Opisy 3

ORGON(cz.3)

Astrologia.

Ta wypadkowa mapa gęstości i strumieni płynącego eteru w zależności od położenia Planet Układu
Słonecznego wraz ze Słońcem ( a nawet wszystkimi obiektami spoza Układu) ma wpływ na pracę
(aktywność podstawowych) gruczołów dokrewnych naszego organizmu począwszy od szyszynki i
przysadki mózgowej w dół. Wręcz każdy ważniejszy gruczoł dokrewny w naszym organizmie jest
dokładnym odbiornikiem sygnałów „bioelektrostatycznych” emocjonalnych z każdej planety Układu
Słonecznego. Decyduje to o naszej emocjonalności w danej chwili. Zważywszy na zróżnicowanie
pierwiastków z jakich zbudowane są poszczególne planety, ich wielkość i wzajemne położenie w
przeróżnych konfiguracjach układ ten moduluje harmonicznie i ilościowo eter wypełniający nasz
najbliższy kosmos (układ Słoneczny) i jego szczególny rozkład zawsze na inny. Mamy tutaj do
czynienia z nauką zwaną astrologią nauką mówiącą o emocjonalnych możliwościach i zagrożeniach
dla człowieka. Nie wdaję się w interpretację tych zjawisk, które są najtrudniejszą częścią tej naukisztuki,
ale zjawisko w całej mocy istnieje wręcz my ludzie zbudowani jesteśmy aby te sygnały
odbierać. Mamy wszystkie odbiorniki gruczoły hormonalne aby cały czas reagować emocjonalnie na
ten najbliższy nasz kosmos jego różne układy przenoszone do nas poprzez eter pole siły nośnej w
której wszyscy i wszystko jest zanurzone. Wtedy ze względu na produkcję hormonów czujemy się, że
jesteśmy bardziej zdolni albo mniej albo doznajemy oświecenia odkrycia lub różnych sposobów
zachowań itd… Wręcz można powiedzieć, że człowiek umieszczony poza Układem Słonecznym nie
wyposażony w sztuczny inicjator uczuć może „zejść” czyli ulec zapaści emocjonalnej coś jakby
choroba Alzheimera. Nasze odbiorniki hormonalne w naszych ciałach nie działają na inne nadajniki
spoza Układu Słonecznego.
Sztucznie takich modulacji emocjonalnych może dokonywać HAARP lub jego rosyjski odpowiednik.

Jasne dla mnie jest , że w ten mechaniczny układ działania (Układ Słoneczny) i modulowania eteru,
który można przewidzieć nawet na 100 lat do przodu wplecione są inne istoty aż po Najwyższe
„działające” w tym samym medium poza Układem Słonecznym (niektóre cieleśnie zbudowane inaczej
hormonalnie niż my ze względu na ich Układ Planet być może znakomicie i niewyobrażalnie inny).
Wobec czego człowiek nie jest przez całe życie skazany na wręcz bezduszne działanie niektórych
wrogich konkretnemu człowiekowi w konkretnym czasie ustawień planet Układu Słonecznego.
Możemy się wyzwolić uodpornić wręcz zniwelować działanie takich złych ciężkich i niskich modulacji a
używając języka fizyki eteru osłonić od działania układów szkodliwych podnosząc własną
częstotliwość sobowtóra eterycznego za pomocą własnego przyciągacza eteru umieszczonego w
sercu i ponownie sugeruję tutaj analogię do oczyszczenia i udrożnienia linii czakr a zwłaszcza
otwarcia czakry serca przez co zwiększa się ilość płynącego eteru do serca i strumień sumaryczny
poprzez wszystkie czakry płynąc w kierunku do czubka głowy. Dzieje się to przy współudziale
wyższych istot ale w taki „niemagiczny” prosty i sprawiedliwy sposób, jeśli człowiek coś zrozumie i
postanowi (przybliżając się do ich poziomu myślenia) w tej jednej chwili otwierają się kanały
energetyczne i nie dlatego że Ci wyżsi decydują, NIE, oni już jacyś są od milionów lat dawno
zdecydowali o kierunkach istnienia tylko my się sharmonizowujemy z nimi (dopasowujemy) odbierając
tą ogromną masę energii. Pozostaje pytanie a co z tymi co się nie chcą dzisiaj dopasować ?!
Naprawdę proszę przeczytajcie to jeszcze raz , zrozumcie , zróbcie coś i żyjcie na wieki. Ja Polak
rozumiejąc, że poza garstką inżynierów produkujących kiedyś samoloty , poza eksportowymi osobami
duchownymi podpierającymi świat i poza ogromną rzeszą rewelacyjnych programistów utopionych w
iluzji świata wirtualnego i przebłyskami bardzo zaawansowanej myśli medycznej i wplecionymi w to
zdolnościami wielu naszych lekarzy nie mamy nic w porównaniu do innych wielkich narodów więc
warto w tej sytuacji pójść na skróty i pozyskać przychylność wyższych istot. Ciekawostką jest, że
wtedy całe spektrum życia materialnego w tym pozytywnym sensie „wyrwie” do przodu i pojawią się
„nowe” myśli „nowe” skojarzenia nowy bardzo pozytywny świat dawno funkcjonujący ale nie odkryty
przez nas. Co to znaczy, że ktoś miał wizje jakiegoś rozwiązania, patentu lub innej pozytywnej myśli
którą zastosuje w życiu i stanie się sławny to tak samo przyszło do głowy ? Więc to co piszę
funkcjonuje już dawno ale w bardzo nieuświadomiony sposób, albo uświadomiony i ukrywany ale jest
to margines moich rozmyślań. Po co odkrywać coś co już zostało dawno odkryte i doprowadzone do
perfekcji. Poprzez wszystko co działo się na Ziemi do tej pory jesteśmy teoretycznie prawie
przygotowani do takiej współpracy i powrotu dawnych czasów ale w innym nowoczesnym „ubraniu”
technologicznym z nowymi ogromnymi pozaziemskimi możliwościami. O tamtych dobrych czasach
mówi się w księgach aryjskich , że były to Złote Czasy, współpracowała ze sobą całą Galaktyka tzw.
trzy światy.
Powracając do ludzi na których „Zodiak” przestaje działać ponieważ coraz bardziej się harmonizują z
„wyższą energią „ jest wiele opowieści o takim właśnie sposobie i kierunku rozwoju duchowo
emocjonalnego u wielu ludzi z różnych ras. Znane jest wiele konkretnych przypadków opisanych
biografiach ludzi z kultury żydowskiej, tybetańskiej , hinduskiej i chrześcijańskiej i arabskiej. Wszędzie
to dotyczy ludzi o podobnej emocjonalności i postawie życiowej sposobach myślenia i zachowań.
Czym „wyżej” idziemy tym jesteśmy bardziej podobni do siebie.

Maharishi Open University.
Maharishi Mahesh Yogi z Maharishi Open University robił doświadczenia a nawet obliczenia w latach
60/70-tych ilu medytujących w stanie samadhi (samotchnienie – stan zespolenia z podstawową
energią kosmosu – rezonans z eterem życia ) może odsunąć w pewnej grupie społecznej chęć
popełniania wszelkich przestępstw np. w wielkich miastach ( w czasie tych medytacji) . Eksperyment
był za każdym razem udany, ponieważ wyrażono dokładnie za pomocą statystyk policyjnych w wielu
wielkich miastach świata spadek przestępstw w czasie miesiąca lub więcej prowadzenia tych
medytacji. Maharishi Mahesh Yogi był nauczycielem medytacji transcendentalnej jednej z wielu metod
dochodzenia do najwyższego zespolenia z energią stworzenia. Aczkolwiek przez swój Uniwersytet
pokazał naukowo wyższość tej metody w ujęciu masowym do innych metod uzyskiwania koherencji
(rezonansu) z energią Stworzenia (szczególną wibracją Galaktycznego Eteru Kosmicznego). Poprzez
uzyskanie cielesne koherencji (rezonansu) do miejsc gdzie znajdują się medytujący jogini dopływa
wtedy (przechodzi przez nich) ogromna ilość Eteru Kosmicznego zrównoważonego (oczyszczonego
od układów kosmicznych) jakby bezpośrednio z Sygitariusa z centrum Galaktyki (prosto ze źródła) co
powoduje totalne uspokojenie energii życia w tym szczególnym rejonie medytacji przede wszystkim. I
odczuwalne jest to przez wszelkie istoty żywe. Mówiąc prostym językiem w takim czasie bandycie,
złodziejowi „nie chce się” robić tego co z dnia na dzień musi zrobić, po prostu zaczyna myśleć o
czymś innym może o uspokojeniu życia i zaprzestaniu pewnych praktyk itd…. Wynik matematyczny
jest prosty za brak tej energii w wystarczającej ilości odpowiedzialni jesteśmy wszyscy bo wszyscy
możemy przyciągnąć tej energii więcej a czy to robimy ? Wobec tego słabsi emocjonalnie, może też
niewychowani przez swoich rodziców schodzą na „złą drogę”. Widać medytujący jogini mogą
wzmacniać zasoby energii życia w każdym człowieku na odległość w pewnym obszarze i wypełniając
jego sobowtóra eterycznego „skłaniać” procesy myślowe człowieka do kontynuacji i rozwoju życia
zgodnego z planem DNA. Brak energii życia w człowieku powoduje poprzez mózg wybory rozwiązań
życiowych typu histeryczno-patologicznego. Wcześniejsze kultury ludzkie o tym doskonale wiedziały i
przeciwdziałały konkretnie takim sytuacją mając pełną znajomość zasad działania eteru i jego wpływu
na ducha eterycznego człowieka. Maharishi dokładnie określił ilość medytujących w stanie samadhi
dla każdego miasta na świecie aby ustały zachowania patologiczne wśród ludzi. Przy czym medytacja
musiałby się odbywać non-stop na zamianę do momentu przejścia na wyższy stopień odczuć i
myślenia osób emocjonalnie najsłabszych, które ładowały by się w tym czasie biernie. Taka masowa
specjalnie dedykowana bioenergoterapia przekaz energii od silniejszych do słabszych. Taki przekaz
energii emocjonalnej trwa każdego dnia poprzez eter-orgon więc mamy ciągły i nieprzerwany
jakościowy wpływ każdy na każdego od powstania życia.

Lewitacja ciała.

Jest produktem ubocznym stanu pełnej koherencji istoty ludzkiej z kosmosem w stanie samadhi !
Każdy sposób głębokiej ukierunkowanej medytacji prowadzi do samadhi i zaraz potem do lewitacji.
Szczególnie istnieje medytacja zwana krija jogą , w której prowadzi się do oczyszczenia czakr
punktów wirów w sobowtórze eterycznym człowieka nałożonych na szczególne miejsca ciała gruczoły
hormonalne. Po osiągnięciu pełnej wydolności przepływu tych wirów a zwłaszcza wiru w okolicy serca
najtrudniejszego do otworzenia poprzez wrodzony egoizm, następuje cyrkulacja rotacyjna eteru od
dołu człowieka w okolicy odbytu gdzie mocno skupia się poprzez gwałtowny przepływ eteru pojawiają
się odczucia gorąca, następnie eter biegnie w osi pionowej do góry i wypływa górną częścią czaszki
czasami gdy jest silnie skupiony jest widoczny w postaci płomienia bądź fontanny jakby „sztucznych
ogni” część płynie do góry silnym strumieniem a część w obiegu rotacyjnym ponownie wpływa od
dołu i wykonuje tą samą drogę rotacyjną do czubka głowy i na zewnątrz . Ten silny strumień
przepływającego eteru pociąga wszystkie cząsteczki ciała do góry przez co ciało traci wagę . Jest to
dokładna analogia do działania pojazdu UFO działającego na zasadzie implozji eteru. Silny przepływ
energii można uzyskać również bez specjalistycznych i długotrwałych ćwiczeń w sposób mentalny za
pomocą wyższych istot. W stanach takich osobowość człowieka (indywidualna) jest zakłócona
poprzez pełne połączenie się z wielością w jedności istot kosmicznych. Dopóki trwa taka koherencja –
rezonans – zjednoczenie i tym samym silny przepływ eteru od dołu do góry, ciało unosi się w
powietrzu.
Ciało materialne człowieka dokładnie opisuje drogę wirów eteru i większych skupisk tej energii
wypływającej na zewnątrz sobowtóra eterycznego w postaci większego owłosienia w okolicy
narządów płciowych i na głowie na klatce piersiowej. Ułożenie włosów na głowie pokazuje kierunek
wiru tej energii, która ciągle płynie w postaci „uśpionej”. Zwierzęta są doskonałym przykładem
ponieważ możemy zobaczyć po ułożeniu sierści wiele takich wirów na całym ciele. Tworzenie się
poroża, kształty czaszek, istnienie ogona i innych elementów budowy zwierząt takiej a nie innej i
człowieka zależy od strumieni energii sobowtóra eterycznego. „Ktoś” zna „mapę subtelniejszą od DNA
które jest materialnym jej wykonawcą ” i sposób kierowania tej energii od centrum życia każdego
człowieka i inne jej zależności, że wyglądamy tak jak wyglądamy. Ktoś zrobił tak , że jeden z silnych
pięciu strumieni skierował od „centrum” i stworzył np. rękę później palce i paznokcie , z których to
palców mknie z ręki każdego człowieka ogromna ilość eteru a więc z głowy (w miejscu wiru
utworzonego z włosów) do góry z rąk i nóg. Jeśli ktoś zna Koło Egely’ego (zabawkę) dlatego się
obraca w kierunku palców bo z rąk mknie eter i nic innego go nie napędza tylko eter i siła sobowtóra
eterycznego czyli odczyty prędkości będą różne dla różnych osób zależne od otwartości czakr i
wielkości strumienia wewnętrznego.
Kołem Egely’ego można mierzyć strumień eteru w czasie medytacji , oś strumienia jest zaznaczona
osią wiru utworzonego z włosów i zazwyczaj jest w tym samym miejscu ale czasami przy wrodzonych
zaburzeniach przepływu energii przez ciało znajduje się w innym miejscu głowy lub są dwa wiry wiele
tutaj można by wtedy powiedzieć odn. zachowań i emocjonalności takich osób.
Niezakłócony wir płynącej energii od podstawy ciała do czubka łowy po wznieceniu „ognia kundaliniwzmocnienia
szybkości płynięcia tego strumienia” uzyskaniu koherencji z energią podstawową (stan
samadhi) unosi ciało w górę lub ciało traci znacznie wagę na etapach początkowych. Następuje efekt
wyporności w powietrzu nasycenie ciała (komórek) eterem podobnie jak to się dzieje w wodzie!

Pan Shiva (Sziwa) w pozycji wiru – VirAsana –Samadhi.

Model psychiczno-eteryczny człowieka.

Przedstawiłem model działania człowieka wg. nauk naturalistycznych o eterze –orgonie energii
emocjonalnej. Ogromny i większościowy wpływ na podejmowane działania ma zbiornik magazyn
energii ukryty w splocie słonecznym , który jeśli jest zasobny zazwyczaj „przekonuje mózg” do
podjęcia działań nawet najtrudniejszych i daje trwałość, stabilność i konstruktywność tych działań.
Zupełnie inną kwestią jest tutaj moralność jednostki jej wychowanie itd… jest to poziom mózgu czego
go nauczono. Odwrotnie gdy zbiornik energii jest prawie pusty (całkowicie pusty uniemożliwia podjęcie
jakichkolwiek działań życiowych np. może występować niepohamowany lęk przed zrobieniem dwóch
kroków na równej drodze, więc jeśli jest prawie pusty identyczna informacja jak w wypadku podjęcia
działania poprzez sprawdzenie przez mózg zasobów energii do podjęcia działań powoduje odwrotną
reakcję wykonania jakiejkolwiek czynności (zazwyczaj prostej) omijającej podjęcie działań. Może się
pojawić również reakcja histerii i paniki spowodowanej brakiem zasobów obronnych czy też zdolnych
chronić od pewnych sytuacji, odczucie totalnej niemocy, niemożności.
Narkotyki naturalne a szczególnie sztuczne są specjalnie stworzonymi substancjami do sprawnego i
gwałtownego wypłukiwania zasobów energii ze zbiornika energii , która uruchomiona lawinowo działa
zarówno na mózg w górę jak i ośrodki seksualne w dół , wiadomo działa szybko i krótko. Osoba
będąca pod wpływem gwałtownego wypływu energii często zmagazynowanej przez długi okres życia
doznaje gwałtownego wybuchu emocjonalnego a potem długotrwałej zapaści emocjonalnej „głodu”
który w warunkach stylu życia europejskiego jest trudny do usunięcia bo nie ma leku , który by jako
antidotum spowodował powrót tej energii emocjonalnej magazynowanej długi czas przez organizm.
Leki działają krótko i nie tworzą energii odbudowującej zasoby mogą być tylko pomocą w jej tworzeniu
prze organizm własny osoby dotkniętej brakiem tego paliwa życia przez raczej długi okres czasu.
Ubytek energii emocjonalnej w Manipura czakra może być spowodowany również chorobami ,
długotrwałym życiem w trudnych warunkach emocjonalnych; terroru, prześladowań złych „układów”
emocjonalnych w domu i pracy. Niski poziom energii eteru-orgonu w Manipura czakra to nadmierna
nerwowość i reagowanie gwałtowne na sytuacje, brak tolerancji, agresywność podejmowanie
niekonstruktywnych czynów włącznie z ogólnie nazwanymi przestępstwami. Duży poziom energii to
wysoka tolerancja (do tego trzeba mieć ogromną siłę psychiczną) pomoc dla otoczenia
konstruktywność podejmowanych decyzji, zdolność wykonywania długotrwałej nawet ciężkiej i
fizycznie i psychicznie pracy bez uszczerbku nastrojów emocjonalnych.

Sztuka systematycznych ćwiczeń jogi i pranajamy (technologia oddechu z jak największym
pozyskiwaniem energii eteru orgonu z powietrza i przeniesieniu jej do krwi i Manipura czakra)
powoduje powolną ale stałą odbudowę energii w Manipura czakra . Wszystkie czakry głównie splotu
słonecznego zaczynają się kręcić coraz szybciej co powoduje szybka wymianę i uzupełnianie się
energii. Magazyn energii zostaje odbudowany i uaktywniony do wypełniania bardzo ważnych
czynności i powołań życiowych.
Zaawansowani jogini nie ulegają zatruciu i efektom działania alkoholu narkotyków i trucizn tzn. w
krótkim czasie chwilowo występują tzw. normalne i popularne objawy oszołomienia , otrucia, ale
zanikają w krótkim czasie w zależności od dawek. Utrzymywanie sobowtóra eterycznego w ciągłym
naładowaniu nie rodzi skłonności człowieka do zażywania narkotyków popełniania czynności
nieuczciwych , przestępstw człowiek jest wolny od tego typu myślenia. Są to krótkie wnioski z praktyki
jogi , opisów życia świętych tybetańskich, świętych innych Religi i ludzi niezwykłych jak też ludzi
niezwykłych żyjących na pograniczu dobrego i złego życia jak Rasputin. Zdolności
bioenergoterapeutyczne wiążą się z ogromnym wirowaniem „otwarciem” czakr , dużym przepływem
energii eteru–orgonu przez ciało. Jak wiadomo takie osoby pojawiają się wśród ludzi w sposób
naturalny wg. teorii opartych na reinkarnacji duszy tłumaczących to nagrodą za poprzednie życie.
Zjawiska te i osoby opisane są dokładnie w księgach Śrimad Bhagatawam. Można również uzyskać
takie zdolności poprzez ćwiczenia bądź w trakcie specjalnego wyrzeczonego trybu życia w każdej
kulturze ludzkiej poprzez tzw. działanie istot wyższych i uzyskuje się je w różnym czasie bądź
natychmiastowo bez ćwiczeń z powodu osobistych ustawień mentalnych.
Wobec powyższego przekazywanie energii eteru–orgonu osobom słabszym (bioenergioterapia ) w
relacjach istot wyższych i człowieka do człowieka jest jak najbardziej korzystnym i pozytywnym
zjawiskiem od początku istnienia świata, aczkolwiek może kryć pewne niekorzystne zjawiska. Jak
wcześniej wspomniałem eter-orgon jest falą nośną do przekazywania uczuć więc w „czasie zabiegu”
na pacjenta (tak jak w hipnozie) mogą zostać przeniesione świadomie lub nieświadomie w bardzo
silny sposób różne uczucia złe i dobre !
Ważną więc rzeczą jest wiedzieć kim jest osoba do której się udajemy z zamiarem takiego przekazu
energii. Bioenergoterapia broni się w sposób automatyczny ponieważ pójście do dobrego
bioenergoterapeuty zawsze wiąże się z poprawą zdrowia i nie występują imaginacje myślowe różnego
rodzaju bądź nie ma żadnych odczuwalnych efektów . Dobrzy bioenergoterapeuci to ogólnie rzecz
ujmując ludzie żyjący emocjonalnie w sposób czysty i z dobrymi intencjami w czasie leczenia co
zresztą przenoszą na pacjenta. Nie należy tutaj porównywać tego do zabiegu, do działań w czasie
których wstępnie została użyta hipnoza regresyjna lub głęboka , w której pacjent nie ocenia jakości i
głębokości np. złego wpływu na niego co później po zabiegu ujawnia się głębokim rozstrojeniem
emocjonalnym lub innymi poważnymi wpływami duchowymi. Wybór bioenergoterapeuty i tej metody
leczenia jest więc sprawą bardzo odpowiedzialną i osobistą.
Jak wiadomo energia eteru-orgonu lepiej się kumuluje w akumulatorach gdy jest coraz więcej
przekładek metalicznych więc i trzyma się ciała lepiej również po zabiegach terapeutycznych gdy
zażywamy metale w postaci roztworów koloidalnych srebra, złota, magnezu, żelaza. Pierwiastki te
najlepiej kumulują eter w ciele i zabezpieczają przed gwałtownym wypływem zwiększając czas
działania podwyższonego stanu eteru. Silnie skumulowany eter pobudza i regeneruje ciało. Toteż np.
dzięki temu srebrem koloidalnym można pokonać groźne bakterie w organizmie teoretycznie leczone
tylko antybiotykami.
Podwyższanie ilości w/w metali w ciele człowieka jest zawsze korzystne bo zwiększa kumulację
„osobistej” energii życia wtedy jak wspomniałem giną bakterie, wirusy, grzyby. Stosowanie maseczek
np. ze złota przynosi szybką wymianę komórek ciała przez pełne nasycenie komórek ciała eterem nie
uciekającym na zewnątrz (zahamowany przez złoto – odbity od maseczki z powrotem do ciała) .
Ogólnie rzecz ujmując pełnia eteru sobowtóra eterycznego to po prostu zdrowie w każdej postaci.
W księgach aryjskich w opisach walk rycerzy tamtych czasów są bajkowe sytuacje, w których
walczący rycerz ale z kasty tych co mogą walczyć z tysiącem „piechurów” czyli są to wyjątkowi ludzie
(dużo tych informacji o takich aryjczykach pozostało w kulturze japońskich samurajów zresztą ich
nazwiska są czysto sanskryckie) i rycerz taki otrzymuje klika strzał w pierś , jakiś czas słabnie ale
wyciąga je „nabiera si walczy dalej. Z punktu widzenia teorii eteru i innej jakości tamtych ludzi jest to
możliwe. Następuje błyskawiczna regeneracja ciała ! W sumo, karate pozycje „nauli”, gesty rąk, ruchy
ciała silnie ładują i przyciągają eter do ciała dając „niespożyte siły” do wytrwania w walce i
zwyciężenia.
Kultura i zabezpieczanie ciał zmarłych poprzez złote sarkofagi lub maski i wielość sarkofagów jeden w
drugim , piramidy to kolejny przykład stosowania zjawiska eteru-orgonu do mumifikacji zwłok. Ciała
świętych, joginów ludzi umierających w specyficznych warunkach mentalnych bardzo długo nie
rozkładają się z powodu eteru-orgonu energii życia, która zachowuje się na dłuższy czas ujmując to
sposób prosty w ich ciele.
I myślę , że „chowanie” i zabezpieczenie zmarłych ciał wykorzystując te techniki nie jest pruderią
ponieważ w Egipcie tak jak i w kulturze chrześcijańskiej ołtarze modlitewne często buduje się na
sarkofagach zmarłych świętych i tych co przynieśli bezinteresownie ogromne korzyści dla tej kultury i
ludzkości. Wyraża się to również ogromnym szacunkiem dla przodków ich wiedzy włożonej pracy i
zaangażowania w przyszłe pokolenia.
Produkty żywnościowe i każde inne naturalne pachną do czasu dopóki eter-orgon zachowuje się w
nich. Znamy tutaj stare i nowoczesne kulturowe sposoby stosowania soli , saletry do zachowania
wartości spożywczych pokarmów i wymagałoby to kolejnej rozprawy jak działa energia życia poprzez
te zabiegi i jaką rolę odgrywają te pierwiastki w zatrzymaniu energii życia i dlaczego oceany i morza
są słone dlaczego energia życia występuje w ogromnej ilości gdy w powietrzu jest jod są to wypadki
potwierdzone konkretnie praktyką życia i naturalnych obyczajów jak i praktyką jogi – pranajama.
Np. stosowanie technik oddychania w powietrzu z naturalną zawartością jodu przynosi bardzo silne
energetyczne doznania.
Gdy eter-orgon odchodzi z ciała i wszystkiego co żyje pojawia się fetor .
Jeśli jedzenie , które kupujemy nie ma smaku i zapachu nie ma w nim energii życia jemy szkodliwy
miąższ zatrzymujący się w jelitach. Badania i pomiary czy to kamerami Kirliana czy też miernikami
orgonu, które pojawiają się w coraz lepszej jakości pokazują minimalny poziom energii życia w wielu
obecnych produktach żywnościowych. Jeśli chleb jest wypieczony z mąki GMO (jest to mąka z ziaren
które już nie mogą mieć potomstwa tzn. ziarno to już nie ma siły i energii życia do powołania następnej
siły życia nie nadaje się do dalszego wysiewu) jemy substancję nie mającą siły trawienia, która
dodatkowo obciąża gastrycznie organizm. Słabe jakościowo i energetycznie (dot. siły emocjonalnej)
produkty spożywcze na wskutek świadomych technologii oraz naturalnie przez zanikający świeży
orgon-eter wokół Ziemi w niektórych rejonach, powodują niską jakość energetyczną (emocjonalną
dotyczącą jakości spalania) trawienia spożywanych produktów i ma to wpływ na otyłość i pojawienie
się wielu chorób najczęściej cukrzycy w pierwszym etapie a po dłuższym czasie relatywnie do każdej
jednostki zwyrodnień komórek w postaci nowotworów, które jeszcze gwałtowniej mogą pojawić się po
jakiś silnych przeżyciach emocjonalnych jako kolejny etap emocjonalnego „upadku” ubytku
gwałtownego emocjonalnej energii zycia organizmu.
Analogia na wyczerpany magazyn energii „Maniura czakra” (niewartościowe jedzenie, stresy, brak
snu, nadmiar używek ) nagle działa silny nowy impuls emocjonalny na którego pokonanie nie ma
dodatkowej energii. Trwanie takiego stanu emocjonalno energetycznego przez dłuższy czas może
doprowadzić do choroby nowotworowej, przy czym generalnie w czasie trwania powoduje to większe
lub mniejsze ciągłe dysfunkcje organizmu.
Jeśli nie dostarczymy człowiekowi świeżej energii życia do naturalnego funkcjonowania leczenie
nawet metodami DNA przypominać będzie wciskanie jednego z miliona połączonych przełączników
gdzie po każdym wciśnięciu jednego wyskoczy inny. Tylko nie zabrudzona niczym energia życia eterorgon
może zharmonizować DNA nawet na wskutek utraty w wyniku niekorzystnych warunków życia
może „dorobić” brakujący prążek ! Nie potrzebna jest ingerencja inżyniera genetycznego do
odzyskania tego co ubyło z wzorca początkowego.
Można dostarczyć energii psychicznej w postaci „zatrzymywalnej” przez sobowtóra eterycznego czyli
takiej co przynosi dłuższe korzyści poprzez aktywną pranajamę, obcowanie z przyrodą, silny auto
impuls emocjonalny-postanowienie, bioenergoterapię.

Analogie współcześnie występujących sytuacji do starożytnych ksiąg aryjskich (dokładne
teksty z Srimad Bhagatawam)

Poniżej przekazuję trzy różne opowieści ze starożytnych hinduskich (aryjskich) ksiąg opisujące
powszechność używania „viman” pojazdów poruszających się poprzez kosmos i nad Ziemią do
różnych celów. Pisma te wskazują, że były co najmniej trzy rodzaje statków kosmicznych. Co najmniej
dwa z tych statków były „napędzane” w sposób jak w/w opowiadaniach i używały eteru-orgonu energii
dualnej ((granicznej) jednoczenie jako subtelnej materii i energii duchowo eterycznej) stąd też jej
uosobiony charakter (jesteśmy coraz bliżej „właściciela”, który ja wyzwolił do „powszechnego” użytku).
Dlatego też chciałem się wytłumaczyć, że teksty poniższe mają już głęboko kulturowy charakter jakby
odchodziły od retoryki zwykle słyszanej w takich tematach mającej charakter czysto techniczny
niestety nie da się dalej tego utrzymać w takim charakterze chcąc to zrozumieć i nie da się dalej ukryć
w jakim świecie naprawdę funkcjonujemy, kim jesteśmy i jakie prawdziwe procesy życia nas otaczają.
W każdym bądź razie energie w tym eteru-orgonu są ściśle powiązane ze wszystkimi procesami i
obyczajami życia w kulturze aryjskiej. Oczywiście jest to kwestia przyjęcia konwencji myślowej ; albo
to co niżej piszę i cytuję są to bajki więc proszę nie tracić czasu i nie czytać tego więcej albo
uznajemy, że jest w tym „ziarno” prawdy i analizujemy dalej i podchodzimy do tego z tolerancją,
powagą i zrozumieniem. Może to my żyjemy nie tak jak powinniśmy ? Załączone zdjęcia też są
wyobrażeniami artystów z kręgów kulturowych Visnava, ale słowa cytowane są całkowicie oryginalne
z zapisów przed ponad 5000 lat przenoszonych wcześniej metodą opowiadań z ust do ust.
Na wstępie chciałbym przytoczyć krótko historię Ajamili ponieważ jest równie pouczająca z innych
powodów jak analogie, które chciałbym wskazać. Generalnie poza jego historią ważne jest jak i gdzie
odleciał „vimaną” z Ziemi.
Był synem bramina na dzisiaj można powiedzieć synem wykształconego popa (prawosławnego lub
ewangelickiego). Był bardzo ułożonym i spokojnym i dobrym człowiekiem dopóki z powodu pewnych
sytuacji nie porzucił młodej żony i oddał się całkowicie życiu z prostytutką , z którą później miał wielu
synów w tym najmłodszego który się pojawił gdy Ajamila był już starszym mężczyzną. Oczywiście ten
chłopczyk stał się jego oczkiem w głowie. Ajamila jak mówią stare wersety całkowicie zdegradował
swoje poprzednie wysoce uduchowione życie i zaangażował się w grzeszne czynności był złodziejem,
bandytą, oszustem, naciągaczem w ten sposób utrzymywał swoją rodzinę. Najwyższy Pan ze swego
miłosierdzia i dobroci oraz znając człowieka skłonności do życia w iluzji i ignorancji „oszukał” go aby
go uratować i podświadomie wskazał mu nadanie temu najmłodszemu synowi imienia Narayana ,
które to jest jednym z ważniejszych imion Najwyższego Pana w kulturze aryjskiej.
Wobec tego Ajamila z wielką czułością , każdego dnia wołał wielokrotnie swego ukochanego syna, z
którym uwielbiał przebywać. Gdy dobiegł kres życia Ajamili natychmiast pojawili się po jego duszę
Yama-duci wysłannicy Yamy króla sprawiedliwości utożsamianego z cechą sprawiedliwości
Najwyższego Pana z powodu grzesznego życia Ajamili. Nieoczekiwanie pojawili się tez wysłannicy
Najwyższego Pana Visnu-duci i zatrzymali czynności Yama-ducich którzy chcieli zaaresztować duszę
(sobowtóra eterycznego) Ajamili. Tak jak pokazano na oryginalnych zdjęciach i wersetach poniżej
Ajamila ostatecznie wsiadł na vimanę (pojazd kosmiczny) i odleciał do Siedziby Pana.
Pokazana na obrazku vimana ma szyję łabędzia ponieważ Ariowie traktowali, że energia życia eteru,
którą jest zasilana vimana jest energią inteligentną i uosobioną (znany jest jej właściciel). Ajamila po
porzuceniu ciała materialnego wstąpił ciałem eterycznym na pokład.
Może się okazać , że po przejściu ludzkości na wyższy etap cywilizacji będziemy mieć bardziej
przybliżony obraz jakiej energii używamy i kto ją daje i kto jest jej jedynym właścicielem od początku
czasów. Dzisiaj używamy energii z tego samego źródła ale jakby z dalszych etapów łańcucha życia.
Węgiel i ropa to pozostałości organiczne po świecie gadów prehistorycznych i tamtejszej przyrody,
którą w obecnym czasie niektórzy ludzie nadając sobie prawa wykreowali się na jej posiadaczy i
właścicieli co do pewnego momentu trwania tej cywilizacji wydawało się być potrzebne. Głębokość
występowania tego surowca energetycznego dzisiaj mówi nam o ile ziemia miała mniejszą średnicę w
procesie spalania materiału nuklearnego w jej wnętrzu i stałego pęcznienia rozchodzenia się lądów
itd.. Co więcej znając zasadę ucieczki eteru z obumierającego ciała (pozbawionego „centrum”, które
„ucieka” jako pierwsze) jak to się stało, że zagłada dinozaurów była gwałtowna i ziemia ich żywcem
przykryła przez co nie umknęła całkowicie energia życia eteru i resztki te do dzisiaj w sposób
chemiczny zachowały ogromną wartość energetyczną.
Kto to uczynił w ten sposób na taką skalę kosmiczną i w odpowiednim czasie abyśmy się mogli
cieszyć dzisiaj cywilizacją „samochodową” taki czas później ?! Mimo, że jak to ludzie przesadzamy i
nadmiernie eksploatujemy wszystko etap tej cywilizacji „samochodowej” pchnął nas mocno do przodu
w rozwoju ogólnym. Wg. ksiąg aryjskich nasz kosmos istnieje już (rozwinął się ) któryś raz. Jest
zapisane, że w poprzednich kalpach (stworzeniach kosmosu) istniała planeta podobna do ziemi na
której żyli ludzie i podobnie jak dzisiaj żyli i zajmowali się podobnymi rzeczami itd. istniały podobne
problemy. Jedna kalpa trwa niewyobrażalna ilość lat ziemskich i jest to dokładnie określone w
księgach arian.
Oryginalne wersety.
Vinsu-duci powstrzymali Yama-duci ponieważ ;

Jeśli koś intonuje święte imię Pana, a następnie umiera na skutek przypadkowego
nieszczęścia – jak na przykład upadku z dachu, poślizgnięcia się na drodze i złamania kości
podczas podróży, ukąszenia żmii, z powodu bólu i wysokiej gorączki czy zranienia bronią –
natychmiast darowane jest mu życie w piekle, nawet jeśli jest grzesznikiem.

hitva kalevaram tirthe
gangayam darśanad anu
sadyah svarupam jagrhe
bhagavat-parśva-vartinam

Po ujrzeniu Visnudutów, Ajamila porzucił swe materialne ciało na brzegu Gangesu w Hardwar.
Odzyskał swoje oryginalne ciało duchowe, które było ciałem odpowiednim do towarzyszenia
Panu.

Analogie ;

Zastanawiam się co robią z takim zaangażowaniem pojazdy UFO w sytuacji jakiś poważnych i
tragicznych sytuacji dla człowieka nawet nie dbają o ukrycie się za zasłonami, które regularnie stosują
aby ukryć swoją obecność.
„Lecą” blisko równolegle i z tą samą prędkością co samolot wbijający się w budynek World TC (11-go
września) oraz UFO (widać promieniującą poświatę „obrys” za zasłoną eteru-orgonu)„leci” równo i
równolegle tuż przed rozpadającym się w atmosferze promem Columbia jest i wiele innych takich
zdjęć, w których odgrywają się dramatyczne ze skutkiem śmiertelnym chwile dla ludzi biorących w
nich udział. Czy przypadkiem nawiązując do tej starej opowieści o Ajamili nie zabierają na pokład
sobowtórów eterycznych osób (czyli ich osobowość, intelekt i tożsamość w jednym ciele eterycznym) ,
tych których ciała w tym czasie giną ? W czasach aryjskich było to „na porządku” dziennym zarówno
takie sytuacje jak i wiedza o nich.

Krótkie opowieści z ksiąg Arian związane z tematyką UFO.

Kosmiczny podróżnik Narada przemierzający kosmos najmłodszy brat wyżej wspomnianego Brighu,
który napisał rozprawę o kosmicznej ewolucji poprzez „podlewanie” kosmicznym eterem kolejnych
„surowych” rejonów kosmosu. Od czasów stworzenia przemierza kosmos i naucza rozwijające się
cywilizacje o jedynym korzystnym dla społeczeństw sposobie prowadzenia cywilizacji , działając dla
dobra każdej cywilizacji bywa w różnych okresach czasu wśród nich wszystkich w trudnych i
dramatycznych chwilach, które przeżywają gdy iluzja i ignorancją zaczynają przeważać w
postępowaniu społeczeństw. Kultura indyjska odnotowuje taki fakt jego pobytu na Ziemii w czasie
jednej z większych bitew na terenie obecnie Bangladeszu przy zbiegu rzek Brahmaputra i Jamuna
bitwy na polu Kurukstera opisanej w Mahabharacie (centrum bitwy to miasto Ajul) . Była to bitwa ,
która miała na celu likwidację despotycznych królów całego świata, którzy wytworzyli ogromne ilości
wojsk i administracji do gnębienia narodów. Mówi się, że obciążenia podatkami były tak wielkie , że
nawet bramini nie potrafili się modlić. Po to przyszedł jak sam mawiał Kriszna aby ich zlikwidować
demonicznych królów tej Ziemi i aby bez obciążeń wprowadzić narody w ostatni czas w cyrkulacji
życia Ziemi jako planety (ostatni czas wyróżniający się najniższą jakością i ilością eteru-orgonu w tym
rejonie kosmosu) w czas Kali-Juga czyli w „czasy ostateczne”. Wydarzenia o których wspominam były
około 5100 lat temu. Rozwiązanie bitwy (makabryczne ponieważ w ostateczności bramini strony
przeciwnej użyli broni masowej zarówno Brahmastry jak i broni Narayana * ) zakończyło się z
korzyścią dla kultury aryjskiej w jej czystej postaci. Kriszna wykorzystując swoje boskie zdolności
dokonał ocalenia odpowiednich osób w tym jednej ciężarnej kobiety której dziecko zostało królem
„nowego czystego” świata na długi czas po tych zdarzeniach w czasie działania Brahmastry broni
mającej znamiona typowo atomowej. Mędrzec kosmiczny Narada „pojawiał” się na „naradach”
dotyczących rozwiązania tego konfliktu gdzie decydowały się losy Ziemi. Warto to przeczytać jeśli ktoś
rozumie pewne zjawiska na pograniczu ducha i materii ponieważ niesie to ogromne osobiste
zadowolenie.
· broń Narayana broń działająca wybiórczo i inteligentnie, oceniająca osobę, do której
podchodziła (z ogromną prędkością, więc o decyzje mentalne należało podejmować szybko)
· wywołuje się ją na prośbę do Najwyższego ( to jego broń Narayana) za pomocą mantr
(modlitw) w specjalny sposób należy się zwrócić do właściciela tej energii !
· działa masowo w sposób; że po jej wyzwoleniu przez tego co to potrafi, osoba walcząca może
„przeżyć” tylko gdy w czasie zaciętej walki z przeciwnikiem (widząc , że nadchodzi, więc
warunkiem było też rozpoznanie JEJ !!!) odłoży narzędzia walki i nie będzie żywić żadnej
nienawiści do przeciwnika i do NIKOGO na ten czas JEJ płynięcia przez ten potok walczących
zażarcie osób. Należało się pokłonić wszystkim i dotknąć Ziemi czołem . Po jej przejściu
można było dalej walczyć oczywiście kto wyżył. Tego „sita duchowo-psychicznego” nie
przechodzili Ci co walczyli dla pieniędzy i z innych niskich motywacji niż walka o prawdę i
dobrą i sprawiedliwą w sensie idealistycznym przyszłość zgodnie z zasadami aryjskimi tak jak
to pięknie i zawsze ujmował Henryk Sienkiewicz w swoich książkach o rycerskich losach
polskiego narodu.
To była taka „gimnastyka duchowa na zasadzie miłości do bliźniego” w czasie walki . Broń ta
kojarzy mi się z ostatnią plagą egipską gdzie energia dotarła do śpiących dzieci w Egipcie i
zabrała tylko pierworodnych synów w mieszkaniach, których drzwi nie były pomazane tzw.
„niewinną” krwią jagnięcia. Było to wcześniej dokładnie zakomunikowane faraonowi, który był
bogatym panem ziemi i nie zgadzał się z Najwyższym odnośnie pewnych planów.

Narada dokonywał również i takich czynności jak na załączonym obrazku wydarzenia takie znamy z
kultury chrześcijańskiej na pewno takie możliwości są zarezerwowane dla Najbliższych Najwyższego
chociaż zawsze trzeba próbować by być Najwyższego najbliższym przyjacielem i wtedy może okazać
się, że te możliwości mogą być w zasięgu każdego z nas.
W księgach aryjskich jest mnóstwo informacji o pojazdach przemierzających świat , wszechświat, jak
wyglądają jak potrafią znikać i pojawiać się jak są wyposażone. Jedne to ogromne miasta poruszające
się w kosmosie inne przeznaczone do walki wyposażone w przeróżne bronie zazwyczaj wyglądają jak
świetliste kule odbijają światło i mocno jaśnieją w blasku Słońca.

Jest w tych opisach kilka wyjątkowych zdarzeń o podróży Pana Kriszny i Pana Arjuny poza okrywę
wszechświata. W czasie tej podróży obaj Panowie mijają systemy planetarne i poruszają się na cały
czas na północ wszechświata. Ich rydwan specjalny samolot Pana Kriszny zatrzymuje się tuż przed
totalną ciemnością końca świata mobilizuje uosobione cztery silniki i przebija powłokę wydostając się
do innego świata poza naszym. Cel ich podróży sposób i wydarzenia są dokładnie opisane i spisane w
Srimad Bhagatawam 5000 lat temu. Opisane jest wiele innych podroży innych istot w obrębie
Galaktyki również.
Krótki opis walk i użytych broni w tamtych odległych czasach;

„ Wieść o tej walce rozniosła się po całym wszechświecie. Półbogowie z wyższych systemów
planetarnych, tacy jak Pan Brahma, oraz wielcy mędrcy, święte osoby, Siddhowie, Caranowie oraz
Gandharvowie, byli bardzo ciekawi tej walki pomiędzy Panem Kryszną i Panem Śivą oraz ich
pomocnikami, i dlatego krążyli nad polem bitwy w swych samolotach (vimanach). Pan Śiva nazywany
jest bhuta-natha, co wskazuje na to, że wspomagany jest on przez różne potężne duchy i mieszkańców
piekła, takich jak bhutowie, pretowie, pramathowie, guhyakowie, dakini, piśaca, kusmandowie,
vetalowie, vinayakas oraz brahma-raksasas. (Ze wszystkich duchów, najpotężniejsze są brahmaraksasas,
czyli bramini, którzy otrzymali po śmierci ciała duchów).
Najwyższy Osobowy Bóg, Śri Kryszna, odpędził te wszystkie duchy z pola bitwy po prostu strzelając do
nich ze Swojego słynnego łuku zwanego Śarngadhanu. Wówczas Pan Śiva zaczął wypuszczać swoje różne
bronie na Najwyższego Osobowego Boga. Pan Śri Kryszna bez trudu zneutralizował te bronie.
Brahmastra (podobna do bomby atomowej) została zneutralizowana przez inną brahmastrę, a broń
powietrzna przez broń „górę”. Kiedy Pan Śiva wystrzelił broń powodującą potężny huragan na polu
bitewnym, Pan Kryszna użył Swej przeciwdziałającej temu broni, a mianowicie broń „górę”, która
zatrzymała huragan w jednym miejscu. Podobnie, kiedy Pan Śiva wystrzelił broń pożerających płomieni
(ogniową), Kryszna zwalczył ją strugami deszczu.
Wreszcie, kiedy Pan Śiva wystrzelił swą osobistą broń paśupata-śastra, Pan Kryszna przeciwdziałał jej
skutkom Swoją bronią narayana-śastra. Wtedy Pan Śiva poczuł się wyczerpany walką i wyprowadzony z
równowagi i Kryszna skorzystał z okazji, aby wystrzelić Swą broń wywołującą ziewanie. Kiedy ta broń
zostanie użyta, przeciwnik zaczyna odczuwać zmęczenie, przestaje walczyć i zaczyna ziewać. Wskutek
działania tej broni Pan Śiva poczuł się tak wyczerpany, że odmówił dalszej walki i zaczął ziewać. Teraz
Kryszna mógł odwrócić Swą uwagę od ataku Pana Śivy i skoncentrować się na wysiłkach Banasury. Przy
pomocy Swych mieczy i maczug, Pan zaczął zabijać osobistych żołnierzy Banasury. W międzyczasie syn
Pana Kryszny, Pan Pradyumna, bardzo zażarcie walczył z Karttikeyą, dowódcą półbogów. Karttikeya
został ranny i jego ciało obficie krwawiło. Będąc w takim stanie, zaniechał on dalszej walki i opuścił pole
bitwy na pawiu, który był jego nosicielem. Pan Balarama uderzeniami Swej maczugi rozgromił
głównodowodzącego Banasury, Kumbhandę. W podobny sposób został ranny Kupakarna. Obaj padli na
polu bitwy. Bez dowództwa wszyscy żołnierze Banasury ulegli rozsypce………..
Bardzo znękani strzałami wystrzelonymi przez Krysznę, wszyscy towarzysze Pana Śivy, upiory i duchy
bhutowie, pretasowie, jak również ksatriyowie, uciekli z pola bitwy. Wtedy Pan Śiva chwycił się ostatniej
deski ratunku. Wystrzelił on swą najbardziej śmiertelną broń zwaną Śivajvara, która niszczy wszystko
poprzez wytworzenie niezmiernie wysokiej temperatury. Powiedziane jest, że pod koniec tego stworzenia
słońce staje się dwanaście razy gorętsze niż zwykle. Ta dwunastokrotnie wyższa temperatura słońca
nazywa się Śivajvarą. Kiedy pojawił się uosobiony Śivajvara, miał on trzy głowy i trzy nogi, a zbliżając się
do Kryszny, spalał wszystko na popiół. Był on bardzo potężny, a płomienie buchające z niego rozchodziły
się we wszystkich kierunkach. Kryszna zauważył, że Śivajvara zbliża się do Niego.
Oprócz broni Śivajvara istnieje również broń zwana Narayanajvara. Narayanajvara reprezentowana jest
przez niezmierne zimno. Gdy mamy nadmierne ciepło, to można go w taki czy inny sposób tolerować,
lecz nadmierne zimno jest nie do zniesienia i wszystko wokół ulega zniszczeniu. Doświadczamy tego
w czasie śmierci. W czasie śmierci temperatura ciała najpierw podnosi się do 107 stopni (F – przyp.
tłum), a następnie całe ciało traci siły i natychmiast staje się zimne jak lód. Tak więc, palące ciepło
Śivajvary mogła zwalczyć tylko broń zwana Narayanajvara.
Kiedy Pan Kryszna dostrzegł, że Śiva użył swej Śivajvary, nie miał innego wyjścia, jak tylko użyć Swej
broni, tj. Narayanajvary. Pan Kryszna jest oryginalnym Narayanem i kontrolerem Narayanajvary. Kiedy
wypuścił Narayanajvarę, nastąpiła walka pomiędzy dwoma jvarami. Kiedy nadmiernemu ciepłu
przeciwdziałamy bardzo dużym zimnem, to w naturalny sposób wysoka temperatura ulega obniżeniu i to
właśnie nastąpiło w walce pomiędzy Śivajvarą i Narayanajvarą. Stopniowo temperatura Śivajvary
zmniejszała się, i Śivajvara zaczął wołać na pomoc Pana Śivę, lecz w obecności Narayanajvary Pan Śiva
był bezsilny”

Dość ciekawą opowieścią jest podróż Pana Kriszny do miejscowości o dość kojarzącej się nazwie
PRAGJyotisapury.
Jyotis – znaczy w sanskrycie blask , promieniowanie, splendor
Pura Jyotis miejsce boga ognia albo połączona nazwa PRAGjyotisapura
Pura – znaczy też po prostu miejsce np. gopura to ozdobna brama wejściowa
No więc pełniąc swoją ziemską misję udał się tam do tej Pragi Kriszna w celu ukarania władcy zamku
pod którym siedział smok główny obrońca właściciela (opowieść podobna do legend tego rejonu
świata np. o Krakowie) i tutaj cytat odn. uzbrojenia tej twierdzy (a zostało to spisane około 5000 lat
temu);

„ Garuda zaniósł ich do stolicy królestwa Bhaumasury, Pragjyotisapury. Wejście do Pragjyotisapury nie
było łatwe, ponieważ miasto było bardzo dobrze ufortyfikowane. Najpierw były cztery potężne fortece
strzegące miasta z czterech różnych stron. Ze wszystkich stron miasto strzeżone było przez olbrzymią
liczbę wojska. Następną przeszkodę stanowiła fosa z wodą otaczająca miasto, oraz sieć drutów
elektrycznych. Następna fortyfikacja nosiła nazwę anila i był to rodzaj ściany utworzonej z różnych
substancji gazowych. Po niej z kolei następowała sieć drutów kolczastych skonstruowanych przez
demona Murę. Tak więc, nawet według współczesnych kryteriów miasto było bardzo dobrze strzeżone.
Przybywszy tam, Kryszna Swą maczugą rozbił na kawałki wszystkie fortece strzegące miasta. Pod
nieustannym naporem strzał Kryszny wojska broniące miasta znalazły się w rozsypce. Swoim słynnym
dyskiem Sudarśana-cakra przeciął sieć drutów elektrycznych. Kryszna opróżnił fosę z wodą oraz zaporę
z substancji gazowych. Sieć drutów kolczastych sfabrykowana przez demona Murę została pocięta na
kawałki. Wibracja Jego konchy złamała serca nie tylko wielkich wojowników, lecz również zniszczyła
znajdujące się tam urządzenia wojenne. W podobny sposób maczuga Kryszny zniszczyła mury otaczające
miasto……….. „
Wiele osób odniosło ogromne korzyści z czytania tych ksiąg a nawet ogromne materialne np. znane
ostatnie produkcje Hollywood , gdzie autorzy filmów nawet nie starali się zmienić nazw znamienitych
mędrców i rodów istot tej Galaktyki wykorzystując ich w swoich podobnych do hinduskich
opowieściach filmowych.
KONIEC

Literatura;
Na podstawie pism których autorami są ;
Mędrzec Brighu – antropolog (określił zasady działania eteru-orgonu w kosmosie, człowieku ,
zwierzętach, roślinach w procesie dojrzewania cywilizacji ludzkich oraz powstawaniu następnych)
przebywa „żyje” w Centrum Galaktyki (Brighu Samhita) (Srimad Bhagatavam)
Visvakarma – architekt, budowniczy takich miast jak Angor Wat , Dvaraka miasto Pana Kriszny, (lub
Angor Wat jest miastem Pana Kriszny czyli osławioną Dvaraką, której nie odkryto do dziś na co
wskazuje wiele opisów starożytnych ksiąg przy czym nikt nie formuuje takiej tezy obecnie poza tym
opracowaniem), budowniczy obiektów ofiarnych i miast, budowniczy domu parlamentarnego
PhimenAkas , w których maksymalnie uwypuklono funkcjonowanie eteru-orgonu dla korzyści
mieszkańców. „Żyje” w obrębie Galaktyki zwanej „Drogą Mleczną” (Srimad Bhagatavam) zaadaptował
też niektóre planety do życia pewnych istot , które odegrały duże rolę w tworzeniu wysoko duchowej i
technicznej cywilizacji tej Galaktyki.
Akrura – żył około 5000 lat temu na Ziemi zajmował się eteryczną inżynierią pogodową (tak jak
wcześniej jego ojciec) arian. W swoim czasie byli uznanymi ekspertami w tej dziedzinie zarówno ojciec
jak i syn. Skracając oryginalne teksty; ludzie chcieli mieszkać w miastach tam gdzie oni przebywali
ponieważ nigdy nie zagrażały im kataklizmy pogodowe (wg.Srimad Bhagatavam)
Na podstawie książek /artykułów/;
Trevor’a Constable’a
Wilhelma Reich’a
Jamesa DeMeo
Ksiąg egipskich
Ksiąg aryjskich Śrimad Bhagatawam

DO POBRANIA W PDF

http://maycom.pl/orgon/ORGON.pdf

POPRZEDNIA              GŁÓWNA

Comments Off on Opisy 3
%d bloggers like this: