Pascha. Święto skradzione przez chrześcijan.

Moja babcia, która była głęboko wierzącym człowiekiem nigdy nie wymawiała słowa „pascha”. Tylko pasKa. Na początku myślałem, że może po prostu przeinacza po swojemu to słowo, miała taki „punkcik” i mówiła „maKer”, zamiast „maCher”, „chrion”, zamiast „chron”, itd. Potem zastanawiałem się, czym pascha zawiniła, przecież niczego nieprzyzwoitego w tym słowie nie słychać. Spytałem o to babcię, a ta mi wyjaśniła, że w dawnych czasach wszyscy mówili „pasKa”, od nazwy formy do wypiekania świątecznego chleba.

CAŁOŚĆ

Reklamy