Nurofen (ibuprofen) zmienia fizjologię jąder

Regularne stosowanie popularnych leków przeciwbólowych bez recepty, takich jak ibuprofen (który jest częścią leku Nurofen), może powodować wielkie szkody i przyczynić się do niepłodności oraz impotencji u mężczyzn. Wniosek ten został wyciągnięty przez autorów badań „Ibuprofen zmienia fizjologię jąder, zmniejszając produkcję męskich hormonów płciowych”.

Ibuprofen jest lekiem, który jest pozycjonowany jako lek przeciwzapalny o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Jest to substancja czynna popularnego w Rosji leku znieczulającego Nurofenu. Inne nazwy handlowe: Advil, Bonifen, Brufen SR, Burana, Dolgit, Ibalgin, Ibunorm, Ibuprom, Ibufen, MIG 400 (Imet) „Nurofen”, „Solpaflex”, „Faspik”.

Nowe badania opublikowane w czasopiśmie PNAS Narodowej Akademii Nauk w Stanach Zjednoczonych wykazały, że regularne stosowanie ibuprofenu może być szkodliwe. Stan zmniejszenia produkcji męskich hormonów, który może prowadzić do niepłodności, zaburzeń erekcji, depresji i utraty masy kostnej i mięśniowej, nazywa się wyrównanym hipogonadyzmem.

Wcześniejsze badania z ibuprofenem u mężczyzn

Wcześniej, podobne badania środków przeciwbólowych przeprowadzono na 90 tysiącach mężczyzn, w wieku 45 do 69 lat i okazało się, że ludzie zażywający regularnie aspirynę, ibuprofen (Advil, Motrin), naproksen (Aleve, Anaprox, Naprosyn) i inne są 38% bardziej narażeni na problemy z erekcją.

Badanie przeprowadzono na 31 zdrowych młodych ludziach w wieku od 18 do 35 lat. Czternastu mężczyzn zażywało dwie dawki 600 mg ibuprofenu przez sześć tygodni – jest to ilość przyjmowana przez wielu sportowców w celu złagodzenia bólu. Pozostałe 17 osób przyjmowało tabletki placebo.

Wyniki

Obie grupy mężczyzn poddano badaniom krwi i analizie hormonalnej. Po 14 dniach stosowania ibuprofenu naukowcy zaobserwowali wyższy poziom hormonu luteinizującego we krwi, który reguluje produkcję testosteronu i innych hormonów. Po 44 dniach poziomy były jeszcze wyższe. Jednak produkcja testosteronu nie wzrosła w tym samym czasie, co doprowadziło do niższego stosunku testosteronu do hormonu luteinizującego, jest to oznaka niepłodności jąder, zgodnie z artykułem.

Naukowcy zaobserwowali również inne nieprawidłowości hormonalne w 14 i 44 dniu zażywania ibuprofenu, co wskazywało na duże efekty przytłumienia funkcji jąder.

Następnie naukowcy przetestowali bezpośrednie działanie substancji na jądra, używając próbek pobranych od dawców narządów. Przy oddziaływaniu ibuprofenu podobnym do tego przyjmowanego doustnie, próbki z jąder po 24 godzinach wytwarzały mniej testosteronu. Naukowcy odkryli, że im wyższe i dłuższe oddziaływanie, tym bardziej dramatyczny efekt. Stwierdzono, że praca genów związanych z transformacją cholesterolu w hormony steroidowe jest również zakłócona.

Magazyn „Guardian” na ten temat

Niebezpieczeństwo przyjmowania środków przeciwbólowych przez kobiety w ciąży, mężczyzn i dzieci

Poprzednie badania prowadzone przez autora wykazały również, że chłopcy urodzeni przez matki, które zażywały ibuprofen w pierwszym trymestrze ciąży, mieli zakłócenia rozwoju jąder. Oznacza to, że przynajmniej w niektórych sytuacjach lek może niekorzystnie wpływać na męskość chłopców w przyszłości.

Potwierdzają to wcześniejsze publikacje. Biorąc ibuprofen, aspirynę i paracetamol w czasie ciąży u 2300 fińskich i duńskich kobiet zwiększyło to ryzyko kryptorchizm (patologii jąder) u chłopców 16 razy. Szczególnie niekorzystny wpływ środków przeciwbólowych w drugim trymestrze ciąży powoduje zakłócenie tworzenia się narządów płciowych i produkcję testosteronu. A w przypadku braku leczenia w przyszłości może prowadzić do niepłodności u mężczyzn i ewentualnie wpływać na zjawisko „transseksualizmu”.

Ponadto istnieją badania wskazujące na zwiększone ryzyko chorób serca i zawału serca z powodu przyjmowania leku.

Ujawnione szkody Ibuprofenu, jako wskaźnika masowej nieodpowiedzialności

Potwierdza to niski poziom bezpieczeństwa nawet reklamowanych leków i ich analogów. Przecież Ibuprofen przed tymi badaniami był (i nadal jest) ujęty w wykazie najważniejszych leków WHO, jak również na liście najważniejszych i niezbędnych leków, zatwierdzony przez Rząd Federacji Rosyjskiej z 30.12.2009 № 2135 – r.

Przez ponad 50 lat, odkąd został zsyntetyzowany w 1962 roku, szczególnie po otrzymaniu statusu OTC w 1983 roku, setki milionów kobiet i mężczyzn używało tego leku w takiej czy innej formie! Według Wikipedii, pod koniec 1985 r. ponad 100 milionów ludzi stosowało Nurofen.

Jak to mogło wpłynąć na ludzi? Widzimy, że w tym samym okresie nastąpił gwałtowny wzrost wszelkiego rodzaju „zacierających się granic” między płciami, których wcześniej nie było.

Jeśli ponad 50 lat zajęło sprawdzenie tego czy lek nie szkodzi, to co możemy powiedzieć o tych preparatach, które pojawiają się każdego dnia i są sprzedawane w dużych ilościach? Nie wiemy do końca nawet jakie konsekwencje mają nawet w perspektywie średnioterminowej, nie mówiąc o długoterminowej. Zwłaszcza dla dzieci i kobiet w ciąży. Nikt nie może zagwarantować bezpieczeństwa leków, które wpływają na strukturę ciała i genomu.

Dlatego pomyślcie sami co przyjmujecie. I powiedzcie znajomym, a w szczególności przyjaciołom, aby też to zaczęli rozumieć.

źródło

DO POBRANIA:

DOCX

PDF

***

Komentarzy 14 to “Nurofen (ibuprofen) zmienia fizjologię jąder”

  1. Pamela Says:

    ja nie mogę tego zrozumieć jak rodzice mogą bezmyślnie dawać swoim dzieciom tabletki?

    • Markowski Says:

      Pamela, umysł człowieka jest programowalny, właściwie to jest dyskiem twardym, 99% informacji zgromadzonej na dysku to starannie poukładane kłamstwa podawane człowiekowi jako prawda już od urodzenia przez System (rodzice, szkoła, kościół, media…). Tak się dzieje, gdy każdą informację przyjmujemy na WIARĘ, nie kwestionując, nie sprawdzając. Wszystko co pozyskujemy jako informację ze świata zewnętrznego, możemy sprawdzać odczuciami, tylko odczucia mogą nam powiedzieć, co jest kłamstwem, a co PRAWDĄ, do tego mamy Serce – to ta mądrzejsza część nas, to jedyny i prawdziwy Bóg, który jest w Nas, a na pewno, nie ma go na zewnątrz jako oddzielnej Istoty. Kilka monumentalnych kłamstw w które wierzą ludzie, to np. że żyjemy na kręcącej się wokół osi planecie – globie, a w rzeczywistości Ziemia jest płaska i stacjonarna – spróbuj to zbadać :)

      • Pamela Says:

        żyjemy we wnętrzu ziemi

        • Wojwit Says:

          Jeśli jest jak piszesz, Pamelo, to odpowiedz na pytanie: Czemu gwiazdy przesuwają się nad półkulą południową tak jak nad północną? W tej teorii niebocentryzmu, masz piłkę nieba w piłce Ziemi. Niebo z gwiazdami i słońcem obraca się w jedną stronę. Słońce na półkuli południowej przechodzi w apogeum PRZEZ PÓŁNOC, czyli o godzinie 12:00 jest na północy, a nie jak u nas na południu. Zgadza się? Czyli jak obrócisz się do niego plecami, jak uczą dzieci w szkole kierunków (stron) świata, to wzejdzie ono po twojej LEWEJ RĘCE a nie po prawej jak u nas. To wobec tego czemu gwiazdy wzejdą z tego samego kierunku, co u nas (od tej samej strony) obracając się nadal wokół centrum (osi) nieboskłonu, którą stanowi Gwiazda Polarna? Wszak powinno się z nimi dziać identycznie jak ze Słońcem, jeżeli ta teoria niebocentryzmu byłaby prawdziwa.

          • Maniek Says:

            Wojwit,czemu kiedy wkręcasz śrubę w prawo obserwator z dołu widzi jak wkręcasz ją w lewo?
            Z gwiazdami jest tak samo.Jest niebo południowe i północne.Widziałeś numer ze zlewem w pobliżu równika?
            Czemu w Australii Słońce wędruje na północnym niebie?A czemu w Europie Słońce wędruje na południowym niebie?
            Oj,Wojwit nie ładnie robić sobie jaja z ludzi.A tak na serio to mam to gdzieś gdzie żyjemy.Może być to nawet
            butelka po whisky;)

            • Wojwit Says:

              Numer ze zlewem robiony w Ekwadrze jest do rozbicia o kant d….y. Wir spływającej wody kręci się tak, jak ukształtowane jest dno zbiornika, z którego ta woda przez wylew wypływa. Nawet jeśli użyjesz tej samej wanienki/miski po obu stronach równika, to kierunkiem w którym będzie kręcił się wir możesz sterować przez sposób wlania wody do wanienki.

          • Maniek Says:

            Wojwit to dla ciebie ten film.Co to jest „grawitacja” To tylko mały pryszcz.Płaskowcy ci tego nie puszczą

          • Wojwit Says:

            Maniuś, toż właśnie o tym napisałem, że tak jest ze Słońcem jak ze śrubą a z gwiazdami WŁAŚNIE NIE, co PRZECZY teorii niebocentryzmu! Tu wklejam moją wypowiedź z innego bloga na ten temat: https://mistykabb.wordpress.com/2018/01/31/alarm-przeciw-krzemowy/#comment-56125

            „Wojwit pisze:

            6 lutego 2018 o 16:10

            Przecież dla niego(Szczytyńskiego – przypis mój) CAŁY KOSMOS jest we wnętrzu Ziemi, rozumiesz? A więc zarówno Słońce jak i inne planety, gwiazdy, galaktyki i mgławice. My, według niego żyjemy „w piłce” od strony tej, na którą napiera powietrze nadając jej okrągły kształt. Całe niebo wszechświat, dla nas obserwowalny, ma więc w tej teorii średnicę (tylko!) wnętrza kuli ziemskiej. Jest jak rosyjskie zabawki babuszki – matrioszki systemem coraz mniejszych piłek znajdujących się po kolei w każdej poprzedniej piłce. Słońce jest według niego przyczepione do piłki, którą nazwał „szkłem nieba”. Obraca się wraz z tą piłką oświetlając wewnętrzną powierzchnię największej piłki – powierzchnię Ziemi, na której żyjemy. No to CZEMU jest tak jak jest? Słońce przechodzi na drugiej półkuli PRZEZ PÓŁNOC, (czyli na odwrót niż na półkuli północnej) ale gwiazdy widoczne WSZĘDZIE z powierzchni ziemi obracają się w JEDNYM kierunku. To zaś WYKLUCZA niebocentryzm. Brak logicznego wytłumaczenia tego faktu w oparciu o przyjęte założenia (uzasadnienia, czemu tak się dzieje) jest kompletną i ostateczną KOMPROMITACJĄ koncepcji niebocentryzmu. Natomiast sposób potraktowania adwersarza przez Szczytyńskiego, ukazuje kompletną klęskę apologety tej teorii, zarówno jako człowieka jak i propagatora tego, co jako rzetelną wiedzę przekazuje w sieci.

            Wojwit pisze:   
            

            6 lutego 2018 o 16:31

            Jeżeli nadal nie rozumiesz, Dariu, weź lampę z abażurem, albo przypomnij sobie kulę z dyskoteki. Obracaj TYLKO W JEDNĄ STRONĘ. Zobacz w którą stronę obracają się wzorki na abażurze patrząc na lampę z góry, a w którą patrząc z dołu (dalej kręcąc abażurem tylko w jedną i tę samą stronę). Już rozumiesz? Jeżeli byłoby tak jak Szczytyński twierdzi, to na półkuli południowej gwiazdy winny się zachować identycznie jak Słońce. Ale one są widoczne w taki sposób jakby nad całą Ziemią krążyły tylko PO POŁOWIE piłki. Rozumiesz? Jeśli nie – wsadź głowę POD abażur i zakręć nim w jednym kierunku. Tak właśnie zachowuje się nieboskłon i to jest także NAJWIĘKSZA ZAGWOZDKA dla zwolenników teorii oficjalnie wykładanej w szkołach. Oni też tego NIE POTRAFIĄ logicznie wyjaśnić, bez rezygnacji z kulistości Ziemi. Dla każdego punktu okrągłej Ziemi wszystkie gwiazdy NIE MOGĄ kręcić się W JEDNYM KIERUNKU (nadmienię, że wokół gwiazdy polarnej).
            Uważam, że Szczytyński doskonale wie o TEJ słabości OBU tych teorii i dlatego NIGDY NIE UDZIELI logicznego wytłumaczenia na to pytanie. Woli zbyć pytającego po chamsku, bo po co miałby samemu sobie (i komuś) udowadniać, że TKWI W BŁĘDZIE?”

        • Maniek Says:

          Żaden płaskoziemiec nigdy nie zrobił doświadczenia z obserwacji horyzontu tylko jarają się opowieściami pseudo pilotów.Dodatkowo nie wiedzą czym jest grawitacja dlatego myślą,że świat zawaliłby się im na głowę.

          • Wojwit Says:

            Nie wiem, kim są ci, których tak pogardliwie, Maniuś określasz mianem „płaskoziemców jarających się opowieściami pseudo pilotów”. Z samolotu nie zobaczysz żadnej krzywizny Ziemi, nawet gdyby była kulą o parametrach wkładanych nam do głowy w szkole, bo samolot leci ZA NISKO. Mnie wystarczy za dowód powszechnie panującego szachrajstwa nawet to, co udało się „przemycić” w wypowiedzi kosmonaucie, który pierwszy wyszedł w przestrzeń kosmiczną. Jeżeli Leonow wyszedł ze statku kosmicznego, który naprawdę unosił się prawie 500 km nad Ziemią, to znad Uralu NIE MÓGŁ widzieć Sycylii, bo ta wyspa byłaby nawet przy tym pułapie lotu zakryta ZA KRZYWIZNĄ Ziemi (a twierdził, że ją widzi!). Weź globus i sprawdź! Jeżeli z kolei byłby orbitował POD sklepieniem nieba wewnątrz Ziemi, to nie mógłby polecieć tak wysoko (Szczytyński „sadowi” sklepienie 120 km nad powierzchnią Ziemi), a nawet gdyby było wyżej, to i tak jego (wewnętrznej sfery niebieskiej – sklepienia nieba – piłki nieba w piłce Ziemi) krzywizna zasłaniałaby widok Sycylii znad Uralu. Wioski: Albo kłamał, że widzi Sycylię, albo POWIERZCHNIA na której żyjemy – a) jest płaska; b) jest położona na kuli (geoidzie jak wolisz) lecz średnica planety jest kilkunastokrotnie większa niż nam wmawiają, a my po prostu przebywamy w monstrualnej wersji świata pod kopułą z filmu „Truman Show”. Płaska powierzchnia Ziemi NIE OZNACZA tego, że to, gdzie jesteśmy jest „kawałkiem placka unoszącego się na grzbietach żółwi” ale zważ, że może być jak orzech. Przepołów orzech włoski – i zobacz: żyjemy sobie na płaskim, jak na przepołowionym orzechu. Potem złóż te połówki razem. Nad nami jest sklepienie (ale wypukłe a nie wklęsłe, jak u Szczytyńskiego) a po nami wnętrze Ziemi – połówka orzecha. Lody Antarktydy to brzeg skorupy. Uczyń po prostu taki abstrakt myślowy i oceń, czy taki model jest kompletnie niedorzeczny.

            • Maniek Says:

              Wiesz,co Wojwit, pogardliwie to żydzi nazywają innych.
              Mam gdzieś kto w jaką ziemię wierzy.Co ci to daje że wierzysz w plaską zemię?Że bóg patrzy na ciebie nie do góry nogami?
              Jajko też może jest płaskie?Nawet nie załapałeś numeru z obracającymi się gwiazdami na dwóch półkulach.
              A co dopiero z filmu jak działa „grawitacja” na wodę.Taki sam numer działa też na promień lasera!
              Na Szczytyńskiego się nie patrz.On sam nie wie o co dokładnie chodzi.
              Wejdź na Yt na kanał LSC.Obejrzyj wszystkie filmy z grafiką.
              Byłeś z lornetką nad morzem?Nie byłeś!I dlatego wierzysz w tezy.Wiesz co to jest torus?To nie działa na płaskim
              świecie.Wiesz co to są wymiary?Jest fajny film na yt dla początkujących.Jak masz zepsuty wzrok to nigdy nie zobaczysz przestrzeni !
              Nie jestem niebocentrykiem ponieważ uważam że nie ma żadnego boga w kuli.Nie ma żadnych bogów w kosmosie.Kabała wyraźnie o tym pisze.Kosmos to element podtrzymujący określone warunki do życia na ziemi.
              Bez życia na ziemi nie byłoby kosmosu i na odwrót.W dodatku kosmos jest wypełniony słoną cieczą jak elektrolit
              bo wszystko chodzi na prąd.
              Sorki,ale jeśli jara cię mistykabb to gratuluję….ręce opadają.
              Nie przejmuj się nie ty jeden dajesz się nabierać.
              Nazwa strony mistykabb nie ma nic wspólnego z mistyką a zwykła ezoteryką kontrolowaną przez służby !
              Szukasz prawdziwej mistyki to poszukaj wszystkona temat Dydymusa liga świata.
              Nie pisz mi już o swojej wierze w jakąś tam ziemie.To nie ma sensu.Im chodzi o to aby nas podzielić wszystko
              jedno jak i na co.
              Czytaj Wojtka Dydymusa jak zajarzysz to dopiero zobaczysz prawdziwego matrixa.
              Pozdrawiam Cie serdecznie

              • Wojwit Says:

                Przeanalizuję Twoje dywagacje, Mańku na temat torusa (znaczy zapoznam się dokładnie z materiałami filmowymi) jak będę miał „moce przerobowe”. Rozważania Wojciecha Dydymusa Dydymskiego, prezentowane na prowadzonych przez niego stronach czytałem już kupę lat temu. Nie ze wszystkim się z nim zgadzam. Wiele z przedstawianych przez niego treści do mnie zwyczajnie nie tafia. Wracając do kształtu Ziemi. To nie chodzi o wiarę czy niewiarę, a tym bardziej o to, czy ktoś patrzy na mnie z góry czy z dołu, bo na przykład w pustej przestrzeni jest „wsjo ryba”, gdzie jest góra a gdzie dół. Mój pogląd na kształt Ziemi zmienił się właśnie Z POWODU moich własnych rozmaitych OBSERWACJI. Także nad morzem. Zauważ, że soczewki lornetki są WYPUKŁE, a więc efekt tzw. „rybiego oka” też w nich zachodzi. Co więcej – zachodzi nawet w ludzkim OKU. Weź lornetkę i popatrz na morze unosząc lornetę tak, by linia horyzontu BYŁA PONIŻEJ środka pola widzenia. Cóż zobaczysz? Horyzont uwypukla się ku górze! Znaczy Ziemia jest kulą, na powierzchni której żyjemy? Bzdura!!! Spójrz przez tę samą lornetkę tak, żeby linia horyzontu była POWYŻEJ środka pola widzenia. Nagle widzisz, że żyjesz na wklęsłej Ziemi, bo linia horyzontu uwypukla się ku dołowi. To są wszystko ZŁUDZENIA OPTYCZNE, które możesz zobaczyć nawet GOŁYM OKIEM patrząc „spode łba” i z góry właśnie na odległą linię horyzontu. A więc nie jest to dla mnie KWESTIA WIARY, bo na mistyce to ja zapoczątkowałem dyskusję na temat kształtu miejsca, w którym przebywamy, a właściwie szerzej – na temat wpajanych nam (wdrukowywanych nam w ciągu naszego pobytu/życia) dogmatów, poglądów – sposobu widzenia naszego zewnętrza i naszego wnętrza. Wiele o tym pisałem, nie tylko na mistycebb. Co do numeru z gwiazdami, to właśnie jest jak POD KLOSZEM, na którym są wyświetlane a nie jak na kuli/śrubie, co z góry na nią patrząc kręci się w prawo a z dołu w lewo, mimo, że kierunek obrotu zostaje ten sam. Jeżeli masz chwilę, udowodnij mi proszę jak najprościej, bom wszak prostym człekiem, że z tymi obrotami gwiazd na nieboskłonie widzianymi z KAŻDEGO MIEJSCA Ziemi, że przesuwają się w tę sam stronę, że może być tak na piłce/kuli znajdującej się wewnątrz Ziemi. Co do efektu torusa, nie widzę jakoś tego, żebyśmy żyli na „donucie” albo wręcz „donucie” zagiętym w precel pseudo wstęgi Moebiusa. Jeżeli możesz, pomóż mi to dostrzec. Szczytyński „wymiękł” po argumencie z gwiazdami i sypnął pod mym adresem inwektywami pod jednym ze swych filmów na youtubie. Tuszę, że jesteś człowiekiem większego formatu niż piewca świątyni/ „pałacu najwyższego” wewnątrz Ziemi i zechcesz udzielić mi odpowiedzi na nurtujące mnie kwestie. Pozdrawiam Cię także serdecznie, bo myślę, że łączy nas dążenie do odkrycia prawdy.

            • Maniek Says:

              Witaj Wojwit,
              Wygugluj blog Moniki szukacboga blogspot tam możemy pogadać na luzie.
              Dam Ci odpowiednie linki.
              Nie będziemy adminowi zaśmiecać bloga nie na temat.
              Daj tam znać że jesteś i popiszemy.
              Pozdrawiam

    • Markowski Says:

      Nie dopisałem, że właśnie dlatego ludzie przyjęli, że tzw leki służą przywracaniu zdrowia, a tak naprawdę je rujnują. Nasza odporność kształtuje się wyłącznie w czasie tzw choroby z wysoką gorączką. Podając anty-bio-tyk, czy środki na obniżenie gorączki szkodzimy na wiele sposobów i na pewno odporność leczonego w ten sposób będzie każdorazowo obniżana.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s