Opisy 2

ORGON (cz.2)

Telekomunikacja eteryczna piramida Heopsa.
Eter – orgon da się modulować energią myśli. Orgon-eter jest właśnie taką uniwersalną nośną falą dla
zjawisk hipnozy , telepatii , telekinezy oraz komunikacji w kosmosie między inteligentnymi istotami.
Sami się nim posługujemy lepiej lub gorzej jak się to mówi podświadomie a ja powiedziałbym
naturalnie wszystko zależy od możliwości koncentracji myśli i zdolności przekazywania obrazów za
pomocą tzw. „wyobraźni” więc jest to cecha indywidualna każdego z nas. Istnieje hipoteza, że
piramida Heopsa silnie interferowała orgon-eter (skupiała) po to aby przez otwór wycelowany w AlNitaka
(zwany przez nas dzisiaj wentylacyjnym?!) w gwiazdozbiorze Oriona dokonywać łączności. W
tamtych czasach kapłani egipscy otrzymywali tą drogą instrukcje odn. wprowadzania prawa i
cywilizacji na Ziemi to tak ujmując w skrócie. Po co produkować falę elektromagnetyczną za pomocą
elektrowni i generatorów kiedy fala nośna jest w całym kosmosie za darmo !!! Poza tym energia fali
elektromagnetycznej maleje z kwadratem odległości. Modulatorem tej fali nośnej w sensie nadawania
i odbioru musi być istota ludzka o odpowiednich predyspozycjach wyćwiczona jakby w odbiorze
subtelnych odczuć mogąca dokonywać projekcji w mózgu obrazów na podstawie przekazywanych
energii emocjonalnych i potrafiąca wysyłać obrazy stworzone w myśli. Jest to zresztą najlepszy
sposób na przekazywanie sugestii. Tą tematykę szeroko już znamy poprzez zjawisko hipnozy i nie
będę jej rozwijał. A piramida poprzez ogromną kumulację eteru-orgonu w jej środku poprzez
interferencję fal odbitych oraz poprzez odpowiednią masę kamienia, z którego była wykonana oraz
okładziny zewnętrzne, które zostały w pewnym okresie czasu zrabowane oraz uziemienie wodą
(strumień wody pod piramidą) właśnie do tego służyła. Była wielkim kosmicznym radiotelefonem do
łączności międzyplanetarnej. Zagęszczenie eteru-orgonu było potrzebne aby zharmonizować zbliżyć
gęstość orgonu do występującego na Al-Nitaku (jakby dostroić częstotliwość), aby wytworzyć promień
zagęszczonego eteru celujący w Al.-Nitaka bo było to warunkiem tych łączności. W pewnym czasie
precesji i określonym czasie w ciągu roku ta dziura zwana wentylacyjną „patrzy” dokładnie na Al-
Nitaka wtedy następowały sesje łączności. Były to czynności hermetyczne dla duchowo rozwiniętych
istot ludzkich z kręgu najwyższych kapłanów egipskich.

Generalnie tak zaprezentowany model działającej piramidy przypomina tranzystor , nieobecna dzisiaj
złota kopuła piramidy to kolektor , uziemienie piramidy poprzez strumień wody w podziemiach
piramidy to emiter. Tutaj na tej lini występuje największe napięcie eteru a baza (modulator ) to impuls
emocjonalny człowieka znajdującego się w komorze faraona na wys. 1/3 piramidy tuż obok punktu
najwyższej koncentracji eteru-orgonu w piramidzie. Na rysunkach pokazana jest piramida jako trójkąt
równoboczny i rozpatrując interferencję orgonu (nakładanie się fal) w sposób liniowy na wysokości 1/3
piramidy jest 6 razy więcej eteru-rogonu w stosunku do tła eteru normalnie mknącego z nieba do
Ziemii. Z tego miejsca wycelowany jest w Al.-Nitaka poprzez kanał „wentylacyjny” silnie zinterferowany
strumień eteru.
W piramidzie były przygotowane dziury celujące w Syriusza i Gwiazdę Polarną . W rysunkach
pokazuję urządzenie do łączności z istotami z kosmosu, które można wycelować w każdą gwiazdę .

Jedno urządzenie jest wykonane na podstawie wkładki piezo elektrycznej a drugie rurowe z
wykorzystaniem mechanicznej lini pogłosowej zabudowanej w osi rury obłożonej warstwami wełny
mineralnej lub pleksy zgodnie z zasadami budowy akumulatora orgonu. Generalnie chodzi o to aby
zagęścić jak najwięcej orgon-eter za pomocą interferencji i okładzin (czyli znanych nam technik) i w
osi jego największego zagęszczenia umieścić czułe urządzenie zamieniające mikrodrgania
mechaniczne na sygnał elektryczny. Oś urządzenia rurki, która z niego wychodzi musi być dokładnie
wycelowana w określoną gwiazdę. Proponuję zacząć od Al-Nitaka lub Gwiazdy Polarnej lub Syriusza.
Mamy tutaj potwierdzone przez stare zapisy egipskie i aryjskie pewne „punkty kontaktowe”.
Proponuję się również oczyścić myślowo i mentalnie wyciszyć i potraktować sprawę poważnie i z
szacunkiem. Można eksperymentować przy odsłuchu z dyktafonami o różnej prędkości nagrywania.
Zasady interferowania eteru-orgonu znajdującego się w powietrzu pokazałem na planszach. Eter
pracuje ze ścianą tak jak woda dobijająca do brzegu morskiego. Gdy się cofa tworzy z nadchodzącą
falą prążki interferencyjne. Gdy mamy dwie ściany (pod kątem ostrym) dodatkowo powstaje na
cięciwie kąta nałożenie (interferencja) x2 eteru-orgonu od dwóch fal pracujących ze ścianami.

Stan ciekły i pochodny eteru to woda. W radiestezji rozpoznano naturę interferującego eteru orgonu w
pomieszczeniach jako tworząca się kilkadziesiąt centymetrów od ściany tzw. siatka szwajcarska o
czym dalej. Stworzono całą aksjomatyczną starożytną naukę o interferencjach eteru-orgonu w
pomieszczeniach jako Feng Szui. Aczkolwiek znając fizykę orgonu–eteru można by stworzyć
dynamiczny program komputerowy , który by pokazał całą strukturę rozkładu pół eteru w
pomieszczeniu w zależności od aktualnego ustawienia i położenia wszystkich elementów tego
pomieszczenia. Znamy przecież doskonale fizykę interferowania się fal elektromagnetycznych i naturę
eteru-orgonu.
Wtedy moglibyśmy za pomocą współczesnej techniki połączyć starą wiedzę Feng Szui z precyzyjną
nowoczesnością. W radiestezji można by zrobić to samo uwzględniając dodatkowo pracę uskoków,
szczelin geologicznych i cieków wody, które wpływają na to co na powierzchni Ziemii a wszystko to
następuje z powodu mknącego w ogromnej ilości eteru z kosmosu do środka Ziemii. Ciek wodny pod
podłogą pomieszczenia wyżej ponad sobą zaczyna odkształcać mknący liniowo z góry w dół eter
orgon np. w stożek skupienia skierowany w dół co powoduje na powierzchni podłogi jego
zagęszczenie. Przebywanie cały czas w takim miejscu pobudza ciągle organizm i wyczerpuje. A
człowiek musi żyć pulsacji w równowadze snu i aktywności. Poza tym taki skupiony eter –orgon nie
ma polaryzacji wirowej. Jedna z tych polaryzacji jest bardzo korzystna dla człowieka a druga jak mówi
Feng-Szui może skruszyć nawet budowle. Chodzi o zgodność spinu eteru ze spinem elektronu
ekwipotencjalnego w atomie ! Wytworzony wir eteru przeciwdziałający jego ruchowi osłabia atom a ten
korzystny wir wzmacnia. Osłabione atomy mogą spowodować katastrofę czegokolwiek czego jak na
razie można się było dowiedzieć tylko z feng-szui . Wzmacniane eterem atomy molekuły „trzymają się”
nawet gdy fizycznie powinny z jakiś innych powodów się rozerwać . Eter-orgon jest właśnie substancją
wypełniająca atom (przestrzenią) między atomem i elektronem w każdym atomie. Więc jak widać
można w ten sposób wpływać na różną jakość takiego samego materialnie w swej budowie atomu.
W jego masie i ilości nic się nie zmienia . Zmienia się tylko jakość eteru-orgonu, którą możemy
podwyższyć lub obniżyć być może w ten sposób zwiększa się minimalnie prędkość elektronu
ekwipotencjalnego lub obniża. Tym samym może się podwyższać jego energia jeśli spin eteru-orgonu
jest zgodny ze spinem elektronu wtedy dochodzi do zjawisk rzadko obserwowanych w naszej
przyrodzie.
Uwaga ; dopiero wywirowany (wzbogacony) uran lub inne paliwo jądrowe (w specjalnych wirówkach
przez długi czas) nadaje się do elektrowni jądrowej jako pełnowartościowe paliwo jądrowe. Mimo, że
zasada działania wirówek jest opisana dzisiaj językiem procesów „materialnych” i polega na selekcji
uranu o różnej masie atomowej celem wyizolowania U235, eter który przenika uran i jest czynnikiem
grawitacji wg. hipotez tego opowiadania bierze w procesie tego w miarę prostego wzbogacania
ogromny udział podwyższając wartość energetyczną tego paliwa.
Takie same efekty można pokazać z dziedziny radiestezji za pomocą czułych urządzeń lub wahadełka
wirując w odpowiedni sposób np. butelkę z wodą podnieść jej potencjał eteryczny ! (Enel – leczenie
raka – wzmocnienie potencjału energetycznego wody eterem).
Nicola Tesla.
Należy na wstępie nadmienić, że wszystkie patenty Tesli działają tylko w jednym kierunku;

Z atmosfery zostaje pobierana i non-stop przetwarzana energia eteru–orgonu występująca w
ilości nieograniczonej na energię elektrostatyczną, następnie wysokonapięciowe cewki
bezpośrednio podłączone do przetwornika eteru poprzez przerywacz przerywają wysokie
napięcie tworząc przemienne transformowane na niskie napięcie które zasila silnik elektryczny.
Oczywiście nagroda Nobla dla twórcy przetwornika eteru nieizotopowego czyli silnie ściągającego
(kumulującego eter) bez zastosowania izotopu. Akumulatory orgonu, konstrukcje interferujące eter
(urządzenia w których wykorzystano tzw.promieniowanie kształtu) są za słabe do produkcji prądu
wystarczającej do napędu aczkolwiek są wynalazcy bliscy prawie płynnej pracy silników w wypadku
silnika Joego. Gdyby materiałem silnie ściągającym był izotop to mielibyśmy samochód o napędzie
jądrowym a to już dawno jest wykonane, aczkolwiek najbardziej są opłacalne konstrukcje statków i
najnowszych łodzi podwodnych ze względu na wyporność i gabaryty przez co można zastosować
grube i duże osłony dla materiału radioaktywnego. Niektóre bezzałogowe sputniki rosyjskie mają
napęd jądrowy.
Wracając do silnika Joego trzeba pamiętać, że powierzchnia Ziemi nie posiada równomiernego pola
eteru i co za tym idzie grawitacji. Jest to bardzo zróżnicowane, a więc silnik Joego w pewnych
miejscach może pracować lepiej a w innych w ogóle. Rozkład eteru mknącego z kosmosu jest zależny
od tego co pod ziemią i na ziemi; ukształtowania terenu, zabudowy miejskiej, kształtów i kierunków

budynków np. ukształtowanie obelisków w Stonehenge i im podobnym, wejść do świątyń egipskich
daje następujący rozkład przestrzenny eteru.
Jest zasada na co eter mknący natrafia daje takie a nie inne zagęszczenia i rozproszenia sił pola. W
zasadzie należy zacząć , że Ziemia jest pokryta siatką lini zinterferowanego eteru, posiada punkty
przecięć tej siatki. W takim punkcie należałoby postawić konstrukcję proporcjonalną do piramidy w
Gizie ( replika krotności wymiarów półkuli Ziemii) i na wysokości 1/3 gdzie jest 6-ścio krotne (wg.
założeń liniowości interferencji fal do celów dydaktycznych ) nałożenie się fal eteru wewnątrz piramidy
(metoda kumulacji za pomocą odbić i interferencji fal) tam należałoby umieścić silnik Joego i byłyby to
warunki idealne do sprawdzenia tej konstrukcji i wykorzystania prądu. Oczywiście piramida musiałaby
być pokryta warstwami materiałów metalicznych i nie metalicznych zgodnie z zasadami budowy
akumulatora orgonu czyli zagęszczenia eteru metodą wyhamowania i uchwycenia cząstek.
Dlaczego akumulator orgonu działa ? Bo jeśli mamy np. trzy i więcej powłoki metaliczne i organiczne
to eter szybko mknący z kosmosu przebije się przez pierwszą powłokę (część odbije się) i zwolni
przebije drugą i zwolni trzecią powłokę metalu i część eteru zwolni do prędkości nie mającej
możliwości przebić się jeszcze raz pozostaje więc w komorze wewnętrznej akumulatora (piramidy) i
wtedy może się tylko odbijać interferować od powłok metalicznych taka jest jego natura , oczywiście
pewna jego ogromna część mknie dalej do środka Ziemi. Budując mały akumulator od razu mamy
odczuwalne efekty a więc jak ogromna ilość eteru mknie z kosmosu gdy my wyłapujemy dosłownie
namiastkę tej energii !
Materiał organiczny jest przynętą dla tej energii (przyciąga ją) więc musi być przełożony warstwowo i
jak piszę w tym opracowaniu izotop jest najsilniejszą mi znaną siłą przyciągania eteru taka jest jego
natura.
Ogólnie eter – orgon mknie do człowieka, zwierzęcia, przyrody tzw. ożywionej i materiału
rozszczepionego. Widać człowiek, zwierzęta, rośliny posiadają bioizotop w swoim wnętrzu.
Trzeba tu nadmienić , że W. Reich miał wykonany silnik właśnie z napędem eteryczno-orgonowym
gdzie do produkcji energii elektrycznej wykorzystał tubę jonizacyjną taką samą jak w liczniku Geiger’a
Milera. Tuba jonizacyjna znajdowała się w wielowarstwowym akumulatorze orgonu. Zresztą Reich
miał inny sposób wytłumaczenia działania licznika GM na postawie pojawiającej się większej ilości
eteru-orgonu w obecności izotopów tak jak tutaj cały czas jest to prezentowane.
Wieże Tesli zbierały z atmosfery eter-orgon i poprzez wysokie napięcie przemienne przetwarzały je w
prąd użytkowy. Tak samo Tesla zbudował samochód elektryczny Pierce Arrow , który poruszał się po
Bostonie w latach ok. 1931. Z tyłu samochodu była antena cewka około 1,7m długości, która
wchodziła do odbiornika „mocy z eteru” (skrzyni z 12-toma rurami próżniowymi na których były
nawinięte cewki z drutu (te tajemnice „zachował” General Motors po śmierci Tesli) , antena
przemieszczając się przez powietrze skupiała eter dając wysokie napięcie elektrostatyczne
przetwarzane na niskie napięcie przemienne, które zasilało silnik. Najtrudniejszym elementem
mechanicznym był przerywacz, który pracował w trudnych warunkach prądowych i ulegał najczęściej
uszkodzeniu poprzez przegrzanie. Dodatkowo występowało silne ozonowanie powietrza w czasie
pracy przerywacza. W pomieszczeniach zamkniętych powoduje to szybką korozję części metalowych.
Trzeba pamiętać, że przemieszczając się szybko bez osłon poprzez powietrze bądź stojąc w
strumieniu powietrza; jadąc na motorze na nartach lub stojąc nad brzegiem morza ładujemy się
szybko energią eteru–orgonu (emocjonalną ) co sprawia nam przyjemność „ładujemy akumulatory”.
Skórkowe ubranie ma tutaj istotne znaczenie. Zwiększenie więc strumienia powietrza jest więc
metodą na odbiór większej ilości eteru jest to element dodatkowy do konstrukcji wielopowłokowych jak
w akumulatorze orgonu jak i interferencji poprzez nakładanie się powierzchni odbitych fal orgonu.
W ten sposób np. Wiktor Schaubereger zwiększał efektywność kumulacji eteru-orgonu budował
kominy turbinowe stacjonarne lub tzw. „bączki” fruwające turbinki. W wypadku tych pierwszych
powietrze wpadało od dołu do wlotów turbiny i szybko wirowo przemieszczało się do góry komina
pozostawiając napięcie elektrostatyczne na przewodach wewnątrz komina. Nie jest tajemnicą , że
wystarczy zamontować antenę do radiostacji i przy wystarczającej wysokości komina, którym „idzie”
kabel izolowany można przy odpowiednim wietrze (ciągu w kominie) uzyskać napięcie nawet powyżej
100V oczywiście o znikomym prądzie ale przy instalacji kilku kabli można uzyskać i prąd.

Oczywiście dokładne wykonanie tej anteny do samochodu Pirce Arrow Tesli jest tajemnicą do bez
izotopowego silnego odbioru eteru-orgonu i na pewnie trzeba tutaj wykorzystać całą wiedze odn.
akumulacji eteru orgonu. Rury próżniowe dodatkowo sprzyjają detekcji eteru-orgonu. Tesla znał
metodę elektrotechniczną wykonania pętli rezonansowej do odbioru eteru.
Energia eteru często nazywana jest energią punktu zerowego czyli energią pierwotną eteru-orgonu
(jego naturalnej częstotliwości) wszystkie znane nam energie są pochodną działania eteru-orgonu.
Tesla wykonał przecież eksperyment filadelfijski, który mógł się udać tylko w takim przypadku.
Maszynę wykorzystującą eter-orgon z powietrza do produkcji prądu wykonali z pewnością szwajcarzy
i można ją oglądać w Methernita-Linden w Szwajcarii nazwano ją M-L Converter. Produkuje 3000W
prądu „z powietrza” posiada mankamenty wyżej opisane – produkuje ozon oraz trzeba wymieniać co
jakiś czas elementy mechaniczne. Maszyna podobna jest do maszyny elektrostatycznej Wimshurst’a.
Najważniejszy w maszynie jest (Rectifier) odbiornik zagęszczający orgon pomiędzy wirującymi kołami.
I jest to taki sam element jak antena, której użył Tesla w Pierce Arrow.

Eter-Orgon w starożytnym Egipcie i wczasach aryjskich.

Artystyczne przybliżenie właściwego wyglądu wejścia do Świątyni egipskiej.
Sposób życia, ubiór, budowle, praktykowanie oczyszczania duchowego, modlitw wszystko
współdziałało z eterem, którego świadomość przenikania z kosmosu do Ziemi była pełna i całkowita.
Jako energia życia eter (prawa jego funkcjonowania) był w największym poszanowaniu w każdej
dziedzinie życia. Oczywiście pełną wiedzę o tym posiadali tylko kapłani. Punkty zinterferowanego
eteru były budowane przy wejściach do świątyń. Dwa ogromne obeliski skupiały w pionie w połowie
ich odległości falę mocno zagęszczonego eteru (robią to do dzisiaj, przejście miedzy nimi wzmacnia
eterycznie człowieka). Służy to oczyszczeniu sobowtóra eterycznego (ducha eterycznego). Dalsze
wejście do świątyni egipskiej dokładnie robi to samo (dwa trapezowe bloki z przejściem po środku) jak
i wszystkie kolumny wewnątrz. Oczywiście taki rodzaj budowania przeniknął w kulturach do dzisiaj i
czyni to samo np. wejście do domu z dwoma bądź wieloma kolumnami i zagęszcza eter między nimi.
Poza tym można dokładnie wykazać jak eter działał w naszyjnikach , bransoletach (uwaga
hamujących i wzmacniających wypływ eteru, pierwsza rasa ludzko–orionowa egipcjan
(czerwonoskórzy) kapłanów używała urządzenia do wyhamowania swojej emocjonalności celem nie
czynienia krzywdy nam (ludziom istotom emocjonalnie znacznie słabszym) i innych „urządzeniach”
których badacze tzw. akademiccy nie rozumieją do dziś. Oczywiście w największe „wzmacniacze”
tego typu był wyposażony faraon. Jego kolia wokół głowy położona na ramionach jest wzmacniaczem
eteru-orgonu. Eter po nałożeniu takiej kolii wzmacniał bezpośrednio obszar od serca do czubka głowy.
Jest w tym zawarta odpowiedzialność i prawość działania władcy aby decyzje o losach człowieka bądź
wszystkich ludzi podejmować przy wspomaganiu tej siły i energii życia. Do dzisiaj historycznie i
symbolicznie te kolie i naszyjniki w podobnej formie (budowie) przetrwały w postaci łańcuchów , które
zakładają sędziowie, szefowie uczelni wyższych podkreślając wagę sprawowanej przez nich władzy i
odpowiedzialność ich decyzji. W czasach aryjskich Pan Kriszna posiadał dom parlamentarny w
mieście Dvaraka zwany Sudharmą , który słowami Srimad Bhagatawam opisany jest następująco;
„Szczególna zaletą Sudharmy było to, że ktokolwiek do niego wchodził, uwalniał się od sześciorakich
cierpień materialnych: głodu, pragnienia, rozpaczy, złudzenia , starości oraz śmierci. Tych sześć
cierpień nazywa się biczami materialnej egzystencji. Jak długo jednak ktoś przebywał wewnątrz domu
Sudharma, tych sześć biczów nie mogło go dosięgnąć. …. Pan Krsna tam zasiadał na wysokim tronie i
wszyscy mogli oglądać Jego postać w aurze Jego własnego transcendentalnego blasku.
Sudharma była podarunkiem z niebios aby radzić o losach państwa, wszystkich ludzi poddanych na
Ziemii bez osobistych obciążeń, uprzedzeń …….”

PhimenAkas AngorWat

                                           Dom parlamentarny Pana Kriszny wg. hipotezy Angor Wat = Dvaraka

Wzmocnienie aury (promieniowania na konturach) zerwanego liścia można wykonać wg. opisu w
książce Akumulator Orgonu wykorzystując Akumulator Orgonu!
Wg. pewnych hipotetycznych opracowań tym domem parlamentarnym jest obecnie istniejący
w Angor Wat (Dvaraka) budynek Phimen-akasz, którego położenie na terenie świątyń Angkoru
jest ściśle skorelowane z układem gwiazd Gwiazdozbioru Smoka.
Tak samo żołnierze niemieccy z grupy SS wykorzystywali promieniowanie nałożonych fal odbitych z
prostych kresek pisma runicznego (SOWILO) do wzmocnienia okolic głowy (podwójne „eski” na
miedzianych tabliczkach nie przez przypadek położone były lekko ze skosa) oraz takie same „eski’” na
miedzianej tabliczce na pasku). Wg. sanskrytu znak srivatsa połamany krzyż (przez bardzo złe
skojarzenie ostatnich czasów nie przywołuję jego niemieckiej nazwy ale lewoskrętny (i tylko taki) daje
bardzo pozytywny wir. I nosi go na swojej piersi czakrze Serca (Anahatha) Najwyższy Pan Vishnu
(Wisznu). Jest to jeden z najważniejszych atrybutów Najwyższego. Krzyż ten jest pokazany na
planszy gdzie interferuje pozytywny wir „budujący” dla człowieka i innych żywych istot. Eter mknąc do
Ziemi w ogromnych ilościach odbija się i przenika w zależności od pierwiastka jaki napotyka na tej
drodze od wszystkiego co stworzone naturalnie, zbudowane sztucznie, narysowane (namalowane) ale
silniej gdy coś jest wyryte, wygrawerowane taka jest jego natura. Cały czas przebywamy w świecie
gdy on „pracuje” wokół nas wytwarzając naturalne niewidzialne eterospady , strumienie , rzeki ,
fontanny. Przecinamy te niewidzialne twory zagęszczeń i innych konfiguracji fal eteru cały czas.
Świątynia zbudowana przez faraona Echnatona (ok.1400lat p.n.e) jest przykładem kompletnej świątyni
ze wszystkimi jej elementami skupiającymi eter a więc opisane wyżej wejście z dwoma precyzyjnie
rozstawionymi obeliskami o konkretnej wysokości i kącie nachylenia, następnie Tabernakulum, które
było w obrębie miejsca Święte Świętych w przedniej części świątyni. Miało wymiary około 3x3x3metra.
Kapłan wchodził do niego wraz z pożywieniem, owocami chlebem po trzech dniach oczyszczania. Tak
jak w tradycji chrześcijańskiej nie można przyjąć opłatka z tabernakulum bez oczyszczenia
psychicznego (duchowego). Bo faktem jest , że czysta i skoncentrowana energia życia eteru
napotykając wewnątrz ciała eterycznego człowieka na turbulencje (stresy , impulsy nieodparte przeżyć
, strach ) niezgodne z jej wartością może dokonać gwałtownych reakcji niekorzystnych dla ciała jak i
sobowtóra eterycznego człowieka. Takie były niektóre przypadki osób leczonych przez Reicha w
akumulatorze orgonu opisane w jego książkach medycznych dot. leczenia raka, którego uważał za
chorobę emocjonalną. Utrzymywanie takiego stanu „wewnętrznego człowieka” zainfekowanego złymi
emocjami prowadzi do wszystkich chorób ! Na podobieństwo egipskiego mamy tabernakulum w
kościele rzymsko katolickim identyczne ale pomniejszone zbudowane wg. takich samych zasad
powłok wewnętrznych oraz wypolerowanych ze złota wewnętrznych ścian. Zasada działania jest
identyczna (tabernakulum sprzyja koncentracji intencji (modlitw)) jest to energia dualna na pograniczu
materii i ducha (eterycznego ) w tym psychiczna bo słowo i myśl działają na jej „zachowanie i
działanie” jak software sterujący dla tej energii, więc myśli i słowa istot zanurzonych w eterze są
bardzo ważne dają rezonans wypadkowy istnienia danej grup . Osoby więc uczestniczące w misterium
mają za zadanie zgodnie z regułami aktywnie współpracować z prowadzącym to misterium i
koncentrować swoje dobre intencje w tym miejscu ponieważ w ten sposób nie tylko symbolicznie ale i
subtelnie materialnie może zostać przyniesiona ogromna energia powstała wewnątrz tabernakulum do
pokarmu wewnątrz tabernakulum aby w pewnym momencie „rozdać ją” powszechnie innym i sobie
aby podnieść ducha (zbliżyć do Boga), uzdrowić, pocieszyć, pozbawić stresu, takie są wręcz główne
cechy skoncentrowanej czystej energii orgonu-eteru w tym obszarze jej działania i tak to wygląda
teoretycznie od strony subtelnej materii. Jak widać jaka jakość modlitwy taki skutek. Warto zobaczyć
msze baptystów, zielonoświątkowców i innych religii ich emocjonalność i zaangażowanie dlatego wiele
tam się dzieje. Oczywiście, że jakość mszy nie tylko zależy od tego co w/w ponieważ mamy w eterzeorgonie
element ponadludzki, który się może objawić zawsze, przy czym wiele zależy od ludzi od
wypraszania i jakości wypowiadania tych intencji zaangażowania emocjonalnego w wypowiadaniu
intencji. Eter-orgon jest energią inteligentną i uosobioną ! Można wyciągnąć wniosek , że
cywilizacyjne zabrudzanie eteru obniża jakość modlitwy, efekty jego działania są mizerniejsze
nieprzekonywujące i nie zachęcają do modlitwy. Wręcz uprawianie oddychania pranayamy w takim
rejonie np. wielkich zanieczyszczonych ogólnie ujmując miast (jednego z elementów ćwiczeń jogi) jest
jakościowo o wiele słabsze niż na terenach czystych ekologicznie. Jest tutaj pewien element
zagrożenia dla ducha eterycznego człowieka czyli dalszego rozwoju cywilizacji. (Patrz antropologiczna
rozprawa Brighu Samhita o rozwijaniu się, dojrzewaniu cywilizacji ludzkich przez eter).Kierunek
wyrażania i wzmacniania tych intencji i posługiwania się tymi urządzeniami do wzmacniania intencji
został nam przekazany zgodnie z pedagogiką Boga przez nauczenie się na tym etapie świata miłości
do bliźniego i kierowanie do niego tych wynalazków jak i do samego siebie. Jesteśmy zanurzeni w
eterze jak ryby w wodzie oddziaływanie punktowe jest oddziaływaniem w obrębie całości masy
jednego medium eteru-orgonu i nie tylko ludzkości ale i innych istot w galaktyce a może i dalej z
którymi jesteśmy powiązani jednym jedynym medium od początku na zawsze. Jak wzburzone jest to
medium pokazuje nam sytuacja na Ziemi bo w czasie gdy się głęboko modlimy mordowani są w innym
rejonie świata ludzie. Ludzie myślący, mówiący i działający źle, niemoralnie , nieetycznie mają wpływ
na nas wszystkich oraz my nie działając , nie starając się o nich myśleć z troską, modlić za nich
jesteśmy „winni” ich niskiej pozycji emocjonalnej i ich czynom ! Jesteśmy na Ziemi w tej samej klasie
integracyjnej nie można o kimś zapomnieć i nie chcieć kogokolwiek akceptować, bo ta sama energia
jest w sercu każdego z nas. Uczucie negatywne do kogoś jest automatycznie uczuciem negatywnym
wobec samego siebie i następują później czasami tego surowe konsekwencje. Nasze „mini
elektrownie jądrowe” w sercach są IDENTYCZNE do serc innych ludzi i pochodzą z jednego Źródła
(mają jednego jedynego Właściciela).
Wracając do świątyni Echnatona po raz pierwszy zastosowano dziedziniec wokół świątyni służący do
procesji. Echnaton, który jako pierwszy wprowadził kult jedynego Boga Amona (Atona). Był faraonem,
który pisał psalmy wychwalające jedynego Boga w każdej cząsteczce istniejącego świata, które to
zresztą psalmy znajdują się w naszej Biblii pomiędzy wieloma innymi.
Echnaton pierwszy faraon wierzący w jedynego Boga był niezwykle uduchowioną istotą min. swojemu
synowi dał imię ;

Toth-Ankh-Amon.
Toth -wg. pism egipskich kosmiczny mędrzec (fizyk i matematyk inżynier eteru) przybyły z układu
Oriona (cywilizacji Oriona)
Ankh – energia życia (ki,chi,prana) tą nazwę używano również do urządzenia zwanego krzyżem
egipskim, ponieważ ją skupiał i emitował drugim końcem wyposażonym w kamerton eteryczny
mógł być używany do leczenia , uświęcania , wzmocnienia ducha, trzymając go w ręku częścią
okrągła wykonaną ze złota należało drugi koniec (kamerton) strumień eteru kosmiczny i własny
zmodulowany częstotliwością kamertonu kierować do osoby. Na identycznej zasadzie do
dzisiaj działają prawidłowo wykonane dzwony we właściwy sposób modulują energię eteru w
powietrzu jak i inne naturalne urządzenia grające, konche, gongi, obręcze poruszające swą
wibracją naszą kosmiczną atmosferę życia. Eterem przenosimy wszystko; myśl, intencje,
zapach, dźwięk, światło. Jakość więc ; myślenia i myśli i mowy, zapachu, dźwięku, działąją na
jego istotę. Woda będąc najbliżej w swej budowie do w stanie ciekłym pokazuje nam swoimi
wzorami molekuł jak bardzo wrażliwie odbiera stany emocjonalne „wyprodukowane” przez
ludzkość. To tez jest element inżynierii pogodowej.
W książkach aryjskich wielokrotnie powtarza się , że nasi o stopień wyżsi w czasie tworzenia
bracia (ich ciała) są kombinacją dźwięku i eteru, my dodatkowo mamy jeszcze ciała z
pierwiastków Ziemi (Układu Słonecznego)
Amon – Bóg dokładne znaczenie „Ukryty” słowo przeniesione do późniejszych tradycji jako Amen
używane po wypowiedzeniu frazy intencji w tym modlitwy wymieniające imię Boga i
podkreślające znaczenie intencji, wypowiadanie imion Boga jest najważniejsze w tradycji
modlitw Vishnawa (arian) ; Hari, Hara, Krishna , Rama, tak jak w tradycji chrześcijańskiej są
podobne modlitwy zwane litaniami gdzie wypowiada się wprost imię Boga ; Kirie Elli-son;
Chryste Synu Elliego
Elementy wzorcowej świątyni Echnatona zostały powielone w tradycji żydowskiej i wykorzystane do
budowy świątyń obecnie istniejących. Generalnie styl gotycki jest eterycznie najbardziej efektywny.
Częścią najbardziej skupiającą eter w porównaniu z innymi elementami ze świątyń egipskich jest
wieża, która największa z nich zawsze znajduje się w osi ołtarza głównego i tabernakulum, chociaż do
pewnego czasu ołtarz tak jak komora grobowa faraona Cheopsa był przesunięty od osi wieży
(piramidy). Stare kościoły mocno skupiają eter. Dachy niektórych starych świątyń (wież) wręcz działają
jak najlepsze urządzenia do pozytywnego jonizowania powietrza np. dach jednego z kościołów we
Lwowie zawiera na obszarze kwadratowym dachu w jego narożach cztery świdry lewoskrętne i iglice
w środku. Ten motyw cztery wieże głównie iglice na podstawie kwadratu oraz główna kopuła bądź
wieża w środku kwadratu jest generalnie najpopularniejszy w najważniejszych budowlach
starożytnych świata od czasów Angor Wat. Układ czterech wież z główną świątynią w środku. Angor
Wat posiada aż trzykrotne powtórzenie takiego układu wież trzy kwadraty jeden w drugim.

Angor Wat Odwzorowując całość kompleksów świątyń do Gwiazdozbioru Smoka Angor Wat
dopowiada płożeniu Gwiazdy Polarnej wg. ksiąg aryjskich miejscu pobytu Vishnu (Wisznu) inkarnacji
Vasudewy , Pradjumny, Anirudhy, Sankarsany. Na terenie całego kompleksu świątyń znajduje się
kilka setek posągów i płaskorzeźb Wisznu.

Taki układ budowli pracuje na maksymalne stężenie (interferowanie) strumienia eteru w centralnej
świątyni. Kopuły wież w Angor Wat są najlepszymi odbiornikami eteru kosmicznego jakie znam
(przypominają kwiat łubinu) Całkowicie oddają jego wirowy charakter i specyficznej dynamiki eteru,
dlatego w tej budowli od układu wież i od iglic wież jest ogromne stężenie eteru.
Kwiaty to cała odrębna rozprawa na temat kumulacji energii życia. W centrum kwiatu znajdują się
pręciki a na zewnątrz (zazwyczaj) dookoła tworząc kopułę są różnego rodzaju i ukształtowania ilości
płatków do koncentracji eteru w tym najważniejszym dla kwiatu punkcie w osi kopułki kwiatu, więc
pozostaje do omówienia cała fizyka eteru dotycząca budowy i działania i kwiatu tworzenia się i
roznoszenia się w „przenikliwy sposób” zapachów kwiatów.
Całe Angkor Wat jest zbudowane na planie gwiazdozbioru Smoka samo Angor Wat odpowiada
położeniu Gwiazdy Polarnej (miejscu pobytu Pana Wisznu-Wasu-dewy-świętego Wasu) a tam gdzie
poza światem materialnym jest Bóg (oś świata na północnym krańcu a właściwie poza rozsnową –
rozwinięciem świata ) jest świątynia Bayon, która wtajemniczonym mówi kim jest Bóg (ten pierwszy
atrybut Boga) – jest wielością w jedności – świątynia Bayon to 216 twarzy. Księgi aryjskie Srimad
Bahgatawam zawierają informację dlaczego 216 twarzy i podają imiona każdej z tych Postaci i Jej
historię a więc podają też kim Są.

Świątynia BAYON Angor Wat 216 twarzy na 54 kolumnach ułożonych w piramidę. Jedność w wielości.

Słowianie byli prawdopodobnie dobrze zorientowani w kulturze aryjskiej ponieważ głównym atrybutem
ich praktyk religijnych była głowa wg. mojego kojarzenia nazw Sweto-weda (z sanskrytu świętawiedza).
Dla przykładu był ogromny przedział czasu na ziemi (jeden z czterech teraz jesteśmy w
ostatnim czwartym Kali-yuga), który nazywał się Sweta-yuga (czasy święte w tym świętości ludzi).
Głowa czteroaspektowego (cztery emocjonalności ) Brahmy (jak w Angor Wat cztery twarze są
identyczne jak głowa Światowida „po polsku”). Brahma jest „dzieckiem” Najwyższego
czteroaspektowego Vasudewy, Anirudhy, Pradjumny, Sankarsany cztery postacie stojące jedna za
drugą mówiące tym samym głosem i myślące tak samo i działające w tym samym momencie mylnie
mówi się postać o ośmiu rękach są to po prostu cztery osoby w jednym (stojące jedna za drugą ) tak
jak Angor Wat pokazane jest 216 twarzy w jednym.

Jeden z posągów Vishnu w Angkor Wat
Pierwszy stoi Vasu-dewa (Swięty-Wasu) Pradjumna, Anirudha, Sankarsana

Historia działania Boga na całej Ziemi nie posiada żadnych sprzeczności w odniesieniu do
dzisiejszych kultur religijnych , różnić się może szczegółami praktyk pozostałościami własnych
dodatków różnych grup działających w specyficznych rejonach geograficznych i czasowych
świadomych bądź nieświadomych pragnień tam zawartych dobrych i złych.
Angor Wat zbudował Visvakarma (Wiswakarma) ten sam który zbudował Dvarakę dla Pana Kriszny.
Świątynia Błogosławionego Wasyla przy placu Czerwonym, z kolorowymi kopułami, na których są
namalowane wiry eteru, kształt budowli Kremla i wielu świątyń w Rosji mówi nam skąd pochodzi
większość tego narodu zwłaszcza z części europejskiej od świętych Ariów Rishich – Rasija – Rosja.
Przeszłość fantastyczna. Omawiany tu motyw budowy jest całkowicie przeniesiony ze starożytności
do budowli muzułmańskich meczetów ,oraz starożytnych chińskich i japońskich budowli w których
dodatkowo dochodzą elementy dachu podnoszące eter zawijające eter do góry przez końcówki na
narożach dachów. Co jak się okazuje ma ogromne znaczenie. Wszystkie budowle sakralne zawierają
elementy pracy eteru w tym też Watykan każdy element placu i budowli i wiele innych. Tylko niektóre
nowoczesne konstrukcje są pozbawione ukształtowań ścian ,sklepień i naw , ew. pomieszczeń
skupiających energię życia. Układ skupienia eteru w Stonehenge jest jakby wzorcowy. Posągi
skupiają eter w równej odległości pomiędzy sobą oraz odbijają go silnie w kierunku punktu
centralnego koła które tworzą (motyw konstrukcyjny podobny do dwóch posągów przy wejściu do

świątyni egipskiej służący temu samemu naładowani sobowtóra eterycznego np. w celu sprawowania
obrzędu). Stare kandelabry, lampy olejne i lampy gdzie palono świece wyposażone są w specjalne
obudowy i specjalną konstrukcję jak np. kule zawieszone powyżej i różne elementy obudowy
otaczającej świecę najczęściej kopułki jakby ozdobne przykrywki, skupiające eter-orgon w osi
płomienia tak jak Ignacy Łukasiewicz uzyskał większy płomień poprzez specjalne ukształtowanie
obudowy szklanej w lampie naftowej (utworzony wir powietrza wkomponował się w naturalny wir
wzmocnionego eteru). Takie świece i lampy palone w specjalnych obudowach oczyszczają eter i
zmieniają na pozytywny stan sobowtóra eterycznego człowieka tak samo jak kadzielnice i ich
konstrukcje zwiększają wonność kadzideł poprzez swoje eteryczne konstrukcje znane do
przedwczoraj od głębokiej starożytności w społeczeństwach ludzkich w każdej kulturze i religii. Eter
przenika te obudowy i elementy i odbija się skupiając w osi płomienia działając na zasadzie prostego
akumulatora orgonu w którego punkcie skupienia pali się płomień. Pomijam oczywiście w
rozważaniach elementy osłaniające od wiatru i deszczu aczkolwiek czasami występuje
dwufunkcyjność tych elementów. Piszę tutaj wiele informacji „z grubsza” ponieważ każda taka
konstrukcja wymaga szczegółowego omówienia narysowania linii interferencyjnych tej energii i wtedy
zrozumienia działania każdej takiej konstrukcji.
Maksymalizowanie i skupianie eteru-orgonu wydaje się być wobec tego niezmiernie istotne dla życia
człowieka na dzisiaj dodajmy czystego eteru-orgonu „nie poszatkowanego” falami
elektromagnetycznymi. Dzisiaj praktycznie zakres fal elektromagnetycznych całkowicie zapełnia
przestrzeń eteru przez różnego rodzaju użytkowników indywidualnych i masowych i nie ma przerw w
działaniu i wolnych miejsc (wolnych częstotliwości). Jesteśmy bombardowani falami
elektromagnetycznymi w całym zakresie o różnym natężeniu (również poprzez skupienie fal od anten
kierunkowych używanych ostatnio w większości). Mimo, że tego nie widać na pewno odbiera to
sobowtór eteryczny człowieka i nie ma chwili wytchnienia oddechu dla jego natury i tym tłumaczono
dawniej skłonność do chorób nowotworowych ludzi mieszkających nad ciekami wodnymi. Byli tacy
starzy radiesteci, którzy mówili , że częstotliwość cieku wodnego to około 1.4GHz więc nieustanne
przebywanie w tym skupieniu i częstotliwości promieniującego eteru prowadziło do zmęczenia
materiału czyli braku przerw regeneracyjnych dla ciała ludzkiego co prowadziło po pewnym czasie do
choroby nowotworowej (brak pulsu życia). Wobec tego jeśli sputniki retransmisyjne na orbicie Ziemi
pracują też na tej częstotliwości i wiele wyższych jak i telefony GSM i jest ich już ogromna ilość to po
prostu sami sobie takie promieniujące „cieki wodne” dodatkowo zawiesiliśmy nad głowami i przy
głowach oczywiście rozmyślając kategoriami hipotez o eterze i radiestezji ! Gdy tych urządzeń jest
coraz więcej więc gdy słabniemy od wielości impulsów nękających w sposób niewidzialny sobowtóra
eterycznego nałożonego na niego nasze ciało i samo ciało jest to tylko kwestią czasu indywidualną ale
dla każdego z nas bez wyjątku ! kiedy ulegniemy zmęczeniu i rozpoczną się w organizmie procesy
niekontrolowane poprzez niemoc emocjonalną i brak odporności immunologicznej. Tak samo obecnie
mówi się o wątrobie jako fabryce chemicznej , która „już nie przerabia sztuczności dostarczanej jako
pokarm”, sytuacja identyczna.
Znany jest wobec tego (ufam ten chwilowy) kierunek rozwoju zdrowia ludzkiego, zwierzęcego i
roślinnego na Ziemi prowadzący do chorób i osłabienia natury ludzkiej i przyrody. Wierząc w
inteligencję człowieka musimy podnieść wymagania dla najlepszych inżynierów radiotelefonii.
W dawnych czasach w niektórych świątyniach dodatkowo umieszczano święte kamienie Salagram’y
podarunek od Boga z bardzo pradawnych czasów , które były błogosławieństwem poprzez przyrodę .
W miejscu gdzie zostały posadowione bardzo dobrze działały na okolicę na ludzi i zwierzęta. Miejsca
położenia Salagramów współcześnie nazywa się czakramami. Księga hinduska Mahatmaya Tulasi,
jest niemalże przewodnikiem opisującym różne kamienie salagramy jak wyglądają i jakie
błogosławieństwa przynoszą. Salagramy wyróżniają się pomiędzy innymi kamieni trzema głównymi
cechami lub jedną z nich ; ilością obręczy wyrytych mniej więcej w połowie kamienia na obwodzie
kamienia , kolorem, oraz jednym lub dwoma odciskami „ jakby kopytka cielęcego” . Kamień prawie
granatowy z czterema obręczami i odciskami kopytka jest „nasycony” największym
błogosławieństwem dla ludzi od pradawnych czasów. Zachęcam do przeczytania księgi jest tam
napisane dlaczego się pojawiły od kiedy i dlaczego działają ! Tutaj skupienie energii życia jest
wynikiem intencjonalnego postanowienia Najwyższego Boga „na pamiątkę” pewnych wydarzeń w
bardzo odległej przeszłości (zostały trwale napromieniowane) !

Praca eteru-orgonu w kosmosie. Koniunkcje Planet. Trzęsienia Ziemi.

Jeszcze raz zacznę od tego, że eter mknie przez cały kosmos od południa najgłębszej części ekliptyki
południowej kosmosu wirowym strumieniem w postaci (relatywnie do gabarytów kosmosu ) cienkiej
strugi „od dołu” rozwijającej się w wirowe koło (tak jak nasza galaktyka ) w okolicy obłoku Magellana
na północ „do góry”. Dokładnie wygląda to jak powietrzne „tornado”.
Wobec tego można powiedzieć, że ten główny strumień np. dla naszej Galaktyki może być wyrażony
wektorem wypadkowym o kierunku z południa na północ. Pewna część tego wiru płynącego
nieustannie i dalej dopływa do Układu Słonecznego mknąc do Słońca i jeszcze mniejszy wir dopływa
do Ziemii od południa wnikając od pewnej wysokości do Ziemii do jej jądra w tym czasie dopychając
obiekty na jej powierzchni i ją samą. A część eteru w tym czasie nie wchłonięta opływa dalej Ziemię
jakby (omywa ją jakby „lepiąc” się do Ziemii przez eter wchłaniany) z południowego zachodu na
północny wschód tworząc nad biegunem północnym jakby zlepek fali eteru opływającej Ziemię i dalej
kieruje się takim zagęszczonym wirem na północ. Zjawisko to podświetlone wybuchem materii
Słonecznej nazywa się Zorzą Polarną, cały czas jest i trwa ale świeci mocnej lub słabiej ze względu na
działanie Słońca. Zjawisko powstawania tej strugi na północy można bardziej zrozumieć ale odwrotnie
ze względu na ruch eteru do Ziemii lejąc wodę na kulkę pod którą tworzy się taki strumień gęściejszy
wody. Uwaga, tak „zlepiona woda w taki strumień” pod biegunem południowym kulki wywiera większy
nacisk na podłoże co w wypadku wody znane jest w przyrodzie jako erozja skał itd..i tak naprawdę
grawitacja w takim punkcie stężonego eteru jest wyższa wywiera większy nacisk np. na Ziemię jeśli
znajdzie się w obrębie takiego strumienia.
To spostrzeżenie jest ważne aby zrozumieć , że jeśli Księżyc, Ziemia , Słońce znajdą się w koniunkcji
efekty zmienionej grawitacji poprzez zagęszczony eter wg. identycznego zjawiska j/w mogą mieć
wpływ na nacisk skorupy Ziemi i każdego innego obiektu. W jednej osi (koniunkcji) mogą ustawić się w
Układzie Słonecznymi inne planety oraz na Ziemię mogą mieć wpływ inne większe obiekty
galaktyczne co może ostatecznie mieć wpływ na trzęsienia Ziemi. Nacisk ten, jego lokalizacja jest
wyrażona zawsze obrazem miejsca zaciemnionego (wprost). Rozpatrując przypadek najprostszy
koniunkcji. Wiele zależy po pierwsze od położenia osi koniunkcji Ziemia, Księżyc Słońce w stosunku
do kierunku wektora strumienia Galaktycznego eteru. Jest to bardzo złożony ruch bo wirowy, ale w

momencie położenia najbardziej równoległego do kierunku głównego strumienia galaktycznego eteru i
gdy Ziemia będzie na końcu koniunkcji trzech planet (jakby wysunięta najbardziej na północ ) w
miejscu położonego cienia całkowitego zaćmienia nastąpi ogromne stężenie eteru czyli ogromny
wzrost grawitacji jakbyśmy w tym miejscu nacisnęli Ziemię jak piłkę ogromnym palcem. Zlepiony
strumień nie wchłonięty przez Słońce doda się do strumienia Księżyca i naciśnie na Ziemię. (
Egipcjanie tak budowali wzmacniacze eteru, zjawisko trzech kulek jedna pod drugą, kula jest
wykorzystana w wahadle radiestezyjnym do wytworzenia zagęszczonego strumienia eteru pod
wahadłem zwiększającego czułość odbieranych sygnałów przez radiestetę – wyczulenie sobowtóra
eterycznego). Wtedy po nacisku na Ziemię niewątpliwie na najbliżej położonych połączeniach płyt
tektonicznych może wystąpić trzęsieni Ziemi. Niewątpliwie większe obiekty bądź skupiska spoza
Układu Słonecznego bądź wszystkie planety Układu Słonecznego mają wpływ na wypadkowe
stężenie strumienia eteru w jego obrębie i tym samym mają wpływ poprzez strumień wypadkowy tego
eteru na Słońce, które reaguje większymi bądź mniejszymi wybuchami itd….Koniunkcje planet są
groźne ponieważ radykalnie zmieniają strumień eteru (rozkład grawitacji) w obrębie pewnego obszaru
kosmicznego mogą spowodować jego nadmiar i zwiększenie strumienia który pociąga skorupę planety
( w środku jest płynna substancja ) i np. Ziemia reaguje jak piłka wypełniona wodą na którą
usiądziemy w jednym punkcie po czym oscylacyjnie wróci do stanu równowagi. Ale uwaga; pewne
koniunkcje planet mogą w zależności od położenia Ziemii w zestawie np. trzech planet oraz w
stosunku do kierunku koniunkcji tych planet w zależności do kierunku strumienia Galaktycznego
ściągnąć na pewien okres czasu eter – energię życia z Ziemii ! Serca wszystkich żywych istot mogą to
odczuć zapaścią są przecież zasilane energią życia. Wydaje mi się , że ostatnio mamy czas bardzo
dynamicznego zachowania się eteru w naszej części kosmosu i były już namiastki takich zjawisk.
Najlepszą statystykę mają pogotowia i szpitale ale jej nie używają w kontekście zjawisk kosmicznych
(ogromna szkoda). Można się obawiać jakiejś koniunkcji planet w Układzie Słonecznym w obrębie
roku 2012 w odniesieniu tego układu do obecnego położenia w Galaktyce. Obieg układu Słonecznego
wokół Centrum Galaktyki trwa około 250 mln lat. Cały czas z każdą sekundą jesteśmy w innym
miejscu Galaktyki.
Wyróżnić więc możemy koniunkcję planet naciskającą na powłokę Ziemi i ssącą odciągająca skorupę
Ziemi w zależności od położenia Ziemi w koniunkcji planet.

Nierównomierny rozkład grawitacji z powodu koniunkcji w obrębie Układu Słonecznego może być
przyczyną trzęsień Ziemi. Znając mechanikę płynów ugięć mając komputerowe mapy nieba,
wyspecjalizowane obserwatoria, mapy połączeń płyt tektonicznych , można łatwo przewidywać rejony
trzęsień i bardzo konkretnie przeciwdziałać tym zjawiskom dla ogólnego dobra. Punkt środkowy rejonu
potencjalnego trzęsienia można wyznaczyć bardzo łatwo nawet uwzględniając odchyłkę płynącego
zagęszczonego eteru z ostatniej planety działającej na Ziemie gdy oś koniunkcji różni się kierunkiem
do głównego wektora strumienia eteru Galaktycznego więc można prawie matematycznie wyznaczyć
czas i rejon trzęsienia. Koniunkcje równoległe do wektora Głównego strumienia galaktycznego eteru
są najgroźniejsze występuje wtedy pełne liniowe wzmocnienie strug eteru poprzez planety biorące
udział w koniunkcji. Koniunkcje te są groźne nawet bez udziału Słońca i Księżyca , dużo zależy od
wielkości planet biorących udział w koniunkcjach więc może to być Jowisz albo nawet Saturn,
przykładowo ustawienie Saturn, Jowisz, Ziemia a Słońce i Księżyc poza osią koniunkcji itd…
W wypadku koniunkcji ssącej (ściągającej eter mogą wystąpić efekty zapaści serca u ludzi i wydaje się
że takie sytuacje ostatnio następują). Ziemia jest wtedy od południa kosmosu pierwszą z planet drugą
Księżyc i Słońce bądź inne planety. Można wtedy zrównoważyć eter-orgon wg. prezentowanych tutaj
hipotez od strony półkuli „ssanej” urządzeniami ściągającymi eter do Ziemi (bez zastosowania
izotopów ) takimi samymi jak do rozganiania chmur i wilgoci w inżynierii pogodowej. Daje to kierunek
ściągania eteru przeciwny do odpływu eteru przez koniunkcję.
Silna koncentracja eteru kosmicznego powoduje ochłodzenie dlatego mamy przy jego naturalnym
przepływie wokół planety czapy lodu na południu i północy Ziemi.
Przepływ (opływ) eteru wokół Ziemi od południa spiralnie na północ jest przyczyną powstania
oryginalnych ras ludzkich od ciemnoskórej i czarnowłosej na półkuli południowej (gdzie eter kosmiczny
po raz pierwszy dotyka ziemi ) o dużej emocjonalności do białej o jasnych włosach na północy (gdzie
eter opuszcza ziemię) stabilnej emocjonalnie rasy białej. Ale tym powinna już zająć się antropologia
eteryczna.
Trzeba wiedzieć, że ogromne pojazdy „UFO” w kosmosie działające na zasadzie implozji mogą
zakrzywiać strumienie eteru w ogromnej kosmicznej skali zmieniając bieg planet, komet , asteroid w
sytuacjach szczególnych. Mogą też zakrzywić strumień eteru nie dopuszczając do albo nacisku
nadmiernego na skorupę Ziemi strugi eteru (zakrzywiając odsysają na boki nadmiar eteru mknący do
Ziemi) lub dopychają strumień eteru w wypadku koniunkcji planet ssących eter z Ziemi. Mogą więc
równoważyć i zapobiegać skutkom „normalnego” zachowania się kosmosu w wypadku działania
zjawisk niszczących na planetę Ziemia.
Po pewnym czasie zrozumienia tych zjawisk zaczyna wyraźnie kształtować się pogląd, że Ziemia jest
starannie pielęgnowaną planetą i chronioną od trzęsień Ziemi i uderzeń obcych asteroidów i komet od
niepamiętnych czasów. Wynika to z rachunku prawdopodobieństwa. Może być tak, że gdy ludzie
zapomną o tych co to robią, mogą nas pozostawić samych sobie tak jak gdyby ich nigdy nie było i
wtedy Ziemia pozostanie „na pastwę zawsze groźnego i matematycznie działającego kosmosu” i
może to doprowadzić do niekorzystnych sytuacji dla ludzkości. To, że jednak spotykają nas jednak
tego typu tragedie powinno i musi być natychmiastowo rozszyfrowane za pomocą logiki i powinniśmy
podjąć natychmiastowe przemyślenia i działania aby co najmniej sprawdzić stawiane tutaj hipotezy.
Cały zapis ksiąg aryjskich mówi o tym jasno i wyraźnie, że jesteśmy częścią łańcucha życia w
kosmosie, są więksi od nas duchem i cywilizacją „techniczną” (niekoniecznie taką bezduszną jak to
rozumie do dzisiaj człowiek ) i jest tutaj jakaś pedagogika zdarzeń skierowana do nas ludzi. Takie też
są wnioski wynikające z hipotez odnośnie fizyki eteru. To wszystko jest możliwe.
Sumując, koniunkcje dowolnych planet w kierunku Ziemi wywołują nacisk lub rozprężenie skorupy
Ziemi. Mogą wywołać trzęsienia Ziemi gdy nie nastąpi interwencja „z góry” lub gdy ciśnienie płynnej
części skorupy ziemskiej nie zostanie rozładowane przez wybuch wulkanu w najbliższej okolicy, który
jest zawsze swoistym „wentylem bezpieczeństwa” co też może być interwencją dedykowaną .
Inaczej, gdyby uznać naukę o eterze i zjawiskach opisanych wyżej człowiek mógłby świadomie znając
daty i miejsca (kierunki osi) koniunkcji wynikające z prostego programu komputerowego, spowodować
udrożnienie wypływu lawy z wulkanu (w jakiś bezpieczny sposób dla ludzi lub poza strefą
zamieszkania ludzi) (wulkany są naczyniami połączonymi) aby uniknąć trzęsienia skorupy ziemskiej!
Dodatkowo uzupełnić ilość eteru-orgonu aby zrównoważyć grawitację innymi urządzeniami aby
uniknąć nacisku na Ziemię i opanować trzęsienie. Gdy nie ma takich możliwości technicznych jak
wyżej można zawsze współdziałać z innymi istotami z kosmosu na warunkach współdziałania i
zapobiegać takim sytuacjom. Takie czasy były w historii ludzkości (więc zawsze są możliwe) i są
opisane w egipskich księgach hermetycznych i księgach aryjskich (współistnienie „trzech światów”
wzajemne kontakty – naszej Galaktyki (w tym istot ludzkich), planet powyżej naszej Galaktyki i poniżej
wg. ksiąg aryjskich).
Wracając do tego szczególnego zjawiska Zorzy Polarnej czyli opuszczającego Ziemię zagęszczonego
eteru. Miejscowi z krajów północy mają szczególny szacunek do Niej i oglądających turystów proszą o
szczególny sposób zachowania, aby nigdy nie mówić głośno w obecności pojawiającej się Zorzy
Polarnej zachować godność i szacunek i spokój. Podobno zdarzało się wg.ich opowieści, że jakieś
Ramię zorzy nagle gwałtownie zbliżało się do człowieka nie zachowującego się
właściwie…(mówiącego za głośno!) i bywały dziwne zdarzenia…. Czym (Kim) jest strumień energii
eteru mknący od południowych głębin kosmosu biorący udział w całym życiu kosmicznym ? Czy
przypadkiem cały kosmos nie jest jednym wielkim organizmem w pewnym sensie biologicznoduchowym
żyjącym w harmonii i wg. porządku i praw swej istoty. I wszystkie istoty pracują na
wszystkich aż po Najwyższą. Dlatego wspomniałem, że gdy zapominamy o tym o swoich obowiązkach
ludzkich wobec kosmosu możemy doznawać strat duchowo materialnych. Od ludzi (od nas ) przy
naszej ciągle prymitywnej cywilizacji w stosunku do tych co przemierzają kosmos od pradziejów nie
wymaga się wiele (zgodnie z poziomem naszej wiedzy), a mimo to o czymś zaczynamy permanentnie
zapominać. Świadczą o tym zdarzenia na Ziemi, których wiele bądź wszystkich można uniknąć ! Sami
sobie dziury w kosmosie nie zalepimy ale możemy o to poprosić tych co to umieją z kolei dla nich jest
ważne czy o nich myślimy i jak myślimy.
Tam idzie nasza energia życia (eteru) o czym lub kim myślimy ! Więc na co idzie, że jest tak w wielu
obszarach życia na Ziemi tak wulgarnie ? Czy uda się surowym ziemskim prawom to uporządkować ?
Każdy może sobie odpowiedzieć patrząc na historię Ziemi.
W sprzeczności do rozwiązań odnośnie zapobiegania trzęsieniom Ziemi jakie sugeruję pojawiają się
informacje, że dzisiaj są już możliwości techniczne sztucznego wywołania trzęsienia ziemi i
zapotrzebowanie jakiś bliżej nierozpoznanych grup politycznych bądź finansowych lub naukowych
idzie w kierunku rozwoju tych technologii, aby uzyskać przewagę nad człowiekiem w celach
komercyjnych.

                                                                                         GŁÓWNA           NASTĘPNA

Comments Off on Opisy 2
%d bloggers like this: