Kto opłacił Lenina

01-kol

Ta historia do niedawna była tajemnicą. Tajemnicę, którą starannie ukrywali bolszewicy, ich niemieccy opiekunowie i koła finansowe Niemiec, biorących udział w realizacji tego, co do tej pory zwie się „Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową”. Jest to udokumentowana wersja działalności człowieka, który doprowadził Lenina do władzy.

Kto opłacił Lenina PL (vimeo)

Kto opłacił Lenina PL (anyfiles)

Do stolicy Niemiec, która już pół roku znajdowała się w stanie wojny z Rosją, przybył z Konstantynopola człowiek dobrze znany niemieckiej tajnej policji jako Aleksander Parvus. Tu czekał na ważne spotkanie, od którego zależeć
miał nie tylko jego los ale też los Niemiec, los kraju oraz poddanych, o które bezskutecznie upominał się wiele lat. Parvus przyjechał do Berlina z rekomendacji niemieckiego ambasadora w Turcji von Wangenheima. Wpływowy blisko Kaisera, Wilhelma II dyplomata w tajnym telegramie radził z ostrożnością ufać Parvusowi,  niemniej jednak spotkanie doszło do skutku – w zamkniętym  i arystokratycznym resorcie kajzerowskich Niemiec – w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Nie zrobiono protokołu rozmowy, ale za kilka dni – 9 marca 1915 roku Parvus zaoferował swoje 20-stronicowe memorandum, które było szczegółowym planem usunięcia Rosji z wojny przez rewolucję. Memorandum to odnaleziono w archiwach MSZ Niemiec.

Natalia Narocznickaja, autor książki „Rosja i Rosjanie w pierwszej historii światowej”: – Plan Parvusa był wspaniały w swojej prostocie – na tym polegała jego genialność. Było w nim wszystko – od geografii działań rewolucyjnych, strajków, które miały sparaliżować zaopatrzenie armii, do ogromnego w swojej skali planu zniszczenia obywatelskiej i narodowej świadomości. Zniszczenie imperium rosyjskiego od wewnątrz było także głównym punktem w planie Parvusa przez oderwanie Kaukazu, Ukrainy, krajów bałtyckich. Nigdy jeszcze Niemcy nie miały takiego eksperta w zakresie Rosji, który tak dobrze znał wszystkie jej słabości.

02-kol

Izrael Łazariewicz Helphand – Parvus

Elizabeth Heresch (Austria), biograf Aleksandra Parwusa: – Aleksandr Parvus był w rzeczywistości Izraelem Łazariewiczem Helphandem. „Parvus” był jego pseudonimem, wziętym z łaciny – ewidentnie nie pasującym do wyglądu tego otyłego człowieka, przecież „parvus” znaczy – „mały”.

Dla kierownictwa kajzerowskich Niemiec plan zniszczenia Rosji od wewnątrz był po prostu darem losu – toczyła się pierwsza wojna światowa. Już po kilku miesiącach wojny niemieckiemu dowództwo zrozumiało, że konieczne będzie zlikwidowanie wschodniego rosyjskiego frontu i przerzucenie wszystkich sił na zachód gdzie prowadzili wojnę sojusznicy Rosji Anglia i Francja. Do tego jeszcze Turcja, przyłączyła się do wojny po stronie Niemiec, niedawno ponosząc druzgocącą klęskę od Rosjan na Kaukazie. Niemcy dążyli do pokoju separatystycznego z Rosją, ale monarcha Mikołaj Romanowicz i naczelne dowództwo wysunęło hasło „Wojna do zwycięstwa”.

Zbinek Zeman (Czechy), biograf Aleksandra Parvusa: – Parvus chciał rewolucji w Rosji. Niemcy chciały odwieść Rosję od wojny. To były dwa cele, które w całości różniły się od siebie.

W swoim planie-memorandum Parvus stale powoływał się na doświadczenie pierwszej Rosyjskiej rewolucji 1905 roku. To były jego osobiste doświadczenia. Wtedy został on jednym z liderów stworzonej w Petersburgu Rady robotniczych-deputowanych i faktycznie jego ojcem-założycielem. Aleksandr Parvus był jednym z pierwszych emigrantów politycznych, który wrócił do Rosji w 1905 roku, w kulminacyjnym momencie strajków.

Natalia Narocznickaja: – Właśnie on a nie Lenin, grał rolę pierwszych skrzypiec. Lenin w ogóle pojawił się do rozbioru…(?) Parvus pierwszy zrozumiał, że manipulacja świadomością społeczną stanie się najważniejszym narzędziem polityki. W XX wieku było to dla wszystkich oczywiste.

W tym czasie w Petersburgu przewodzili już Parvus i Trocki. Obaj byli aktywnymi dziennikarzami. W ten sposób udało im się przejąć w swoje ręce dwie gazety – „Początek” i „Rosyjską gazetę”. Nakład tych wydawnictw przy symbolicznej cenie jednej kopiejki szybko wzrósł do pół miliona egzemplarzy.

03-kol

W grudniu 1905 roku ludność imperium ogarnęła panika. Rada Petersburska wydrukowała „Finansowy manifest”, w którym w najciemniejszych barwach przedstawiono gospodarkę kraju. Ludzie natychmiast rozpoczęli masowe usuwanie swoich wkładów bankowych co prawie doprowadziło do bankructwa całego systemu finansowego kraju. Został aresztowany cały skład Rady, włącznie z Trockim. Wkrótce wzięto pod nadzór również autora prowokacyjnej publikacji. Przy aresztowaniu przedstawił on dowód osobisty na nazwisko poddanego Austro-Węgier Karla Wawerki, potem jednak przyznał, że w rzeczywistości jest poszukiwanym od 1899 roku rosyjskim poddanym – mieszczaninem Izraelem Łazariewiczem Helphandem. Mówił o sobie następująco: Urodził się w Mińskiej guberni w miejscu Bieriezino w 1867 roku. W 1887 wyjechał do Szwajcarii, gdzie skończył uniwersytet. Znany w kręgach socjalistycznych jako autor teoretycznych artykułów. Rodzinna sytuacja – żona Tauba Itowna Berman, syn Lew lat 7, nie mieszka z rodziną.

E.Heresch: – Siedząc w więzieniu, Parvus zamawiał sobie drogie ubrania i krawaty, fotografował się z przyjaciółmi, korzystał z więziennej biblioteki. Przychodzili interesanci – odwiedziła go znajdująca się w Petersburgu, Róża Luksemburg.

Kara okazała się łagodna – trzy lata administracyjnej zsyłki na Syberię. Po drodze do wyznaczonego miejsca, korzystając z beztroski ochrony, Parvus ucieka. Jesienią 1906 roku zjawia się w Niemczech, gdzie wydaje książkę ze
wspomnieniami „W Rosyjskiej Bastylii w czasie rewolucji”. To był pierwszy sukces czarnego specjalisty od piaru Parvusa w stworzeniu negatywnego obrazu Rosji w oczach niemieckich czytelników.

Po spotkaniu z Parvusem w 1915 roku wysoko postawieni niemieccy urzędnicy docenili jego wywrotowe doświadczenie. Został głównym konsultantem rządu Niemieckiego do spraw Rosji. Wtedy wyodrębniono mu pierwszą transzę – milion złotych marek. Potem dają następne miliony „na rewolucję” w Rosji. Niemcy ustanowili stawkę na wewnętrzny chaos w kraju przeciwnika. Z „planu Parvusa”: „Plan może być urzeczywistniony tylko przez
partię Rosyjskich socjaldemokratów. Jej radykalne skrzydło pod kierunkiem Lenina przystąpiło już do działania…” Po raz pierwszy Lenin i Parvus spotkali się w Monachium, w 1900 rok. To właśnie Parwus nakłonił Lenina do pisania w „Iskrze” w swoim mieszkaniu, gdzie istniała nielegalna drukarnia.

Winfred Sharlau (Niemcy), biograf Aleksandra Parvusa: – Stosunki między Parvusem i Leninem były problematyczne od samego początku. To były dwa typy ludzi, którzy niechętnie spotykali się ze sobą. Na początku była to zwykła zazdrość – Lenin zawsze widział w Parvusie ideologicznego rywala.

I bez tego niełatwe stosunki skomplikowały się z powodu skandalu z Gorkim. Parvus polecił przedstawić prawa autorskie „Burzyk rewolucji” wystawionej w Niemczech sztuki Gorkiego „Na dnie”. Według porozumienia z Gorkim główny dochód powinien pójść do partyjnej kasy – czyli pod kontrolę Lenina a 1/4 do samego Gorkiego – co było niemało. W samym Berlinie spektakl pokazywano ponad 500 razy. Ale okazało się, że całą sumę 100 tysięcy marek – Parvus sam sobie przywłaszczył. Gorki groził Parvusowi procesem. Ale Róża Luksemburg przekonała Gorkiego żeby nie prać brudów publicznie. Wszystko zatem ograniczyło się do zamkniętego sądu partyjnego, na którym Parvus nawet się nie pojawił. W liście do kierownictwa niemieckich socjaldemokratów cynicznie oświadczył, że „pieniądze zostały wydane na podróż z pewną panną po Włoszech…”. W jednej z wersji tą panną była sama Róża Luksemburg.

04-kol

Winfred Sharlau: – To był skandal polityczny, który przyniósł mu duży uszczerbek na jego imieniu i dał możliwość wielu rewolucjonistom umocnienia swojej opinii o Parvusie jako oszuście.

W Szwajcarii czekało Parvusa kolejne spotkanie z Leninem – z tym, któremu on wyznaczył główną rolę w swoim planie. Ze wspomnień Krupskiej: Lenin w 1915 roku całymi dniami przesiadywał w miejscowych bibliotekach, gdzie studiował doświadczenia z rewolucji francuskiej, absolutnie nie mając nadziei na wprowadzenie jej w najbliższych latach w Rosji.

E.Heresch: – Pogłoski o przyjeździe Parvusa szybko się rozeszły. Parvus zajął najlepszy pokój w najwspanialszym hotelu w Zurychu, gdzie spędzał czas w otoczeniu bujnych blondynek. Jego poranek zaczynał się od szampana i cygara.

W Zurychu Parvus rozdzielił pomiędzy rosyjskimi emigrantami politycznymi dużą sumę pieniędzy i udał się na spotkanie do Lenina w Bernie, gdzie zastał go jedzącego obiad w restauracyjce wśród „swoich”. Lenin był niezadowolony z tego, że Parvus szukał spotkania w miejscu publicznym. Dlatego tą historyczną rozmowę przenieśli do skromnego emigranckiego mieszkania Lenina i Krupskiej. Ze wspomnień Parvusa: „Lenin siedział w Szwajcarii i pisał artykuliki, które prawie nie wychodziły poza granice emigranckiego środowiska. Całkowicie był oderwany od Rosji i zakorkowany jak w butelce. Przedstawiłem mu swój pogląd. Rewolucja jest możliwa w Rosji tylko pod warunkiem zwycięstwa Niemiec „.

N. Narocznickaja: – Pojawia się pytanie – dlaczego Parvus wybrał właśnie Lenina? To Parvus do niego przybył i dał mu szansę. Lenin był cynikiem i nie każdy rewolucjonista był gotowy wziąć pieniądze ze strony przeciwnika w chwili wojny ojczyźnianej. Parvus rozumiał ambicje Lenina, jego brak zasad, Parvus dał mu do zrozumienia, że u Lenina pojawiły się nowe możliwości i te możliwości to pieniądze.

Waan Owanesian, deputowany Armenii: – Właśnie w maju 1915 roku odbyło się znane szwajcarskie spotkanie
Lenina z Parvusem, kiedy Lenin przyjął plan Parvusa po zniszczeniu Rosji – „bolszewikom – władza, Rosji – klęska”. W miesiącach – kwiecień-maj, latem 1915 roku cała światowa prasa pisała o ludobójstwie przeciwko narodowi Ormiańskiemu. Ludobojstwo rozpoczęło się w 1915 roku i wiadomo z historii jak niszczono naród Ormiański przez imperium Osmańskie. Lenin nie miał odrobiny współczucia nawet dla ormiańskich bolszewików. Parvus stał się złym geniuszem narodu Ormiańskiego, właśnie wtedy Parvus ostrzegł Lenina przed takimi lub pro-ormiańskimi gestami i wystąpieniami. Zagadka jest dostatecznie łatwa do odgadnięcia.

Polegała na szczególnej sytuacji Parvusa w Turcji. Główni organizatorzy ormiańskiego ludobójstwa, ministrowie w rządzie młodoturków Tala-pasza i Enwer-pasza byli jego najbliższymi przyjaciółmi. Po skandalu z Gorkim Parvus wyjechał do Turcji na trzy miesiące, pozostał tam pięć lat.

E.Heresch: – Parvus odsunął na bok wszelką ideologię i zaczął zbijać swój ogromny kapitał. Działał jako spekulant bronią, agent handlowy, kupiec, biznesmen, publicysta i jako konsultant rządu młodoturków. Jego rezydencja znajdowała się na książęcych wyspach.

W ciągu krótkiego czasu, został wpływową osobistością, Parvus odegrał znaczącą rolę w decyzji wdania się Turcji w wojnę po stronie Niemiec.

N. Narocznickaja: – Miał w planie przede wszystkim czyste zagadnienie pieniędzy. Rozumiał, że kraje i oderwanie od nich części w czasie wojny stają się bankructwem dla kraju.

Pieczętując związek z Leninem, Parvus jedzie do stolicy Danii, neutralnego państwa w latach pierwszej wojny światowej. W Kopenhadze nie łatwo było nawiązać nielegalne więzi z Rosją. Parvus miał tu stworzyć „ofszor” do prania niemieckich pieniędzy.

E.Heresch: – Po spotkaniu w Szwajcarii Lenin nie chciał więcej osobistych spotkań z Parvusem. On kieruje do Kopenhagi zamiast siebie swojego zaufanego przyjaciela – Jakuba Haneckiego.

W Kopenhadze Parvus tworzy prywatne towarzystwo eksportowo-importowe, wyznaczając na szefa właśnie Jakuba Haneckiego, łącznika Lenina. Po „październiku” 1917 roku Hanecki zostaje mianowany przez Lenina zastępcą głównego komisarza banku państwowego… Biuro, na którego czele stał Hanecki dawało możliwość wysyłania swoich ludzi pod pozorem „partnerstwa handlowego” do Rosji w celu stworzenia nielegalnej siatki.

Z. Zeman: – Być może, był on odkrywcą tego, co nazywają teraz „phrank organisation” – to były organizacje pod przykrywką, warunkowe społeczności, które zajmowały się nie tym, co oficjalnie głosili.

Taką organizacją był „Instytut Nauczania Społecznych Następstw Wojny”, który Parvus otworzył w Kopenhadze w 1915 roku za niemieckie pieniądze. Jesze w Szwajcari Parvus zatrudnił w swoim instytucie Mikołaja Bucharina ale Lenin się temu kategorycznie sprzeciwił. Wszyscy wiedzieli, że Bucharin nie umiał zachować tajemnic partyjnych. Nie bez kozery Trocki nazywał go „pole balabol (gaduła)”. Wśród jego pracowników byli – A. Zurabow, były deputowany Dumy państwowej oraz Moisiej (Mojżesz) Uricki, który regulował pracę agentów-kurierów. Po „październiku” 1917 roku Uricki zostanie mianowany przez Lenina Przewodniczącym Piotrogrodzkiego CZ.K.

Z. Zeman: – Jest bardzo ścisły związek między polityką, propadandą, gospodarką i tajnymi służbami. Wtedy technologia ta była jeszcze w próbach, eksperymentalnym stadium. Nie została jeszcze do końca rozwinięta.

Neutralna Dania była wtedy „mekką” dla spekulantów. Ale nawet na tym tle działalność Haneckiego po przemycie broni była na tyle prowokacyjna, że stała się powodem jego aresztowania a następnie wydalenia z kraju.

Hans Berkegren (Szwecja), autor książki „Rosyjska poczta”: – W Sztokholmie w tych czasach były rejony banków, biznesów, i tu właśnie żyli tacy ludzie jak Parvus, Hanecki, Worowski, Krasin oraz po prostu przestępcy, przemytnicy.

Parvus do Sztokholmu z Kopenhagi przyjeżdżał dwa-trzy razy w miesiącu, żeby osobiście kierować sprawami. W jego 6-pokojowym mieszkaniu zatrzymywali się przybywający z Rosji agenci. Wśród stały agentów Parvusa byli znani bolszewicy, tacy jak: Leonid Krasin i Wacław Worowski, którzy jednocześnie byli w bliskich kręgach Lenina. Parvus ulokował Krasina w jej Piotrogrodzkiej filii niemieckiej firmy „Siemens-Schuher” . Po „październiku” 1917 roku Krasin zostaje wyznaczony przez Lenina komisarzem ludowym handlu i przemysłu. Dla Worowskiego Parvus tworzy w Sztokholmie biuro wspomnianej firmy „Siemens-Schuher”. Po „październiku” 1917 roku Worowski zostaje mianowany przez Lenina ambasadorem Szwecji i innych krajów skandynawskich. W ten sposób między Sztokholm i Piotrogrodem aktywnie układają się „związki handlowe”. Poprzez katalogi oferowanych towarów agenci Parvsa przemycają tajne informacje, pisane niewidzialnym atramentem, w tym instrukcje Lenina z Zurychu. Jednak głównym celem tych firm był transfer pieniędzy, które Parvus otrzymywali z Niemiec do partyjnej kasy bolszewików. Często były to fikcyjne kredyty na transakcje, które praktycznie nigdy nie były zrealizowane.

W Kopenhadze Parvus szczególnie zbliża się do niemieckiego ambasadora w Danii hrabiego Brockdorffa Rantzau. Ten wytworny arystokrata został bliskim przyjacielem Parvusa i jego głównym lobbystą w Berlinie. Od 1922 do 1928 roku hrabia będzie ambasadorem Niemiec w Rosji Radzieckiej. Aleksandr Parvus zrodził idee łatwe i proste. Jesienią 1915 roku przedstawia hrabiemu Brockdorffowi Rantzau nowa propozycję. Kanałami dyplomatycznymi przekazuje ją do Berlina. To był opis niektórych transakcji finansowych. Według słów jego autora, będzie niedroga dla Niemiec, ale doprowadzi do dużego spadku kursu rubla w Rosji. Tą prowokacją finansową Parvus chciał powtórzyć swój sukces z 1905 roku. Propozycję przyjęto z zainteresowaniem. Parvus zostaje natychmiast zaproszony do Berlina na konsultacje. Obiecuje zorganizować w Rosji wielkie strajki polityczne. Pokrywa to się w czasie z 9 stycznia kiedy miała miejsce „krwawa niedziela”. I przeznacza w przeddzień 1916 roku otrzymane na ten cel 1 milion rubli. Oto lista: „29 grudnia 1915 roku od niemieckiego ambasadora w Kopenhadze otrzymał 1 mln. rubli na wszczęcie rewolucji w Rosji. Dokumenty Parvus podpisał osobiście.

W Piotrogrodzie i na południu Rosji odbyły się masowe strajki. Ale nie przerodziły się one w masowe zbrojne powstawanie, wyznaczone przez Parvusa na 9 stycznia. Naród wtedy nie nabrał się na prowokację. Parvus okłamał swojego opiekuna, miał z tego powodu nieprzyjemną rozmowę z habią Brockdorffem Rantzau. W Berlinie zaczęto mieć wątpliwości czy pieniądze docierają do celu. Chodziły pogłoski, że Parvus po prostu przywłaszczył sobie pieniądze. Dla Parwusa następuje ochłodzenie swojej działalności. Finansowanie zamrożono.

Parvus zmienia orientację na nowy resort – Morski Generalny Sztab Niemiec. Potrzebował on natychmiastowych dowodów efektywności swojej pracy. Z „planu Parvusa”: „Szczególną uwagę należy zwrócić na miasto Nikołajew, istnieje tam bardzo napięta sytuacja. Przygotowują tam do zwodowania dwa duże okręty wojenne…” W tamtejszych stoczniach zbudowano i oddano do eksploatacji w 1915 roku okręty liniowe „Cesarzowa Katarzyna” i „Cesarzowa Maria”, które były Rosyjską odpowiedzią na pływające na wodach Morza Czarnego 2 niemieckie pancerniki. Niemieckie okręty pływały pod turecką banderą i zuchwale ostrzeliwały rosyjskie wybrzeża i miasta portowe. Okręt liniowy „Cesarzowa Maria” przewyższał niemieckie okręty swoją liczną ciężką artylerią i szybkością. W tym czasie dowódcą floty czanomorskiej był młody wiceadmirał Aleksandr Wsiliewicz Kołczak. Pod jego dowództwem opracowano operację desantową w celu opanowania cieśniny Bosfor i Dardaneli, która miała być przełomem w wojnie na morzu Czarnym. I tu realizował się cel Parvusa. 7 października 1916 roku okręt liniowy „Cesarzową Maria” został wysadzony, wybuchł straszliwy pożar, zabierając życie ponad 200 marynarzy. Operacja Kołczaka nie doszła do skutku.

N. Narocznickaja: – Finezyjność tego zmyślnego planu nastawiona była to, żeby zniszczyć świadomość obronną. Tysiące opłaconych przez niego dziennikarzy, nawet deputowanych Dumy państwowej odczuwało złośliwą satysfakcję w związku z klęską własnej armii, krzyczeli, że wojna jest „haniebna i bezmyślna”. Stał się pierwszym autorem politechnologii przemiany wojny ojczyźnianej w domową.

Zainteresowanie Parvusem przez Niemiecki MSZ po rewolucji lutowej znów wzrosło. Trzeba było się spieszyć. Rząd tymczasowy kontynuował wojnę z Niemcami potwierdzając sojusznicze zobowiązania przed Francją i Anglią. Wiosną 1917 roku przeciwko Niemcom wystąpiło USA. Rozpoczął się nowy etap współpracy Parvusa z Niemcami. Finansowanie dla Parvusa zostało ponownie odmrożone. Do realizacji jego planu był potrzebny Lenin. Ale nie w Szwajcarii, a w Rosji…  Niemieccy wysoko postawieni działacze razem z Parvusem opracowali plan przemycenia Lenina do Rosji. Trasa przejazdu wiodła przez Niemcy. Według prawa wojennego, obywatele kraju przeciwnika po
przekroczeniu granicy powinni natychmiast zostać aresztowani. Ale na polecenie kajzera dla Lenina i jego rosyjskich poddanych zrobiono wyjątek.

E. Heresch: – Lenin powiedział, że w żadnym wypadku nie można kupować biletów za niemieckie pieniądze. Dlatego kupił je Parvus.

Wyjazd imigrantów-internacjonalistów ze Szwajcarii był dość burzliwy. Na dworcu zebrała się grupa patriotycznie nastawionych Rosjan. Mówili, że Niemcy zapłacili Leninowi „niezłe pieniądze”. Kiedy odjeżdżający zaczęli śpiewać „międzynarodówkę”, rozległy się okrzyki: „Niemieccy szpiedzy!”, „Kaiser wam opłacił przejazd!”. Na dworcu rozpoczęła się mała bijatyka i Lenin musiał się bronić przygotowaną wcześniej parasolką…

E. Heresch: – Tak zwany „zaplombowany” wagon znajdował się w składzie zwykłego pociągu. Ciekawe, że wszystkie inne niemieckie pociągi miały przepuszczać pociąg Lenina, była to dla Niemców ważna „sprawa państwowa”.

Przewiezienie Lenina i pasażerów spec-wagonu Niemiecka ambasada w Szwajcarii zleciła swojemu agentowi socjaliście Fritzowi Platten. Lenin i Krupska zajmowali oddzielny przedział. W sąsiednim jechała przyjaciółka Lenina Inessa Armand i Austriacki poddany Karl Radek, który po dezercji bał się aresztowania. W „zaplombowanym” wagonie było 33 ludzi. Oto oryginalna lista osób, które przez kilka dni jechały do Rosji.

W Niemczech panował głód. Za to pasażerowie spec-wagonu nie mieli problemów z produktami. Obiady przygotowywało się w specjalnie dołączonej kuchni. Jednemu tylko wolno było opuszczać wagon w celu kupna nowych gazet – był nim Fritz Platten. Dzięki temu miał okazję kupować piwo, którego Lenin i Zinowiew byli wielkimi amatorami. Z raportu rosyjskiego wywiadu: „Ustalono, że obecnie w niemal wszystkich miastach w Niemczech i Austro-Węgier istnieje kryzys i całe społeczeństwo jest nie zadowolone. Rząd Niemiecki pragnie za wszelką cenę wycofać się z niekorzystnego położenia i chce zawrzeć pokój z Rosją. W tym celu, wysyła się do Rosji socjaldemokratów z krajów neutralnych, płacąc im duże pieniądze.” Do tej pory nie wyjaśniono dlaczego w Berlinie skierowano na 24 godziny pociąg na bocznicę. Istnieje przypuszczenie, że pod osłoną nocy do pociągu przybyli wysoko postawieni przedstawiciele kajzera. W wielkim sekrecie między nimi i Leninem doszło do rozmowy. Właśnie po tym spotkaniu Lenin przerobił swoje „kwietniowe tezy”. W niemieckim porcie Sassnitz pasażerowie przenieśli się na parowiec do Szwecji gdzie w porcie Trelleborg czekał na nich Jakow Hanecki kurier Parvusa i Lenina. Sztokholm dworzec centralny w stolicy Szwecji.

Hans Werkegren (Szwecja) autor książki „Rosyjska poczta”: – Z centralnego dworca stolicy Szwecji Lenin ze swoimi towarzyszami wyjechał realizować rewolucję. Dzień przed odjazdem Lenin spędził czas na sekretnych rozmowach ze swymi sponsorami. Specjalnie na te okazje z Kopenhagi przyjechał Parvus, ale Lenin nie chciał się z nim widzieć. Lenin na spotkanie z Parvusem posłał Haneckiego i Radka.

Karl Radek spędził z Parvusem cały dzień. Po rewolucji październikowej Karol Radek będzie mianowany szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z pamiętnika Parvusa:” Uważałem Lenina za przyjaciela, powiedziałem mu że powinien rozpocząć rozmowy pokojowe. Lenin odpowiedział, że do niego należy agitacja. Jeśli jego obecność (w Rosji) powiedzie się on (Lenin) będzie bronią w moich rękach” W dzień przyjazdu Lenina do Szwecji tamtejsze gazety opublikowały jego podobiznę i artykuły z podpisem „Przywódca Rewolucji Rosyjskiej”.

E. Heresch: – Do tego czasu Lenin był już 10 lat poza Rosją – na emigracji, i w ojczyźnie mało kto go pamiętał, z wyjątkiem niektórych kolegów z partii, tak że podpis ten (pod artykułem) był całkiem absurdalny. Ale… tak „pracował” Parvus.

Na polecenie Parvusa Jakow Hanecki wyreżyserował wspaniałe powitanie Lenina na dworcu finlandzkim w Sankt Petersburgu – z orkiestrą, kwiatami, samochodem pancernym i marynarzami Floty Bałtyckiej. Do Berlin nadszedł pilny „szyfrogram”: „.. Wjazd Lenina do Rosji udany. Działa on całkowicie według naszego życzenia…” Następnego dnia Lenin w Piotrogrodzie wygłosił „Tezy Kwietniowe”.

N. Narocznickaja: – „Tezy Kwietniowe” były programem i taktyką całkowitego zniszczenie i rozgromienie całego państwowego systemu do podstaw. Właśnie Parvusowi a nie Leninowi należy przypisać diabelską genialność punktu widzenia radzieckiej historiografii znalezienia tej idei, że wojna światowa może być katalizatorem rewolucji.

Już w pierwszym punkcie tez jest wezwanie do tak zwanego „bratania” z przeciwnikiem. Właśnie te defetystyczne hasło zostało sformułowane przez Lenina na jego tajnym spotkaniu w czasie berlińskiego postoju. Zaskakująco, „bratanie” zbiegło się z zawieszeniem działań wojennych przez stronę niemiecką. Zaczynają się masowe dezercje. Po przyjeździe Lenina do Piotrogrodu niemieckie pieniądze pociekły strumieniami do bolszewickiej kasy. „Prawda” oraz inne bolszewickie gazety otrzymały najnowszy sprzęt drukarski. Wychodziły one w dużych nakładach. Rosyjski wywiad wojskowy w Kopenhadze generała Potockiego przechwycił telegramy, które gorączkowo wymieniali Piotrogrodzcy agenci ze Sztokholmskim biurem Parvusa.

Kirił Aleksandrow, historyk: – Telegram adresowany do Haneckiego, który może służyć za klasyczny przykład dla pozostałych: „.. W niedzielę organizujemy wszędzie manifestacje nawołujące do rewolucji, nasze hasła to „Cała władza w ręce Rad”, „Niech żyje kontrola robotników nad zbrojeniami całego świata”, „Chleba, pokoju, wolności…” Z grubsza mówiąc, do kupy zebrane wszystkie hasła, zdolne imponować tej już rozhisteryzowanej masie, która poszła za bolszewikami, i która w końcu dokonała październikowego przewrotu..

E. Heresch: – Te ulotki i hasła, którymi Lenin w czasie lipcowego puczu 1917 roku chciał wywołać zamieszanie w stolicy Rosji Piotrogrodzie, wszystkie napisał Parvus.

Istnieje wersja, że jednym z głównych celów bolszewików w czasie zamieszek w lipcu 1917 roku było zdobycie biura kontrwywiadu w Sztabie Generalnym. Właśnie tu znajdowały się dokumenty i korespondencja obciążająca ludzi związanych z nieprzyjacielem. Kontrwywiad bez uzgodnienia z rządem tymczasowym zorganizował kompromitujący „przeciek” do prasy. Rząd Tymczasowy został zmuszony do wszczęcia dochodzenia w sprawie zarzutów przeciw bolszewikom, na czele z Leninem o zdradę stanu i zorganizowanie zbrojonego buntu. W tych latach sprawę prowadził śledczy zajmujący się ważnymi sprawami Aleksandrow, którego w czasach radzieckich wielokrotnie aresztowano. W 1939 roku wyznał organom NKWD: „W 1917 roku kontrwywiad na nasze polecenie przedstawił kilka szaf z dokumentami, korespondencją i telegramami. Z zeznań świadków: „Bolszewicy płacili za dzień strajkowy więcej niż za pracujący. Za udział w demonstracjach i wykrzykiwanie haseł płacili od 10 do 70 rubli. Za strzelanie na ulicy – 120-140 rubli.” Niemieckie pieniądze przychodziły z „Syberyjskich” i „Rosyjsko-azjatyckich” banków handlowych w Piotrogrodzie. Głównymi zarządzającymi tych pieniędzy byli krewni Haneckiego Sumenson i Kozłowski. Po „październiku” 1917 roku Mieczysław Kozłowski zostaje wyznaczony przez Lenina przewodniczącym nadzwyczajnej komisji śledczej w Piotrogrodzie i przewodniczącym CKW. Pieniądze dla Lenina przychodziły z Berlina przez Niemiecki bank Disconto-Gesellschaft do Sztokcholmskiego banku AB Nya.

Hans Berkegren: – Dyrektorem tego banku był znany szwedzki bankier, socjalista Olof Aschberg, który żył i pracował w tym rejonie. Aschberg doskonale znał Lenina i Parvusa.

W czasie NEPa (Nowa Ekonomiczna Polityka) Olof Aschberg zostaje wyznaczone przez Lenina dyrektorem Ruskombanku. Ze wspomnień Parvusa: „Podczas lipcowego powstania Rząd Tymczasowy przeprowadził procesy bolszewików. Dziwne jest też, że mnie jako Niemieckiego obywatela nachodzi się poza Rosją, chce ściągnąć do Rosji i obarczyć odpowiedzialnością za zdradę stanu.” Do tego czasu prośba Parvusa o Niemieckie obywatelstwo dzięki protekcji hrabiego Brockdorffem Rantzau została zaspokojona.

N. Narocznickaja: – Siedząc w swoich wspaniałych majątkach, w brylantowych spinkach, Parvus odpłacał rewolucją krajowi, którego nie żałował, którego nienawidził. Ale za to dla siebie zostawił kawałeczek całkiem innego świata.

Z opowieści aresztowanej E.Sumenson: „W Kopenhadze poszliśmy do Parvusu, którego wszyscy nazywali doktorem. Zajmował willę, miał samochód, był bardzo bogatym człowiekiem chociaż socjaldemokratą. Żartując powiedziałam, że też bym chciała być takim socjaldemokratą.” Ale mimo mocnych dowodów wszyscy aresztowani w związku z lipcowym buntem zostali wypuszczeni przez śledczego Aleksandrowa dzięki dużej wpłacie pieniężnej. Lenin w ogóle nie pojawił się na przesłuchaniu, jak naiwnie sadził Aleksandrow. Oskarżony o zdradę stanu Lenin ukrywał się nad jeziorem Razliw (Finlandia). Ale nie sam jak podaje się to w podręcznikach. Wraz z nim ukrywał się wspólny pasażer „zaplombowanego” wagonu Grigorij Zinowjew.

W październiku 1917 roku chodziły słuchy, że rząd planuje podpisanie separatystycznego pokoju z państwami Ententy, ale nie z Niemcami tylko z ich sojusznikami Austro-Węgrami, Turcją i Bułgarią. Wyznaczono datę na 8-9 listopada. Taki scenariusz pozbawiał Lenina jego głównego atutu w walce o władzę, a Parvus musiał by odpowiedzieć przed MSZ Niemiec za niepotrzebnie wydane pieniądze. „Zwłoka była jak śmierć! Teraz wszystko wisiało na włosku!” – histerycznie zaklinał Lenin. 25 października (lub 7 listopada w nowym stylu) nastąpiło bezprawne przejęcie władzy przez bolszewików. Lenin i Trocki zostali wodzami.

05-kol

Natychmiast po październikowym przewrocie Parvus został przyjęty w Niemczech. Ostrzegał – z jego informacji wynikało, że położenie bolszewików było nie takie silne. Ich rząd nie cieszył się popularnością wśród ludności. Oto
telegram Niemieckiego MSZ do imperialnego resortu skarbu: Berlin 9 listopada 1917 roku: „Mam zaszczyt prosić Waszą Ekscelencję o dyspozycje do MSZ w celu wypłacenia 10-15 milionów marek na prowadzenie propagandy politycznej w Rosji.” Niemcy potrzebowały separatystycznego pokoju z Rosją tak szybko jak to było możliwe. W tym celu dawali pieniądze. Już w grudniu 1917 roku zaczynają się pertraktacje w Brześciu Litewskim gdzie ulokował się sztab głównego dowódcy frontu wschodniego generała Hoffmana. Twarde roszczenia terytorialne Niemiec wywołały burzliwą reakcję w społeczeństwie rosyjskim. Nawet towarzysze broni Lenina uważali przyjęcie takich warunków za niebezpieczne. Przecież całkiem niedawno doszli do władzy z obietnicą pokoju bez aneksji i kontrybucji. Lenin nalegając na zawarcie pokoju za wszelką cenę powiedział: „Nie mamy wojska a kraj, który nie ma armii powinien przyjąć haniebny pokój!”

N. Narocznickaja: – Od Rosji oderwano właśnie to, co miały zamiar zdobyć Niemcy zaczynając I wojnę światową. I tragizm polegał na tym, że oddanie tych ogromnych terytoriów odbyło się nie wskutek klęski wojennej, a odwrotnie – w chwili, kiedy zwycięstwo było w zasięgu..

Trocki w Brześciu Litewskim prowadził swoją grę. Wydał bezprecedensowe w dyplomacji oświadczenie: „Działania wojenne przerywamy, ale pokoju nie podpiszemy!” W odpowiedź na zuchwałe oświadczenie Trockiego Niemcy wznowiły natarcie. Nie napotykając żadnego oporu, niemieckie wojska szybko posuwały się w głąb Rosji. Nowe warunki przewidywały już około miliona odłączonych kilometrów. To było więcej niż terytorium samych Niemiec.. Poza tym sojusznicza Turcja odnowiła swoje pretensje do Ormiańskich ziemi Kars i Ardahan.

Wan Owanesian: I w rezultacie podpisano pokój w Brześciu, po któremu zawisła groza śmierci. Nie tylko wszystkie odzyskane ormiańskie ziemie oddano Turcji ale też odwieczne ziemie rosyjskiego imperium, obszar wschodniej Armenii, Kars, Ardahan i Igdir. Naturalnie, że to symbol świata chrześcijańskiego dla Ormian, również narodowym symbolem jest góra Ararat.. I to wszystko utracono przez traktat w Brześciu Litewskim i późniejszych umowach pośrednich.

06-kol

Tym telegramem rozpoczęła się I wojna światowa.

07-kol

Tym traktatem zakończyła się dla Rosji.

Zakończyła się porażką, choć jej sojusznicy później świętowali zwycięstwo bez Rosji. Oto traktat podpisany w 16 marca 1918 roku zamieniający Rosję w drugorzędne państwo. Taka była cena za władzę. Parvus oczekiwał, że Lenin w podzięce odda mu rosyjskie banki. Ale do tego nie doszło. Lenin przekazał Parvusowi: „Rewolucji nie da się robić brudnymi rękami”.

E. Heresch: – Lenin z Parvusem po prostu szedł na kompromis i kiedy Parvus zobaczył, że Lenin nie będzie traktował go jako „króla” w pierwszym rewolucyjnym rządzie ogarnęła go wściekłość i postanowił się zemścić.

31 sierpnia 1918 roku Lenin został ranny. To była już druga próba zamachu. Do tej pory pozostaje tajemnicą kto za nimi stał. To co Kaiser przygotowywał dla Rosji, bumerangiem uderzyło w Niemcy. Jak na ironię właśnie w rocznicę
Rewolucji Październikowej. I wojna światowa zakończyła się przegraną Niemiec i jej sojuszników. Kaiser ratował swoje życie w neutralnej Holandii. Na czele rządu Niemiec stanęli przyjaciele Parvusa socjaliści – Philipp Scheidemann i Friedrich Ebert. Ale do władzy dążyli również radykałowie Spartakusa – Karl Liebknecht i Róża Luksemburg, którzy stali się (ponownie) wrogami Parvusa. Niepokoje społeczne i rozruchy w Niemczech na wzór bolszewickiej Rosji nie wchodziły w plany Parvusa. W noc na 14 stycznia Karl Liebknecht i Róża Luksemburg zostali zabici. W jednej z wersji adres i ich miejsce konspiracyjne przekazał wykonawcom zabójstwa agent Parvusa Radek nielegalnie przebywający w tym czasie w Niemczech. Jak później twierdził brat Karla Liebknechta za tym zabójstwem stał Parvus.

Osiągając ostateczne cele dla Lenina i Berlina, Parvus przestał być potrzebny obu stronom. Stał się bajecznie bogaty ale stracił wiarę w siłę pieniędzy. Jeszcze na początku swojej drogi pytał w liście do przyjaciela z Niemiec gdzie można kupić tani dom. Jego marzenia się spełniły. Zamieszkał w pobliżu Berlina na wyspie Schonefeld między najbogatszymi ludźmi Niemiec we wspaniałej willi z 32 pokojami. Nie ukończył jeszcze 60 lat jak podupadł na zdrowiu ze względu na swoją wielką otyłość był zmuszony siedzieć na dwóch krzesłach naraz.

E. Heresch: – W tej historii Parvus, podobnie jak lalkarz pociągając za sznurki marionetek, odgrywał wymyślony przez siebie spektakl, który my wszyscy jeszcze nazywamy „rewolucją”. „Teatrem rewolucji”.

21 stycznia 1924 roku, Moskwa przez pięć dni żegna przywódcę rewolucji. Stary znajomy Parvusa Brockdorff Rantzau składać wieniec na swojej misji dyplomatycznej. Teraz jest już ambasadorem nie kajzerowskich a
socjaldemokratycznych Niemiec.

08-kol

20 grudnia 1924 roku Niemiecki żurnal powiadamia o śmierci swojego założyciela Aleksandra Helphanda Parvusa. Berlińskie krematorium, odprowadza go w ostatnią drogę tylko niewielka grupa wiernych mu towarzyszy.

W nowej ojczyźnie Niemczech niszczeje dziś zapomniana mogiła Parvusa. A w Rosji imię człowieka, który doprowadził Lenina do władzy, pójdzie w zapomnienie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: