni , że w przeszłości takie zbawienia nie miały miejsca. Że ocalenia były przede wszystkim wynikiem współdziałania ludzkiego.
. Nowi zbawiciele ludzkości.! . Rzekomo przyszli nam pomóc, stworzyć raj na ziem. W ten sposób świadomie lub nieświadomie koduje się, że rasa ziemska to rasa
prymitywna, na bardzo niskim poziomie rozwoju duchowego i intelektualnego. A cudowne dzieci mają nas ratować, dzięki swojej nadnaturalnej wiedzy. My znowu nic nie musimy robić- wystarczy wierzyć. Proszę zwrócić uwagę, że cudowne dzieci wyrastają nam na nowych bogów. I tak ponownie wchodzimy pod rozkazy innych cywilizacji.
To powtórka ze znanych historycznych dziejów Ziemi. Koło się zamknęło i ponownie próbuje się go uruchomić w starym rytmie . TO NASZA LUDZKOŚCI KLĄTWA !. Czekamy na zbawienie, zamiast reagować choćby na informacje o zaniku pola magnetycznego Słońca , a w dalszej konsekwencji i całego układu słonecznego!.

Tzw zbawiciele łudzą nas, że przeprowadzą nas do naszych początków, do naszego domu. Ale nie idą za tym żadne wyjaśnienia: na czym polega powrót i co jest przejawem człowieka.
Brak wiedzy, czy rozmyślna kontynuacja starego procesu ? To każdy winien rozważyć sam i wyciągnąć wnioski. Z drugiej strony coraz częściej Ziemianie nawiązują kontakty z innymi bytami z kosmosu. Istoty,z innych przestrzeni zwracają się z rozpaczliwymi prośbami o pomoc bo przeżywają tragedie i nie wiedzą jak zaradzić procesom rozpadu na ich własnych planetach.
Dzieci indygo o tym nie mówią, bo po prostu nie wiedzą o tych procesach!
Musimy więc znowu sobie przypomnieć, że nikt nas nie uratuje, ani nie pomoże. Ale też musimy pamiętać,że energotyp  Ziemianina zawiera program ciała uniwersalnego , a więc mamy wewnątrz siebie wszystkie zapisy, co należy czynić, i jak sobie pomagać. Główny zapis mówi, że człowiek bez człowieka nic zdziałać nie może. Pomoc nie polega na tworzeniu następnych pięknych marzeń o raju, lecz na wspólnym gromadzenia wiedzy., uzyskiwaniu rozumienia czym jest nowe. Z Ziemi płyną (tak określają) już „strumienie” światła z wszelkimi informacjami o zachodzących procesach, celowości itp. Każdy otrzymuje informacje na poziomie swojego rozwoju i możliwości zrozumienia.
Ziemia jako pierwsza powstała, A jako ostatnia zamyka stary proces. Czasu jest już niewiele do finału, ale wystarczy aby można było uchwycić sens procesów. Przygotować się do zmian w pełni świadomie. Procesy nie są karą dla fizycznych ciał, Stanowią doświadczenia, które umożliwiają przejście do innych wymiarów istnienia. Nowy Proces określamy jako Wspólne, Świadome Tworzenie.

Edward

PRZEMYŚLENIA

Możliwość komentowania Zagrożenia w rozwoju świadomości ludzkiej !!! została wyłączona
%d blogerów lubi to: