Psychotroniczne bronie w ZSRR

Rozwój broni psychotronicznych

Psychotronika – to nauka o mechanizmach informacyjnych związków, regulacji i kontroli psychiki, energii i fizjologii człowieka.

01-pbw

Psychotronika bazuje na twierdzeniu, że podstawy koncepcji, rozwoju i psychofizjologicznego kształtowania organizmu człowieka leżą w informacyjnych procesach – kosmicznych, planetarnych, wszech-organicznych, komórkowych, molekularnych, bioplazmowych, biograwitacyjnych, kwantowych, próżni.

W 1921 roku został utworzony przez Czeka oddział specjalny do zdalnego oddziaływania na obiekty biologiczne. Opracowania tej spec-sekcji zmieniające swoją nazwę od WCZK do FSB, położyły podwaliny pod metody NLPi, technologii psychotropowych i psychotronicznych. Prace te spowodowały poważne zaniepokojenie grupy rosyjskich naukowców: Pawłowa, Wiernadskiego, Czyżewskiego, Każynskiego i dr.kandydat nauk technicznych W.Slepucha potwierdzając, że w początkach rozwoju technik „psi” – poddana wpływom w naszym kraju była córka F. Dzierżyńskiego – Margarita Telce oraz „docent” D. Luni. Podstawowe środki psychotropowe stosowane były na bazie naturalnych i syntetycznych narkotyków. Ale nawet wtedy zauważono, że efekt deformacji psychiki  jest znacznie przyspieszony, jeżeli przedmiot badania znajduje się pod wpływem pola o wysokiej częstotliwości.

Broń psychotroniczna w hitlerowskich Niemczech

02-pbwNajistotniejsze osiągnięcia w dziedzinie technologii psychotronicznych i kierowania człowiekiem osiągnięto w hitlerowskich Niemczech. Jedna z najbardziej niezwykłych oficjalnych organizacji III Rzeszy – Ahnenerbe – powstała w 1933 roku. Na jej czele stanął pułkownik SS Wolfram von Sievers. W skład Ahnenerbe weszło bractwo świetlistej loży, później zwanej Vril. Społeczność ta, opierała się na idei okultystycznej antropologii badając w ramach programu Ahnenerbe możliwość stworzenia nowej rasy „nadludzi” – specjalnej mutacji aryjskiej rasy, wyodrębniając „gigantyczne promieniowania energii”.

Dodatkowo byli oni członkami japońskiego bractwa Zielonego Smoka. W skład Ahnenerbe weszła oparta na ciemnych siłach tybetańska sekta Agarti. W 1926 roku w Berlinie i Monachium istniała nieduża kolonia Hindusów i Tybetańczyków. Później, kiedy pozwoliły już na to środki, naziści zaczęli wysyłać do Tybetu wiele ekspedycji, które następowały po sobie nieprzerwanie prawie do 1943 roku. Bractwo Vril i sekta Agarti utworzyły w ramach Ahnenerbe esesmański Czarny Zakon.

Czołowi decydenci i liderzy tego Zakonu i szefowie Gestapo byli zobowiązani do uczenia się na kursach medytacji, okultyzmu i magii. W styczniu 1939 roku Ahnenerbe razem z 50 instytutami, którymi dysponowała włączono do SS, jednak szefowie Ahnenerbe weszli do osobistego sztabu Himmlera, który uczynił Ahnenerbe oficjalną organizacją, wcielając ją do swojego Czarnego Zakonu. Na badania prowadzone w ramach Ahnenerbe Niemcy łożyli ogromne środki, o wiele większe niż USA na stworzenie pierwszej bomby atomowej.

Specjalnie stworzone grupy wywiadowcze Ahnenerbe zbierały informacje z różnych szkół nauki z całego świata w dziedzinie technologii psychotronicznej i sterowania, kontroli ludźmi, w celu stworzenia całkiem nowego rodzaju broni.

W latach czterdziestych Niemcy były największym światowym centrum naukowym do badań nad możliwościami
psychiki i fizjologii człowieka. W Niemczech znajdował się jedyny na świecie instytut psychologii, i właśnie w Berlinie pracował wielki psychiatra-hipnolog Johannes Schultz – autor nowej europejskiej koncepcji psychicznej samoregulacji, która wchłonęła w siebie wszystko co najlepsze ze Wschodu i świata, i w 1932 roku odkrycie Schulza w końcu doprowadziło do nowego spojrzenia na trening autogenny, skierowany na otwarcie i wykorzystanie rezerw organizmu ludzkiego.

W swój system Schulz włączył odkrycie francuskiego badacza Cue dotyczące niezwykłego działanie wielokrotnie powtarzanych słów; odkrycie amerykańskiego badacza Jacobsona o specyficznych psychofizjologicznych efektach, otrzymywanych za pomocą maksymalnego psycho-mięśniowego relaksu, i głównych osiągnięć Wschodu – indyjskiej, tybetańskiej i chińskiej nauki o niezwykłych fizycznych i psychicznych fenomenach, które można uzyskać przy pomocy specjalnie zmienionych stanów świadomości. Swoje odkrycie J.Schulz nazwał „treningem autogennym” lub „nowym systemem autohipnozy”.

Po wojnie wszystkie tajne badania Niemieckie dostały się w ręce zwycięzców – rakietowe i inżynieryjne badania przypadły USA, a psychofizjologiczne (psychotroniczne) ZSRR.

Psychotroniczne bronie w ZSRR

Wielu rosyjskich naukowców potwierdza badania dotyczące elektromagnetycznych i infrasonicznych ultradźwiękowych nadajników, przeznaczonych do wyrządzania szkód (broń, rażące promieniowanie). W.A.Siedlecki potwierdził, że od 1982 r. w naszym kraju zaczął powstawać system horyzontalnych radiolokacyjnych kompleksów. Okazało się, że należące do tego kompleksu stopniowane anteny potrafią promieniować. Przy tym powstaje jednolite pole psychotroniczne, zdolne wpływać na świadomość człowieka. Takie anteny powstały w Czarnobylu i w Krasnojarsku – 26. Wchodziły one w skład systemu „Kula”. Był on przeznaczony do kierowania rytmem-theta i delta ludzkiego mózgu. W specjalnym rejonie Krasnojarska- 26 prowadzono prace z emiterami, wpływającymi na psychikę i organizm człowieka.

W rozwój psychotroniki zaangażowanych było ponad 20 instytutów. W uchwale Komitetu Rady Najwyższej ZSRR do spraw nauki i technologii główną organizacją w kraju, odpowiedzialną za za rozwój nietradycyjnych dziedzin była zwana międzybranżowym naukowo-technicznym centrum „Went” . W sprawozdaniu „Podstawowe kierunki badań” Centrum mowa jest o zdalnym medyczno-biologicznym i psychofizycznym oddziaływaniu na wojska i ludność emiterami torsyjnymi.

W uchwale Państwowego Komitetu do spraw nauki i technologii Rady Najwyższej ZSRR № 58 od 4 lipca 1991 roku zauważono finansowanie badań spinarnych i leptonowych pól przez wojskowo-przemysłową komisję przy Gabinecie Ministrów ZSRR i MO, MSW i KGB ZSRR. Rekomendowała ona: oferując Państwowej komisji wojskowo-przemysłowej przy Gabinecie Ministrów ZSRR, Ministerstwo Obrony, GKNT ZSRR, Ministerstwo Obrony Narodowej ZSRR przedstawić w Komitecie dane dotyczące zakres i źródła finansowania prac nad „spinarnym”, „leptonowym” polem i sprawami z tym związanymi.

Dyrektor MNTC „Went” doktor fizyczno-matematycznych nauk A.E.Akimow wynalazł spino-torsyjny (skrętny) generator, który emituje lejkowate obrotowe promienie, zdolne „zamykać” przyrządy (w tym systemy samonaprowadzania). Od takiego wpływu nie tylko wyłączają się urządzenia ale też psychika ludzka i cały organizm. A.E. Akimow potwierdził, że do prac eksperymentalnych już wykonano wypuszczenie fabrycznych wzorów generatorów torsyjnych.

W. Szepiłow z centrum moskiewskiego „Eniotechnika” powiedział o obecności w uzbrojeniu bojowych generatorów psychotronicznych, zdolnych precyzyjnie razić funkcje życiowe organizmu człowieka – oddech, serce i układ krążenia, połączenia nerwowe. Według określenia W.Szczepiłowa, generatory psychotroniczne – to techniczne wyspecjalizowane systemy, których istotnym komponentem są pojawiające się źródła zwłaszcza organizowanych niejednolitych pól, generujących słabe procesy falowe, rezonansowe w pracy organizmu człowieka. Operator wysyła wygenerowane pole na dany obiekt i wywołuje u niego pewne zmiany.

Profesor G. Bogdanow stworzył generator do walki z termitami. Emisja z tego urządzenia zabija owady paraliżując ich centra nerwowe. Ale przy zmianie pasma częstotliwości takie samo działanie może wpływać na człowieka.

W firmie obronnej NPO „Wympel” stworzono prototyp miotacza – legendarnej broni z powieści fantastycznych. W niedużym urządzeniu mającym dwie bateryjki cztery i pół wolta, siła rażenia wynosi 200 kW. Produkt z odległości skutecznie razi ludzki materiał.

Grupa naukowców największego obronnego przedsięwzięcia naszego kraju MKB „Elektron” dokonała sensacyjnego odkrycia. W biomedycznym oddziale, kierowanym przez W. Kwartalnowa ujawniono, że w promieniach lasera jest obecne tak zwane psi-kwantowe promieniowanie. Pod jego wpływem w ludzkiej krwi następuje zwyrodnienie erytrocytów. W wyniku tego następuje u człowieka zniszczenie układu odpornościowego. To jest AIDS w nowym opakowaniu. Prace przy stworzeniu broni laserowej rozpoczęto jeszcze za czasów ZSRR. Wyprowadzenie jej w przestrzeń było zaplanowane zgodnie z  programem kosmicznym „Energia-Buran” w 1976 roku.

Doktor technicznych i kandydat biologicznych nauk Walerij Konstantinowicz Kaniuka stanął na czele tajnego kompleksu kosmicznej biofizyki, działającego w ramach jednostki badawczo-rozwojowej „Energia”. Sporządził podręcznik zasad, metod i środków zdalnego bezkontaktowego kierowania zachowaniem obiektów biologicznych. W tym i ludzi, za pomocą środków technicznych – generatorów. Prace kontynuowano po tajnej uchwale CK KPZR i Rady Ministrów ZSRR od 27 stycznia 1986 roku. W.K. Kaniuka powiedział: „Na podstawie opracowań naszego centrum stworzono, co najmniej siedem wojskowych KB. Idee w nich zawarte materializowały się w metal”. Takie prace prowadzono w Kijowie, w fabryce „Arsenał”. Ukraińscy naukowcy W.P. Majboroda i I.I. Tarasiuk studiowali wpływ generatorów torsyjnych na różne obiekty.

W 1973 roku ukończono badania pod kierunkiem akademika W.M. Kandyby w Centralnym laboratorium fabryki „Arsenał” w Kijowie, nad stworzeniem nowego systemu broni – urządzenia „Kandi -7”, który stał się najpotężniejszym emiterem rażącym psychikę i organizm człowieka.

Wykładowca katedry psychologii Nikołajewskiego pedagogicznego instytutu Artur Żaszkow potwierdza istnienie tajnych centrów tworzenia emiterów do wykorzystania jako broń, w Kijowie, Nikołajewie, Charkowie na Ukrainie.

Państwowe naukowo-produkcyjne przedsiębiorstwo „Delta”, którego szefem oddziału jest Boris Tesałowski. Urządzenia ultradźwiękowe „Zasłona” i „Anczar” do płoszenia gryzoni i szkodników. Zasada ich pracy to ultradźwiękowy presja. Innymi słowy, oddziaływanie na psychikę zwierząt akustycznymi dźwiękami o wysokiej częstotliwości. Generator działa poprzez losowe zmiany częstotliwości sygnału. Tak zwana metoda bioszumu. Na gryzonie w każdej sekundzie spada fala nowych częstotliwości, powodując szaloną wściekłość, mroczną apatię, silny ból, niepohamowaną wesołość lub dzikie przerażenie. Przyzwyczajenie się do takiego kalejdoskopu jest niemożliwe. I jeżeli szczur nie może uciec, to wariuje i ginie. Opracowano takie produkty również dla ludzi.

W latach osiemdziesiątych, na Krymie prowadzono prace nad oddziaływaniem promieniowania SWCz (mikrofalowego)  na różne grupy zwierząt i ludzki. Podobne badania do niszczenie Związku przeprowadzali specjaliści z w/cz 10003 w Moskwie. W 1961 roku w Rosji doktor J.W. Czżan prowadził badania w dziedzinie „kontrola pól elektromagnetycznych”, w wyniku czego stworzono eksperymentalne urządzenie BIOSWCz – związek, składające się z nadajnika i odbiornika.

Falowe wibracyjne technologie oddziaływania na człowieka mają priorytetowe znaczenie. Dyrektor Instytutu Maszynoznawstwa Akademii Nauk Federacji Rosyjskiej akademik Konstantyn Wasiljewicz Frołow kieruje projektem wpływu wibracji mechanicznych o różnej częstotliwości na organizm człowieka. Metodę głębokiej zamiany osobowości w zombie stworzył kandydata nauk technicznych Jurij Kriwonogow w 1983 roku.

Dyrektor Instytutu Psychotroniki w Moskwie A. Koczurow w 1993 roku nazwał kilka organizacji, samodzielnie
urzeczywistniających teraz specjalne projekty o rażeniu ludzkiej psychiki i organizmu człowieka środkami technicznymi (nadajnikami). Ta jednostka badawczo-rozwojowa „Fala”, państwowo-spółdzielcze centrum „Lidar”, prowadziły podobne prace w swoich planach oraz słynny ANT. Z wykazu badań prowadzonych w Moskiewskim Instytucie „Psychotroniki”:

8.5 Mentalne modulatory. Pomyślnie przeszły testy laboratoryjne i próby poligonowe, zastosowano w realnych warunkach.
8.10 „Radiogłos” (wewnętrzny głos). Translator myśli i obrazów działań. zastosowany w realnych warunkach.
8.15 Psychotroniczne generatory. Wykorzystywane obecnie w realnych warunkach.
9.6 Informacyjne dublowanie osobowości. Pomyślnie przeszło testy laboratoryjne i próby poligonowe.

Badania w tym zakresie prowadzi się także w Krasnojarsku. Urządzenie „Gradient” z takimi właściwościami opracowuje się w naukowych zamkniętych instytutach w Rostowie nad Donem. Potwierdził to prowadzący konstruktor jednego z „licencjonowanych” instytutów B.Krutikow. Międzynarodowy Instytut praw rezerwy wydajności pracuje również zarządzając programem kierowania ludzkim materiałem za pomocą urządzeń technicznych. Nad stworzeniem psychotronicznej broni pracowali:

– Centrum technologii nietradycyjnych Komitetu Państwowego ZSRR do spraw nauce i techniki (MNTC „WENT”);
– Ministerstwo Obrony ZSRR;
– Minatomenergoprom ZSRR;
– KGB ZSRR;
– GRU ZSRR;

Obecnie tworzone są następujące typy urządzeń promieni psi, imitujące myślowe sugestie:
– Urządzenia laserowe. Twórca – profesor W.M.Iniuszyn;
– impulsowa infradźwiękowa technika. Ministerstwo Obrony ZSRR;
– elektroniczna radio-falowa urządzenia. AN ZSRR;
– mikrofalowe rezonansowe urządzenia. Ministerstwo Zdrowia Ukraińskiej SRR;
– generatory magnetyczne. Zrobione razem z USA;
– ultradźwiękowe generatory-lokalizatory. Zrobione razem z USA;
– generator-UKF. Wykonany w laboratoriach Kijowa, w systemach Minatomenergoproma ZSRR;
– spinarne i torsyjne generatory. Stworzone po programie „MK-ultra” KGB ZSRR;
– Specjalny sprzęt medyczny ze zmodyfikowanymi parametrami. Wykonane w laboratorium 12 OTU numer z KGB;
– Specjalne generatory mikrofalowe.Piąta i szóstego zarządzania KGB ZSRR;
– urządzenie do radiohipnozy. Zarejestrowane 31 stycznia 1974 roku przez Komitet Państwowy ZSRR do spraw wynalazków i odkryć, „Sposoby wywoływania sztucznego snu na odległość za pomocą fal radiowych”. Autorzy I.Z. Kaczalin i inni (AN ZSRR);
– urządzenie „radiosen”. Wykonane w 1972 roku w Ministerstwie Obrony ZSRR, wypróbowane w w/cz 71592 pod Nowosybirskiem.

1987 rok cechował się wykorzystaniem programu opracowań specjalnych emiterów i odpowiednich technologii w gospodarce narodowej i w wojennych systemach zdalnego kierowania człowiekiem. W ostatnim rozdziale mówiło się o stworzeniu „środków zarządzania psychofizycznym stanem człowieka i oddziaływania na mechanizm podejmowania decyzji”. Czas realizacji programu wynosi cztery lata. Te informacje ogłosił doktor nauk technicznych Fariaz Rachimowicz Chancewierow.

W 1988 roku Rostowską uczelnię medyczną razem z firmami „Hipokrates” i „Biotechnik” z powodzeniem ukończyły próby najnowszego psychotronicznego generatora i złożyły prośbę o odkrycie „Zjawiska zmiany przepuszczalności tkanek biologicznych przy jednoczesnym oddziaływaniu magnetycznymi o wysokiej częstotliwości polami magnetycznymi”. Nowa broń „zdolna jest stłumić wolę człowieka i w kodować mu inną.

Rostowskie generatory to najniebezpieczniejsze z wszystkich stworzonych rodzajów psychotronicznych broni a ich stosowanie powinno natychmiast dostać się pod kontrolę państwa. Promieniowanie tych urządzeń zbudowane jest na rezonansowej częstotliwości narządów wewnętrznych człowieka, przy czym wielkość promieniowania jest tak mała, że wielokrotnie niższa od „szumu eteru”, dlatego nikt nie jest w stanie wykryć a jego zastosowanie może doprowadzić do chorób i śmierci całej ludzkość i większości biologicznych obiektów na Ziemi.

Uczeni byli zaszokowani, kiedy generał Kobec ogłosił możliwość zastosowania w wydarzeniach 19-22 sierpnia 1991 roku w Moskwie generatora psychotronicznego. Od 1988 roku zaczęto produkcję generatorów promieniowania spinarnego w Kijowie w Instytucie problemów materiałoznawstwa AN Ukrainy (W.I. Triefiłow, W. Majboroda i inni).

Poważne opracowania rozpoczęto w Kijowskim MNIC „Bogactwa naturalne” (A. Kasjanienko i inni). Już zostały stworzone generatory, kierujące emocjami, napięcia mięśni, reakcjami, stanem systemu nerwowego itd. Prowadzone są prace nad osobnym programem z emiterami w Instytucie wyższych czynności nerwowych i neurofizjologii, Instytut Radioelektroniki AN FR. i inne.

Akademik Igor Wiktorowicz Smirnow dyrektor Instytutu Psychologii RAEN w Moskwie (szef.lab. Psychokorekcji akademii medycznej w Moskwie) od 30-tu lat zajmuje się opracowaniami w dziedzinie znalezienia sposobów oddziaływania na nieświadome sfery ludzkiej psychiki.

Badania w dziedzinie pól mikroleptonowych przeprowadzał Anatolij Ochatrin, kierownik laboratorium mikroleptonowych technologii. Przyznał, że w 1982 roku stworzył generator tworzący w głowie negatywne działanie.

12 lutego 1993 roku na Kremlu były minister bezpieczeństwa W.Barannikow mówił o tym, że można zauważyć „drenaż mózgów” do kryminalnych struktur. Ministerstwo dysponuje informacjami o tym, że w tym środowisku powstało zainteresowanie środkami farmakologicznymi działającym na psychikę, technologii hipnozy i długoterminowego programowania psychiki ludzkiej, do kierowania zachowaniem i stanem człowieka, do wykorzystania w celach przestępczych osób o niezwykłych zdolnościach”.

źródło

Napisane w . 8 Komentarzy »

Fotografia myśli

01-fmKolejny dowód na to, że oficjalna nauka, jak również wszystkie systemy pasożytnicze robią wszystko, aby ludzie nie mieli dostępu do tej wiedzy. Dają nam się pobawić tabletami i drukarkami 3D jednocześnie niszcząc odkrycia i naukowców, którzy udowadniają istnienie innych poziomów rzeczywistości.

Na początku 1990 roku w Permie przeprowadzono niezwykły eksperyment, którego w tym czasie do końca nie wszyscy jego uczestnicy rozumieli. Był on po prostu ciekawy i niezwykły. W sumie było sześciu badanych. Pojedynczo wchodzili do ciemnego pokoju. Przy włączonym świetle pokazywano im na kontrastowym tle różne figury geometryczne, patrzyli na nie kilkadziesiąt sekund. Potem światło wyłączano, i kiedy następowały ciemności eksperymentator prosił о skupienie uwagi, a ściślej na tym jaskrawym obrazie, który jeszcze przez pewien czas widniał przed oczami badanych, po czym przykładano ciemny arkuszu papieru fotograficznego 30 centymetrów od oczu. Obraz naświetlał się na papier fotograficzny a potem powoli zanikał.

Wywoływało to u niewtajemniczonych w istotę eksperymentu dumne poczucie przynależności do jakiegoś zamkniętego naukowego badania, a u wtajemniczonych – dreszcz oczekiwania na wyniki.

Dopiero po kilku latach stało się jasne co w rzeczywistości miało miejsce w ciemnym pokoju…

***

02-fmPo raz pierwszy z tym dziwnym zjawiskiem zetknął się mało znany paryski artysta Pierre Boucher. W dalekim 1880 roku dorabiał on zajmowaniem się nowomodną w tym czasie fotografią. Wcześnie rano, budząc się po kolejnej hucznej nocy z opuchniętą głową, ze wstrętem przypomniał sobie swoje koszmary nocne – całą noc uganiała się za nim parka wstrętnych demonów z widłami. Szybko doprowadził się do porządku i udał do laboratorium, musiał natychmiast wywołać kilka zdjęć, które miał oddać tego dnia swoim klientom.

Zamykając się w ciemni przy świetle czerwonej lampki próbował przypomnieć sobie, na której z zaklejonych płyt znajdowały się potrzebne mu zdjęcia, ale szum w głowie nie pozwalał na koncentrację a obrazy wstrętnych stworzeń stawały się coraz bardziej jaskrawsze. Wtedy Pierre postanowił sprawdzić wszystkie kasety z rzędu. Ku wielkiemu przerażeniu fotografa na pierwszym zdjęciu zamiast fotografii klientów zobaczył wstrętne fizjonomie swoich nocnych „gości”!

Pierre pokazał fotografię swoim przyjaciołom. Jeden z nich postanowił zrobić eksperyment, zasugerował, żeby Boucher znowu się upił do poprzedniego stanu, po czym zrobił zdjęcia. Eksperyment zakończył się sukcesem stając się podstawą naukowego artykułu skierowanego do Francuskiej Akademii Nauk. Artykuł oczywiście nie został wydrukowany, a my nigdy byśmy nie poznali tego niezwykłego przypadku gdyby materiały Bouchera nie znalazły się w rękach znanego francuskiego popularyzatora nauki jak również pierwszego kolekcjonera zjawisk anomalnych Camilla Flammarion.

03-fm

Problemem obrazów wzrokowych interesował się również Nikola Tesla. Jeszcze w 1893 roku pisał: „Nie wydaje mi się nieprawdopodobne założenie, że w odpowiedzi na obraz powstający w mózgu na skutek pracy myśli, w siatkówce oka powstaje w odpowiedzi na odruch pobudzenia przemiana w obraz”. Tesla wysunął śmiałą hipotezę, że te „obrazy” mogą być wyświetlane na ekranie i być widoczne dla innych ludzi. Przez długi czas ta teza w kręgach naukowców wywoływała spory i kontrowersje, jednak po 70 latach nikt nie odważył się przeprowadzić eksperymentów, które mogłyby potwierdzić lub wykluczyć tę hipotezę.

W Rosji problemem rejestracji obrazów wzrokowych na początku lat 70-tych aktywnie zajmował się permski psychiatra Giennadij Pawłowicz Krochalew.

04-fm

Poniżej fragment godzinnego wywiadu, który został przeprowadzony z Giennadijem Pawłowiczem latem 1994 roku. Nagranie magnetofonowe zapisane jest bez cenzury i poprawek.

N. Subbotin: Giennadiju Pawłowiczu jak doszedł pan do badań tego fenomenu?
R. Krochalew: w 1972 roku po zakończeniu specjalizacji zacząłem zajmować się badaniem halucynacji słuchowych. Chorzy słyszą głosy … potem brat, Nikołaj Pawłowicz Krochalew, przyniósł mi pismo „Technika – młodzieży”. Był tam opublikowany bardzo ciekawy artykuł Walerija Skurłatowa, moskiewskiego fizyka, „Widzieć odwrotnie”. Pismo z 70 roku, numer drugi. Przedstawiono tam hipotezę, że można fotografować halucynacje wzrokowe. Powoływał się on na pracę Teda Syriusza, amerykańskiego psychiatry Fukurai. Jednak nie powoływał na to, że po raz pierwszy o możliwości fotografowania wzrokowych halucynacji mówił amerykański psychiatra Ayzenbad. Znalazłem jego pracę z 1967 roku i była o tym, że w przyszłości należy zająć się halucynacjami wzrokowymi. Zakładał, że można fotografować w okularach. Uważał, że halucynacje wzrokowe formują się w optycznym analizatorze. Wracając dochodzą do siatkówki oczu w takiej formie jakiej przyjmujemy informację. Tam powstaje halucynacyjny obraz. Odwrotny obraz w mózgu. Ale trzeba dodać, wał i lampę z boku, żeby rzucić obraz na ekran. Dając błysk, ten obraz z dna oka jest wyświetlany na ekranie i wtedy można już to fotografować. Nikołaj Pawłowicz mój brat powiedział: „On ma rację”. Zaczęli próbować jego metody … Kolejne obrazy … nic nie wychodzi … z ekranu … Miałem własny punkt widzenia. Wiedziałem, że kiedy patrzy się na negatywne wyobrażenie, potem na to jak to wygląda, to widać na jasnym tle pozytywny obraz. Po co nam, myślę, podświetlanie? Postanowiliśmy zrobić tak… 13 stycznia 1974 odbyło się pierwsze doświadczenie w mieszkaniu brata. Znaleźliśmy fotoreporterskie kasety. Założyliśmy w nich błony fotograficzne 9 × 12 na 130 jednostek. Załadowaliśmy. Pokój przyciemniliśmy. Przygotowaliśmy obraz testowy – negatywne wyobrażenie – portret kobiety. Patrzę na obraz przy oświetleniu elektrycznym 20-30 sekund. Potem wyłączamy światło i … kontynuuje widzenie tego obrazu w ciemności! Otwieram kasetę i obraz rzutuję na ekran błony fotograficznej. Gdzieś 5-10 sekund. Następnie zamykam. Potem zrobiliśmy jeszcze kilka doświadczeń. Zaczęło się pojawiać. Na tej błonie, na którą patrzyłem wyszedł niewyraźny obraz przedstawiający portret kobiety. To mnie bardzo zainspirowało! Od razu stwierdziłem, że promieniowanie pochodzi z oczu. Potrzebowałem potwierdzenia. Jeśli to prawda, oznacza to, że można fotografować halucynacje wzrokowe. Wielu naukowców uważa, że te obrazy i halucynacje mają podobny mechanizm. Bliżej nikt tym się nie zajmował…

N.S.: Słyszałem wielokrotnie o „masce Krochalewa”. Co to za przyrząd?
G.K.: Długo dochodziłem do tej maski. Szczerze mówiąc, około pół roku. Idea była taka, żeby móc fotografować halucynacje wzrokowe! Tylko jak? Najpierw myślałem aby przyciemnić pokój. Ale jak to zrobić, przecież tu pełno chorych. Myślałem nad różnymi konstrukcjami. Nie! Nic nie wychodziło.

Aż latem 1974 roku odpoczywam z rodziną w Adler. Mieliśmy krewnych w Adler. Odpoczywamy a po cichu rodzi się pomysł. Patrzę, człowiek do morza wchodzi w masce. Tego mi trzeba, myślę! Zaraz postanowiłem kupić maskę. Oto ona i jest jeszcze ze wszystkim, z Adler (pokazuje na maskę leżącą na stole).

Wziąłem maskę, szkło usunąłem, a tutaj (pokazuje jak przymocowywał kasety) dołączałem kasety. Błony załadowałem i założyłem choremu. We wrześniu … (luki) … zostały przeprowadzone dwa doświadczenia. Otrzymałem słabiutki obraz. Ale nie uwierzyłem, pomyślałem, że jakiś feler i wyrzuciłem błony. Najwidoczniej to były już pierwsze słabiutkie obrazy. Uznałem je za wynik negatywny. Ponadto połączyłem tutaj (pokazuje połączenie z harmonią od starego aparatu fotograficznego) harmoszeczkę i kamerę filmową „Lantan”. Powtórzyłem doświadczenie. Opisałem to wszystko. W archiwum…

Dalej następny eksperyment. Zamiast kamery filmowej przyłączyłem aparat fotograficzny. Aparaty fotograficzne „Zorka”, „Zorka4”, „Zenit”, „Kijów”, „Lubiciel (Amator)” … „Amatorem” nawet fotografowałem. „Amatorem- 2″…

N.S.: Giennadiju Pawłowiczu, proszę podzielić się tajnikami fotografowania halucynacji wzrokowych!

G.K.: Tajemnica jest taka, że kiedy fotografujesz kamerą filmową i aparatem fotograficznym ogniskową trzeba nastawić na „nieskończoność”. Dlaczego? Okazuje się, jeszcze w 1962 roku Korżynski zasugerował, że przy telepatii promienie z oczu idą równolegle!

Kiedy zaczynałem metodą prób i błędów, przypadkowo nastawiłem na „nieskończoność”, obrazy zaczęły się polepszać. Przesłona w kamerze filmowej i w aparacie fotograficznym powinna być w całości otwarta. Amerykanie odwrotnie – zamykają przeponę fotografując z lampą błyskową.

05-fm

Teraz o robieniu … jeżeli to kamera filmowa, to czas otwarcia migawki może być ustawiony na 1/30 lub 1/16. A na aparacie fotograficznym czas trzeba ustawić ręcznie na 2-3 sekundy. Eksperymentowałem z mniejszymi migawkami, ale uzyskane obrazy są bardzo słabej jakości.

Trzeci wariant fotografowania. Bez kamery filmowej, bez aparatu fotograficznego. Fotografujemy błonami fotograficznymi w czarnych pakietach. Płaskie negatywowe błony fotograficzne, na których fotografujemy się do dokumentów w zakładzie fotograficznym.  Rozmiary 13×18 mil., zakładałem je w ciemni do czarnego pakietu rozmiaru 13×18 centymetrów. Nawet podwójny pakiet czasem robiłem. W pierwszych doświadczeniach wszystko robiłem dwukrotnie żeby się zabezpieczyć.  Jeszcze potem obcinałem krawędź żeby wiedzieć gdzie jest góra. I już na światło z drugiej strony przykładam kartę. Wszystkie eksperymenty zarejestrowałem na błonach fotograficznych, kamerą filmową lub aparatem fotograficznym, i rozpisywałem, kto przeprowadzał i jak…

Oto co pisali o eksperymentach Krochalewa inni naukowcy.

” … badanych nie brakowało, stanął przed nim cały alkoholowy „kontyngent” szpitala, gdzie pracował. Przebadano 2801 ludzi, przy czym u 115 z nich utrwalono obrazy podobne do tych, które sami postrzegali i opisywali. W tym i wyżej wymienionych diabłów. Żeby nie być subiektywnym, część zdjęć zrobili inni psychiatrzy i nawet pielęgniarki.  Prawdą jest, że za te eksperymenty dostało się ze wszystkich stron również samemu G.P. Krochalewowi, którego za ten wyjątkowy eksperyment naskoczyli dyletanci z tamtejszych mediów i koledzy-psychiatrzy — nikomu nie pozwalający odcinać gałęzi, na której oni siedzieli w tamtym czasie, łatwiej było im dać idealistyczną interpretację halucynacji jako niematerialnych obrazów czynionych przez otruty przez alkohol szpik, niż pogodzić się z rzeczywistością lub tym, że materialność halucynacji nigdy nie zostały rozpoznane ostatecznie przed upadkiem ZSRR. Tamtejsza Komisja odkryć i wynalazków odpowiedziała autorowi jednoznacznie: „Wasza prośba № 32-OT-9663 „Kształtowanie przez mózg w obszarze halucynacji wzrokowych” nie może być rozpatrzona ze względu na brak w niej przekonujących dowodów wiarygodności”. Ani więcej ani mniej! Zresztą, komitet nie ma nic do rzeczy – o to postarali się sami oponenci, którzy nawet nie próbowali przeprowadzić jednego prostego eksperymentu. Krochalew tymczasem przypadkowo zrobił jeszcze jeden prosty eksperyment – ulokował kilku chorych, cierpiących na halucynacje (zarówno wzrokowe, jak i słuchowe) w ekranowanej komorze co od razu u wszystkich spowodowało zniknięcie halucynacji. Pytanie jest następujące: co ma do tego mózg?”

Walentin Psalomszczykow, kandydat nauk fizyko-matematycznych

” w 1973 roku Giennadij Krochalew wysunął hipotezę o tym, że „przy halucynacjach wzrokowych zachodzi odwrotny przekaz informacji wzrokowej z centrum analizatora wzrokowego znajdującego się w mózgu, do peryferii z jednoczesnym elektromagnetycznym promieniowaniem z siatkówki oczu w obszar halucynacyjnych wzrokowych obrazów o charakterze holograficznym, które można zarejestrować za pomocą fotografii. ” R. Krochalew sugeruje, że „głosy” i halucynacje wzrokowe u psychicznie chorych pacjentów mają egzogenne, tzn. zewnętrzne, pochodzenie. W każdym przypadku, według jego słów, wszystkie chorobliwe zjawiska ustają pod warunkiem pobytu chorego w ekranowanym („gdzie niema fal radiowych, różnego promieniowania i pól magnetycznych”) pomieszczeniu, natomiast podczas opuszczenia tego pomieszczenia wszystko wracało do stanu poprzedniego. Giennadij Pawłowicz uważa, że efekt ekranowania dowodzi istnienia niewidocznego subtelnego (astralnego) świata z energią negatywną, mającego wpływ na pacjenta. R. Krochalew odnosząc się do danych z innych eksperymentatorów potwierdziły powtarzalność i skuteczność metody. Tak więc, spór o naturę fizyczną uzyskanych obrazów powinien być prowadzony już nie przez psychiatrów, lecz fizyków. Z mojego punktu widzenia, sam fakt pojawiania się obrazu może potwierdzać hipotezę o materialności myśl, co być może jest nawet bardziej ważne dla kształtowania nowego filozoficznego paradygmatu w nauce, niż szczegółowego zagadnienia mechanizmów uzyskanego efektu”.

Walerij Trofimow, lekarz-psychoterapeuta
„Doktor nauk fizyczno-matematycznych M. Gercensztejn (WNII Instytut
Pomiarów Optyczno-fizicznych) uważa, że wyniki opisanych doświadczeń psychiatrów nie są sprzeczne z prawami fizyki. Całkowicie dopuszcza fakt, że komórki czuciowe siatkówki – pałeczki i szyszki – posiadają właściwość odwracalności. Nie wykluczone, że działają one jak fotodiody półprzewodnikowe, które mogą nie tylko odbierać światło ale także stać się jego emiterami – światłodiodami, jeżeli przez nie przepłynie prąd. Innymi słowy, receptory siatkówki oka mogą być odbiornikami i generatorami promieniowania.
Doktor nauk biologicznych profesor Ju.G. Simakow zgadza się z tą wersją: „Z oczu wychodzi niewidzialne światło a raczej fale elektromagnetyczne o częstotliwości drgań niedostępnych dla naszego oka … można przypuszczać, że w skomplikowanych pałeczkach siatkówki powstaje coś na kształt biolasera rentgenowskiego, działającego bardzo krótkimi impulsami. Rola kryształu w tym przypadku może wykonywać jeden zewnętrzny segment pałeczki … prowadzone przeze mnie badania w tym zakresie pokazały, że jeżeli w miejsce połączenia włókien soczewki tzw. szwa, wprowadzimy promień laserowy, to dalej po włóknie posuwa on się jak po światłowodzie … być może tą drogą wydostaje się informacja z siatkówki do otoczenia … Oczy działają jak biolaser, jak „magiczna latarnia”, zdolna do pisania myśli na ekranie …”

Witalij Prawdiwcew, dziennikarz, autor scenariuszy do wielu filmów dokumentalnych o zjawiskach anomalnych
„Wiosną 1991 roku zadzwoniono z Moskwy do G. Krochalewa i poproszono go aby przysłał wszystkie materiały związane z fotografiami halucynacji wzrokowych z okresu 17 lat (1974-1991). Zapewniono badacza, że jedynie w takim przypadku jego laboratorium otrzyma przydzielone kilka milionów rubli. Jak należało oczekiwać, ani pieniędzy ani materiałów nikt więcej w Permie nie zobaczył. W swojej ostatniej publikacji Giennadij Pawłowicz pisał: „Podaje wyniki badań: w 1977 roku Zdenek-Riejdan, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia psychotronicznego opublikował w Japonii mój artykuł mający sensacyjny charakter „Fotografowanie halucynacji  wzrokowych” (Materiały 3 Międzynarodowego kongresu psychotronicznego, 1977, tom 2, str 487-497, Tokio.. ) w języku rosyjskim! Moje badania w Japonii zostały utajnione…
Ostatnio ukazało się w prasie, że zostały stworzone za granicą „bronie psychotroniczne”, prawdopodobnie również w naszym kraju … ” Aleksandr Potapow

Odpowiedzi badaczy krajowych i zagranicznych, zaznajomionych z pracami G.P. Krokhalewa były różne – od entuzjazmu do pełnego odrzucenia. To zrozumiałe. Przecież złamał zwykłe dla każdego z nas odniesienia pomiędzy materialnym a idealnym, noszonym w naszej krwi i ciału od szkolnej ławki. Pamiętajcie, ” … nazwać myśl materialną to nic innego jak zrobić błędny krok do pomieszania materializmu z idealizmem” (W.I.Lenin PSS, t. 18, z. 257).

G.P. Krochalew poprzez eksperymenty dowiódł, że ludzkie oczy zdolne są nie tylko emitować strach, miłość lub nienawiść ale też energię: myśl materialna, może być utrwalona na błonie fotograficznej.

06-fm

Specjalną niechęć do odkryć Giennadija Pawłowicza okazali psycholodzy twierdząc, że nie da się przenieść na błonę takiego obrazu, ponieważ jest on psychiczny, a nie fizyczny lub chemiczny. Tylko, że Krochalew te obrazy zapisał!

Do 1990 roku Giennadij Pawłowicz wydał 33 publikacji swoich prac w różnych krajach świata (ZSRR, Japonia, Niemcy, Czechosłowacja, Polska, USA i in.). O jego pracach ukazało się około 80 artykułów i nakręcono 6 filmów dokumentalnych.

Autorytet naszego badacza, którego długie lata wyśmiewano, truto i oszukiwano, znacznie wzrósł. W Permie przy miejskim centrum społeczno-psychologicznej adaptacji i terapii „Zaufania” 4 września 1990 roku otwarto laboratorium psychotroniczne. Powstało ono z rekomendacji Centrum Badań Kosmicznych pod kierunkiem NTC „Grawiton”. Laboratoriów planowało prowadzenie badań związanych z naturą fizycznego elektromagnetycznego promieniowania oczu u zwykłych ludzi, ekstrasensów i chorych psychicznie. Zostało zaplanowane „tajne zadanie” skonstruowania fotorejestratora obrazów wzrokowych mózgu (FOTOZOM-KT). Jednak pomocy finansowej na wskazane badania nie otrzymano.

Dlaczego badania permskiego psychiatry zainteresowały kompleks wojskowo-przemysłowy? Odpowiedź można znaleźć w krótkim wywiadzie profesora okulistyki Uniwersytetu w Monachium Rudolfa Sterna, który skomentował oświadczenie pracowników laboratorium biomedycznego US Secret Service (Tajne laboratorium USA), pracujących nad metodą odczytywania z siatkówki oka trupa tego, co widział przed śmiercią: „Oczywiście, nie oznacza to, że przez podniesienie powieki można zobaczyć czyjś portret. W siatkówce oka istnieją komórki amakrynowe, funkcja których dotychczas nie była jasna. W przeciwieństwie do innych komórek siatkówki działającymi jak odbiorniki, te są nadajnikami! Zarejestrowaliśmy stałe fale elektromagnetyczne, płynące z komórek amakrynowych. Przy czym to nie bezkształtne pole elektromagnetyczne, które emitują pozostałe tkanki organizmu lecz nakierowane strumienie impulsów. One najwyraźniej odpowiadają za przepływ myśli człowieka. Siatkówka jest wyjątkowa ponieważ jest tkanką mózgu wysuniętą na peryferie i doskonale orientuje się we wszystkich naszych myślach. Nie dziwi zatem fakt, że przez źrenicę można faktycznie zajrzeć do mózgu bez otwierania czaszki”.

Oczywiście, nasi specjaliści byli świadomi badań amerykańskich naukowców i starali się stworzyć własną metodę a badania Giennadija Krokchalewa były dla nich po prostu prezentem. Kilka lat później wydarzyło się coś strasznego …

Giennadij Krochalew w kwietniu 1998 r.popełnił samobójstwo. Powiesił się w swoim mieszkaniu. Dla wszystkich był to szok i zaskoczenie. Był u szczytu swojej twórczej aktywności. Zaledwie tydzień przed tym tragicznym wydarzeniem wydał swoją nową, szóstą książkę, podpisywał, był wesoły, mówił, że ma zamiar ponownie ubiegać się o odkrycie, które powinno przynieść mu Nagrodę Nobla…

Krochalew dotknął cienkiej krawędzi, przekraczając którą człowiek wpada do innego wymiaru bytu. Dowodząc materialności myśli naruszył nie tylko klasyczne założenia nauki ale także stał się dysydentem. Kiedy zaczęto publikować prace Krochalewa w Niemczech, USA, Anglii, Włoszech, Bułgarii, nie mógł on uzyskać pozwolenie wyjazdu na kongresy naukowe do innych krajów…

Materialność myśli – to nie są proste fotografie i obrazy na filmie, to siła za pomocą której można dokonywać wiele. Materialna myśl – to broń i władza …

Długo próbowaliśmy znaleźć ślady archiwum Giennadija Pawłowicza, ale bezskutecznie. Zaginęło po jego śmierci.

Czy jego śmierć była przypadkowa? Wielu przyjaciół Krochalewa uważa, że nie…

Autor – Nikołaj Subbotin. Dyrektor RUFORS

tłumaczył trebor

źródło

źródło 2

(anyfiles)

(dailymotion)

do pobrania

—-

(anyfiles)

(youtube) 1

(youtube) 2

do pobrania

——-

Napisane w . 1 Comment »

Generał KGB o broniach psychotronicznych

Psi-oddziaływanie można przeprowadzić za pomocą środków technicznych – telewizja, radio, muzyka, określone rytmy, oraz wpływem psi-pola jednego człowieka lub grupy na pozostałych – bezpośrednio z mózgu do mózgu. Agencje wywiadowcze wszystkich krajów ciężko pracują nad tym, a pozostałym zaszczepiają myśli o „pseudo-naukowości” tych kierunków.

01-gkob

Generatory cuda

20 lat temu w mediach pojawił się dziwny związek wyrazowy „broń psychotroniczna”. Mówili zazwyczaj o niej wysyłani w odstawkę wojskowi lub anonimowi naukowcy. Opowiadali coś o jakiś generatorach, które będąc w odległości setek kilometrów od „obiektu” mogły jakoby robić „kaszę” w mózgu człowieka, zmieniać jego zachowanie, niszczyć psychikę i nawet doprowadzić do śmierci. Po takich publikacjach na ogół pojawiały się ofiary takiego oddziaływania. Zawalano redakcję skargami na to, że jakieś głosy szepczą im rozkazy. Dziennikarze grzecznie słuchali a po zakończeniu rozmowy radzili rozmówcom zwrócić się do psychiatry.

Do roku 2000 strumień tych mistycznych bajek, które zalatywały psychiatrię z jakiegoś powodu się wyczerpał – o psi-oddziaływaniu zapomniano na kilka lat.

Obecnie temat znowu zaczął wypływać. Nagle zaczęli wypowiadać się poważni ludzie – byli pracownicy organów bezpieczeństwa państwa. W tym momencie „wyznać światu prawdę” chce generał-major Boris Ratnikow.

Tysiące naukowców pod czapką KGB

– Borysie Konstantynowiczu, kiedy wojskowy pańskiej rangi decyduje się na wywiad w gazecie o dużym nakładzie w Rosji na tak drażliwy temat, pojawia się logiczne pytanie: dlaczego pan to robi?

(Boris Ratnikow ochraniał Borysa Jelcyna)

– Po pierwsze, jest mi przykro za władzę! – mówi generał. – To, co robiliśmy w Rosji w dziedzinie psi-oddziaływania już od 1920 roku, obecnie wykorzystywane jest z powodzeniem w Pakistanie nie wspominając innych krajów. Do połowy 1980 roku największe zamknięte centra badań psychicznego oddziaływania na ludzi znajdowały się w Kijowie, Sankt Petersburgu, Moskwie, Nowosybirsku, Mińsku, Rostowie nad Donem, Ałma Acie, Niżnym Nowogrodzie, Permie i Jekaterynburgu – wszystkich było 20 i wszystkie pod patronatem KGB. Nad tym problemem pracowały tysiące najlepszych naukowców. Po upadku Związku Radzieckiego, wszystkie te ośrodki zamknięto a uczeni się porozjeżdżali – jedni zostali w kraju, inni wyjechali za granicę.

Po drugie, trzeba powiedzieć ludności i władzom, że zagrożenie na zbiorową świadomość jest teraz większe niż kiedykolwiek. Jest to związane z wprowadzeniem nowych technologii i rozprzestrzenieniem Internetu. Poza tym z pracą Komisji do pseudonauki przy Rosyjskiej Akademii Nauk. Akademicy nadal twierdzą, że psi-odziaływanie to szarlataneria. I trzeci powód: teraz na całym świecie zainteresowanie psychotroniką wybuchło z nową siłą. Według moich informacji, nie minie 10 lat jak broń psychotroniczna stanie się groźniejsza od jądrowej i atomowej. Dlatego, że z jej pomocą można zawładnąć umysłami milionów robiąc z nich zombi.

W naszym kraju – kontynuuje Ratnikow, – w latach 80-tych stworzono system dobrze zorganizowanych i zakonspirowanych prac w celu stworzenia nowych metod rozwiązywania międzypaństwowych i wewnętrznych problemów politycznych bez użycia argumentów bezpośredniego przymusu siłowego. Jednak wraz z upadkiem ZSRR i reorganizacją siłowych ministerstw załamała się koordynacja wykonawców a oddziały specjalne w KGB i MSW przestały istnieć.

– Czy brał pan osobisty udział w tworzeniu psi-broni?

– Nie, moje zadanie jako zastępcy szefa głównego urzędu ochrony FR było śledzenie domniemanego zagrożenia dla pierwszych osób w państwie oraz ogółu ludności. Tak więc według prac naszego rozeznania, wiedzieliśmy o prowadzeniu takich prac w Rosji i za granicą.

– A czy wie pan coś o ludziach, którzy mieli związek z jej tworzeniem?

– Wielu ludzi, przeniósł się na tamten świat, inni wyjechali za granicę, inni zagubili się w prywatnych ośrodkach i klinikach. Wiem tylko, że akademik Wiktor Kandyba i jego syn dalej zajmują się w Piterze tymi badaniami. Akademik Wlaił Kaznaczejew z Nowosybirska również pracuje nad tym problemem. Akademik Natalia Bechteriewa, choć skrywa swoje zainteresowanie tą tematyką, nie porzuciła dzieła swojego ojca i jak dawniej studiuje „magię mózgu”.

Pranie mózgów na całym świecie

– Co w temacie psi-oddziaływania robi się za granicą?

– W USA pracuje się na podstawie psychofizycznych systemów ze wschodu, – mówi gen. Ratnikow, – hipnoza, programowania neurolingwistyczne (NLP), psychotechnologie komputerowe, stymulacje biorezonansowe (zmiana stanu komórki w organizmie ludzkim. – red.). Celem jest uzyskanie możliwości kontrolowania zachowania człowieka. Izrael główny nacisk w badaniach oparł na osiąganiu przez człowieka nowych możliwości poprzez samoregulację, zmiany w świadomości, potencjale ciała fizycznego, – u sportowców, „wszechstronnych” szpiegów, grup dywersyjnych. Ponadto tworzone są tajne środki inżynierii oprogramowania ludzkich zachowań, działające na podstawie matematycznego modelowania symboliki Kabały.

Akademia Narodowych Sił Samoobrony Japonii bada możliwości wykorzystania fenomenu parapsychicznego, w tym do celów wywiadowczych. Nad problemami psychotroniki pracuje również Instytut Psychologii Religijnej.

Służby bezpieczeństwa i kontroli polityki zagranicznej w Północnej Korei eksperymentują w dziedzinie współdziałania specjalnych nadajników do zmian pracy organów człowieka.

Jeden z tajnych dokumentów przekazanych redakcji „KP” przez generała.

W Pakistanie na potrzeby służb specjalnych opracowano urządzenie wywołujące zaburzenia organów i systemów fizjologicznych u człowieka aż do śmierci.

Wywiad wojskowy Hiszpanii finansuje badanie na temat wpływu różnych czynników fizycznych na narządy człowieka i mózg w celu stworzenia dysfunkcji wspomnianych oraz zmiany stanu psychicznego.

W Niemczech takie badania prowadzone są na uniwersytetach Bonn i Fryburgu.

W Wielkiej Brytanii – w Londyńskim uniwersytecie, w psychologicznym laboratorium badawczym na Uniwersytecie w Cambridge.

Od teorii do praktyki

– Głównym celem tych badań jest znalezienie nowych metod, technik, form i metod oddziaływania na ludzką psychikę, dużych mas ludzkich, upodmiotowienie ludzkiej świadomości – mówi Ratnikow. – Istnieją informacje z niektórych krajów dotyczące ukrytego korzystania ze zdalnego oddziaływania na pojedyńcze osoby i duże grupy. Przy czym mowa jest nie o eksperymentach, które trwają już jakiś czas, a o stosowaniu odpracowanych technologii do osiągania praktycznych, najczęściej politycznych i wojskowych celów. I te technologie z każdym dniem stają coraz bardziej wyrafinowane dzięki nowym możliwościom nauki i techniki. Oczywiście, są jeszcze problemy techniczne w stosowaniu tej broni. Ale kiedy zostaną pokonane, to psi-bronie przewyższą swoimi możliwościom wszystkie pozostałe, razem wzięte.

– Zapytałem przewodniczącego Komisji do pseudonauki w Rosyjskiej Akademii Nauk noblisty Witalija Ginzburga, czy on wie o istnieniu broni psychotronicznych? Natychmiast się odżegnał: niczego nie wiem, to kompletna bzdura. Komu wierzyć? – mam wątpliwości.

– Zacytuję tu tajny dokument zatytułowany „Pomoc na temat potencjalnych zagrożeń. KGB ZSRR. Teczka z numerem takim i takim…”: „Zasada zdalnego oddziaływania na głowę generatora psychotronicznego oparta jest na rezonansie częstotliwości charakterystycznych dla ludzkich organów – serca, nerek, wątroby, mózgu. Każdy ludzki organ posiada swoją charakterystyczną częstotliwość. I jeżeli na tą częstotliwość wpłyniemy na niego promieniowaniem elektromagnetycznym, to organ wejdzie w rezonans, wskutek czego pojawi się albo ostra niewydolność serca, albo nerek, lub nieadekwatne zachowanie. Zazwyczaj przejawia się to wielkim osłabieniem organu chorobowego. W niektórych przypadkach może nastąpić śmierć”. Na te badania komisja wojskowo-przemysłowa w ramach Gabinetu Ministrów ZSRR wydała miliony rubli. KGB studiowało „pewne kwestie medyczne i biologiczne zdalnego oddziaływania na żołnierzy i ludność specjalnym promieniowaniem”. A dziś, według moich informacji, stosujemy najnowocześniejsze metody wpływu na stan świadomości i zachowania ludzi. Eksperymentalne wzory urządzeń technicznych istniały również w Ministerstwie Obrony ZSRR. Jednak wraz ze zniszczeniem służb specjalnych zniknęły bez śladu nie tylko techniczne opracowania ale również sami pracownicy, zwolnieni z tych stanowisk przeszli do pracy w różnych strukturach handlowych. Kto wie w jakim celu mogą być wykorzystane projekty, jacy zabójcy i z jakimi programami w mózgach chodzą teraz ulicami rosyjskich miast.

Osobiście nie miałem tego w rękach. Jak to może wyglądać – jak puszka lub przycisk, – nie wiem. Ale mam prawo, według wszelkich przesłanek przypuszczać, że techniczne tworzenie takich urządzeń ma miejsce właśnie teraz. Wszystkie podstawy teoretyczne opracowano już dawno temu.

AKTA PERSONALNE

Borys Konstantynowicz Ratnikow – generał-major rezerwy Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. W 1984 roku skończył studia WKSz KGB ZSRR jako oficer ze znajomością  języka perskiego. W 1980 roku służył wo Afganistanie jako doradca HAD (Afgańska Służba Specjalna. – red.), brał udział w działaniach bojowych, odznaczony orderami i medalami. W latach 1991-1994 był pierwszym zastępcą szefa Ochrony Federacji Rosyjskiej. Od maja 1994 roku pracował jako główny konsultant w Służbach Bezpieczeństwa Prezydenta Rosji. W latach 1996-1997 mianowany doradcą szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Do roku 2003 był doradcą przewodniczącego Dumy Regionalnej w Moskwie. Obecnie na emeryturze.

Ratnikow twierdzi, że w Afganistanie miały miejsce próby jednej z wielu psi-broni.

Dossier służb specjalnych ZSRR, 1991

Chronologia odkrycia „radio mózgu”

W 1853 roku, słynny chemik Alexander Butlerow stworzył pierwszy na świecie hipotezę naukową w celu wyjaśniania przejawiającego się fenomenu myślowego pomiędzy hipnotyzerem a pacjentem. Butlerow zaproponował potraktowanie jako źródła promieniowania mózg i układ nerwowy człowieka, przewidując, że ruch „prądów nerwowych organizmu” identycznie działa jak prąd elektrycznych w przewodnikach. To właśnie efekt elektroindukcyjny tłumaczy, zdaniem Butlerowa, naturę fizyczną sygnałów z mózgu jednego człowieka do mózgu drugiego.

Z hipotezą Butlerowa zgodził się fizjolog Iwan Sieczenow, zwracając uwagę na fakt, że emocje i bliskie relacje rodzinne, szczególnie między bliźniakami, znacznie wzmacniają efekt siły oddziaływania psychicznego.

Największy rozgłos przyniosła seria prac dotycząca elektromagnetycznego uzasadnienia mechanizmu sugestii myślowej w doświadczeniach na zwierzętach i ludziach, wykonanych pod koniec XIX i na początku XX wieku przez akademika Władimira Bechtierewa, który stworzyć pierwszy na świecie  Instytut Badań mózgu i aktywności umysłowej.

W 1919 roku inżynier, kandydat nauk fizyczno-matematycznych Bernard Każynski rozpoczął serię prac dotyczących teoretycznego i eksperymentalnego uzasadnienia natury elektromagnetycznej „radia mózgowego”.

A tymczasem Władimir Biechtieriew i Władimir Durow po raz pierwszy w świecie na psach w serii eksperymentów dowiedli istnienia zjawiska wpływu myśli człowieka na psy. Bechterew opublikował swoje wyniki w 1919 roku w artykułach „O doświadczeniach nad psychicznym oddziaływaniem na zachowanie zwierząt” i „Protokoły doświadczeń nad bezpośrednim oddziaływaniem na zwierzęta, dokonane przez lekarzy I. Karmamowa i I. Perepela”. Wygłosił on specjalny referat na temat swojego odkrycia na konferencji Instytutu Mózgu w listopadzie 1919 roku. W swoich dziełach Bechtierew wskazał na odkrycie i ujawnienie przez nich szczególnego umysłowego mechanizmu kontaktu ponadzmysłowego, który powstaje w określonych warunkach między człowiekiem a zwierzęciem i pozwala na „język” z tym zwierzęciem – za pomocą ruchów i emocji – kierowania zachowaniem zwierzęcia przez myśli.

W 1920 roku akademik Piotr Łazariew w artykule „O pracy ośrodków nerwowych z punktu widzenia jonowej teorii pobudzenia” po raz pierwszy na świecie szczegółowo udowodnił istnienie promieniowania elektromagnetycznego mózgu, a następnie opowiedział się za możliwością „połowu w zewnętrznej przestrzeni myśli w postaci fal elektromagnetycznych.”

W latach 1920-1923 genialną serię badań wykonali Władimir Durow, Eduard Naum, Bernard Każynski, Aleksander Czyżewski w laboratorium zoopsychologii głównego urzędu naukowego instytutu Komisariatu Ludowego oświaty w Moskwie. W tych eksperymentach bioenergoterapeutów, których wtedy nazywano „promieniującymi ludźmi”,  umieszczono w komoro-klatce Faradaya, ekranowanej arkuszami metalu, skąd przez myśli oddziaływano na psa lub człowieka. W 82% przypadkach uzyskano wynik pozytywny.

W 1924 roku przewodniczący rady naukowej Laboratorium zoopsychologii Władymir Durow wydał książkę „Tresura zwierząt”, w której opisywał doświadczenia dotyczące sugestii psychicznych. W 1925 do roku artykuł o sugestii myślowej pisze Aleksandr Czyżewski – „O przekazywaniu myśli na odległość”. W 1932 roku Instytut mózgu im. W. Bechterewa dostał oficjalne zadanie aby zacząć eksperymentalne badania na odległość, interakcję, współdziałanie, naukowe kierownictwo powierzono uczniowi Bechteriewa Leonidowi Wasilewowi. Do roku 1938, zgromadził on dużo danych eksperymentalnych w formie raportów: „Psychofizjologiczne podstawy fenomenu telepatycznego” (1934); „O fizycznych podstawach myślowych sugestii” (1936); „Sugestie psychiczne aktów ruchowych” (1937).

W latach 1965-1968 dużego rozgłosu nabrały prace Instytutu Automatyki i Elektroenergetyki AN ZSRR w Nowosybirsku. Badano połączenia psychiczne między ludźmi i między człowiekiem a zwierzęciem. Podstawowego materiału badań nie opublikowano ze względów bezpieczeństwa. W 1970 roku na polecenie sekretarza CK KPZR Piotra Demiczewa stworzono Państwową Komisja do badaniu zjawiska sugestii psychicznej. Do komisję weszli najwybitniejsi uczeni-psychologowie kraju: A. Łuria, W. Leontiew, B. Łomow, A. Lubojewicz, D. Gorbow, W. Zinczenko, W. Niebylicyn.

W 1973 roku najbardziej znaczących wyników w badaniu zjawiska psi uzyskali naukowcy w Kijowie. Później Rada Ministrów przyjęła specjalną uchwałę w sprawie badań zamkniętych psi w ZSRR o połączeniu „Odzew” na czele z profesorem Siergiejem Sitko. Jednocześnie część eksperymentów medycznych prowadziło Ministerstwo Zdrowia ZSRR pod kierunkiem Władimira Mielnika w Instytucie Ortopedii i Chirurgii Urazowej pod kierunkiem profesora Władimira Szargorodskiego. Badania nad wpływem sugestii psychicznej na psychopatologię układu nerwowego szefował w Republikańskim szpitalu im. I. P. Pawłowa profesor Władimir Sinicki.

Działa czy anteny?

Jak może wyglądać broń psychotroniczna? Według słów generała Ratnikowa, rozmaicie: jako działo, antena, a nawet jako tabletka, która przypomina urządzenie do odstraszania komarów. Ale jak sam twierdzi, nigdy niczego takiego w rękach nie trzymał. Choć trudno w to uwierzyć – to są bardzo specyficzne informacje.

– Według naszych służb, – mówi generał, – aparatura psychotroniczna pozwala na manipulacje tłumem, wprowadza ludzi w stan tak zwanego transu „naprowadzonego”. Zdolnego do wywoływania różnych emocji – od strachu do euforii. Oddziaływanie jest przeprowadzane za pomocą mikrofalowych pól elektromagnetycznych (RF EMF) i promieniowania laserowego, co jest bardzo niebezpieczne dla wyższych funkcji mózgu. Jest to trudne do zarejestrowania i wyodrębnienia ze spektrum promieniowania elektromagnetycznego pochodzenia przemysłowego. Specjalnie modulowany RF EMF może spowodować wzrokowe i słuchowe halucynacje, mieszać myśli, rozchwiewać psychikę, zamieniać zachowanie, stymulować agresję, depresję, katalepsję.

Instytut biofizyki Ministerstwa Zdrowia FR, Instytut Biofizyki Komórki RAN, GNCSSP im. W. P. Serbskiego Ministerstwo Zdrowia, Instytut Medycyny Wojskowej Federacji Rosyjskiej prowadziły badania w zakresie szkodliwego oddziaływania RF EMF na struktury mózgu i dysponują wynikami. Przy okazji, w jednym ze swoich raportów, czytam, co następuje: „… podstawowe braki ojczystych badań nad tym problemem – brak koordynacji programów badawczych w tym kierunku. Niski poziom badań podstawowych ze względu na brak rezerw gotówkowych i niski stan opracowań do ochrony od RF EMF”.

02-gkob

Materiał kontrolowany

– W USA na opracowania psi-broni i sposobów obrony przed nimi co roku wydaje się ponad 150 mln. dolarów, – kontynuuje Boris Konstantynowicz. Wojskowy Instytut Badań w radiobiologii Bethesda (Maryland), zaczął tworzyć instalacje do zdalnego wpływu na ludzi jako jeden z pierwszych – w 1965 roku. Ale konkretne rezultaty naukowcy osiągnęli dopiero w 1980 roku, kiedy skonstruowano kompaktowy generator mikrofalowy zdolny wysyłać polecenia do ludzkiego mózgu kontrolując jego zachowanie. To cudo techniki wojennej nosi nazwę Impulsowo-falowy miotron. Jeśli skierujemy jego promienie bezpośrednio na głowę człowieka z bliskiej odległości, to można w całości stłumić jego wolę i sparaliżować.

O ile mi wiadomo, w naszym kraju aż do połowy 1980 roku pracowano nad generatorami o niskiej i wysokiej częstotliwości kodujących mózg. „W celu utworzenia kontrolowanego materiału ludzkiego”, jak napisano w jednym z dokumentów, który widziałem. Wśród twórców byli doktor nauk technicznych i kandydat nauk biologicznych Walerij Konstantynowicz Kanjuk. Stał na czele tajnego kompleksu biofizyki kosmicznej, działającego w ramach organizacji badawczo-rozwojowej „Energia”. Kierował „opracowaniem zasad, metod i środków zdalnego bezkontaktowego kierowania zachowaniem obiektów biologicznych”. W tym za pomocą środków technicznych – generatorów. Konjak nie żyje. Jak i wielu jego kolegów.

– Pozostał ktoś przy życiu?

– O ile mi wiadomo, badania na polu psychotroniki kontynuowane są w Pitrze przez akademika Wiktora Kandyba i jego syna. Niedawno nawet wydali książkę „Tajemnice broni psychotronicznej”. Oto cytat z niej: „Jeszcze w 1988 roku Rostowska uczelnia medyczna razem z innymi z powodzeniem zakończyły próby generatora psychotronicznego i dokonały odkrycia zjawiska przepuszczalności tkanek biologicznych przy jednoczesnym oddziaływaniu polami magnetycznymi o wysokiej częstotliwości. Nowa broń jest zdolna do stłumienia woli człowieka i narzucenia mu innej. Generatory Rostowskie są jednymi z najniebezpieczniejszych rodzajów broni psychotronicznej. Ich stosowanie powinno być poddane ścisłej kontroli państwowej. Emisja tych urządzeń zbudowana jest na częstotliwościach rezonansowych organów wewnętrznych człowieka. Przy czym wielkość promieniowania jest bardzo mała, o wiele niższa od tła eterycznego. Dlatego nikt nie jest w stanie wykryć tej broni. Jest ona zdolna do unicestwienia milionów ludzi, którzy mogą chorować i umrzeć. Właśnie dlatego naukowcy byli zaszokowani, kiedy generał Konstantyn Kobec oświadczył o możliwości zastosowania w czasie wydarzeń 19 – 21 sierpnia 1991 roku w Moskwie tego właśnie psychotronicznego generatora”.

– Zastosowano go w czasie puczu, czy nie?

– Ochraniałem „Biały dom” w tym czasie, – mówi generał Ratnikow. – Moim zdaniem, generał Kobec po prostu blefował.

– Ale czy w ogóle jakieś urządzenia mające wpływ na ludzki mózg, pan widział?

– Widziałem antenę, zainstalowaną w gabinecie Jelcyna za ścianką z książkami. To była okryta brezentem metalowa konstrukcja o rozmiarach 120x120cm z nadajnikiem radiowym w środku. Kto włączał i wyłączał, nie mam na ten temat informacji. Być może, ktoś z Rady Najwyższej. Ale wiem jak ta antena działa: wprowadza człowieka w niekomfortowy stan, powodując bóle głowy. Antena ta jest urządzeniem elektromagnetycznym, które działa w odległości 10 – 15 metrów. I może z normalnego człowieka zrobić głupka.

Wywiad podświadomości

– O ile rozumiem, chciałby pan odrodzić centra, studiujące psi-wpływ?

– Tak, chciałbym. Razem z kolegami napisaliśmy odpowiedni dokument. Odczytam go: „Współczesne szkoły specoperatorów-profesionalistów mających unikalne zdolności psychiczne, pozwolą przygotować specjalistów, zdolnych do rozwiązania następujących podstawowych zadań:
1. Otrzymywanie informacji, ujawnienie źródeł ukrytych zewnętrznych gróźb w polityce państwa, ekonomicznych i wojennych planach, a także od urzędników wojskowych i przywódców politycznych w kraju.
2. Wydawanie prognoz w polityce zagranicznej, sytuacji społecznej w kraju, zachowaniu osób, wynikające z różnych procesów w społeczeństwie w minimum dostępnej informacji.
3. Określenie położenia obiektów według map topograficznych, schematów, planów.
4. Sczytywanie podświadomej i ukrytej informacji od konkretnych urzędników, imion po ojcu, fotografii, dat urodzenia. A także informacje z tajnych dokumentów.
5. Pisanie portretów psychologicznych, charakterystyki na urzędników z nazwiska, imienia, fotografii, daty urodzenia.
6. Prowadzenie diagnostyki stanu zdrowia urzędników z nazwiska, imienia, daty urodzenia.
7. Ocena poziomu gotowości specjalistów do pracy w danych warunkach.
8. Identyfikacja geopatycznych i niestabilnych stref. Systemy sygnalizacji gróźb uszkodzenia i awarii kompleksów technicznych, technologii komunikacji i instalacji przemysłowej. Wykonywanie diagnostyki aparatury. Realizacja dodatkowej, nieniszczącej kontroli zwłaszcza ważnych obiektów.
9. Przewidywania katastrof naturalnych ze wskazaniem czasu i miejsca.
10. Ocena stanu i przydatności bogactw naturalnych, realizacja poszukiwań złóż”.

– W czyich rękach jest teraz broń psychotroniczna?

– Najpotężniejsze instalacje są teraz nie tylko w służbie armii USA, Wielkiej Brytanii i Francji, ale także u międzynarodowych korporacji, które wykorzystują je prywatnie do rozwiązywania swoich problemów. W Rosji istnieją urządzenia eksperymentalne. Prezydent o tym wie.

– Gdzie umiejscowione są urządzenia zagranicą?

– W kosmosie. Są również na okrętach bojowych.

– Jakie nośniki energii są tam wykorzystywane?

– Nie tylko baterie słoneczne ale również urządzenia jądrowe.

– Czy broń psychotroniczna wykorzystywana jest przeciwko Rosji?

– Znajduje się ona w gotowości bojowej.

– Były zmasowane ataki?

– Nie.

Z archiwum „KP”
Gorzej niż bomby atomowe

W 2005 roku doktor nauk technicznych Walerij Kaniuka, były zastępca dyrektora generalnego pionu badawczo-rozwojowego „Energia”, powiedział: „W 1991 roku myśleliśmy, że może pojawić się całkiem nowy rodzaj broni masowej kontroli, zniszczenia intelektu, osobowości. Wystąpiłem wtedy do rządu z raportem, że jeśli nie opracujemy międzynarodowego prawodawstwa, zabraniającego użycia psychofizycznego oddziaływania na człowieka, to jego masowe działanie rozpocznie się w ciągu dziesięciu lat. Będzie ono straszniejsze od bomby atomowej. Nikt mnie nie słuchał. Zespoły naukowe, które zajmowały się psychotroniką w całym kraju, do połowy lat dziewięćdziesiątych zostały celowo rozwiązane. Rządowi urzędnicy zamknęli programy w momencie kiedy nasze teoretyczne opracowania były wypróbowywane w praktyce. Co z tego wyszło na zewnątrz – nie wiadomo. Obecnie na świecie aktywnie opracowywane są metody programowania świadomości człowieka w celu kontroli, kierowania. W rezultacie, już po dwudziestu latach może pojawić się „rasa” ludzi sterowanych.”

Dziedzictwo III Rzeszy

– Po wojnie w 1945 roku do Amerykanów dostały się archiwa, które dotyczyły stworzenia broni atomowej i technologii rakietowej – mówi Borys Konstantynowicz. – My przechwyciliśmy dokumenty dotyczące badań fizjologicznych, które prowadzili faszyści w hitlerowskich Niemczech. Okazało się, że w 1940 roku, rozpoczęto tajne psychofizjologiczne projekty badawcze na niespotykaną skalę z udziałem wszystkiego co najlepsze w tamtym czasie i co zostało stworzone w Indiach, Chinach, Tybecie, Europie, Afryce, USA, ZSRR. Oto cytat jednego z dokumentów naszych służb specjalnych: „… Cel badania: stworzenie broni psychotronicznej… Szczególnie cenne okazały się niemieckie tajne eksperymenty, które przeprowadzono na więźniach obozów koncentracyjnych. Konwencje międzynarodowe o takich okrutnych i nieludzkich badaniach na żywych ludziach określone są jak zbrodnia przeciwko ludzkości. Dlatego też, nigdy przed wojną i po niej naukowcy nie mają prawa do przeprowadzania podobnych eksperymentów na ludziach. Dlatego wszystkie niemieckie materiały badawcze dzisiaj, są unikalne i bezcenne dla nauki.”

– Jedną z metod nazistowskich naukowców – tak zwaną miękką hipnozę – w praktyce stosowana była przez nasze służby specjalne, – kontynuuje generał. – Na przykład, opracowywano metody zdalnego zanurzenie osoby w stan lekkiego transu – takiego, że nawet nie domyślała się ona, że jest pod jego wpływem. Przy tym była zablokowana podświadomość, co pozwalało nie tylko zmieniać zachowanie „obiektu”, ale też odczytywać informację o jego zamiarach. Podobnie „wchodziliśmy” w mózgi tych znanych polityków, którzy interesowali się służbami ochrony federalnej.

Telepatyczne przesłuchanie

– Pomagali nam bardzo silni ekstrasensi spośród oficerów bezpieczeństwa publicznego, – mówi Borys Ratnikow. – Tak, tacy tam służyli. W 1991 roku zebrałem kilku najlepszych. Leżeli na kanapach, dostrajali się do mózgu potrzebnego polityka, który mógł się znajdować nawet tysiące kilometrów od nich, wprowadzali „obiekt” w stan miękkiej hipnozy i „przesłuchiwali”. Rozmówcy wydawało się, że rozmawia sam z sobą, a w rzeczywistości przekazywał informacje naszym służbom specjalnym. Jeżeli jakiś polityk nie chciał ze sobą rozmawiać, włączało się inny program. Do jego mózgu podłączano głos albo jego oponenta albo jego kolegi lub przyjaciela (przyjaciółki), z którym wszczynała ożywiona publiczna dyskusja. A nasi operatorzy taką informację natychmiast odczytywali. W rezultacie tych dialogów udało nam się zapobiec wielu nieszczęściom na poziomie państwowym.

Ekstrasensi nie pozwolili na podróż Jelcyna do Japonii

– W 1992 roku na Kremlu podczas przygotowań pierwszej wizyty Jelcyna do Japonii wyjaśniliśmy, że on z Kozyriewem chcieli oddać Japończykom część spornych wysp Kurylskich, – mówi były generał FSO. – Z pomocą naszych ekstrasensów przechwyciliśmy informację od Amerykanów, pracowników Centralnej Agencji Wywiadowczej, na temat kwestii dotyczących tego planu. Okazało się, że mogą oni skorzystać z tej sytuacji i zaostrzyć roszczenia terytorialne Chin do Rosji. Chcieli sprowokować konflikt zbrojny na granicy. Byliśmy zmuszeni niedopuścić do wizyty prezydenta do Japonii ze względów bezpieczeństwa. Zagraliśmy na tym, że Japonia nie mogła zapewnić stuprocentowego bezpieczeństwo prezydentowi, o czym powiadomiono Radę Bezpieczeństwa. Przeprowadzono głosowanie i wszyscy, oprócz Jelcyna, głosowali przeciwko tej podróży. W taki sposób uniknęliśmy wojny z Chinami.

KGB przeciw „Straży Nocnej”

Jeżeli wierzyć Ratnikowowi, to w 1988 roku specjalistom z KGB udało się wejść w zdalny informacyjny kontakt z tamtejszym dyrektorem Centralna Agencja Wywiadowcza Williamem Websterem. I otrzymać informację o priorytetach Centralnej Agencji Wywiadowczej na Kaukazie – regionie, który był uważany za najbardziej „skuteczny” w rozpadzie ZSRR.

KGB zdobyło wtedy bezcenne informację, które później w całości się potwierdziły. Ale szef komitetu Władimir Kriuczkow odniósł się do nich sceptycznie, myśląc z pewnością, że nie ma co wierzyć w jakieś astralne rozmowy z szefem CIA, które są po prostu niepoważne. Mało tego, wydano zakaz prowadzenia podobnych zdalno-informacyjnych kontaktów z najwyższymi urzędnikami USA, a po sierpniu 1991 roku finansowanie wszystkich prac związanych ze studiowaniem psi-technologii przerwano całkowicie. Do połowy lat 1990-tych, pracownicy FSB i FSO, którzy mieli coś wspólnego z tymi pracami, wykorzystali jeszcze w interesie państwowym swoje dawne materiały i związki z kołami naukowymi, a po roku 1998 również i to stanęło a wszyscy specjaliści od psi-technologii z organów bezpieczeństwa zostali zwolnieni.

Jednak „przesłuchiwanie” mózgów pierwszych osób w państwie trwa nadal, ale już nieoficjalnie.

03-gkob

– Oczywiście nie jest to typowa psi-broń, ale oddziaływanie jej jest nie mniej poważne, – mówi Boris Ratnikow. – Udało nam się uzyskać kontakt z wieloma znanymi politycznymi personami. Wszystkich ich zebrałem w mojej książce „Cudza dusza bez mroku. O wykorzystaniu przełomowych technologii informacyjnych w celu poszerzenia wiedzy oraz innych interesujących informacjach”, którą napisaliśmy razem z generałem Gieorgijem Rogozinem. Ukaże się ona w tym roku w USA ponieważ wszystkie wydawnictwa w Rosji odmówiły jej wydania. Mówili, że jakoby takiego ciężkiego materiału nie są w stanie sprzedać.

Szamanizm w służbie Ojczyzny!

– Jeżeli to co pan mówi jest prawdą, to pora aby Putin lub jego następcy natychmiast przywrócili do pracy brygadę ekstrasensów jak to było za czasów Jelcyna, tak aby zagraniczne służby nie odczytywały z ich mózgów informacji, – „czytam” w myślach generała.

– Jeżeli on nie chce, to niech chociaż obejmie ich kontrolą, – odpowiada Ratnikow. – W tym celu trzeba odrodzić instytuty zamknięte, które wcześniej zajmowały się tą problematyką i gdzie wszyscy ci ludzie z niezwykłymi zdolnościami znajdowali się w ewidencji. Według naszych danych, wszyscy czołowi przywódcy krajów „siódemki” mają specjalne grupy takich przygotowanych ludzi, ekstrasensów, którzy prowadzą monitoring dynamiki psi-zagrożeń. Neutralizują potencjalne źródła zagrożenia z wyprzedzeniem. Nawet Fuhrer posiadał tajne informacjno-psychologiczne służby ochrony przed negatywnym i nie tradycyjnym oddziaływaniem, na którego czele stał Rudolf Hess. A wartownicy, ochrona osobista tego prezydenta w godzinie „H” nie pomogą, dlatego że za pomocą broni psychotronicznej lub ekstrasensa-operatora można przeprogramować ich mózgi w ciągu sekund – i oni sami mogą obrócić broń przeciwko swojemu gospodarzowi.

– Jest pan z wykształcenia inżynierem, absolwentem Moskiewskiego Instytutu Lotnictwa i nadal pan wierzy w szamanizm? – dziwię się.

– To nie żaden szamanizm, – oponuje Ratnikow. – Sam byłem świadkiem takiego przypadku. Amerykanie przywieźli nam dotację w wysokości dwóch milionów dolarów. Kierownik ich laboratorium mówi: chłopaki, razem pracujmy nad psi-wpływem. Pytam: co osiągnęliście, jakie macie wyniki? On mówi: patrzcie. I przyprowadzili Josepha faceta w moim wieku, byłego wojskowego, który oberwał po minie. Po urazie mózgu odkrył w sobie dar jasnowidzenia. Wspólnie obejrzeliśmy krótki film. Posiedzenie komisji w Nowym Jorku razem Josephem, a w Washingtonie jakaś kobieta podchodzi do budynku. Joseph dostaje fotografię tej kobiety i jest proszony: wejdź w nią i zobaczyć swoimi oczami gdzie ona jest teraz, opisz to miejsce. Pogrążył się w samohipnozie i mówi: „Stoi obok budynku, który ma tyle i tyle pięter, parking, nie widzę numeru samochodu – za daleko”.

Kobieta rzeczywiście stała daleko. Za stacją benzynową stała kolumienka, opisał ją. Wszystko zgodne w 90 procentach! Potem Amerykanie nas pytają: a wy co potraficie? I wtedy opowiedziałem mu o tym jak wchodzimy do mózgów polityków. Zaskoczyli nas ponownie: okazuje się, sami od dawna wykorzystują ekstrasensów do śledzenia sytuacji na świecie.

Joseph powiedział mi: Leci nasz satelita szpiegowski nad waszą bazą łodzi podwodnych w Dalnogorsku. Fotografuje tę bazę z góry. Pozwala to na dokładność 15-30 cm, widzimy zamaskowany hangar. Psychicznie wnikamy do niego. Patrzymy, czy jest tam łódź? Jakiej klasy? Czy jest na niej broń jądrowa? Joseph chwali się: nasi chłopcy-ekstrasensy wchodzą w mózgi waszych dowódców i wszystkie punkty ataku wroga na naszej mapie już mamy. Czy to nie przykre? W starożytności wiedzę zdalnego kierowania ludźmi posiadały tylko niektóre kasty kapłanów, najwyżsi w różnych kultach. Ta wiedza była chroniona i przekazywana.

źródło

źródło 2

MATERIAŁY UZUPEŁNIAJĄCE:

Psychotroniczne bronie w ZSRR

Broń psychotroniczna wykorzystywana w Rosji

HAARP i Władcy Umysłu

Zew Otchłani PL  (film)

Tajne Projekty – Niewidzialna bomba PL (film)

***

ARTYKUŁ DO POBRANIA:

DOCX

PDF

Napisane w . 22 Komentarze »

Zew Otchłani PL

Otchłań (biezdna), można nazywać ją różnie, zbiorowa nieświadomość, pole informacyjne, astral. Podanie precyzyjnej definicji jest w zasadzie niemożliwe. Otchłań, jest wszystkim tym co było, jest i będzie. Nie ma w niej czasu i przestrzeni. Nie da się określić czym jest otchłań, tak jak nie można określić czym jest nieskończoność.

Zew Otchłani PL (vimeo)

Zew Otchłani PL (dailymotion)

Zew Otchłani PL (anyfiles)

Psychotroniczne bronie w ZSRR (uzupełnienie)

————–

Broń psychotroniczna wykorzystywana w Rosji

O istnieniu psychotronicznych broni za pomocą, których można kierować ludzką psychiką napisano tysiące artykułów. Ich wpływu na ludzi nie można zobaczyć, tak jak nie można zobaczyć fal radiowych. Ale pod względem swojej mocy broń psychotroniczna pozostawia daleko w tyle tradycyjne działa i karabiny maszynowe. W 2007 roku Borys Ratnikow generał-major FSB (Federalnych Służb Bezpieczeństwa) powiedział: „Nie minie 10 lat jak broń psychotroniczna stanie się tak niebezpieczna jak atomowa lub jądrowa, dlatego, że z jej pomocą można kontrolować milionami ludzi.”

Forma tekstowa

Psychotroniczne bronie w ZSRR (artykuł)

——————————-

Watykan ukrywa prawdę o UFO PL

——————————————

Broń psychotroniczna wykorzystywana w Rosji

O istnieniu psychotronicznych broni za pomocą, których można kierować ludzką psychiką napisano tysiące artykułów. Ich wpływu na ludzi nie można zobaczyć, tak jak nie można zobaczyć fal radiowych. Ale pod względem swojej mocy broń psychotroniczna pozostawia daleko w tyle tradycyjne działa i karabiny maszynowe. W 2007 roku Borys Ratnikow generał-major FSB (Federalnych Służb Bezpieczeństwa) powiedział: „Nie minie 10 lat jak broń psychotroniczna stanie się tak niebezpieczna jak atomowa lub jądrowa, dlatego, że z jej pomocą można kontrolować milionami ludzi.”

01-bp

Istnienia broni psychotronicznych generalnie się nie ukrywa, ale po prostu się z nimi nie afiszuje. W 2010 roku prezydent Federacji Rosyjskiej przyjął doktrynę wojenną, która stwierdza: „W przyszłych wojnach będą szeroko stosowane nie tylko bronie konwencjonalne, ale również wysokozaawansowane technicznie, takie jak lasery, bronie elektromagnetyczne i infradźwiękowe”. W 2012 roku w swoim przedwyborczym artykule Władimir Putin napisał, że większe znaczenie w określaniu charakteru walki będą miały bronie opierające się na nowych zasadach.

Promieniowa, geofizyczna, falowa, genowa,psychofizyczna – takie bronie są realizowane w USA. Nie wchodzą one do międzynarodowych umów o nie nierozprzestrzenianiu niektórych z tych broni. Nikogo nie dziwią urządzenia ultradźwiękowe do fizjoterapii, które od dawna stosuje się w leczeniu. Ale przecież wyprodukować taki sam przyrząd, który zamiast leczyć będzie okaleczał nie jest trudno.

02-bp

Infradźwiękowych broni użyły wojska NATO w wojnie z Irakiem. Takie działko akustyczne było użyte w Tbilisi do rozpędzenia demonstracji opozycji. Kadry te zarejestrowali dziennikarze z NTV, widać na nich policyjny samochód na, którym ustawiono takie urządzenie. Operator urządzenia obracał je na boki w kierunku wiecujących a ci zakrywali uszy dłońmi i uciekali. Generowane pole przez takie urządzenie wywołuje u człowieka ostry ból w uszach oraz uczucie niewytłumaczalnego, niekontrolowanego strachu i paniki. Wielu uczestników tego mityngu znalazło się w szpitalach i ośrodkach zdrowia w ciągu trzech następnych dni, przy czym skargi poszkodowanych były bardzo nietypowe. W 80% przypadkach gruzińscy lekarze stwierdzili niepokój u pacjentów, nie były to urazy fizyczne lecz gwałtowne pogorszenie się stanu psychicznego. Pacjenci skarżyli się na strach przed otwartymi przestrzeniami. Bali się wyjść z domu, pójść do sklepu. Strach i odraza na poziomie fizycznym spowodowana była tłumem nieznajomych. Kiedy na przykład znajdowali się w przepełnionym wagonie metra lub autobusie doświadczali duszności, wysychały im wargi, dostawali bezwładu nóg lub podnosiła się u nich temperatura. Niektórzy zauważyli u siebie krótkotrwałe zaniki pamięci. Lekarze nie potrafili w sposób racjonalny wyjaśnić tego dziwnego zjawiska. Pierwsze informacje o takim urządzeniu pojawiły się w 1999 roku.

Laboratorium w Cambridge University stworzyło urządzenie przypominające biblijną trąbę jerychońską. W czasie demonstracji jej możliwości naukowcy zmienili ceglaną ścianę w piasek. Kolejne udoskonalone urządzenie stworzono w celu oddziaływania dźwięku o niskiej częstotliwości na ludzką psychikę. Tak zwane rytmy alfa na częstotliwości 7-8 herców wywołują strach, dyskomfort, halucynacje, silne bóle głowy. A przy długotrwałym oddziaływaniu, zaburzenia psychiczne, zakłócenia oddechu, pracy serca aż do śmierci. Przy okazji Izrael opracowała również podobny system o nazwie (CAAKA ????) Wykorzystany on został do rozgonienia demonstracji palestyńskiej w Jerozolimie.

Cały świat był zaszokowany kiedy generał Kobec oświadczył o możliwość zastosowania psychotronicznych generatorów podczas wydarzeń 19-22 sierpnia 1991 roku w Moskwie. Teodor Dyczew dr. nauk filozoficznych oficjalnie powiedział:”Z pokładu amerykańskiego krążownika Bil Knapp(?) zacumowanego w czasie sierpniowych wydarzeń 1991 roku skierowano do „obróbki” moskwian psychogeneratory. Działanie niewidzialnych promieni korygowano dzięki specjalnej technice włączonej z ambasadzie amerykańskiej w Moskwie, która znajduje się w pobliżu Białego Domu.

03-bp

napis: Rosja – psychotroniczne więzienie!

Nad tworzeniem broni psychotronicznych pracowało mnóstwo organizacji od KGB, FSB i GRU, do Akademie Nauk i ministerstwa przemysłu obronnego ZSRR i Rosji. W ZSRR badania naukowe w większości powiązane z KGB w temacie kierowania psychofizycznym stanem człowieka zdalnymi metodami odbywały się od początku lat 60-tych. Na przykład w końcu lat 60-tych służby specjalne przyjęły do uzbrojenia urządzenia infradźwiękowe osobistego kodowania i eliminacji montując je do mikrofonu słuchawki w telefonie i generując falę dźwiękową o takiej częstotliwości, że przekazane linią telefoniczną do ucha słuchacza była w stanie wpływać na podświadomość i po prostu rozrywać mózgi.

Nawiasem mówiąc, jest jeden przykład całkowicie legalnego wykorzystania tych osiągnięć. Na początku lat 90-tych były w sprzedaży partie generatorów do walki ze szczurami i termitami. Wspomniany generator promieniował sygnałami przerażenia i niepokoju, które odbierane przez mózgi gryzoni powodowały u nich przerażenie i uciekały.

W 1988 roku Rostowski instytut wspólnie z innymi zakończył próby najnowszej generacji psychotronowego generatora. Nowa broń mogła skutecznie tłumić ludzką wolę narzucając inną. Pomimo to nie toczą się żadne rozmowy o zakazie jej stosowania, chociaż jest ona o wiele straszniejsza od broni chemicznej i biologicznej. Wspomniane przykłady są zaledwie małą częścią tego w jaki sposób wykorzystywane są urządzenia kierujące ludźmi.

W ostatnich czasach przez Rosję przetoczyła się fala samobójstw u młodzieży. Nie wykluczone, że jest to powiązane z pracą psycho-generatorów, przecież ludzki mózg nie tylko promieniuje falami elektromagnetycznymi pracując jak odbiornik. Jeżeli zostaną przesłane myśli o samobójstwie konkretnym grupom społecznym na przykład dzieciom, które jak wiadomo są łatwo podatne na sugestię, efektem będą właśnie masowe samobójstwa.

Opracowaniami w dziedzinie psychotroniki zawsze interesowały się służby specjalne. Psychogeneratory wykorzystywane są najczęściej w czasie wyborów, masowych wieców, mitingów. Wręcz nieprawdopodobne możliwości kierowania masami dają psycho-generatory zainstalowane na satelicie. W ten sposób można oddziaływać na duże terytoria i podporządkować miliony ludzi.

Bronie psychotronowe przerażają tym, że są niewidoczne i zwykły człowiek nie może zrozumieć, że oddziałują na niektóre jego myśli i emocje. Psychiczna „obróbka” osiągnęła taki stopień, że laik nie jest w stanie odróżnić swoje myśli i emocji od obcych. Po prostu możecie odczuwać ciągłe zmęczenie lub ból głowy, strach, lęk, apatię. Tymi uczuciami bez wojny i pocisków można wpływać na cały naród. Jaskrawym tego przykładem jest Rosja. O ruskiej fantazji i odwadze krążyły legendy, a teraz staliśmy się tchórzami, boimy się żeby nie było gorzej. Obojętnie patrzymy na to jak niszczony jest nasz kraj i nie przykładamy żadnych wysiłków żeby przeciwstawić się temu.

Zwracamy się do tych ludzi, którzy pracują na psychotronowych urządzeniach: „Powiedzcie społeczeństwu o tym przestępstwie, nie bądźcie jego współuczestnikami, społeczeństwo wam podziękuję a wy unikniecie kary, która prędzej czy później dopada każdego łotra.

koniec

Polecam przede wszystkim ten artykuł:

Psychotroniczne bronie w ZSRR

Napisane w . 20 Komentarzy »

HAARP i Władcy Umysłu

Władcy Umysłu: od zabawy w elektrody przez rosyjskie projekty po HAARP.

HAARP a kontrola umysłu.

Fale ELF, pozwalające na komunikację z głęboko zanurzonymi łodziami, mają te same częstotliwości co ludzki mózg. Fale mózgowe są po części falami radiowymi. Na mózg można wpływać sygnałami z zewnątrz.”

Jerry E. Smith

HAARP może kontrolować fale Ekstremalnej Niskiej Częstotliwości (ELF), dzięki którym może dokonywać trzęsień ziemi czy porozumiewać się z łodziami podwodnymi. Sęk w tym, iż na podobnych falach operuje… ludzki mózg. A co, jeśliby odpowiednio modelując i kontrolując ELF, wpłynąć właśnie na ludzki umysł? Tym właśnie zajmuje się ekspert od elektromagnetyzmu, dr Patrick Flanagan:

„Taki sam sygnał, z tego samego przedziału częstotliwości może mieć wpływ na ludzki nastrój. Mózg ludzki działa na bardzo niskich częstotliwościach. Np. gdy myślimy aktywnie mózg ma częstotliwość 13-14 cykli na sekundę. Podczas medytacji generujemy 8 cykli, a gdy śpimy fale naszego mózgu mają około 4 cykle na sekundę. HAARP potrafi generować wszystkie te częstotliwości. Takie sygnały mogą kontrolować ludzki mózg. A jeśli potrafisz sterować tymi częstotliwościami i modulować je na różne sposoby, to możesz sterować różnymi emocjami. Możesz wygenerować radość albo smutek. Możesz tworzyć nastrój jaki tylko chcesz.

(…)

Zostałem uznany za cudowne dziecko w kwestii elektroniki. Całe życie poświęciłem badaniom wpływu pola elektromagnetycznego na ludzki umysł. Gdy miałem 13 lat opracowałem urządzenie transmitujące dźwięk do mózgu ludzkiego z użyciem fali elektromagnetycznej. Jest to więc moja dziedzina. Zajmuję się nią ponad 40 lat. HAARP mnie przeraża, bo wiem jakie ma możliwości. Wiem, że może zostać użyty do kontroli ludzkich umysłów.

‘Dziury w Niebie’, http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc.

Mówił o tym dla tego samego programu dr Nick Begich:

„Kwestia wpływu ELF – ekstremalnie niskich częstotliwości na ludzkie stany emocjonalne nie jest nowa. Zajmował się tym Jose Delgado na Uniwersytecie Yale, który zaczął wszczepiając implanty do mózgów, potem stosował częstotliwości radiowe. W końcu odkrył, że energia o sile 1/5 tej, którą naturalnie wytwarza Ziemia, może przy pewnych częstotliwościach powodować wielkie zmiany nastrojów.”

Dr Nick Begich zaprezentował w czasie wystąpienia w Parlamencie Europejskim w 1998 roku urządzenie służące do przesyłania głosu w postaci fal elektromagnetycznych prosto do mózgu. Ulepszoną wersję tego urządzenia zaprezentował gubernatorowi Venturze występując w jego programie, mówiąc przy okazji o kluczowych funkcjach HAARP i ELF – przesyłaniu dźwięku bezpośrednio do mózgu i wpływie na samopoczucie. Oto rozmowa Begicha z Venturą:

„Oczywiście zaprzeczają temu, ale sami odnaleźliśmy dokumenty. Są to wojskowe dokumenty – lotnictwa i marynarki, które o tym wspominają. To ich własne sformułowania.

Doktorze, to co pan mówi jest przerażające. Twierdzi pan, że da się kontrolować ludzkie umysły i nikt nie będzie o tym wiedział?

Zgadza się.

I to na masową skalę. Mogą sprawić, że możesz iść ulicą, zostać poddany tym falom i nawet nie wiedzieć, że w ciebie celują?

Tak jest. I to na dwa sposoby. Jeden to transmisja głosowa, a druga to wpływ na stan emocjonalny, który jest znacznie prostszy i łatwo wykonalny przy użyciu HAARPa. Ludzkie ciało i umysł potrafią odbierać sygnały. Jak w radiostacji kręcąc pokrętłem, gdy pojawia się harmonia między nadajnikiem i odbiornikiem, pojawia się czysty sygnał. Tak samo jest z ludzką strukturą komórkową, organami i mózgiem.

[Narrator: Jesse Ventura ma wątpliwości, czy HAARP potrafi nadawać sygnał, zdolny by wpływać na ludzkie myśli. Ale Nick Begich jest przygotowany na sceptycyzm.]

Oto urządzenie, które zaprojektował mój przyjaciel z Niemiec. Zademonstrowaliśmy je w parlamencie europejskim, w prostszej wersji. To zwykły odtwarzacz CD, a to przetworniki piezoelektryczne. Przenoszą sygnały zdolne wpływać na system nerwowy, tak że można usłyszeć w głowie przysłowiowe „głosy”. Przystawiając elektrody do powierzchni skóry i zatykając uszy, usłyszy pan muzykę zupełnie jak przez uszy, ale uszy nie mają z tym nic wspólnego. Nerw przedsionkowo-ślimakowy, część łącząca z mózgiem nie ma z tym nic wspólnego.

Czy to teraz działa?

– Tak.

Podłącz pan to. Chcę wypróbować. A więc mogę sobie przystawić do szyi i słyszeć nie używając uszu i nikt inny tego nie usłyszy?

Zgadza się. Proszę dobrze zatkać uszy, by nie słyszeć nic z zewnątrz.

[Chwila ciszy]

Wow!

Co pan słyszał?

Słyszałem muzykę, ale to było dziwne. Próbowałem dojść skąd ją słyszę i zdawało mi się, że gdzieś stąd [Jesse ręką pokazał głowę]. Słyszałem to jakby ze szczytu czoła.

Gdy spojrzymy na HAARP, nie tylko pod kątem przenoszenia informacji dźwiękowych, ale pod kątem wpływu na mózg i stany emocjonalne, jest to łatwo osiągalne.

Czyli mamy możliwość kontroli umysłów?

Zdecydowanie. Gdy cofniemy się do lat 60′, kiedy rozpoczęły się eksperymenty nad kontrolą umysłów, jednym z ludzi poddawanych tym eksperymentom według New York Timesa był Unabomber. Atakował on później ludzi związanych z technologią. Czy był to efekt eksperymentów? Bo wojsko USA przyznało, że ponad 8 tys. żołnierzy poddano eksperymentom. Technologia jest dość prosta. Potrzebne części można znaleźć w sklepach. Trzeba tylko mieć wiedzę techniczną jak to podłączyć. Tak jak z tą radiostacją, o której mówiliśmy przed chwilą. Gdy pojawia się rezonans między nadajnikiem i odbiornikiem, to zaczyna działać. Gdy odpowiednio się to dostroi można wywołać trzęsienie ziemi. Terroryści mają technologie pozwalające wywoływać trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i modyfikować pogodę. Mogą strącić z nieba samolot, uszkodzić satelity itd. To zdolności pozwalające na prowadzenie wojen, w których przeciwnik nie wie, że są prowadzone. Tajne operacje wojenne to dla USA nic nowego, ale przy takim skoku technologicznym, mogą nabrać nowego wymiaru.”

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

Poza zmianą nastrojów i bezpośrednim przesyłem dźwięku, HAARP może wpływać na organizmy mas czyniąc je nawet bardziej podatnymi na choroby, na co uwagę dla ‘Dziur w Niebie’ zwrócił fizyk Adam Trombly:

Używając broni elektromagnetycznej można spowodować choroby, histerię, albo bierność w celu kontroli społecznej.”

Warto dodać do tego słowa Marcina Perzanowskiego z jego artykułu ‘HAARP – po jasnej stronie mocy?’ na stronie Polskiego Radia:

„Z medycznego punktu widzenia fale o niskich częstotliwościach bardzo negatywnie oddziałują na organizmy żywe – powodują podniesienie poziomu cukru, cholesterolu, wzrost ciśnienia, arytmię serca. A gdyby użyć tego w czasie wojny? „Ciemna strona mocy HAARP-a” to także ewidentnie negatywne oddziaływanie na organizmy zwierząt, zwłaszcza tych używających do swych wędrówek ziemskiego pola magnetycznego.”

http://www.polskieradio.pl/nauka/artykul.aspx?id=21446

Przypomina to słowa autora najgorętszych cytatów, naszego rodaka, współtwórcy Komisji Trójstronnej i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Cartera – Zbigniewa Brzezińskiego. Zbig musiał zasłużyć, by zostać wybranym przez Davida Rockefellera do tworzenia Komisji. Oto jego słowa z czasów, gdy był jeszcze wykładowcą na Columbia University:

„Polityczni stratedzy są kuszeni, by wykorzystać badania nad mózgiem i ludzkim zachowaniem. Geofizyk Gordon J. F. MacDonald, specjalista w dziedzinie problemów pola walki, mówi, iż dokładnie uregulowane sztucznie wywołane elektroniczne wstrząsy mogą doprowadzić do pewnych oscylacji, które doprowadzą do relatywnie wysokich poziomów energii w pewnych obszarach Ziemi (…) tym sposobem można rozwinąć system, który poważne osłabiłby zdolność mózgu ogromnych populacji w wybranych regionach w rozciągniętym okresie czasu.

(…)

Nie ma znaczenia, jak dla niektórych jest głęboko niepokojąca myśl użycia środowiska do manipulacji zachowania dla narodowych korzyści, technologia pozwalająca na to zostanie prawdopodobnie rozwinięta w ciągu kilku następnych dekad.”

http://www.haarp.net/

Pamiętasz raport senatu dotyczącym HAARP jako urządzenia do ograniczania pro­liferacji broni? Fundusze na projekt HAARP przydzielono wtedy pod nagłówkiem „nowoczesna broń”. Wcześniej była też mowa na temat rosyjskich możliwości w tej dziedzinie. Po rozpadzie ZSRR wiele danych dotyczących eksperymentów rosyjskich ujrzało światło dzienne. Opisał je choćby Owen Matthews w artykule z „Moscow Times” z 11 lipca 1995 roku pod tytułem „Report: Soviets Used Top-Secret ‘Psychotronic’ Weapons” (Raport: Sowieci Używają Ściśle Tajnej Broni ‘Psychotronicznej’). Mówił on o odkryciach dziennikarza Jurija Worobiowskiego badającego techniki psychotroniczne KGB:

„osłabiających sprawność umysłową falach radiowych wielkiej częstotliwości, generowanych komputerowo, hip­notyzujących dźwiękach, naginających wolę polach elektromagnetycznych, jak rów­nież działaniu działka ultradźwiękowego mogącego zabić kota z odległości pięćdzie­sięciu metrów (…).”

„oficjalne potwierdzenie znajduje się w rosyjskim bu­dżecie z 1991 roku, w którym wspomniano, iż 500,000,000 rubli z pieniędzy przeznaczonych na bezpieczeństwo państwowe wydano na «technologię wojny psychologicznej» w ciągu kilku lat (…)”

– pisał Matthews. Sprawą przejął się rosyjski parlament, Duma, który nałożył państwową kontrolę na sprzęt do „broni psychotronicznej”.

„Prawo ma działać zapobiegawczo. Sprzęt, który obecnie znajduje się w laboratoriach, należy poddać ścisłej kontroli, żeby nie dopuścić do sprzedawania go sektorowi prywatnemu.”

– powiedział Władimir Łopatkin, prze­wodniczący komisji, która przedstawiła projekt takiego rozwiązania prawnego.

Duża rosyjska gazeta „Stolica” pisała o naukowcu z Kijowa imieniem Wiktor Siedlecki,  zdaniem którego praktyczne testy „nowych rodzajów broni, opartych na wpływie pewnych częstotliwości na ludzki organizm” miały miejsce już w 1965 roku. Stolica pisała, iż „(…) w 1982 roku rozpoczęto opracowywanie całkowicie nowego systemu radarowe­go, umożliwiającego kontrolowanie dowolnego miejsca na świecie”. Tu zapewne odniosła się do „rosyjskiego dzięcioła”. Sprzęt ten miał służyć do wytwarzania „psychotronicznego pola” służącego do kontroli umysłu. Boston Globe w 1976 roku pisał, że amerykański ambasador w ZSRR, Walter Stoessel

„nabawił się rzadkiej choroby krwi, przypominającej białaczkę, a także cierpiał na bóle głowy i miewał krwawienia z oczu. Dwaj jego napromieniowani poprzednicy, ambasa­dor Charles Bohlen i ambasador Llewellyn Thompson, zmarli na raka”.

W czasie projektu Pandora do amerykańskiej ambasady przywieziono małpy. Wystąpiły u nich anomalie krwi i chromosomów. Wyszło też na jaw, że pracownicy ambasady mają podwyższoną o 40% ilość krwinek białych we krwi. Bombardowanie amerykańskiej ambasady falami elektromagnetycznymi trwało aż do 1992 roku. Amerykanie nie protestowali, najwyraźniej sami chcieli się przekonać, co ta technologia potrafi.

W 1987 roku pentagońskie „Soviet Military Power” pisało o tym, że sowieci mogą być blisko stworzenia „prototypu taktycznej broni RF krótkiego zasięgu”, a Washington Post w tym samym roku ujawnił, że sowieci użyli tej broni do zabicia kóz z odległości aż jednego kilometra.

Na temat radzieckich projektów Kontroli Umysłu rozmawiali Jesse Ventura i mieszkaniec Gakony uczestniczący w budowie instalacji, Fred Heinz:

A więc mieszkał pan tutaj i widział całą budowę tego czegoś?

Pracowałem przy budowie pierwszej drogi i części budynku, oraz przy montażu pierwszej elektrowni węglowej. Odśnieżałem tam też moim pługiem, przez kilka zim. Gdy pierwszy raz jeździłem tam pługiem nie było żadnych kamer ani zabezpieczeń. Byłem jedyną osobą na całym terenie. Ale z czasem było coraz więcej i więcej zabezpieczeń.

Czemu zabezpieczaliby się coraz bardziej, jeśli robią tam tylko proste eksperymenty?

Zawsze uważałem, że ta instalacja ma możliwość kontroli umysłów. Czy słyszał pan o rosyjskich metodach kontroli umysłów wśród więźniów? Ustawiali odpowiednie częstotliwości, by zmusić ludzi do określonych zachowań. Wywoływali otępienie, albo agresję itp., i myślę, że takie możliwości ma HAARP.

Interesujące.

Kiedyś była tu restauracja, gdzie raz byłem na kawie i 4 facetów siedziało niedaleko, i rozmawiali o kontroli umysłów. Trzech wstało i wyszło, a czwarty kupił jeszcze jedną kawę. Zagadałem, że usłyszałem jak rozmawiają o kontroli umysłów. Odpowiedział, że zna się na tym, bo zajmuje się tym 12 lat. A był tutaj około miesiąca pracując przy HAARPie.

Myślę, że próbują ludziom prać mózgi, bo kilka razy były dni otwarte, gdy pozwalali tam wejść ludziom, częstowali kawą i ciastkami. Ludzie brali ciasteczka i stwierdzali „Och, HAARP jest OK”. Myślę, że to zasłona dymna.

Innym razem byłem w miejscowym barze na piwku. Było tam z 10 elektryków, którzy mieli pracować przez 2 tygodnie przy HAARPie. Gadałem z jednym i powiedział mi, że odpalili to cholerstwo i ktoś się usmażył.

Zaraz, zaraz… co znaczy usmażył?

Gość był pod antenami, gdy je włączyli i go zabiło.”

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

W artykule „Mind Control and the Secret State” (Kontrola Umysłu i Tajne Państwo) z 1996 roku Daniel Brandt pisał:

„Nie-śmiercionośna technologia militarna staje się istotnym tematem w dysku­sji o kontroli umysłu, ponieważ dotyczy czegoś, co mogłoby służyć kontroli du­żych populacji. Propagandowy aspekt „wojny humanitarnej” to tylko miły doda­tek; tak naprawdę to sama technologia wzbudza entuzjazm planistów z Pentagonu i urzędników służb policyjnych. Ta „przyjazna” technologia skupia się na działa­niu pola elektromagnetycznego i ukierunkowanej energii, a także broni ultradźwię­kowej – na wszystkim, co budzi szczególne zainteresowanie w badaniach nad stymulacją mózgu i kontrolą umysłu.

Lista agresywnych promotorów tej nowej technologii zawiera między inny­mi Oak Ridge National Lab, Sandia National Laboratories, Science Applications International Corporation, MITRE Corporation, Lawrence Livermore National Lab i Los Alamos National Laboratory. W uchwale o finansach dla Departamentu Obrony w 1996 roku Kongres przeznaczył 37,200,000 dolarów na badania nad nieśmiercionośnymi technologiami militarnymi.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Obecnie silnie pracuje się nad bronią elektromagnetyczną. Zapewne widziałeś Czytelniku w którymś z programów informacyjnych, jak amerykanie chwalą się swoją bronią mikrofalową, zarówno ręczną, jak i montowaną na dachach Hammerów.

W 1996 roku Cheryl Welsh napisała artykuł do „Newspeak” pod tytułem “Another Arms Race With The Former Soviet Union ? What the Public Shouls Know About Electromagnetic Freąuency Weapons” (Kolejny Wyścig Zbrojeń Z Byłym Związkiem Radzieckim? Co Opinia Publiczna Powinna Wiedzieć O Broni Elektromagnetycznej):

„Amerykańskie społeczeństwo ma prawo dowiedzieć się o utajnionym obec­nie programie rozwoju nowej broni. Pojawiło się wiele rzetelnych artykułów, potwierdzających istnienie w arsenale Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego broni elektromagnetycznej do kontroli umysłu lub zachowania. Są również dowody na to, że ma miejsce tajny wyścig zbrojeń pomiędzy dwoma supermocarstwami w celu zdobycia przewagi i całkowitego kontrolowania użycia tej rewolu­cyjnej technologii. Technologia ta, tak jak bomba atomowa, całkowicie zmieni postrzeganie świata.

Amerykańskie społeczeństwo ma prawo określenia polityki stosowania tej technologii. Ma też demokratyczne prawo do wyrażenia swojej opinii w spra­wach, które dotyczą życia ludzkiego, niestety broń do kontrolowania umysłu jest utajniona, a prace nad nią prowadzi się bez udziału społeczeństwa. Istnieje silna potrzeba publicznej debaty w sprawie technologii elektromagnetycznej, takiej samej, jak debata w sprawie wojny nuklearnej, dzięki której przeciwnicy takiej broni mogą wyrazić swoją opinię i znacząco wpłynąć na politykę zbrojeniową.

Dowody na istnienie wyścigu technologii elektromagnetycznej posiada rząd amerykański, jednak wszelkie informacje na ten temat są zastrzeżone na mocy Ustawy o Bezpieczeństwie Narodowym”.

Społeczeństwo amerykańskie dowiedziało się o tajnych pracach nad bombą atomową dopiero po zrzuceniu jej na Hiroszimę w 1945 roku. Jest nieuniknione, że historia się powtórzy i społeczeństwo dowie się o wyścigu w opracowywaniu technologii EM wówczas, gdy broń zostanie użyta lub informacje o niej przedo­staną się do prasy. Prawdopodobnie tylko wyraźny publiczny protest może zmie­nić bieg wydarzeń.

Miał miejsce jakościowy skok w zakresie takiej technologii i wiele artyku­łów potwierdza, że umożliwia ona łączenie się z mózgiem za pośrednictwem komputera i kontrolowanie poszczególnych nerwów ludzkiego ciała. Efekty kontroli umysłu są równie wstrząsające, jak lądowanie człowieka na Księżycu. Fizjologia i funkcjonowanie mózgu są znane na poziomie biomedycznym i mogą być ściśle kontrolowane. Implikacje wykorzystania tej technologii jako broni są równie po­ważne, jak konsekwencje użycia broni atomowej. Motywy, jakimi supermocarstwa kierują się opracowując technologię kontroli umysłu, stają się jasne.

Rozwija się ona niezwykle szybko (…). Przyszłe rodzaje broni będą obejmować skomplikowane technologie elektromagnetyczne oraz przeznaczone do kontroli zachowania. Zwycięzca wyścigu zbrojeń w zakresie kontroli umysłu zyska władzę nad światem. Dlatego też, jeśli przeciwnik pracuje nad bronią do kontroli umysłu, to rząd amerykański lub rosyjski wykazałby się poważnym zaniedbaniem, gdyby również nie wszczął takich działań. To, kto, jak i dlaczego pracuje nad bronią do kontroli umysłu staje się jasne, pomimo Ustawy o Bezpieczeństwie Narodowym.

Możliwe środki zapobiegawcze obejmują rewizję prawa o bezpieczeństwie narodowym, tak żeby eksperymenty z promieniowaniem elektromagnetycznym i jakiekolwiek inne eksperymenty na ludziach były przeprowadzane zgodnie z pra­wem i podlegały odpowiedniej kontroli.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Cheryl Welsh w styczniu 1998 roku napisała raport p.t.: „Kontrola Umysłu – Raport Naruszania Praw Człowieka w Stanach Zjednoczonych”, gdzie pisała:

„Podając za najlepszymi źródłami, istnieje poważne zagrożenie elektroniczną manipulacją ludzkiego umysłu. Możliwości te powstały z badań, które usiłowały wytłumaczyć telepatię w sposób elektromagnetyczny. Niestety, pomimo że badacze nie zdołali odkryć, że myśli mogą wpływać na radiację elektromagnetyczną długiego zasięgu – czego poszukiwali – odkryli oni, że radiacja elektromagnetyczna długiego zasięgu może mieć wpływ na ludzki umysł. Podając za Barbarą Honneger (była ona członkiem ekipy Reagana w Białym Domu), „podstawową przyczyną wzrostu zainteresowania” psychicznymi środkami prowadzenia wojny i dziedziną, na którą Pentagon wydaje większość z oszacowanych sześciu milionów dolarów rocznego budżetu na badania psychiczne lub podobne, „są początkowe rezultaty nadchodzące ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, które dowodzą, że pewna amplituda i kombinacja częstotliwości zewnętrznej radiacji elektromagnetycznej, w zasięgu częstotliwości fali mózgowej, umożliwiają obejście zewnętrznych mechanizmów zmysłowych organizmów, wliczając w to ludzkie, i pośrednią stymulację struktur neuronowych wysokiego stopnia w mózgu. Ta stymulacja elektroniczna znana jest z wytwarzania zmian mentalnych na odległość, wliczając w to halucynacje i różne modalności zmysłowe, szczególnie słuchowe”.”

W okresie od 1980 do 1983 roku Eldon Byrd kiero­wał projektem rozwoju broni elektromagnetycznej dla żoł­nierzy piechoty morskiej, przeprowadzając badania m.in. w Instytucie Badań Radiobiologicznych Sił Zbrojnych w Bethseda, w stanie Maryland. „Przy­glądaliśmy się elektrycznej aktywności mózgu i próbowaliśmy na nią wpływać” – mówił Byrd – „Mogliśmy przy odpowiednich częstotliwościach promieniowania wywołać otępienie u zwierząt. To były ekstremalnie słabe pola. Zupełnie nie do wykrycia”.

Kontrola umysłu za pomocą elektrod.

W kwestii elektromagnetyzmu i kontroli umysłu niewątpliwie wielką rolę odegrał Jose Manuel Rodriguez Delgado, „wielki guru amerykańskich speców od grzebania w mózgu” jak nazwał go Jerry E. Smith. Urodził się on 8 sierpnia 1915 roku w Maladze, w Hiszpanii. Delgado studiował medycynę w Madrycie, gdzie pomagał nauczycielowi fizjologii, a potem był badaczem w CSIC (High Center of Scientific Research). W 1950 roku Delgado przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zajął się pracą w School of Medicine na Yale University wraz z profesorem Fultonem. Deglado kierując w 1966 roku laboratorium neurobiologicznym został mianowany profesorem fizjologii. Kontynuował on badania szwajcarskiego fizjologa, zdobywcy nagrody Nobla z 1959 roku – doktora medycyny, Waltera Rudolpha Hessa (1881 – 1973). Hess na początku lat 30’ prowadził w USA badania nad zwierzętami. Aplikował im do mózgu drobne stymulanty elektryczne przy użyciu cienkich igieł, które stymulowały obszary mózgu powodując reakcję w odpowiednich częściach ciała, dzięki czemu odkrył strefy mózgowe odpowiedzialne za różne obszary ciała. Delgado dostał też wiele nagród międzynarodowych, jak Ramon Y Cajal (1952), Guggenheim Fellow (1963), Gold Medal Award of psychiatrics Biology (1974), Rodriguez Pascual Award (1975).

W 1969 roku Delgado pracując na Yale, stworzył raport „Physical Control of the Mind: Toward a Psychocivilized Society” (Fizyczna Kontrola Umysłu: W Drodze Ku Psychocywilizowanemu Społeczeństwu). Delgado badał Elektryczną Stymulację Mózgu (ESB, Electrical Stimulation of the Brain), metodę, w czasie której wszczepiał elektrody do mózgów szympansów i ludzi. Ogłosił on, że można kontrolować człowieka i wywoływać u niego nienormalne zachowanie. Delgado napisał:

„Człowiek jest bezbronny wobec bezpośredniej mani­pulacji mózgiem, ponieważ jest pozbawiony podstawowych mechanizmów biologicznej reakcji na nią”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Delgado przemawiał tez przed kongresem:

„Potrzebujemy programu psychochirurgii dla politycznej kontroli naszego społeczeństwa. Celem jest fizyczna kontrola umysłu. Każdy, kto odbiega od danej normy, może zostać chirurgicznie okaleczony.

Człowiekowi może wydawać się, że najważniejsze jest jego własne istnienie, ale to tylko jego osobisty punkt widzenia. Brakuje w nim perspektywy historycz­nej.

Człowiek nie ma prawa do rozwijania zdolności umysłowych na własną rękę. Ten rodzaj liberalnej orientacji cieszy się wielką popularnością. Musimy kontro­lować funkcjonowanie mózgu elektrycznie. Pewnego dnia armie i generałowie będą kontrolowani poprzez elektryczną stymulację mózgu.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Z „HAARP broń ostateczna” Jerry’ego E. Smitha.

Wypowiedź ta trafiła do „Congressional Record, No.26, Vol. 118” z 24 lutego 1974 roku. Jego poglądy mogłoby wydawać się kontrowersyjne, tym bardziej dla kogoś, kto zna USA tylko z telewizji. Ale o prawdzie świadczy choćby to, że jego prace sfinansowały Instytut Badawczy Ma­rynarki Wojennej, który kiedyś uczestniczył w pewnym stopniu w MKUltra, a dziś współzarządza HAARP; Aero-Medical Research Laboratory Sił Powietrznych i Public He­alth Foundation z Bostonu. Delgado jest obecnie uznanym i szanowanym naukowcem. O jego dokonaniach pisał m.in. New York Times 17 maja 1965 roku pod tytułem „Matador With a Radio Stops Wild Bull” (Matador Z Radiem Powstrzymał Wściekłego Byka). Tekst opisywał jego eksperymenty na School of Medicine na Yale University i w Kordobie w Hiszpanii. Artykuł opisywał sterowanie umysłem byka:

„Popołudniowe światło padło na wysokie, drewniane bariery, na arenę, gdy rozjuszony byk ruszył na nieuzbrojonego matadora, naukowca, który nigdy nie mierzył się z walczącym bykiem. Ale rogi zwierzęcia nie uderzyły w mężczyznę skrywającego się za ciężką, czerwoną peleryną. Chwilę przed tym doktor Delgado wcisnął jakiś guzik w małym nadajniku radiowym, który trzymał w dłoni, i byk zamarł. Delgado wcisnął drugi przycisk, a byk posłusznie skręcił w prawo i od­biegł. Zwierzę słuchało poleceń swojego mózgu, wywołanych przez elektryczną stymulację radiową określonych obszarów, w których dzień wcześniej bezboleś­nie umieszczono cienkie przewody elektryczne.

John A. Osmundsen, New York Times, http://select.nytimes.com/gst/abstract.html?res=F20817F9395812738DDDAE0994DD405B858AF1D3&scp=2&sq=Matador+Bull&st=p; ‘HAARP. Broń Ostateczna’.

Delgado w 1965 roku na jednym wykładów powiedział: „Nauka rozwinęła nową metodologię badań i kontroli funk­cji mózgowych u zwierząt i ludzi”.

New York Times z 15 listopada 1970 roku zamieściło artykuł:

„Badacz Mózgu Jose Delgado Pyta – Jaki Rodzaj Ludzi Chcielibyśmy Konstruować?”

W artykule Delgado mówił:

„Ludzkość znajduje się w ewolucyjnym punkcie zwrotnym. Jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia możliwości konstruowania naszych własnych funkcji mentalnych, poprzez znajomość genetyki (co uważam za  możliwe w ciągu najbliższych 25 lat), a także poprzez znajomość mechanizmów mózgowych, które są podstawą naszego zachowania.”

http://select.nytimes.com/gst/abstract.html?res=F10F10FC3C5414758DDDAC0994D9415B808BF1D3&scp=1&sq=delgado&st=p; ‘HAARP. Broń ostateczna’.

Dr Morton Reiser,  przewodniczący departamentowi psychiatrii w Yale, w tym samym artykule:

„Jeśli można użyć technologii komputerowej dla wysłania bezzałogowego satelity na Księżyc, to nie wydaje się to krańcowo niemożliwe, aby pewnego dnia komputery stały się wystarczająco zaawansowane, aby mogły zostać użyte dla wysyłania myśli do ludzkiej głowy (…) Załóżmy dla przykładu, że mógłby być ktoś z nieopanowanymi i wściekłymi reakcjami, zależnymi od czegoś wykrywalnego w systemie nerwowym. Komputer mógłby wysłać stymulant dla powstrzymania takiej reakcji. Nie myślę, że jest to fantazja naukowa…”

http://select.nytimes.com/gst/abstract.html?res=F10F10FC3C5414758DDDAC0994D9415B808BF1D3&scp=1&sq=delgado&st=p; ‘HAARP. Broń ostateczna’.

Gordon Thomas, dziennikarz, pisarz i producent BBC w książce „Journey Into Madness, The True Story of Secret CIA Mind Control and Medical Abuse”:

„Tak, jak dr Delgado [z Yale University], neurochirurg [dr Heath z Tulane University] doszedł do wniosku, że ESB może kontrolować pamięć, impulsy, odczucia i może wywoływać halucynacje, a także strach i przyjemność. Jest w stanie dosłownie manipulować wolą wedle życzenia.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Delgado podobno był też zamieszany w inne projekty i miał związki z CIA. W 1970 roku powrócił do Hiszpanii. Wiele lat po powrocie, rozpoczął on badania dotyczące częstotliwości elektromagnetycznej. Przyjaciele Delgado uważają, że eksperymentował na starszych osobach i wywoływał długotrwałe orgazmy.

Podobne eksperymenty przeprowadzał doktor Wilder Penfield, który umieszczał elektrody w korze mózgowej epileptyków, oraz poprawiał pamięć pacjentów za pomocą stymulacji elektrycznej. Podobną pracę wykonywał doktor W. Ross Adey, psycholog z Brain Research Institute w UCLA, który umieszczał w mózgach kotów i szympansów nadbiorniki (urządzenia będące połą­czeniem odbiornika i nadajnika radiowego). Dzięki temu sterował nimi na odległość.

W latach 70’ „South China Morning Post” donosił, że na jednym z amerykańskich uniwersytetów stworzono maszynę do czytania w myślach. Miało to pomóc w śledztwach. Podobno urządzenie to było testowane na ludziach w stanie śpiączki. Gdy CIA dowiedziało się o tym, od razu wykupiło patent.

Firma Advanced Neurotechnologies, Inc. z Kolorado ogłosiła w 1994 roku, iż wynalazła urządzenie do łączenia się z mózgiem za pośrednictwem interface’u komputerowego, nazwała je „Brainlink”. Urządzenie to wzmacniało fale mózgowe o wartości 0,5 Hz do 40 Hz i przekształcało je do postaci cyfrowej.

W wydaniu z października/listopada 1996 roku „Nexus Magazine” podawał:

„Brytyjscy naukowcy pracują nad koncepcją komputerowego chipu, który po implantacji w czaszce, za okiem, potrafiłby zapisywać wszystkie przeżywane myśli i doświadczenia.

„Nazywam to końcem śmierci” – oznajmił doktor Chris Winter z British Telecom, pracujący w zespole zajmującym się imitacją procesów zachodzących w ży­wych organizmach. Przewiduje on, że w ciągu 30 lat będzie można pomóc wielu osobom poprzez odtwarzanie ich wszystkich przeżyć na komputerze. „Dzięki połączeniu tej informacji z zapisem genów człowieka bylibyśmy w stanie odtwo­rzyć człowieka fizycznie, emocjonalnie i duchowo”.

Doktor Winter i jego zespół z Martlesham Health Laboratories w British Telecom nazwał ten chip „przechwytywaczem duszy”. Winter powiedział, iż „implantowany chip będzie czymś w rodzaju czarnej skrzynki samolotu i ulepszy komunikację w stopniu dziś niewyobrażalnym”. Na przykład policja będzie mo­gła użyć go do odtworzenia napadu, gwałtu czy morderstwa z punktu widzenia ofiary w celu schwytania przestępcy. (…) „Mógłbym nawet odtwarzać moim blis­kim zapachy, dźwięki i obrazy z wakacji”.

Do innych, bardziej przerażających zastosowań należy „przepisywanie” do­świadczeń starej osoby noworodkowi za pomocą transplantacji takiego chipu.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Po przeczytaniu tego zupełnie inaczej brzmi wizja wszczepiania biochipów, prawda? W końcu trzeba by być skrajnym imbecylem, aby dać się zniewolić – choć już teraz nie mamy wiele z wolności.

Zdalnie sterowani ludzi.

Kontrola umysłu jest jak najbardziej możliwa. Ale czy dzisiaj, w XXI wieku jest możliwe zdalne sterowanie ludźmi? Delgado we wspomnianym „Fizyczna Kontrola Umysłu: W Drodze Ku Psychocywilizowanemu Społeczeństwu” pisał:

„Technika bezsensorowej komunikacji pomiędzy mózgiem i komputerami poprzez nienaruszoną skórę jest już niemal w naszym zasięgu”.

Pisał to w 1969 roku, ponad 40 lat temu…

Po wprowadzeniu „Ustawy o Swobodnym Dostępie do Informacji”, w 1974 roku Army Medical and Information Agency opublikowało pracę „Biological Effects of Electromagnetical Radiation” (Biologiczne Efekty Promieniowania Elektromagnetycznego), gdzie omawiano m.in. pracę doktora Freya. Dokumenty traktowały m.in. o wewnętrznej percepcji dźwięków dla dezorientacji, zakłócaniu procesów behawioralnych, czy o elektronicznym zakłócaniu bariery krew-mózg, pozwalającą docierać truciznom do mózgu. W momencie publikacji prace doktora miały już 10 lat! Dr Frey opublikował w lipcu 1962 roku artykuł „Human Auditory Response to Modulated Electromagnetic Energy” (Reakcja Ludzkiego Narządu Słuchu Na Modulowaną Ener­gię Elektromagnetyczną), który ukazał się w Journal of Applied Technology. Pisał on, że nawet ludzie głusi mogą odbierać dźwięki na częstotliwościach radiowych, gdyż odbiornikiem jest mózg. Opisywał, jak za pomocą mikrofal wstrzymał pracę serca żaby, oraz odkrył, że gdy skierujemy mikrofale na podwzgórze, spowodujemy duże emocje. Frey odkrył, iż fale o częstotliwości 300-3000 MHz mogą być słyszane przez głuchych ludzi. Osoby poddane eksperymentowi słyszały trzaski, buczenie i syczenie w tylnej części głowy. Trzeba tu podkreślić, że dźwięk był przekazywany bez przewodowo.

Podobne trzaski były słyszalne w marcu 1978 roku w mieście Eugene w stanie Oregon, w czasie gdy było napromieniowane falami mikrofalowymi. Wtedy to Oregon Journal napisał w artykule Mysterious Radio Signals Causing Concern (Tajemnicze Sygnały Radiowe Wywołują Niepokój) – a Federal Communications Commission (FCC) stwierdziła – że sygnały muszą pochodzić z nadajnika Marynarki Wojennej umieszczonego w Kalifornii. FCC napisało w raporcie:

„Mikrofale prawdopodobnie były przyczyną kilku nagłych przypadków zachoro­wań wśród naukowców zajmujących się medycyną na Oregon State University”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Wtedy też mieszkańcy Oregonu skarżyli się na ból głowy, zmęczenie, zaczerwienienie skóry, bezsenność i oczywiście na dziwne brzęczenie i trzaski w głowie.

Podobne rzeczy działy się w tym samym roku w kanadyjskim Timmons, w Ontario. Doktor Robert Beck napisał raport o polach ELF i technik EEG (elektroencefalogram), stwierdzając wykrycie alarmującego nastroju u Kanadyjczyków.  W latach 80’ inny naukowiec William Bise obserwował dziwne zmiany wzorców fal mózgowych u ludzi na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku. Beck i Bise podejrzewali o to wszystko „rosyjskiego dzięcioła”.

W 1974 roku Joint Publications Research Service w Alringotn, w Wirginii upublicznił monografię doktora J.F. Schapitza pod tytułem „Psychotronics in Engineering” (Psychotronika w Inżynierii). Dr Schapitz napisał w niej, że sugestie hipnotyzera mogą trafić do podświadomości człowieka za pomocą modulowanej energii elektromagnetycznej. Pisał, że można programować tym podświadomość bez używania jakichkolwiek urządzeń technicznych do odbierania czy dekodowania wiadomości, a osoba poddana takiej stymulacji całkowicie tego nie kontrolowała. Pisał również o wywoływaniu stanu hipnotycznego na odległość, oraz o tym, iż przy stosowaniu słów modulowanych na częstotliwościach mikrofalowych fal nośnych można ludzi skłaniać do robienia przeróżnych rzeczy. Proponował rozwijanie tych badań. Schapitz pisał, że można zarejestrować pewne wzorce fal mózgowych induko­wane przez różne narkotyki, poczym napromieniowywać nimi za pośrednic­twem mikrofal ludzi, celem wywołania u nich takich efektów jak po zażyciu danego narkotyku. Na te badania pieniądze łożył Departament Obrony, który później finansował i finansuje HAARP. Rezultaty tych badań zostały niestety utajnione. Badanie te dotyczyły takiej technologii, takich możliwości jakie posiada HAARP. Zwróćcie proszę uwagę, dr Schapitz opublikowało w 1974 roku. Teraz mamy 2010, a technologia poszła nie wyobrażalnie do przodu! Ta różnica 36 lat może nam tylko podpowiadać, co teraz może HAARP.

Być może to dr Schapitz wpadł na pomysł pewnego eksperymentu, który odbył się w szpitalu Walter Reed Army Medical Center w 1973 roku. W ramach eksperymentu zamknięte w dźwiękoszczelnej komorze doktora Josepha C. Sharpa. Mimo to, słyszał co do niego mówiono, ponieważ użyto impulsowego mikrofalowego audiogramu (komputerowej stymulacji głosu) w częstotliwości od 300 MHz do 3 GHz. Słowa ludzi zza komory docierały prosto do mózgu Sharpa!

Robert O. Becker i Gary Selden pisali o tym w „The Body Elec­tric: Electromagnetism and the Foundation of Life” (Elektryczność Ciała: Elektro­magnetyzm I Podstawy Życia):

„Takie urządzenie ma oczywiste zastosowania w taj­nych operacjach, mających na celu doprowadzenie ludzi do szału wskutek «słyszenia głosów» lub dostarczanie potajemnych instrukcji zaprogramowanemu za­bójcy.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Warto tu przytoczyć Jerry’ego E. Smitha:

„Codziennie w wiadomościach podaje się mnóstwo informacji o ludziach, którzy popełnili okrutne zbrodnie na polecenie głosów słyszanych w głowach. Jedną z takich osób był pacjent kliniki dla osób psychicznie chorych Mark Chapman, zabójca Johna Lennona z The Beatles. Gdy zbliżał się do Johna Lennona tamtego tragicznego poranka w Nowym Jorku, jakiś głos w głowie wciąż powta­rzał mu: „zrób to, zrób to, zrób to…”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Ilu z takich ludzi to osoby naprawdę chore, a ilu to ofiary niekontrolowanego testowania nowych zabawek przez jakieś rządowe agencje? Znamy dosłownie setki przypadków osób, które nie tylko wierzą, że są ofiarami takiego znęcania się naukowców, ale też wytoczyły procesy przeciwko różnym rządom, między inny­mi Stanów Zjednoczonych, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Kanady.

Eksperyment ten był jednym z serii eksperymentów Walter Reed Army Medical Center założonego przez Advanced Research Projects Agency (ARPA). Zaczęły się one w 1965 roku.

Badania potwierdziły wpływ mikrofal na umysł człowieka, oraz to, że mogą one kontrolować i modyfikować ludzkie zachowania.

Należy opowiedzieć historię doktora Johna C. Lilly’ego, pioniera badań nad zachowaniem ludzi i delfinów, oraz w kwestii używania środków psychodelicznych. W połowie lat 50’ przeprowadzał on badania na małpach w National Institute of Heath. Umieszczał elektrody w mózgu małpy w celu stymulowania strachu, przyjemności, niepokoju czy złości. Nagle u Lilly’ego pojawili się agenci CIA i innych służb, żądające streszczenia wyników. Ten uczciwie zażądał, aby jego prace były jawne i ogólnodostępne. Lilly bał się, że CIA zacznie używać zniewolonych ludzi sterowanych na odległość. W 1958 roku odszedł z National Institute of Heath, gdyż godziło to w jego zasady. Lilly’emu należy się wielki szacunek, gdyż rzeczywiście myślał o dobru ludzkości, a nie o własnych interesach i „nauce”, jak to robiła cała masa „naukowców” choćby w ramach MKUltra, czy pokrewni im niemieccy ‘lekarze’ w stylu dra Mengele.

Sprawą zajęła się również powiązana z Siłami Powietrznymi i Radą Stosunków Zagranicznych RAND Corporation, która w 1970 roku sporządziła dwa raporty. Pierwszy dotyczył wpływu mikrofal na układ nerwowy i stwierdzał, że amerykańskie standardy mówiące o oddziaływania różnych rodzajów promieniowania na ludzi pomijają nietermiczne mikrofale, wywołujące u ludzi takie zaburzenia jak zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, bóle głowy, drgawki, drażliwość, zakłócenia funkcjonowania zmysłów, utrata pamięci, zmę­czenie i halucynacje. Drugi, opracowany przez R.J. MacGregora mówił o tym, iż określone poziomy wywołują halucynacje słuchowe. Poziomy te – jako nietermiczne, czyli niegrzejące – są dopuszczone przez państwo. Autor napisał również, że mikrofale powinny powodować silne efekty neuroelektryczne.

Po sukcesach CIA i takich programów jak MKUltra, postanowiono przenieść eksperymenty na chodniki. Za pomocą technik Lina i Freya i teorii Schapitza naukowcy chcieli przesyłać hipno­tyczne polecenia prosto do podświadomych części mózgu, lecz dokumenty z tego eksperymentu zostały niestety zniszczone.

Jednym z innych projektów CIA była ‘Sleeping Beauty’ (Śpiąca Królewna), rozpoczęta w wyniku pomyślnych prac dr Delgado. Zajął się nią doktor Ivor Browning, kierownik jednego z laboratorium w Nowym Meksyku. Koncentrował się na podwzgórzu, tzw. „słodkim punkcie” mózgu. Odkrył on, że stymulacja „ośrodka przy­jemności” przynosi euforię. Browning podłączył odbiornik radiowy do ośrodka przyjemności u mał­py, wywołując u niej stan szczęścia. Dzięki tej swoistej „elektronicznej marchewce” małpa weszła na 700 metrową górę, po czym powróciła. W czasie gdy małpa szła w kierunku szczytu, dostawała przyjemne bodźce, a gdy zeszła z drogi, te się kończyły. Browning potem mówił:

„Nigdy w życiu nie widzieliście małpy tak chętnie trzy­mającej się wyznaczonego kursu!”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

CIA wykorzystywało elektroniczną marchewkę do podsłuchu punktów kontaktowych KGB, wykorzystując do tego zdalnie sterowane gołębie z podłączonymi mikrofonami.

Obydwie te służby, CIA i KGB posługiwały się promieniowaniem elek­tromagnetycznym. Jeden z sowieckich raportów z 1989 roku opisuje metodę przesłuchań z użyciem pól elektromagnetycznych, które to wywoływały panikę. Swego czasu W. Ross Adey prezentował zdjęcia i broszury maszyny zwanej „Ruską Lida”. Urządzenie emitowało fale częstotliwości 10Hz, które czyniły człowieka podatnym na sugestie hipnotyczne. O czymś takim mówił też jeden z jeńców z Korei, który twierdził, iż widział to w obozie jenieckim.

Robert O. Becker pisał w Crosscurrents (Prądy skrzyżowane):

„Od lat 70. [doktor Jose] Delgado był dyrektorem głównego hiszpańskiego laboratorium neurofizjologicznego Centro Ramon y Cajal. Przestał interesować się jedynie bezpośrednią elektryczną stymulacją mózgu i zajął się biologicznymi skutkami oddziaływania pól elektromagnetycznych w szerszym zakresie. Studio­wał wpływ określonych częstotliwości pola magnetycznego na zachowanie i stan emocjonalny małp, bez użycia implantowanych elektrod czy odbiorników radio­wych. Choć Delgado nie opublikował wyników swoich prac w prasie naukowej, ich istnienie wyszło na jaw.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Fale mózgowe dzielimy na cztery części: Beta (13-30 Hz), Alfa (8-13 Hz), Theta (4-7 Hz) oraz Delta (0,5-4 Hz). Beta to zwyczajny stan świadomości. Górna granica, 30 Hz to stany pobudzenia, strachu, gniewu czy stresu. Alfa to stan relaksu, a Theta to stan, jaki mamy przy medytacji. Delta to stan głębokiego snu. W tych zakresach częstotliwości (ELF) niestety działa HAARP. Doktor Adey pokazał w Kalifornii, że polami ELF można zmieniać fale mózgowe zwierząt, co wykazał na małpie, której mózg zestrajał się z ELF. Doktor Elizabeth Rauscher, w latach 70’ dyrektor Technic Research Laboratory w San Leandro, w Kalifornii, w połowie lat 90’ dzięki ELF ustalała miejsca, gdzie nastąpi trzęsienie Ziemi. Ustaliła też, że pewne częstotliwości ELF wprawiają ludzi w mdłości, a inne w stan śmiechu, co nazwała „częstotliwością marihuany”. Mówiła:

„Dajcie mi fundusze i trzy miesiące, a będę w stanie wpłynąć na zachowanie 80% mieszkańców tego miasta bez ich wiedzy o tym”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Masowa kontrola ludności miasta? Jakąż to zabaweczką mogłaby ta pani dysponować? Obecnie nic na świecie nie może równać się z HAARP, które jest w stanie kontrolować większą cześć północnej półkuli.

Ta technologia stanowi zagrożenie dla wolności. Mówimy tutaj głownie o badaniach i eksperymentach związanych z technologią kontroli umysłu. Czy broń ta została już wykorzystana? Tego nie można być pewien, choć mamy przesłanki, które na to wskazują.

Luis Castillo, z pochodzenia Portorykańczyk, został aresztowany na Filipinach za planowanie zamachu na Ferdynanda Marcosa. W 1967 roku przesłuchiwano go podczas transu hipnotycznego. Zeznał on w hipnozie, że w czasie innego seansu hipnotycznego w jego mózg wprowadzono rozkaz zabójstwa. Sirhan Sirhan, skazany za zabójstwo Roberta Kennedy’ego, wykazywał cechy osoby będącej pod wpływem hipnozy. Wszystko wskazuje, że CIA ingerowało w umysł Marka Davida Chapmana, zabójcy Johna Lennona. John Lennon był nie tylko świetnym muzykiem, ale był też pod wpływem LSD. I uważał, że są powiązania pomiędzy nastrojami ulicy a laboratoriami CIA…

Na temat tej technologii szeroko dyskutowano w połowie lat 80’. Oto fragment nagrania programu CNN, w którym udział wziął m.in. dr Delgado:

Specjalista spraw wojskowych, Chuck DeCaro: Brainstorm był filmem fantastycznonaukowym o urządzeniu, które elektronicznie wstrzykiwało myśli do ludzkiego umysłu. W tej scenie, maszyna kontrolująca umysł projektuje obrazy do mózgu przełożonego naukowca, poprzez nakładane na głowę urządzenie z elektrodą. Naukowiec wkrótce potem odnajduje się, doświadczając myśli przejażdżki dzikim szlakiem.

Ale nawet w tej przyszłościowej, hollywoodzkiej opowieści, osoba ciągle musi być połączona z maszyną poprzez urządzenie z elektrodą nałożone na głowę.

Naukowiec: To jest nadzwyczajne.

DeCaro: Ale nie tak nadzwyczajne jak rzeczywisty eksperyment, w którym ja byłem obiektem dla prototypowego urządzenia nadającego obrazy do umysłu bez elektrod. Prototypowa maszyna wytworzona z sowieckich danych naukowych, podając za niektórymi naukowcami, mogłaby mieć poważny efekt jako narzędzie wojny.

Badania nad elektroniczną kontrolą umysłu nie są rzeczą nową. Naukowy kamień milowy w tej dziedzinie został położony w latach sześćdziesiątych, kiedy dr Jose Delgado zademonstrował kontrolę z odległości na nacierającym byku.

Poprzez połączenie anteny radiowej do elektrod wsuniętych do mózgu byka, Delgado udowodnił, że agresywne impulsy zwierzęcia mogą być udaremnione poprzez elektroniczną manipulację byczych refleksów mięśni.

Delgado: Proszę wyobrazić sobie fantastyczne możliwości, jeśli potrafilibyśmy modyfikować wnętrze z zewnątrz?

Ale najpiękniejszą rzeczą jest to, że teraz nie używamy elektrod.

DeCaro: W obecnych latach Delgado pokazał, że zachowanie się małp może zostać zmienione poprzez użycie małej siły, pulsujących pól magnetycznych. Ale w tych eksperymentach nie były używane wszczepy anteny.

Delgado: Jakiekolwiek funkcje mózgu – emocje, intelekt, osobowość – moglibyśmy je prawdopodobnie modyfikować poprzez tą nie inwazyjną technologię.

DeCaro: Prace badawcze Delgado były do tej pory limitowane do zwierząt, ale w Związku Radzieckim, urządzenie radiowej częstotliwości, lub RF, jest w użyciu od ponad 30 lat dla manipulowania nastrojów umysłowo chorych. Jest ono nazwane Lida. Radiuje ono pulsy częstotliwości radiowej, jak również światło, dźwięk, oraz ciepło. Są to pulsy niezmiernie małej częstotliwości, pomiędzy 0 a 100 pulsów na sekundę.

Dr Ross Adey jest wysokiej klasy badaczem w Veterans Administration Hospital. Bada on efekty tej maszyny.

Osoba nierozpoznana: Teraz, do czego Sowieci używają tej maszyny?

Adey: Oni jej już nie używają. Powinniśmy wyjaśnić, że to jest maszyna uważana przez nich za technologicznie przestarzałą.

DeCaro: Naukowiec, który nie chciał, aby go identyfikować, pracuje dla rządu amerykańskiego i przeprowadził tajne badania nad broniami RF. Wierzy on, że testy zrobione na Lidzie oraz na innych maszynach udowadniają, iż ludzie są podatni na zmiany nastroju i świadomości z odległości.

Aktor jako naukowiec: Pewne rodzaje słabych sygnałów elektromagnetycznych działają dokładnie tak jak narkotyki, tak, więc można oczekiwać, iż wszystko, co może być robione z narkotykami, można robić z odpowiednim sygnałem elektromagnetycznym.

Oczywiście, są specyficzne miejsca i funkcje z tym związane. Jest to zagadnienie dopasowania, tak jak zażyć pigułkę lub lek dla wytworzenia efektu. Można znaleźć relację przyczyny i efektu, pomiędzy polem magnetycznym i funkcją biologiczna.

DeCaro: CNN poprosiło znanego fizyka, dr Elizabeth Rausher i inżyniera elektryka, Billa VanBisea, o pomoc w zbudowaniu i testowaniu interferującej z umysłem maszyny częstotliwości radiowej z danych znalezionych w sowieckiej literaturze naukowej.

Maszyna była niedroga i łatwa do skonstruowania przy użyciu części zakupionych w normalnym sklepie elektronicznym. Emituje ona słabe pole magnetyczne, pulsujące na bardzo niskiej częstotliwości.

Jako że byłem obiektem eksperymentu, zawiązano mi oczy i zatkano uszy dla uniknięcia kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym. Magnetyczna sonda została umieszczona około 18 cali od mojej głowy.

Kiedy eksperyment rozpoczął się, dwa generatory sygnałów produkowały fale, transmitowane przez sondę magnetyczną z siłą równą około jednej tysięcznej siły ziemskiego pola magnetycznego.

* * *

Następująca część programu dotyczy bezpośredniego testu maszyny wykonanej przez VanBisea i Rausher. Podczas eksperymentu, DeCaro oraz Rausher, pomimo zawiązanych oczu i zatkanych uszów, dostrzegają przesuwające i zmieniające się, takie same kształty geometryczne.

* * *

DeCaro: VanBise powiedział, że kiedy nie mogłem widzieć żadnej zmiany, było to z tego powodu, że on nie ustawił właściwej częstotliwości i mocy.
Później zapytałem VanBisea, do czego zdolna byłaby broń używająca tej technologii.

VanBise: Wytworzyć to, co byłoby uznane za ludzkie halucynacje: pokierować ludzi do robienia rzeczy przeciwnych ich, tak zwanemu – lepszemu rozeznaniu.

DeCaro: Jak łatwo byłoby złożyć taką broń, używając części z półki sklepowej?

VanBise: Przez trzy tygodnie byłbym w stanie złożyć broń, która mogłaby zająć się całym miastem.

DeCaro: Pokazaliśmy rezultaty naszych testów dr Robertowi Beckerowi, dwukrotnemu kandydatowi do nagrody Nobla za jego pracę nad biologicznymi efektami elektromagnetyczności.

Becker: To jest bardzo ważny eksperyment, ponieważ przynosi on zrozumienie tego, jak wizja w rzeczywistości pracuje, krok dalej w tajemnicę.

DeCaro: On powiedział, że maszyna wytworzyła zakłócenie w mózgowej interpretacji wizji i jako taka, może być użyta jako broń.

Becker: Taki rodzaj zakłócenia systemu wzrokowego mógłby wyraźnie wpłynąć na operacje pilota myśliwca lub helikoptera, lub nawet jako proste ograniczenia pola wzrokowego, spowodować u każdego podwójne widzenie lub zamazany obraz, tak jak ze źle ustawionego telewizora.
Efekt na zdolnościach operacyjnych lotnictwa lub marynarki wojennej mógłby być katastroficzny.

DeCaro: Kiedy wrócimy, więcej o broniach RF.

(ciąg dalszy w następnym rozdziale.)

Rosyjski Dzięcioł a Kontrola Umysłu.

Pamiętasz protest rosyjskich deputowanych z 2002 roku? Jak 8 sierpnia 2002 roku informował BBC za Interfax,

„Zdaniem deputowanych, USA planuje przeprowadzić naukowe eksperymenty na gigantyczną skalę w ramach programu HAARP, który nie jest kontrolowany przez społeczność globalną, a stworzy broń umożliwiającą niszczenie radiowej komunikacji i ekwipunku instalowanego na pojazdach kosmicznych i rakietach; prowokującą poważne incydenty związane z siecią elektryczną oraz z sieci ropo- i gazociągów; oraz mającą negatywny wpływ na zdrowie umysłowe ludzi zamieszkujących pewne terytoria.”

http://www.globalresearch.ca/articles/CHO409F.html

Czyżby Rosjanie zaniepokoili się o ludzkość? Bynajmniej. Zaniepokoili się gigantycznymi możliwościami amerykańskiej broni, która częściowo wzorowana jest na ich – radzieckiej – technologii, która częściowo upadła wraz z upadkiem Związku Radzieckiego. Oto historia tej technologii.

Od 1952 roku przez 4 następne dekady sowieci napromieniowywali strumieniem energii amerykańską ambasadę w Moskwie. Zaczęło się to po serii spotkań radzieckich i amerykańskich naukowców Sandia National Laboratories w Nowym Meksyku, gdzie mówiono na temat biologicznych zagrożeń oraz bezpiecznych poziomów promieniowania elektromagnetycznego (EMR). Sowieci wiedzieli na ten temat więcej niż naukowcy z USA, amerykanie bagatelizowali obawy sowietów w kwestii zagrożenia zdrowia przez EMR.

„Sygnał moskiewski” wykryto w 1962 roku i od razu zajęła się tym CIA. Sprowadzono doktora Miltona Zareta, którego śledztwo oznaczono jako „Projekt Pandora”. Zaret odkrył, że sygnał składał się z kilku różnych częstotliwości, a promieniowanie skupiało się na gabinecie ambasadora. Istnienie tego sygnału ukrywano przez opinią publiczną przez dziesięć lat, po czym przyznano, że istnieje, twierdząc, że był on „raczej słaby”.

4 lipca 1976 roku zaczęła działać inna radziecka broń. W 200 rocznicę amerykańskiej rewolucji sowieci uruchomili „rosyjskiego dzięcioła”, urządzenie podobne do HAARP. Według oficjalnego wyjaśnienia Departamentu Obrony jest to radar ponad­horyzontalny rozproszenia wstecznego (OTH-B), który budowano na miejscu HAARP. Zakłócające sygnały elektromagnetyczne pojawiały się w paś­mie od 3 do 30 MHz, pulsowały włączając i wyłączając co 10 sekund, co brzmiało jak rytmiczne stukanie, stąd też nazwa „rosyjski dzięcioł”. Większość ludzi twierdziła za Departamentem Obrony, że jest to ponadhoryzontalny system radarowy, lecz wielu badaczy zwracało uwagę na możliwość kontroli pogody, a niektórzy mówili oddziaływaniu na ośrodkowy układ nerwowy i manipulacji ludzkimi umysłami. Na ten temat wypowiedział się doktor Andrew Michrowski, który był wtedy specjalistą do spraw technologii w kanadyjskim Departamencie Stanu oraz przewodniczącym Planetary Association for Clean Energy (PACE):

„Od października 1976 roku Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich emitował sygnały skrajnie niskiej częstotliwości z wielu nadajników przypominających urządzenia Tesli. Częstotliwości te odpowiadają rytmowi fal mózgowych ludzi w stanie depresji lub poirytowania – a doświadczenia naukowe wykazały, że radzieckie sygnały mogą być ‘przechwytywane’ przez fale mózgowe ludzi. Agen­cja Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency) uznała radzieckie sygnały za (…) psychoaktywne (czyli zdolne wywoływać pewną psychiczną re­akcję i podatność u ludzi). Ta sama agencja stwierdziła, że 60-hercowe energe­tyczne linie przesyłowe mogą absorbować i emitować radzieckie sygnały skrajnie niskiej częstotliwości, a sieci wodociągowe mogą nawet takie sygnały wzmac­niać.

Rosjanie są na granicy przełomu w dziedzinie technologii nowych rodzajów broni, które uczynią pociski czy bombowce bezużytecznymi. Pozwoli ona znisz­czyć do pięciu amerykańskich miast dziennie poprzez przesyłanie impulsów ra­diowych. Rosjanie mogą wywoływać panikę lub choroby u całych narodów.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Mówił też o tym David Brinkley w telewizyjnym progra­mie „NBC Magazine” wyemitowanym 18 lipca 1981 roku. Mówił, iż ZSRR atakował północno-zachodnią część Stanów Zjednoczonych falami niskiej częstotliwości odpowiadającymi poziomowi biologicznych częstotliwości.

„Zdaję sobie sprawę, że trudno w to uwierzyć, brzmi to jak obłęd i nikt z nas nie wie, co z tym począć, ale wiadomo, że radziecki rząd próbuje zmieniać ludz­kie zachowanie za pomocą zewnętrznych elektronicznych oddziaływań. Tyle wiemy na pewno. Jasne jest, że jakiś radziecki nadajnik bombarduje nasz kraj falami radiowymi skrajnie niskiej częstotliwości” – wyznał Brinkley.

Planetary Association for Clean Energy wydało w lipcu 1979 biuletyn, gdzie napisano:

„Przynajmniej pięć radzieckich instalacji działa równocześnie całą dobę od lipca 1976 roku z mocą do 40 milionów watów”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Mówimy tu o radzieckiej technologii lat 70., która miała moc 40 milionów wat (40,000,000). Nowoczesna technologia HAARP biorąc pod uwagę zdolność do skupiania sygnału to blisko 4 miliardy wat (3,981,000,000).

Zewnętrzny generator sygnału modyfikuje wzorce funkcjonowania fal mózgowych, zmieniając częstotliwość mózgu. Sygnał jest przechwytywany przez fale mózgowe, po czym mózg „dostraja” się do fal zewnętrznych. To wpływa na myśli, emocje i stany fizyczne człowieka. Coś takiego jest też możliwe do osiągnięcia w bardziej „prymitywny” sposób, mianowicie zwykłym dźwiękiem o określonej częstotliwości. Istnieją specjalne programy komputerowe generujące takie dźwięki. Potrzebne do tego są słuchawki na uszy. Osobiście stosuję coś takiego do nauki, ale mamy poszczególne układy fal do usunięcia bólu głowy, odpoczynku, relaksu, skupienia, autohipnozy i wielu innych. Program jest w Internecie, choćby na (http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=Odkrywanie_mocy_umyslu). Pamiętaj Czytelniku, ten mały dźwięk, to mały pryszcz w porównaniu z „rosyjskim dzięciołem”, który z kolei jest pryszczem w porównaniu z HAARP.

Pisał o tym Martin Ebon w Psychic Warfare (Psychologiczne Pole Walki, 1983):

„12 września 1977 roku podczas zeznań przed podkomisją senacką doktor Sydney Gottlieb przedstawił publicznie dowód na to, że usiłowano wpłynąć na urzędników amerykańskich podczas zagranicznych wizyt. Doktor Gottlieb, wów­czas już na emeryturze, był dyrektorem CIA odpowiedzialnym za eksperymenty z kontrolą umysłu [MKUltra i inne] (…). Zeznał on przed komisją, że (…) kilku członków sztabu prezydenta Nixona przejawiało „niewłaściwe zachowanie” (…), na przykład „płacząc bez powodu” (…). W innej części zeznań Gottlieb wymienił wśród osób, które najwyraźniej poddawano takim niezwykłym oddziaływaniom samego prezydenta Nixona. Gottlieb oświadczył: „Nie tak dawno, w związku z wi­zytą w potencjalnie wrogim państwie, prezydent po powrocie opisał pewne nie­zwykłe odczucia, jakie miał on i towarzyszące mu osoby, i zapytał, czy mógłbym udzielić mu rad w tej sprawie”. (Prezydent Nixon odwiedził „potencjalnie wro­gie” państwo, Związek Radziecki, w 1972 roku).”

Stany Zjednoczone zapragnęły „odpowiedzieć” na sygnał „rosyjskiego dzięcioła” i w 1978 roku CIA przeprowadziło operację „Pique”, która podobno miała polegać na odbiciu mikrofal od jonosfery podczas wpływania sprawność umysłu ludzi w niektórych rejonach Europy. Nie wiemy, czy ta operacja odniosła sukces.

„Rosyjskim dzięciołem” zajął się również ekspert w tej sprawie, doktora Andrij Pucharicz. Pucharicz zajął się tym m.in. na konferencji dotyczącej elektromagnetyzmu we wrześniu 1987 roku:

„Mogliśmy opracować urządzenie podsłuchowe, które zmieściłoby się pod plombą w zębie i dzięki któremu moglibyśmy odbierać wyraźne dźwięki za po­mocą małej stacji transmisyjnej z odbiornikiem i nadajnikiem, ale, niestety, na­tychmiast pewna agencja naszego rządu utajniła cały projekt. Ale rozwiązaliśmy problem, przynajmniej jeśli chodzi o sprzęt.

Mniej więcej 10 lat temu, w 1976 lub może w 1977 roku, wykonałem podsta­wowe pomiary, które ujawniły cechy przekazu ELF pochodzącego z Rosji. Od­kryłem, że przekaz był psychoaktywny i wyodrębniłem substancje chemiczne, uwalniane w wyniku zastosowania częstotliwości, po czym przekazałem te infor­macje wszystkim agencjom wywiadowczym w kraju, włącznie z samym prezy­dentem, a także w Anglii oraz Kanadzie, a wszystko, co mnie spotkało w zamian, to cztery lata prześladowań. Mój dom spalono, zostałem postrzelony, próbowano mnie zabić, i tak dalej, i tak dalej. W końcu przyznali mi rację i w 1981 roku rząd amerykański rozpoczął szeroko zakrojone prace nad wykorzystaniem promienio­wania ELF w działaniach wojennych. Ustawili mnóstwo wielkich nadajników od Australii po Afrykę i teraz prowadzą swoje operacje, a wszystko zostało utajnio­ne, tak że nie można o tym powiedzieć nawet słowa – trudna sytuacja. Nie można też wydobyć od rządowych agencji jakiejkolwiek prawdziwej informacji. A ja wiem, że wszystkie nad tym pracują. Znam ludzi, którzy kierują projektami. Kie­dy mają jakiś kłopot, zazwyczaj przychodzą do mnie. I utajniają wszystko to, co im mówię. Obłęd.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Washington Post 7 sierpnia 1977 roku pisał w artykule „Psychic Spying” (Szpie­gostwo psychiczne) o Puchariczu:

„Jego powiązania ze społecznością wojskową i wywiadowczą sięgały początku lat 50’, kiedy pracował w Wojskowym Centrum Broni Chemicznej i Biologicznej w Fort Detrick, w stanie Maryland, gdzie wcześniej istniało składowisko substan­cji toksycznych CIA. Na konferencji w Pentagonie w 1952 roku przedstawił do­kument zatytułowany On the Possible Usefulness of Extrasensory Perception in Psychological Warfare (O Możliwej Przydatności Postrzegania Pozazmysłowego W Wojnie Psychologicznej), a później wygłaszał wykłady dla sił zbrojnych na te­mat innych możliwości prowadzenia wojny mentalnej. Pucharicz, ekspert w dzie­dzinie hipnotyzmu i mikroelektroniki, wynalazł także, podobno dla CIA, miniatu­rowe radio mieszczące się w zębie.”

http://pqasb.pqarchiver.com/washingtonpost_historical/access/120060249.html?FMT=ABS&FMTS=ABS:AI&date=Aug+7%2C+1977&author=&pub=The+Washington+Post++(1974-Current+file)&edition=&startpage=27&desc=Psychic+Spying%3F; ‘HAARP. Broń ostateczna’.

Andrew Michrowski pisał w biuletynie PACE z 1978 roku:

„Potencjalnie niemal wszystko można wprowadzić do systemu mózgowego wybranej osoby, a tak dostarczone informacje byłyby przetwarzane przez biosystemy jako wewnętrznie generowane dane czy reakcje. Słowa, zdania, obrazy, wra­żenia i emocje mogą być bezpośrednio umieszczane w umysłach żywych istot i doświadczane jako wewnętrzne stany, wzorce, emocje, myśli i idee.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Sprawę badał również doktor Robert Beck, specjalista w dziedzinie inżynierii nuklearnej. Przeprowadził badania nad wpływem elektromagnetyzmu na ludzi. Swoje wyniki przedstawił na konferencji Towarzystwa Psychotronicznego w 1979 roku, odczytując fragmenty pracy napisanej wraz z doktorem Michaelem A. Persingerem z Laurentian University w Kanadzie, ekspertem w dziedzinie promieniowania skraj­nie niskiej częstotliwości. Pisali oni:

„Ludzie poddani działaniu pól ELF o określonym sche­macie mówią, że odczuwają niepokój, depresję, mają złe przeczucia…”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Doktor Beck dokonał pomiarów sygnału „rosyjskiego dzięcioła”. Beck powiedział potem:

„Okazało się, że radziecki sygnał uderzał niezwykle celnie (…) prosto w okno ludzkiej psychoaktywności”. „Sygnał ten przenikał do sie­ci przesyłania energii w Stanach Zjednoczonych, linie energetyczne odbierały go i przekazywały dalej, wskutek czego docierał do domów przewodami elektrycz­nymi (…)” – dodał Beck.

Brzmi to nienajlepiej, a przypominam, że mówimy tu o „rosyjskim dzięciole”, prawie 100 razy słabszym od współczesnego HAARP!

„Military Review” (oficjalna publikacja Dowództwa i Sztabu Generalnego Armii Stanów Zjednoczonych) zamieściło artykuł podpułkownika Johna B. Alexandera z Armii Stanów Zjednoczonych pod tytułem The New Mental Battlefield (Nowe Mentalne Pole Walki). Alexander pisał tam:

„[Radzieckie] techniki manipulowania umysłem, opracowane w celu wpływa­nia na przeciwnika, są niezwykle zaawansowane. Do stosowanych procedur należy manipulacja ludzkim zachowaniem dzięki użyciu broni psychologicznej oddziału­jącej za pomocą obrazów, dźwięków, zapachów, temperatury, energii elektroma­gnetycznej czy pozbawiania zmysłów (…) Radzieccy naukowcy studiujący kontro­lowane zachowanie badali również wpływ promieniowania elektromagnetycznego na ludzi i zastosowali techniki przeciwko personelowi ambasady amerykańskiej w Moskwie (…) Badacze sugerują, że pewne niskoczęstotliwościowe emisje mają właściwości psychoaktywne. Takie transmisje można wykorzystać do wywoływa­nia depresji lub rozdrażnienia w wybranej grupie populacji. Stosowanie na dużą skalę modyfikacji zachowania za pomocą fal skrajnie niskiej częstotliwości może mieć tragiczne skutki.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

„Wydaje się, że „rosyjski dzięcioł” stanowi rozwinięcie idei „sygnału moskiewskiego”, rozszerzając podobną działalność z jednego budynku, ambasady amery­kańskiej, na całe Stany Zjednoczone. Z pewnością nie potrzeba wielkiej wyobraź­ni, żeby domyślić się, iż HAARP może być stworzony, by „odpłacić się” naszym rosyjskim „przyjaciołom”, podobnie jak podczas operacji Pique.” – pisał na ten temat Jerry E. Smith, autor „HAARP Broń ostateczna.”

Oko Moskwy http://www.narrator.up.pl/

Opinia publiczna o ‘sygnale moskiewskim’ dowiedziała się dopiero w połowie lat 70’, w okresie, gdy na jaw wyszło m.in. MKUltra. Stało się to od razu tematem dyskusji, a Los Angeles Times w 1976 roku donosił, iż ambasador amerykański w Związ­ku Radzieckim mówił swojemu personelowi, że mikrofale powodują problemy emocjonalne i zaburzenia zachowania, jak również białaczkę, nowotwory i zaćmę. Jesienią 1976 roku sowieci udoskonalali „dzięcioła”. Następne udoskonalenie miało miejsce w 1977 roku, kiedy sowieci kupili supermagnes od… rządu USA. Być może Amerykanie chcieli ocieplenia stosunków, oraz przekonania się, co ta technologia potrafi. Magnes był 20 tonowym gigantem, wytwarzającym pole magnetyczne silniejsze aż 250 000 razy od ziemskiego. Supermagnes zainstalowano na stacji Gomel, niedaleko Czarnobyla na Ukrainie, w kompleksie zwanym Czarnobyl-2, znanym również jako „Oko Moskwy”. Zaraz po unowocześnieniu w pobliżu wschodniego wybrzeża USA zaobserwowano serię eksplozji dźwiękowych, a agencja United Press International z 22 grudnia 1977 roku donosiła:

„(…) Zeszłej nocy po raz trzeci w miesiącu odnotowano serię tajemniczych atmosferycznych wyładowań niedaleko wybrzeży New Jersey (…). Policja oświad­czyła, że eksplozje te poprzedzało kilka grzmotów. 2 grudnia miały miejsce po­dobne incydenty, ale Federal Aviation Administration, Civil Aeronautics Board oraz Nuclear Regulatory Commision nie zdołały przedstawić jakiegokolwiek wyjaśnienia tych wybuchów.”

Dochodzeniem w tej sprawie zajęło się Laboratorium Badawcze Marynarki Wojennej (Naval Research Laboratory – NRL), które, jak to określiła agencja Associated Press było „przemyślane i roz­ważne” i dotyczyło „tajemniczych wyładowań atmosferycznych w po­bliżu wschodniego wybrzeża”. NRL już 10 lat później uczestniczyło w programie HAARP…

Wracając do Oka Moskwy, po katastrofie czarnobylskiej w 1986 roku, baza została opuszczona i stanowi atrakcję turystyczną, dzięki czemu mamy całą masę zdjęć, które tutaj zamieszczam. Obecnie do Oka Moskwy nikt się nie przyznaje, ani Rosja, ani Ukraina, ani Białoruś. Jak widać na zdjęciach, są to przede wszystkim dwa siatkowe elementy o wysokości 135 i 85 metrów. Elementy te są nazywane dziś radziecką Tarczą Antyrakietową.

Oko Moskwy. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/9/90/Woodpecker_array.jpg

Na temat tej technologii szeroko dyskutowano w połowie lat 80’. Oto fragment cytowanego już nagrania CNN:

DeCaro: Oto sowiecka maszyna – Lida. Transmituje ona pulsy radiowe małej energii, pomiędzy 0 i 100 cyklów na sekundę. W Związku Radzieckim, Lidy są używane dla uspokojenia psychicznie chorych bez potrzeby kontaktu fizycznego.

Ten dźwięk, odbierany w Stanach Zjednoczonych przez radia z krótkim zakresem, jest generowany przez inne sowieckie urządzenie częstotliwości radiowej. Jest ono znane jako Dzięcioł, z powodu jego dźwięku. Jest on transmitowany przez kilka nadajników wysokiej siły, operujących z głębi Związku Radzieckiego od 4 lipca 1976 roku.

Pomimo oficjalnego wytłumaczenia Departamentu Obrony, stwierdzającego, że Dzięcioł jest ponadhoryzontowym radarem, przeznaczonym do śledzenia amerykańskich rakiet, niektórzy naukowcy podejrzewają, iż Woodpecker jest przeznaczony do interferencji z funkcjami ludzkiego umysłu.

Dr Becker: Jeśli chodzi o mnie, to możliwość tego, że to wywiera bezpośredni, psychoaktywny efekt na całej populacji Ameryki, nie została nigdy wykluczona.

DeCaro: Dr Robert Becker jest pionierem na polu bioefektów elektromagnetyczności.

Dr Becker: Zasięg sygnałów wewnątrz których operuje Dzięcioł, jest taki sam, jak raportowany przez wielu badaczy zasięg powodujący uspokajający efekt na zwierzętach.

Dr Beck: Jesteśmy po prostu nieprawdopodobnie czuli na te magnetyczne stymulanty.

DeCaro: Dr Bob Beck, Ph.D w inżynierii nuklearnej, dokonał rozległych badań nad elektromagnetycznymi efektami występującymi u ludzi.

Dr. Beck: Ten sygnał przesiąkł do elektryfikacji w USA, został podjęty przez linie wysokiego napięcia, reradiował, wchodził do domów poprzez sieć oświetleniową.

Dr Valanskaya: Byłam zaskoczona po przybyciu tutaj, że zagadnienie influencji pól elektromagnetycznych było niemal kompletnie ignorowane.

DeCaro: Dr Larissa Valanskaya była poważnie zaangażowana w prace badawcze nad elektromagnetycznością, nim pozwolono jej emigrować do USA. Opowiedziała ona CNN o sowieckich badaniach nad efektami elektromagnetyczności.

Dr Valanskaya: Oni zademonstrowali eksperymentalnie, że pola elektromagnetyczne o małej częstotliwości i małej energii, mogą również posiadać informację biologiczną – biologiczną skuteczność, ponieważ każde pole jest nośnikiem nie tylko energii, ale również informacji.

DeCaro: Ona powiedziała, że badania prowadzone były na polecenie rządu sowieckiego.

Dr Valanskaya
Oczywiście, wojsko było niezmiernie zainteresowane tymi możliwościami influencji.

DeCaro: Czy siły militarne Stanów Zjednoczonych pracują na polu elektronicznej kontroli umysłu? Oficjalnie, Departament Obrony nie komentował tematu, ponieważ jest on, stwierdzenie: „Zbyt delikatny.”

CNN dowiedziało się od tego rządowego naukowca, który nie chciał być rozpoznany, że laboratorium Marynarki Wojennej prowadziło badania nad użyciem urządzenia RF dla prac antyterrorystycznych i specjalnych operacji.

Aktor jako naukowiec: Istnieje możliwość załadowania pewnego procentu populacji, jak widać, słabymi polami elektromagnetycznymi.

DeCaro: Badania wykazały również, że sygnały RF mogą rozpuszczać pewne typy szczurzych komórek mózgowych, powodując dezorientację i mdłości.

Podając za naukowcem, pomimo, iż program był sukcesywny, rząd nie kontynuował tej pracy.

Dr.James Fraser dokonał zajmujących wiele lat badań nad elektromagnetycznością dla lotnictwa. W pewnym momencie, zaproponował on system broni RF do użytku na polu bitwy.

Dr Fraser: Można byłoby wyprodukować antenę przenoszoną przez helikopter i ta mogłaby spowodować szeroki wachlarz symptomów na ludziach, którzy staliby w promieniu.

DeCaro: Podając za Dr. Fraserem, lotnictwo nie kontynuowało tej pracy.

W Lawrence Livermore Laboratorium jeszcze inny koncept broni RF został nazwany „Bombą Mózgową”. Podając za książką Star Warriors, Bomba Mózgowa mogłaby skupić wybuch jądrowy w olbrzymi puls RF, energii małej częstotliwości, która oszołomiłaby wielką ilość wojska. Zauważalnie, to też nie jest jeszcze opłacane.

Departament Obrony nie będzie komentował sowieckich broni RF, ani czy rozwój amerykańskich broni posuwa się do przodu. Jakkolwiek, eksperci zapytani przez CNN mówią, iż Sowieci są widocznie w przedzie i mogliby eksploatować tą przewagę poprzez niespodziane posunięcie strategiczne – posunięcie, które mogłoby przynieść poważne konsekwencje dla Stanów Zjednoczonych.

(…)

Chuck DeCaro: Proszę wyobrazić sobie następstwa broni, która nie pozostawia po sobie widzialnych śladów – broni, która mogła by niszczyć czołgi, statki i samoloty z szybkością równą prędkości światła. Ta sama technologia, po odpowiednich modyfikacjach, mogłaby dezorientować, a nawet powodować efekt równy zażyciu środków uspakajających przez personel militarny, czyniąc go w rzeczywistości bezradnym na polu bitwy. To są nowe środki wojny, które będziemy badać w tej serii.

Przez ostatnie 40 lat, świat przykuwa uwagę do groźby wojny nuklearnej, a ostatnio do prospektu obrony kosmicznej, używającej lasery i inne nowoczesne technologie. Podczas kiedy obie strony Konferencji Genewskiej będą zajmowały się tymi tematami, nastąpił rozwój jeszcze nowszych broni, które mogłyby uczynić relatywnie nieużytecznym jakikolwiek układ odnośnie wyścigu zbrojeń.

Wyładowanie atmosferyczne jest najbardziej dramatyczną formą energii, jaką możemy znaleźć w naturze. Naukowcom udało się wytworzyć limitowane typy sztucznych wyładowań. Niektórzy uważają, że te mogą być początkiem nowego typu broni bezpośredniej energii, częścią rodzaju broni operującej wewnątrz segmentu częstotliwości radiowej – spektrum elektromagnetycznego i jako taka, nazywanej bronią częstotliwości radiowej.

Dr James Fraser prowadził badania nad efektami elektromagnetycznymi dla lotnictwa przez ponad dziesięć lat i tak jak rosnąca liczba ekspertów uzbrojenia, uważa on, że ta broń radiowej częstotliwości, lub broń RF, może być ukrytą kartą trwającego wyścigu zbrojeń.

(…)

Robert Bass, fizyk i Ph.D. w matematyce, pracuje nad amerykańskimi poszukiwaniami broni. Mówi on, że Rosjanie wydają się być w przedzie w niektórych zagadnieniach, szczególnie jeśli chodzi o bronie RF.

(…)

Dr Bass i inni uważają, że najprawdopodobniejszą formą sowieckiego arsenału RF byłyby wielkiej mocy mikrofale, podobne do fokusowanych promieni radaru super wysokiej intensywności. Mogłyby one dosłownie upiec ludzi i zniszczyć komputery, oraz środki elektronicznego doglądu i komunikacji.

Operacyjna broń RF, relatywnie tania i wielokrotnego użytku, mogłaby zdewastować nowoczesną i drogą maszynerię wojenną. Kosztujący 20 milionów dolarów myśliwiec F-16, dla przykładu, jest totalnie kontrolowany przez elektroniczne sensory i komputery. Bez możliwości manualnej kontroli, samolot dosłownie spadłby z nieba po uderzeniu przez wysoko intensywny puls radiacji mikrofalowej.

Naukowcy mówią, że mikrofale i pulsy RF innego typu, operujące na specyficznych częstotliwościach, mogą być transmitowane z małą lub żadną utratą energii. Maszyny znane jako gyrotrony, mogą produkować masywną pulsację niezbędną dla napędu tych urządzeń i wierzy się, że Związek Radziecki posiada 3 do 5 lat przewagi w tej technologii.

Ostatniego roku CNN zapytywało wiele razy Departament Obrony i Siły Lotnicze o bronie częstotliwości radiowej. Po wielu oporach, Departament Obrony odpowiedział finalnie, że temat jest zbyt delikatny aby o nim dyskutować.

Istnieje urządzenie zwane cewką Tesli. Zostało ono wynalezione około 90 lat temu, lecz rosnąca liczba ekspertów w Stanach Zjednoczonych uważa, że może ono być podstawą nowej generacji broni radzieckich. Są one znane jako bronie częstotliwości radiowej, lub RF, dlatego, że operują w spektrum częstotliwości radiowej. Ich istnienie jest udokumentowane w publikacji Departamentu Obrony, która stwierdza, iż Sowieci mogą użyć ich dla zniszczenia części rakiet, interferencji z radarami lub innymi systemami elektronicznymi, czy nawet do zmian funkcji ludzkiego umysłu.

Koncept arsenału RF został przewidziany na przełomie wieku przez Nicola Teslę, Amerykanina który wyemigrował z Jugosławii. Jest on najbardziej znany jako inwentor prądu zmiennego.

W 1899 roku Tesla zbudował olbrzymią cewkę produkującą 10 milionów Voltów sztucznych wyładowań. Stąd powstała teoria promieni śmierci. Ta, tak jak i inne jego pomysły odnośnie fizyki i elektryczności, została odrzucona przez środowisko naukowe.

Bearden: Były serie testów tego rodzaju broni zauważalne przez kilka lat. Dla przykładu, z samolotów pasażerskich z Iranu, przed upadkiem Szacha, widziano głęboko na terytorium Związku Radzieckiego bardzo duże, świecące kule światła, które zaczynały się od małych, a potem powiększały się do bardzo dużych rozmiarów, które są widocznie tymże rodzajem broni użytym w roli obrony rakiet antybalistycznych.

DeCaro: Bearden uważa, że to są satelitarne fotografie tajemniczych, nie jądrowych wybuchów koło niezamieszkanej wyspy na Morzu Wschodnio Syberyjskim, oraz że to są skutki broni RF, która używa skrzyżowania promieniowania energii zwanego „scalars”.

Bearden: W ten sposób można kreować, na przykład, elektromagnetyczną eksplozję z odległości, lub elektromagnetyczną implozję z odległości – ekstrakcję energii z odległego punktu. To wyglądałoby jak zimna eksplozja, że tak się wyrażę, i wierzę, że ta historia z 9 Kwietnia1984 roku, za wybrzeżem Japonii z kilkoma samolotami 747 jet airliners – wierzę, że ten incydent był testem broni zimnej eksplozji – przynajmniej charakterystyki były takie same.

DeCaro: Tak wydarzyło się kilka razy, gdy sowiecka niespodzianka technologiczna zepsuła balans strategiczny. W 1948 roku Sowieci detonowali bombę atomową, całe lata przed tym niż myśleliśmy, że to możliwe. W 1957 roku Sowieci oszołomili świat wypuszczając Sputnika 1, pierwszego na świecie sztucznego satelitę. W 1976 odkryto, iż Sowieci rozpoczęli program budowy broni promiennych, które to odkrycie doprowadziło po pięciu latach do amerykańskiego programu Star Wars.

W każdym z tych przypadków, Stany Zjednoczone były w stanie wyrównać balans, ale tym razem, w przypadku broni częstotliwości radiowej, niektórzy naukowcy uważają, że Sowieci mogą mieć stałą przewagę.

Teraz, jak urządzenia RF mogą być użyte przeciwko ludzkiemu mózgowi.

System GWEN.

W latach osiemdziesiątych USA zaczęło budować Ground Wave Emergency Network – GWEN, system sieci wież do komunikacji podziemnej. Wieże mają po 100 metrów i rozstawiono je na długości 320 km w północnej części USA. GWEN używa fal przyziemnych bardzo niskich częstotliwości VLF do przesyłu wiadomości. Pojedyncza wieża pobiera 2000 watów mocy.

Fale GWEN mają negatywny wpływ na ludzi i środowisko naturalne. Wszystko wskazuje na to, że w kwestii GWEN rząd ukrywa coś tak samo jak przy HAARP. 1 marca 1987 roku New York Times donosił:

„Pułkownik Paul Hanson, kierownik programu GWEN z ramienia sił powietrz­nych, oznajmił (…), że wieże nie pomogą w prowadzeniu wojny nuklearnej, po­nieważ ulegną zniszczeniu przy każdej przedłużającej się konfrontacji militarnej. Sprzęt systemu GWEN oparto na układach tranzystorowych, co oznacza, że na­wet jeśli umieści się go we wzmocnionych bunkrach, to i tak będzie wrażliwy na impulsy elektromagnetyczne lub eksplozje nuklearne. Ponadto detonacja bomby nuklearnej w pobliżu wieży GWEN wytworzyłaby silny podziemny impuls prze­chodzący przez urządzenia sieci, który mógłby znacząco obniżyć ich sprawność. Co więcej, lokalizacja wszystkich stacji GWEN jest powszechnie znana, co ozna­cza, że każdy, kto chciałby rozpocząć wojnę nuklearną, niewątpliwie znałby ich dokładne położenie i przypuszczalnie zrównałby je z ziemią w ramach pierwsze­go uderzenia. Rodzi to niepokojące przeczucie, że rząd znów szykuje coś, o czym nie chce powiadomić narodu”.

‘HAARP. Broń ostateczna’.

GWEN.

Tą sprawą zajął się nawet doktor medycyny Robert O. Becker, dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla za dokonania w dziedzinie biologicznych skutków elektromagnetyzmu, autor The Body Electric (Elektryczność Ciała), w swojej książce Crosscurrents: The Perils of Electropollution / The Promise Of Electromedicine (Prądy Skrzyżowane: Niebezpieczeństwo Skażenia Elektrycznego A Obietnice Elektromedycyny) tak pisze o GWEN:

„GWEN, w połączeniu z rezonansem cyklotronowym, to doskonały system wytwarzania alteracji behawioralnych w cywilnej populacji. Średnia moc stabil­nego pola geomagnetycznego jest różna w różnych miejscach na terenie Stanów Zjednoczonych. Dlatego jeśli ktoś chciałby wzbudzić rezonans specyficznych jo­nów w określonych żywych istotach na określonym terenie, potrzebowałby spe­cyficznej częstotliwości dla tego miejsca. Rozmieszczenie nadajników GWEN na długości 320 kilometrów w poprzek Stanów Zjednoczonych pozwala na „dopasowywanie” takich specyficznych częstotliwości do mocy pola geomagnetycznego w każdym obszarze w zasięgu GWEN.”

‘HAARP. Broń ostateczna’.

Można wzbudzić rezonans jonów ludzkiego organizmu. Badania wykazały, że ludzie posiadają mało jonów, lecz można to zmienić przy zastosowaniu urządzenia do tzw. rezonansu cyklotronowego. Naval Medical Research Center Stanów Zjednoczonych używało zewnętrznych pół elektromagnetycznych do wpływania na procesy chemiczne u szczurów. Dzięki takim właściwościom można by rozprowadzić na polu walki małe ilości broni chemicznej, po czym znacznie wzmocnić toksyczność tej broni właśnie za pomocą fal elektromagnetycznych odpowiedniej częstotliwości. Southwest Research Institute z San Antonio, w Teksasie sporządził w 1982 roku dokument dla wojska pod tytułem „Final Report on Biotechnology Research Requirements for Aeronautical Systems Through the Year 2000” (Raport Na Rok 2000 W Sprawie Badań Biotechnologicz­nych Przydatnych Przy Opracowywaniu Systemów Aeronautycznych), gdzie proponowano stosowanie takiej broni.

Ludzkość na okrągło narażona jest na szkodliwe substancje, że wymienię świństwa dodawane do żywności, poprzez fluoryzowaną wodę, aspartam, thimerosal, na papierosach kończąc. Technologia pobudzania substancji chemicznych mogłaby sprawić, że HAARP czy GWEN mógłby masowo uśmiercać ludność, za co winę można zrzucić kraj, sugerując użycie przez niego broni chemicznej, co zakończyłoby się konfliktem.

Jerry E. Smith, ‘HAARP. Broń ostateczna’, wydawnictwo Amber, Warszawa 2004

Wendy Robbins, ‘Holes In Heaven?’, http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc

Jesse Ventura, ‘Conspiracy Theories: HAARP’, http://www.youtube.com/watch?v=yKY3TIKUJ5A

Joanna Paszkowska, Program Polskiego Radia ‘Wysoka Częstotliwość’, http://www.youtube.com/watch?v=kE9fDvFZxP8&feature=related

Michel Chossudovsky, ‘The Ultimate Weapon of Mass Destruction: „Owning the Weather” for Military Use’, http://www.globalresearch.ca/articles/CHO409F.html

Michel Chossudovsky, ‘Washington’s New World Order Weapons Have the Ability to Trigger Climate Change’ http://www.globalresearch.ca/articles/CHO201A.html

Scott Gilbert, ‘Environmental Warfare and US Foreign Policy: The Ultimate Weapon of Mass Destruction’, http://www.globalresearch.ca/articles/GIL401A.html

Vladimir V. Sytin, ‘Threat of U.S. Geophysical Weapons Faces Mankind’, http://www.globalresearch.ca/articles/SYT308A.html

‘Did a Secret Military Experiment Cause the 2003 Blackout?’, http://globalresearch.ca/articles/ANA309A.html

Ashley Cleek, ‘Russian Scholar Warns Of ‘Secret’ U.S. Climate Change Weapon’, http://www.rferl.org/content/Russian_Scholar_Warns_Of_Secret_US_Climate_Change_Weapon/2114381.html

http://www.haarp.net/

http://www.haarp.alaska.edu/

E.J. Kennedy, P. Rodriguez i C.A. Selcher, ‘The High Frequency Active Auroral Research Program’, http://www.nrl.navy.mil/research/nrl-review/2004/atmospheric-science-and-technology/kennedy/

H.L. Rowland, ‘Simulations of ELF radiation generated by heating the high-latitude D- region’, http://wwwppd.nrl.navy.mil/whatsnew/haarp/

Marcin Perzanowski, ‘HAARP – po jasnej stronie mocy?’, http://www.polskieradio.pl/nauka/artykul.aspx?id=21446

Tomasz Radochoński, ‘Raz powodzie, raz susze… Czy pogoda „zwariowała”?’, http://interia360.pl/swiat/artykul/raz-powodzie-raz-susze-czy-pogoda-quot-zwariowala-quot,37778

Adrian Dudkiewicz, ‘Broń końca czasów’, http://archiwumlbc.w.interia.pl/780bron.htm

Rafał Qba Jakubowski, ‘Nowoczesne technologie wojskowe a środowisko naturalne’, http://www.zb.eco.pl/zb/177/military.htm

Col Tamzy J. House, Lt Col James B. Near, Jr., LTC William B. Shields (USA), Maj Ronald J. Celentano, Maj David M. Husband, Maj Ann E. Mercer, Maj James E. Pugh, ‘Weather as a Force Multiplier: Owning the Weather in 2025’, http://www.fas.org/spp/military/docops/usaf/2025/v3c15/v3c15-1.htm

Departament Obrony / William S. Cohen, Skrypt z wystąpienia sekretarza obrony z dnia 28 kwietnia 1997 roku, http://www.defense.gov/transcripts/transcript.aspx?transcriptid=674

Raport Parlamentu Europejskiego, ‘The HAARP Project and nonb-lethal weapons’, http://www.europarl.europa.eu/press/sdp/backg/en/1998/b980209.htm#1

Copyright by Wojciech Mann 2010

http://tergiwersacja.wordpress.com

Napisane w . Możliwość komentowania HAARP i Władcy Umysłu została wyłączona