Borys – Chłopiec z Marsa

Boriska – chłopiec z Marsa

(Artykuł z rosyjskiej gazety PRAWDA zamieszczony na: http://english.pravda.ru/science/19/94/377/12257_Martian.html)

Czasami, jakieś dzieci rodzą się z prawdziwie fascynującymi talentami i niezwykłymi zdolnościami.

Kiedy Borys, albo Boriska, ponieważ rodzice tak czule nazywali ich syna, miał dwa latka, zaczął rysować obrazy, które wyglądały abstrakcyjnie. Używał kolorów które były mieszaninami niebieskiego i kolorów fiołka. Kiedy psycholodzy przejrzeli rysunki, powiedzieli, że chłopiec prawdopodobnie próbował narysować aurę dookoła ludzi, których on widzi. Boris nie skończył nawet trzech lat, kiedy zaczął mówić swoim rodzicom o budowie Wszechświata. Jego matka Nadieżda powiedziała ”On znał wszystkie planety systemu słonecznego a nawet nazwy księżyców tych planet, zalewał nas wiadomościami o nazwach i numerach galaktyk. Najpierw pomyślałem, że jest to bardzo przerażające, myślałem, że mój syn zwariował, ale najpierw zdecydowałem się sprawdzić, czy te nazwy naprawdę istnieją. Wziąłem jakieś książki o astronomii i doznałem wstrząsu, okazało się bowiem, że chłopiec wiedział bardzo dużo o tej nauce,”.

Pogłoski o dziecku – astronomie rozeszły się po mieście z szybkością światła. Chłopiec stał się miejscową sławą: ludzie byli ciekawi , każdy chciał zrozumieć jak on mógł znać tak dużo rzeczy. Boriska był skłonny, by opowiadać jego gościom o pozaziemskich cywilizacjach, o istnieniu starożytnego lądu, którego mieszkańcy mieli po trzy metry wzrostu, o przyszłym klimacie i globalnych zmianach na Ziemi … Każdy słuchał małego chłopca z wielkim zainteresowaniem, ale ludzie nie wierzyli w te historie. Chłopiec mówił, że w przeszłym życiu był Marsjaninem mającym siedem metrów wzrostu.

Rodzice zdecydowali ochrzcić ich dziecko tylko po to, by być na bezpiecznej stronie: oni już zaczęli myśleć, że było coś zdecydowanie niewłaściwe z ich dzieckiem. Wkrótce Boriska zaczął mówić ludziom o ich grzechach. On spotyka kogoś na ulicy i każe jemu, by zaniechał robienia leków; pouczał ludzi dorosłych aby przestać oszukiwać swoje żony, etc., .. mały prorok ostrzegał ludzi przed nadchodzącymi kłopotami i chorobami.

Nadieżda, jego matka zauważyła później, że jej syn często miał złe samopoczucie na progu poważnych katastrof. „Kiedy nastąpiła katastrofa okrętu podwodnego „Kursk”, jego to bolało. On cierpiał także podczas kryzysu zakładników w Biesłanie, odmówił pójścia do szkoły podczas dni tego okropnego ataku, powiedziała matka chłopca.

Kiedy spytano go o jego odczucia podczas dni kryzysu Biesłanie, Boris powiedział, że on spalał się od wewnątrz: „To było jak gdyby płomień spalał się we mnie. Wiedziałem, że wydarzenia w Biesłanie będą miały okropny koniec”.

Chłopiec jest całkiem optymistyczny co do przyszłości Rosji, chociaż powiedział – „Sytuacja w kraju będzie się poprawiała stopniowo. Jednakże, planeta Ziemia będzie musiała przejść przez dwa bardzo niebezpieczne lata – 2009 i 2013. Te katastrofy będą związany z wodą,”.

Boriska mówi o nadejściu w przyszłości wielkich wód zalewających Moskwę, w 2009 roku, Na pytania … Czy on przeżyje? Czy jego matka przeżyje? …. wzrusza ramionami… przetrwanie nie jest tak ważne, wydaje się mówić. Życie jest wtedy kiedy ma znaczenie. Życie w momencie… w pełni i zupełnie przebudzonym … to jest to co ma znaczenie kiedy jesteś wieczną istotą.

(Z wywiadu dla Kerry Lynn Cassidy)

Boriska zwrócił uwagę rosyjskich naukowców w lecie bieżącego roku. Specjaliści Instytutu Magnetyzmu Ziemi i Radiacji Fal Rosyjskiej Akademii Nauk sfotografowali aurę chłopca, która okazała się, by być niezwykle silna.

”Aura Borski ma pomarańczowy spektrogram, który mówi, że on jest radosną osobą potężnego umysłu,” powiedział. Profesor Władisław Lugowienko „Jest teoria, według którego ludzki mózg ma dwa podstawowe typy pamięci: pracującą teraz i odległą pamięć. Jedna z najbardziej nadzwyczajnych zdolności ludzkiego mózgu jest jego zdolność, by uratować informację o doświadczeniu, emocjach i myślach zarówno wewnętrznie i zewnętrznie, w pojedynczej przestrzeni informacyjnej Wszechświata. Są jednak unikalne osoby, które mogą otrzymywać informację z tego pola. Zdaniem profesora, każdy człowiek jest związany z przestrzenią przy pomocy „kanałów energii”. Według Lugovienko, istnieje możliwość zmierzenia jakości extrasensorialności (możliwości pozazmysłowego odbioru informacji) ludzi za pomocą specjalnych urządzeń, które sprawiają że ta procedura jest bardzo łatwa. Nowocześni naukowcy na całym świecie wykonują obszerne prace i badania próbne, by odsłonić tajemnicę zjawiskowych dzieci. Okazało się, ludzie posiadający unikalne zdolności urodzili się wszystkich zamieszkanych kontynentach naszego globu podczas ostatni 20 lat. Naukowcy nazywają takie dzieci „dziećmi indygo.”

”Boriska jest jednym z nich. Widocznie, dzieci indygo mają specjalną misję, by zmienić naszą planetę. Dużo sprawia to ich spirala DNA, która daje im niewiarygodnie silny system immunologiczny. Spotkałem takie dzieci w Chinach, Indiach, Wietnamie i w innych krajach. Jestem pewny, że oni zmienią przyszłość naszej cywilizacji,” powiedział Władislaw Lugowienko.

Kiedy od wielu lat Agencje Kosmiczne próbują znaleźć ślady życia na planecie Mars, 8 letni Boriska opowiada swoim rodzicom i przyjaciołom wszystko co wie o Marsjańskiej cywilizacji. Boriska pamięta swoje przeszłe życie. Specjaliści mówią, że on zna informację, której właściwie nie powinien znać.

Rosyjski dziennikarz ostatnio rozmawiał z chłopcem o jego unikalnej wiedzy i doświadczeniu. – Boriska, naprawdę żyłeś na Marsie jak ludzie mówią tutaj dookoła?

– Tak, mówiłem prawdę. Pamiętam ten czas, kiedy miałem 14 albo 15 lat. Marsjanie toczyli wojny cały czas, więc często musiałem uczestniczyć w nalotach z moim znajomym. Mogliśmy podróżować w przestrzeni lecąc w okrągłych statkach kosmicznych, ale życie na planecie Ziemi obserwowaliśmy przylatując tu na trójkątnych samolotach. Marsjańskie statki kosmiczne są bardzo skomplikowane.

One mogą latać przez cały Wszechświat.

– Jest życie na Marsie teraz?

– Tak, jest, ale planeta zgubiła swoją atmosferę wiele lat temu w wyniku globalnej katastrofy. Marsjańscy ludzie nadal żyją tam pod ziemią. Oni oddychają węglowym gazem.

– Jaki jest ich wygląd ?

– Och – oni są bardzo wysocy, wyżsi niż siedem metrów. Oni posiadają niewiarygodne własności.

Źródło zdjęcia: picasaweb.google.com

„Kiedy pokazywaliśmy naszego chłopca rozmaitym naukowcom, ufologom, astronomom i historykom, wszyscy oni uzgodnili, że to jest niemożliwe, by można wymyślić, te wszystkie historie. Obce języki i naukowe okresy, o których on mówi, zwykle są używane przez wyspecjalizowanych ludzi studiujących tą albo inną szczególną naukę,” – powiedziała matka Boriska.

Doktorzy tradycyjnej medycyny uznali niezwykłe zdolności chłopca, chociaż nie wierzą, oczywiście, że chłopiec żył na Marsie w jego przeszłym życiu.

(Artykuł ten podano dyskusji na Pravda.Ru Forum )

Historia Boriski

Niezwykły chłopczyk urodził się w mieście Volzhsky, w regionie Wołgograd w Rosji. Jego matka, Kiprianovicz Nadieżda, urodziła syna pewnego pięknego ranka. „Wszystko to zdarzyło się tak szybko, nawet nie czułam jakiegoś bólu. Kiedy pokazali mi dziecko, chłopiec patrzał na mnie spojrzeniem człowieka dorosłego. Jako pediatra wiem, że noworodki nie mogą skoncentrować oczu na czymkolwiek. Jednakże, moje małe dziecko gapiło się na mnie swoimi dużymi brązowymi oczyma. Ignorując ten fakt, on był zwykłym małym dzieckiem, jak wszystkie inne dzieci,” powiedziała matka chłopca.

Kiedy matka i jej syn wrócili do domu ze szpitala położniczego, kobieta zaczęła zaważać bardzo ciekawe rzeczy w jej małym synu. Chłopiec, którego matka nazwała Boriska, rzadko kiedy płakał i nigdy nie cierpiał na jakieś dolegliwości. On rósł jak wszystkie inne dzieci, ale zaczął mówić całe frazy w wieku ośmiu miesięcy. Rodzice dawali dziecku różne mechaniczne zabawki i chłopiec zaczął je poprawiać, łącząc je różnie i nie rozstawając się z precyzją. ”

Miałam bardzo niesamowite uczucie, że byliśmy jakby obcy dla niego, a on próbował nawiązać z nami kontakt z,” powiedziała matka chłopca.

O niezwykłym chłopcu imieniem Boriska dowiedziałem się od członków wyprawy do strefy anomalii umieszczonej na północy regionu Wołgograd, nazywanej jako „Gryada Medvedetskaya

„Możecie wyobrazić sobie noc, kiedy każdy usiadł w nocy przy ognisku, a jakiś mały chłopiec (około 7 lat ) nagle spytany przez kogoś, zwrócił naszą uwagę. Okazało się, że on chciał opowiedzieć wszystkim nam o życiu na Marsie, o jego mieszkańcach i ich lotach do Ziemi,” opowiada jeden ze świadków. Zrobiła się cisza. To było niewiarygodne! Mały chłopiec z olbrzymimi żywymi oczyma opowiada nam o wspaniałej Marsjańskiej cywilizacji, o megalitycznych miastach, o ich statkach kosmicznych i lotach do różnych planet, o cudownym lądzie Lemuria, o życiu, które znał w szczegółach. Na Marsie, miał nawet przyjaciela.

Drewna na ogniu trzaskały, mgła nocy odeszła i odsłoniła ogromne ciemne niebo

z miriadami gwiazd. Zrobiło się jakoś tajemniczo. Jego opowiadanie o trwało około półtorej godziny. Był wśród nas jeden wystarczająco znający temat aby być dla pozostałych kimś w rodzaju narratora.

Dużo z nas zostało porażonych dwoma wyróżniającymi się czynnikami. Przede wszystkim, – chłopiec posiadał wyjątkowo głęboką wiedzę. Jego umysł oczywiście daleko odbiegał od typowego dla 7 latka. Nie każdy profesor jest zdolny do opowiedzenia całej historii Lemurii i o Lemurianach w takich szczegółach. Ciężko nawet znaleźć jakieś opisy tej krainy w podręcznikach szkolnych. Nowoczesna nauka nie ma jeszcze udowodnionego istnienia takich cywilizacji.

Druga sprawa, która wywołała nasze zdziwienie to bezwzględna mowa tego młodego chłopca. To było coś daleko więcej od uprzejmych opowiadań dzieci w jego wieku. Jego znajomość określonej terminologii, szczegółów i faktów o Marsie i przeszłości Ziemi zafascynowała każdego.

„Dlaczego on zaczął rozmowę jako pierwszy ?,” spytał mój rozmówca. ” Być może, po prostu został urzeczony przez niesamowitą atmosferę naszego obozu i spotkanie z wielu znanymi i z otwartym umysłem ludźmi,” kontynuował.

„Czy on mógłby wymyślić to wszystko w swojej głowie ?”, „Na pewno nie”, sprzeciwił się mój przyjaciel”. „Dla mnie to było rzeczywiste opowiadanie chłopca. Podzielił się z nami swoimi osobistymi wspomnieniami z przeszłych narodzin. To jest faktycznie niemożliwe, by wymyślić takie historie; on naprawdę musiał to wszystko przeżyć i znać.”

Dzisiaj, po spotkaniu się z rodzicami Boriska i lepszym poznaniu chłopca, zaczynam ostrożnie porządkować wszystkie informacje otrzymane przy tym ognisku. Boriska urodził się w mieście Volzhskii w podmiejskim szpitalu, chociaż oficjalnym, opartym na dokumentach, jego miejscem urodzenia jest miasto Zhirnovsk w regionie Volgograd. Urodził się 11 stycznia 1996 roku. (być może to będzie pomocne astrologom). (Analiza astrologiczna jest pod linkiem podanym na stronie WWW).

Jego rodzice wydają się być cudownymi ludźmi. Nadieżda, matka Boriska, jest dermatologiem w publicznej klinice. Ukończyła studia medyczne w Wołgogradzkim Instytucie Medycznym nie tak dawno temu bo w 1991 roku. Ojciec chłopca jest emerytowanym oficerem. Oboje byliby szczęśliwi, jeżeli ktoś mógłby rzucić światło na tajemnicę ich dziecka. Tymczasem, oni po prostu opiekują się nim i patrzą jak rośnie.

Gdy Boriska urodził się, zauważyłam, że on był w stanie podnosić głowę już po 15 dniach, przypomina sobie Nadieżda. Jego pierwsze słowo „baba” powiedział kiedy miał 4 miesiące i bardzo wcześnie zaczął mówić. W wieku 7 lat, zbudował pierwsze zdanie. Jego intelektualne zdolności prześcignęły fizyczne.

-Jak te zdolności się zamanifestowały ?

Kiedy Boris miał tylko jeden roczek, powiedział ojciec, zacząłem zapoznawać go z oznaczeniami liter (opartym na systemie Nikitin) i dało to taki rezultat, że jako 1,5 roczne dziecko był w stanie, czytać drukowaną gazetę. To pokusiło mnie by zaznajomić go z kolorami. Zaczął malować mając dwa latka.

Kiedyś gdy skończył dwa lata wzięto go do centrum z dziećmi specjalnej troski. Nauczyciele zostali zupełnie oszołomieni jego talentami i jego niezwykłą drogą myślenia. Chłopiec posiadał wyjątkową pamięć i nieprawdopodobną zdolność, by chwytać nową informację. Jednakże, jego rodzice wkrótce zauważyli, że ich dziecko nabywało informację unikalną drogą, z jakiegoś nieznanego jeszcze miejsca…

– Czy kiedykolwiek ktoś uczył go, że, przypomina sobie Nadya. Czasami, siadał on w pozycji lotosu i zaczynał rozmowy. Mówił o Marsie, o planetarnych systemach, o odległych cywilizacjach … nie moglibyśmy uwierzyć naszym własnych uszom. Skąd dziecko może znać to wszystko? Kosmos, niekończące się opowieści z innych światów i ogromnych nieb, są dla niego jak codzienna mantra odkąd skończył dwa lata.

Boriska opowiedział nam o jego poprzednim życiu na Marsie, o fakcie, że planeta faktycznie była zamieszkana, ale w wyniku najpotężniejszej i najbardziej niszczącej katastrofy zgubiła swoją atmosferę i, że obecnie wszyscy jego mieszkańcy muszą żyć w podziemiu miasta. On latał na Ziemię całkiem często, dla handlu i innych celów badania. Wydaje się, że Boriska pilotował sam statek kosmiczny. To było podczas czasów cywilizacji Lemurian. On miał przyjaciela Lemurianina, który został zabity prawie na jego oczach …

– Główna katastrofa miała miejsce na ziemi. Olbrzymi kontynent został zniszczony przez wzburzone wody. Wtedy nagle, masywna skała spadła na konstrukcję … a jego przyjaciel tam był …, mówi Boriska. Mógłbym spotkać jego. Jesteśmy przeznaczeni, by poznać się jakiś raz w tym życiu.

Chłopiec wyobraża sobie cały obraz upadku Lemurii jak gdyby to zdarzyło się wczoraj. Smuci go śmierć jego najlepszego przyjaciela jak gdyby to był jego błąd.

Kiedyś zauważył, u swojej matki książkę „Skąd przychodzimy?” napisaną przez Muldashev Ernst. Powinniśmy widzieć rodzaj szczęścia i fascynacji, które to odkrycie wywołało w małym chłopiec. Przerzucał przez wiele godzin strony patrząc na szkice Lemurian, na zdjęcia Tybetu. Wtedy zaczął mówić o wysokim poziomie umysłów umyśle Lemurian …

-Ale Lemuria przestała istnieć około 800 000 lat temu …, usłyszałem w odpowiedzi jego stwierdzenie. Lemurianie byli wysokimi 9 metrowymi istotami. Jak to jest? Jak możesz pamiętać to wszystko?

– Pamiętam, odpowiedział chłopiec.

Później, on zaczął się przypominać sobie, inną książkę napisaną przez Muldashev „W Poszukiwaniu Miasta Boga.” Książka głównie jest poświęcona starożytnym grobowcom i piramidom. Boriska mocno twierdził, że ludzie znajdą tą wiedzę pod jedną z piramid (ale nie pod piramidą Cheopsa). To nie zostało jeszcze odkryte. „Życie zmieni się gdy Sfinks będzie otworzony,” powiedział i dodał, że wielki Sfinks ma inauguracyjny mechanizm gdzieś za jego uchem (ale nie pamięta, gdzie dokładnie). Chłopiec też rozmawia z wielką pasją i entuzjazmem o cywilizacji Majów. Według niego, wiemy bardzo mało o tej wielkiej cywilizacji i jej ludziach.

Najbardziej interesujące jest to … Boriska myśli, że obecnie czas w końcu zbliżył się do „specjalnych” narodzin nowej ziemi. Odrodzenie planety nadchodzi. Nowa wiedza będzie w wielkim pożądaniu.

-Co wiesz o tych utalentowanych dzieciach i, dlaczego to się zdarza ? Czy jesteś świadomy, że oni są nazywani „dziećmi indygo” ?

– Wiem, że oni rodzą się. Jednakże, nie spotkałem jeszcze kogoś w moim mieście. Być może to jedna dziewczyna nazywana Julia Petrowa. Ona wierzy mnie. Inni po prostu wyśmiewają moje historie. Coś będzie się działo na ziemi; właśnie dlatego te dzieci mają znaczenie. Oni będą w stanie, pomagać ludziom. Pola magnetyczne przesuną się. Pierwsza główna katastrofa na jednym z kontynentów zdarzy się w 2009. Potem następne będą miały miejsce w 2013; ta będzie najbardziej niszcząca.

– Nie jesteś przestraszony, że twoje życie może też skończyć się w wyniku tej katastrofy?

-Nie. Nie jestem przestraszony. Przeżyłem przez jedną katastrofę na Marsie już. Tam nadal żyją ludzie tacy jak my. Ale po jądrowej wojnie, wszystko spaliło się. Trochę tych ludzi zdołało przeżyć. Oni zbudowali schronienia, i nową broń. Było też przesunięcie kontynentów, chociaż kontynent nie był tak duży. Marsjanie oddychają gazem. W przypadku gdyby oni przybyli do naszej planety, staliby obok rur i wdychali gryzące dymy.

– Wolisz oddychanie tlenem?

– Jeżeli jesteś w tym ciele, musisz oddychać tlenem. Jednakże, Marsjanie nie lubią powietrza Ziemi, ponieważ powoduje ono starzenie. Marsjanie są stosunkowo młodym społeczeństwem, przeważają osoby około 30-35 letnie. Ilość takich Marsjańskich dzieci powiększa się corocznie.

-Boris, dlaczego nasze kosmiczne stacje rozbijają się zanim oni dotrą do Marsa?

-Mars transmituje specjalne sygnały wycelowane w niszczeniu tych stacji. Te stacje zawierają szkodliwe promieniowanie.

Zostałem zdumiony jego znajomością tego rodzaju promieniowania nazywanego „Fobos”. To jest całkowicie prawdziwe. W 1988 Lushnichenko Yurij Volzhsky, człowiek z pozazmysłowymi władzami usiłował, ostrzec liderów i mieszkańców Związku Radzieckiego przed tym co nieuniknione. Przed roztrzaskaniem się pierwszych radzieckich stacji kosmicznych „Fobos 1” i „Fobos -2”. On też wspomniał o tym rodzaju nieznanego i szkodliwego dla planety promieniowania. Oczywiście, nikt mu wtedy nie uwierzył.

-Co wiesz o wielokrotnych wymiarach? Czy wiesz, że można lecieć nie na prostych trajektoriach, ale manewrując przez wielo – – wymiarową przestrzeń?

Boriska natychmiast przybliżył się do niego i zaczął opowiadać wszystkie fakty o UFO. „Wystartowaliśmy i wylądowaliśmy na Ziemi prawie chwilowo!” Chłopiec bierze kredę i zaczyna rysowanie na tablicy owalnego statku. „To składa się z sześciu warstw, mówi. 25% zewnętrzna warstwa, zrobiona jest z trwałego metalu, 30% druga warstwa zrobiona z czegoś podobnego do pleksi (gumy) by można było oglądać przestrzeń, trzecia warstwa obejmuje 30% metalu jeszcze raz. Końcowe 4% jest złożone jest ze specjalnej magnetycznej warstwy. „Jeżeli będziemy umieli wyposażyć tę magnetyczną warstwę w energię, maszyny będą w stanie, lecieć, gdziekolwiek po całym Wszechświecie.”

– Boriska ma specjalną misję, do wypełnienia? Czy on jest świadomy tego?- Stawiam te pytania jego rodzicom i samemu chłopcu.

-On mówi, że może domyślać się,- mówi jego matka. Głosy, które on słyszy znają przyszłość Ziemi. On mówi, że informacja zagra w przyszłości najbardziej znaczącą rolę

-Boris, jak znasz wszystko to?

-To jest mnie.

-Boris, powiedz nam, dlaczego ludność Ziemi staje się chora?

-Choroba pochodzi z niezdolność ludzi by żyć właściwie i być szczęśliwymi … musicie czekać na kosmiczną połowę. Powinienem nigdy nie starać się by zmienić przeznaczenie innych ludów. Ludzie nie powinni wycierpieć z powodu ich przeszłych pomyłek, ale kontaktują się z czym został predestynowany dla nich i spróbować dotrzeć do tych wzrostów i ruszyć, by zdobyć ich sny. (To są dokładne słowa, których on używał).

Musisz być bardziej współczujący i gorącego serca. W przypadku gdy ktoś cię uderzy ty, uściśnij twojego wroga, przeproś i klęknij przed nim. W przypadku gdy ktoś nienawidzi ciebie, kochaj jego całą twoją miłością i oddaniem i proś go o przebaczenie. To są reguły miłości i pokory. Czy wiesz, dlaczego Lemurianie zginęli ? Jestem też częściowo temu winny. Oni nie chcieli rozwinąć się duchowo jeszcze trochę więcej. Oni zagubili się z predestynowanej dla nich ścieżki w ten sposób niszcząc całość planety. Ścieżka Magii prowadzi do martwego końca. Miłość jest Prawdziwą Magią!

– Skąd znasz to wszystko ???

– Wiem … Kailis …

-Co powiedziałeś?

– Powiedziałem „cześć!” To jest język mojej planety …

http://megalitomaniak.blogspot.com/2009_03_01_archive.html

————————————————————————————————————————————————

Borys nie jest zwyczajnym dzieckiem. To mały geniusz, który kiedyś mieszkał na… Marsie.

Już jako niemowlę wykazywał cechy przyszłego geniuszu. Pierwsze słowo wypowiedział w wieku czterech miesięcy. Po kolejnych czterech miesiącach potrafił już mówić pełnymi zdaniami. Jako półtoraroczne dziecko czytał gazety, jako dwulatek malował abstrakcyjne obrazy. O ile to szybkie dojrzewanie można poczytywać za oznaki rodzącego się geniuszu, o tyle siadanie w pozycji lotosu i medytowanie już niekoniecznie. Równie niezwykła jest próba nawiązania poważnej dyskusji o Wszechświecie przez trzylatka. Matka Borysa wspomina, że potrafił on wtedy nazwać planety Układu Słonecznego, opowiadał też o odległych galaktykach. Pozorne bazgroły na kartce, po dokładnej analizie, okazały się strukturą DNA. Wkrótce też chłopiec zaczął snuć opowieści o życiu na Marsie.

Według Borysa Kiprjanowicza, pochodzi on bowiem z Marsa, a sporą część życia spędził również na Lemurii – mitycznym (przedatlantydzkim) kontynencie zatopionym ponoć na Oceanie Indyjskim (którego zagłady był ponoć świadkiem). Dla nas urodził się w Rosji w 1996 roku. Rodzice chłopca to wykształceni ludzie – matka jest lekarzem, ojciec emerytowanym oficerem.

I choć sceptyczny uśmiech powątpiewania pojawia się na twarzy każdego, kto czyta owe rewelacje, wiele osób, które słyszały opowieści chłopca na żywo przyznaje, że nie mogło się nadziwić, jak tak małe dziecko, mogło posiąść tak skomplikowaną wiedzę o Marsie, kolonizacji innych planet, podróżach w czasie, czy budowie statków kosmicznych. Wszystkie relacje Borysa były nad wyraz dokładne, trudno też, aby nawet przy bogatej wyobraźni, był w stanie z takimi szczegółami ciągnąć długą opowieść. Również język, jakim operuje, spotykamy raczej na wykładach uniwersyteckich, a nie w piaskownicy.

Jak więc wyglądało życie Borysa zanim pojawił się na Ziemi w naszych czasach?

Według chłopca Marsjanie są nieśmiertelni, ich wiek „zatrzymał” się na ziemskich 35 latach. Są bardzo wysocy (mają ponad 8 metrów), pokojowo nastawieni i posiedli wiedzę umożliwiającą im podróże nawet poza granice naszej galaktyki. Niestety, wskutek katastrofy, Mars stracił atmosferę. Ci, którzy przeżyli, mieszkają nadal na tej planecie, w podziemnych miastach i przystosowali się do oddychania dwutlenkiem węgla. Co więcej, tlen przyspiesza w nich obecnie proces starzenia. Swego czasu Marsjanie często odwiedzali Ziemię, a Borys był jednym z pilotów. Również Lemurianie stali na bardzo wysokim poziomie rozwoju. Oprócz Lemurian i Marsjan, którzy według niego byli podobni, opisuje jeszcze jedną rasę – Grajan, o wiele mniejszych, żyjących w innej galaktyce. Była to rasa agresywna, skora do podbojów i przeprowadzania eksperymentów na ludziach.

Opisał także doskonały statek kosmiczny: „Składa się z sześciu warstw. 25% to zewnętrzna warstwa, wykonana z trwałego metalu, 30% – druga,z czegoś podobnego do gumy. Trzecia warstwa obejmuje 30% – po raz kolejny metalowa. Końcowe 5% składa się ze specjalnej warstwy magnetycznej. Jeśli moglibyśmy naładować ją magnetyczną energią, te maszyny byłyby w stanie latać gdziekolwiek we Wszechświecie”.

Chłopak wyróżnia się też ponadprzeciętną wiedzą o kulturze staroegipskiej i cywilizacji Majów. Twierdzi, że wiele z zagadek starych cywilizacji nie zostało jeszcze nawet poznanych, a odpowiedzi na nie kryją się chociażby w starych posągach. Nasza cywilizacja nie jest jednak jeszcze w stanie postawić takich pytań, o znalezieniu na nie odpowiedzi nie mówiąc.

Chłopak przepowiada też przyszłe katastrofy. Zdarza mu się przemówić w języku dziś nieznanym. Zna też odpowiedź na pytanie, czemu ludzie chorują. Otóż nie potrafimy być szczęśliwi… Nie wolno nam myśleć o przeszłości, wspominać tego, co złe, wszystko ułoży się samo, bo każdy z nas pojawił się na tym świecie z konkretną misją do wykonania. Lemurianie wymarli podobno, bo nie potrafili się dalej rozwijać duchowo.

Na pytanie, skąd się wziął w obecnych czasach, Borys odpowiada, że dopiero teraz nastał czas, kiedy mogą się odrodzić tacy jak on. On i dzieci jemu podobne mają bowiem odegrać wielką rolę w czekających Ziemię konfliktach i możliwych zagładach. Dzieci te pojawią się na Ziemi w drodze reinkarnacji. Część z nich ma pochodzić z planety zwanej Proserpina, która rozpadła się miliony lat temu, ale jej mieszkańcy potrafili się teleportować w piąty wymiar.

Naukowcy badający chłopca zakładają, że może on być jednym z „dzieci indigo” (według New Age posiadają one nadnaturalne zdolności). Astronomowie i historycy są zdumieni zarówno wiedzą, jaką posiada tak mały chłopiec, jak i naukowym językiem, którym się posługuje. Z kolei według brytyjskiego ufologa, Johna Pope, wszyscy geniusze są potomkami kosmitów. Około 30-40 tys. lat temu, naszą planetę odwiedziła podobno obca inteligencja, a kosmici mieli dzieci z Ziemiankami.

Wiarygodność chłopca badała także ekipa z Project Camelot. Kilkunastoletni już chłopak, który obecnie uczęszcza do szkoły dla wybitnie uzdolnionych dzieci w Moskwie, wydawał się być nieco znudzony wywiadem, tak jakby zadawane mu pytania były zbyt oczywiste, by zawracać sobie głowę odpowiadaniem na nie. Grzecznie jednak opowiadał i dokładnie przedstawił swoje wspomnienia z poprzedniego życia. Badacze opisali go jako wyjątkowo nieśmiałego, ale z pewnością obdarzonego ponadprzeciętną inteligencją młodego człowieka.

Im jest starszy, tym jednak mniej mówi o dawnym życiu. Rodzice wspominają, że kiedyś czuli się, jakby Borys był istotą pozaziemską próbującą nawiązać kontakt z nimi – dziwnymi ziemianami. O odległych wydarzeniach opowiadał tak, jakby nastąpiły one całkiem niedawno. Matka Borysa twierdzi, że jego pamięć jest fragmentaryczna, co jakiś czas wyjawia nowy fakt, ale zdarza się też, że szybko zapomina niektóre szczegóły, jakby jego umysł był wielkim, zabrudzonym dyskiem, który pilnie potrzebuje defragmentyzacji.

Wyjątkowo pokojowo nastawiony chłopak, który jako maluch powtarzał, że zawsze należy nadstawiać drugi policzek, dziś nie ma już aż tak idealistycznego podejścia do życia. Wyśmiewany przez rówieśników, nierozumiany przez nauczycieli, nauczył się bronić i zamknął się w sobie. Czy to my, Ziemianie, sprawiamy, że niemożliwym jest trzymanie się pierwotnego nastawienia?
http://strefatajemnic.onet.pl/extra/chlopiec-z-innego-swiata,1,4802056,artykul.html

Comments Off on Borys – Chłopiec z Marsa
%d bloggers like this: