Mina i pożar. Znowu ”ręka obcoplanetarnych agresorów”

Jednym z najbardziej zagadkowych wydarzeń 19 wieku niewątpliwie było to co historycy nazwają Wojną Ojczyźnianą  1812 r. Taka obfitość kłamstw i fałszowań może prowadzić do myśli, że coś co zostało zakamuflowane posiada niezwykle ważne znaczenie dla historii. Na początku 19 wieku wydarzyło się coś czego ludzkość nie powinna pamiętać. Mam podstawę twierdzić, że było coś kluczowego w losach naszej cywilizacji, co pozwoliło przejść z poprzedniego do tego co mamy teraz. A cóż to mogło być?

01-mip

O „cudach” tego pomnika napisano wiele, ale największe zbieżności z moimi własnymi wnioskami znalazłem u Igora Greka, gdzie gorąco polecam zapoznanie się z jego artykułem „Pomnik miny i pożar?”. Zgodzicie się, że jest o czym mówić. Dlatego spróbuję przedstawić inne, delikatnie mówiąc dziwności, które są poza ramami artykułu Greka.

Oto, co spowoduje zagotowanie mózgu normalnego człowieka, ale zawsze znajdzie absurdalne wyjaśnienia historyków:

1) W wojnie Ojczyźnianej 1812 roku, naród rosyjski pokonał w najcięższym starciu niepohamowanego zwierza Napoleona, ale trzeba nazywać rzecz po imieniu, Rosja prowadziła wojnę nie z Francją a z całą Europą. Czy była to zwykła wojna w konwencjonalnym rozumieniu, jest to bardzo ważne pytanie? „Nieśmiertelne dzieło” Lwa Tołstoja grzeszy takimi absurdami, że nawet zdeklarowani sceptycy nie mają wątpliwości, że praca została stworzona na zamówienie, w określonym celu – przedstawienie w odpowiedniej dla władzy wersji, wydarzeń wojny z Napoleonem.

Wielu ekspertów doszło do wniosku, że powieść „Wojna i Pokój” stworzyła grupa autorów, chociażby dlatego, że Tołstoj sam brał udział w działaniach bojowych, służył na Krymie w czasie innej mniejszej wojnie niż Rosji z Europą oraz innym już Napoleonem. On po prostu nie mógł napisać takich potwornych bzdur o służbie wojskowej, którą mógł tylko napisać dyletant, otyły laik lub egzaltowana pensjonarka.

Teraz weźmy oficjalną historię tej wojny. Każdy dzień jest udokumentowany. Znane są miejsca na mapie, nazwiska, kolor koni i kalesonów żołnierzy biorących udział w każdej z bitew. Takiej precyzji pozazdrościłby historyk – specjalista od imperialistycznej (pierwszej wojny światowy) lub wojny domowej. Wojna to przede wszystkim chaos. Utrata dokumentów i żyjących świadków. Z tego powodu w historii każdej wojny istnieje tak wiele zagadek i tajemnic, i w ogóle luk. A w opisanej w setkach tysiącach źródeł Ojczyźnianej 1812 r., znana jest prawie każda chwila! Czy to nie dziwne?

I tu przychodzi zrozumienie tego, że jeżeli państwo zastosowało wszystkie dostępne środki dla stworzenia mitu o wojnie 1812 r., to najwidoczniej było co ukrywać.

2) Wywołuje ogromne zdumienie fakt, że kończąc zwycięstwem, najcięższą w historii narodu rosyjskiego wojnę (w tym czasie), wszyscy rzeźbiarze i architekci z jakiegoś powodu dostali masowej obsesji i zaczęli w całej Rosji stawiać pomniki na cześć wydarzeń innego przełomowego roku, również dwunastego, ale nie osiemset a sześćset. Dziw nad dziwy! Wyobraźcie sobie taką sytuację: Jeszcze nie ucichły echa Zwycięstwa 9 maja 1945 r. a wszyscy rzeźbiarze rzucili się do rzeźbienia pomników np. dla bohaterów wojny rosyjsko-tureckiej. Czy to normalne? Nie. Dlaczego po zakończeniu wojny 1812 roku nikt nie myślał o jej uwiecznieniu a wszyscy naraz zainteresowali się wydarzeniami dwieście lat wcześniej!???

A to jeszcze nie wszystko! Jak jeden w połowie i do końca 19 wieku, przez Rosję przetoczył się boom uwieczniania bohaterów wojny z 1812! Czymś zawinili bohaterowie wojny 1853-1856? Ale nie! Wszyscy stawiają pomniki, łuki triumfalne, świątynie o nazwie Michała Archanioła, i to wszystko na cześć dawnych wydarzeń gdzie nie walczono z Napoleonem III a z jego wujem – pierwszym boa-na-partem.

Wniosek jest jasny. W 1812 roku, w rzeczywistości wydarzyło się coś globalnego, a na cześć tego wydarzenia postawiono pomniki. Ale potem polityka się zmieniła i te pomniki przemianowano na cześć wydarzeń z 1612 roku, o których naród już od dawna nie pamiętał. Dzieła mistrzów tamtych lat prawdopodobniej nie mają nic wspólnego z tymi osobami, którym przypisuje się autorstwo.

I tu zaczyna się najciekawsze. Na początek spójrzcie uważnie na świątynię, zbudowaną dla uczczenia pamięci żołnierzy, którzy zginęli przy zdobyciu Kazania w 1552 r.

02-mip

Kliknij aby zobaczyć w oryginalnym rozmiarze.

Zgadnijcie, w jakim roku to zbudowano? Umrzecie ze śmiechu. W 1813!!! Czyli tak, wszędzie wojna, cały naród wytęża się w imię zwycięstwa nad okupantem, biegają po lasach z widłami i grabiami w poszukiwaniu zagubionych Monsieur – Chevalierów, a w tym samym czasie Amwrosij Sretenski buduje taką piramidę, ozdobioną masońską symboliką. I to dopiero po wydarzeniach, które miały miejsce dwieście parędziesiąt lat wcześniej. Cóż, oczywiste, że jest to nonsens!

Zbudowano tego potwora zgodnie z poziomem technologii drugiej połowy 19 wieku. I sądząc po oprawie dla upamiętnienia wydarzenia, któremu poświęcono wszystkie pozostałe świątynie, na których powszechnie przedstawiano „wszechwidzące oko”. Wydarzenia 1552 r. są żałosną  wymówką. Oznacza to oczywiście, że nie postawili w Kazaniu tej szopki tak po prostu! Oznacza to, że Kazań miał do czynienia z faktem wydarzeń, które ukryto pod maską wojny Ojczyźnianej 1812 r.

Jeżeli tak było to staje się zrozumiała obecność w sąsiednim mieście na Wołdze tego oto arcydzieła:

03-mip

To jest stela ustawiona rzekomo na grobie Minina w Niżnym Nowogrodzie. Kolejna nonsensowna data 1818 r. Według oficjalnej wersji wycięto ją w kamieniołomie na przesmyku Karelskim. Acha… strzałki pokazują różne typy granitu. Widać, że karelski granit jest bardzo świeży, zrobiony na współczesnym sprzęcie, przywieziony nie za pomącą koni. Sam obelisk zasadniczo różni się od cokołu. Jest bardzo stary. Zrobiony z granitu nieznanego pochodzenia, według wszystkich kanonów staroegipskiej architektury, nawet w częściach. Został znaleziony gdzieś w pobliżu, wymyto go, postawiono i wymyślono „grób Minina”. Tylko, że on w żaden sposób nie pasuje to do egipskiej architektury sakralnej w rosyjskim mieście na Wołgą.

Zwróćcie uwagę na płaskorzeźbę. Jego autorem wszechobecny I.P. Martos.

04-mipIwan Pietrowicz Martos (1754-1835). Co chciał nam przekazać wskazując na Atenę Pallas?

Trzeba o nim powiedzieć osobno ponieważ wszystko co się w Rosji robiło na pewno w jakiejś części ma coś wspólnego z tą postacią o prostym rosyjskim nazwisku.

To nieprawdopodobne ale Martosowi przypisuje się autorstwo tysięcy dzieł, rozsianych na terytoriach całego Świętego Rzymskiego imperium Rosyjskiego. Oto lista jego najbardziej znanych dzieł:

– posąg z brązu Jana Chrzciciela, ozdabiający portyk soboru Kazańskiego w Petersburgu;
– płaskorzeźba „Mojżesz tryska woda z kamienia,”, nad jedną z kolumnad tej świątyni;
– pomnik wielkiej księżnej Aleksandry Pawłownej, w pałacowym  Pawłowskim parku;
– rzeźba w pawilonie „Uprzejmym rodzicom” Pawłowski park;
– pomnik Minina i Pożarskiego (1804 — 1818) [1];
– marmurowy posąg  Katarzyny II, w sali Moskiewskiego szlacheckiego zgromadzenia;
– popiersie cesarza Aleksandra I, wyrzeźbione dla petersburskiego parkietu giełdowego;
– pomnik Aleksandra I w Taganrogu;
– pomnik księcia de Richelieu (1823-1828) w Odessie;
– pomnik księcia Potiomkina w Chersoniu;
– pomnik Łomonosowa w Chołmogorach;
– nagrobek Praskowii Brius;
– nagrobek Turczaninowa;
– pomnik księcia Gagarina, w klasztorze Aleksandra Newskiego;
– pomnik Karniejewa (Łaszkariewa) Elena Siergiejewna, w klasztorze Aleksandro-Niewskim;
– „Akteon”;
– pomnik Łomonosowa w Archangielsku przed budynkiem AGTU (Państwowy Uniwersytet Techniczny Archangielsk);
– nagrobek S.S. Wołkonskiej (1782)
– nagrobek M.P. Sobakiny (1782)
– nagrobek E.S. Kurakinej (1792)
– nagrobek K.G. Razumowskiego w Cerkwi Zmartwychwstania Baturina;

Pod wrażeniem? Ja również. Jest bardzo prawdopodobne, że jeżeli autorstwo było nieznane, albo trzeba było je ukryć, to przypisano je Martosowi. Jak w powiedzeniu: – „Kto wie? Dyk Puszkin wszystko wie! ” Oto i cały Martos, był kimś w rodzaju Puszkina tylko, że w rzeźbie.

Pierwszy na liście dzieł – posąg Jana Chrzciciela. Spójrzmy na niego:

05-mipJak widać, styl normalny rzymsko-imperialny. A teraz porównajmy z innymi posągami, które ozdabiają Kazański sobór:

06-mipAndrzej Apostoł. Autor – W.I. Demut-Malinowski.

07-mipAleksandr Newski. S.S. Pimenow.

08-mipKsiążę Władimir. S.S. Pimenow.

Rzeźbili to całą brygadą, ale bez podpisu nie odróżnisz, czyje dzieło znajduje się przed waszymi oczami. Jedność stylu i jakość wykonania są niesamowite. To prawdziwe arcydzieła. Spojrzymy jeszcze:

09-mipDiuk w Odessie. Tak… mistrzostwo, a jeśli nie wiesz, że ten posąg został koronowany kolumną Aleksandryjską na placu pałacowym w Petersburgu, można przypuszczać, że to również wielki rosyjski rzeźbiarz Martos.

10-mip

Pomnik M.W. Łomonosowowa w Archangielsku.

Zaraz, zaraz … A to co… Te oto ubóstwo również stworzył wielki Martos? Na jakiej podstawie mamy w to uwierzyć? Tylko dlatego, że ten z gitarą ubrany jest w prześcieradło? Wielkie nieba! Od czego taka różnica!

11-mipI Książę Potiomkin w Chersoniu, to też dzieło rąk Martosa? Coś się nie zgadza …

12-mipTo nieprawdopodobne, ale Martos kamień ciął w wolnym czasie i takiego jeszcze Mojżesza uczynił. Uniwersalny!!!

13-mip

A ten napis, dlaczego nie zrobił go Martos. Ewentualnie w stanie strasznego kaca, w przeciwnym razie w żaden sposób nie idzie wytłumaczyć tego zniekształcenia. Na takim wspaniałym pomniku, taki prymityw! Nie pasuje to w żaden sposób z poziomem wykonania samego pomnika. Przy okazji spojrzymy na niego.

14-mip

Co? Kto nie zrozumiał, co mamy przed oczami? Wyjaśniam, że takich pomników są dwa. Jeden w Moskwie na Placu Czerwonym, drugi w Niżnym Nowogrodzie na Targu (Torgu?). Na ten z Niżnego Nowogrodu popatrzcie przy maksymalnym powiększeniu, szczególnie na cokół. Składa się z bloków prawdopodobnie karelskiego granitu. I tu….. tra-ta-ta-ta-ta!!! (dźwięki werbla) …

OLYMPUS DIGITAL CAMERAAle…. OP!!! Kliknij na obrazek i powiększ, przekonywamy się, że cokół jest z trzech części: pokrywa, dno z dwóch bloków, a pomiedzy nimi…. MONOLIT!

I rzecz najważniejsza…

16-mip

Klikamy, powiększamy, przekonujemy się, że w centrum Moskwy istnieje unikatowy artefakt, powtórzę który, współczesny przemysł nie jest w stanie wykonać! To jest właśnie to, czym się tak zachwycają amatorzy starożytnych bruków – cięciem granitu w 3D. W monolicie, nieznanym nauce sposobem zrobiono wnękę, w którą zmieszczono płaskorzeźbę, obrabiając materiał w trzech płaszczyznach.

17-mipAndriej Sklarow podróżuje daleko za granicę żeby popatrzeć na takie cudu. Po co mu jechać na inny koniec świata, jeżeli wystarczy wyjść z domu i wsiąść do autobusu! I oto cała sensacja! W centrum naszej stolicy  – unikalne świadectwo zastosowania pozaziemskich technologii! A co… Nikt nie widzi?

Zdając sobie sprawę z tego co zobaczyłem, doszedłem do takiego wniosku: Nasi niedalecy przodkowie odziedziczyli wyjątkową kolekcję artefaktów z przeszłości. Cały Sankt Petersburg jest ogromnym eksponatem, który ze współczesną cywilizacją ma jedynie związek pośredni. Restaurowaliśmy i zachowaliśmy to co byliśmy w stanie zachować. Ale każdy obiekt powinien być logicznie wyjaśniony, żeby odpowiedzieć nierozumnym na ich pytania: – „A kim jest ten w sandałach na banku? A jak zbudowano tą basztę? A co tu robią ci dwaj naprzeciw Kremla? ”

Jekaterińscy (Katarzyny) historycy zaczęli rozdawać nowe imiona tym, których oni sami nie znali. Tak więc „miedziany jeździec” został Piotrem, „Cesarz” w Odessie otrzymał przezwisko Diuka, Pomnik Marsa na tym samym cmentarzu w Petersburgu dostał etykietę Suworowa itd. Ale udało się zidentyfikować wszystkie te obiekty zgodnie z ich prawdziwym pochodzeniem, to jest teraz bardzo kontrowersyjna kwestia, niestety. Dobrze chociaż, że się udało coś obejrzeć w tym dzikim zalewie kłamstwa, nazywanym „Nauką historii”.

źródło

Odpowiedzi: 2 to “Mina i pożar. Znowu ”ręka obcoplanetarnych agresorów””

  1. --nina-- Says:

    Witam :)) natrafiłam na niesamowity portal . Macie Panowie zbieżne wnioski -owocnej lektury ! POZDRAWIAM
    http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/warownie/warownie.htm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: