Jak przyroda zemściła się na Chinach za wróble

W odległym 1958 roku chiński przywódca Mao Zedong podpisał historyczny dekret o unicestwieniu wszystkich szczurów, much, komarów i wróbli.

Inicjatorem uruchomienia kampanii na wielką skalę był o dziwo biolog Zhou Jian, ówczesny wiceminister oświaty. Był przekonany, że masowa eksterminacja wróbli i szczurów doprowadzi do bezprecedensowego rozkwitu rolnictwa. Ponoć Chińczycy w żaden sposób nie mogli pokonać głodu, ponieważ „objadały ich na polach żarłoczne wróble”. Zhou Jian przekonał członków partii twierdząc, że Fryderyk Wielki kiedyś rzekomo przeprowadził taką kampanię, i wyniki jej były bardzo zachęcające. Mao Zedonga nie trzeba było szczególnie do tego przekonywać. Swoje dzieciństwo spędził na wsi i wiedział z pierwszej ręki o odwiecznej konfrontacji chłopów ze szkodnikami. Dekret został przez niego radośnie podpisany, i wkrótce w całym kraju Chińczycy z hasłem „Niech żyje wielki Mao” rzucili się do zabijania małych przedstawicieli fauny wyznaczonych w dekrecie przez ich przywódcę.

Z muchami, komarami i szczurami jakoś nie bardzo szło. Szczury, przystosowane do przetrwania w każdych warunkach włącznie z zimą nuklearną, nie chciały być całkowicie wytępione. Muchy i komary zdawały się nie zauważać wojny, którą im wydano. Więc „kozłami ofiarnymi” zostały wróble.

Z początku próbowano ptaki truć i odławiać sidłami. Ale takie metody okazały się mało efektywne. Wtedy postanowiono wróble wziąć sposobem. Widząc ptaki, każdy Chińczyk próbował je przestraszyć, zmuszając do pozostania jak najdłużej w powietrzu. Starcy, uczniowie, dzieci, mężczyźni, kobiety machali szmatami od rana do wieczora, walili w garnki, krzyczeli, gwizdali, zmuszając ptaki do przemieszczania się od jednego chińczyka do drugiego.

Metoda okazała się skuteczna. Wróble po prostu nie mogły pozostawać w powietrzu dłużej niż 15 minut. Wycieńczone spadały na ziemię, po czym dobijano je i zbierano w wielkie stosy. Oczywiste jest, że trafiały się nie tylko wróble, ale również wszystkie inne małe ptaki. Aby zmotywować i tak już pełnych entuzjazmu Chińczyków, prasa regularnie publikowała zdjęcia gór zabitych ptaków. Normalną praktyką było zwolnienia uczniów z lekcji, wydawanie im proc i wysyłanie do strzelania do ptaków, niszczenie gniazd. Szczególnie wyróżniający się uczniowie otrzymywali gramoty.

Tylko w ciągu pierwszych trzech dni kampanii w Pekinie i Szanghaju zabito prawie milion ptaków. A w ciągu niemal roku takiej aktywności zginęło dwa miliardy wróbli i innych małych ptaków. Chińczycy cieszyli się, świętowali zwycięstwo. O szczurach, muchach i komarach nikt już nie wspominał. Machnięto na nie ręką, ponieważ bardzo trudno jest z nim walczyć. Zabijanie wróbli okazało się o wiele przyjemniejsze. Nie było przeciwników tej kampanii wśród naukowców lub ekologów. Jest to zrozumiałe: protest i sprzeciw, nawet najbardziej nieśmiały, byłyby postrzegany jako antypartyjny.

Pod koniec 1958 roku w Chinach praktycznie nie było już ptaków. Spikerzy telewizyjni mówili o tym jako o niesamowitym osiągnięciu kraju. Chińczycy chełpili się zwycięstwem. Nikt nie wątpił w prawidłowość swoich działań i partii.

Życie i śmierć bez wróbli

W 1959 roku „bezskrzydłe” Chiny miały nadzwyczajny urodzaj. Nawet sceptycy, jeżeli takowi się znaleźli, zmuszani byli przyznać, że środki zapobiegawcze przyniosły pozytywne rezultaty. Oczywiście wszyscy zauważyli, że populacja wszelkiego rodzaju gąsienic, szarańczy, mszyc i innych szkodników znacznie się zwiększyła, ale biorąc pod uwagę wielkość zbiorów, wszystko to wydawało się nieistotne. Aby w pełni oszacować koszty Chińczycy musieli poczekać jeszcze jeden rok.

W 1960 r. Szkodniki rolnicze rozmnożyły się do tego stopnia, że ​​trudno było dostrzec i zrozumieć, jakie gatunki roślin pożerały one w danym momencie. Chińczycy się pogubili. Całe szkoły i produkcja znów ruszyły z odsieczą aby zbierać gąsienice. Ale wszystkie te środki były absolutnie bezużyteczne. Nie regulowane w sposób naturalny (czym akurat wcześniej zajmowały się drobne ptaki) owady mnożyły się w przerażającymi tempie. Szybko pochłonęły wszystkie rośliny i zaczęły niszczyć lasy. Szarańcza i gąsienice ucztowały, a w kraju zaczął panować głód. Z ekranów telewizyjnych próbowano Chińczyków „karmić historiami”, że wszystkie te problemy są przejściowe i wkrótce wszystko będzie dobrze. Ale obietnice się nie spełniały. Głód był poważny – ludzie masowo umierali. Jedzono skórzane rzeczy, tę samą szarańczę, a niektórzy karmili się nawet swoimi współobywatelami. W kraju powstała panika.

Wpadli również w panikę członkowie partii. Według najbardziej skromnych szacunków około 30 milionów ludzi zmarło z powodu głodu w Chinach. Następnie przywódcy przypomnieli sobie, że wszystkie kłopoty zaczęły się od eksterminacji wróbli. Aby uzyskać pomoc, Chiny zaapelowały do ​​Związku Radzieckiego i Kanady о natychmiastowe wysłanie im ptaków. Przywódcy sowieccy i kanadyjscy oczywiście byli zaskoczeni, ale odpowiedzieli na wezwanie. Do Chiny dostarczano całe wagony wróbli. Teraz zaczęły ucztować ptaki – nigdzie na świecie nie było takiej bazy paszowej, nieprawdopodobnych populacji owadów, które dosłownie pokryły Chiny. Od tego czasu Chiny szczególnie dobrze odnoszą się do swoich wróbli.

Można wyśmiewać Chińczyków, ale teraz cały świat robi to samo. Tylko w tym wypadku chodzi o pszczoły. Nikt ich nie chce zabijać. Ale umierają na całej planecie: Pszczoły nadal masowo giną na całym świecie z powodu chemii.

źródło

DO POBRANIA:

DOCX

PDF

***

Reklamy

Komentarzy 19 to “Jak przyroda zemściła się na Chinach za wróble”

  1. Pamela Says:

    no i jak zwykle ten kto wydał tak absurdalną decyzję nie poniósł żadnej odpowiedzialności, odpowiedzialność się ponosi jedynie wtedy gdy się idzie przez miasto bez ubrania

  2. liberalnapinky Says:

    Czytałam kiedyś ,że tak samo zrobili Amerykanie w swoim parku w Yellowstone. Pozabijali wszystkie wilki,ponieważ polowały na zwierzęta i zagrażały zwiedzającym tam ludziom. Przyroda zemściła się na tą masakrę w sposób okrutny. W bardzo krótkim czasie cały park zaczął obumierać, najpierw obumarła fauna razem z drzewami następnie zaczęły umierać z głodu zwierzęta. Przez eksterminację wilków naruszono cały łańcuch równowagi biologicznej tego parkowego środowiska. Szybko się zreflektowano i odtworzono populację tego drapieżnika i powolutku wszystko wracało do równowagi .Ten przykład pięknie pokazuje w jak bardzo skomplikowanym świecie żyjemy. To nie wyobrażalne jak jedna drobna zmiana, może wpłynąć na otaczającą nas rzeczywistość. Wystarczy jak wypadnie jakieś zwierze z całej puli fauny i wszystko się zaczyna walić i degradować. Oznacza to ,że każde zwierze i roślina jest nieprzypadkowa i potrzebna aby cały ekosystem mógł funkcjonować sprawnie. Szanujmy i chrońmy przyrodę, bo jeżeli ona umrze po niej nastąpi kolej na nas. Jak na razie nie mamy innej planety, którą możemy „zniszczyć” .

  3. HeS Says:

    @Autor:”Nikt ich nie chce zabijać. Ale umierają na całej planecie:”
    Nieprawda. Gdzieś wyczytałem, że pszczoły wymierają głównie w USA i Europie Zachodniej.
    Np. w Polsce i na Ukrainie ilość pszczelich rojów zwiększyła się w ostatnich kilkunastu latach.
    W Polsce o ponad kilkadziesiąt procent. Ale jak zwykle jak coś „na zachodzie” działa źle, to świat się wali a jak coś źle działa (np.) w Chinach czy Indiach (50% populacji świata) to nieważne.

    • treborok Says:

      Pogadaj z rolnikami w Polsce. W Chinach też umierają.

    • Gerard Drabik Says:

      odpowiedzią jest MONOKULTURA pszczoły do prawidłowego rozwoju rodziny wymagają stałego dopływu pożytku. Na zachodzie występuje specjalizacja, która pojawia się również w Polsce. Rodziny pszczele nie mogą przygotować sie do zimowali przy braku ciągłości pożytku przy monokulturze.

  4. nana Says:

    W Chinach drzewa zapylane są ręcznie – w regionach zatrutych przemysłem. Chińczycy robią takie miotełki na długich trzonkach, miotełki z puchu ptasiego, do którego łatwo przykleja się pyłek kwiatowy i tym zamiatają drzewo po drzewie. Efekt jest niezły, ale samo działanie idiotyczne.

    U nas nie ma pszczół! Ostatni dziki rój widziałam z dziesięć lat temu. Nie ma os, nie ma szerszeni. Nie ma trzmieli. Mamy u nas na działce wszystko „zaniedbane”, żeby owady mogły sobie znaleźć miejsce, ale niewiele to daje. Dzikie osy robiły sobie dziurki mieszkalne w starych fugach między cegłami. Nie ma dzikich os.

    Kiedyś, remontując dom, zaświeciliśmy światło i pootwieraliśmy okna. Już po chwili w domu mieliśmy potężny rój szerszeni. Trochę się przestraszyliśmy, co robić, ale gdy udało nam się posłużyć rozumem, to po prostu wynieśliśmy lampy na dwór i szerszenie wyleciały same z domu w kierunku światła.

    Dwa lata temu przyleciał rój pszczół miodnych ale nie chciał się osiedlić w starym ulu, lecz wszedł przez dziurki cegły wentylacyjnej, bo u nas jest ściana „pusta w środku” jako izolacja cieplna i tam chciał przezimować. Nie udało się, bo żadna pszczoła nie wyleciała ani na pierwszy oblot ani później.

    W ubiegłym roku w czerwcu znowu przyleciał rój. I znowu nie chciał do postawionego im ula, lecz ponownie wszedł między ściany przez otwór wentylacyjny. Tym razem założyliśmy odpowiednią siatkę, ponieważ doszliśmy do wniosku, że może jakaś mysz tam do pszczół weszła i rozbiła kłąb pszczół przez co one umarły z zimna. Bo pszczoły na jesieni zbijają się w kłąb i tak trwają całą zimę ogrzewając się wzajemnie. Zaglądam z nadzieją, że może teraz jakieś pszczoły przeżyły bo zima była łagodna, a na jesieni ustawiliśmy im słoik z miodem, żeby mogły sobie szybko zrobić zapas. Czekamy z nadzieją, ale i obawą, bo żadna iwa nie kwitnie, inne kwiaty też nie – mało śnieżyc i przebiśniegów z powodu marcowych mrozów – i już postanowiliśmy, że gdy tylko pszczoła się pojawi, to umieścimy w ich pobliżu butelkę z wodą z miodem, czyli czymś w rodzaju nektaru. Ale u nas w okolicy panuje amerykański zgnilec pszczół i złość mnie bierze, że ussmanie wszędzie sieją zniszczenie.

    Lat temu dwadzieścia, to w drzewach mirabelki – które kwitły jako pierwsze – były całe owadzie orkiestry!!! Stawaliśmy w pobliżu żeby posłuchać, takie to było przyjemne dla ucha i radosne dla serca. Od ok. dziesięciu lat, czyli od momentu intensywnych oprysków chemitrajlsowych, nie ma owadów i drzewa choć kwitną to nie mają owoców. Trafia się jedna, dwie śliwki na drzewie – katastrofa i żal ściska serce. A liście są jak poprzepalane i mają dziurki. Gdy jednak gruszki się zawiązały, to były pokraczne, małe, z chorą skórką i dziurami – niejadalne.

    Ludzie w mieście wyobrażają sobie, że jednak nic się nie dzieje. Ale się dzieje i to bardzo, bardzo źle!!!!!!!!!!!!!!! To jest katastrofa.

    Tej wiosny mamy u nas niezwykle dużo śpiewających ptaków i to takich, których wcześniej u nas na wiosnę nie było słychać. Jest duży dzięcioł w sadzie w starych, zmurszałych na pól drzewach jabłoni. Mieliśmy je przyciąć, żeby je odmłodzić, ale ich nie ruszymy, bo w nich są pewnie tłuste larwy jakichś owadów. W przeciwnym razie nie byłoby tam dzięcioła.

    W ogóle staramy się nic nie ruszać i gdzie są pokrzywy to zostawiamy, bo na nich składają jaja motyle. Osty też jak są to sobie rosną bo one dają nektar. Nie kosimy wcale jednej łąki, ale ona pomału zamienia się w las, bo pojawiły się na niej już pierwsze leszczyny. Chyba je jednak wytniemy, bo leszczyn mamy sporo gdzie indziej i pewnie też są wiewiórki, bo orzechów laskowych nie udaje nam się zebrać ani trochę. Ale co tam!

    Kiedyś pan Wiewiór – tak go nazwaliśmy – przychodził zimą na parapet okienny i mój Stary kupował mu orzechy laskowe w sklepie. Wcześniej sam je próbował, czy dobre i dopiero wtedy wystawiał w miseczce dla pana Wiewióra. Mieliśmy z nim dużo radości obserwując jak je.

    Gdyby nasze pszczoły przeżyły, byłabym przeszczęśliwa. Tak bardzo życzę im i sobie, by przetrwały.
    Durni ludzie kupują chulenderskie badziewne kwiatki, gówno warte i psujące naszą rodzimą florę. I dlatego wiele owadów zwyczajnie umarło z głodu a potem i ptaki żywiące się tymi owadami. Ptak nie człowiek i byle czego nie zje, woli umrzeć.

    Nie wiem, skąd brać stare rośliny dające owadom nektar i pyłek. U nas nie było ogrodu kwiatowego, bo poprzednicy mieli inne upodobania. W okolicy są przebiśniegi i śnieżyce i te mam u siebie ale część zjadły jak widać nornice czy inne gryzonie, no i zaczęły tej wiosny późno kwitnąć.

    Parę lat temu w sadzie pojawiać zaczęły się kopce niby krecie, ale średnicy prawie metr i wysokie co najmniej na pół metra. Wierzyć nam się nie chciało. Rozkopaliśmy jeden, żeby zobaczyć co to jest, ale nawet nie było pod tym widocznych korytarzy. No to nie wiemy. Normalne krety też są, ale coraz mniej, bo ziemia coraz bardziej podmokła.

    Bóg stworzył dla ludzi na Ziemi Matce raj, a człowiek zrobił z tego piekło nie tylko dla siebie, ale i wszystkiego co żywe. Czas się opamiętać!

    • Alex Says:

      Masz rację.

    • Daniel Says:

      Starych roślin szukaj pod hasłem „Heirloom seeds” – zajmują się tym amerykańscy pasjonaci, tacy jak Ty. Z Polski to po programach bioróżnorodności genetycznej(nie wiem jakie konkretne hasło) mają to rolnicy za dotacje z Unii i niektóre uczelnie wyższe. Szacunek za robotę. Spokojności!

  5. mirek Says:

    Przeciez wiadomo ze to GMO..bedzie jeszcze gorzej bo pis zaakceptowal GMO

  6. liberalnapinky Says:

    Ty myślisz Nana ,że to zwyczajny człowiek to zrobił. Ludzie nawet w całej swojej masie nie zniszczyliby tak potwornie środowiska naturalnego. Widzę przecież co się dzieje z laskiem przy rzeczce nad którą mieszkam. Ten lasek umiera ,drzewa przy większym podmuchu wiatru walą się,tak,że robi się tam pobojowisko, latem gdy jest zielono i kwitną krzaki jeszcze to jakoś wygląda ale w pozostałe pory to płakać mi się chce. Jak Ci co rządzą i dzielą sypią z nieba chemię w postaci aluminium,baru ,grzybów a nawet wirusy to nic nie wytrzyma, aluminium wszystko pochłonie ,zatruje i wyjałowi ziemię do cna.Jak pszczoły ,osy i bąki mają przeżyć jak wszystko w wokół zatrute i chemicznie zdegradowane. Przed chemitralsami nie uciekniesz ,dopadnie Cię wszędzie,musisz przecież oddychać i jeść to na co się to świństwo przylepi,chociażbyś miała swoje grządki i najlepsze cebulki i nasiona. Musisz ty i ja a także ryby i ssaki pić wodę z fluorem który jest już prawie wszędzie. Postawiłam w zeszłym roku chembastera w ogrodzie ,aby trochę zneutralizował tą truciznę, w zeszłym roku nie zauważyłam poprawy, będę obserwować dalej. Ale z tym brakiem owadów masz rację u mnie jak przyleci pojedyncza sztuka to sukces a maja dobre warunki w stercie porąbanego drewna w drewutni osłoniętej przed wilgocią. Ostatnio byłam tam zajrzeć ,ale nie napotkałam tam nawet pająka. pająka.

  7. maniek II Says:

    …wrobla czasami widuje – …jednego – dwa …na miesiąc…szpak przylatywał do ogródka – zniknoł!…czasami widze troche wron i mew…

    https://treborok.wordpress.com/tajemnica-tanji-lub-co-ukrywaja-medrcy-syjonu/

    Tajemnica „Tanyi”, czyli tego, co ukrywają starsi Syjonu
    12 czerwca 2011, 12:19 i punktor; 21099 & bullet; Syjonizm

    Tajemnica „Tanyi”, czyli tego, co ukrywają starsi Syjonu
    Alexander Novak
    W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się wiele informacji na temat żydowskiej sekty Chabadu. I główny cel ich działalności został wyjaśniony: zniszczyć całe życie na Ziemi, a następnie trzepotać wokół Jehowy na poziomie eterycznym planety …
    Niewielu dziś rozumie prawdziwe powody tego, co współczesny świat próbuje stworzyć jeden globalny organizm, w którym zostaną usunięte granice i różnice między krajami i kontynentami, a także pomiędzy zamieszkującymi je ludami i rasami.
    Naturalnie dzieje się tak nie dla korzyści narodów, których cechy zostały „wymazane”, ale dla korzyści tych, którzy teraz próbują zarządzać tą ogromną maszyną dla własnych celów najemnych. Za procesem globalizacji kryją się wrogie siły, które z racji swojej perspektywy narzuconej im z zewnątrz próbują kontrolować ludzkość w tak barbarzyński sposób.
    Jednak jeszcze mniej osób wie o prawdziwych planach i celach tych tajnych władców – planów całkowitego zniszczenia wszystkich narodów świata i samej planety Ziemi .
    Wierzchołkiem widocznej piramidy zarządzania naszą cywilizacją jest żydowska sekta chasydzka Chabad . Są również znane jako „ludzie w czerni” (charakterystyczną cechą przedstawicieli Chabad są czarne ubrania i czarne czapki, patrz zdjęcie na końcu artykułu). Są za prezydentami i władcami wielu krajów świata. Ci przedstawiciele Chabad kierują wszystkimi ocenami najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Wiele o sekcie Chabad napisał rabin Charkowa Eduard Khodos . Gorąco polecam, abyś zapoznał się z jego książkami z pierwszej ręki i sam zaczął rozumieć tę sprawę. „Musisz osobiście poznać swoich wrogów.”
    Ogólnie rzecz biorąc, w Internecie jest wystarczająco dużo informacji o Chabad, każdy może znaleźć i przeczytać wszystko, co chce. W tej publikacji pragnę zwrócić waszą uwagę na podstawy nauk Chabad – w książce „TANYA” (Tania)! Ta książka została napisana przez chasydzkiego rabina Shneura-Zalmana około 200 lat temu. Jest to książka „Tanya”, która jest ekspozycją doktryny Chabadu, której nazwa składa się z trzech słów: „Hochma”, „Bina” i „daty” (mądrość, zrozumienie, wiedza, koncepcja).
    Bardzo poprawne i piękne słowa utworzyły nazwę tej chasydzkiej sekty, która w XX wieku rozszerzyła swoje wpływy na cały świat i stała się najpotężniejszą organizacją żydowską. Okazuje się jednak, że te słowa – mądrość, zrozumienie i wiedza – dla żydowskiego Habadu i słowiańsko-aryjskiego mają bardzo różne znaczenie.
    Co kryje się pod sekretnymi naukami Chabadists – „Tanya”? I do czego powinna zmierzać chwalebna żydowska mądrość?
    Ostatnio ta książka pojawiła się w rosyjskim tłumaczeniu. We wstępie jest powiedziane, że przetłumaczyli to na dwie dekady, a mimo to tłumaczenie nie może być nazwane nawet bliżej znaczenia oryginału. Ale ponieważ Chabad chce rozszerzyć swoje wpływy na rosyjskojęzycznych Żydów, dokonali tłumaczenia tej świętej księgi dla nich i ich rosyjskiego tłumaczenia satysfakcjonującego dla nich. Teraz jest dostępny w Internecie i każdy może go pobrać i, jeśli trzeba, przeczytać.
    Tak więc, zgodnie z naukami Tanyi, Bóg stworzył świat wyłącznie dla Żydów : „Jego królestwo jest jedynym ludem Izraela …” (rozdział 41, s. 241 książka Tanya).
    Zgodnie z książką „Tanya” dusze Żydów, których ponoć liczy się tylko 600 tysięcy, są cząstkami samego Boga. Istnieją dwa rodzaje dusz: boska i zwierzęca. Tylko Żydzi mają być boską duszą. Żydzi mają także „zwierzęcą duszę” pierwszej kategorii. Jest niewidzialną siłą życiową zawartą we krwi i wspierającą życie ciała. Ta dusza pochodzi z duchowego źródła zwanego „Nogą Klipata” (promienna nieczystość), w której jest po części dobra i która jest połączona z drzewem poznania dobra i zła. Od niej, wszystkie koszerne (czyste, dozwolone do jedzenia), zwierzęta, a także rośliny otrzymują witalność.
    Ale jest jeszcze inna „zwierzęca dusza” niższego rzędu, która rzekomo miała wyłącznie gojów: „Jednak dusze nie-żydowskie pochodzą od innego, całkowicie nieczystego Klipota (uwaga – nieczystość), w którym nie ma żadnego dobra …” (Rozdział 2, artykuł 41 książki Tanyi).
    Trochę światła na temat tego, jak Chabad odnosi się do Żydów i nie-Żydów (gojów), rzuca książka „Tanya”: ”
    Administracja Obamy uznała „żydowski spisek”
    Dusze żydowskie są cząstkami samego Boga. Żydowska mądrość jest mądrością najwyższego rzędu, nieżydowska mądrość jest „gorsza niż puste zawody”. Żydzi mają zwierzęcą duszę, w której „po części jest dobro”, goyim – tylko zwierzęca dusza „, w której nie ma żadnego dobra”.
    Klipotam (a zatem narody świata, nakarmione przez nich), „nie ma wiecznego wniebowstąpienia”. Dusze żydowskie „ze swej natury nie mogą pożądać rzeczy zakazanych”.
    W opinii Tanyi, w przyszłości „Klipot jest całkowicie zniszczony przed Najwyższym, jak gdyby nie było, jak jest napisane:” wszystkie narody jak nic przed Nim „…
    Najstraszniejsze jest to, że książka „Tanya” jest głównym tematem nauczania dzieci i młodzieży, na równi z Torą i Talmudem . A dzieci w młodszym i średnim wieku już wiedzą, że „gojowie nie mają Boskiej duszy, ale mają zwierzę”. Okazuje się, że idee mizantropii, ksenofobii i wyższości rasowej są wprowadzane w nieformalną świadomość dzieci. Odbywa się to poprzez publikacje drukowane, na przykład magazyn Chabad Lechaim:
    „Jeśli dana osoba okazuje okrucieństwo lub nieludzkość, jeśli nie działa miłosiernie, można poważnie podejrzewać, że z pochodzenia jest gibeonitą (nie-Żydem)”. (Lechaim, nr 18-19, 5754 (1993-94))
    Żydzi nie ukrywają, że nas nienawidzą, i otwarcie o tym rozmawiają. Kto jest zainteresowany szczegółami, polecam lekturę książki Gilyarova „Mysteries of Tanya” i skupiamy naszą uwagę na tym, że żydowscy Habadnikowie prowadzą nas pod ich kontrolę. Ponownie, wszystkie odpowiedzi na powierzchni, a są one otwarcie określone w książce „Tanya”.
    Zgodnie z naukami Tanyi, po przybyciu Mesjasza lub Mesjasza, w którym lud Chabad widzi siódmego Lubawicza Rebbe Menachema Mendla Schneersona, bóg zniszczy trzy klipsy, a zatem wszystkie nieczyste zwierzęta i narody świata , które żywią, zostaną zniszczone . Wtedy „noga klipata” zostaje przekształcona, co jest źródłem życia dla Żydów i czystych zwierząt, a zagubieni Żydzi wracają do prawosławnego judaizmu. Ziemia, o dziwo, nie jest uważana za nieczystość Shneur-Zalman, a zatem zachowuje swoją egzystencję lub jest przekształcana w eteryczne ciało .
    MIT NA TEMAT JEZUS NAVINE: CZYSZCZENIE ETNICZNE
    Okazuje się, że ostatecznym celem mędrców Syjonu z Chabadu jest nic innego jak całkowite zniszczenie planety Ziemia! Hydrosfera, atmosfera, wspierana, zgodnie z logiką Tanyi, przez Klipot, musi zostać zniszczona. A miliony żydowskich dusz połączą się w dziewiczych 600 tysięcy.
    Tak więc, 600 000 żydowskich dusz unoszących się nad pustynną (lub eteryczną) Ziemią – jest to ostateczny cel , zgodnie z książką „Tanya”, o dominacji, którą gospodarze żydowscy próbowali osiągnąć przez kilka tysięcy lat! Tylko sami przewodnicy tej doktryny z jakiegoś powodu nie podejrzewają, że zostaną zniszczeni, jak wszystkie inne ludy, na których próbują teraz zdobyć władzę, ale tylko na samym końcu.
    Ale jaka to różnica dla ciebie, zostaniesz zabity w rzeźni najpierw w rzeźni? I tak cię zabiją!
    Książka „Tanya” – nie jedyne źródło, które odnosi się do zniszczenia wszelkiego życia. Podobne stwierdzenia znajdujemy w Biblii: „Musisz ich zniszczyć i zniszczyć do końca …” (Powtórzonego Prawa 7: 7, 23) – tak rozkazuje Bogu Jahwe (on jest Jehowa, on jest Sabaotem) do swego ludu wybranego.
    „Oni muszą pochłonąć wszystkie narody i zniszczyć całe swoje bydło mieczem w ręku …” (Zachariasz 12: 6, 9. Księga Powtórzonego Prawa 13:15, 7: 2, Jeremiasza 46:28).
    „A Jozue, nie szczędził nic żywego, niszcząc wszystko, co oddychał, jak nakazał mu Bóg Izraela …” (Jozuego 10:40).
    Usuń wszystkie inne narody z powierzchni ziemi, weź ich własność i odziedzicz swoje ziemie – to główny, stały i jedyny żydowski cel globalny. Ten cel sprawia, że ​​Żydzi pozostają w ciągłym napięciu i nie relaksują się przez chwilę, co czyni ich niewolnikami ich boga i jego dominującej koncepcji.
    Może czas pomyśleć o Chabadnikach, że ich nauczanie jest fałszywe i prowadzi do zniszczenia nie tylko wszystkiego, czego nienawidzą, ale własnego! Co są uważane za lepsze od nas? Jakie są ich wybory? Umrzeć jako ostatni? Nie najlepsza i całkowicie nierozsądna opcja! Pokazuje, że ci ludzie wyraźnie wiedzą trochę! W końcu, jeśli oni mogą zniszczyć samą planetę, wtedy całe życie zostanie utracone – zarówno niewolnicy, jak i panowie! A ich nadzieja, że ​​będą zabawnie trzepotać na poziomie eterycznym wokół bandytów Jehowy, jest prostą sztuczką, którą łatwo złapać!
    MIT „IRAJSKIEGO CUDU”: FINANSOWANIE IZRAELA Z SPRAW ZAGRANICZNYCH
    Nie ma mądrości w Żydach, nie mają wiedzy , tak jak nie rozumieją, jak działa świat wokół nas. Dla osoby mającej rozsądek zrozumienie i wiedza nie mogą świadomie zniszczyć domu (planety Ziemi), w którym żyje! To może dotyczyć tylko dzieci nierozsądnych i oszukanych lub zombie.
    A ci, którzy już choć trochę wiedzą o prawdziwej strukturze Wszechświata, nie uwierzą w prymitywne opowieści, nawet jeśli są napisane w starych książkach. Szczegółowe informacje o tym, jak ułożona jest nasza planeta Ziemia i nasz Wszechświat można znaleźć w książce Nikołaj Lewaszow „Niejednorodny wszechświat”.
    Mądry człowiek, który osiągnął wysoki poziom rozwoju ewolucyjnego – oświecenie wiedzy – nigdy nie pozwoli na zniszczenie swego domu, a ponadto świadomie będzie ponosił pełną odpowiedzialność za życie w nim i korzystanie z jego zasobów. W tym – głęboka i fundamentalna różnica w moralności słowiańsko-aryjskiej od mentalności chabadzkich Żydów.
    I zawsze, aby chronić swój dom, nie oszczędzając żołądka, jest wielkim obowiązkiem każdego z nas!
    „Ochrona wszystkich Jego Rodzin, Ziemi Świętej Jego Ojców, Starożytnej Wiary Jego przodków, jest pierwszym obowiązkiem każdego człowieka z Wielkiej Rasy, przez cały czas, gdy świeci Jarilo-Słońce …” (Mądrość Mądrości Wielkiej Mądrości).

    http://translate.google.com/translate?hl=en&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fallpravda.info%2Fmey-grozit-otobrat-u-abramovicha-chelsi-london-vzyalsya-za-oligarkhov-59863.html&sandbox=1

    …albo MY – albo ONI !!!..
    ….NIE MA INNEJ OPCJI!…

    KTO TEGO NIE ROZUMIE – TO GłUPIEC…

  8. maniek Says:

    …wrzuciłem wczoraj mały koment nt – roznych „ptaszkow” – ale nie przeszedł…moze pogadajmy o pedofilii roznych…prezydętow…i yelit…co?…

    …odpowiedzi szukaj w Tanji…

    • liberalnapinky Says:

      Maniek ! Aby się w to chociaż przynajmniej troszeczkę wgryźć trzeba czytać o Sumerach. Wszystko co Ci wpadnie w ręce. O ich nagłym pojawieniu się,wysokiej cywilizacji,piśmie,budownictwie,znajomości astrologii ,medycyny i umiejętności wytapiania i przerabiania metali i oczywiście o ich tzw Bogach którzy im to wszystko przekazali i w ogóle powołali ich do życia jako homo sapiens sapiens, czyli przekazali im swój kod genetyczny. Tam i tylko tam jest odpowiedź na wiele dręczących pytań, na które nie ma odpowiedzi w żadnej religii a już na pewno w programie z żadnej z sekt. Właśnie to z tych źródeł przebogatych archiwach biblioteki króla Assurbanipala .z VII w pne. kompilatorzy ST czerpali obficie i redagowali swoje tzw św. księgi kapłańska, liczb ,powtórzonego prawa tzw. Tora oraz Qabala i inne tego typu fantasmagorie ,wybierając i projektując je aby przystawała do koncepcji tylko jedynego Boga El Szaddaja ,El Eljona, Enlila, w końcu Jechowy. Podczas gdy to bóstwo miało tylko ograniczony zasięg ponieważ musiał się liczyć z innymi bogami w całym bogatym panteonie Wielkiego Zgromadzenia Anunnaki. Enlil doprawdy nigdy nie lubił ludzi, trawił czarnogłowych prymitywnych niewolników tylko jako siłę pociagową w kopalniach złota w południowej Afryce w Apsu. Gdy jego brat Enki / Samael/ jego przyrodni brat wspaniały naukowiec,genetyk i biolog razem ze swoją siostrą Ninhursag stworzyli w labolatorium po wielu latach prób istotę z własnym kodem genetycznym. Tzn nasienie było Enkiego,jajeczko samicy czarnogłowej zaimplantowane w macicy Ninhursag która urodziła Adappę czyli pierwszego człowieka homo sapiens sapiens o prawdziwie ich królewskiej krwi i pochodzeniu, Ewa przyszła na świat tak samo / ale dużo później/ to Enlil bardzo ekspresywnie wyraził swoje niezadowolenie z takich ukrytych i podejrzanych manipulacji genetycznych,że uderzył Enkiego w twarz ,tak mocno,że tamten upadł. /Zresztą Enki obrywał od Enlila co chwila/ Cóż mógł poradzić Enlil jak ludzkie hybrydy były już na świecie a na dodatek kochane i rozpieszczane przez swych rodziców ? Mieszkali wszyscy w E-Din czyli w Edenie i dorastali w zdrowiu pod czujnym okiem rodziców. Enlil patrzył na to wszystko z ponurym wzrokiem , a wściekł się okrutnie gdy okazało się ,że Enki zaczął uczyć syna Adappę wszelkiej mądrości i nauki, tzn dał mu poznanie wiedzy. Uczył go wszystkiego i zdradzał mu tajniki matematyki,astrologii, botaniki ,medycyny itp. Pierwszą partnerką Adappy była przydzielona mu przez Wielkie Zgromadzenie wnuczka Enlila córka jego syna Nergala i Ereszigal Lilith którzy byli dowódcami kopalń złota w Apsu. Ale małżeństwo to okazało się niewypałem. Lilith nie chciała współżyć z Adappą i uciekała od niego gdzie tylko mogła. W końcu związała się z Enkim. Adappa musiał się rozmnażać ,więc Ninhursag urodziła Havę czyli Ewę. incydent w E-Din czyli w raju jest eksplozją niezadowolenia Enlila, który pozbył się ludzkich hybryd z miasta ogrodu aby przerwać oświecanie ludzi i ich edukację. Ale na nic to się zdało, Enki i Ninhursag nie dość ,że opiekowali się w dalszym ciągu swoim potomstwem wspomagając ich we wszystkim na wygnaniu w miejscowości Elda. Mało tego zaczęli także opiekować i oświecać czarnogłowych. W tedy zostało przekazane im pismo ,pierwsze pismo w postaci klinowej /patrz alfabet sumeryjski/ a potem powstawały jedno za drugim królestwa z wysoką cywilizacją w Ur, Kisz,Nippur,Szurupak,Akad,Aszur i Babalonie. Ludzie wznosili świątynie swym boskim opiekunom i zaczęli się rozmnażać. Ninhursag nauczyła ich a potem ich potomków rolnictwa a Enki rybołówstwa i pasterstwa bydła a także obróbki metali i ich przetwarzanie /patrz Tubal Kain/ powstawały tzw świątynne huty matalurgiczne, tzn, wielkie wulkany ,gdzie obrabiano metale szlachetne w taki sposób iż otrzymywano z niego proszek, nazywany złoto bogów,ambrozja,nektar,manna tzw spiritus mundi oddech kosmosu. /patrz Ormusy/ Były to złote czasy dla ludzkości /patrz zdj,starożytny Sumer i Mezopotamia/ w tedy postały Piramidy i wszelkie budowle megalistyczne. Babilonem zarządzał król Baba a opiekunem tego miasta był syn Enkiego Marduk. Obojętne w którym wieku pne nastąpił potop, dość powiedzieć,że Enlil cieszył się z tego i zabronił ostrzegać ludzi przed zbliżającym się kataklizmem. Wymusił na Zgromadzeniu przysięgę aby zatracić ludzi w powodzi. Enki się z tego wyłamał i ostrzegł króla Utanapisztima ze Szuruppak o nadchodzącej wielkiej wodzie a Mardukowi polecił zabrać na Marsa tyle ludzi ile się zmieści w gwiazdolocie /ok. 200 tyś/ . Gdy wody opadły cały rodzaj ludzki obrócił się w glinę a ziemia była płaska jak dach. Przez wiele dziesięcioleci trwało odnawianie DNA ludzkiego i odbudowywanie cywilizacji ale się udało. Ludzie na powrót zaczęli się rozmnażać i cieszyć się życiem, przez co Enlil nie mógł spać /uskarżał się na to ciągle/ drażnił go hałas ludzi i ich głośne spółkowanie.Próbował zdziesiątkowywać nowo odtworzoną populację zsyłając różne plagi,infekując wodę ,jedzenie i rozsiewając wirusy ale z małym skutkiem, ludzie rozmnażali się nadal. W tedy postanowił zniszczyć tętniący życiem nowoczesny Babilon zalewając go wrogimi plemionami Akadami z północy ,Semitami z zachodu i Elamitami ze wschodu, wszyscy mówili w obcych narzeczach,/ cyt. / kiedy zadali klęskę ,kiedy zburzyli porządek,jakby potop-wszystko pochłonęli. W co o Sumerze Cię przemienili / Świętą dynastię ze świątyń przegnali Babilon i Ur zniszczone jego lament gorzki . krew państwa wypełnia jego otwory ,jak gorący brąz formę .Ciała roztapiają się jak tłuszcz na słońcu .Świątynia została zburzona,dym przesłania miasta jak całun/ Starożytni kronikarze mówią,że mściwy Enlil sprowadził na kraj wielką nawałnicę która zmiotła z powierzchni poddanych jego bratanka Marduka /cyt./ W wielkich bramach i na drogach piętrzyły się trupy ,na przestronnych ulicach gdzie gromadziły się biesiadujące tłumy leżały teraz porozrzucane ciała ,zapełniły ulice i drogi . Na placach i skwerach które dawniej wypełniali tancerze teraz walały się sterty zmarłych.Abram i jego rodzina podążyli za Enlilem do Kaananu i zawarli z nim przymierze a ten obiecał ,że będzie panował nad wszystkimi narodami i odda mu i jego potomstwu cała ziemię i inne rasy i wszystko co jest ich. Tak powstało plemię hebrajczyków. Z rozkazu i pomocą swojego Boga mordowali i łupili,/Jerycho, Sodoma ,Gomora / itp itd Masowe mordy i składanie ludzi w ofierze.

      Księga Powtórzonego Prawa 13:13-19

      Jeśli usłyszysz w jednym z miast, które Pan, Bóg twój, daje ci na mieszkanie, że wyszli spośród ciebie ludzie przewrotni i uwodzą mieszkańców swego miasta mówiąc: «Chodźmy, służmy obcym bogom!», których nie znacie – przeprowadzisz dochodzenia, zbadasz, spytasz, czy to prawda. Jeśli okaże się prawdą, że taką obrzydliwość popełniono pośród ciebie, mieszkańców tego miasta wybijesz ostrzem miecza, a samo miasto razem ze zwierzętami obłożysz klątwą. Cały swój łup zgromadzisz na środku placu i spalisz ogniem – miasto i cały łup jako ofiarę ku czci Pana, Boga twego. Zostanie ono wiecznym zwaliskiem, już go nie odbudujesz. Nie przylgnie do twojej ręki nic z rzeczy poddanych klątwie, aby Pan zaniechał zapalczywości swego gniewu, a okazał litość i miłosierdzie, rozmnażając cię, jak przysiągł twym przodkom, jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, strzegąc poleceń, które ja ci dzisiaj nakazuję wykonywać, czyniąc to, co słuszne jest w oczach Pana, Boga twego. Zabij wyznawców innych religii

      Księga Powtórzonego Prawa 13:7-12

      Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi – jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego – nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie. Poligamia, gwałty, zabijanie niemowląt i Boże „Przebaczenie”

      2 Księga Samuela 12:11-14

      To mówi Pan: Oto Ja wywiodę przeciwko tobie nieszczęście z własnego twego domu, żony zaś twoje zabiorę sprzed oczu twoich, a oddam je twojemu współzawodnikowi, który będzie obcował z twoimi żonami – wobec tego słońca. Uczyniłeś to wprawdzie w ukryciu, jednak Ja obwieszczę tę rzecz wobec całego Izraela i wobec słońca». Dawid rzekł do Natana: «Zgrzeszyłem wobec Pana». Natan odrzekł Dawidowi: «Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić2 Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze». Bicie niewolników

      Księga Wyjścia 21:20-21

      Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. Morderstwo za zbieranie opału „na pustyni?”

      Księga Liczb 15:32-36

      Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. Pan zaś rzekł do Mojżesza: «Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować». Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi.Morderstwa, gwałty, grabieże i rabunek

      Księga Powtórzonego Prawa 20:10-18

      Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę, [najpierw] ofiarujesz mu pokój, a ono ci odpowie pokojowo i bramy ci otworzy, niech cały lud, który się w nim znajduje, zejdzie do rzędu robotników pracujących przymusowo, i będą ci służyli. Jeśli ci nie odpowie pokojowo i zacznie z tobą wojować, oblegniesz je. Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce – wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów.

      Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. Gdyż klątwą obłożysz Chetytę, Amorytę, Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan, Bóg twój, abyście się nie nauczyli czynić wszystkich obrzydliwości, które oni czynią ku czci bogów swoich, i byście nie grzeszyli przeciw Panu, waszemu Bogu.

      Rzeź

      Księga Jeremiasza 25:33

      wszystkich królów Zimri, wszystkich królów Elamu i wszystkich królów Medii; wszystkich królów północy, bliskich i dalekich, jednych po drugich; wszystkie królestwa, jakie są na powierzchni ziemi; .

      «Powiesz im: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Pijcie i upijajcie się; wymiotujcie i padajcie, nie mogąc powstać wobec miecza, który poślę między was. Jeżeli zaś się zdarzy, że nie będą chcieli wziąć kubka z twej ręki, by pić, powiesz im: To mówi Pan Zastępów: Musicie wypić! Bo oto od miasta, na którym wzywano mojego imienia, rozpoczynam karę, a wy mielibyście pozostać nie ukarani? Nie ujdziecie kary, lecz raczej miecz powołam przeciw wszystkim mieszkańcom ziemi – wyrocznia Pana Zastępów.

      Ty zaś będziesz im prorokował wszystkie te słowa i powiesz im: Pan grzmi z wysoka i ze swego świętego przybytku głos wydaje; grzmi potężnie przeciw swemu pastwisku, krzyk podnosi, jak tłoczący prasę do wina. Do wszystkich mieszkańców ziemi dochodzi wrzawa, aż do krańców ziemi; albowiem Pan prowadzi spór z narodami, pozywa przed sąd wszelkie ciało, występnych oddaje na pastwę miecza – wyrocznia Pana. To mówi Pan Zastępów: Oto nieszczęście ogarnia naród po narodzie, zrywa się wielka burza z krańców ziemi. W tym dniu będzie [wielu] zabitych przez Pana od krańca do krańca ziemi. Nikt nie będzie ich opłakiwał ani zbierał, ani grzebał; pozostaną jako nawóz na powierzchni ziemi. itd i itd i itd …./// Ciągłe wojny,ofiary całopalne,rzezie tak ludzi jak i zwierząt,trucizny i niszczenie wszystkiego w wokół brak szacunku do przyrody i całkowite oderwanie się od niej .Dla ludzi życie w stanie nic nie świadomego niewolnictwa jak to było z czarnogłowymi w kopalniach złota w Apsu, Jachwe nigdy nie chciał się pogodzić z dziedzictwem Adappy /Adama/ i zawsze prześladował jego ród. Mamy na zawsze pozostać czarnogłowi do posług,lub ma nas nie być. Dlatego są chemitralsy,szczepionki ,chlor i aluminium w wodzie ,GMO sprytnie sterowane i prognozowane wojny takie jak wdrażanie demokracji na bliskim wschodzie i wszędzie gdzie hegemon uzna że tej demokracji nie ma. Jest dalej tak jak było w starożytności pne. i nic się nie zmieniło stoi za tym ta sama siła i to samo bezlitosne i krwożercze bóstwo El Szaddai ,El Eljon Enlil ,Jachwe. Pozostaje pytanie gdzie jest Enki? Jeżeli żyje dlaczego patrzy na cierpienie swych dzieci i nie robi nic aby ich ocalić?

  9. nana Says:

    „Pozostaje pytanie gdzie jest Enki? Jeżeli żyje dlaczego patrzy na cierpienie swych dzieci i nie robi nic aby ich ocalić?”

    Ja mogę powiedzieć tylko to, czego się dowiedziałam z różnych źródeł, a każdy musi sam wybrać co chce i ile chce i albo zaakceptować albo odrzucić. Zarówno odrzucenie jak i zaakceptowanie będą powiązane z konsekwencjami podjętej decyzji i tego nie da się uniknąć w żaden sposób.

    No więc według tego, co ja wiem, Bóg może zrobić wszystko dla ludzi ale nie może odebrać ludziom danej im przez Niego wolnej woli. Wolna wola jest podstawą trwania Ewolucji. Ewolucja to Bóg.
    Tu dodam, że cwaniaczki zrobiły taki przekręt, że wymyśliły, iż Ewolucja to co innego i Bóg to co innego. I ludzie łapiąc się na to skaczą sobie do oczu bezrozumnie.

    Tak samo ma się rzecz z ateizmem. Czarniaczki wymyśliły, że dla tych, którzy Boga odrzucają dobra będzie teoria o nieistnieniu Boga. Ale jak możesz odrzucić coś, czego nie ma?!? Takie nawet nie może ci przyjść do głowy” bo to nie istnieje; nie możesz odrzucić czegoś, czego sobie nie możesz wyobrazić choćby mgliście. A gdy to sobie wyobrazisz, to to już przecież jest! Więc w tym przypadku wykorzystano pewne zdolności algorytmów mózgowych i wpuszczono „ateistów” w maliny tak, że „przed śmiercią i tak się nawracają”.

    Od Boga nie możesz odejść, bo On jest wszystkim. Możesz co najwyżej skorzystać z wolnej woli i się Jemu nie podporządkowywać oraz nie uznawać Praw Boskich. Ale wówczas przechodzi taki człowiek na stronę demonów i zatraca sumienie, czyli czynnik jaki odróżnia człowieka od demona czy zwierzęcia.

    Zwierzę nie ma sumienia, ponieważ ono kieruje się instynktem, a instynkt to bezpośrednie Kierownictwo Boże. Nie ma więc tam żadnych błędów ani miejsca na fałszywe współczucie dla antylopy zagryzanej przez lwicę, która musi na przykład nie tylko sama coś zjeść ale i nakarmić potomstwo. Przyroda zorganizowana jest w taki sposób, że wszystko jest wykorzystywane i na każdą niszę czy to roślinną czy zwierzęcą przypadają specjaliści stworzeni w tym celu. To, czego nie doje lew, zjadają mniejsze zwierzęta, a po nich kości oczyszczają ptaki żywiące się padliną.

    W ten sposób Bóg zapobiegł powstawaniu zarazy i rozprzestrzenianiu się bakterii mogących zdziesiątkować całe populacje istot żywych. Oczyszczone z mięsa i ścięgien kości mogą spokojnie leżeć na ziemi i pomału rozpadać się na poszczególne składniki.
    Gdyby było zbyt wiele antylop, to zjadłyby one trawę tak skutecznie, że powstała by pustynia. A więc i antylopy straciłyby szansę na życie. Cały ekosystem jest niesłychanie precyzyjnie dopracowany i nie ma tam pomyłek.

    Na przykład tak zwani wegetarianie wzruszają się losem „zwierzątek” i wolą jeść rośliny. Ich wola, ale gdyby wszyscy tak zaczęli robić, to wszystkie zwierzęta użytkowe straciłyby rację bytu; pozostały by nieliczne egzemplarze, ale te na skutek ograniczonej możliwości wymiany genów wyrodziły by się na skutek chowu wsobnego i stały by się również niezdolne nie tylko do dalszego rozmnażania, ale i życia. Bioróżnorodność przestała by istnieć. Podstawa istnienia człowieka.

    Hodowla zwierząt użytkowych zgodna z ich naturalnymi potrzebami jest czymś wielce korzystnym dla Przyrody, bo z jednej strony gwarantuje odpowiednią pulę genów dla danej rasy czy gatunku, a z drugiej strony zwierzęta użytkowe dostarczają pełnowartościowego białka człowiekowi, koniecznego do regeneracji komórek. Po prostu tak ma być bo tak jest dobrze.

    Inną sprawą jest, że Ewolucja to droga istot żywych od jednokomórkowca do człowieka. Nie ma drogi obok. Każda żywa istota przechodzi przez te fazy i to też jest naturalne. Odrzucanie reinkarnacji odbiera sens istnieniu życia na Matce Ziemi.

    Wszystko ma swój porządek i ludzie żyjący zgodnie z Prawami Boskimi rozwijają się zgodnie z własnym przeznaczeniem. Natomiast inni, nie akceptujący Praw Boskich, dobrowolnie zatrzymują się na jakimś tam poziomie i są dla Ewolucji zakalcem. Wolno im, bo mają wolną wolę. Mają oni prawo sami się zniszczyć, ale problemem jest, że takie osobniki chcą ze sobą pociągnąć rozwiniętych ludzi w przepaść niebytu.

    Żeby na przykład rozpylać takie chemitrajlsy, to przecież trzeba sobie zadać trud: wyprodukować trucizny, dostarczyć je do samolotów, a te przystosować do rozpylania. Tyle wysiłku, prawda? Komu się chce? A no tym, którzy nie mają sumienia, czyli cech ludzkich. Możemy przyjąć, że lotnikami w tych śmiercionośnych samolotach są ludzie, którzy za mamonę sprzedali sumienie i wysługują się oni demonom. Ktoś tych ludzi przecież zna, ktoś o nich wie, mają oni przecież jakieś rodziny jeżeli nie własne, to przecież z jakichś rodzin pochodzą. I całe ich otoczenie daje przyzwolenie ma mordowanie ludzi opryskami!!!

    Kto wie, czy ta cała „sprawa skripala” to nie część chemitrajlsowego skandalu? Przecież to produkowane jest gdzieś blisko, w tzw. europie. I skoro nie produkują tego Niemcy, nie Polska i na pewno nie Rosja (ta nie mogłaby przecież latać nad „obszarem wpływu nato) to może w tym „porton dałn” oni to robią i trują tym ludzi z powietrza? Anglia jest Czakrą Serca naszej Ziemi Matki. I została ona opanowana przez demony z londonsity. W związku z tym cały świat jest chory.

    I teraz – a jednak ludzie mają wpływ i to na wszystko! Ludzie są częścią ekosystemu i to nie tylko na poziomie materialnym ale głównie energetycznym. A więc ludzie mogą wypracowywać to, co demoniska nabroiły. Z tym, że do tego potrzebna jest odpowiednio duża energia o ładunku przeciwnym. Wystarczyło by, gdyby ludzie w określonym czasie modlili się o to samo w podobny sposób, by wywołać odpowiednia amplitudę aktywnej energii. To miałoby kolosalną siłę działania, ale ludzie mają wszczepiony algorytm niemocy i się mu podporządkowują. I cierpią winiąc za to Boga. Bóg podejmując za ludzi decyzje pozbawił by ich wolnej woli i uczynił by z nich zwierzęta Jemu podporządkowane. Czy tego chce człowiek?

    Ludzie postępując właściwie mogą uratować nie tylko siebie, ale i Ziemię Matkę jako CAŁOŚĆ. Jako pierwsze potrzebna jest do tego wiara w Boga, a jako drugie wynikająca z niej świadomość siły sprawczej człowieka. Poddawanie się niemocy jest oczywiście na rękę demonom. One nie biorą udziału w Ewolucji, ponieważ nie są zdolne do żadnego rozwoju. Im jest więc w zasadzie wszystko jedno, czy Matka Ziemia i Ludzkość będą istnieć, czy nie, bo miejsce demonów jest zawsze takie samo: na krawędzi bytu jako energie odpadowe, wygenerowane na skutek niewłaściwego postępowania człowieka.

    „gdzie jest Enki”? – a masz czym Go rozpoznać? On robi wszystko, by ocalić swoje dzieci, ale Jego dzieci nie chcą wejść na Drogę Ocalenia hołdując materializmowi i pertraktując z demonami.

    Widzimy, że jesteśmy atakowani „prognozami pogody”. Dlaczego? Otóż, oni chcą ludzi wprowadzić na kolektywną płaszczyznę w taki sposób, że ludzie generują jednakową energię „oczekując” prognozowanej pogody. Ludzie mogą generować pogodę zgodnie z pokazanymi w tv prognozami.

    Tak samo można posługiwać się ludźmi w dowolnych dziedzinach, wywołując bądź psychozę bądź fałszywe przekonanie o czymś tam i skierowanie uwagi ludzi na szkodliwe nawet dla nich sprawy. Jest to czymś w rodzaju samo sprawdzającej się przepowiedni i są to sprawy poważne, bo jak najbardziej realne.

    Czy Niemcy w czasie II. wojny strzelając do Polaków znali ich? Czy Polacy coś Niemcom złego zrobili, że ci przyszli zabijać Polaków? nic takiego nie miało miejsca! Wszczepiono Niemcom algorytm politycznej histerii oparty na „wyższości rasowej” i tragedia mogła się rozpocząć.

    Tej samej sztuki obecnie próbują z Polakami wobec Rosjan. Wymyślane są najbzdurniejsze historyjki bo akurat w takie ludzie wierzą najchętniej żądni sensacji. Wojnę napastliwą na Rosję w 1920 roku Polacy nazywają słuszną choć weszli na ziemie rosyjskie i zabijali Rosjan/Braci Słowian. Polakom to nie było do niczego potrzebne. Linię wpływów kościoła katolickiego wyznacza z grubsza biorąc rzeka Bug. W czyim więc interesie Polacy pchali się na Wschód i mordowali Braci Słowian niszcząc im miasta i paląc wsie oraz rabując im dobytek?
    Kto podzielił Rosję/ZSRR na biskupstwa i diecezje nie pytając Rosjan o zgodę?
    Kto wszczepił ludziom fałszywy obraz Boga i powiedział, że modląc się do figury sponiewieranego człowieka przybitego do krzyża dostaną od niego pomoc?
    Kto odebrał ludziom ich plemienną tożsamość i zastąpił sztuczną wiarą, przymusową, wpajaną ogniem i mieczem, i płonącymi stosami z płonącymi, sponiewieranymi ludźmi tracącymi życie w ogniu?
    Kto za/e/brał skradzioną szamanom wiedzę – następnie ich zabiwszy – i zdeponował ją w katolickich kazamatach niedostępnych dla nikogo?
    Kto urządza „misje” na całym globie przyuczając tubylców – uprzednio doprowadzonych do nędzy – za miskę strawy do katolickiej wiary?
    Kto…?
    Kto?
    No i wreszcie: KTO co niedzielę zasila tego demona swoją energią? !!! ? Kto go wspiera finansowo? Kto uważa za tradycję katolickie rytuały?
    Kto zaakceptował bestialstwo inkwizycji jako katolicką tradycję i zdjął z katolickiego kościoła winę za to?
    Kto prowokował „wojny religijne” jak np. ta trzydziestoletnia w niemieckich księstewkach, w czasie której nędza ludzi była do tego stopnia niewyobrażalna, że chodzili oni za żołnierzami i jedli trupy co świeższe na polach walki????
    Wiemy, że katolicy i r/ży/dzi to „bracia w wierze” czyli jedna rodzina. Ci pierwsi ujawnili się jako władza ok. 2 tys. lat temu. Ci drudzy co najmniej 4 tys. lat wcześniej. Mieli czas, żeby się zorganizować, przeorganizować i odpowiednio zamaskować. Czy nazwiemy to anglosysami, neokoniami, czy co tam nam podsunięto, byśmy wierzyli w podziały i różnice, zakulisa to realna władza i ona nie jest podzielona. I ta zakulisa od zawsze chciała i chce do dziś zniewolić Słowian („Polacy” to już nie Słowianie, to „europejczycy prawie zachodni” :) ))))))))) i co najgorsze, „Polacy” się tym utożsamiają wyrzekając się dziedzictwa plemiennego, słowiańskiego) i jak wiemy, pod ich kontrolą do dziś nie jest tylko Rosja, Indie, Chiny i państwa islamskie częściowo (ale i tam są placówki kościoła katolickiego i one od wieków „swoje” robią. Weźmy „wojnę opiumową” w Chinach – kto za tym stał, jeżeli nie katolicy? Weźmy podbicie Japonii – kto za tym stał, kto jako pierwszy miał tam swoje „kantory” – były to placówki „misji katolickich”! )

    W Korei Płd. są na przykład katolickie, elitarne szkoły dla wybranych Koreańczyków. Jak myślicie, w jakim celu te szkoły są? I czy nie adeptami tych szkół obsadzona jest południowo koreańska administracja? I czy nie to jest główną przeszkodą w połączeniu obu Korei? I czy to nie było powodem podziału Korei na północną i południową? A że odbyło się to rękami ussamerykanów, to zrozumiałe.

    W ussa jest kilka tysięcy „sekt” przeróżnych, po to, żeby Amerykanie nie mieli w ogóle żadnego rozeznania, nie mieli wiary w Boga – skoro można sobie Boga wybrać niczym pasujący gatunek kartofla, to jakiż to może być Bóg? – zrobiony przez człowieka na miarę człowieka i na użytek człowieka! Ale kontrolę nad tym sprawuje tylko jedna grupa: zakulisa. Ona pozwala gawiedzi na samozniszczenie, wszak luda ci u nas na Ziemi Matce pod dostatkiem, więc wyniszczenie całych grup populacji ludzkiej czy to narkotykami czy innymi środkami to tylko zabawa dla zakulisy. Składa się ona z kreatur pozbawionych cech ludzkich, więc stąd te ciągłe wojny i masowe mordowanie ludzi. Z tym, że ludzie mordują się wzajemnie sami. Te demoniska tylko to inicjują, ale główną robotę ludzie wykonują własnymi rękami wierząc, że podjęli taką decyzję sami, samodzielnie. Jest to złudzenie, bo sznurkami pociąga zakulisa.

    Wszyscy to wiemy. Wszyscy to widzimy. I niemal wszyscy się na to zgadzamy.
    Dlaczego?
    Cóż może się zmienić na lepsze, jeżeli ludzie akceptują zło?

    „gdzie jest Enki”?

    A gdzie są ludzie?

    I dlaczego ludzie zajmują się bezsensownym rozpowszechnianiem negatywnych wiadomości, zamiast zwyczajnie się pomodlić do Boga Wszechmogącego i poprosić Go o pomoc?
    Ignorować to demonie dziadostwo!
    Wówczas zło zdechnie z braku zasilania.

    Zająć się modlitwą i skierować uwagę na sprawy ważne, na mądrość, piękno, szlachetność.
    Każdy może mieć tylko takiego Boga, w jakiego sam wierzy.

  10. Bal ina Says:

    Powiedzcie o tym naszym idiotom w rządzie którzy chcą to samo zrobić z dzikami i inną zwierzyną i to są ministry – głupie jak but z prawej nogi


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: