Anunnaki 8

1) Coraz częściej pisze się o energiach pozytywnych i negatywnych.

Szybko można samemu orzec czy takie istnieją, zadając sobie pytanie;

Czy jest pozytywna energia cieplna ,,elektryczna, radioaktywna…?

Odpowiedź jest prosta;

To tak jak z nożem- można kroić nim chleb , ale   można wbić go także w plecy

Zatem energie są neutralne jak nóż ,ale użycie ich może być pozytywne lub negatywne a nigdy one same jako takie.

2) Drugie, częste zagadnienie, to skąd bierze się energia potrzebna każdemu do życia?

Na tym pytaniu wielu studentów medycyny oblało egzamin, więc każdy lekarz powinien znać odpowiedź. Glukoza/cukier we krwi plus wdychany tlen i z tych składników powstaje energia życia używana przez nasze ciało do wielu celów łącznie z wytwarzaniem ciepła.

To szerszy temat, więc wrócę do niego niżej.

3) Czy istnieje wampiryzm energetyczny?

Nie tylko istnieje, ale jest bardziej powszechny niż na to wygląda.

4) Gdzie i kiedy zaczęła się cywilizacja?

Obecna nauka wskazuje na Egipt, Grecję i Rzym ,,ale nie jest pewne gdzie dokładnie.

Wiele starsze kroniki Sumeru/Mezopotamii wskazują, że właśnie na tamtych terenach a przyszła wraz z Anunnaki z kosmosu, lub naukowo- z nikąd i dlatego nauka wstydliwie omija taką możliwość jak i utajniła archeologiczne odkrycie w RPA namagnesowanych kuli liczących 2 800 000 lat, które dowodzą istnienia niezwykle wysokiej nauki, techniki i cywilizacji już przed około 3 – ma milionami lat, niebotycznie wyższej cywilizacji od obecnej.

Takich utajnionych odkryć jest cała zaspa a opisane w książkach” Zakazana Archeologia”, „Patenty Faraonów” strona 112 i wielu innych.

Dowodzą one, że w zamierzchłych czasach było już wiele następujących po sobie cywilizacji, które wznosiły się do niewyobrażalnych szczytów, po czym upadały do łupanego kamienia a pozostałe przy życiu jednostki dziczały do poziomu zwierząt.

5) Kto stworzył człowieka?

Biblia twierdzi, że bogowie Elohim ulepili człowieka z gliny i tchnęli w niego życie.

Teraz ludzie lepią bogów, Jezusa, Matkę boską z gipsu, gliny, drewna tyle ,,że to dmuchanie w nie oddechem w celu ożywienia jakoś się jak na razie,  nie udaje.

W innych kulturach/religiach bogowie rodzili się z kwiatu lotosu czy wiele innych nadzwyczajnych sposobów.

Ea /Enki po wielu bezowocnych staraniach Nibiriańskich  naukowców genetyki, też ponoć stworzył w probówce człowieka, zapładniając ponoć jajo właśnie takiej zdziczałej kobiety jak to wyżej opisałem własnym plemnikiem tworząc pierwszego robotnika/ niewolnika/zwierzę do pracy w kopalniach złota.

I w tym przypadku , aby można było zapłodnić jajo plemnikiem naturalnie czy in vitro w probówce, warunkiem jest ta sama ilość chromosomów zarówno w jajeczku jak i plemniku, zatem zarówno Ea/Enki jak i samica małpoluda musieli być blisko spokrewnieni.

Podobnie Enlil zapładniał swoją ziemską żonę i 300 Igigi z Marsa też płodzili olbrzymy z ziemiankami ,   ale już bez probówek a naturalnie, ale bogami też nie byli.

Zatem Anunaki nie byli tutaj gośćmi z kosmosu a powrócili do rodzinnego domu po długotrwałych wojażach w kosmosie, lub też odwiedzili swoich rodaków  , którzy już przed milionami lat u nas się osiedlili, osiągnęli tu wysoką kulturę, po czym zdziczeli do poziomu zwierząt a ich rodak Enki ich tu odnalazł i osobiście zapłodnił.

.

Nie wyglądałoby to dobrze, jeśli w historycznych kronikach zapisane byłoby, że czcigodny Bóg Enki miał osobisty stosunek ze zdziczałą istotą pozbawioną mowy i raczej stąd pomysł stwarzania w probówce.

To, że ta samica małpoluda jako potomek wysokiej niegdyś cywilizacji nie miała nawet daru mowy, jest powszechnie wiadomym, że jeśli dziecko w pierwszych latach życia nie będzie nauczone mowy, nie będzie mówić nigdy.

Powszechnie wiadomym jest, że pająka urodzonego z jajeczka nikt nie uczy robić pajęczyny identycznej ,  jaką robili jego przodkowie.

Podobnie każdy gatunek ptaka robi identyczne gniazda , ale bardzo różne w zależności od gatunku z jakiego się wywodzi. A wiedza ta przenoszona jest u zwierząt genetycznie.

Tylko ponoć człowiek rodzi się z pustym mózgiem, jak szuflada nowej szafy ze sklepu i samodzielnie jest niezdolny do przetrwania.

Człowiek musi być uczony wpierw mowy, aby przy jej użyciu został nauczony jak przetrwać z wolą bożą, reagować na rozkazy, dzwonki, zielone światła, jak się modlić o przebaczenie grzechu pierworodnego i do którego z bogów najlepiej a w żadnej rodzinie katolików islamista się nie rodzi.

Zatem co sami włożymy do pustej szuflady w głowie dziecka od urodzenia takim będzie całe swoje życie.

Dziecko to faktycznie glina z  której możesz uformować co tylko zechcesz; pastucha, naukowca, kapłana…..

Najprościej pastucha analfabetę, bandytę też dość prosto ale już żołnierz to też bandyta i morderca ale tylko na rozkaz zwierzchników czyli zniewolony, posłuszny sługa.

Zatem nie istotne, że matką  Adama żyła na poziomie zwierzęcia a jego ojciec był bogiem, bo i tak genetycznie niczego po rodzicach nie odziedziczył.

Ważne natomiast, przez kogo był wychowywany, czego uczony w jakim środowisku itd.   Właśnie   identycznie takie same następne jego pokolenia zostały zapoczątkowane.

Wynikałoby z tego, że skoro zwierzęta a nawet owady, genetycznie przenoszą dużo więcej informacji w porównaniu do niemal żadnych przez człowieka, zatem człowiek jest pod tym względem bardzo upośledzoną istotą w porównaniu do zwierząt a nawet owadów.

Czy tak faktycznie jest czy to tylko pozory? Dojdziemy i do tego.

Wiadomo, że środowisko Enki kipiało wzajemną nienawiścią, zemstą, zazdrością, rywalizacją , strachem.. pełne kłamstw i intryg, żądzy władzy i boskich piedestałów.

Dowodem na to, że początki obecnej cywilizacji sięgają narodzin Adama, wychowanego w takim środowisku jest fakt, że jeden syn Adama zabił własnego brata z zazdrości.

Skoro wiadomo, że kłamstwo i intrygi to chleb powszedni u Anunnaki, zastanówmy się ile prawdy w tym, że tak bardzo potrzebowali darmową siłę roboczą w kopalniach złota a jeśli nie to do  czego?

Dziś mamy kopalnie węgla i wiele innych głęboko pod ziemią a do tego służą kombajny, taśmociągi, pociągi, maszyny, często sterowane od lat komputerowo a na pikniki na księżycu co   niedziela jeszcze nie latamy co dla Anunnaki już wówczas było bułką z masłem, skoro mieli aż tak wysoką technikę i naukę, że dla nich podróże międzyplanetarne, to tyle dla nich, co dla nas jeszcze obecnie wycieczka rowerowa.

Czy nie stać ich było na kombajny i inne samoczynnie zautomatyzowane maszyny?

Jeśli koniecznie potrzebowali pogadać z robotnikiem, to czy nie budowali już wówczas rozumne bioroboty jak Eridu i wiele podobnych?

Czy nie prościej było masowo produkować takie roboty o wielkiej sile fizycznej i nie gorszej inteligencji zamiast tracić czas na produkcję bezużytecznych hybryd?

W takiej sytuacji wykluczonym się wydaje aby szukali robotników  noszących worki ze złotem  na plecach na ich planetę Nibiru.

Raczej uczyliby szympansy na uniwersytetach jak obsługiwać komputery, sterujące maszynami.

Czy ktoś jeszcze u nas jeździ Mercedesem  na Uniwersytet a w domu tnie sieczkę dla konia kieratem?

Do czego miał więc służyć Adam i jego obecne potomstwo?

Dojdziemy i do tego, ale trzeba dojść do źródła tej wiedzy

Tym źródłem są Esseńczycy z okolic Qumran.

Kilka słów o nich .

Na przełomie starej i nowej ery w tamtych okolicach zamieszkiwali głównie   wiecznie skłóceni o szczegóły religijne Sadyceusze i Faryzeusze.

Była i mniejszość społeczna, liczaca zaledwie i wówczas około 4 tys. Osób- Esseja Esseńczycy.

Obecnie niektórzy piszą o rzekomej  religii  Esseńczyków, ze względu na zwoje znalezione na ich byłym terenie ale nikt nie pisze niczego o ich rzekomej religii, gdyż żadnego z bogów oni nie uznawali ani  żadnej religii.

Mieli za to swoich szamanów, czyli nauczycieli i lekarzy ciała i ducha a zamiast bogów mieli sekretną wiedzę i naukę.

Szamanów tych nazywano Kahunami a kobiety Kahini.

Może to zabrzmi dziwnie ale Jezus ponoć żyjący w tamtych czasach, też nie miał żadnego boga, gdyż nigdy nie wypowiedział słowa BÓG w  żadnym kontekście a co najwyżej OJCIEC co można dowolnie rozumieć. Poza tym wiele nauk Jezusa jest zaskakująco identycznych z zasadami  Essejczyków jakie stosowali na co dzień w swoim życiu. Ponadto wiele z tych nauk można spotkać w niemal wszystkich religiach świata i Nowym  Testamencie . Dlatego niektórzy przypuszczali, że Jezus wychował się wśród Essejczyków.

Te nauki Kahunów zbierał przez 50 lat Max Freedom Long i spisywał szczegółowo w swoich książkach.

Kahuni nauczali, że każdy człowiek ma trzy świadomości;

Świadomość, Podświadomość, Nadświadomość.

Dla szybkiego zrozumienia podstaw tych nauk, ograniczę się do dwóch   świadomości; Świadomość powszechnego użytku od spraw materialnych, która ginie wraz ciałem i najważniejsza  wieczna świadomość od spraw niematerialnych- duchowych, spirytualnych, niezrozumiałych, niepojętych i raczej nie określonych.

M F Long napisał; Każdy rodzi się doskonały ze wszystkimi wiadomościami i zdolnościami a zatem i zdolnościami dużo większymi niż lepienie gniazd, plastrów wosku, budowy mrowiska, pajęczyn itp. Do nich należą; telepatia, lewitacja, wgląd do wiedzy kosmicznej czy uniwersalnej wszechświata, wgląd w inne wymiary, podporządkowanie rzeczy materialnych łącznie z ich dematerializacją i ponowną materializacją w idealnym stanie i wiele innych. Człowiek z natury swojej, po urodzeniu   ma niemal niczym nieograniczone moce i umiejętności, jak długo jego obie świadomości stanowią jedność. Niestety już w wieku około 5-ciu lat, każde dziecko jest tak wystraszone ,piekłem, karami bożymi za nie odmawianie paciorka i innymi, ma tak duże poczucie winy włącznie z niezniszczalnym grzechem pierworodnym, tyle nauczyło się od rodziców, otoczenia i boga Jahwe zazdrości, mściwości i wielu innych negatywności, że powodują one  utratę  kontaktu ze swoją drugą ważniejszą połową, jego energię zabierają Zjadacze od Wewnątrz- jak nazwał ich Long a teraz wiemy że chodzi o Anunnaki, Chitauri o których mówi C.Mutwa czy inne wampiry energetyczne.

Kahunom wystarczyło kilka głębokich oddechów , aby sprowadzić deszcz w czasie suszy czy zdematerializować złamaną kość aby chwilę później zmaterializować ją już w doskonałym stanie. My możemy bez końca głęboko oddychać, co bywa niebezpieczne a nie poruszymy ani listka na drzewie, po pierwsze, że energia zawsze szybciej z nas wycieknie jak woda z koszyka , a   cokolwiek się zgromadzi, wystarczy zaledwie na nieco dłuższy pobyt pod wodą. Po drugie brak drugiej ważniejszej świadomości, która by ten proces uruchomiła.

To samo, ale ze strony naukowej potwierdza Prof. Rick Strassman po 15 latach badań na Uniwersytecie mózgu, szyszynki, działania DMT, serotoniny.

Stwierdził on naukowo fakt, że dzieci do 5-go roku życia mają wysoki poziom serotoniny, DMT i podobnych substancji odpowiedzialnych za dostęp do nieświadomości- naukowe określenie świadomości nie materialnej , niegdyś nazywanej instynktem a u Longa pod- lub nadświadomością.

Każde dziecko zatem w wieku 5-ciu lat staje się biorobotem, zdolnym do nauki i tresury oraz powtarzania wyuczonych sloganów i wytresowanych zachowań jak każdy dobry żołnierz potrafi ślepo wykonać co mu nakazano ale z samodzielnym rozumowaniem ma poważne problemy i tacy właśnie najczęściej jesteśmy.

Zrozumienie powyższego, doprowadziło mnie do przekonania, że Anunnaki wcale nie szukali darmowych robotników a czujące istoty, z których można wydoić ich energię.

Taką czującą istotą  jakiej właśnie szukał Enki, którą można wystraszyć, obarczyć poczuciem winy, wywołać uczucie nienawiści, zazdrości, zemsty, co ułatwi zabranie jej własnej energii okazała się samica małpoluda od której należało uzyskać noworodka i wychować na energo dojną istotę.

Chodziło o to, aby, wychowywać Adama tak,, aby już we wczesnym dzieciństwie  utracił dostęp do wyższej świadomości a tymsamym, stał się dawcą własnej energii dla własnego ojca i pozostałych wampirów a także dopilnować aby w ten sam sposób wychowywał własne dzieci, wnuki itd.

Dzieje się tak z pokolenia na pokolenie do dziś

Wydaje się, że następne nasze pokolenia będą podobnie wyglądąć   jeśli upadnie obecna cywilizacja, nie będzie religii, szkół, aut ani dróg a człowiek od człowieka setki km i woda w strumyku i na łące korzonki.

Z drugiej strony, TV ani z ambony nie będą nas    straszyć karami bożymi ani wojnami   terroryzmem, więzieniem, gadami z Plejad.

Odzyskamy w taki sposób drugą świadomość i życie znowu nabierze sensu i uroku, choć możliwe, że znowu ktoś nazwie nas ze wstrętem małpoludami siedząc w Mercedesie czy statku kosmicznym i będzie pożądał    naszej beztroski, długowieczności i zadowolenia, czego w żadnej cywilizacji być nie może.

Przekonany jestem, że samica małpoluda w której   zakochał się Ea Enki i zapragnął z nią zrobić sobie potomka, pochodziła też z takiej upadłej cywilizacji a odrodziła się w normalnym i naturalnym świecie aby jej syn zapoczątkował nowy okres cierpień udręki, gwałtu i wszelkich bezeceństw, które też dobiegają końca.

Oczywistym się wydaje, że jeśli jesteśmy spokrewnieni z Anunnaki, to tyle jest w nich negatywności, że sami nie potrafią przetrwać na  własnych zasobach energetycznych a ostatnim ratunkiem dla nich i ich długowieczność jest nasza energia i dlatego tak bardzo dbają o religie, wojny, powszechny strach przed bogami, terroryzmem, itd., gdyż wszystko to dostarcza im naszej energii.

Na zakończenie zwrócę Twoją uwagę na dość istotną rzecz.;

Patrzysz ,  ale czy widzisz?

Nie zawsze i często nie jak trzeba gdyż oczy mylą.

Jeśli śpisz, masz sny a jak długo śnisz rozumiesz wszystko.

Jeśli powoli się budzisz, sen traci sens aż po przebudzeniu stwierdzasz –  bzdury..

Dzieje się tak dlatego, bo kiedy zasypiasz, zasypia i materialna świadomość a budzi się niematerialna czyli mistrz od spraw niematerialnych, spirytualnych, uczuciowychale niewiele rozumie ze spraw materialnych choć wszelka materia jest jej podporządkowana i posłuszna.

Kiedy się budzisz, przestajesz rozumieć sens snu, gdyż budząca się świadomość materialna ma znikome pojęcie o rzeczach niematerialnych.

Słuchasz,  ale czy słyszysz- j.w.

Dlaczego tak się dzieje?

Żyjesz jednocześnie w dwóch światach;

W dzień dostępna jest świadomość materialna, gdyż jesteś w świecie materialnym, pełnym błędów, zakłamania iluzji a w nocy w świecie niematerialnym w którym nie używasz fizycznych oczu ani innych fizycznych   zmysłów.

Lepsze porównanie ma   kto używał środki psychoaktywne. Ci ludzie uważają, żę podczas wizji, inne wymiary czy światy   jakie odwiedzają w trakcie wizji wydają im się o wiele bardziej rzeczywiste od świata na którym egzystują fizycznie..

Tam porozumiewanie jest zazwyczaj telepatyczne, każda  rzecz  jaką wówczas widzisz, czujesz ją, jakbyś sam tą rzeczą był.

Wiesz w zasadzie w tym stadium wszystko    co wiedzieć chcesz.

Problem jest taki, że wszystko to widzisz zazwyczaj w ogromnie szybko i niewiele możesz zapamiętać a co zapamiętasz brakuje słów do określenia własnych doznań.

Tak czy inaczej, jesteśmy istotami żyjącymi jednocześnie, co najmniej w dwóch niezależnych światach a utracić możemy tylko jeden z nich i to ten mniej ważny, bo materialny i przemijający, ale jesteśmy nieśmiertelni w świecie duchowym- niematerialnym, bo ten nigdy nie umiera ani się nie starzeje.

Umierając tu, wracamy do swojego prawdziwego domu.  To wszystko.

Jednak jesteśmy istotami nadzwyczajnymi w tym wszechświecie i powinniśmy sami siebie docenić i tym bardziej wzajemnie się szanować.

Bolesław Staniszewski

POPRZEDNIA   GŁÓWNA

 

Comments Off on Anunnaki 8
%d bloggers like this: