Uprowadzenia

Butch Witkowski – UFO Okaleczenia

Butch Witkowski – UFO Okaleczenia (2-4)

Butch Witkowski – UFO Okaleczenia (3-4)

Butch Witkowski – UFO Okaleczenia (4-4)

Przypadek Barbary

Pod koniec 2002 roku otrzymałem pierwszy z listów, których autorką była mieszkanka Wrocławia, której dla potrzeb tego opracowania nadałem imię Barbara. Kobieta opisała mi swoje niezwykłe sny i przeżycia związane z UFO oraz obcymi. Okazało się, iż Barbara jest „łącznikiem”, czyli osobą będącą w kontakcie z ufonautami. Przypadek ten jest w mojej ocenie niezwykle interesujący. Według mnie jest to kolejny przykład na to, iż pewna grupa wybranych osób jest wbrew swej woli częścią eksperymentu obcych istot. Ten tajemniczy eksperyment swym zakresem obejmuje cały świat, a ofiarami są na ogół kobiety.Wróćmy jednak do przypadku Barbary, już w dzieciństwie przeżywała ona zdarzenia, których nie sposób wytłumaczyć w sposób racjonalny. Na przykład, pewnego dnia jako mała dziewczynka pojechała z mamą w odwiedziny do babci, która mieszkała w okolicach Stalowej Woli. Barbara przypomina sobie, iż bawiła się tam na podwórku, a wokół nie było nikogo. W pewnym momencie kobieta spostrzegła, że leci jej krew z tyłu głowy. Ten fakt bardzo ją przeraził, gdyż nie miała pojęcia jak to się mogło stać.
Barbara udała się do domu i przykrywając się kołdrą schowała się na łóżku. Tam znalazła ją jej mama. Jak stwierdza kobieta to zdarzenie wydało się jej bardzo dziwne, miała wówczas pięć, sześć lat. Do dziś kobieta ma bliznę na głowie. Jest bardzo prawdopodobne, iż ten incydent nie ma żadnego związku z działalnością obcych, jednak przedstawiłem go, ponieważ jak nadmieniłem wcześniej dla Barbary było to bardzo dziwne. Kolejny warty omówienia incydent miał miejsce w marcu 1998 roku. Wówczas Barbara odkryła na plecach, coś co przypominało zadrapanie lub ukłucie. Były to trzy ukłucia znajdujące się w jednej linii (poziomej) i czwarte poniżej. Kobieta stwierdza, iż w chwili potarcia ręką tego miejsca, miała wyraźne uczucie drętwienia skóry. Gdy myślała o przyczynach pojawienia się tych „znaków”, przypomniała sobie dziwny sen. Śniła, iż swędzą ją plecy i drapie się po nich kawałkiem drewna co powoduje zranienia. Kobieta zaczęła zastanawiać się, bo oto z jednej strony miała bardzo
realistyczny sen, a z drugiej rzeczywiste zranienia na plecach. Barbara tą nietypową sytuacją bardzo przejęta, przypomniała sobie, że akurat w tym czasie piekła placek w kuchni. Kobieta stwierdza, iż był to okres, kiedy często chorowała i wszystkie prace kuchenne wykonywała jej córka. Barbarze, dziwny wydaje się fakt, iż tak nagle naszła ją ochota na pieczenie, pamięta, że wszystko było jakieś dziwne. Godzina pieczenia zleciała jej jak parę minut. 26 kwietnia 1999 roku, kobieta zauważyła czerwony ślad w zgięciu prawej ręki. Ślad wyglądał jak ukłucie igłą. Ciekawy jest fakt, iż z 25 na 26 kwietnia Barbara miała sen, w którym znajdowała się w jakimś pomieszczeniu. Niespodziewanie w drzwiach pojawił się jej teść. Stał na jednaj nodze, podpierając się kulami, powiedział, iż musiał mieć amputowaną nogę. W tym momencie, pełnym grozy i napięcia Barbara zaczęła się wybudzać, miała wrażenie, że się z kimś szarpie i wyrywa. Czuła, iż jest w jakiś sposób zagrożona. Pewnie niektórzy z czytelników pomyślą, przecież to nie musi mieć związku z obcymi, oczywiście wszystko to co dotychczas przedstawiłem nie dotyczy bezpośrednio UFO i obcych. Jednak musiałem to zrobić, ponieważ te zdarzenia, mają związek z kolejnymi incydentami, które przedstawię. Bowiem, wiele wskazuje na fakt, iż wszystkie te incydenty łączą się ze sobą i są dowodem eksperymentu obcych istot przeprowadzanego na Barbarze. Teraz przedstawię kilka snów, które kobieta łączy z działalnością ufonautów. Pierwszy z nich miała, gdy mieszkała na wsi. Nie pamięta dokładnie ile miała wtedy lat, ale była już dorosła.

Barbara leży na plecach, na czymś płaskim. Czuje straszny ból, który wydaje się prawie nie do zniesienia, ktoś prawdopodobnie wbija jej w brzuch długi przyrząd w kształcie igły. Kobieta w pewnym momencie zaczyna przeraźliwie krzyczeć. Niczego dalej nie pamięta.Po przebudzeniu nie wiedziała co się z nią dzieje. Cieszyła się, iż był to tylko sen. Stwierdziła, że już nigdy w życiu nie chce mieć takiego strasznego snu.W innym śnie Barbara widzi dziecko, które jest brzydkie i odpychające. Właściwie jest to niemowlę. Kobieta zapamiętała jego okropne, szeroko rozstawione zęby. Ktoś siłą zmusza Barbarę do karmienia tego dziecka piersią. Jak stwierdza było to dla niej okropne, ponieważ bardzo nie chciała tego robić. Dalej zapamiętała jedynie, iż ktoś daje jej to niemowlę na ręce i w tym momencie się obudziła. Barbara mówi, że nie był to jedyny sen z udziałem dzieci, lecz jedynie ten był taki odrażający. Kobieta
myślała wówczas : „ależ podświadomość zsyła mi obrazy we śnie”. Zastanawiała się, co to może oznaczać. W kolejnym śnie Barbara znajduje się na pokładzie NOL-a, jest w towarzystwie obcego o wyglądzie człowieka. Ten osobnik prawdopodobnie pilotował pojazd. Jak twierdzi Barbara w tym śnie zabrano ją na coś w rodzaju wycieczki w przestrzeń kosmiczną. Niespodziewanie NOL zatrząsł się i kobieta ujrzała niesamowite błyski. Obcy wepchnął ją pod jakiś pulpit. Cała ta sytuacja wyglądała bardzo groźnie.
Po przebudzeniu kobieta była zawiedziona, iż niczego więcej nie udało się jej zobaczyć. Barbara utrzymuje, iż przed rokiem 2000, często spotykała się ze zjawiskami typu: podczas snu czuła, że porywa ją jakaś siła, właściwie wciąga ją i jest to tak przerażające, że Barbara wzywa pomocy Boga i w tym momencie budzi się. Przechodziła przez nią fala dreszczy. Ponad to Barbara często obserwowała różne symbole, na ogół działo się to podczas snu. Słyszała też dźwięki (buczenie, alfabet Morse a,cykanie).

Następny incydent, który Barbara łączy z ingerencją obcych miał miejsce 22 stycznia 2002 roku. Tego dnia kobieta obudziła się o 6:30, poczym ponownie zasnęła i po krótkim czasie obudziło ją miauczenie jej kota. W pewnej chwili Barbara poczuła, że kanapa na której leżała dostała jakichś wibracji. Słyszała również jakiś szum przypominający dźwięk wydawany przez włączoną suszarkę do włosów. Barbara była przerażona i w tym momencie odczuła działanie dziwnej siły. Coś bardzo szybko przetoczyło się
przez jej lewy bok, a następnie przez brzuch. Było to bardzo bolesne. Barbara odczuła to tak, jakby uderzył ją silny podmuch powietrza. Kobieta po tym zdarzeniu leżała dłuższy czas nieruchomo i zastanawiała się czego przed chwilą doświadczyła. Wiem, że Barbara zwróciła się ze swoimi przeżyciami do pewnego wrocławskiego ufologa, podobno przeprowadzono próbę regresji hipnotycznej, jednak nie przyniosła ona oczekiwanego skutku.

Sny z dzieciństwa

Przedstawię teraz sny, które Barbara miała w wieku 11 lub 12 lat. W tym okresie śniła, iż znajduje się w grupie ludzi, którzy przekazali jej informacje na temat leku na wszelkie choroby. Po przebudzeniu Barbara nie pamiętała jednak żadnych bliższych szczegółów. Również w tym okresie „prześladował” ją sen, który pojawiał się 1-2 razy w ciągu roku aż do wieku mniej więcej 16 lat. Barbara wie, iż dotyczył on jej głowy. Prawdopodobnie było to jakieś badanie. Bardzo nieprzyjemne, właściwie trudne
do wytrzymania ze względu na specyficzny ból w okolicach „trzeciego oka”. Podczas tego badania kobieta czuła zawsze okropny zapach, był do tego stopnia przykry, iż kiedy przypominała go sobie na „jawie” doprowadzał ją do mdłości. Oprócz tego w tym śnie pojawiały się jakieś pojedyncze słowa lub zdania powtarzane ciągle bez końca. Jak stwierdza Barbara, był to niezwykle męczący sen a przebudzenie się było wielką ulgą. Zastanawiające jest, iż zawsze w tym śnie kobieta widziała drzewo z włoskimi
orzechami. Kolejny sen pochodzi z 1978 roku (prawdopodobnie). Jak opisuje Barbara w tym śnie grupa obcych istot usiłuje wtargnąć do jej domu. Kobieta rozpaczliwie próbuje zablokować drzwi, ale musi ustąpić pod naporem tych istot. Obcy wpłynęli do pokoju na czymś co przypominało jakąś ciecz. Było ich kilku. Mieli na sobie ubrania przypominające skafandry nurków. Barbara nie chciała widzieć ich twarzy.

Istoty oświadczyły, że chcą ją zabrać na swoją planetę. Kobieta zaczęła straszliwie rozpaczać i wołać, żeby jej nie zabierali. Barbara miała wrażenie, iż jest to coś ostatecznego w jej życiu. Obcy oświadczyli, że nie po to lecieli 50 lat świetlnych, aby im odmawiała. Barbara stwierdza, że prawdopodobnie wobec jej niewyobrażalnej rozpaczy, te istoty odstąpiły od zabrania jej na swoją planetę. Obcy zadali jej pytania, czy chce dowiedzieć się co się stanie z Ziemią, Barbara stwierdziła, iż nie
chce tego wiedzieć, czuła bowiem, że czeka ją zniszczenie. Pomimo tego istoty pokazały jej jakby kadry z filmy, na którym ujrzała same zniszczenia i popiół. Sen kończy się pokazem różnych modeli czołgów i samolotów od tych najstarszych do najnowszych. Gdy Barbara się obudziła (była ciemna noc) poczuła paniczny strach. Bała się spojrzeć w stronę okna, ponieważ miała uczucie, iż ktoś ją obserwuje z zewnątrz.

Następny sen, który przedstawię pochodzi z 2 na 3 lutego 2003 roku. Barbara znalazła się w pojeździe (samochodzie?). Siedziała za kimś ze swojej rodziny, przed nią siedziały jeszcze trzy nieznane jej osoby. Było to dwoje dorosłych ludzi i chłopiec. Barbara w tym towarzystwie czuła się bardzo nieswojo. Chłopiec był bardzo zaciekawiony i kilka razy odwracał się i patrzył na Barbarę. Kobieta zapytała go: – „skąd jesteście?” Miała wtedy na myśli jakiś region Polski. Po tym pytaniu w jej stronę
odwróciła się kobieta, prawdopodobnie matka chłopca i powiedziała – „jesteśmy ze świata nowożytnego (nowoczesnego)”. Barbara przyjrzała się tej kobiecie i zobaczyła, iż ma jakąś dziwną twarz, a szczególnie oczy. Podobne były do oczu osób niewidomych. W pewnej chwili z jej ust padło pytanie – „zmierzyć cię Barbaro?”. Barbara zgodziła się, chociaż nie miała pojęcia o co chodzi. W tym momencie kobieta znalazła się tuż obok Barbary. Przyłożyła swoje czoło do jej czoła. Barbara opisuje, że
wstrząsnęło nią tak jakby przez całe jej ciało przeszedł prąd. Było to bardzo nieprzyjemne uczucie, kobieta żałowała wtedy, że przystała na taką propozycję. Sen kończy się tym, że te trzy osoby odjeżdżają (odlatują ?).

Warto wspomnieć tu jeszcze o zdarzeniu, które miało miejsce przed 1982 rokiem. Incydent wydarzył się na wsi, gdzie Barbara wówczas mieszkała. Często z koleżankami robiła sobie piesze lub rowerowe wycieczki. Właśnie podczas jednej z nich doszło do tego niezwykłego zdarzenia. Barbara była w grupie sześciu dziewcząt. Grupa szła wzdłuż rzeki, było już ciemno a od domu dzieliła ich odległość ok. 4 kilometrów. Dziewczyny postanowiły odpocząć na poboczu drogi, w tym momencie pojawiło się kilku
rowerzystów. Przejechali obok Barbary i jej koleżanek. Dziewczyny nieźle wystraszył fakt pojawienia się rowerzystów. Grupa musiała jednak wracać do domu, powoli strach je opuszczał. W pewnej chwili dziewczęta spostrzegły dziwne białe światło unoszące się przed nimi w pobliżu drewnianego mostka. Światło miało wielkość połowy księżyca w pełni i unosiło się płynnie nad łąkami tuż przed tym mostkiem. Światło widoczne było przez kilkanaście minut, po czym nagle zgasło. Cała grupa była znowu nieźle
wystraszona, dziewczęta wolno szły, a tuż przed samym mostkiem zaczęły biec ile sił w nogach. Dziewczęta zatrzymały się tuż za mostkiem, według Barbary to było bardzo dziwne, ponieważ jej zdaniem powinny zatrzymać się dużo dalej. Barbara i jej koleżanki biegły jak szalone i musiały pokonać duży odcinek drogi, a do tego mostka było zaledwie kilkanaście metrów. Barbara miała dziwne uczucie, jakby cała grupa dziewcząt była na moment „sparaliżowana”. To działo się w ułamku sekundy, a jednak
Barbara to odczuła, pamięta również, że wróciły do domu późno, po godz. 23:00. Kobieta przypuszcza, iż miało wtedy miejsce „wzięcie”. Biorąc pod uwagę to światło i jej dziwne odczucia nie wykluczałbym takiej możliwości.

To co przedstawiłem jest tylko częścią przeżyć jakie spotkały Barbarę. Jak sama stwierdza, niektóre z nich są tak osobiste, że pewnie nigdy nie zdecyduje się ich opisać. Wszystko co opisuje Barbara jest bardzo podobne do przeżyć Ewy (przypadek Ewy przedstawiłem częściowo w 58 numerze kwartalnika „UFO”), która również miała wiele niezwykłych snów z udziałem obcych istot. Ktoś może oczywiście powiedzieć, że przecież to tylko sny i nie warto tego badać w kontekście ufologicznym. Jednak dla
Barbary i Ewy oraz wielu innych kobieta to nie są jedynie zwykłe sny, one są przekonane, iż za tym kryje się coś więcej. Te kobiety są przekonane, iż mają do czynienia z autentyczną ingerencją obcych istot.

Tak jak wspomniałem na początku tego artykułu, moim zdaniem wszystko to jest wielkim eksperymentem obcych, którego pole działania obejmuje całą naszą planetę. Te działania realizowane są za wiedzą i zgodą światowych rządów, a nawet z aktywną współpracą wojska. Amerykański badacz zjawiska UFO, Budd Hopkins napisał w swojej książce „Intruzi”, iż obcy wykorzystują kobiety do eksperymentów genetycznych, które mają na celu stworzenie hybryd, krzyżówek ich rasy z naszą. Jeżeli pamiętając o tym
przypomnimy sobie niezwykły sen Barbary, w którym jest zmuszana do karmienia piersią dziwnego, odrażającego niemowlęcia. Będziemy musieli zadać pytanie, czy to tylko przypadek, a może Barbara również „używana” była do tego rodzaju eksperymentów genetycznych, a to dziecko było ich wynikiem? Kto wie, niestety ciągle nie znamy odpowiedzi na wiele istotnych pytań. Na szczęście już teraz dzięki naszym badaniom poszczególne część układanki zaczynają do siebie pasować. Myślę, iż poznanie całej prawdy
stanowi tylko kwestię czasu.

Marcin Mizera

NASTĘPNA

Comments Off on Uprowadzenia
%d bloggers like this: