Ernest Muldaszew i Tajemnice Himalajów 4

Wywiad z E.Mułdaszewem 2 (Ekspedycja do Egiptu)

– Cel ekspedycji sprowadza się nie tylko do uzyskania wiedzy, która następnie pozwoli lepiej wniknąć w sens wszechświata, ale też do uświadomienia całego szeregu medycznych aspektów, niezbędnych do opracowania nowych metod leczenia ludzi.

– Co dały dla praktycznej medycyny poprzednie ekspedycje (trzy — w Himalaje i jedna — do Tybetu)?

– Pierwszą w świecie transplantację oka u pacjentki Tamary Gorbaczowej, która była możliwa tylko dlatego że wewnątrz utworzonego oka wyprodukowaliśmy « lustra czasu », kopiując je przy monumentach starożytności w tybetańskim «Mieście Bogów ». W wyniku tego czas skompresował się, a naczynia krwionośne bardzo szybko wrosły w utworzone oko. à Propos, obecnie Tamara Gorbaczowa, a straciła wzrok 20 lat temu, rysuje!

Oprócz tego, na podstawie badań himalajskich « żywej » i « martwej » wody, stworzyliśmy serię tak zwanych wodnych alloplastów, które zaczęto już z powodzeniem stosować w klinice. Studiowanie himalajskiego « fenomenu somatycznego» , t.je. samokonserwacji ciała ludzkiego, doprowadziło do stworzenia w laboratoriach « lepkiej wody », która również posiada potężne lecznicze właściwości.

– A co będzie studiowane w egipskiej ekspedycji?

– Mówiąc z praktycznego punktu widzenia, będziemy studiowali fantom człowieka. Według naszym najnowszych poglądów, fantom człowieka, t.je. energetyczna kopia jego ciała, powinien składać się z substancji równoległego świata, które są niewidocznie dla nas — trójwymiarowych ludzi. Poprzez fantom ludzie, tak myślimy, połączeni są z równoległym światem. Liczne choroby, w naszej opinii, przychodzą z tego równoległego świata. Dlatego sensownym jest pomyśleć o metodach leczenia fantomów. Ten kierunek może stać się bardzo perspektywiczny.

– A co mają tu do rzeczy egipskie piramidy? Macie zamiar odwiedzić je wszystkie, przejeżdżając całe terytorium Egiptu.

– Zgodnie z naszą hipotezą, piramidy są wielofunkcyjne, a jednym z ich głównych zadań jest to, że służą jako bramy do równoległych czterowymiarowych światów. Nie na darmo w naszym trójwymiarowym świecie, który opiera się na trójkącie, wszystkie piramidy mają czworoboczną podstawę. Całkiem możliwe, że czterowymiarowy świat jest dla nas niewidoczny i nie do przeniknięcia, piramida ostrosłupa być może służy do przejścia w piąty wymiar, podstawa której powinna zostać zbudowana w formie pięciokąta. Isnieją fragmentaryczne informacje o tym, że Egipskie piramidy zbudowali ludzie z równoległych światów, którzy przybyli do naszego trójwymiarowego.

– I chcecie znaleźć tego dowody?

– Tak. Wiadomo, że słynna Nefretete (Nefertiti) mierzyła 3,6 metra i wyglądała nader niezwykle, w szczególności miała ogromną, wyciągniętą do tyłu głowę. Staroegipski władca Echnaton posiadał wzrost 4,5 metra, a jeszcze starsza władczyni — Chator — wzrost 18 metrów. Posągi ich wszystkich możemy zobaczyć w Egipcie.

– A nie atlantów lub lemurianów przedstawiono w tych Egipskich posągach? Przecież oni również byli olbrzymiego wzrostu.

– Według naszych dotychczasowych wyników, Atlanci i Lemurianie wyglądali inaczej. Typowym obrazem atlanta, naszym zdaniem, są posągi Buddy.

– Życzymy wam powodzenia. Kogo bierzecie ze sobą na ekspedycję?

– Jadą ze mną naukowcy z Uffy — Natan Wiejski, Olga Iszmitowa, Jurij Wasiljew i Jelena Jeriemiejewskaja.

***********************************

– O piramidach z Egiptu wiedzą wszyscy. Naukowcy z całego świata studiowali i studiują je. Czy naprawdę tobie, Ernście Rifgatowiczu, udało się znaleźć coś nowego?

– Tak, udało się. Piramidy w Egipcie, jak wiadomo, zbudowane są z ogromnych kamiennych bloków, które ważą od 2,5 do 400 ton. Współczesna archeologia twierdzi, że starożytni Egipcjanie, nie znający koła, linami przeciągali takie bloki podkładając pod nie kłody drewna. Jeżeli uwzględnić, że nośność samochodu « kamaz » jest przykładowo 15 ton, to takie twierdzenie wygląda co najmniej wątpliwie. Co ciekawe, kamieniołom, gdzie wydobywano kamienne bloki do budowy piramid w kompleksie Giza (niedaleko od Kairu), znajduje się w pobliżu miasta Asuan, prawie 1000 km od piramid.

– Czy naprawdę to tak daleko?

– Egipski archeolog Gamal Attia twierdzi, że właśnie stąd zabierano kamienne bloki do budowy piramidy Cheopsa.

– Rozumiem. 1000 kilometrów ciągnąć bloki na sznurkach … przecież tylko do budowy piramidy Cheopsa wykorzystano taką ilość kamiennych bloków, którymi, jeżeli ją rozebrać, można było by opasać całą Francję.

– Ale najbardziej zadziwiająca jest inna sprawa. We wskazanym kamieniołomie znajduje się granitowa płyta ważąca 1267 ton, którą starożytni Egipcjanie przecieli ze wszystkich stron na głębokość 1m i 20cm, ale zostawili nie ruszoną podstawę (dno). Przyczyną tego mogły być dwa dobrze widoczne pęknięcia, które pojawiły się w trakcie cięcia kamienia.

– Proszę wybaczyć, ale dobrze wiadomo, że starożytni Egipcjanie nie znali żelaza. Czym więc cieli kamienie?

– Współczesna archeologia twierdzi, że starożytni Egipcjanie mieli dłuta z brązu, za pomocą których wycinali w granicie szpary, wstawiali w nie drzewo i polewali je wodą: drzewo, pęczniało sprzyjając pojawianiu się pęknięć w kamieniu. Ale … brąz jest o wiele miększy niż granit, a wycięcie szpary w granicie za pomocą dłuta z brązu jest nader problematyczne. Oprócz tego, osiągnąć tak równe przcięcie szerokości koło 70 cm, które jest dobrze widoczne ze wszystkich stron tej płyty, nie da się zrobić z wykorzystaniem techniki z « pęcznieniem drzewa ».

– Więc czym cieli granit starożytni Egipcjanie?

– Członek ekspedycji, główny inżynier Ogólnorosyjskiego centrum oczu i chirurgii plastycznej Jurij Wasiljewicz przekonany jest, że cięcia robili frezami. Rzeczywiście, ślady frezów są dobrze widoczne: starożytne frezy zostawiły ślady na brzegach przecięcia, są to równe łukowate linie. Mało tego, obok przecięcia jest okrągły otwór o średnicy 70cm i głębokości 120cm, który można interpretować jako pobranie próbek granitu obok przecięcia.

–  Z jakiego rodzaju frezów, według ciebie, korzystali starożytni Egipcjanie, którzy, wybacz, nie znali koła?

– Odpowiedzi na to pytanie powinno się szukać … w Himalajach. W jednej z świątyń na obszarze miasta Katmandu (Nepal) znaleziono dziwny monument, zrobiony z jakiegoś żółtego metalu. Udało się nam znaleźć informacje, że to jest urządzenie starożytnych, które zostało wyniesione (lub odwzorowane?) z ukrytej jaskini. Lamowie (…) powiedzieli, że urządzenie zostało zaprojektowane siłą umysłu starożytnych, latało, przemieszczało się z ogromną szybkością i robiło otwory w skałach. Omówiliśmy tą kwestię z naukowcem  A.W. Akimowem, którego uważam za jednego z największych uczonych w naszym kraju, i doszliśmy do wniosku, że skonstruowane urządzenie mogło funkcjonować dzieki energii mentalnej, t.je. siły umysłu. Ale w tym celu trzeba znać mantry (zaklęcia), które mogą stymulować te lub inne warstwy mentalnej energii.

– Sądzisz, że właśnie takimi frezami wycinanali granitowe płyty starożytni Egipcjanie?

– Niekoniecznie tylko takimi, ale myślę, że te urządzenia pracowały z pomocą umysłu.

– Kto, waszym zdaniem, zbudował egipskie piramidy?

– Napewno nie byli to Egipcjanie, a ludzie, w których Egipcjanie wierzyli, że są bogami a ich rzeźby naturalnej wielkości przetrwały w różnych częściach Egiptu do dziś.

– Erneście Rifgatoviczu, można założyć, że egipskie piramidy zostały zbudowane przez ludzi, których pomniki znajdują się w Egipcie. Kim oni byli?

– Naszym zdaniem, są to istoty z równoległych światów. Właśnie ich, prawdopodobnie starożytni Egipcjanie uważali za Bogów. Religie uznają istnienie równoległych światów. Na przykład, w Koranie wskazano na istnienie 1000 równoległych światów. Według idei całego szeregu współczesnych naukowców, równoległe światy są dla nas niewidzialne i nieodczuwalne  ponieważ znajdują się w innym wymiarze przestrzennym. Nie należy sądzić, że równoległe światy odgrodzone są od nas przez jakąś przeszkodę, nie, one istnieją razem z nami. Jeżeli zgodzić się z pewnymi poglądami fizyków o tym, że substancje są zakrzywioną przestrzenią, to w trójwymiarowej przestrzeni (przód — w tył, w górę — na dół i w prawo — w lewo) substancja będzie przypominała trójkąt, a pod względem wielkości — czworościan. W czteromiarowym obszarze substancja powinna odpowiadać dwóm trójkątom, połączonym w prostokąt, a objętościowo wyrażać — ośmiościan. I tak dalej.

– Niezrozumiem, a dlaczego substancja z równoległego świata jest przepuszczalna dla nas?

– Dlatego, że substancja sama w siebie jest prawie pusta. Jeden z fizyków podał taki przykład: jeżeli rozmiar jądra atomu wodoru przedstawimy w skali ziarnka grochu, to elektron będzie obracał się wokół niego w odległości 5 kilometrów.
Równoległy świat wydaje się nam tak samo niewidoczny i nieodczuwalny jak otaczające nas powietrze. Świat jest znacznie bardziej złożony niż nam się wydaje; można przewidywać, że istnieje nie tylko trójwymiarowa planeta Ziemia ale też czteromiarowa, pięciomiarowa i sześciomiarowa Ziemia, koegzystujące ze sobą, — do tego wniosku przywiodły nas obliczenia, powiązane z analizą tybetańskiego Miasta Bogów.

– Czy, nie za fantastycznie to brzmi?

– Rozumiem, że mamy tu posmak fantastyki. Boleje nad tym, że z dolnej trójwymiarowej perspektywy niczego nie mogę dowieść. Ale budowanie hipotez — jest prawem naukowca.

– Czy udało się znaleźć jakiekolwiek fakty, potwierdzające istnienie ludzi z równoległych światów?

– W legendach Starożytnego Egiptu stale wspomina się o niewidocznych ludziach (Bogach), czasowo robiących się widzialnymi. Oprócz tego, udało nam się znaleźć fragmentaryczne wiadomości o tym, że ci niewiadomo skąd pojawiający się ludzie olbrzymiego wzrostu widzieli siebie jako Ziemian a nie przybyszów z innych planet; w naszym trójwymiarowym wymiarze pozostawili po sobie ślad w postaci posągów naturalnej wielkości.

– Olbrzymie posągi niezwykłych ludzi w Egipcie są dobrze znane całemu światu. Dlaczego myślicie, że zbudowali je ludzie z równoległych światów a nie Egipcjanie?

– Ponieważ Egipcjanie, uzbrojeni w dłuta z brązu nie byliby w stanie osiągnąć takiej doskonałości wykończenia posągów, co można sprawdzić naocznie. Weźmy chociażby posąg Ramzesa II, zachowany w muzeum w Memphis. Ten 13-metrowy kamienny posąg nawet po tysiącleciach budzi podziw pod względem dopracowania każdego szczegółu. Rzeźbiarze, z którymi rozmawiałem, mówią, że osiągnięcie takiej doskonałości nie da się przy wykorzystaniu narzędzi z brązu. Rozmiary posągów porażają: na przykład posągi siedzących 27-metrowych kolosów w świątyni Abu Simbel porównać można z rozmiarami 10-kondygnacyjnego domu. Nigdzie nie widziałem tak olbrzymich posągów; jedynie tylko, zagadkowy posąg « czytającego człowieka » w Mieście Bogów w Tybecie może konkurować rozmiarami. Wątpliwe, żeby za pomocą prymitywnej technologie można było osiągnąć coś takiego.

– Jakie technologie wtedy, według waszej oceny, były wykorzystywane do tworzenia tych olbrzymich posągów?

– Wydaje mi się, że były to przyrządy, które pokazano na posągach kamiennych kolosów. Na głowę zazwyczaj wkładano tzw. koronę, która stawała się instrumentem przekształcającym energię mózgu (energię psychiczną) w inne rodzaje energii (mechaniczną itp.). Na brodzie był również zainstalowany przyrząd, podwiązany jak wyraźnie widać taśmą. W rękach kamienne kolosy trzymają coś w kształcie dżojstika. Mam wątpliwości czy to były proste ozdoby, podczas wypraw dawno przekonaliśmy się o tym, że starsi ludzie korzystali głównie z psychicznych technologii, o tym mówią legendy i podania. Z legend można zorientować się, że energia psychiczna aktywuje się za pomocą mantr (zaklęć). Mantry w charakterystyczne hieroglificzne obrazy widać na różnych częściach ciała kamiennych kolosów, a także na przyrządach na głowie i podbródku. Istnieje nawet cała świątynia z zaklęciami w Karnakie. Niektórzy egipscy archeolodzy uważają, że tamtejsze hieroglify odkodowano niepoprawnie, a rozszyfrowanie mantr będzie możliwe dopiero w dalekiej przyszłości. Energia psychiczna bez porównania jest potężniejsza od każdego innego rodzaju energii, dlatego znajomość mantr w współczesnym, obciążonym gniewem, zawiścią, chciwością i innymi negatywnymi duchowymi zjawiskami, mogłyby  nieprzewidywalne fatalne następstwa.

– Czy ktoś jeszcze z naukowców wspiera hipotezę o przybyszach z równoległych światów?

– Uczony amerykański Drunvalo Melchizedek, którego wielu uważa za inicjatora, który pierwszy zasugerował przypuszczenie o przybyszach z równoległych światów na ziemie starożytnego Egiptu. Ponadto, wskazał na wzrost ludzi w różnych wymiarach przestrzennych: 1,5 -2 m — ludzie trzeciego (naszego) wymiaru; 3,6-4,5 m — czwartego wymiaru; 10,6 m — piątego wymiaru; 18 m — szóste; 26-28 m — siódme wymiaru. Dokładnie zmierzyliśmy wzrost posągów (bez głównych przyrządów) i okazało się, że wszystko się zgadza z obliczeniami D.Melchizedeka.

– O ile zrozumiałem, bazujecie na tym, że posągi ludzi z równoległych światów wzniesiono w naturalnych rozmiarach. A dlaczego pomnik, na przykład, Lenina znacznie przekracza jego wzrost?

– Myślę, że w równoległych światach jest inna psychologia, oparta przede wszystkim na świadomości faktu, że głównym grzechem jest — uważanie siebie za Boga. W przeciwnym razie cudotwórcze psychiczne technologie nie miałyby miejsca.

– Z jakim celu zbudowano egipskie piramidy?

– Piramidy, najwyraźniej są wielofunkcyjne. Jednym z ich celów jest, jak sądzę, przechowywanie tzw. kul prany.

– Erneście Rifgatovichu wspomniałeś o kulach prany. Co to jest?

– W ekspedycji w 1998 roku himalajscy jogowie niejeden raz opowiadali nam o pranie, albo życiowej sile. Mówili, że boska prana zdolna jest do czynienia cudów, obejmując tym materializację i dematerializacja, leczenie chorób, odmłądzanie, odnawianie całych organów, ożywianie i wiele innych. Także jogowie mówili o tym, że na Ziemi są miejsca, gdzie przechowuje się pranę w postaci kul. Te miejsca nazywają się « wrotami do przyszłości ». Jeśli ludzie osiągną niezbędny stopień duchowej czystości i rozwoju umysłowego, to otworzą się im « wrota do przyszłości », wtedy mogą zacząć wchodzić w kontakt z kulą prany. Taki kontakt gwałtownie zmieni drogę rozwoju ludzkości. Kuli prany nie można opanować, jest wielokrotnie silniejsza od ludzi. Ciekawe, że to baśniowe opowiadanie himalajskich joginów zaczęło znajdować swoje potwierdzenie w Egipcie.

– Uważacie, że piramidy zostały zbudowane do przechowywania kul prany?

– Dwa lata temu jeden z czytelników « Argumentów i Faktów » przysłał nam fotografię, zrobioną przez niego wewnątrz piramidy Chefrena. Na fotografii nad otwartym kamiennym sarkofagiem dobrze widać świecącą kulę, nie widoczną gołym okiem. Jeszcze wtedy przyszło mi do głowy — że może to nie jest kula, tylko prana? W czas egipskiej ekspedycji wiele razy robiliśmy fotografie cyfrowe oraz zwykłymi kamerami wewnątrz każdej egipskiej piramidy w obszarze kamiennego sarkofagu i … w każdej z piramid ukazywały się nam latające wokoło nas kule (orbsy?). Wychodziły one przy pewnych ustawieniach kamery cyfrowej. Na kamerze wideo udało się zaobserwować przelatującą kulę. Tak więc na te pytanie można odpowiedzieć całkowicie twierdząco.

– Ale przecież oficjalna archeologia twierdzi, że egipskie piramidy były zbudowane jako grobowce dla faraonów, a przeznaczeniem kamiennych sarkofagów wewnątrz było przechowywanie mumii?

– Egipscy archeolodzy, rozkładają ręce, podobno, w ani jednym z 14 kamiennych sarkofagów egipskich, nie znaleziono mumii. Dla czego zatem wzniesiono te kamienne sarkofagi, zamknięte wielotonowymi granitowymi pokrywami? Nie do przechowywania pustki! Logicznym wytłumaczeniem jest, że były w nich przechowywane zagadkowe kule, nie widoczne gołym okiem. Kiedy rabusie lub badacze piramid zniszczyli (zniszczyli (skuli) a nie zdjęli) pokrywy kamiennych sarkofagów, wyleciały stamtąd zagadkowe kule. Latają one teraz wewnątrz piramid i w ich otoczeniu.

W literaturze wiele napisano o odwecie na rabusiach i badaczach piramid. Czy nie związane to jest z oddziaływaniem na nich kul prany?

– Całkowicie można tak powiedzieć. Wydaje mi się, że kule prany zdolne są czytać i analizować myśli człowieka. W szczególości, kiedy wygłosiłem wykład w ambasadzie rosyjskiej w Kairze, opowiadając o kulach prany, fotografie z cyfrowej kamery utrwaliły mnie w otoczeniu tych zagadkowych kul. Nie można wykluczyć, że kule prany mogą poprzez myśli bezbłędnie odnaleźć rabusia albo nieszczęsnego badacza, który naruszył ich spokój w kamiennych sarkofagach i skierować jego myślowe działanie w kierunku tragedii lub choroby tejże osoby. Zgadza się to z faktami historycznymi, gdzie ludzie, odkrywający kamienne sarkofagi, ginęli jeden po drugim aż do ostatniego, co nazwano « zemstą faraonów ». Wciąż wiemy tak mało, ale z jakiegoś powodu nie boimy się wystawiać na pokaz swoją ignorancję i bezbożność. Wciąż nie mamy oobrazu przyczyn przechowywania kul prany w miejscach, które jogowie nazywają « wrotami do przyszłości », ale  jak dzikusy wdzieramy się do świątyń, zasłaniając się naukową ciekawością.

– I jeszcze wyraźcie swoją opinię na temat przyczyn przechowywania kul prany i ich roli.

– W poprzedniej naszej rozmowie, kochany Mikołaju Iwanowiczu, wspominałem, że zauważyłem szereg urządzeń, wieńczących głowy przedstawianych olbrzymów, które uważamy za ludzi z równoległych światów. Interesujące jest to, że większość tych urządzeń usadowionych na głowach posiada kule prany. Myślę, że ludzie z równoległych światów wykorzystywali kule prany do montażu ciał ludzkich z części. I istnieją poważne dowody przemawiajace za tym przypuszczeniem.

– Erneście Rifgatowiczu, mówicie o montażu ciała ludzkiego częściami za pomocą kul prany. Czy to nie jest zbyt fantastyczne?

– Przed egipską ekspedycją nie miałem o tym zielonego pojęcia. Ale kiedy zobaczyliśmy malowidła ścienne w grobowcach w Dolinie Faraonów, w świątyniach Karnak, Luksor i Abu Simbel to zdziwieniu naszemu nie było końca — namalowano tam procedury montażu ludzkich ciał, widać tam całe taśmociągi do tego celu przeznaczone, z udziałem kul prany.

– I to nie jest proces składania ofiar bogom?

– Wiem, że rytuały składania ofiary istnieją u dzikusów. Wątpię, że ludzie, budujący piramidy i kolosalne posągi, byli dzikusami.

– A mimo wszystko, co widzieliście na ścianach podziemi w Egipcie?

– Przede wszystkim zwracają na siebie uwagę obrazki olbrzymów, trzymających za włosy ludzi afrykańskiego lub arabskiego pochodzenia i odrąbujący im głowy. Dalej pokazane są operacyjne stoliki, na których leżą głowy, ręce, ciała i nogi ludzi. Wyraźnie widoczne taśmociągi, na których widać części ciał ludzkich i  proces ich montażu. Taśmociągi przedstawione są jako węże nienaturalnej długości. A na zakończenie pokazano owiniętych w bandaże „zapakowanych” ludzi na taśmociągu. I na wszystkich, całkowicie na wszystkich etapach montażu były obecne kule prany.

– Skoro mam wierzyć wszystkiemu co mówisz, to naturalnie pojawia się pytanie: dla czego trzeba było dzielić ciała ludzi na części, żeby je poskładać spowrotem?

– To pytanie długo nie dawało mi spokoju. Wreszcie zwróciłem uwagę na to, że w procesie łączenia się ciała biorą udział 2 rodzaje prany — jedna w charakterze kuli a duga w charakterze pięcioramiennej gwiazdy. Wyjaśniło się, że drugi wygląd prany to symbol bogini wody Nun. Ponadto, doszliśmy do wniosku, że ludzie stojący obok taśmociągu, robili przede wszystkim wodnego człowieka.

– Erneście Rifgatowiczu, czy nie wydaje ci się, że wasze hipotezy są niezgodne z nauką i spekulatywne? Przecież Egipt był dobrze studiowany, to nie Tybet lub Himalaje.

– Oficjalna nauka o Egipcie też powstała w oparciu o hipotezy, a nie dowody, dlatego jest spekulatywna. Różnica tkwi w tym, że oficjalna nauka uznaje te wyjaśniania, które, jak się to mówi, dobrze układają się w głowie chociaż nader daleko im od realności. Czy można uwierzyć w to, że piramidy zbudowali niewolnicy,  którzy nie znali koła? Czy można traktować poważnie jako kultowy obrzęd dziwnej procedury podziału ciał ludzkich i łączenia ich od nowa? Naukowcy powinni podjąć próbę spojrzenia na starożytność w inny sposób. Dowolna nauka zaczyna się od hipotezy.

– Czy macie hipotezę wyjaśniającą ścienne obrazki dotyczące procedury montażu ludzkiego ciała?

– Tak. To dotyczące tworzenia « wodnego człowieka ». Sprawa w tym, że jeżeli uważnie przyjrzymy się ściennym malowidłom, to można zobaczyć, że części ciała przypominają naczynia, w które coś się wlewa. Założyliśmy, że wypełniono je wodą. Należy zauważyć, że organizm młodego człowieka w 90% składa się z wody, z wiekiem ilość wody zmniejsza się nieznacznie ale pozostaje w granicach 75-80 %. Wiadomo także, że woda zdolna jest zapisywać i zachowywać informacje. Dlatego uzasadniona jest myśl, że wodno-informacyjna struktura jest podstawą życia człowieka. Przy głębszej analizie naściennych malowideł można zrozumieć, że giganci dostarczali oddzielonym częściom ciała (głowie, rękom i t. p.) wodną pranę, kopiowali całą wodną informacje i przenosili ją do naczynia z wodą, imitującego tę część ciała. Następnie łączyli wszystkie modele skopiowanego ciała ludzkiego, i przenosili wodny płyn w nich do czwartego stanu tej wody. Co to jest woda czwartego stanu? Do idei jej istnienia doszliśmy w 1996 roku, kiedy w Himalajach studiowaliśmy fenomen Somati — samoleczenia (samokonserwacji) ciała ludzkiego. A obecnie udało nam się uzyskać taką wodę — jest lepka i zdolna zachować swoją formę i objętość w przestrzeni. Badania pozwoliły sądzić, że ta woda może stabilnie zachowywać w sobie wprowadzone w nią informacje. Po przekazaniu płynnej wody do wewnątrz makiet w wodę czwartego stanu giganci myślę, że usuwali makiety i otrzymywali lepkie kołyszące się całe wodne ciało ludzkie. Ciało to zawierało całą niezbędną wodną informację człowieka. Dalej, jak wynika z rysunków, do podzielonych części ciała przenoszono kule fizycznej(cielesnej) prany, które, w mojej opinii, przepisywały w siebie całą cielesną informację. Tę informację ze wszystkich części ciała przenoszono do ukształtowanego wodnego człowieka, gdzie, najwyraźniej, odbywała się samonaprawa molekuł i tkanek człowieka, t.je. formowało się 10-20 % objętości jego ciała. Być może, do środka wprowadzane były jakieś białkowe substraty. Taką drogą powstawało ciało człowieka, składające się z dwóch zasadniczych części — wodnego i fizycznego. Pomagała w tym wodna i fizyczna prana. W takie ciało mógła wprowadzać się dusza i człowiek mógł ożyć, jeżeli woda była czwartego stanu przechodziła znowu w wodę płynną. A jeżeli woda zostawała w czwartym stanie, to ciało można było konserwować (Somatia). Nie wykluczam, że niektóre z mumii mogły być takimi ciałami w stanie Somati.

– A jaki jest sens w tym aby dzielić ciało a potem potem je znów składać?

– W tybetańskiej, indyjskiej i egipskiej mitologii woda staje się żywym substratem, a w niej zamieszkują wodne bezfizyczne istoty, aż do wodnego człowieka. Nie mam powodu, aby zaprzeczać tej wiedzy.

– Z wszystkiego co mi mówiłeś, można wyciągnąć wniosek, że liczne choroby przenoszone są wodą do organizmu ludzkiego.

– My również doszliśmy do takiego wniosku i stworzyliśmy tak zwane « biomateriały wody ». Pierwsze wyniki są bardzo obiecujące.

Po wielu latach ekspedycyjnej pracy umocniłem się w przekonaniu, że legendy, mity i podania nie pojawiły się znikąd. I nawet egipskie mity o ludziach z głowami zwierząt posiadają w sobie realne podstawy.

źródło

POPRZEDNIA   GŁÓWNA

Comments Off on Ernest Muldaszew i Tajemnice Himalajów 4
%d bloggers like this: