Pascha. Święto skradzione przez chrześcijan.

Moja babcia, która była głęboko wierzącym człowiekiem nigdy nie wymawiała słowa „pascha”. Tylko pasKa. Na początku myślałem, że może po prostu przeinacza po swojemu to słowo, miała taki „punkcik” i mówiła „maKer”, zamiast „maCher”, „chrion”, zamiast „chron”, itd. Potem zastanawiałem się, czym pascha zawiniła, przecież niczego nieprzyzwoitego w tym słowie nie słychać. Spytałem o to babcię, a ta mi wyjaśniła, że w dawnych czasach wszyscy mówili „pasKa”, od nazwy formy do wypiekania świątecznego chleba.

01-psspc

Tę rozmowę przypomniałem sobie dopiero teraz, kiedy prochy mojej babci po linii matki Eleny Andriejewnej Edemskiej, zbutwiał wiele lat temu. Teraz już wiemy, że w rzeczywistości Paska nie ma żadnego związku z chrześcijańskim kultem księżyca. Rosjanie świętowali PasKę na długo przed zagarnięciem przez chrześcijan naszej ziemi. Oto jak mówili o pojawieniu się święta dorossjanie:

Legenda o Paske.

Żyli sobie trzej bracia myśliwi: Tur, Pan i Jar. Zapragnęli udać się na bezkresne stepy, a skowronki tak się rozśpiewały, że aż niebo dzwoniło. Zaskoczony tym Jar zatrzymał się i mówi:

– Nie chcę bracia na tury polować, młode byki razić strzałami, chcę pole zaorać, obsiać ziarnem i zebrać plony, chcę chleba upiec ludziom na zdrowie. Kiedy tylko to powiedział z nieba spadł złoty pług i złote jarzmo.

Krzyknął starszy brat Tur:
– To moje!
Chciał złapać pług — aż zajął się płomień. Cofnął się w strachu Tur.
– To moje! — krzyknął średni brat. Ale i jemu buchnął płomień w twarz.
– Nie, bracia, to jest moje — uśmiechając się powiedział Jar.

Podszedł i wziął złote jarzmo, narzucił je na dwójkę wołów, które pasły się w pobliżu, zaprzągł je do złotego pługa i przeorał pierwszą na świecie bruzdę. A potem — drugą, dziesiątą i setną. Obsiał pole dziką pszenicą i urosła ona zadziornym kłosem. Zebrał Jar urodzajne plony i mąki namełł, upiekł pierwszy bochen, i drugi, i dziesiąty, i setny. I ludzi częstował. Nauczył ich orać, siać i chleb robić. Za wszystko to wielcy bogowie ciepłych Krajów wzięli go do siebie wykąpali w Jeziorze Żywej Wody. I został Jar — Jaryłą, Bogiem wiosennych prac i urodzaju. Od tego czasu schodził on na ziemię w ten wiosenny dzień kiedy można było obsiać ziemię ziarnem. I to był Wielkidzień, to znaczy Wielki Dzień chleboroba (rolnika).

Warto zauważyć, że legendę pośrednio potwierdził Herodot: – „… i spadły na Scytyjską ziemię z nieba złote przedmioty: pług, jarzmo, topór i misa …)

A oto opinia W. I. Goworowa

Pascha – zjawisko astronomiczne

Obchodzenie Paschy jako święta związanego z cyklem księżycowym, odliczanie którego zaczyna się od Dnia Wiosennej Równonocy. Za tym Dniem powinna być pełnia, pierwsze Nowie to Święto Rascha, lub „Wielka Noc”, tak świętują Słowianie Zachodni. Cykl świętowania wynosi 14 dni, i kończy się Paschą, to Pełnia lub Wielki Dzień – tak świętujemy my, Słowianie Wschodni. To jasne, że ruch księżyca nie jest podporządkowany żadnej cerkwi ani kościołowi – katolickiemu, muzułmańskiemu, ani czy chrześcijańskiemu. Kościół sam chciał, żeby je świętować. A jak jest w rzeczywistości?

Równonoc (według czasu Moskiewskiego) 21 marca o 01:45 w nocy. To faza rosnącego Księżyca i 23 marca – Pełnia. Nów następuje w dniu 8 kwietnia – to Dzień Raschi, początek Święta. Po nim jest Palmowa Niedziela – to 1 kwietnia. Dzień Paschy następuje w czasie Pełni – to 22 kwietnia.

Co nam przedstawia Kościół? Nowia nie zauważa, Niedziela Palmowa jest zaplanowane na 24 kwietnia, a sama Pascha – na 1 maja, w fazie ubywania Księżyca. Co się za tym kryje? Według niektórych danych 1 maja zaplanowano „zjednoczenie”  żydowskiego, katolickiego i jakoby „prawosławnego” kościoła, w celu celu pełnego zniewolenia świadomości narodów. Noc 1 maja jest uważana za „święto siły nieczystej” lub „sabat wiedźm”. Zdaje się szanse są duże, jeżeli Kościoły dokonają swojego „sabatu”. Przypomnijmy, że w ruskim języku słowo „szabasz”(sabat) oznacza „koniec sprawy”, i pojawia się palindromom, który czyta się tak samo z prawej jak i lewej, zapewniając bezpośrednią łączność między światami Prawi i Nawi, lub Przyszłości i Bliższej Przyszłości (nadchodzącej).

Popatrzmy na Ruski Kalendarz Liturgiczny i Dni Nowego Roku, który zaczyna się w Dzień Wiosennej Równonocy 21 marca – Dzień Boga Jaryło, pierwszea Liczba i Niedziela. 1 kwietnia – 13 Dzień lub Świąteczny Dzień. 8 kwietnia – 19 Dzień, Święto Zwiastowania. 22 kwietnia – 34 Dzień, Lelnik, otwieranie źródeł. A 1 maja – 43 Dzień, dzień Żywych, Sorokowiny (czterdzieści?). Oto co chcą nam odebrać, zamieniając daty Obchodów Werbalnej Niedzieli, Raschy i Paschy.

Jak zniszczyć tajne plany wroga? Najprostszym sposobem jest aby je opublikować, ujawnić lub „wywieść na czystą wodę”. I świętować „po naszemu”!

źródło

Uzupełnienie:

Co świętujemy na Wielkanoc?

Komentarze 44 to “Pascha. Święto skradzione przez chrześcijan.”

  1. canassatego Says:

    Dzięki za ten bardzo potrzebny artykuł.

    Chciałbym dodać, ze Rosja jest obecnie największą szansą na odrodzenie się słowiańskiej kultury i jej kontynuację i ewolucję. Prawosławny kościół w Rosji jest, co prawda, tak śmiertelnym wrogiem słowiańszczyzny jak katolicki kościół w Polsce, ale prawosławny odprysk chrześcijaństwa nie jest częścią międzynarodowej mafii watykańskiej i dlatego rosyjscy Słowianie maja większą szansę na przezwyciężenie „nadjordańskiej dżumy”.

    Tym, którzy interesują się nowoczesną muzyka opartą na motywach słowiańskich polecam (jak zawsze) znakomitą rosyjsko-słowiańską grupę metalową Arkonę, która nagrała znakomity utwór o słowiańskim bogu wiosny Jaryło, o którym mówi autor artykułu:

    Pozdrawiam z Kraju Apaczów, ostatnich wolnych Amerykanów.

  2. Wojox Says:

    Jeżeli mówicie o Chrześcijaństwie które nim nie jest to jest mi niestety przykro. Żadna odmiana Chrześcijaństwa nie pasuje do biblijnego opisu. Ocenił bym raczej je jako Chrześcipogaństwo. Dlatego że gołym okiem widać że Jezus nie ma nic wspólnego z tymi pseudochrześcijanami. Jedynym ugrupowaniem które prawidłowo kultywuje chrześcijańskie i biblijne tradycje to Świadkowi Jehowy. Począwszy od poprawnego obchodzenia Pamiątki śmierci Jezusa, zawsze 14 nisan, po całkowite odrzucenie pogańskich praktyk. Od głoszenia po zgromadzenie przysłowiowej trzody, karmienie jej i utrzymywanie w czystości. Oczywiście w miarę możliwości. Dodam tylko iż tak jak Jezus był szykanowany i oskarżany o demoniczne źródło swej mocy, tak i dziś wielu ludzi wrzuca Świadków do jednego wora masonami i innym szatańskie plugastwem, zapominając że Bóg brzydzi się spirytyzmem, znakami i gestami tajemnymi których pełno w tych organizacjach.
    Święto Paschy nie zostało skradzione przez Chrześcijan, Jezus jako syn Boży wychowany od urodzenia w żydowskim duchu obchodził Paschę co roku. Wiedząc że umrze męczeńską śmiercią w dniu Paschy, zmienił tylko status tego święta. Nakazał uczniom to czynić na jego pamiątkę, niczym mówi Biblia. I znaczenie dla niego jak i samego Boga, ma celebrowanie jego śmierci a nie Zmartwychwstania. Jednak pseudo chrześcijaństwo odstępcze wolało to ważne święto wymieszać z kruliczkami, pisankami i dyngusem. Oczywiście żeby zawsze wypadło to w piątek przesuwa się to od 14 nisan do przodu lub do tyłu. Więc żeby prawdzie stało się zadość trzeba to napisać, co czym prędzej czynnie.

    • treborok Says:

      Przeczytaj 2 artykuł (na końcu tego jest link). Dodam coś od siebie i krótko. Nikt nie neguje w tych artykułach Jezusa tylko szuka pochodzenia tego święta. Faktem jest, że kościół obchodzi je według kalendarza księżycowego (stąd różne daty obchodów) związanymi z fazami księżyca Już w tym momencie powinno zapalić się czerwone światełko ponieważ kalendarz księżycowy to kult śmierci. No i ważna pytanie, którego Jezusa (Isusa) dotyczy te święto (ponieważ było ich paru (co najmniej)? Tak więc jeśli chcemy czcić Jezusa (Isusa) to powinniśmy wiedzieć, kiedy i którego. Co do świadków Jehowy to byłbym bardzo ostrożny i dowiedział się kto zakładał tą sektę i poczytał trochę o wielu skandalach, które miały tam miejsce. Gwarantuję prawda Cię wyzwoli od świadków Jehowa. I na koniec nikt w tych artykułach nie kwestionuje Jezusa (Isusa) i Boga lecz daty obchodów święta Paschy.

      • Wojox Says:

        Już w Twej odpowiedzi jest błąd. Nie kościół a my Świadkowie Jehowy obchodzą pamiątkę śmierci Jezusa wg. kalendaża księżycowego. Nie dlatego że jest to kult śmierci, a dlatego że ten kalendaż jest poprawny. 14 Nissan zawsze wypada w pełnię księżyca i w pełnię oddał życie Jezus. Sama Biblia podpowiada żeby się nie wdawać w spory o śłówka. Jezus był jeden, tylko on oddał swe życie za wszystkich, jako okup za życie Adama.
        Jezus powielokroć zwracał się do swego ojca w niebie: „uświęciłem Twe imię ojcze i jeszcze raz uświęcę”. Kiedy miały nastąpić czasy końca, zapowiada Izajasz że ” góra Jehowy, miała być najwyższą z gór”, co istotnie ma miejsce. Poza tym sekta to odłam, a Świadkowie Jehowy działają od „zera” i nie ma dla mnie znaczenia co piszą o nich ci którzy „rozpraszają”. Jedynie u nich widać prawdziwą miłość, przynajmniej ja to tak widzę, kiedy zostałem zmuszony do emigracji z Polski otrzymałem wszelaką pomoc o braci. Pomogli mi finansowo (każdy z prywatnej kasy), a także w innych sprawach związanych z pracą czy ogarnięcie domu. Wielu ludzi dzisiaj zajęło się rozpracowywaniem świata Szatana, YouTube i inne blogi są pęłne art. na temat jak działa i jak zwodzi ludzi przeciwnik Boży. Ale zapomniano o tym by ” zbierać” zgromadzić trzodę, do przyszłego życia. O tym pamiętają tylko Świadkowie Jehowy. JHWH = On powoduje że się staje. Niebawem właśnie zacznie się dziać jego wola, wtedy może być za późno na zmianę swej osobowości. Jezus powiedział że wielu w owych dniach będzie wymieniać co to dla niego robiło, a On im powie „idźcie precz, nigdy Was nie znałem”.

        • qrde blade Says:

          Wojox znam wielu świadków i podoba mi się kiedy studiują Biblię i doprawdy uczą się z niej wielu rzeczy. Jednak zawsze zadziwia mnie ich naiwna ufność do ludzi, którzy ją przecież tłumaczyli, interpretowali i przepisywali. Naturalnie znajomi świadkowie są tak zaprogramowani w swej ufności do treści w niej zawartej, że nie docierają do nich żadne argumenty, wtedy przytaczam im do interpretacji wersje śmierci Jezusa według Mateusza, w której w chwili Jego zgonu zatrzęsła się ziemia i otworzyły się groby, a znamienici Żydzi w nich śpiący powstali i pomaszerowali objawiając się wielu do świątyni. Na ten przykład rzednie im zawsze mina i zaczynają beznadziejnie zaprzeczać jakoby istniał taki tekst. Jednak on istnieje i jasno stanowi, że zmartwychwstanie było wtedy normalką dotyczącą znamienitych obywateli lub każdy nowobogacki spał snem sprawiedliwym w swoim grobie. Róznic między Biblią świadków, a np. gdańską czy brzeska jest wiele i różnią się interpretacją słów zadziwiająco popełnianych we wrażliwych momentach. To dowód na ludzką manipulację, mająca na celu zaciemnić ważkie fakty.

          • Wojox Says:

            Posługiwałem się Biblią gdańską, warszawską, tysiąclecia kilka wydań itd. I co z tego że czytacie niby z poprawniejszych wydań, jak tego w postępowaniu nie widać. Biblia ma zmieniać człowieka, a że jacy ludzie są dookoła to widać że Biblii nie czytają i spełnią się wszystko co w niej zapisano. Takie teksty w stylu „Biblia Świadków” świadczy tylko o uprzedzeniu, bo lepiej zredagowanej Biblii nie ma.

        • * Maniek* Says:

          Wojox,a jakim słownikiem przetłumaczyłeś JHWH?Żaden słownik nie tłumaczy tetragramu na cyt.on powoduje że się staje.
          Wg.mojego sposobu tłumaczenia wychodzi mi coś innego a wręcz odwrotnego.Dokonałem tego wg.słownika
          Stronga ale nie użyłem tetragramu.
          Podaj mi proszę jak tego dokonałeś.

      • JanusZ Says:

        Ja na przykład Biblię czytałem i jestem mocno tą lekturą zdegustowany (delikatnie ujmując). Czytałem i uważam żydowskiego boga za psychopatę, często jego zachowanie dowodziło fascynacji zadawanym cierpieniem, jego zachowanie jest całkowicie nieprzewidywalne i – co chyba ważne – nie ma na świecie większego rasisty od żydowskiego boga.

        A Wojox ma inne zdanie? Bo jeśli ma, potrafi mi pomóc zrozumieć fragmenty Biblii? Parę poniżej, Biblia Tysiąclecia.

        Księga Kapłańska 27
        28 Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako „cherem”: człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego – to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde „cherem” jest rzeczą najświętszą dla Pana.
        29 Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako „cherem”, nie może być wykupiony. Musi on być zabity.

        Księga powtórzonego prawa 15
        6 Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.

        Księga powtórzonego prawa 23
        20 Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent.
        21 Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek, aby ci Pan, Bóg twój, błogosławił we wszystkim, do czego rękę przyłożysz w ziemi, którą idziesz posiąść.

        Ewangelia Mateusza 15
        21 Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu.
        22 A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha».
        23 Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami!»
        24 Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
        25 A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi!»
        26 On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom».
        27 A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów».
        28 Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

        W szczególności, kim są te „psy” o których Jezus mówi w wierszu 26?

        Nie wygłupiajcie się z tą Biblią. Większość ludzi tych bzdur nie czytała, większość z tych, którzy to czytali, nie potrafi tego rozumieć z powodu religijnej indoktrynacji, której wcześniej doświadczyli. Biblia jest uważana za fetysz, a jest tam opisany całkiem konkretnie pewien program polityczny. O Świadkach Jehowy nawet nie będę się wypowiadał. Każdy, który chciał mnie zagadać, jak zaczął mówić o Biblii, to po paru pytaniach uciekał. Ta sekta pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, z kraju tryumfującego nieuctwa i kołtuństwa i to wystarczy jako rekomendacja. W Rosji to zakazana sekta i tak samo powinno być w Polsce.

        • JAN Says:

          Przeczytaj Januszu tą książkę tak, jakby była o Tobie. Jakbyś był tym Panem ze ST i Chrystusem z NT. Być może pojmiesz wtedy, że książka ta mówi o rozwoju Twojej świadomości Samego Siebie i rozwoju Samoświadomości każdego Człowieka z osobna. To prostsze, gdy potrafi się – oprócz ANalizowania informacji, które odbierasz – poddawać je SYNtezie. Wtedy to pięknie zagra z Wiarą Przyrodzoną i Całą Wiedzą. Odnajdziesz wtedy Część wspólną – Środek Wszechświata, który dostrzegasz – SIEBIE. Wtedy energetyka Twa stanie się harmonijna i zapomnisz co to choroby. Staniesz się niepodatny na jakiekolwiek indoktrynacje. Zechcesz pójść po wodzie i zrobisz to. Jednak, gdy w Swej uświadomionej już Potędze zaślepi Cię pycha i będziesz kogokolwiek zniewalał – w niewoli zginiesz. Pozdrawiam.
          ps. każdemu wolno i ma do tego prawo, by myśleć i wierzyć w co zechce i właśnie tego doświadcza.

          • * Maniek* Says:

            Współczuję ci takiego zrozumienia tej książki napisanej przez szamanów aby zniewolić narody.
            Nie mieszaj wiary przyrodzonej z prawem naturalnym.Wiara to nie wiedza.To dwa różne pojęcia.
            Wiara to wyłom w prawie naturalnym/przy-rodzonym.To wirus z zewnątrz tresura matriksa.
            Próbujesz to biblijne świństwo wprowadzić tylnymi drzwiami po przez jakieś ezo przedziwne słówka.

          • JanusZ Says:

            JAN – a możesz mi wytłumaczyć, skąd takie różnice w syntezie informacji biblijnych wśród różnych żydów i judeochrześcijan?

            Bo „naród wybrany” uważa Jezusa za syna k#rwy czy ladacznicy (są różne wersje), który sprawiedliwie poniósł śmierć na szubienicy (Toledot Jeszu jako przykład: https://wolna-polska.pl/wiadomosci/toledot-jeszu-zydowska-opowiesc-o-jezusie-2-2012-07).

            Gdzie mam szukać „Część wspólną – Środek Wszechświata”, który zapewnić ma mi „harmonijną energetykę i zapomnienie chorób”? Chyba nie zapewni mi tego opowieść o sk#wysynie Jezusie, skoro żydzi tak nim gardzą i go nienawidzą?

            Potrafisz mi podać szczegóły drogi do „środka wszechświata”? Będę bardzo wdzięczny za wskazówki.

            Czy wiesz może dlaczego interpretacja Biblii wśród żydów i judeochrześcijan jest tak odmienna?

          • JAN Says:

            JA nic więcej nie mogę wytłumaczyć. Napisałem tylko, że każdy, kiedy JEST SOBĄ, bez żadnych warunków(ograniczeń) JEST WOLNY, ale JEDNOCZEŚNIE Odpowiedzialność na Nim Samym spoczywa.

          • JanusZ Says:

            Nawet to nie jest prawdą. Każdy nie jest wolny ale jest to napisane tak ogólnie, że nic nie znaczy. Jak dla mnie zwykły ezoteryczny bełkot.

            Status sk#rwysyna, który przypisują żydzi Jezusowi, nie musi być jego zasługą czy winą. Nie jest dziecka winą zajęcie matki. Ale może wasi starsi bracia w wierze, dla których Biblia jest po prostu zbiorem antycznej literatury, wiedzą lepiej? A twierdzą oni że Jezus po śmieci spędza czas w piekle gotując się w kotle pełnym g#wna.

            Mam nadzieję że nie inspirujesz się postacią, która tak marnie skończyła.

        • JanusZ Says:

          JAN – a Ty czytałeś Biblię?

          Naprawdę ta książka mówi o „rozwoju świadomości samego siebie”? Bo ja zauważyłem tam wprost zakaz zmiany „Prawa”, co chyba implikuje zakaz „rozwoju świadomości”.

          Nie zastosuję Twojej metody – narzucania nic nie znaczących ogólników – ale nadal będę się posługiwał konkretem.

          Księga powtórzonego prawa 13

          2 Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud,
          3 i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych – których nie znałeś – i służmy im», 
          4 nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej duszy. 
          5 Za Panem, Bogiem swoim, pójdziesz. Jego się będziesz bał, przestrzegając Jego poleceń. Jego głosu będziesz słuchał, Jemu będziesz służył i przylgniesz do Niego. 
          6 Ów zaś prorok lub wyjaśniacz snów musi umrzeć, bo chcąc cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał Pan, Bóg twój, głosił odstępstwo od Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, wybawił cię z domu niewoli. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie. 
          7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi – 
          8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego – 
          9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 
          10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 
          11 Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 
          12 Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie. 

          Żydowski bóg mówi tutaj, że droga, którą narzucił „narodowi wybranemu” jest niezmienna i każdy reformator powinien zginąć. Ta właśnie norma była podstawą prawną śmierci Jezusa. Sanhedryn nie miał żadnego wyboru – tylko karę śmierci. Jezus bezwstydnie, z hucpą, zmieniał to prawo, czego liczne przykłady znajdziemy chociażby w „Kazaniu na górze” (Mt 5-7).
          Człowiek, który wymyślił chrześcijaństwo, Szaweł, na podstawie tej samej normy zainicjował kamienowanie Szczepana znanego w tradycji chrześcijańskiej jako pierwszy męczennik.

          Program (o ile można mówić o jednolitym programie) Jezusa jest kompletnie niezgodny z programem żydowskiego boga ze „Starego Testamentu” (prawdziwej Biblii). Dlatego właśnie Jezus musiał zginąć, bo „prowadził lud do bogów obcych”. Cały „Stary Testament” (prawdziwa Biblia) nie wspomina jednym słowem o „synu bożym” wymyślonym przez Szawła. Jednocześnie sam żydowski bóg, chyba całkiem otwartym tekstem, wyklucza „rozwój świadomości”. Jego nauczanie ma być niezmienne a każdy reformator ma zginąć.

          Biblia w swojej doktrynie wyklucza „rozwój świadomości”! Czytałeś tą książkę? Ja przeczytałem z uwagą i dlatego jestem niepodatny na indoktrynację. Faktycznie – działa!

          PS
          Poza tym ciągle nie wiem, kim są „psy” o których mówi Jezus w Mt 15:26.

          • Maria Says:

            „Biblia w swojej doktrynie wyklucza „rozwój świadomości”! ”

            Januszu, uważam, że to stwierdzenie odnosi się do ST.
            Na chwilę wyrwałam się z dołującego stanu depresji. Którą wywołuje mi przekonanie, że nie ma ludzi starajacych się myśleć.
            Człowiek wg. cybernetyków jest obiektem autonomicznym, samosterownym. Jednak nasze reakcje są zależne od odbieranej INFORMACJI. Informacje ze ST są straszliwą trucizną dla osób o umysłach zdeformowanych edukacją szkolną.
            . 80 % informacji odbieramy (podobno) na poziomie podświadomym.
            Zrozumienie biologii człowieka uwolniłoby ludzkość od WIARY w fałszywą medycynę, która niszczy populację przez szczepienia, procedury onkologiczne i inne rokefelerne Geschefty.

          • JanusZ Says:

            Mario, zgadzam się z Tobą i nie zgadzam. Wyżej próbuję uzasadnić tezę, że Sanhedryn nie miał innego wyjścia jak tylko skazać Jezusa na śmierć. Kara śmierci dla takiego zucha wynikała wprost z nakazów „Pisma świętego”. Jeżeli teza ta jest zasadna – a tak właśnie argumentują rabini – to nie ma „Nowego Testamentu” bo Jezus był po prostu jednym z wielu fałszywych proroków czy mesjaszy, jak choćby Sabbataj Zewi (ten chyba był najbardziej znany). Takich zuchów jak Jezus czy Zewi miała czekać śmierć. Podobnie zresztą skończył Jan Chrzciciel, choć ten jeszcze głupiej.

            Nie wpadaj w deprechę z tak banalnego powodu, że ludzie nie myślą. Szkoda życia. Oglądnąłem parę kawałków z Johna Taylora Gatto, gdzie on opowiadał o Karolu Darwinie. Oni, w tym Darwin, uważają że przynajmniej 90% ludzkiej populacji nie jest zdolna do samodzielnego myślenia. Jak widziałem trochę krowy czy nawet antylopy na BBC Fake News, to inne ssaki zachowują się podobnie, kierują się wyłącznie instynktem stadnym, konformizmem, „myślą” to co inni. W zakresie bezmyślności ludzie nie różnią się drastycznie od innych stadnych ssaków, taka jest brutalna prawda.

            Oczywiście masz rację, że przynajmniej 80% przekazu odbieramy na poziomie podświadomym. Ważny jest telewizor czy lobotomizer, jak go nazywają.

            Masz rację co do medycyny. Ona jest „weaponized”, jest narzędziem wojny. Posłuchaj tego pana:

          • Maria Says:

            Program (o ile można mówić o jednolitym programie) Jezusa jest kompletnie niezgodny z programem żydowskiego boga ze „Starego Testamentu” (prawdziwej Biblii). Dlatego właśnie Jezus musiał zginąć, bo „prowadził lud do bogów obcych”
            Januszu, zgadzam się z ostatnim zdaniem.

            Jednak, wg. słów przytoczonych „W 22 rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus został zapytany przez faryzeuszy, które przykazanie w Prawie jest największe:

            Odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy[2].”

            To wygląda na program bardzo jednolity i krótki ( ta się dało skrócić 10 przykazań). :)
            Kiedyś rozmawiałam z osobą o korzeniach żydowskich. Powiedziała z dumą, że żydzi mają 64 przykazania.
            Można by złośliwie powiedzieć, że są mało rozgarnięci, skoro muszą aż tyle „wytycznych” mieć. :)

            Jestem ignorantem, jeśli chodzi o znajomość „ksiąg” i religii.
            Stwierdziłam jednak, że jakieś podstawy wiedzy powinnam mieć (kiedyś uważałam, że chrześcijaństwo jest podobne w ideach do buddyzmu, ale buddyzm jest „lepszy”).
            Tak więc -syntetyzując, co bardzo zgrabnie Januszu, ująłeś: „Program Jezusa jest kompletnie niezgodny z programem żydowskiego boga ze „Starego Testamentu”.

            Przykazania „największe” były na tyle obrazoburcze, że wywołały wzburzenie do tego stopnia, iż żydzi nie zawahali się rzucić odpowiedzialność za śmierć nie tylko na siebie ale i na swoje dzieci :„A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27,25).”
            Zawsze mnie zastanawiał stopień zajadłości i zapamiętałość w gniewie – wciągający do rozrachunku własne dzieci.

            Żydzi – tacy rozważni, przewidujący, ostrożni, nie mieli żadnej wątpliwości, nie bali się rzucać takie słowa w kierunku…Boga. Jakiego Boga ? Nie ich, Żydów, Boga. Boga starotestamentowego- straszliwego Jahve.

          • JanusZ Says:

            Mario, ta żydówka nie powiedziała Ci wszystkiego. Żydzi mają 613 przykazań: https://www.google.com/search?ei=bKYgXbD2POvMrgTK04bgBQ&q=613+micwot&oq=613+micwot&gs_l=psy-ab.3..0j0i22i30.10865.12566..13589…0.0..0.67.322.6……0….1..gws-wiz…….0i71j0i67j38j0i19j0i10i19j0i22i30i19.-UHDi8WUQfA
            Drugi link który mi się otwiera, to właśnie lista z tymi przykazaniami.
            Jednym z tych uciążliwych ciężarów judaizmu jest konieczność absolutnego posłuszeństwa absurdalnym zasadom formułowanym przez wyższych w hierarchii. Normalni ludzie mają sumienie, co pewnie można porównać do instynktu u (innych) zwierząt. A żydzi mają absurdalne prawa, czasami otwarcie sprzeczne z nakazami sumienia. Nic dziwnego że muszą potem „odreagować”, np. r#chając dzieci.
            Przywołujesz „przykazanie miłości”, tylko że pamiętaj, że dla Jezusa „bliźnimi” byli tylko żydzi, pozostali to „psy” (przywołuję fragment z Mt 15 wyżej). Także Jezus był podobnie rasistowskim kundlem jak każdy pobożny rabin.
            Generalnie to proponowałbym zapomnieć o rzekomym istnieniu Jezusa, a w szczególności o jego wątpliwym zmartwychwstaniu. To jeden z niezliczonych judejskich proroków, którego istnienie nie powinno nas obchodzić. Oni go zabili, ale oni lubią zabijać, zadawać cierpienie. Zobacz co robią dzisiaj z palestyńskimi Arabami, zobacz co robią, jako psychiatrzy, z obezwładnionymi ludźmi zapodając im elektrowstrząsy. To sadyści, zawsze tak było.

        • Leszek Sajewicz Says:

          Przyjemnie jest czytać czyjąś wypowiedź, kiedy się czuje, że ten ktoś nie tylko posiada jakąś wiedzę, ale też potrafi analizować fakty, używając do tego własnego narzędzia jakim jest własny mózg. Niestety człowieka jest bardzo łatwo oszukać, ale przyznać się do tego, że się zostało oszukanym jest jeszcze dla wielu sprawą nie do przeskoczenia.
          W tej sytuacji człowiek inteligentny, nie analizując nabytej wiedzy, robi z siebie automat. Ja ich brzydko nazywam inteligentnymi idiotami. Wszyscy zostaliśmy oszukani i ten proceder trwa od wielu tysięcy lat, jednak wreszcie dobiega końca. W dzisiejszej dobie, w wieku informacji, gdzie nie ma problemu z dostępem do tej prawdziwej, niezakłamanej trzeba zacząć używać własnych myśli, aby oddzielić to, co wartościowe od tego, co nas dezinformuje.
          Z własnego doświadczenia widzę, że bez względu na wykształcenie, przynajmniej w moim otoczeniu, ludzie z braku czasu, ale też i chęci nie myślą samodzielnie. Wyznawcy Jehowy, wydają się być bardzo miłymi ludźmi, i ci na samym dole takimi są. Jednak co się dzieje, kiedy ktoś przejrzy na oczy i się od tej sekty odłączy? Własna matka z ojcem stają się wrogami. Nie jest tajemnicą, iż w dzisiejszym świecie poważną chorobą jest samotność. Tak naprawdę bardzo wiele osób jest samotnych pośród ludzi i tę pustkę wypełniają różne sekty. Jednak medal ma dwie strony i tą drugą wielu się już nie interesuje będąc zadowolonymi przebywając wreszcie w gronie przyjaznych im ludzi. A wystarczyłoby wcześniej zapoznać się z tym tzw. bogiem za jakiego chce uchodzić JAHWE i trochę uważniej poczytać tą dezinformującą biblię. To jest nieprzeciętna kanalia, psychopata i morderca. Wystarczyłoby zapoznać się z odkryciem Max´a Planck´a, aby wiedzieć, że nie ma materii, a wszystko jest energią o różnej wibracji, co się wiąże z jej zagęszczeniem. Idąc tą drogą wszyscy mogą zauważyć, że bogami to my jesteśmy, bo jesteśmy cząstką Źródła. I to jest cała prawda o której nikt nie powinien wiedzieć. Jak wielu to odkryje, to automatycznie okryje te potężne siły, które w nim drzemią, a to z kolei jest prawda, przed którą odczuwa strach strona przeciwna w tym wymiarze jak i tym wyższym. Wszystkim wyznawcom Jehowy życzę przejrzenia na oczy i obudzenia się. Zanim coś napiszą niech pomyślą, czy to co chcą przekazać jest wytworem własnych myśli, czy może myślami kogoś innego, które przyjęli za własne. Zawsze się mówiło, że myślenie ma przyszłość, co obecnie jest szczególnie ważne.

        • JanusZ Says:

          Sposób działania sekty Świadków Jehowy jest dobrze rozkminiony. To tylko przykład: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/bylem-swiadkiem-nasze-historie/bedziesz-jak-poganin-nie-jestes-juz-swiadkiem-jehowy!-nie-zaluje!!!/
          To oczywiście nic niespodziewanego, tak samo działają papiści. Katolicki ksiądz może kraść, może r#chać dzieci, może być naprawdę niezłym łobuzem, ale pozostanie księdzem pod opieką biskupa (zwłaszcza jak potrafi zarabiać). Ale jak zacznie demaskować katolickie brudy – to już koniec.
          Tak samo działają inne korporacje: sędziów, notariuszy, adwokatów, różnych lekarzy, więc mamy do czynienia z przejawem ogólniejszego zjawiska, wyłamania się z korporacyjnej grupowej lojalności i kary za taką zdradę.

          //Zawsze się mówiło, że myślenie ma przyszłość, co obecnie jest szczególnie ważne.//
          Tylko że ludzie, którzy to mówili, zwykle pod słowem /myślenie/ mieli na myśli /bezmyślność/ czy /ślepe posłuszeństwo/. Nikt nigdy nikogo w żadnej szkole nie uczył krytycznego myślenia, to bardzo trudny proces dostępny dla mniejszości.
          Widzę że w Wikipedii nie ma nawet polskiego hasła /krytyczne myślenie/. Przypadek? Po rosyjsku i banderowsku jest. W angielskiej wersji hasła (https://en.wikipedia.org/wiki/Critical_thinking) zamieszczone jest zdjęcie podobizny Sokratesa, który za podżeganie młodzieży do myślenia krytycznego został zamordowany przez prawomyślnych obywateli Aten.
          Kiedy nauczyciel mówi /myślenie ma przyszłość/ to w rzeczywistości chodzi mu o propagowanie kultu bezmyślności i konformizmu. Gdyby uczył myślenia to ryzykowałby zakończeniem kariery w stylu Sokratesa.

          • Maria Says:

            Januszu Z, mój tekst został „zmoderowany” przez pana treborok.

            Dziwne to bardzo, bo nie wiem, czym się kieruje, anihilując NIEKTÓRE moje komentarze.
            Coś mu widać NIE PASUJE.
            Najbardziej niechętnie wypowiadam się na tematy z dziedziny religii, ale skoro podałeś swoją, uważam trafną, analizę treści ST i NT, to się włączyłam. I zostałam wyłączona z dyskusji. :)
            Zobaczę, co będzie teraz…
            Piszę na temat, więc ten zarzut odpada.

            Januszu Z, zamieściłeś dwa filmy. Co do treści drugiego, to osoby, które mają wiedzę (rzetelną)z jakiejkolwiek dziedziny nauk ścisłych, zorientowały się, że jest to źródło dezinformacji i hucpy.
            Jak powiadała nasza pani od konserwacji o pewnym koledze: ja to mu/im ani na „dzień dobry” nie wierzę.

            Co do pierwszego filmiku, to bardzo nieprzekonywujący dla mnie.

            Oczywiście, że czynności życiowe (praca serca, mózgu) mogą być i są monitorowane urządzeniami wykrywającymi fale elektromagnetyczne.
            To, że pobieżnie „zbadany” słuchawką telefoniczną pies „nie wykazał” wbudowanych „czipów”, nie jest żadnym dowodem na to, o czym ten zniekształcony, cierpiący na zaburzenia pracy serca i mózgu, starszy człowiek mówi. I w co wierzy.
            Choćby fakt, że sygnał dźwiękowy zanikał u pana w partiach ciała, gdzie naczynia przebiegają głębiej.
            Gdyby amerykański amator-badacz sygnałów dźwiękowych z użyciem telefonu był sierściuchem, porównanie odbioru tych sygnałów byłoby bardziej wiarygodne.
            Na mnie analiza tego „badania” wywołuje, niechcący, efekt humorystyczny.
            Jeśli się cokolwiek „bada” przez doświadczenie, muszą być zachowane ścisłe zasady.

            Odnoszę się do definicji z wiki i fragmentu o „prawdziwości wyników”.Wprawdzie jest tu mowa o prawdziwości wyników profesjonalnych badań, ale widać wielość aspektów.

            https://pl.wikipedia.org/wiki/Badania_naukowe
            cytat:
            „Prawdziwość wyników
            Z artykułu Johna Ioannidisa, opublikowanego w czasopiśmie „PLoS Medicine” w 2005 roku wynika, że na przykładzie medycyny większość opublikowanych badań naukowych daje fałszywe wyniki. Tym mniejsze szanse są na prawdziwość wyników danego badania, im:

            mniejsze jego rozmiary,
            wielkość efektu jest mniejsza,
            większa liczba testowanych hipotez i mniejsza ich selekcja,
            większa elastyczność w projektowaniu, definicjach, rezultatach i modelach analizy,
            większy konflikt interesów,
            bardziej popularna jest dana dziedzina[5].”

            Kto zada sobie trud przeanalizowania historii badania KAŻDEGO „leku” onkologicznego, tego porazi ewidentne naciąganie wyników.
            Ten fakt jest (jeszcze) do zweryfikowania, jeśli się skorzysta z profesjonalnych stron.

            Przeprowadzałam badania biologiczne, poddawałam ich wyniki weryfikacji z użyciem metod statystycznych.
            Wiem o czym mowa.

            Cybernetyk znalazłby wiele czynników podważających wiarygodność tego, co mówi amerykański jegomość. Jak choćby to, że może jest zwykłym aktorem i zapłacono mu za występy.

          • treborok Says:

            Jeszcze jedno nieuzasadnione kłamstwo i wylatujesz na dobre. Nie chce mi się już z Tobą… ta strona nie jest panaceum na twoje depresje.

  3. qrde blade Says:

    Tu macie odpowiedź skąd pochodzi to święto, które jest znacznie starsze niż by się komuś mogło wydawać. Należy ono do tzw. świąt globalnej ziemskiej religii, która to pod różnymi ukrytymi postaciami obowiązuje do tej pory –> https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/03/22/belgia-kolejny-atak-na-wolnosc-czyli-swieto-ishtar/

  4. nina Says:

    ———————OSTATNIA SZANSA !!!!!!

  5. Maria Says:

    Panie @treborok, niech się Pan nie denerwuje. Proszę o niestosowanie formy „ty”, bo ja zwracam się do Pana w formie grzecznościowej.
    Zachowanie zimnej krwi w sytuacji rozjuszenia czyimś zachowaniem, tylko przyda Panu sympatii.

    Wiem, że mam wyjątkowo irytujący sposób wypowiedzi, jednak kłamstwo i wszystkie jego odmiany ( w rodzaju mijania się z prawdą) jest dla mnie synonimem upadku moralnego.Mój komentarz nie zniknął – czyli uzyskał nominację do zaśmiecania Pańskiego bloga.
    Przepraszam zatem za niezasłużony zarzut likwidacji mojego komentarza.
    Nie nabyłam orientacji co do procedur moderacji, jaką ma Pan prawo stosować i stosuje. Kiedy zajrzałam na blog, nie dostrzegłam mojego komentarza, więc skonstatowałam, że został „zmoderowany”.
    A poza tym, proszę mieć na względzie moją wiekowość i nieporadność techniczną w obsłudze komputera.

    Wiele osób nakłaniało mnie do założenia własnego bloga, jednak chyba mnie na to nie stać. Z różnych względów.
    Tak więc czasem zostawiam swoje kukułcze myśli, pasożytując na przypadkowych stronach w sieci

    Moja depresja wynika z mojej nieudolności. Nieudolności i bezradności. Mój stary ojciec cierpi, stosując bigfarmaceutyczne trutki w przeświadczeniu, że się leczy. Zrujnował już sobie nerki, watrobę i, niestety, mózg. A ja nie potrafiłam mu wytłumaczyć, jak wygląda proces powstawania zmian nowotwotowych prostaty i ich wycofywania. Mimo listów, rozmów i telefonów.
    Nie życzę nikomu poczucia bezsilności w momencie wydania wyroku przez medyczną pytię : ma pan/pani raka.

    Trochę przydługi off top,ale myślę, że wyjaśnia. Emocjonalność.

    „Mario, ta żydówka nie powiedziała Ci wszystkiego. Żydzi mają 613 przykazań: https://www.google.com/search?ei=bKYgXbD2POvMrgTK04bgBQ&q=613+micwot&oq=613+micwot&gs_l=psy-ab.3..0j0i22i30.10865.12566..13589…0.0..0.67.322.6……0….1..gws-wiz…….0i71j0i67j38j0i19j0i10i19j0i22i30i19.-UHDi8WUQfA
    Drugi link który mi się otwiera, to właśnie lista z tymi przykazaniami.”

    @Januszu, nie miałam pojęcia o 613 przykazaniach ! Chyba nie jest możliwe, aby tyle pamiętać i je stosować !

    Co do Twojego stwierdzenia: „Przywołujesz „przykazanie miłości”, tylko że pamiętaj, że dla Jezusa „bliźnimi” byli tylko żydzi, pozostali to „psy” (przywołuję fragment z Mt 15 wyżej).”

    Z wypowiedzi, którą zapamiętałam, wynika, że Jezus zmienił podejście do pogan a nawet do…nieprzyjaciół, zrównując je z bliźnimi. (!)
    W NT jest „zakon”, sprzeczny z tym, co „powiedziano-mówiono do tej pory między żydami”. Co potwierdza Twoje spostrzeżenie, że Jezus, łamiąc dotychczasowe zasady zawarte w ST, musiał zostać zabity. Jako burzyciel starego „ładu”.
    Trzeba przyznać, że z punktu widzenia ateisty, jest on archetypem rewolucjonisty specjalnego rodzaju. Działającym bez użycia broni konwencjonalnej-przemocy. Czyli najbardziej… skutecznym.

    „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,43-48).”

    Też jednak nie wiem, co w wypowiedzi Jezusa miały znaczyć „psy”.

    Nie chcę się rozwodzić nad tekstami z Biblii. Zwłaszcza na poziomie „chodzenia po wodzie”, liczenia Jezusów, czy szczegółów z Biblii.
    Wywołuje to u mnie niemiłe przypomnienie dyskusji śJ, kiedy regularnie byłam przymusowym słuchaczem tychże podczas dojazdów do pracy.
    Pozostaję jednak przy zdaniu, że Jezus był postacią historyczną, miał rewolucyjne poglądy, za które został ukarany śmiercią przewidzianą dla przestępców.

  6. JanusZ Says:

    @ Maria

    Ale jednak 613 przykazań istnieje. Zresztą poczytaj je, większość z nich jest bez sensu :-)

    Ja wolę opierać się na piśmie niż chrzanić dyrdymały bez sensu, jak czasami (zwykle?) robią to obecni tutaj ŚJ. Jeśli chodzi o „miłość bliźniego”, to widzę dwie sprzeczne wypowiedzi Jezusa. Pierwsza to „przypowieść o miłosiernym Samarytaninie”. Łk 10, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=325:

    30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 
    31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 
    32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 
    33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 
    34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 
    35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. 
    36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 
    37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!» 

    Konkurencyjny kawałek Ewangelii to spotkanie z Kananejką, Mt 15, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=258:

    21 Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu. 
    22 A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha». 
    23 Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami!» 
    24 Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». 
    25 A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi!» 
    26 On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom». 
    27 A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów». 
    28 Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa. 

    Pierwszy fragment nakazuje przyjęcie interpretacji, że nawet Samarytanin (nie-żyd) jest człowiekiem. W drugim kawałku Jezus mówi: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” i przyrównuje Kananejkę (nie-żydówkę) do psów.
    To są chyba całkiem sprzeczne dyrektywy. Być może on był zwykłym oportunistą, mówił to co mu ślina na język przyniosła albo to co ludzie chcieli usłyszeć. W każdym razie nie istnieje jednolita nauka Jezusa o tym, kto jest bliźnim.

    Jeśli chodzi o powstrzymywanie się od użycia przemocy, to nie do końca jest to prawda. Istnieje jeden incydent, kiedy wtargnął on do Świątyni i zrobił tam niezły raban, podobno koncentrując się na lichwiarzach-cinkciarzach (https://pl.wikipedia.org/wiki/Oczyszczenie_%C5%9Bwi%C4%85tyni). J2, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=341:

    13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. 
    14 W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 
    15 Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 
    16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» 
    17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. 

    To był kiedyś ważny „mem” w propagandzie religijnej, czego świadectwem są liczne obrazy religijne poświęcone temu zdarzeniu: https://yandex.com/images/search?text=cleansing%20of%20the%20temple
    Oczywiście zakłamany Kościół katolicki dzisiaj, kiedy „robi laskę żydom”, starannie przemilcza to zdarzenie z życia Jezusa z oczywistych powodów.

    To był oczywiście wyczyn chuligański, bo dziedziniec świątyni był przeznaczony do handlu, nazwijmy go, około-religijnego. Lichwiarze wymieniali tam monety przybyłych z różnych stron świata żydów na tyrskie szekle, bo tylko nimi można było składać ofiary w Świątyni. Tam można było kupić wołu, baranka czy gołąbka na ofiarę. Dziedziniec świątyni to było coś w rodzaju „kiosku parafialnego”, w którym dzisiaj można kupić różne katolickie gadzinówki czy dewocjonalia, a takie kioski chyba ciągle są ustawiane w kościołach i nikogo to nie boli. W każdym razie Jezus był łobuzem, nawet chuliganem.

  7. Maria Says:

    JanuszuZ,

    1/”To był kiedyś ważny „mem” w propagandzie religijnej, czego świadectwem są liczne obrazy religijne poświęcone temu zdarzeniu: https://yandex.com/images/search?text=cleansing%20of%20the%20temple
    Oczywiście zakłamany Kościół katolicki dzisiaj, kiedy „robi laskę żydom”, starannie przemilcza to zdarzenie z życia Jezusa z oczywistych powodów.”
    KK jest instytucją. Jako taka – prowadzi swoją politykę. Na czle instytucji stoi osoba, która wyznacza kierunek.
    I taki teraz, franciszkański, jest prowadzony obecnie.
    Osoby świeckie i nieświeckie rozgryzają i deliberują na tematy „psów” i inne. Usiłując podać interpretację zjawiska. Które wydają się być „zgrzytem” w dość monolitycznej linii zawartej w NT.
    Ciekawa jestem, jak Ty, Januszu, zintrerpretowałbyś ten fragment NT, gdybyś był osobą wierzącą.
    Taka rola „advocatus angelus” :)
    Informacje ze ST i NT, obrazy, nie znikły. Jak do tej pory. I można samemu je roztrząsać.
    Oj, może mi się jakaś czkawka wspomnieniowa udzieliła z misji śJ.

    2/ „coś w rodzaju „kiosku parafialnego”, w którym dzisiaj można kupić różne katolickie gadzinówki czy dewocjonalia, a takie kioski chyba ciągle są ustawiane w kościołach i nikogo to nie boli.”

    Raczej w kościele nie.
    Gazety w przedsionku.
    Inne – przed. „Spożywki”, zabawki, na straganach odpustowych, niekościelnych. :)

    3/W każdym razie Jezus był łobuzem, nawet chuliganem.
    :)
    Rasowym rewolucjonistą i burzycielem zasad ze ST. :)

    Przeczytam w wolnej chwili tych 613 przykazań. Czemu akurat 613 ?
    Lubię czasem zastanawiać się nad dziwacznościami wyprodukowanymi przez umysły.
    pozdro

  8. JanusZ Says:

    1/KK jest instytucją. Jako taka – prowadzi swoją politykę. Na czele instytucji stoi osoba, która wyznacza kierunek.
    I taki teraz, franciszkański, jest prowadzony obecnie.
    Osoby świeckie i nieświeckie rozgryzają i deliberują na tematy „psów” i inne. Usiłując podać interpretację zjawiska. Które wydają się być „zgrzytem” w dość monolitycznej linii zawartej w NT.
    =========
    Mi się zdaje że ten na stolcu piotrowym to po prostu figurant, coś jak prezydent Stanów Zjednoczonych. Pamiętajmy, że papież Jan Paweł I, skoro nie odpowiadał tym ukrytym za kotarą, to po prostu został banalnie otruty w 33 dniu swojego długiego pontyfikatu. W 33 dniu – jaka ładna liczba :-)
    Benedykt 16 też długo nie siedział na stolcu piotrowym. Musiał ustąpić. Skoro ustąpił, to przed siłą potężniejszą niż on sam, niby wielki papież.
    Pan Bergoglio przyjął pseudonim operacyjny „Franciszek” ale to jezuita, żaden franciszkanin. Oni, ci duchowni, są mistrzami kłamstwa, nie tylko jezuici. Poczytaj o tym zakonie, to dość (nie)ciekawe towarzystwo od chwili założenia: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/05/recenzja-zakon-jezuitow-jako-synagoga-zydow/

    2/ Gazety w przedsionku.
    Inne – przed. „Spożywki”, zabawki, na straganach odpustowych, niekościelnych. :)
    =========
    Nie będę dyskutować bo nie szlajam się po kościołach. Parę dekad temu widziałem to w kościołach, choć raczej bliżej wejścia niż ołtarza, ale może to się zmieniać, bo mają zmienne dyrektywy. Tam w Watykanie odbierają telefony od „pana Jezusa”.

    3/W każdym razie Jezus był łobuzem, nawet chuliganem.
    :)
    Rasowym rewolucjonistą i burzycielem zasad ze ST. :)
    ========
    Był kim był, nie moja sprawa. Łobuzował i go zabili, banalna historia. Wiemy za to, że ON NIE ZMARTWYCHWSTAŁ. To bujda na resorach. Sprawdzał to w Bibliotece watykańskiej ks. Tomasz Węcławski. Wiemy że Jezus nie zmartwychwstał (jakby sztuczka ze zmartwychwstaniem miała robić z niego boga). Nie dajmy się zahipnotyzować palestyńską kukłą na szubienicy.

    Zapomniałem dlaczego 613 przykazań, choć jakiś żyd kiedyś mi to tłumaczył. To było 365 (jak liczba dni w roku) + 248, ale nie pamiętam skąd było te 248, jakie za tym kryje się uzasadnienie. W każdym razie zwykła szarlataneria. Musisz spytać żyda, choć przypuszczam że jak zaczniesz czytać te przykazania to stracisz energię do dalszych poszukiwań bo to zwykłe bzdury.

  9. Maria Says:

    „Był kim był, nie moja sprawa. Łobuzował i go zabili, banalna historia. Wiemy za to, że ON NIE ZMARTWYCHWSTAŁ. To bujda na resorach. Sprawdzał to w Bibliotece watykańskiej ks. Tomasz Węcławski. Wiemy że Jezus nie zmartwychwstał (jakby sztuczka ze zmartwychwstaniem miała robić z niego boga). Nie dajmy się zahipnotyzować palestyńską kukłą na szubienicy.”

    Nie dyskutuję na poziomie „chodzenia po wodzie”, „zamiany wody w wino” a nawet „zmartwychwstania”.
    To są elementy wiary. Który to dział należy do METAFIZYKI.
    Odnoszę się do faktów, które sam opisałeś.
    Zabierasz głos w dyskusji, więc „sprawa” na ten moment stała się obiektem Twojego rozpatrywania. Oraz mojego.

    Wydaje mi się, że lekceważysz znaczenie tej historycznej, było nie było, postaci.

    Za „łobuzowanie” kary śmierci Jezus nie dostał. Uściślijmy. Dostał za to, co sam podałeś. Za NARUSZENIE ZASAD ZE STAREGO TESTAMENTU.
    Czyli, zdecydowanie więcej, niż zwykłe łobuzowanie.

    Skoro Jezus – rewolucjonista odważył się kwestionować zakony PRAWA STAROTESTAMENTOWEGO, to nie była „banalna historia”. Zwłaszcza, że zdawał sobie sprawę, co go czeka za to „bluźnierstwo”.

    Każdemu, kto walczy o dobro, lepszy świat, należy się szacunek. I dlatego ja nie „hipnotyzuję się” ale też nie nazwałabym Jezusa „palestyńską kukłą”. Co bywa zwyczajem niektórych żydów, jak zapewne wiesz, Januszu.

    Jakby nie patrzeć, swoją zdecydowaną postawą, proponując INNE – humanistyczne wartości, Jezus wzbudza sympatię, także u ateistów.

    Co do liczb, żydzi przypisują im magiczne znaczenie

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gematria

  10. JanusZ Says:

    Proponuję inną narrację. Przede wszystkim, ten Stary Testament to po prostu zbiór antycznej narodowej literatury żydowskiej. Co wiesz o antycznej literaturze japońskiej? Pewnie nic albo niewiele, ja też. Nadawanie jakiegoś ogólnoludzkiego znaczenia Staremu Testamentowi to nadawanie znaczenia żydom, oni to dobrze rozumieją i wykorzystują.

    Jeśli chodzi o chodzenie po wodzie, to po prostu magiczna sztuczka. Ludzie robią takie rzeczy także dzisiaj:



    Czy któryś z tych kolesi zgłasza pretensje do tytułu boga dlatego że umie chodzić po wodzie? Nie wiem, ale chyba nie. Żydzi mówią, że Jezus nauczył się magii w Egipcie. Nawet mnie to nie obchodzi, bo jakby rzeczywiście umiał chodzić po wodzie, to nie jest powód aby go traktować jak boga. Aż tak niewymagającym żulem nie jestem.

    To samo zresztą z rzekomym zmartwychwstaniem, nawet gdyby zrobił taką sztuczkę, to oznacza że był zdolnym prestidigitatorem i tyle. A wiemy że nie zrobił. Ksiądz Węcławski badał sprawę w archiwach watykańskich. Skoro Jezus nie zrobił takiej sztuczki, to jaki jest sens wierzyć w coś, co nie miało miejsca? Po co się samemu oszukiwać? Tym bardziej, że gangsterzy, którzy eksploatują postać tej kukły na szubienicy, robią to w celu sterowania zachowaniami tłumu, zwykle na szkodę tych wiernych, głupich i całkowicie zaślepionych wiarą owieczek.

    Też czuję do Jezusa sympatię za ten atak w Świątyni na lichwiarzy, ale był przecież obłąkanym rasistą przyrównującym Kananejczyków do psów. Głupi rasistowski żyd. Za kwestionowanie zasad swojej religii żydzi zabili wielu swoich proroków, nie tylko Jezusa, sam przypomniałem Jana Chrzciciela, oni się znali osobiście. Śmierć na szubienicy, którą poniósł, nie czy go wyjątkowym. Choć może i tak, bo Pismo nakazywało raczej ukamienowanie. Ale żeby robić z niego boga?

    Ten koleś z ostatniego filmiku, co chodzi po Tamizie, to zawodowy prestidigitator, pseudonim operacyjny Dynamo. Skoro chodzi po wodzie to może też jest bogiem? Potrafi też inne sztuczki, zobacz na YT: https://www.youtube.com/results?search_query=dynamo+magician


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: