Bajka o rosyjskiej prawdziwej historii

Aleksiej Kungurow (Czelabińsk), 2 września 2012

Im poważniej zaczynasz studiować historię, tym więcej zaczynasz rozumieć, że jest w niej absolutnie wszystko zniekształcone a zwłaszcza postawione na głowie! Nasi próbują ukryć coś bardzo dla nas ważnego, niezbędnego do przetrwania …

01-bon

Pytania o fałszowanie historii i okaleczoną świadomość

Moje badania zgodności z prawdą wersji oficjalnej izTORii zaczęły się od małych obserwacji i informacji, otrzymywanych w kontaktach osobistych. Sedno tych informacji sprowadzało się do stwierdzenia, że jeszcze niedawno na całej Ziemi toczyła się wojna jądrowa i po niej jesteśmy okupowani a historię przepisano od nowa (w tym sensie ta akcja załamała naszą świadomość).

Sama ta informacja stała się na tyle szokująca, niezwykła i w całości będąca sprzeczną z całą naszą dotychczasową wiedzą, przekonaniami i obserwacjami, że na początku nie potraktowałem jej poważnie. Wielu z nas w swoim życiu przeczytało mnóstwo książek, w tym historycznych, o Borodinie, o odważnych rycerzach, o Robin Hoodzie, o Dienisie Dawidowie itd. Wielu oglądało sporo filmów popularnonaukowych o podobnej tematyce (w tym filmów fabularnych, opiewających wyczyny bohaterów). Zapewne wielu odwiedzało muzea, gdzie wystawiano kości mamutów, narzędzia człowieka pierwotnego i co najważniejsze – świadectwa epoki – mosiężne armaty, mundury żołnierzy rosyjskich i wodzów, uzbrojenie z tych czasów.

Wątpliwości co do autentyczności oficjalnej wersji historii pojawiły się u mnie nie od razu, a po znalezieniu wielu przedmiotów, tzn. artefaktów, istnienia których historycy nawet nie próbowali sensownie wytłumaczyć. Do takich artefaktów można śmiało zaliczyć marmurowy sarkofag, wystawiony w muzeum historycznym umieszczony na Placu Czerwonym w Moskwie. Podobny jest do sarkofagu Ałtajskiej księżniczki, opisany w w artykule « Tisulskie znalezisko».

02-bon03-bon04-bon

Najciekawsze jest, że choć znaleziono go jakoby gdzieś indziej, ma on około dwóch i pół tysiąca lat i jest zrobiony z takim kunsztem, że trudno byłoby nam nawet dziś go odwzorować. Potem badając inne niezwykłe przedmioty, na przykład Atlantów z Ermitażu (rys.poniżej) i ich poziom wykonania, udało mi się przewidzieć, że sarkofag i atlanci wykonani są z geopolimerowego betonu. Czy to oznacza, że 2500 i 200 lat temu nasi przodkowie znali tajemnicę betonu geopolimerowego a my, z naszym poziomem rozwoju dopiero w pod koniec 20 wieku mogliśmy ponownie odtworzyć ten materiał. I jeżeli zaledwie 200 lat temu był to najzwyklejszy materiał, to co takiego się zdarzyło, że tak gwałtownie skróciło naszą pamięć i zubożyło naszą o tym wiedzę?

05-bon

Wszystkie badania, które zostały opublikowane w oficjalnych źródłach, nie udzielają żadnych odpowiedzi na pytania, które pojawiły się w czasie analizy tej wspaniałej informacji. W związku z tym, w oparciu o „technologiczne metody rekonstrukcji,”, z powodzeniem stosowane przez Aleksieja Artemiewyma i opisane przez niego w «Miastach mistrzów», w której to pracy zaproponował metodę badania autentyczności historii, na podstawie rekonstrukcji poziomu technologicznego rozwoju społeczeństwa, zdolnego do robienia takich artefaktów i (lub) wyposażenia megabudowli. Wszakże znając narzędzia możemy przewidzieć co mogli oni wykonywać, a widząc gotowy obiekt określić narzędzia. Na przykład: jeżeli w grobowcu Tutenchamona  znajdziemy współczesny czołg t- 80, to możemy założyć, że w czasie jego produkcji były dostępne tokarki, walcarki, zaawansowana elektronika, proporcjonalna do naszej teraźniejszej.

Przedmiotem moich badań były megality i niesamowite (według znaczenia i piękna) budynki. W wyniku tych badań, opisanych w «Miasto, którego nie można było zbudować», okazało się, że wiele budynków i urządzeń zbudowanych 200-300 lat temu, na przykład takie jak Ermitaż, Izaakowski (Petersburg) i Kazański sobór, kolumna Aleksandryjska, zrobione są z zastosowaniem technologii, poziom których o wiele przewyższał poziom społeczeństwa tego okresu opisywanego przez oficjalną historię. Mało tego, okazało się, że 200 i o wiele więcej lat temu wiele budynków zbudowanych w różnych częściach świata powstało przy użyciu tej samej technologii w tej samej tradycji kulturowej. Na przykład, takie budynki jak: British Museum, Biały Dom w Waszyngtonie, Kapitol, mniej znany kościół na szczycie piramidy w Meksyku i meczet koło Baalbek.

Budownictwo z zastosowaniem w masowym porządku ogromnych kolumn z monolitycznych skał powszechnie i jednocześnie zatrzymały się mniej więcej na przełomie 1812-1815 roku. O megalitach, takich jak piramidy Egipskie, Baalbek i tym podobnych, współczesna nauka nie ma nic konkretnego do powiedzenia, ewentualnie nie może albo nie chce. Wszystko to bardzo przypomina bajki, opowiadane na dobranoc (technologie «egipskich niewolników»). A przecież technika wykonywania megalitów wymagała poziomu rozwoju technologii, przynajmniej współmiernego z naszym. Wszystkie teorie na temat pochodzenia tych obiektów są zbudowane na założeniu, że budował je „ktoś inny”: Bogowie, Istoty z obcej planety, Atlanci itd., ponieważ ludzie w tym czasie jakoby byli dzicy (nierozwinięci) i nie mogli zbudować takich obiektów.

Struktury takie jak Izaakowski sobór i kolumna Aleksandryjska mogą być przyrównane do budowli megalitycznych dlatego, że w tych konstrukcjach zastosowano elementy setki i tysiące razy przekraczające swoją masą fizyczne możliwości zwykłego człowieka i wymagające zastosowania przy transporcie i obróbce specjalistycznych narzędzi o wielkiej mocy.

Dalsze badania artefaktów ujawniły bardzo ciekawe właściwości psychologii ludzi. Kiedy mówimy ludziom o takich zwykłych rzeczach, jak tralka do schodów, wytoczona na maszynie, nikogo to nie dziwi. Ale jak tylko zaczyna się mówić o kolumnach Izaakowskiego soboru – strukturach stanowiących figury obrotowe o rozmiarach z 8-9 – kondygnacyjnego domu, – to u wszystkich w mózgu włącza się filtr i ludzie z pianą na ustach zaczynają dowodzić, że wyrób wyprodukowany jest ręcznie, bo są pewni, że w tych czasach można to było wykonać to tylko ręcznie! Jakoby w tym czasie technologie maszynowe nie mogły istnieć, dlatego że to był 17-18 lub początek 19 wieku. To znaczy, że ludzie po prostu nie wierzą swoim oczom i bezmyślnie przeczą oczywistemu.

Teoretycznie taki obiekt, jak kolumna o wadze kilkudziesięciu ton, można zrobić ręcznie, jeżeli bardzo długo i dokłanie będziemy go obrabiać. Ale każdy błędny ruch frezem zostawi głęboką rysę lub odłupanie (a odłupania są nieuchronne), naprawienie których będzie bardzo skomplikowane, jeżeli w ogóle możliwe. A żeby tę operację powtórzyć w krótkim czasie 64 razy i bez strat jest praktycznie niemożliwe. Wielu oponentów sądziło, że kolumny Piterskich Soborów zostały wykonane za pomocą technologii z betonu. Obecność technologicznych łat na kolumnach i strukturze materiału wskazuje, że był tam zastosowany materiał monolityczny.

Dalsze badania artefaktów Sankt Petersburga, opisanych w artykule „Historyczne mity i rzeczywistość” ujawniły, że większość historycznych dokumentów, opisujących czas i sposób budowy, po bliższej analizie okazały się  po prostu fałszywkami.

Wyniki wszystkich tych badań i obserwacji nie pasują do takiego obrazu, który nam wpaja oficjalna nauka historyczna. Większość uczonych-historyków opierają swoje wnioski na podstawie oficjalnej wersji historii nie podejrzewa, że podstawy jej leżą na sfałszowanych dokumentach i opisach.

Później, po przeprowadzeniu kilku konferencji, do moich badań dołączyło wielu innych badaczy. Raporty pochodzą z różnych miast i od różnych ludzi. Duże badania przeprowadził Aleksiej Artemiew. Udowodnił on, że na przełomie 1814-1816 roku było takie zjawisko jak zmiany klimatyczne (patrz jego artykuł „Miałem sen … Nie wszystko było w nim snem„), realne fakty bombardowań (artykuły 1 i 2), które spowodowały realne leje po wybuchach jądrowych, opisał je, chociaż większość z nich trudno zobaczyć z ziemi, widoczne są tylko z kosmosu. Na Uralu, w Iżewsku i innych regionach odkrył takie zjawisko, jak zniszczony całkowicie las, i że wszystkie współczesne lasy w Europejskiej części Rosji posiadają wiek nie więcej niż 200 lat. Szczegółowo jest to opisane w pozycji A.Artemiewa „Rozumiem twój odwieczny smutek … „.

Oczywiście, wszystkie te fakty oddzielnie – utrata technologii, zmiany klimatyczne, zniszczone lasy i wiele lejów (duże prawdopodobieństwo wybuchów jądrowych) – nie da się wytłumaczyć działaniami na przełomie 1812-1815 roku. Ale jako całość układają się one w naszym rozumieniu jako wojna jądrowa, z małą jądrową epoką ochłodzenia i jej następstwami.

Dla większości te fakty niczego nie powiedzą, a tym bardziej nie będą dla nich dowodami. Ale dla mądrych ludzi stają się one bardzo ważną i ciekawą podstawą do refleksji. Przecież, jeżeli będzie można ustalić uczciwie i potwierdzić fakt wojny z użyciem rozwiniętej technologii w tych czasach, to w tym kontekście cała późniejsza historia może wyglądać zupełnie inaczej!

Na przykład, wiele, jeśli nie wszystkie wojny i rewolucje mogą być etapami ciągłej walki o niepodległość naszych przodków: poza tym to, co przedstawia się nam jako chłopskie powstawania w 19 wieku i rewolucja 1905 i 1917 roku i Wielka Wojna Ojczyźniana w latach 1941-1945.

Zwłaszcza inteligentni z pianą na ustach będą starali się udowodnić, że co jak co ale o wojnie 1941-1945 roku wiemy wszystko! Ale ku wielkiemu naszemu zmartwieniu z powodu, elementarnego sprawdzanie ogólnie znanych i ogólnodostępnych faktów z pomocą kalkulatora wynika, że zagadek w wersji oficjalnej historii jest o wiele więcej niż nam się wydaje (patrz „O matematyce i rzeczywistości historycznej„).

Na przykład ogólnie znane i jakoby potwierdzone dokumentami jest to, że w Leningradzie przed wojną moc zużywanej energii elektrycznej wynosiła 1400 MW, a w latach wojny (w tym energii elektrycznej z Wołchowskiej elektrowni wodnej) – tylko 58 MW. Wmawiają nam oficjalnie a nawet piszą, że przy takim katastrofalnym braku energii pracował cały przemysł, a nawet kursowały tramwaje! Oprócz tego mówią nam, że z okrążonego Leningradu na front regularnie śpieszyła ogromna ilość nowo wytworzonej broni i amunicji!

Ale przecież aby wykonać tę broń i amunicję, trzeba było jeszcze dostarczyć wielkiej ilości surowców do okrążonego miasta! Zaopatrywać je nie tylko w energię ale też ogrzać, dostarczyć paliw i smarów, żywność i wodę, środki medyczne, i odzież, i inne niezbędne rzeczy! I do zapewnienia tego wszystko było potrzeba dziesiątek lub setek tysięcy ton zaopatrzenia na miesiąc!

Jak można to było zrobić, jeżeli jak twierdzą wojskowi historycy, miasto było całkowicie okrążone przez 3 lata?! Na pewno nie można było! Jeżeli miasto faktycznie byłoby okrążone wrogami, to niczego takiego zrobić nie byłoby można! Znaczy to, że coś tu jest nie tak. Całkowicie nie tak!

I takich pytań, nawet przy minimalnie skrupulatnym rozpatrywaniu naszej historii, we wszystkich dziedzinach jest bardzo wiele. Mam nadzieję, że okłamywanie nas wiele dziesięcioleci przez historyków, już nie jest konieczne. Dlatego warto odbywać uczciwe, sumienne rozprawy w tym zakresie i ustalać prawdę dla nas samych!

Dla naświetlenia wyników prowadzonych przez nas badań kilka filmów. Poniżej podano ich nazwy i miejsca, z których można je skopiować lub obejrzeć (filmy są w języku rosyjskim):

Zniekształcenie historii. Część 1. Zbroja – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 2. Greckie świątynie – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 3. Technologie – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 4. Aleksandryjska kolumna – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 5. Izaakowski sobór – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 6. Ermitaż – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 7. Sztuka szlifierska – Archiwum, Youtube
Zniekształcenie historii. Część 8. Ochłodzenie. Parowozy – Archiwum, Youtube

Udanych poszukiwań i badań.

źródło

Odpowiedzi: 2 to “Bajka o rosyjskiej prawdziwej historii”

  1. Przemas Says:

    Witam!
    Chciałbym zaznaczyć iż bardzo fajny tekst i dużo realnych wzmianek.
    W staroindyjskich tekstach „Mahabharata”, jest tam opisana bardzo dokładnie wojna bogów, działania popromienne itd. Wiadomo że jest to napisane w sposób jaki wtedy ludzie odbierali rzeczywistość, lecz bardzo pomaga w zrozumieniu tego co się stało. Polecam u dziadka gogle „Atomowa wojna bogów”.
    Co do moich przypuszczeń, były cywilizacje które nawzajem nie przepadały za sobą i po prostu się wytłukły, Ci co byli na tyle świadomi trzymali się razem, a wiadomo jeśli świadomość to i technologia. Więc część z nich opuściła planetę. Polecam również książkę „Ręce precz od tej książki”.
    Pozdrawiam i oby więcej takich tekstów !!! :)

  2. qrde blade Says:

    Istnieje kompletny dalszy ciąg naszej pradawnej, skrupulatnie skrywanej przez zwycięską rzymską cywilizację przez minione wieki Pol LeLuji – Pol Lechi historii tłumaczący wszystkie dotychczasowe niejasności, niedomówienia i jawne kłamstwa oraz bezpardonowe wyniszczanie naszego starożytnego ludu w tajemniczej, skrywanej przed nami i ludzkością prawdziwej historii. Zapoznajcie się, przemyślcie wszystkie implikacje i póki jeszcze możecie i podajcie dalej: http://www.poloneum.com/Pp.html#PRAWDA


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: