Portale Organiczne 4

Portale Organiczne cz.2

“Znaczny procent ludzi których spotykamy na ulicy to ludzie którzy są wewnątrz puści, w zasadzie są już martwi. Mamy szczęście, że nie dostrzegamy tego i nie wiemy o tym. Jeśli wiedzielibyśmy jaka liczba ludzi w zasadzie jest martwa i jaka ilość z nich rozporządza naszymi losami, oszalelibyśmy z przerażenia.”

– G.I. Gurdjieff

W poprzednim wpisie na ten temat, potraktowałem temat dosyć pobieżnie. Dopiero lektura artykułu Bernharda Guenthera uświadomiła mi ogromną wagę zagadnienia. Bez właściwego rozumienia tego problemu, można łatwo wpaść w iluzje i pułapki czyhające na każdego z nas w codziennym życiu. Pomimo iż miałem wrażenie znajomości rzeczy, lektura wyżej linkowanego artykułu była dla mnie odkrywcza, dlatego też niniejszy wpis będzie w znacznej części nieco przeredagowanym tłumaczeniem pracy mojego obecnego znajomego z Facebooka.

Obecnie, w czasach gwałtownych zmian o skali globalnej, zmian których nie można ot tak ignorować, większość ludzi żyje wciąż jakby nic się nie działo, ograniczeni wizją własnych korzyści materialnych.

Dopóki na bazie nawyków, myślenia życzeniowego, nacisku lub wyparcia będziemy się okłamywać i wierzyć w podawane nam kłamstwa, myląc je z prawdą, nic się nie zmieni. Na niewiele tutaj zda się pozytywne nastawienie, czy fałszywa nadzieja która jest jedynie pułapką. Wiara w kłamstwa (bez względu na intencje), które sprawiają wrażenie pozytywnych jest tak naprawdę negatywna i blokuje naszą świadomość i rozwój duchowy. Pozytywne nastawienie oznacza bowiem również przyjmowanie do wiadomości negatywnych informacji, dlatego że jest to prawda i przedstawia prawdziwy obraz świata. Jeśli wierzysz w kłamstwo, nawet jeśli sprawia wrażenie pozytywnej informacji i poprawia ci nastrój, oddajesz w ten sposób swoją wolną wolę, co ma swoje skutki na płaszczyźnie duchowej. W obecnych czasach transformacji, koniecznością staje się szukanie prawdy i dążenie do obiektywności, po to by nie odejść w kierunku entropii.

Z nadejściem ery Ducha Świętego [oświecenia], wszystko musi stopniowo ujrzeć światło dnia, nie tylko tajemnice laboratoriów, ale również najgłębsze znaczenie ezoteryzmu. To samo zdarzyć się musi ze złudzeniami, błędami i kłamstwami, które również muszą być odkryte, by później mogły być skorygowane.
[…]
Świat cierpi na brak harmonii który sięga coraz głębiej na każdej płaszczyźnie, stanowiąc w ten sposób poważne zagrożenie dla moralnego i duchowego odrodzenia ludzkości. Stanowi również poważne zagrożenie dla ostatniego stadium Czasu transformacji w który właśnie wchodzimy. Jeśli zagrożenie to nie zostanie przezwyciężone, Powódź Ognia jest naszym przeznaczeniem. Musimy się podjąć bezgranicznego wysiłku by zmienić ten los, a jednocześnie mamy tak mało czasu by tego dokonać.
[Gnoza II, Boris Mouravieff ]

Większość ludzi nie ma świadomości dokąd obecnie zmierza świat. Tym którzy podświadomie odczuwają niepokój i wynikjący z niego głód informacji serwuje się papki w stylu New Age, o powszechnym oświeceniu w roku 2012, lub o zbliżającym się nadejściu Złotej Ery, której by doczekać wystarczy tylko być i kochać, bez wnikania w szczegóły.

Niektóre źródła mówiące o Przemianie lub Transformacji, wspominają o towarzyszącym temu zjawisku „rozdzieleniu” ludzkości. Temat ten jest również mocno eksploatowany przez różnych fałszywych proroków, objawiających kolejne terminy „końca świata”, wyciąganych z rękawa, mających na celu zniechęcenie ludzi zaniepokojonych coraz bardziej widocznymi anomaliami do zdobywania prawdziwych informacji. Temat wniebowstąpienia „wybrańców” był ostatnio bardzo intensywnie odgrzewany w mediach z okazji „końca świata” z 21 maja. Temat ten ma głębokie korzenie w nauczaniu ezoterycznym i odnosi się do kwestii współistnienia na naszej planecie dwóch gatunków istot ludzkich, bardzo podobnych z zewnątrz, ale wewnętrznie całkowicie odmiennych. Popularne hasło New Age – wszyscy jesteśmy jednym – pomija milczeniem nieograniczoną różnorodność w obrębie jedności. Jak pisze Laura Knight-Jadczyk w „The Secret History of the World”:

Ludzkie istoty muszą rozróżniać dobro od zła – kierunki działania świadomości – na każdym etapie ich egzystencji w tej rzeczywistości. Muszą rozumieć, że Bóg jest zarówno świadomością jak i materią. Jest dobrem, a jednocześnie jest złem. Dzieło Stworzenia zakłada istnienie wszystkich „Imion Boga”. Wszechświat pełen jest Dawania Życia i Zabijajania, Przebaczenia i Zemsty, Wyniesienia i Upodlenia, Przewodnictwa i Zwodzenia. Zakładanie, że z punktu widzenia Boga wszystko jest tym samym, na tym poziomie skutkuje jedynie pozostaniem na tym poziomie.

Z pewnością Gandhi i Hitler są jednym, ale jeden z nich wydaje się nie posiadać sumienia. Największą iluzją zwykłych ludzi, jest przekonanie, ze ludzie władzy myślą i czują tak jak my wszyscy, a jeśli tak nie jest, to oznacza, że są zagubieni i brak im miłości. A jeśli istnieje rodzaj ludzi, którzy od urodzenia nie posiadają połączeń z wyższymi centrami uniwersalnej miłości i świadomości? Nie mają nawet odpowiednich uwarunkowań genetycznych do takich połączeń, ale potrafią całkiem dobrze symulować i udawać te wyższe cechy charakteru, a nawet odciągnąć cię od rozwoju wysysaniem twojej energii, gdyż ich psychika „odżywia się” w ten sposób – twoje cierpienie odczuwają jako własną satysfakcję, spełnienie własnej potrzeby. Powiedzą ci dokładnie to co chcesz usłyszeć, sprawiać wrażenie współczujących i rozumiejących, niczego przy tym nie odczuwając. A co jeśli taka jest połowa ludzi na świecie? Jeśli taki jest członek twojej rodziny, współpracownik, sąsiad, szef czy nawet kochanek, mąż lub żona?

Rozpatrując głębiej tę ideę, bez uprzedzeń, otwartym i krytycznie nastawionym umysłem, zaczynamy dostrzegać przytłaczające przesłanki w otaczającym nas świecie i jego mechanizmach. Przyjrzyjmy się niektórym źródłom mówiących o dwóch odmiennych „rasach” ludzi. Jednym z nich jest trylogia Gnoza Borisa Mouravieffa.

Zwalczanie i przeinaczanie wiedzy ezoterycznej jest jednym z środków kontroli mas na naszej planecie. Taki stan rzeczy trwa od tysięcy lat. Nawet materiał prezentowany w „Gnozie” jest pokryty biblijnym blichtrem, na który trzeba brać poprawkę.

 Wchodząc w Czas Przemiany, głęboka wiedza o naszym świecie i rzeczywistości w której żyjemy, zaczyna powracać na powierzchnię, ale jedynie zdolni do rozumienia rzeczy naprawdę są w stanie ją rozpoznać. Prawdę cechują pewne wibracje i wymagany jest określony stan „bycia” by ją dostrzegać, rozumieć i, co najważniejsze, stosować. Można to osiągnąć przez pracę ezoteryczną. Mouravieff zauważa, że wszystkie poważne nauczania ezoteryczne, podobnie jak zwykła edukacja, są praktycznie jednorodne:

Powszechnie akceptuje się fakt, że nie można iść do szkoły średniej przed ukończeniem szkoły podstawowej. Podobnie osoba bez średniego wykształcenia nie zostanie przyjęta na wyższą uczelnię. Takie stopniowanie automatycznie „wybiera” tych którzy są zdolni do stania się aktywnymi członkami kulturowej elity ludzkiego społeczeństwa.

Podobnie rzecz się ma z ezoteryczną Tradycją.

Mimo tego dostrzegamy w obecnym świecie ciekawe zjawisko – np. nikt nie będzie rozważał dwumianu Newtona bez znajomości algebry, gdyż każda jego opinia w tym temacie byłaby bezwartościowa. Jednocześnie, w dziedzinie ezoteryki mamy do czynienia z całą czeredą „specjalistów” nie mających pojęcia nawet o elementarnych zasadach. Niektórzy z nich domagają się „prostoty” w nauczaniach ezoterycznych, bazując na powszechnie akceptowanej zasadzie, że Prawda musi być prosta. Wnioskują z tego, że dostęp do prawdy podobnie musi byc prosty. Dlatego domagają się prostych metod dostępu do prawdy.

W praktyce, doktryna „prostoty” – jeśli uznana jako aksjomat (założenie nie podlegające dyskusji) – odciąga uczniów od ciasnej bramy i drogi prowadzącej do Życia. Przyciągnięty tą anty-prawdą, wierzy, ze stoi przed drzwiami, gdy w rzeczywistości – w całkiem dobrej wierze – wkracza na szeroką ścieżkę wiodącą na zatracenie, oczywiście ad majorem Diaboli gloriam.

Doktryna prostoty, sama w sobie słuszna, źle interpretowana staje się matnią dla serc i umysłów które są zbyt skażone; jest to niebezpieczeństwo, które należy rozpoznać i wyeliminować.

Część ludzi narzeka, ze podstawy ezoteryzmu nie są proste. Inni mówią, ze prowadzą do niezmiernej jasności. Ta oczywista sprzeczność tłumaczona jest faktem, że ezoteryka adresowana jest do czytelników predysponowanych do kultury ezoterycznej poprzez swoją naturę, ukształtowanie lub osobiste doświadczenia.

Dla osoby nierozwiniętej pod kątem ezoterycznym, jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe odruchowe rozpoznanie fałszywego proroka. Łatwiej może rozpoznać go po „owocach” jego czynów, które służą jako znaki. Tradycja ezoteryczna rozwinęła i naucza całej Nauki znaków.

Powyższy cytat jest niezwykle isstotny w rozumieniu tego co jest obecnie przedstawiane jako „Duchowość”. Prawdziwa wiedza ezoteryczna niewiele ma wspólnego z popularną literaturą New Age obecnych czasów, promowanej przez główne nurty informacyjne czy listy bestsellerów. Zbyt wielu ludzi powtarza slogany New Age, takie jak „wszyscy jesteśmy jednością”, „wszystko jest iluzją”, „wszystko czego potrzebujesz to miłość”, „po prostu bądź sobą”, „żyj teraźniejszością”, itd., bez prawdziwego rozumienia głębi tych słów oraz ich prawdziwego znaczenia wykraczającego poza fast-foodową duchowość obecnych czasów. Jako że diabeł ukrywa się w szczegółach, większość materiałów New Age służy jedynie jako swego rodzaju bufory i wymówki, jest kolejną formą iluzji, a nie jako katalizator duchowego Wzrostu. Jak zauważa Mouravieff:

Wygoda, dominujące słowo określające Rozwój, w wielu różnych aspektach i w różnym stopniu tworzy wystarczający cel większości cywilizowanych ludzi naszej ery. W takich warunkach obecnych czasów, człowiek jest otwarty na boskie wartości w starannie odmierzonych ilościach , tak by nie kłopotały jego burżujskiej czy socjo-komunistycznej świadomości, lub zagrażały jego statusowi materialnemu który osiągnął.

Istnieje również inna kwestia, chodzi mianowicie o to, że prawdziwa praca ezoteryczna i wiedza może zostać pojęta i zastosowana przez jeden rodzaj ludzi, gdyż drugi rodzaj nie posiada takich możliwości. Jeden rodzaj posiada duszę, drugi rodzaj jest bez-duszny, że tak powiem. Z zewnątrz nie można dostrzec różnicy, również jeśli chodzi o osobowość, ale życie wewnętrzne jest całkowicie odmienne. W “Gnozie” Boris Mouravieff dzieli ludzkość na dwa typy ludzi – adamowych i przedadamowych (antropoidów). Posługując się indyjskim modelem czakr, można powiedzieć, że antropoidzi funkcjonują jedynie na poziomie trzech najniższych czakr, podczas gdy człowiek adamowy mimo że również funkcjonuje zazwyczaj na poziomie tych trzech czakr, ma możliwość aktywowania i korzystania z wyższych centr, poprzez świadomą pracę ezoteryczną.

Obszerne cytaty z pracy Mouravieffa omawiających te zagadnienie przedstawiłem w poprzednim wpisie na ten temat. Poniżej zamieściłem przeredagowane tłumaczenie artykułu „Organic Portals – The “Other” Race” autorstwa Quantum Future Group opartego na transmisjach „nas z przyszłości”, na których opierałem wiele ze swoich poprzednich wpisów.

—————-

Portale organiczne – „Inna” Rasa

Jednym z trudniejszych zagadnień omawianych na naszej stronie jest koncepcja Portali organicznych. Przez lata otrzymywaliśmy nienawistne listy, głównie od ortodoksyjnych fanatyków religijnych, jak również zwolenników ruchu New Age, ale jednocześnie otrzymaliśmy jeszcze więcej listów od ludzi, którzy wręcz krzyczeli z ulgi, że w końcu posiadają pewnego rodzaju wyjaśnienie rzeczy które obserwują przez całe swoje życie. Powodem tych gwałtownych reakcji jest koncepcja istnienia więcej niż jednej rasy ludzkiej. Gwoli ścisłości, nie chodzi nam w tym miejscu o powszechnie przyjętą definicję rasy.
[…]
Mouravieff mówi nam, że pierwotnie na Ziemi istniały dwie rasy, będące fizycznie niemalże identyczne, różniąc się jedynie z duchowego punktu widzenia. Jedna z nich ma potencjał rozwoju w trakcie życie niezależnej i spójnej duszy, podczas gdy druga w porównaniu jest „pusta jak dzwon”. Potencjał wynika z przerwania połączenia pomiędzy wyższymi centrami świadomości (dającymi dostęp do wyższej wiedzy i świadomości), a niższymi centrami świadomości (zarządzającymi naszym fizycznym istnieniem). […]

Zasadniczo, dopóki człowiek „adamowy” nie zacznie świadomej pracy nad sobą, pozostaje na tym samym poziomie, co człowiek przedadamowy (antropoid), jednakże ma on potencjał rozwinięcia duszy (aktywacji wyższych centrów świadomości) poprzez pracę i swiadome wysiłki. Dlatego też każdy jest antropoidem, dopóki nie dozna Przebudzenia wyższych centrów, co jest możliwe jedynie dla człowieka adamowego.

Badając zagadnienie psychopatii, dzięki książce Maska normalności autorstwa H. Cleckley uzmysłowiliśmy sobie, że istnieje rodzaj „udanego” psychopaty, w znaczeniu unikania przez niego zdemaskowania. Ukrywa się wśród nas – wygląda i zachowuje się tak jak „my”, ma podobny rozkład dnia, jednak czegoś brakuje. Cleckley opisuje to w następujący sposób:

Badacz napotyka na przekonującą maskę normalności. Wszystkie zewnętrzne cechy tej maski sa bez zarzutu, nie można dokonac jej penetracji pytaniami skierowanymi do głębszych poziomów osobowości.

Badacz nie napotyka na chaos często odnajdowany „pod powierzchnią” schizofrenika paranoidalnego.

Zarówno podczas badania psychiatrycznego, jak również podczas testów technicznych wstępnie wykazujących dezorganizację wewnętrzną, procesy myślowe nie odbiegają od normy.

Badanie odkrywa, że maska nie jest tylko dwuwymiarową zasłoną, ale wydaje się być spójnym, zwartym strukturalnie wizerunkiem zdrowej i racjonalnej osobowości.

Można przyjąć, że w pełnym tego słowa znaczeniu jest on przykładem tego co Trélat określił wiele mówiącym terminem, la folie lucide.

Co więcej, ta struktura osobowości wwe wszystkich teoretycznych sytuacjach działa w identyczny sposób co normalna zdrowa osobowość.

Logiczne procesy myślowe mogą są postrzegane bez zarzutu, bez względu na stworzone eksperymentalnie warunki.

Co więcej, obserwuje się ekspresję słowną, mimikę, zmiany tonu głosu, a także inne sygnały związane z zaangażowaniem i emocjami, podobne do tych jakie znamy z samoobserwacji i jakich istnienia zakładamy u innych.

Wszystkie sądy i oceny emocjonalne są w normie i właściwe gdy psychopata jest testowany werbalnie.

Dopiero w wyniku stopniowej, złożonej oceny, jak rónież na sądach opartych na wielokrotnych subtelnych wrażeniach przekonaliśmy się, że pomimo tych wszystkich właściwych, racjonalnych procesów, normalnych deklaracji emocjonalnych i ich spójnego stosowania we wszelkich obszarach, nie mamy do czynienia w pełni z człowiekiem, lecz z czymś co kojarzy się z subtelną maszyną reakcyjną, która doskonale potrafi naśladować ludzką osobowość. […]

Naśladownictwo jest do tego stopnia doskonałe, że żaden z badających metodami klinicznymi nie mógł wskazać w kategoriach naukowych, lub obiektywnych kryteriach dlaczego nie jest on prawdziwy.

Na podstawie powyższego opisu widzimy jak trudno jest specjalistom rozróżnić autentycznego człowieka od „maszyny reakcyjnej”. A należy wziąć pod uwagę, że Cleckley zajmuje się przypadkami klinicznymi, więc opisywany pacjent musiał „wpaść”, gdyż jego „oprogramowanie” było w pewnym istotnym punkcie wadliwe, bo inaczej nie trafiłby do gabinetu psychiatry.

Typ ludzi określanych w niniejszym artukule jako „Portale Organiczne” (z powodów które staną się dalej oczywiste), to ludzie których zdolności imitacyjne są rozwinięte w takim stopniu, stanowią wręcz integralną część tego kim są, że mogą być zdemaskowani jedynie po latach obserwacji. Jednocześnie można powiedzieć, że psychopata to nieudany portal organiczny.

Większość Portali Organicznych nie ma zapędów do łamania prawa, tak właściwie, to zdecydowana większość nie ma wcale żadnych zapędów poza tymi które są społecznie propagowane, tzn. pieniądze, kariera, seks, małżeństwo, sława, lub jakakolwiek inna „wartość” do walki o którą jesteśmy zachęcani, praktycznie od dzieciństwa. Osiąganie tych celów jest przedstawiane w świadomości społecznej jako kulminacja poszukiwania szczęścia, pomimo iż oczywiste staje się, że w obecnym stanie naszego świata, prawdziwe szczęście jest bardziej iluzoryczne i nieuchwytne niż kiedykolwiek wcześniej. Przynajmniej dla tych którzy posiadają niejasne przeczucie, że istnieje „coś więcej”.

Skąd więc pochodzą owe „cele życiowe”, które tak źle nam służą? Czy to możliwe, że w istocie są to cudze pomysły i cele nam wyznaczane? Czy w czyimś interesie jest byśmy tracili naszą energię i wysiłek na bezowocnym ściganiu chimerycznego szczęścia?

Taka koncepcja nie jest niczym nowym dla czytelników cassiopaea.org ale co jest naprawdę istotne, to pomysł, że mogą istnieć 3 miliardy takich Portali Organicznych na naszej planecie, którzy ukierunkowani są na utrzymywanie pozostałych w nieświadomości takiego stanu rzeczy, zapewniając ciągłą produkcję „łupu” przez ludzkość.

„Łup” zdefiniowany jest w książce Roberta Monroe pt. „Far Journeys” w następujący sposób:

Ktoś, Gdzieś potrzebuje, lubi, ceni, kolekcjonuje lub używa substancji określonej jako Łup. Jest to rzadka substancja w Gdzieś, a ci którzy posiadają Łup uważają go za najcenniejsze dobro. W obliczu realiów Popytu i Podaży (uniwersalnego prawa w Gdzieś), Ktoś zadecydował produkowanie go w sztuczny sposób, miast poszukiwać go w jego „naturalnej” formie. Zdecydował by zbudować Ogród w którym uzyskuje Łup.

Należy zauważyć, że nie sugerujemy złośliwości, czy zła ze strony Portali Organicznych, a raczej wygląda na to, że postępują oni zgodnie ze swoją naturą, która w dużym stopniu wydaje się być „bezduszną”.

To jest bardzo istotne spostrzeżenie. Nie ma nic „złego” w byciu Portalem Organicznym. Spełniają oni określoną funkcję w wielkim planie istnienia. Nie mogą być niczym innym.

Poniższe fragmenty rozmów z C zawierają pewne słowa i koncepcje, które mogą być obce dla niektórych czytelników. STO = Służenie innym (Service to Others) a STS = Służenie Sobie (Service to Self). Koncepcje STO i STS są podstawowymi pojęciami nauczań zarówno Ra jak i Cassiopaea. Gęstość oznacza jakościowy pozuiom istnienia. Każda gęstość posiada własną strukturę form życia, percepcję oraz schematy poznawcze dla świadomości je zamieszkujących. Są to kluczowe pojęcia z którymi warto się zaznajomic korzystając z różnych pierwotnych źródeł dla większego zorientowania. Termin “Jaszczury” jest skrótem myślowym dla określenia hipotetycznych mieszkańców wyższej gęstości (w definicji łupu występujących jako „Ktoś”). [Q: pytający; A: Odpowiedź C]

28 VIII 1999
Q: Mówimy tu o jednym z zagadnień które próbuję rozgryć próbując napisać historię ludzkości. O ile rozumiem, lub o ile udało mi się ustalić na bazie źródeł, przed Upadkiem („wygnaniem z raju”), ludzkość żyła w stanie IV gęstości. Czy to prawda?
A: Połowicznie.
Q: Proszę, wyjaśnijcie.
A: IV gęstość to inna rzeczywistość, podobnie jak czasoprzestrzeń, itd.
Q: Rozumiem, czyli rzeczywistość się zmieniła, jako część cyklu; dokonano różnych wyborów: ludzka rasa przeszła przez drzwi zwabiona „złotem” że tak powiem i dostosowała się do Jaszczurów, po tym jak żeńska energia opowiedziała się po złej stronie, ze tak powiem. Tak wcześniej powiedzieliście. Zaowocowało to wieloma skutkami – naruszeniem struktury DNA poprzez wypalenie pierwszych 10 elementów, oddzieleniem półkul mózgowych…
A: Jesli bawisz się w błocie, z pewnością się pobrudzisz.
Q: Co było przed Upadkiem?
A: STO III gęstości.
Q: W tym punkcie staliśmy się STS z powodu tego co się stało?
A: Tak.
[…]
A: Miała miejsce walka.
Q: Czy walka odbyła się wśród nas?
A: Poprzez was.
Q: Stoczono bitwę, a my byliśmy dosłownie polem bitwy. Czy bitwa dotyczyła tego czy przejść przez te drzwi?
A: Blisko. Walka wciąż się toczy, ważne jest „kiedy” dokonujesz wyboru!
[…]
Q: To pewnie dlatego Jaszczury i inni powtarzają ludziom, że mają naszą zgodę na porwania, abdukcje itd. Byliśmy STO, teraz jesteśmy STS.
A: Tak, … Gdy poszliście po złoto, powiedzieliście “Hello” Jaszczurom, a wszystko jest tego skutkiem.
Q: Poprzez wybranie złota staliśmy się istotami STS, ponieważ ten wybór miał charakter STS.
A: Tak.
Q: Przez tą decyzję sprzymierzyliśmy się (dostosowaliśmy się) z Jaszczurami z IV gęstości…
A: Tak. Wcześniej byliście sprzymierzeni z STO IV gęstości.
Q: A my byliśmy STO III gęstości. Ale wybierając złoto sprzymierzyliśmy się z STS IV gęstości.
A: Tak.
[…]
Q: Wracając do tego co mówiliście wcześniej: „Wolna wola nie może być ograniczona, jeśli nie dokonacie zobowiązania” Jako rasa ludzka użyliśmy swej wolnej woli by zmienić swoją orientację z STO na STS. Więc, na pewnym poziomie wybraliśmy ten chaos w którym tkwimy, i to jest istota Najbardziej starożytneej legendy Upadłym Aniele, Lucyferze. To o nas. Upadliśmy przechodząc przez te drzwi, ze tak powiem, wybierając kociołek zezłotem, a gdy przeszliśmy przez drwi, ugryzł nas wąż!
A: Ale jest to powtarzający się syndrom.
Q: To powtarzający się syndrom dla ludzkości, czy dla całego stworzenia?
A: To drugie.

Ludzie adamowi, z pełnym DNA, z połączeniem z funkcjonującymi wyższymi centrami to właśnie to co C opisują jako STO III gęstości, żyjący częściowo w stanie IV gęstości w przymierzu z STO IV gęstości.

Dokonując wyboru doświadczenia pełniejszej fizyczności, jednostki świadomości rozdzieliły się i „upadły” z poziomu STO, tracąc łączność z wyższymi centrami świadomości, lądując na poziomie ludzkośc i przedadamowej – która nie miała możliwości sięgnięcia do wyższych poziomów świadomości z powodu ich braku. Ponieważ te nowe warunki egzystencji w III gęstości nie były „naturalne” dla ciała posiadającego potencjał sięgnięcia wyższych centrów, upadła rasa jest w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z ludzkością przedadamową.

Czym jest Portal Organiczny?

Dostrzegając podobieństwa pomiędzy opisem dwóch ras dokonanym przez Mouravieffa oraz charakterystyką psychopatów wg Cleckley, Laura zadała parę pytań Kasiopeanom.

Q: Podstawowa myśl, że ludzkość przedadamowa w zasadzie nie ma „duszy” ani możliwości rozwinięcia jej, jest z pewnością szokująca, ale miało miejsce wiele akademickich dyskusji tego zagadnienia oparte na klinicznych dowodach, że w istocie istnieją ludzie w pełni „mechaniczni” w ogóle nie posiadający „wnętrza” czy też „wyższego ja”. Mówił o tym Gurdjieff, jak również Castaneda. Zapytałam więc, czy te twierdzenia dotyczące ras były trafne.

A: W rzeczy samej. [Przedstawiciele ludzkości przedadamowej są] “organicznymi” portalami pomiędzy poziomami gęstości.

Zrodziło to kwestię, czy próby „pomocy” takim osobnikom nie byłyby stratą czasu.

A: Całkiem słusznie. Większość z nich jest bardzo wydajnymi maszynami. Ci których zidentyfikowaliście jako psychopatów są „niepowodzeniami”. Najlepsi z nich nie mogą zostac zidentyffikowani inaczej niż przez długą i staranną obserwację.

A: Biorąc pod uwagę, że rozkład w populacji jest jednorodny, wówczas oczywiste jest, że przeciętny człowiek „z duszą” w życiu spotyka podobną ilość portali organicznych co osobników z duszą. Jednakże, gdy ktoś jest w trakcie „rozwoju” i umacniania ducha, System Kontroli będzie usiłował zmienić te proporcje na niekorzyść wstawiając w życie danego osobnika więcej „maszyn”. Teraz pomyślcie o wszystkich ludziach których spotkaliście, szczególnie tych z którymi byliście blisko. Potrafilibyście określić kto z nich należy do której połowy? Ciężko stwierdzić, co?
Q: CZy to jest ta kwestia do której odnosiły się zabiegi dotyczące „czystości krwi”?
A: Tak.

——————-

Dochodzimy w tym miejscu do kwestii poruszanej zarówno przez C, jak i Mouravieffa. „System Kontroli” działa na poszukiwacza który próbuje „uciec” lub obejść go poprzez wkroczenie na „Drogę” pracy ezoterycznej:

“Ekonomiczne wydatkowanie energii jest koniecznością, ponieważ podążanie „Drogą” wymaga całkowitej mobilizacji. Każdy nieuzasadniony wydatek energii może w końcu doprowadzić do porażki. Musimy zawsze mieć to na uwadze. Generalnie, reakcja otaczających nas ludzi wobec kogoś kto zaczyna szukać „Drogi” jest negatywna. To negatywne nastawienie jest wynikiem działania Systemu Kontroli, którego celem, jak już wiemy, jest utrzymywaniem człowieka na jego miejscu. Nie będąc w stanie działać bezpośrednio przez grę złudzeniami, System Kontroli tracąc dominację nad kimś kto zaczyna się „rozwijać”, zaczyna działać pośrednio poprzez tych, którzy go otaczają.”

Z drugiej strony, jeśli człowiek po prostu żyje bez podejmowania jakichkolwiek wysiłków przebudzenia, nie stanowi zagrożenia dla Systemu Kontroli, będzie pozostawiony sobie, może zrobić błyskotliwą karierę, odnosić sukcesy, mieć rodzinę, dzieci i być szczęśliwym w swojej iluzji, jednakże nie będzie się rozwijał ezoterycznie, wspierając System Kontroli podążając społecznymi wytycznymi.

Bardzo łatwo jest zaobserwować to w życiu codziennym. Każdy kto idzie „z tłumem” i akceptuje rzeczywistość, nie musi zbyt wiele walczyć w życiu. Narodziny, szkoła, wybór kariery, praca, TV, konsumpcja, reprodukcja, rozrywka, itd… Bez znajomości siebie, będąc niewolnikiem wobec świata, w pełni pod kontrolą Systemu Kontroli, zwykły człowiek nie ma wolnej woli, chociaż wydaje mu się, że ma.

Jednakże, jeśli ktoś zaczyna otwierać oczy i próbuje uciec Systemowi Kontroli poprzez mówienie i dostrzeganie prawdy, zostają uruchomione siły przeciw niemu, by utrzymać go w szeregu, by dalej trwał we śnie. Będzie wyśmiewany, lub nawet uciszany. Jego jedyną szansą obrony jest zastosowanie ezoterycznej Wiedzy i dążenie do połączenia centrów świadomości po to by znów nie zasnąć.

Dlatego też, jeśli sile zachowawczej, która jest pochodną Systemu Kontroli, nie powiedzie się „uspokojenie” człowieka poprzez bezpośrednią akcję wobec niego, wówczas próbuje dosięgnąć go pośrednio poprzez ludzi w jego domostwie, albo poprzez emocje które wzbudzają, lub poprzez chłód i pogardę otwarcie mu okazywaną.”

“Siła zachowawcza na usługach Systemu Kontroli działa poprzez Portale Organiczne, które dosłownie służą jako portale przez które działają siły STS IV gęstości. Pamiętacie agenta Smitha z filmu Matrix będącego w stanie przejąć jakąkolwiek osobę w celu powstrzymania Neo przed przebudzeniem? W ten właśnie sposób ślepi ludzie, ludzie którzy śpią, podłączeni do Matrixa – wielkiej iluzji, stają się narzędziami Matrixa. W ten to sposób owce kontrolują owce.

“Musisz zrozumieć, że większość tych ludzi nie jest gotowych by się odłączyć. A wielu z nich jest tak zranionych, tak beznadziejnie zależnych od systemu, że będą walczyć w jego obronie“

– Morpheus w “Matrix”

źródło

0   1   2   3   4   5

POPRZEDNIA   GŁÓWNA   NASTĘPNA

Comments Off on Portale Organiczne 4
%d bloggers like this: