Indyjska Kosmologia

Indyjska Kosmologia poddana ponownej

ocenie w świetle obecnych faktów

Carpentier de Gourdon

Abstrakt

Mitologia Indii w literaturze historycznej, zapisywana od ponad trzech do czterech tysięcy lat, zawiera szereg dość szczegółowych odniesień i opisów nie-ludzi „pół-boskich” żywych istot z różnych światów widzialnych i niewidzialnych, które w niektórych przypadkach wydają się być lokalizowane w innych wymiarach rzeczywistości lub w równoległych wszechświatach. Istnieją również sprawozdania i raporty statków powietrznych i kosmicznych pojazdów, jak również z bardzo potężnych broni wojennych zdolnych do masowego rażenia na dużych powierzchniach. Według tych opowieści pojazdy te i urządzenia wykorzystywane były zarówno przez bogów jak i ludzi. Z drugiej strony, współczesne dowody
naukowe i oficjalne wnioski z różnych krajów wskazują, że niezwykle zaawansowane statki kosmiczne i humanoidzi ale pozornie nie-ludzie (prawdopodobnie „Trans-wymiarowe”) istoty są aktywne na naszej planecie i w kosmosie. Dokument ten nawiązuje połączenie między tymi odrębnymi ustaleniami i sugeruje, że zaktualizowana i rozszerzona wizja struktury wszechświata wymaga obecnie nowych kierunków, klasyczna kosmologia jest nieadekwatna w wyjaśnianiu wielu obserwacji.

Wprowadzenie

Mity i legendy nie są akceptowane jako prawdziwe oraz zgodne z metodami, kryteriami i pojęciami nauki. Są one traktowane jako wyimaginowane opowieści mające na celu zaspokojenie rytuałów i nauk moralnych, jak i kulturalnej rozrywki dla społeczeństwa lub jako fikcyjne i symboliczne sprawozdania dawnych wydarzeń, których charakter i okoliczności zostały częściowo zapomniane. Szkoła myślicieli Evhemerist (nazwa pochodzi z 4 wieku Evhemerus w. greckich mitografach, zgodnie z podejściem sceptycznych Cyrenejskich filozofów) bogów i super-nadnaturalnych istot współcześnie  przedstawiane jako historyczne postacie ludzi, które w ciągu wieków i tysiącleci, obdarzono boskimi atrybutami lub heroicznymi atrybutami super-ludzi.

Choć istnieją dowody na to, że te społeczno-historyczne interpretacje są uzasadnione w wielu, jeśli nie we wszystkich przypadkach, istnieje również podstawa do uznania, innego sposobu rozumienia tych historii, bez uszczerbku dla opisanej poprzednio egzegezy. Byłby to otwarty, obiektywny sposób, który ze względu na opisy i wydarzenia zawarte w mitologii, może odnieść się do aktualnych lub wczesnych wydarzeń na, które mamy naukowe dowody. Erich von Däniken jest chyba najbardziej znanym badaczem i autorem przeprowadzającym takie badania, choć nieuchronnie wiele jego interpretacji jest na tyle śmiałych, że może ocierać się o spekulacje, które uznano za kontrowersyjne a często wręcz zdymisjonowane wśród mainstreamu uczonych.

Biorąc pod uwagę, że znane mity i legendy były odczytywane na różnych poziomach, od dosłownych do psychologicznych i metafizycznych, nie zapominając o wymiarze historycznym, nie będziemy robić krzywdy tej starożytnej tradycji, przyjmując ją w zasadzie jako bona fide(prawdziwą) akonto rzeczywistych wydarzeń, chociaż oczywiście, upiększenia literackie i niedokładności są nieuniknione co do ich czasów. Jakie czynniki sprawiają, że warto, a nawet jest konieczne zainteresowanie tym bezstronnym poglądem?

Po pierwsze, tradycyjne systemy kosmogonii Indii, metafizyka i kosmologia ukształtowała się na przestrzeni wielu wieków, jeśli nie tysięcy lat i została uznana za faktyczną i zgodną w różnych cywilizacjach Indii. One nadal są szanowane w tym kraju, obszarach przyległych i coraz częściej w innych regionach świata, gdzie różne aspekty hindusko-buddyjskiej kultury, takie jak Joga i praktyki religijne stają się znane i przestrzegane. Z drugiej strony najnowsze odkrycia naukowe zdają się potwierdzać niektóre z wniosków i spostrzeżeń zapisanych w wielu indyjskich tekstach filozoficznych i technicznych.

Po drugie, wielokrotnie obserwowane i naukowo potwierdzone zjawiska nie znajdujące zadowalającego wyjaśnienia zgodnie z obowiązującymi zasadami naukowymi i teoriami, są wyjaśnione w tradycyjnej indyjskiej kosmologii.
Dlatego może być przydatne lub wręcz konieczne, aby ponownie kosmos przedstawiony w Wedach i Puranach,  niektóre zagadkowe aspekty rzeczywistości wszechświata nabrały sensu konfrontując nas z nim.

Przestrzeń i czas

„Nowoczesna” nauka rozwinęła się pod wpływem materialistycznego racjonalizmu, który ukierunkował częściowo jej zasady średniowieczny teolog Wilhelm z Ockhamy. Efektem tej postawy jest to, że (zachodnia) naukowa astronomia rozpoczyna się od najniższego wspólnego mianownika pod względem jej założeń dotyczących przestrzeni
i czasu, początkowo odrzucając starożytną Indyjską chronologię, którą to uważano za dziwną i nieprawdopodobną, zwłaszcza w porównaniu z hebrajskimi biblijnymi zapisami, które mówią o utworzeniu Wszechświata zaledwie sześć tysięcy lat temu (4004 pne).

W XIX wieku, astronomowie byli jeszcze bardzo nieśmiali w swoich szacunkach kosmologicznych i tylko kilku wizjonerów jak np.astronom Camille Flammarion odważył się opisać wszechświat jako potencjalnie nieskończony lub przynajmniej niewyobrażalnie duży. Niechętnie było jego następcom przyznać, że Droga Mleczna to galaktyka zawierająca miliardy gwiazd i zaczęto nawet zdawać już sobie sprawę, że to była tylko jedena z ogromnej liczby galaktyk podobnych lub większych. Skale czasowe nie rozszerzają się łatwo a szczególnie w głowach naukowców.

Dlatego rzędy wielkości yug, devavatsaras, caturyugas, devavatsaras, mahayugas, manvantaras i kalp z indyjskich pism, obejmujących tryliony słonecznych lat pozostawała praktycznie poza ich intelektualnym pojmowaniem aż do postępu w obserwacjach teleskopem i astrofizycznie w pierwszej połowie  XX w. stopniowo pogodzono się z faktem, że wszechświat jest nie tylko większy niż możemy sobie wyobrazić, ale także większy niż możemy sobie wyobrazić i zmierzyć.

W świetle nauk biblijnych o kosmosie i zapisach o stworzeniu świata przez Boga w sześć dni kilka tysięcy lat temu, przejawia się stosunkowo prymitywnie i w przeciwieństwie do teorii liniowego postępu ludzkości starożytnych cywilizacji oparte na mitach kosmologicznych, podobnych do tych z Indii, Chin , Afryki czy Ameryki można powiedzieć, że regres intelektualny objął „naukę”, która przybyła z chrześcijaństwem. Istnieją dowody, że wiele z tych tekstów zebranych i zgromadzonych w Starym Testamencie, Torze pochodzą z dużo starszych źródeł i miały symboliczne znaczenie, tracąc ich dosłowną interpretację.

Szacunki przedstawione przez współczesną astronomię co do wieku i wielkości kosmosu, jego galaktyk i gwiazd są obecnie w znacznym stopniu zbieżne z liczbami znalezionymi w indyjskich pismach. Z drugiej strony teoria kreacji i
materii wyjasniona w nich jest nadal poza granicami obecnego naukowego światopoglądu, który opisuje je jako „mistyczne wizje” i niesprawdzone spekulacje, choć tak naprawdę nie jest w stanie ich obalić. Jednak fakt, że niektóre
„mitologiczne” annały są zadziwiająco dokładne lub co najmniej wiarygodne w swoich ocenach matematycznych, powinny skłonić fizyków do bliższego przyjrzenia się „indyjskim” opisom struktury rzeczywistości.

Można powiedzieć w kilku zdaniach, że różne szkoły hinduskie, buddyjskie i fizyczne nauczanie Jain mówiące, że istnieje kilka równoległych obszarów rzeczywistości w naszym wszechświecie, składających się z różnych substancji lub, bardziej dokładnie, z tej samej substancji w różnych gęstościach poziomu. Podstawowa rzecz, od której wszystko pochodzi, jest definiowalna i powszechnie nazywana Brahmanem lub Prakrti, która może być zdefiniowana jako oryginalne podłoże świadomości. We współczesnej astrofizyce nazywa się to ciemną materią wszechświata, która zdaje się być około 96% jego całości.

Od tego pierwotnego substratu liczba światów pojawia się w pierwszej kolejności jako przyczynowa(Karana), następnie subtelna (suksma) i wreszcie fizyczna lub całkowite(sthula)pole materii, składające się z kombinacji pięciu podstawowych elementów, faktycznych „stanów pola energii”, które definiuje się jako eter, ogień, powietrze, woda i
ziemia – w różnych stopniach. Dlatego też, to czego możemy doświadczać i obserwować według naszych metod naukowych jest w całości lub głównie w tym konkretnym świecie materii, zwanej Bhu, która jest otoczona i przeniknięta trzynastu innymi lokas (greckie logos słowo pochodzące z tego samego rdzenia, co latin locus:miejsce), w porządku malejącym na sześciu wyższych płaszczyznach: Satya, Jana, Mahar, Svara (niebo z dewy lub te błyszczące(lśniące)), Bhuva i siedem niższych, netherworlds, czasami nieprawidłowo opisywane jako piekło: Atala, Vitala, Sutala , Talatala,
Rasatala, Mahatala i Patala.

Te „koncentryczne” sfery mogą być traktowane jako lokalizacje geograficzne położone powyżej lub poniżej powierzchni ziemi, a nawet jako fizyczne kontynenty, ale na ogół wydają się innymi poziomami egzystencji, nie topograficznie usunięte z naszych ale równoległe do nich, rozmieszczone w ekstra-sensorycznych wymiarach, które istnieją poza trzecim i pół w którym żyjemy (z czasem jako pół-wymiary, ponieważ nie możemy fizycznie go odwrócić na naszym poziomie rzeczywistości). Część pism buddyjskich, oparta na tym samym systemie kosmologicznym, mówi nam o niezliczonych światach, które składają się na „chiliocosms” i galaktyki rozmieszczone w przestrzeni. Mężczyzna powiedział, że przyszedł w ciele na ten świat (kamadhatu lub sfera pożądania) z wyższej sfery Abhasvara dewy (czyści bogowie światła). Wszystkie te płaszczyzny, z których wiele jest niewidocznych i niewyczuwalna dla „zwykłych ludzi” istnieją równie prężne życia, jak nasze własne. Zawierają one swoje własne elementy, roślin i zwierząt, w tym niektóre podobne w kształtach i zachowaniu do ludzi.

Równoległe światy są w stałym kontakcie z naszym, bo w przeciwieństwie do
nas, większość ich mieszkańców jest świadoma naszej egzystencji, mogąobserwować nas, a nawet ingerować w naszą czasoprzestrzeń, zwykle „pod radarem” naszej świadomości. Oczywiście tak długo, jak pozostają one w swoich strefach, wymykają się wszelkim kryteriom naukowego wykrywania, ponieważ są one formułowane przy założeniu, że istnieją tylko kreacje dające się dostrzec i zmierzyć. Jednak niektórzy ludzie mogą również dostąpić tych innych
światów, albo ze względu na szczególne dary i umiejętności (wrodzone) lub poprzez intensywne psychiczne i duchowe szkolenie lub praktyki magiczne, ale w ten sposób automatycznie naruszamy zasady naukowej gry określonej w wieku oświecenia ponieważ, takie doświadczenie jest ignorowane jako nierealne z definicji.

Odkryte kryteria dowodowe, powszechnie przyjęte przez metodologię naukową nie są uznawane za wystarczające w przypadkach, które łamią prawa natury, zgodnie z definicją „nauki”. W tej postawie, „estabiszment naukowy” pozostaje wierny dogmatowi: Non potest sicut  non est: nie może być, dlatego nie jest, lub w łagodniejszej wersji „nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów”.

Przestrzenna mapa kosmosu wyżej przedstawiona znajduje odzwierciedlenie w porządku chronologicznym, o którym już wspominałem. Każdy cykl życia dzieli się na cztery epoki zmniejszenia czasu trwania i cnoty: Satya lub Kreta, Treta, Dwapara i Kali yug. Jak dryfowanie kreacji lub odpływu od jej źródła, jej czystość spada, a jej światło zanika. Rzeczywisty czas trwania yug, który to interpretowany różnie w zależności od źródeł, jest mniej ważny niż pogląd, że kiedy zmniejsza się epoka, moc duchowości zanika a technologia staje się coraz bardziej powszechna i wyrafinowana. Ponieważ jesteśmy w epoce Kali, w którą weszliśmy ponad pięć tysięcy lat temu, nasze duchowe i psychiczne zdolności zmniejszyły się do zaledwie cienia swojej pierwotnej mocy, jesteśmy świadkami powstania zaawansowanych technologii, które pozwalają nam zapuszczać się coraz głębiej w przestrzeń kosmiczną i odwiedzać inne ciała planetarne.

Purany mówią, że podczas Satya Yugi, ludzie mieli wszystkie dary, które teraz uważane są za nadprzyrodzone. W Treta Yuga musieli używać mantry (lub słownych formuł) dostępu do tych umiejętności, lub kontrolowania swoich vimanas
(pojazdy latające), a także ich broni (astras i shastras), ponieważ wojny wtedy stały się faktem. W Dvapara Yuga, konieczne były yantras (magiczne znaki i rysunki). Nauka i technologia są również wymienione i opisane, ale nawet one uważane są za kule(do podpierania) zbudowane przez degenerującego się człowieka w celu uzupełnienia utraty  naturalnych zdolności.

W Kali Yuga, maszyny (kritakas) muszą być budowane i eksploatowane z metali i innych substancji materialnych, napędzane fizyczną energią generowaną przez spalanie lub w inny sposób substancjami zdobytymi materialnie. Mantry, Tantry i Yantras nadal istnieją, chociaż wiele z nich podobno utracono, ale ponieważ ich moc leży w niewidzialnych lub przynajmniej matematycznie dających się wyrazić poziomach egzystencji duchowej i psychicznej, nie są one uznawane za istotne przez naszych technokratycznych i intelektualnych liderów. Moc naszych technologii jest więc, paradoksalnie, zakorzeniona w naszych ograniczeniach jako gatunku, który jest opisany jako cień swojego własnego chwalebnego oryginalnego pierwowzoru.

Po przedstawieniu bezkrytycznie tego, co twierdzą te pisma, możemy zwrócić uwagę, że podobne sprawozdania o ewolucji znajdują się w wielu innych tekstach sakralnych i zabytkowych na całym świecie. Istnieją sędziwe, metody quasi-uniwersalnej tradycji i przekonań, że współczesna ludzkość jest malejącym wcieleniem znacznie wyższych form życia, a nie wynikiem długiego i stopniowego rozwoju liniowego jako nowoczesnej teorii ewolucji (TOE).

Inną ważną implikacją Indyjskiej tradycyjnej historii świata jest to, że materia służy do przenoszenia i rejestrowania wiedzy takiej jak pismo, a ostatnio, prezentacje lub filmowanie, które nie były potrzebne w dawnych czasach ponieważ komunikacja ustna lub telepatyczna zapamiętywania znacznie przewyższały metody nabywania i zachowywania informacji, a przede wszystkim mądrości. Tak więc postęp w tych dziedzinach nie oznacza wzrostu z barbarzyństwa do prawdziwego człowieczeństwa, ale stanowi niedoskonały substytut utraconych mocy i umiejętności naszych odległych przodków lub poprzedników na tej planecie. Niezwykła jakość i głębia pozostałych tekstów wedyjskich, najwyraźniej wysyłanych do pamięci w formie ustnych przekazów przez niezliczone stulecia, wydają się potwierdzać wyrafinowaną i wzniosłą cywilizację, która pozwoliła zachować ją (w pamięci) z nieskazitelną precyzją aż do naszych dni. Twierdzenie, że pochodzi z bardzo wyewoluowanej kultury obdarzonej teraz utratą technik duchowych i poznawczych staje się więc wiarygodną i znajduje odbicie w doktrynie Platona, która opisuje wynalezienie pisma jako efekt utraty pierwotnej mądrości.

NASTĘPNA

1   2   3   4   5

Comments Off on Indyjska Kosmologia
%d bloggers like this: