Przyszłość jużsię rozpoczęła!

Przypominam film tłumaczony przeze mnie z 2013 roku, który nic nie stracił ze swojej aktualności. Mam nadzieję, że nie jest on proroczy.

Człowiek nie może przedstawić tego, czym nie może być. Jesteśmy świadkami i uczestnikami nie tylko nowej epoki historycznej, ale również nowego etapu ewolucji człowieka. W rozumnym cywilizacyjnym stanie nigdy to nam się jeszcze nie zdarzyło. Wszystko, co wydawało się nam fantastyczne jutro, na naszych oczach robi się niewiarygodne dziś. Przyszłość już się rozpoczęła! O tym, jaka ona będzie, jest ten film! Na wyciągnięcie ręki!

FORMA TEKSTOWA

——————–

Komentarzy 7 to “Przyszłość jużsię rozpoczęła!”

  1. nana Says:

    Mózg ludzki to biokomputer pracujący na algorytmach: „pochodzeniu”, „wyznaniu”, „wykształceniu” i „środowisku”/otoczeniu w jakim się pojawia i egzystuje. Jest to tak oczywiste, że jest to ignorowane i dorabiane są na siłę wymysły „niektórych”, czyli demonów. Człowiek nie ma żadnej naturalnej potrzeby podporządkowywania sobie innych ludzi – bo zajęty jest własnym życiem i na głupoty brak mu czasu – ale demony bez cudzej energii by wyzdychały.

    Człowiek czerpie siłę z radości, także tej kolektywnej, czyli cieszy się czyjąś radością. Natomiast demony żywią się wyłącznie ludzkim cierpieniem i strachem, dlatego omamieni ułudą ludzie są dla nich łatwym łupem. Ułuda ta to bogactwo oparte na „dobrach materialnych”, to „uroda” dająca rzekomo prawo do jakichś przywilejów w społeczeństwie i tym podobne głupoty jak „moda”, „kultura”… czyli środki służące do manipulowania masami ludzkimi; środki, jakim ludzie poddają się CAŁKOWICIE DOBROWONIE. Dlaczego się im poddają? – ponieważ fałszywie rozumieją bycie kolektywnym, fałszywie rozumują na podstawie fałszywych algorytmów. I zamiast wspierać jeden drugiego – jeden drugiego zwalcza, z jakiego powodu by nie było (ubrany „nie tak”, „stary”, „zezowaty”, „gruby” itd. możliwości by zejść na dno jest niesłychana ilość), bo mu się wydaje, że „musi mieć rację” – niby dlaczego i do czego mu ta racja potrzebna? Albo chce odczuwać nad kimś przewagę – czyli czuje się gorszy i słabszy; silny i dobry nie ma potrzeby tego nikomu udowadniać.

    Wyszukiwanie „różnic” między ludźmi jest przez demony opanowane do perfekcji po to, żeby ludzi poróżnić i by demony mogły się ludźmi posługiwać. Ważnym elementem jest tu, że ludziom „powiedziano”, iż „diabła nie ma”, więc wszelkiego rodzaju diabły i demony nawet nie muszą się już ukrywać, ponieważ ludzie nawet widząc je na własne oczy zaprzeczają ich istnieniu. Z jednej strony „powiedziano” ludziom, że powinni być „indywidualni” i oni robią z siebie idiotów a to „pankując”, a to „chewymetalując”, a z drugiej strony ludzie poddawani są przymusowi przynależności do kolektywu ludzkiego, na zasadzie wykluczania jedno drugiego. Ludzie stracili orientację, ponieważ sprawdzone przez pokolenia reguły życia w grupie zostały napiętnowane przez demony jako „przestarzałe” i „nienowoczesne”.

    Dodatkowo każdy człowiek w danej grupie żyje pod presją przymusu dostosowania się do najdurniejszych nawet pomysłów i co najtragiczniejsze, przymus ten stosują ludzie wobec innych ludzi, a demony nie muszą tu nic więcej robić. Na zasadzie, że „kotła z Polakami w piekle nie musi pilnować żaden diabeł, bo Polacy wzajemnie pilnują, by żaden rodak z kotła nie wyszedł i śmiałków natychmiast ściągają z powrotem”. Nie dotyczy to tylko Polaków, ale jakoś do samych Polaków bardziej przemawia, bo inne nacje mają takie numery gdzieś i nawet robiąc to samo, co rzekomo robią Polacy w piekle nie zajmują się tym nadmiernie. U nich od dawna człowiek się nie liczy, dlatego mogą tak intensywnie posługiwać się „demokracją”. Tak zwane „łamanie praw człowieka” u nich jest koniecznością, a np. w Rosji czy Chinach to jest wg nich zbrodnia.

    Uważałam za konieczne przynajmniej lekkie naświetlenie „teorii względności” praktykowanej przez ludzi, a teraz nawiążę do artykułu głównego:
    = „Człowiek nie może przedstawić tego, czym nie może być”
    jest według mnie błędne. Człowiek może myśleć wyłącznie przy pomocy słów! Nie znając danego słowa człowiek o „tym” pomyśleć nie może. Stąd może ta „powszechna edukacja”, dająca możliwość zaprogramowania ludzi wg wspólnych algorytmów? I tym samym stworzenie możliwości manipulowania masami ludzkimi? Oczywiście, edukacja to może być dobrodziejstwo dla ludzkości, ale może być i jej przekleństwo.


    = „Jesteśmy świadkami i uczestnikami nie tylko nowej epoki
    historycznej, ale również nowego etapu ewolucji człowieka”
    – każda epoka w dziejach ludzkości była „nowa”, jako że Ewolucja to proces nieustający i nie do zatrzymania. Uczestniczący w Ewolucji ludzie siłą rzeczy przechodzą różne etapy rozwoju, ale nie można powiedzieć, kto jest „bardziej rozwinięty” i gdzie się on w Ewolucji znajduje; miejsce każdego jest unikalne i niepowtarzalne; jest to tylko jego własne, indywidualne miejsce i nie ma sensu porównywać go z miejscem kogoś innego. Nie jest ono ani lepsze ani gorsze – jest jakie jest i to jest jego niezbywalną cechą. Fakt, iż każdy z nas jest inny, znajduje się gdzie indziej na spirografie nici kosmicznych wcale nie jest sprzeczny z tym, że jesteśmy wszyscy JEDNĄ CAŁOŚCIĄ. Więc naszym zadaniem jest się uzupełniać wzajemnie – w naszych indywidualnych wysiłkach w poznaniu samego siebie; a ponieważ możemy siebie rozpatrywać wyłącznie w kontekście z kimś/czymś, no to jest jasne, że inni są nam do tego niezbędni.

    Piszę „Ewolucja” dużą literą dla podkreślenia, iż jest ona tożsama z Bogiem. Przy czym Bóg jest wszystkim, a to czym jest człowiek stanowi jedynie „odbicie Boga” w jakiejś części materii akurat stanowiącej istotę ludzką. Tak, jak nie możesz zniszczyć swojego odbicia w lustrze, tak nie możesz zniszczyć nic, co jest w tobie boskie: miłość, współczucie, niewinność, prawość… Możesz żyć według zasad demonich, ale nie oznacza to zniszczenia podstawowych wartości, w jakie człowiek został wyposażony przez Boga, by mógł być człowiekiem. Zbrodnią jest nie tyle to, co wyprawiają demoniska, lecz to, że ludzie się z tym godzą i jeden człowiek męczy/niszczy drugiego człowieka; demony nie mają siły sprawczej i gdy ludzie nie czynią zła, to zło nie istnieje w świecie ludzkim. Każda istota ludzka ma wolną wolę daną jej przez Boga i to od człowieka zależy, czy będzie folgował złu czy pójdzie za głosem dobra. Nawet, jeśli uważamy, że „zostaliśmy zmuszeni” do zrobienia czegoś złego, to i tak musieliśmy my sami, w naszej głowie? podjąć decyzję, że inaczej zrobić nie możemy. Ten moment podejmowania decyzji należy namierzyć i jest on kluczowy do osiągnięcia rozpoznania/samopoznania. A więc świadomego podejmowania decyzji.

    = „Czeka nas życie online. W każdej sekundzie, każdy człowiek, każdy przedmiot w jednej sieci […]”
    – przecież to „życie online” samo z siebie nie istnieje i jeżeli nie zrobią tego ludzie, to żadnego „online” nie będzie. Bo nawet takie coś nie ma możliwości stać się perpetuum mobile, samonapędzającym się algorytmem; wytraci to w którymś momencie energię i się wyzeruje.

    = „Nasza własność obsługiwana będzie z dowolnego punktu na świecie”
    – no, ktoś to będzie musiał przecież obsługiwać, nawet jeśli odbywało by się to na bazie super komputerów. Ale wiemy już dobrze, że nawet najbardziej super komputery są zwyczajnie głupie, bo są martwe i nie mają możliwości samorozwoju.

    = „Ważne będzie, do jakiego systemu wejdziesz, jaka korporacja wyznaczy ci twoją funkcję”
    – czy to się nazywa korporacja, jak dziś, czy „demokracja ateńska” (oparta na grupie osobników uprzywilejowanych, a reszta to służba i niewolnicy; ale my upieramy się dziś przy „demokracji” :)))) nie ma znaczenia, ponieważ w grupie każdy jej członek ma wyznaczone miejsce i nie może być „samych sprzątaczek” tak jak nie może być „samych dyrektorów”. Nie jest więc ważne, że jest podział na „funkcje”, lecz istotne jest, czy każdy jest na miejscu możliwie dla niego optymalnym. Ludzie to rozumieją i tylko idioci pchają się za wszelką cenę na stołki dyrektorskie.

    = „Biurokracja w obecnej formie praktycznie zniknie, funkcje państwa zostaną ograniczone do roli kontrolera, sędziego i prawodawcy. Część ważnych decyzji, które przejmą władze sądowe i ustawodawcze, będą aprobowane w otwartych głosowaniach online, co upamiętni epokę prostej demokracji.”
    – takie coś w ogóle nie zda egzaminu, ponieważ jedną z cech żywego człowieka jest jego nieprzewidywalność i zdolność do popełniania pomyłek. Jeden jedyny błędzik w tym super systemie i już wszystko leży! Planować można oczywiście wszystko, nawet to najbardziej niewykonalne, ale przecież niewykonalnego wykonać się nie da. Więc: tu gdzie człowiek, tu możliwości nie do przewidzenia.

    = „Tradycyjne środki masowego przekazu w końcu znikną, zostaną one zastąpione przez system wyboru treści, które staną się nowymi mediami”
    – „system wyboru treści” to też wybór i może być chybiony. Można się wytrenować w nie oglądaniu reklam na ekranie monitora patrząc na co innego poza nim i nawet najbardziej nachalne dziadostwo nie ma żadnego oddziaływania. No i można wyłączyć całą tą elektronikę.

    „Najważniejszym zawodem w mediach na świecie stanie się menedżer przepływów informacji”
    – no i to będzie przecież jakiś człowiek! Czyli ktoś z otworem na przyjmowanie jedzenia oraz jego wydalanie; ktoś kto musi się zastosować do wymogów fizjologii i nie ma przeproś. W głowie może mieć byle co, ale „dupy nie oszukasz”.

    = „Już dzisiaj producenci telefonów i systemów operacyjnych, serwisy pocztowe i sieci społecznościowe wiedzą wszystko o wszystkim”
    – no i co im z tego? To jest tak wielka masa informacji, że musi być uśredniona i w związku z tym dotyczyć może tylko ludzi „pośrodku”, ci z jednego i drugiego marginesu są na to podatni warunkowo, czyli są poza „kontrolą” i „wpływami”.

    = „Zobaczymy na naszych ekranach wskrzeszenie starych gwiazd, w swoich nowych filmach będą błyszczeć młodzi Marylin Monroego i Marlon Brando.Usłyszymy nowe piosenki Elvisa Presleya i Michaela Jacksona, prawdziwych aktorów coraz częściej zastępować będą wirtualni.”
    – niewykluczone jest, ale ci „wirtualni artyści :))) „ będą co najwyżej mogli się prezentować wirtualnej publice, bo ta żywa w dalszym ciągu będzie mogła podejmować własne decyzje, nawet jeżeli będzie to jedyna dostępna decyzja w postaci wyłączenia tego badziewia.

    = „Sami będziemy mogli brać udział w tworzeniu filmów i gier. Zamawiać swoje finały i rozwój wydarzeń, świat, kino i gry komputerowe połączą się w jedno”
    – no to po co te pretensje do garbatego żyda, że ma proste dzieci? Czy mielibyśmy bać się tego, co sami będziemy robić? Jaki w tym jest sens?

    = „Nieuchronnie pojawią się nowe dyscypliny sportowe, nowe globalne gry, dorównujące popularnością piłce nożnej”
    – ależ piłka nożna wcale nie jest popularna! Gdyby nie wielka kasa płacona tym ganiającym za piłką debilom, nikt by tego nie oglądał. Ale ludzie przebiegunowani na materializm widzą te miliony dolców biegające po boisku, a nie człowieka, dlatego ogłaszane jest publicznie, ile to taki zawodnik „jest wart”. Ci z czwartej ligi wcale nie „grają” gorzej, ale tam kasa po boisku nie biega, no to są dla gawiedzi mniej interesujący. Zmieniając algorytm z materialistycznego na duchowy można w mig zobaczyć idiotyzm „piłki nożnej”.

    = 1)„Zdobywać będę wykształcenie w domu, całe moje życie jest zapisane”,
    2)„Odbywam narady w łóżku”,
    3)„Moje towarzystwo ubezpieczeniowe kontroluje poziom cukru we krwi”,
    4)„Jestem na urodzinach przyjaciela, nie schodząc z kanapy”.
    – ad 1) i tak „całe moje życie jest zapisane”, choć tak naprawdę to akurat w Kundalini, czyli biorąc na język ludzki, PraMatce, Energii Początkowej determinującej płód, tak że nabiera on cech ludzkich. Potem, w biegu reinkarnacji jest to stosowane i tak każdy dostaje takich rodziców i środowisko, które jest dla niego w jego rozwoju najkorzystniejsze; może się to nam podobać albo i nie, bez znaczenia. Możemy to uznać za prawdę albo „między bajki włożyć”, też znaczenia to nie ma żadnego samo w sobie, a co najwyżej dla nas samych, ponieważ tym wyznaczamy kierunek własnego myślenia i tym samym własnego działania=jesteś kowalem swego losu.
    – ad 2) w sumie mój wybór
    – ad 3) to jest oszustwo z „poziomem cukru we krwi”. Człowiek ma w ciągu doby zmienny poziom cukru we krwi i to wynika z tego, co zjadł oraz z potrzeb jego organizmu; więc „kontrolowanie poziomu cukru we krwi” to jak badanie ilości wydalanego moczu – możesz sikać do menzurki i notować oraz uważać się za chorego, gdy sikasz „za dużo” albo „za mało”, stosując tabelki wymyślone przez konowałów.
    – ad 4) też twój wybór, bo możesz na takie urodziny „nie iść”.

    = „Właściwie, w tej chwilę zaczyna się nowy etap w życiu ludzkości – Wszechobejmująca Wirtualna Rzeczywistość”
    – czyli wirtualna rzeczywistość to wyłącznie ta, którą sam sobie robisz, ponieważ było nie było twoja głowa należy do ciebie i możesz nią mniej czy bardziej świadomie dysponować.

    = „Często widzimy ją w filmach”
    – ależ każdy film to Maha Maya, czyli Wielkie Złudzenie i ludzie przez te sto lat nieźle sobie z tym radzą.

    = „Bóg nie jest tym, który kieruje – Bóg jest tym, który pisze kod dając algorytmy rozwoju tworzącego środowiska”
    – wcale nie! Kody napisane przez Boga są od początku istnienia Wszechświata, to one są CAŁOŚCIĄ. A że w tej całości jakiś człowieczek sobie hasa i pisze cząstkowe kodziki, i mu się przy tym wydaje, że przechytrzył Boga, cóż… wariatów ci u nas dostatek. Gdyby człowiek był władny zmienić CAŁOŚĆ, zmieniłby i siebie, czyli biorąc na logikę, tego człowieka by nie było! Sam siebie by wyzerował, ponieważ nawet bawiąc się w kodowanie startuje on z pozycji jaką ma w CAŁOŚCI, nie jest on w oderwaniu od tej CAŁOŚCI i nigdy być nie może. Biorąc obrazowo: jak się nie obrócisz, dupa z tyłu. I jeżeli w dodatku człowiek usiłuje operować na swoim odbiciu w lustrze udając, że sam przy tym na sobie samym nic robić nie musi… tak się nie da. Można się uważać za mądrzejszego od Boga, ale co to zmienia w rzeczywistości?

    = „Programiści – bogowie nowego świata, właśnie oni będą tworzyć dla nas nieskończone światy, w których możemy być tymi kim zechcemy. Żyć tam, gdzie chcemy, i tak jak zechcemy. Żadnych ograniczeń – płać i żyj!”
    – teraz też tak każdy może, każdy, kto ma jakąś wyobraźnię. W myślach możemy skakać z planety na planetę i amerykańcy do tego stopnia w to uwierzyli, że chodzili na piechotę po Księżycu! Mierzymy odległości kosmiczne w latach świetlnych, ale w czym, w jakiej jednostce miary możemy zmierzyć myśl? Jest ona wszak swobodnie szybsza od światła!

    Biorąc ogólnie, wiemy tylko to, czego się dowiedzieliśmy z tego, co nam powiedziano albo co przeczytaliśmy. Samodzielnie sprawdziliśmy doprawdy niewielki ułamek z tego, o czym jesteśmy przekonani, że to nasza własna wiedza. I jest to całkowicie bezpodstawne przekonanie; im bardziej człowiek skierowany na ego, tym bardziej uważa on, że jest wyłącznym odkrywcą mądrości, także tych znanych od tysiącleci.
    Więc co? Jedną z możliwości jest samorealizacja, czyli pobudzenie PraEnergii, tej, która wie o nas wszystko autentycznie od początku świata, naszej formy od ameby do człowieka i nie jest to w oderwaniu od Boga i „naukowe”, lecz jest to częścią Boga, jako że i Bóg jest nauką i wiedzą. Samorealizację proponuje Sahaja Yoga. Kto chce, niech przyjdzie i weźmie Wodę Życia za darmo…

    • treborok Says:

      Nana,
      wywal te wszystkie ideologiczne bzdury, stwórz sobie swoja własna ideę, ,zamknij oczy i przypomnij sobie Twoje najszczęśliwsze chwile w życiu,.. i tak zacznij żyć. Reszta to tylko złudzenie, gra.

      • nana Says:

        Treborok, mogłeś zwyczajnie zignorować mój komentarz, ale go puściłeś. Czyżbyś był aż tak słaby, żeby sobie poprawiać nastrój bawiąc się w wujka dobra rada moim kosztem? Czyżby pan KrzysztofL. unieruchomiony numerem 503 error tak źle na Ciebie wpływał? Usuń mój wpis i wszystkie moje wpisy w ogóle, i może poczujesz się nawet jeszcze lepiej? Mnie to przecież wszystko jedno.

        • treborok Says:

          Nie rozumiem ciebie i podobnych tobie, po kiego grzybka (halucynogennego) drążyć dalej temat skoro jest już na wszystko za późno. Jeśli tego nie rozumiesz to napiszę to dużymi literami, jest już GAME OVER. Dlatego napisałem aby dać sobie spokój z opisami, poszukiwaniami, czas odrabiania lekcji jest zakończony. Jedyną w tej sytuacji drogą jest duchowość. Wybacz ale obrażanie się za tego typu słowa, to dziecinada, niedojrzałość. Nikt Ciebie nie obraża, nie każe zaprzestawać tego co robisz, twierdzę tylko, że można znaleźć o wiele bardziej pożyteczny sposób na życie. Natomiast jeśli Ci odpowiada twój kierunek, to wybacz, ale to twoja sprawa, rób co uważasz. W twojej kwestii wyraziłem tylko swoją opinię, bez żadnych personalnych wycieczek. Zawsze ceniłem Twoje opinie i zawsze coś w zrozumieniu świata znajdywałem. Teraz jest dla mnie czas na refleksje. Pozdrawiam Ciebie i życzę wiele dobrego.
          Pozdrawiam
          PS.Komentarz był ok, bardzo trafny.

  2. maniek II Says:

    …pokazales sie!…:))
    wiesz ….

    na ten caly transhumanizm i podobne wynaturzena nie „przyszlosc”- ta jest juz dawno!!…ale tak moze byc jesli my o tym zadecydujemy!!
    Woda – generator hho….i masz WSZYSTKO – prawie bezpla\tnie!! …kupilem z sasiadem 300L/H i sie smieje! – sa wieksze!
    dodatkowo dla upartych…/

    Click to access TeslaCompletePatentList.pdf

    sadzisz,ze klony moga zawojowac przyszlosc?…:))

    …probuja od tysiecy lat i zawsze dostaja po czterecg literach….:))
    wiesz o tym!…

  3. maniek II Says:

    …dowody….

  4. maniek II Says:

    ….dorzuce jeszcze jedno – bo az mnie trzesie!!…
    oprocz holografi uzytej w tym teatrze – o ktorej wiekszosc – nie ma zielonego pojecia….

    https://www.prisonplanet.pl/trend_trak/systemy_holograficzne_do_2025,p1504700240

    posluchaj o czym mowia Rosjanie!!…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: